Gość: eres2
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
27.10.09, 23:22
Żydzi a komuna
Motto:
Truizm: ulubiony przez wielu Polaków stereotyp: Żyd to komunista.
Fakt: ponad trzy miliony Polaków było z własnego wyboru członkami
komunistycznej partii – KPP/PPR/PZPR, będącej w istocie córką
bolszewickiej WKP/b-KPZR. Czy to nie dziwne, że fakt ten nie
wykreował inny stereotyp: Polak to komunista?
Setki tysięcy Polaków, wywodzących się ze wszystkich środowisk
społecznych, przez ponad pół wieku aktywnie wysługiwali się tajnym
służbom komunistycznych władców Polski jako płatni delatorzy i
różnej maści szpicle. Także i ten niezaprzeczalny fakt nie
przyczynił się do upowszechnienia stereotypu: Polak to donosiciel
.
Miliony Polaków znalazło się w czasie niemieckiej okupacji na
niemieckich listach narodowościowych (na osławionych Deutsche
Volkslisten), setki tysięcy polskich mężczyzn służyło w formacjach
militarnych hitlerowskich Niemiec, kilkanaście tysięcy polskich
przedwojennych policjantów („granatowych”) gorliwie uczestniczyło
wespół z niemieckim okupantem w prześladowaniach polskich obywateli;
także i te fakty nie sprawiły, aby utrwalił się stereotyp: Polak to
kolaborant (hitlerowskiego okupanta). Ba, wielu z uporem powtarza: „…
jedynie Polacy nie wsparli swoim udziałem niemieckie siły zbrojne”.
Pewnym środowiskom kresowych Żydów zasadnie zarzuca się aktywną
służalczość wobec sowieckiego okupanta (wrzesień 1939 -1941); wielu
naiwnych kresowych Żydów wysługiwało się sowietom, uwierzyło w
obłudne komunistyczne slogany. Wzajemna kokieteria najczęściej
szybko się kończyła - władza sowiecka rychło potraktowała Żydów
podobnie jak wszystkich polskich obywateli zamieszkałych na terenach
okupowanych.
Szymon Wiesenthal: „Zagrożenie dla Żyda pojawiało się wtedy, gdy
NKWD zakwalifikowało go jako >>syjonistę<<, albo jako >>wroga
klasowego<<. Generalnie nieszczęście polegało na tym, że wielu Żydów
wykonywało zawód dla Sowietów szczególnie podejrzany: kupca,
handlarza, pośrednika w obrocie nieruchomościami, bankowca.
Duże niebezpieczeństwo groziło ze strony miejscowych
komunistów, którzy wkradali się w łaski władzy okupacyjnej,
dostarczali jej informacje, listy z nazwiskami i donosy. Wśród tych
ludzi byli również komuniści żydowscy, ja sam byłem również
wystawiony na ryzyko niegodziwości ze strony moich żydowskich
kolegów – komunistów.
We Lwowie schroniło się dziesiątki tysięcy Żydów, także
pochodzących z Austrii i Niemiec, którzy uciekli do strefy
sowieckiej z terenów zajętych przez Niemców. Od nich dowiedzieliśmy
się z przerażeniem o okrucieństwach, których dopuszczały się w
Polsce SS i Gestapo.
Uciekinierzy spodziewali się ocalenia pod sowieckim panowaniem,
tymczasem spotkał ich srogi zawód. W końcu maja 1940 roku wyłuskano
żydowskich uciekinierów z miejsc zamieszkania – wśród nich
również komunistów – i wtłoczono ich do uprzednio podstawionych
wagonów. Ze Lwowa i okolic deportowano na Syberię i inne
niezagospodarowane tereny ZSRR pięćdziesiąt tysięcy Żydów, którzy
zbiegli z ziem polskich okupowanych przez Niemców.
[…] Jako należący do >>klasy kapitalistów<< straciłem dobrą pracę w
biurze projektowym i musiałem zadowolić się otrzymaną przez
protekcję pracą w zakładzie produkującym pierze pościelowe.
Obowiązywał przepis, że każdy obywatel musi pracować.”
Szymona Wiesenthala los pod okupacją sowiecką nie był dla kresowego
Żyda przypadkiem odosobnionym, dla większości kresowych Żydów i dla
owych żydowskich uciekinierów stał się regułą.
Marek Jan Chodakiewicz („Żydzi i Polacy 1918-1955”) pisząc o
traktowaniu na terenach okupowanych przez sowietów polskiej
inteligencji przez komunizujących Żydów stwierdza: „Analogicznego
traktowania doświadczyli też Żydzi, których uznano za >>burżujów<<
czy >>pachołków polskich panów<<. Już wkrótce do polskich patriotów
dołączyli w sowieckich więzieniach rozmaici żydowscy >>wrogowie
ludu<<: nauczyciele religii, drobni handlarze, działacze społeczni i
inni tego typu >>przestępcy<<. Masowo aresztowano również uchodźców
żydowskich z zaboru niemieckiego.”
W raporcie Delegata na Kraj rządu emigracyjnego
zatytułowanego „Deportacje ze wschodnich terytoriów Polski w latach
1939-1941” można przeczytać: „Deportacje dotknęły wszystkie cztery
narodowości zamieszkujące te terytoria: Polaków, Żydów, Ukraińców i
Białorusinów. Politycznie aktywne grupy ze sfer wszystkich czterech
narodowości były dotknięte w podobny sposób, ponieważ miernik
stosowany do wszystkich czterech populacji był ten sam [
podkreślenie - eres]: w stosunku do wszystkich z nich główne
uderzenie było w praktyce stosowane przeciwko lewicowym
organizacjom. Ale w masowych deportacjach było pewne zróżnicowanie.
Główną grupą byli Polacy, którzy stanowili około 52% deportowanych.
Następnie szli Żydzi, których udział był około 30%. W końcu Ukraińcy
i Białorusini stanowili około 18-20%.
(Londyn, Instytut Historyczny im. gen. Sikorskiego A.N.73/11).
Żydów - wg tego raportu - wywieziono 30%, natomiast z przedwojennych
statystyk wynika, że Żydzi stanowili 11% całej ludności zamieszkałej
przed drugą wojną światową na naszych kresach wschodnich.