red.Wojciechowski-nieustanny obrońca UPA

29.10.09, 22:39
relatywizm moralny wiecznie żywy.zdaniem Wojciechowskiego
ludobójstwo ludności polskiej na Wołyniu i Podolu była wynikiem
kilku wieków polskiej dominacji i lekceważenia ukraińskich
aspiracji.pomijam juz fakt,że kilka wieków temu obowiazywały
powszechnie inne zasady i inne obyczaje ale zastanawia to ciagłe
rozgrzeszanie i odpuszczanie win ukraińskich i nieustanne wybielanie
UPA.
zdaniem Wojciechowskiego złudne jest w Polsce przekonanie,że to
Polacy byli ofiarą ukraińskich nacjonalistów a polskie winy w naszej
wspólnej historii są minimalne.dzieki temu epokowemu oświadczeniu
już wiem,że 100 tysięcy naszych obywateli zostało bestialsko
wymordowanych za winy naszych przodków z wieków bardzo przeszłych.
czy p.Wojciechowski ma coś wspólnego z przyzwoitością?o innych
rzeczach już nie wspomne.
    • humbak Re: red.Wojciechowski-nieustanny obrońca UPA 29.10.09, 22:43
      Nawciskał nam Wielki Brat że przez wieki okupowaliśmy ziemie Rusi należącej przecież z definicji do Moskwy i masz takich masochistów historycznych.
      • venus99 Re: red.Wojciechowski-nieustanny obrońca UPA 29.10.09, 22:54
        to nie jest masochizm.to jest łajdactwo.
        • hummer Jaki procent Polaków żył na tamtych ziemiach 30.10.09, 00:58
          venus99 napisał:

          > to nie jest masochizm.to jest łajdactwo.

          I jak to się przekładało na urzędy?
          • adam81w A co za różnica jaki? 30.10.09, 01:09
            hummer napisał:

            > venus99 napisał:
            >
            > > to nie jest masochizm.to jest łajdactwo.
            >
            > I jak to się przekładało na urzędy?
            >

            W każdym razie duży, w wielu miastach bardzo duży.
            • hummer Okupanci :) 30.10.09, 01:11
              Nieliczna społeczność i 100% dominacji w administracji.

              Jeśli ktoś nie jest kretynem, jaki tego mógł być koniec?
              • zoil44elwer Re: Okupanci :) 30.10.09, 01:38
                hummer napisał:

                > Nieliczna społeczność i 100% dominacji w administracji.
                >
                > Jeśli ktoś nie jest kretynem, jaki tego mógł być koniec?
                >
                Tymczasowa administracja!
              • venus99 Re: Okupanci :) 30.10.09, 07:51
                co w sposób oczywisty usprawiedliwia i rozgrzesza ludobójstwo.
          • venus99 Re: Jaki procent Polaków żył na tamtych ziemiach 30.10.09, 07:50
            proporcjonalnie do wykształcenia.
        • zoil44elwer Re: red.Wojciechowski-nieustanny obrońca UPA 30.10.09, 01:48
          Łajdak Juszczenko,toć to je zdrada Kaczystanu!!
      • zoil44elwer Re: red.Wojciechowski-nieustanny obrońca UPA 30.10.09, 01:41
        POwiedz mondralo czerni ukraińskiej i litewskiej jakoby to byli polskie"ziemla"!!
    • adam81w Re: red.Wojciechowski-nieustanny obrońca UPA 30.10.09, 00:51
      Jeśli Polak, polski dziennikarz pisze cokolwiek nie mając na uwadze, nie
      stawiając dobra Polski i Polaków jako dobra najważniejszego to ja nie wiem. Nie
      wiem jak napisał p. Wojciechowski ale tzw. "rozumienie" tzw. "racji" innych
      narodów do naszych ziem jest dla mnie chore. Polak powinien dbać o swoje
      interesy i o swój naród a nie o obce.
      • taziuta O, tak właśnie brzmi polski nacjonalista! 30.10.09, 06:29
        adam81w napisał:

        > Jeśli Polak, polski dziennikarz pisze cokolwiek nie mając na
        > uwadze, nie stawiając dobra Polski i Polaków jako dobra
        > najważniejszego to ja nie wiem. Nie wiem jak napisał p.
        > Wojciechowski ale tzw. "rozumienie" tzw. "racji" innych
        > narodów do naszych ziem jest dla mnie chore. Polak powinien dbać o
        > swoje interesy i o swój naród a nie o obce.

