Katyń - skuteczne ludobójstwo

08.10.09, 10:00
www.youtube.com/watch?v=Gadz5ZOwBvQ
    • zuq1 Generalnie się zgadzam,... 08.10.09, 11:16
      ...ale co to za nieporozumienie z tymi "elitami"? Wszyscy
      zamordowani w Katyniu dzisiaj po 70 laty i tak by nie żyli lub mieli
      po 100 lat. Czy te "elity" nam przez te lata od 1940 nie wyrosły i
      nie zastąpiły tamtego pokolenia. Czy tylko elita może płodzić dalsze
      elity?
      • pisz_pan_na_berdyczow Re: Generalnie się zgadzam,... 08.10.09, 14:02
        zuq1 napisał:

        > ...ale co to za nieporozumienie z tymi "elitami"? Wszyscy
        > zamordowani w Katyniu dzisiaj po 70 laty i tak by nie żyli lub mieli
        > po 100 lat. Czy te "elity" nam przez te lata od 1940 nie wyrosły i
        > nie zastąpiły tamtego pokolenia. Czy tylko elita może płodzić dalsze
        > elity?

        No niby nie...toż jak szlachta w powstaniach wyginęła, to jej rolę przejęła
        inteligencja...problem w tym, że za komuny stworzono "elity zastępcze" - właśnie
        po to, by ni powstały autentyczne...Okrągły Stół zakonserwował ten stan...
        • zuq1 Re: Generalnie się zgadzam,... 08.10.09, 16:32
          Ale czy w Katyniu i innych miejscach te 22-25 tys. ludzi to byli
          wszyscy? Część była przecież "pod Niemcem", część na Zachodzie,
          część zginęła w POwstaniu Warszawskim, a jeszcze inni w katowniach
          UB... No tak, to właściwie nikt nie został z elit przedwojennych,
          OK. Jednak nadal nie uważam, że "eiltarność" jest dziedziczna.
          • pisz_pan_na_berdyczow Re: Generalnie się zgadzam,... 09.10.09, 21:44
            W pewnym stopniu elity rodzą elity...czy fizycznie, czy kształtując swoje
            "duchowe dzieci"...oczywiście niektóre narody "chłopskie" wykształcały w końcu
            elity same z siebie, chociaż przez wieki ich nie miały...inne, które elity
            straciły, odtwarzały nawet po wiekach nowe elity...czy coś takiego nastąpi w
            Polsce...a może już następuje...trudno mi odpowiedzieć...
Pełna wersja