        Polak powinien starać się zrozumieć historię i związki przyczynowo-
        skutkowe, jeśli chce się czymś różnić od nacjonalistów rosyjskich,
        którzy zaprzeczają sowieckiej zbrodni w Katyniu...
        • venus99 Re: O, tak właśnie brzmi polski nacjonalista! 30.10.09, 07:52
          i od ukrańskich nacjonalistów zaprzeczających zbrodniom UPA.
    • zoil44elwer Re: red.Wojciechowski-nieustanny obrońca UPA 30.10.09, 01:33
      Dolnośląskie Ślonzoki mit Ukrainien pod wodzą Grzesia?
      • hummer Np. Jan Miodek 30.10.09, 01:40
        Wrocławianin z Tarnowskich Gór.
        • zoil44elwer Re: Np. Jan Miodek 30.10.09, 01:44
          Dyć terozki jo pobrusza,a ty poczywoj!Język ślonski,starszy brat języka
          polskiego,gorole!!
    • wariant_b Re: red.Wojciechowski-nieustanny obrońca UPA 30.10.09, 07:50
      venus99 napisał:
      > ... dzieki temu epokowemu oświadczeniu już wiem ...

      Nic nie wiesz, a najgorsze jest to, że nic nie chcesz wiedzieć.
      • venus99 Re: red.Wojciechowski-nieustanny obrońca UPA 30.10.09, 08:24
        w przeciwieństwie do ciebie?może podzielisz się wiedzą?
    • Gość: eres2 Re: red.Wojciechowski-nieustanny obrońca UPA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.09, 00:22
      Venus: dzieki temu epokowemu oświadczeniu już wiem,że 100 tysięcy
      naszych obywateli zostało bestialsko wymordowanych za winy naszych
      przodków z wieków bardzo przeszłych. czy p.Wojciechowski ma coś
      wspólnego z przyzwoitością?o innych rzeczach już nie wspomne.

      eres: Nie tylko „z wieków bardzo przeszłych”, szanowna Venus, choć
      echa owych „wieków bardzo przeszłych” słychać gdzieniegdzie na
      Ukrainie ponoć do dzisiaj; w pewnych dzielnicach Ukrainy można i
      dziś usłyszeć pomstowanie: „szczob tebi swiata Kodnia ne minuła
      ” („oby cię Święta Kodnia nie ominęła”).
      Przekleństwo wywodzi się z konfliktów polsko-ukraińskich sięgających
      właśnie owych „wieków bardzo przeszłych”. Pamiętają nam Polakom
      Ukraińcy wiele dawnych krzywd, także i osławioną rzeź z połowy 1768
      r., eufemicznie określaną jako dokonaną przez władze polskie
      pacyfikację buntów chłopstwa ukraińskiego. Kierował nią kasztelan
      kijowski Józef Stępkowski, zwany „krwawym” lub „strasznym”. Wówczas
      to w Kodni koło Żytomierza oraz w kilku innych miejscowościach
      ukraińskich zabito (wbijano na pal, ścinano toporem, darto pasy,
      wieszano) kilka tysięcy osób.

      Nie łatwo dokonać „bilansu bólu” obu narodów. O cierpieniach Polaków
      doznanych w latach 40. z rąk Ukraińców napisano tomy, że wspomnę
      choćby o wydanym przed kilkoma latami, grubym, dwutomowym zbiorze
      tych opisów i zdjęć zebranych przez historyków p.p. Siemaszków.
      Podobne opisy i fotografie zbrodni dokonanych przez Polaków na
      Ukraińcach trudno uświadczyć w polskich publikacjach.
      Historycy peerelowscy opis historii stosunków polsko-ukraińskich
      sprowadzali niemal wyłącznie do jednego stereotypu Ukraińcy
      = „Lachiw rizaty”. Do nauki w szkołach służyła niemal jako
      podręcznik powieść autorstwa politruka Gerharda -"Łuny w
      Bieszczadach", a społeczeństwo ogłupiano filmem "Ogniomistrz Kaleń".

      Tu i ówdzie pisze się - choć nieśmiało - i o naszych grzechach wobec
      bratniego narodu ukraińskiego. Niemal każdy taki głos spotyka się z
      gniewną reakcją ludzi, dla których nasze, Polaków grzechy nie
      istnieją albo są negowane.
      Współczesne publikacje ograniczają się - co najwyżej - do suchych
      faktów. Ale i większość nawet tych faktów znamy dopiero od niewielu
      lat. Mniemam, że nawet one nie są zbyt wielu Polakom znane. Są tacy,
      którzy ich znać nie chcą.
      W pracach naszych historyków niełatwo jest znaleźć jakieś ślady ich
      trudu policzenia ofiar ukraińskich (z reguły niewinnych kobiet i
      dzieci), choćby tych z okresu osławionych akcji pacyfikacyjnych
      dokonywanych przez wojska gen. Hallera, czy tak zwanej akcji
      polonizacyjnej i brutalnego nawracania przez polskie wojsko na
      rzymski katolicyzm prawosławnych i greckokatolickich Ukraińców
      Chełmszczyzny (lata 1936 – 1938), owych nieszczęsnych akcji
      przypominających germanizację Wielkopolski z lat niemieckiej
      okupacji (hitlerowskie czystki etniczne w tzw. Warthegau). O akcjach
      skierowanych przeciw Ukraińcom pisze historyk T.A. Olszański: „Był
      to akt zbrodniczej wręcz głupoty, nawet z punktu widzenia polskiej
      racji stanu. Oto w przededniu wojny, z którą władze te miały
      obowiązek się liczyć, rozpoczęto przymusowe nawracanie na katolicyzm
      prawosławnych mieszkańców Chełmszczyzny, uważając ich za
      zruszczonych Polaków. W toku tej akcji wojsko niszczyło cerkwie i
      kaplice prawosławne i wysiedlało duchownych prawosławnych. [...] Do
      końca 1938 roku, kiedy to akcję wstrzymano, zniszczono w ten sposób
      91 cerkwi, w tym 20 zbudowanych po pierwszej wojnie światowej z
      zezwoleniem władz, 10 kaplic i 26 domów modlitwy. 4 cerkwie i 4
      kaplice odebrano prawosławnym [...]. Akcja ta, prowadzona na
      terenach, gdzie dotychczas nie było większych napięć w stosunkach
      narodowościowych, a w toku której wojsko niejednokrotnie łamało siłą
      opór parafian, co pociągało za sobą ofiary śmiertelne, przysporzyła
      Polsce i Polakom nowych rzesz nieprzejednanych wrogów, a dla
      ludności Chełmszczyzny i Wołynia stała się podstawowym
      doświadczeniem, kształtującym w następnym okresie ich stosunek do
      Polaków”.

      [Nawiązując do zbrojnych działań pacyfikacyjnych gen. Hallera
      warto przypomnieć, że w jednej z depesz słanych „z fronu”
      przez „błękitnego” generała Piłsudskiemu tenże donosi, że w jednej
      z akcji przeciw Ukraińcom był zmuszony wziąć jeńców żywych
      , bo byli nieletni.]


      Lata później, w maju 1943 roku Polacy rzucili brzemienne w krwawe
      skutki hasło „odpłaty za Wołyń”. W marcu 1944 r. nastąpiła kolejna
      ofensywa polska przeciw UPA skoordynowana z działaniami walczącej
      pod Włodzimierzem Wołyńskim w ramach „Burzy” 27 DP AK. W toku tej
      akcji spalono kilkadziesiąt ukraińskich wsi, a w Sahryniu
      wymordowano całą ukraińską ludność – 500 czy nawet 800 osób.
      Odrębny rozdział to akcja „Wisła”. O polskim terrorze pisali Szota i
      Szcześniak w swej monografii „Droga do nikąd” (ograniczona liczba
      wydanych egzemplarzy tej książki trafiła wyłącznie do wybranych
      bibliotek, m.in. do komitetów wojewódzkich PZPR), gdzie autorzy
      wymieniają napady na ukraińskie wsie Piskorowice, Pawłokomę i
      Wierzchowiny. W. Nowacki pisze wprost (w „Z walk przeciw zbrojnemu
      podziemiu 1944-47”; 1966 r.) o okrucieństwie wojsk LWP, o stosowaniu
      zasady zbiorowej odpowiedzialności, o tym, że wojska kierowały się
      przeciw wsiom, a nie przeciw partyzantce. Jak pisze autor, w
      omawianym okresie w woj. rzeszowskim „zabito 1000 osób z oddziałów
      UPA i ludności cywilnej, przy stratach własnych 18 zabitych”.
      Historyk T.A.Olszański pisze: „Szczytowe rozmiary osiągnął terror
      antyukraiński w 1945 r.. W marcu tego roku Wojska Wewnętrzne
      zamordowały ok. 540 mieszkańców Starego Lublińca, a w kwietniu – 400
      mieszkańców Gorajca, w marcu samoobrony chłopskie z udziałem
      jakiegoś oddziału leśnego wymordowały ok. 300 Ukraińców w
      Pawłokomie, a oddział NSZ – 400 skoncentrowanych już do wysiedlenia
      Ukraińców w Piskorowicach. Inny oddział NSZ dokonał w czerwcu 45 r.
      napadu na Wierzchowiny, mordując ok. 200 osób, w tym 65 dzieci.
      Liczne były też wypadki mordowania księży greckokatolickich i
      prawosławnych, zazwyczaj wraz z ich rodzinami. Zginęło ich łącznie
      ponad 30. Wedle danych UBP tylko od marca do czerwca 1945 r. z rąk
      polskich formacji podziemnych zginęło przeszło 1500 Ukraińców”.

      Fakt niezaprzeczalny - czystki etniczne zaplanowała OUN, a jej
      zbrodniczą realizację zlecono UPA. Ale czystki etniczne planowali
      także Polacy, tyle że zaplanowali ją narodowcy, a wykonali
      komuniści. Nad planami takimi pracowano (w czasie okupacji
      hitlerowskiej) w Oddziale Operacyjnym sztabu Związku Jaszczurczego
      (później przeformowanego w Narodowe Siły Zbrojne). Mając na
      względzie swoje zainteresowania na zachodzie Związek Jaszczurczy
      przywiązywał szczególną wagę do organizowania okręgów pomorskiego,
      łódzkiego i śląskiego. Jednocześnie Oddział Operacyjny sztabu ZJ
      opracowywał zajęcie ziem po Odrę i Nysę z chwilą załamania się
      Niemiec hitlerowskich. Okręgi zachodnie Związku Jaszczurczego
      miały „z chwilą cofania się Niemców wyniszczyć wszystkie
      pozostałości poniemieckie
      , czym spowodować masowy i paniczny
      odpływ ludności niemieckiej na zachód”.

      • venus99 Re: red.Wojciechowski-nieustanny obrońca UPA 03.11.09, 21:32
        podejrzewam,że wbrew pozorom jesteśmy całkowicie zgodni w
        poglądach.jestem przekonany,że nigdzie nie zaprzeczałem polskim
        winom w stosunku do Ukranców.fakty pozostają faktami.
        zwracam jedynie uwagę,że w wiekach przeszłych kiedy ludzie rźneli
        się bez opamietania panowały jednak inne zasady moralne i inne
        obyczaje.usprawiedliwianie ludobójstwa dokonywanego przez upowców
        działalnością naszych przedków przed kilkoma wiekami albo też
        burzeniem cerkwi w latach 30 jest niemoralne.
        mam i zawsze będę miał pretensje do tych Ukraińców,którzy
        zaprzeczają faktom,nie mają odwagi przyznać,że w bestialski sposób
        wymordowano tysiące bezbronnych ludzi,mimo ewidentnych dowodów
        zbrodni wielbią UPA,stawiają pomniki Banderze i Szuchewyczowi.

        robią to między innymi na łamach gazet wydawanych w Polsce,za
        polskie pieniądze,przy całkowitym milczeniu władz.
        nie widzę żadnego powodu żeby o tym nie pisać i przede wszystkim
        pamietać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja