Dodaj do ulubionych

A co takiego zrobił ten Morel

03.02.13, 19:08
Ano, współuczestniczył w zamordowaniu po wojnie ok. 1500 polaków.
Dlaczego my o tym nie dyskutujemy ?





--------------
Cytat: "kecawa: coraz częściej lemingi milczą i zaczynają coś kojarzyć - ostatnio przemykają ze spuszczonymi głowy zaciskają zęby, że zrobiono z nich idiotów"

m.c.hrabia napisał: bo jako leming się gubię.
Obserwuj wątek
      • niezdeprawowany6 Re: A co takiego zrobił ten Morel 03.02.13, 19:14
        tu akurat w książce "Oko za oko" prawda wyłazi...co ty na to ?




        --------------
        Cytat: "kecawa: coraz częściej lemingi milczą i zaczynają coś kojarzyć - ostatnio przemykają ze spuszczonymi głowy zaciskają zęby, że zrobiono z nich idiotów"

        m.c.hrabia napisał: bo jako leming się gubię.
          • bmw1-953 Re: A co takiego zrobił ten Morel 03.02.13, 20:03
            Jedyna prawda ciulu, że nie zabieraj głosu, jak nie masz nic do powiedzenia w powyższym temacie.

            99venus napisał:

            > jedyna prawda jest tak,że ciulu nie znasz ortografii.zastosuj się lepiej do rad
            > y Pawłowicz i s...j.
            • erka-4 no właśnie... 05.02.13, 07:14
              bmw1-953 napisała:

              Jedyna prawda ciulu, że nie zabieraj głosu, jak nie masz nic do powiedzenia w p
              owyższym temacie.


              ...to jet metoda niektórych "bardzo poważnych "forumowiczów' jak nie chamstwem to lekcją ortografi zasłaniają swą niewiedzę.
              Był on mordercą niezłym i dziw bierze,że żyjąc na koniec w Israelu pobierał jeszcze polską emeryturę i za co ??? za morderstwa na Polakach.
      • bmw1-953 Re: Dyskutuj! 03.02.13, 19:37
        Co takiego Jacka, czy Marinera obchodzą Polacy? Oni się przecież zupełnie nie utożsamiają z tym narodem. Co innego, gdyby to dotyczyło morderstwa 1500 Żydów. Oooo to, to zupełnie co innego!!!!!! Wyobrażam sobie ten zgiełk i skomlenie , jakie by tutaj na tym forum powstało. I taki Pasikowski zaraz by drugie "Pokłosie"-bis stworzył.

        mariner4 napisał:

        > M.
        • x2468 Re: Dyskutuj! 04.02.13, 00:08
          Co ciebie idiotko interesują Polacy.W czasie wojny zginęło w Lambsdorf od 40-100 tysięcy jeńców w tym wielu Polaków. Swołocz wielbiąca BMW nie zająknęła się o tym nawet jednym słowem.
          Polaków macie głęboko w d...Wy chcecie tylko dowalić Żydom. A tymczasem...
          Pierwszym komendantem Obozu Pracy, od połowy lipca do 10 października 1945 roku, był sierżant milicji Czesław Gęborski. Po Gęborskim, od 11 października do grudnia 1945, komendantem był Alojzy Nawój, a po nim (do marca 1946) Stanisław Drzemalski. Ostatnim komendantem był, od kwietnia 1946 aż do jego likwidacji w październiku, Alojzy Szebesta, który później został pracownikiem gminy i wójtem Łambinowic, co dało mu możliwość usunięcia wykazu zmarłych w Obozie Pracy i zacierania innych śladów po jego funkcjonowaniu.Kiedy Morel byl komendantem obozu w Lambinowicach?
          • bmw1-953 Re: Dyskutuj! 04.02.13, 08:14
            Dowalić Żydom? Chyba żartujesz. To raczej wybiórcza dowala na okrągło nam Polakom, doszukując się w naszej historii co smakowitszych dla siebie kąsków. My sie tylko usiłujemy bronić. Nie darmo ktoś tu na forum napisał, że nie ma drugiej takiej gazety, która by tyle uczyniła dla krzewienia antysemityzmu, co Wyborcza. A co do meritum sprawy, to chyba nie usiłujesz przekonywać, że Morel był niewinnym aniołkiem?

            x2468 napisał:

            > Co ciebie idiotko interesują Polacy.W czasie wojny zginęło w Lambsdorf od 40-10
            > 0 tysięcy jeńców w tym wielu Polaków. Swołocz wielbiąca BMW nie zająknęła się
            > o tym nawet jednym słowem.
            > Polaków macie głęboko w d...Wy chcecie tylko dowalić Żydom. A tymczasem...
            • wariant_b Re: Dyskutuj! 04.02.13, 09:34
              bmw1-953 napisała:
              > To raczej wybiórcza dowala na okrągło nam Polakom...

              Kolejny raz papiery na potwierdzenie poproszę, bo to "nam Polakom"
              wygląda na prowokację agentów obcych służb.
            • mariner4 Co znaczy "nam Polakom"? 04.02.13, 10:45
              jeszcze jeden kretyn co się wypowiada w imieniu wszystkich Polaków. Ja też jestem Polakiem i nie czuję, żeby mnie GW dowalała. Czytaj "Nasz Dziennik" i się odp... od Polaków. Masz wybór.
              Jasne? Cenzury Ci się zachciewa?
              M.
    • wujcio44 Re: A co takiego zrobił ten Morel 03.02.13, 19:31
      niezdeprawowany6 napisał:

      > Ano, współuczestniczył w zamordowaniu po wojnie ok. 1500 polaków.

      Nie mordował Polaków, tylko eliminował ukrytą opcję niemiecką.





      > --------------
      > Cytat: "kecawa: coraz częściej lemingi milczą i zaczynają coś
    • gat45 A o czym dyskutować ? 03.02.13, 20:09
      Podlec to podlec i chyba nikt go nie broni.

      Jeżeli rzeczywiście dostaje polską emeryturę - to gdzie są odpowiednie władze kontrolne od tylu lat ? Chyba że kontrolę przeprowadzono i nie ma podstaw prawnych do jej odebrania. Byłoby to dość szokujące moralnie, ale nie byłby to ani pierwszy taki przypadek w historii, ani niestety ostatni.
      • niezdeprawowany6 Re: A o czym dyskutować ? 03.02.13, 20:50
        jak wieść niesie, ponad połowa sejmu to sami starsi "chopcy" w wierze, czy jakoś tam...
        a więc ?





        --------------
        Cytat: "kecawa: coraz częściej lemingi milczą i zaczynają coś kojarzyć - ostatnio przemykają ze spuszczonymi głowy zaciskają zęby, że zrobiono z nich idiotów"

        m.c.hrabia napisał: bo jako leming się gubię.
    • silesius.monachijski.16 Bo to byl kumpel starych Geberta i Michnika, 03.02.13, 21:26
      papusiow obecnych redaktorow GWna; a ze wicenaczelna GWna byla kieedys Luczywo, corcia tworcy staalinowskiej cenzury Chabera, to przeciez wiadomo, ze w GWnie cenzura w poszanowaniu

      niezdeprawowany6 napisał:

      > Ano, współuczestniczył w zamordowaniu po wojnie ok. 1500 polaków.
      > Dlaczego my o tym nie dyskutujemy ?
      >
      >
      >
      >
      >
      > --------------
      > Cytat: "kecawa: coraz częściej lemingi milczą i zaczynają coś kojarzyć - ostatn
      > io przemykają ze spuszczonymi głowy zaciskają zęby, że zrobiono z nich idiotów
      > "
      >
      > m.c.hrabia napisał: bo jako leming się gubię.
        • x2468 Re: Bo to byl kumpel starych Geberta i Michnika, 03.02.13, 23:19
          Wystarczy sięgnąć ręka. Kryze 250-300 osb,Widaj 106 osob,Ostapowicz 143 osoby,Karczmarz 31 osob,Krupski 33,Furtak 21,Dziowy 25,Badecki 24,Drochomirecki 11, Rozanski 8,Ochnio 15,Janowski 28, Szelinski 9,Kapczuk 18 KS,Lercel 14 ,Kubrycht12,Abramowicz 19,Garnowski 23, 18 Jeczmyk i mozna tak do rana.To tylko w sadach Warszawskich.
        • eres2 niezdeprawowanemu o zdeprawowanych czyli (cz.l) 03.02.13, 23:41
          Gęborski, Morel i inni
          Ewald Polok: Za powojennym obozowym drutem - Łambinowice
          Minęło ponad 50 lat od zakończenia wojny na mapie Śląska pozostało sporo białych plam związanych z ludobójstwem na Ślązakach. W trakcie trwania i zaraz po zakończeniu wojny zwycięzcy - Związek Radziecki i Polska, bezpardonowo poczynali sobie z mieszkańcami naszego regionu. Ślązakami. Już 29 stycznia 1945 roku Aleksander Zawadzki wydał zarządzenie w sprawie "likwidacji wszelkich śladów okupacji niemieckiej i dla zamanifestowania polskości Śląska". Na mocy tego zarządzenia postanowiono wysiedlić niemieckich Ślązaków i Niemców ze Śląska. Uczestników konferencji trzech mocarstw w Poczdamie, postawiono częściowo przed faktem dokonanym, gdyż do jej rozpoczęcia w lipcu 1945 roku wysiedlono 400 000 osób. Jakie trudności odpowiednie urzędy wówczas posiadały, chcąc odróżnić Polaka od Niemca można sobie, znając Śląsk i Ślązaków, wyobrazić. Wprowadzono weryfikację, w trakcie której każdy mieszkaniec Śląska musiał się opowiedzieć za Polską, jeżeli tego nie uczynił, został wydalony ze swego miejsca zamieszkania, wywieziony do Niemiec lub skierowany do obozu.
          Różnie to z tym wydalaniem bywało, jednych okradano, bito, kazano czekać dniami na transport, wywożono nieludzkich warunkach, gdzie w czasie podróży sporo osób umierało, innych umieszczano w obozach zwanych pięknie - obozami pracy, w których tysiące osób zmarło z głodu, z powodu chorób, pobicia a część po prostu zamordowano. Znane są takie obozy. Najgorsze z nich to obozy w Mysłowicach, Jaworznie a szczególnie często wzmiankowany był i jest nadal obóz w Łambinowicach koło Niemodlina. Mówi się o nim między innymi dlatego, że przez prawie półwiecze władze polskie nie były w stanie przyznać się do popełnionych tam zbrodni, mało tego, zarzucano zachodnim a szczególnie niemieckim środkom masowego przekazu, że jątrzą, chcą doprowadzić do nieufności wobec Polski i że to wszystko jest tylko antypolską akcją rewizjonistów, którzy chcą zatuszować kłamstwem hitlerowskie zbrodnie.
          Po 47 latach po raz pierwszy przyznano, że na zachodzie nie tak bez podstaw oskarżono kierownictwo obozu w Łambinowicach o masowe mordy na osadzony cli tam mężczyznach, kobietach i dzieciach. W międzyczasie ukazało się kilka artykułów w polskiej prasie, które przyznają, że były różne "niedociągnięcia" i "nieporozumienia", ale często nie chce się do dziś nazwać sprawy po imieniu. W publikacjach próbuje się podważać wypowiedzi byłych więźniów obozu, zaniża dane, kołuje, tak jak gdyby nie można było jasno i otwarcie przyznać - tak, jesteśmy winni, popełniliśmy przestępstwo.
          Książka E. Nowaka - Cień Łambinowic, wydana w 1991 r. wyjaśniła niektóre aspekty a znalezione w 1992 roku trzy zeszyty i dwie luźne kartki części obozowego rejestru, nie pozostawiły żadnych wątpliwości, choć ciągle jeszcze kupczy się ilością zmarłych i zabitych. Zdawałoby się, że przyszedł okres prawdy a jednak jak widać, przyznanie się do niej, jest bardzo trudne. Dotychczas różnego rodzaju przestępstwa i mordy składało się na karb Niemców i Rosjan (tak jak zbrodnie katyńskie miały być popełnione przez Niemców), a teraz nagle należy powiedzieć - myśmy także w aureoli nie chodzili. To jest bardzo trudne.
          Gmatwa się, próbuje zmieniać, ukazywać półprawdy. Po co? Czyżby prawda znowu komuś nie odpowiadała?
          My Ślązacy chcemy całej prawdy. W obozach zginęło sporo naszych współbraci. Dla nas obojętnym jest, że część z nich mówiła tylko językiem niemieckim, część czeskim, część gwarą - to byli Ślązacy z krwi i kości. Na Śląsku zawsze mówiło się różnymi językami.
          Przykładowo w Grodźcu koło Ozimka mieszkali czescy Ślązacy, którzy w ramach wysiedlania Ślązaków niemieckich i Niemców zostali także pozbawieni ojczyzny. Jakim prawem? Na jakiej podstawie? Konferencja poczdamska mówiła o przesiedleniu Niemców (czytaj. Ślązaków niemieckich) w żadnym punkcie nie było mowy o Ślązakach czeskich. Czyżby w ramach "czystki etnicznej", trzeba było także wyrugować to co nie było czysto polskie?
          Ale wracając do Łambinowic. Wg. lekarza poobozowego dr Essera, który prowadził prywatny tajemny rejestr, w obozie przebywały 8064 osoby, z czego 7236 dorosłe i 828 dzieci. Strona Polska przyznała w 1991 roku, że osadzono tam około 6-7 tys. Wg. Essera zginęło 6. 480 mężczyzn, kobiet i dzieci. Prokuratura w Hagen (Niemcy), wszczęła przed laty postępowanie przeciw polskim strażnikom, zarzucając im spowodowanie czynne i bierne śmierci 6.480 osób. Jeden z osadzonych w obozie p. Thiel twierdzi, że zginęły tam 3292 osoby. Trudno po tylu latach te dane zrewidować, udowodnić, jak i stwierdzić, iż są nieprawdziwe. Tym, bardziej, że odnaleziono tylko część obozowej ewidencji a z niej wynika, iż niektórych zamordowanych do niej nie wpisano. Sprawę związana z ilością osób pochowanych na terenie obozu, można było raz na zawsze załatwić w czasie rozprawy w 1958 roku, gdyby Sąd Wojewódzki w Opolu zdecydował się wówczas na ekshumację zwłok.
          • eres2 niezdeprawowanemu o zdeprawowanych czyli (cz. ll) 03.02.13, 23:42
            Przypomnę co działo się w Łambinowicach, ponieważ nie wszyscy znają te sprawy. Część słyszała jedynie o tym obozie z ust trzecich. Często informacje były niepełne, przesadzone lub nieprawdziwe.
            Pod koniec lipca 1945 roku otwarto Obóz Pracy w Łambinowicach, o którym w czasie spotkania w starostwie w Niemodlinie mówiono jako o obozie koncentracyjnym. Niektórzy nazywają go obozem zagłady. Dostarczano do niego mężczyzn, kobiety i dzieci, którzy zostali wysiedleni z okolicznych wiosek: Bielice, Jaczowice, Wesele, Szczepanowice, Gracze, Jakubowice, Klucznik, Korfantów, Kuźnica Ligocka, Ligota Tułowicka, Lipowa, Lipno, Magnuszowice, Oldrzychowice, Przechód, Szydłów. Częściowo z wiosek: Piechocice, Goszczowice, Grabiny, Niewodnik, Pleśnicy, Malerzowic, Skorogoszczy, Wierzbia, Przydroża Wielkiego jak również mieszkańców Niemodlina i Prudnika. Więźniowie obozu mieli być wywożeni w ramach wysiedlenia do Niemiec, ale również używani byli jako tania siła robocza do prac w polu, lasach i przemyśle. Mowa tu jest o osobach mówiącycli językiem niemieckim, prócz tego często zamykano także polskich Ślązaków. Sołtys wsi Kuźnica Ligocka pań Staisz przypomina sobie te czasy: "Wojsko i cywile w sposób brutalny wypędzali ludzi z mieszkań (...) Widziałem osobiście, że podczas akcji żołnierze i cywile bili miejscową ludność oraz rabowali ubrania, obrączki i inne wartościowe przedmioty (...) musieli pieszo przejść 12 km do Łambinowic. W czasie drogi żołnierze polscy, cywile bili tycli ludzi, którzy nie mogli iść (...) W czasie drogi do Łambinowic śpiewaliśmy po polsku pieśń kościelną Pod Twoją obronę. Po przybyciu na teren obozu zostaliśmy dotkliwie pobici przez strażników...". Sam szef obozu Gęborski, 20 letni mężczyzna na tak poważnym stanowisku (!!??) przyznał, "że być może w obozie byli osadzeni Polacy, jednak mówili tak niezrozumiałą gwarą, że trudno było ich uznać za Polaków lub wyróżnić spośród Niemców". A oni po prostu mówili śląską gwarą. "W czasie przyjmowania do obozu nie brano pod uwagę ludzi, którzy faktycznie byli Polakami, a ich nawet najmłodsze dzieci władały językiem polskim" (protokół przesłuchania świadka Władysława Duchniaka). "Znęcano się również na tymi, którzy przyznawali się do narodowości polskiej" (Cień Łambinowic)
            Obóz było ogrodzony płotem drucianym a jego wielkość zamykała się w prostokącie 300 na 150 metrów, pilnujący strażnicy rekrutowali się z okolic Będzina, Jasła i Golubia-Dobrzynia; większość była bardzo młoda (17-23 lata) i nie ukończyła szkoły podstawowej, a pracę przyjęła z "chęci przygód i wyżycia się". A jak wyglądała procedura rejestrowania dostarczanych pod przymusem mieszkańców okolicznych wiosek i jak przebiegał dzień za drutami?
            Wszystko to co piszę to nie moje wyssane z palca wiadomości a zeznania osób, które ten obóz przeżyły i znalazły się w Niemczech, jak również zeznania osób składanych przed Sądem Wojewódzkim w Opolu w czasie procesu przeciw Gęborskiemu.
            W większości wypadków doprowadzeni do obozu musieli stać na placu przed barakiem rejestrującym nowoprzybyłych, przez dzień a nawet dwa, w słońcu lub deszczu. Jedzenia nie otrzymywali, gdyż nie byli jeszcze pełnoprawnymi obywatelami obozu, więc im ono nie przysługiwało. Część osób już w czasie spisywania personalii dowiadywała się za pomocą kija, kolby, kopniaka, kto tu jest panem a kto poddanym. Świadkowie zeznali: "Przy przyjmowaniu do obozu zabierali nam żywność i bardziej wartościowe rzeczy. Pozostawiono tylko w samych ubraniach", "odbierano nam wszystkie rzeczy, które następnie dzielono wśród wartowników".
            Codziennie rano odbywały się apele, w których musiał każdy brać udział, obojętnie czy był chory albo ledwie powłóczył nogami ze starości. Jeżeli jakaś osoba padała, lub specjalnie przez strażników została spoliczkowana lub uderzona kolbą, tak że padała, reszta strażników rzucała się na niego i biła tak długo aż wyzionął ducha. Mężczyznom, kazano ubierać hełmy i śpiewać niemieckie pieśni i w czasie tego śpiewu byli bici, tak że krew lała się spod hełmów po całej twarzy. Kazano wchodzić na drzewa a inni więźniowie musieli te drzewa ścinać, często przy wchodzeniu na drzewa strzelano do nich jak do "ruchomych celów". Podczas gimnastyki kazano kłaść się na ziemi a strażnicy chodzili po leżących, nie patrząc gdzie stawiają nogi. Bito i lżono tych, którzy "ćwiczeń" nie potrafili wykonywać lub wykonywali nie tak jak życzyli sobie strażnicy. Ponieważ część osadzonych nie znała polskiego, a tylko w tym języku wydawano komendy, za złe wykonanie groziły dodatkowe kary.
            Strażnicy wzywali do siebie kobiety, dziewczyny i gwałcili je często na oczach innych. Niesubordynacja była ciężko karana. Jedna z kobiet występujących w procesie w charakterze świadka zeznała: "strażnicy wpuszczali dziewczętom, do pochwy szczury i myszy, rozpalonym pogrzebaczem przypalano pochwy".
            Osobnym rozdziałem było zaopatrzenie w żywność. Nowo przybyli musieli oddać całe jedzenie jakie przy sobie posiadali. Nie można było znajomym i krewnym dostarczać żywności z zewnątrz. Podstawą wyżywienia był jeden litr gorącej wody a w niej 1-2 ziemniaki na śniadanie i tyleż samo na obiad. Ziemniaki były stare, w części zgniłe. Pracownica kuchni obozowej p. Maria Titze zeznała, że chleba nie było często nawet przez 4 tygodnie. Do picia przygotowywano herbatę z trawy i ziół, które zbierano na terenie całego obozu, dlatego też po kilku tygodniach na placu obozowym nie było ani jednej trawki. Świadkowie opowiadali: .Judzie umierali z głodu i chorób, które powstały na, skutek niedożywienia. Dzienną rację ocenia się na około 400 kalorii.
            • eres2 niezdeprawowanemu o zdeprawowanych czyli (cz lll) 03.02.13, 23:44
              Chciałbym raz jeszcze wyjaśnić, że nie piszę o obozie urządzonym w czasie wojny. Puszę o obozie, który Polska utworzyła dwa miesiące po wojnie (??!!) dla mieszkańców Śląska Opolskiego. Jedna z kontroli stwierdziła nadużycia władzy przez komendanta Gęborskiego i wówczas został usunięty z obozu a kiedy w 1956 roku na szczycie rządu stanął Władysław Gomułka i przez krótki okres czasu nastąpiła "odwilż", zrobiono Gęborskiemu proces przed Sądem Wojewódzkim w Opolu. Proces trwał od marca 1958 roku do kwietnia 1959 roku. Rozprawa główna odbywała się przy drzwiach zamkniętych. Komendantowi Czesławowi Gęborskiemu i jego zastępcy Ignacowi Szypule postawiono sporo zarzutów, m. in. zamordowanie kilkudziesięciu osób. Nie zamierzam wszystkich zarzutów powtarzać, ponieważ akt oskarżenia zawierał kilkanaście stron, wymienię tylko parę z nich: z winy strażników poniosła śmierć kobieta w ciąży. Następnie zastrzelono jej dwuletnią córkę, gdy składała kwiaty na grobie matki. Do baraku zwabiono dzieci, pod pretekstem wydawania mleka. W trakcie jego wydawania strzelano do dzieci. Kilkoro z nich poniosło śmierć. W stołówce dla administracji obozu Gęborski polecił Szypule i innym strażnikom mordować codziennie 10 osób, co uczyniono. Gęborski polecił mężczyźnie przebywającemu w obozie położyć się na asfaltowej drodze, a następnie przejechał po nim kilkakrotnie bryczką. Mężczyzna zmarł. Gęborski zabił kobietę strzałem w głowę. Był winnym zastrzelenia 48 osób w czasie pożaru. Kazał rozstrzelać 10 niewinnych osób, co uczyniono.
              Podałem tylko kilka przykładów. Prokuratura Wojewódzka prowadząca śledztwo jak i Wiceprokurator Prokuratury Generalnej w Warszawie stwierdzili, że wyliczone w akcie oskarżenia przestępstwa nie budzą żadnej wątpliwości. W czasie rozprawy Gęborski przyznał między innymi: "W czasie pożaru dałem rozkaz użycia broni w celu opanowania sytuacji". Nie pamiętam jedynie ile ludzi zastrzelono. A Ignacy Szypula stwierdził: "W trakcie pożaru strzelali wszyscy strażnicy i ja". A jakie były opinie o Czesławie Gęborskim?
              Powiatowy Oddział Informacji i Propagandy w Niemodlinie napisał do sądu: "Stwierdzam niniejszym, że Ob. sierżant Gęborski jako Polak i patriota jest godzien szacunku".
              Komendant Straży Pożarnej w Niemodlinie napisał "... Ob. Gęborski Czesław, ówczesny komendant obozu był nadzwyczajnie łagodny i dobrze ustosunkowany do więźniów (...) Znając postępowanie Niemców z Polakami bardzo bytem zdziwiony dobrym ustosunkowaniem się dozorców obozu. Tłumaczyłem to sobie charakterem uczciwych polskich serc (...) Byłem z tego wewnętrznie dumny, że my Polacy nie przestajemy być ludźmi". Komenda Powiatowa MO oświadczyła, że obowiązki wykonywał sumiennie i bez zarzutu, wykazywał dużo inicjatywy i zmysłu organizacyjnego, a także okazał się "stuprocentowym demokratą".
              A jaki był wyrok? "Sąd doszedł do wniosku, że zasada rozstrzygania wszelkich wątpliwości na korzyść oskarżonych ma w niniejszej sprawie zastosowanie. Dlatego po analizie całego obszernego materiału dowodowego Sąd uniewinnił oskarżonych od wszystkich zarzutów". Autor "Cienia Łambinowic" pisze: "Wyrok uniewinniający był dla wielu zaskoczeniem. Spodziewano się wyroku skazującego, prokurator nie zaskarżył jednak wyroku. Nie wniesiono też rewizji od wyroku, który po pół roku uprawomocnił się" W uzasadnieniu sąd wskazał również na wydanie takiego wyroku, "ponieważ oskarżeni nie przyznali się do winy, w dodatku prasa zachodnia pisała dużo nieprawdy na temat obozu i procesu, gdyż chciała szkodzić Polsce Ludowej". W polskiej prasie ukazały się artykuły, w których oskarżono Niemców o tworzenie złej aury wokół Polski, o dyskredytowanie jej na nmku międzynarodowym. Niejaki J. Chłopecki w Kierunkach z 1965 roku pisał, że Gęborski żadnej odpowiedzialności za przestępstwa ponosić nie może, ponieważ w Łambinowicach nikogo nie zabito.
              8 kwietnia 1960 roku Gęborski wystąpił w procesie cywilnym przeciwko skarbowi państwa o odszkodowanie w wysokości 200 tys. złotych z tytułu szkód moralnych, materialnych i krzywd doznanych z powodu niesłusznego aresztowania. W więzieniu przebywał przez 22 miesiące do czasu procesu. Sąd Wojewódzki w Opolu na rozprawie z 30 września 1960 r. wniosek o odszkodowanie oddalił. Bardzo ciekawym i znamiennym jest fakt złożenia przed sądem dokumentu o zatrudnieniu, z którego wynika, iż Gęborski od l stycznia 1960 roku pracował w Służbie Bezpieczeństwa Komendy Wojewódzkiej w Katowicach. Właściwy człowiek na właściwym miejscu.
              • eres2 niezdeprawowanemu o zdeprawowanych czyli (cz lV) 03.02.13, 23:45
                W roku 1990 Gęborski złożył pisemne oświadczenie na temat Łambinowic, w którym raz jeszcze, mimo dowodów, stwierdza, "... do bajek można zaliczyć bicie Niemców w obozie (...) Proces norymberski wywarł na Niemcach szok (...) H. Esser jako były nazista, chcąc łagodzić ogrom tych zbrodni, napisał paszkwil, z którego wynika, że to Niemcy byli ofiarami Polaków. (...) W toku rozprawy (...) stwierdziłem, że wszystkie zarzuty są przez świadków zmyślone w oparciu o sugestywny paszkwil napisany przez lekarza obozowego H. Essera".
                Ciśnie się na usta pytanie, dlaczego Komisja do badania zbrodni na Narodzie Polskim, Ślązakach i Niemcach nie zajęła się dotychczas tą sprawą? W Niemczech skazano na 5 lat więzienia p. Paula Lindberga, który był komendantem izby w łambinowickim obozie, za współudział w torturowaniu uwięzionych, znęcaniu się nad nimi i denuncjacje. W międzyczasie prof. Witold Kulesza dyr. Głównej Komisji Badania Zbrodni przeciw Narodowi Polskiemu w wywiadzie dla TV Polonia (13. IX) powiedział: "świadkowie podali wstrząsające opisy dokonanych przez niego (...) zabójstw w świetle których to opisów, nie budzi najmniejszej wątpliwości zasadność postawienia go przed sądem, pod zarzutem dokonywania zabójstw".
                Dobrze, że Wojewódzka Prokuratura w Opolu zajęła się ponownie tą sprawą. Poprosiła Sąd w Hagen o materiały z procesu, które w międzyczasie doszły do prokuratury. Wszystko wskazuje na to, że proces zostanie wznowiony i nareszcie będzie można zamknąć prawdą historię obozu w Łambinowicach.

                Tekst został pierwszy raz opublikowany w "Jaskółce Śląskiej" w październiku 1998
                  • eres2 Re: niezdeprawowanemu o zdeprawowanych czyli (cz 04.02.13, 14:25
                    Polacy nie budowali obozów. Polacy? Polscy komuniści i ich Urząd Bezpieczeństwa wespół z bratnim sowieckim NKWD przejęli wszystkie hitlerowskie obozy pracy, jenieckie i włącznie z byłym KL Auschwitz, na własne potrzeby. I nie tylko przejęli od Niemców także okrutny reżym obozowy, ale go udoskonalili, co zresztą wyczytałeś w zamieszczonym przeze mnie artykule Ewalda Poloka. W obozach znaleźli się Niemcy, Ukraińcy i Polacy uznani za Niemców (liczni Ślązacy), ale i Polacy uznani za wrogów komunistycznego reżymu, w tym i wielu dawnych więźniów hitlerowskich obozów (np. Witold Pilecki).
                    W innym b. niemieckim obozie pracy, w Potulicach (tzw. obóz niemieckiej Centrali Przesiedleńczej), zresztą pierwotnie będącym filią KL Stutthof,
                    W ewidencji zgonów odnotowano do stycznia 1945 r. 1297 osób, w tym 767 dzieci.
                    W latach 1945-1950 uczyniono z tego obiektu Centralny Obóz Pracy dla Niemców, będący jednym z ogniw Polskiego Gułagu. Więziono w nim ok. 24000 Niemców, w tym 6000 dzieci (1/4 wszystkich więźniów). Wg Czerwonego Krzyża w obozie zarejestrowano zgon ok. 3500 osadzonych Niemców.
                    Na zajętych przez sowietów polskich obszarach, gdzie nie było poniemieckich obozów, z Niemcami rozprawiano się w sposób doraźny, np. tak, jak w Nieszawie: www.tygodnik.com.pl/numer/2694/morawiecki.html
      • sabababa zydowska obsesja niemieckiego agenta ? 03.02.13, 21:35
        jeszcze za tate nie splaciles odszkodowan i czejkasz by ci znow Dresden bombardowac? teraz po prostu z drogi cie pogonimy ogniem, naziolu. jestes pod zaborem wolnego kraju amerykanskeigo, folksdojcz. plac i placz. albo cie pogonimy i z glodu znow nbedziesz corke z a nylony oddawal.
        • niezdeprawowany6 Re: zydowska obsesja niemieckiego agenta ? 03.02.13, 22:13
          sabababa napisała:

          > jeszcze za tate nie splaciles odszkodowan i czejkasz by ci znow Dresden bomba
          > rdowac? teraz po prostu z drogi cie pogonimy ogniem, naziolu. jestes pod za
          > borem wolnego kraju amerykanskeigo, folksdojcz. plac i placz. albo cie pogonimy
          > i z glodu znow nbedziesz corke z a nylony oddawal.




          ... ty dunia na temat Morela zbrodni czy tylko tak ... psujesz powietrze... ?
      • x2468 Re: morel zmarł w 2007 03.02.13, 23:36
        Ktory z nich stanal przed sadem? Kryze 250-300 osb, Widaj 106 osob, Ostapowicz 143 osoby,Karczmarz 31 osob, Krupski 33,Furtak 21,Dziowy 25, Badecki 24, Drochomirecki 11, Rozanski 8, Ochnio 15, Janowski 28, Szelinski 9,Kapczuk 18 KS,Lercel 14 ,Kubrycht12,Abramowicz 19,Garnowski 23, 18 Jęczmyk i można tak do rana.To tylko w sadach Warszawskich.
      • x2468 Re: A co takiego zrobił ten Morel 04.02.13, 00:11
        Oni nie wiedza.Pisza to co im degeneraci w rodzaju Pająka każą mówić. Morel nigdy nie był komendantem obozu w Łambinowicach. Do Jedwabnego można dopisać Łambinowice.
        "Pierwszym komendantem Obozu Pracy, od połowy lipca do 10 października 1945 roku, był sierżant milicji Czesław Gęborski. Po Gęborskim, od 11 października do grudnia 1945, komendantem był Alojzy Nawój, a po nim (do marca 1946) Stanisław Drzemalski. Ostatnim komendantem był, od kwietnia 1946 aż do jego likwidacji w październiku, Alojzy Szebesta, który później został pracownikiem gminy i wójtem Łambinowic, co dało mu możliwość usunięcia wykazu zmarłych w Obozie Pracy i zacierania innych śladów po jego funkcjonowaniu."
        • bmw1-953 Re: A co takiego zrobił ten Morel 04.02.13, 08:37
          No i doczekaliśmy nowego "bohatera" lemingów i wybiórczej - Morela . Najlepiej odznaczyć go pośmiertnie Orderem Orła Białego za zasługi dla bolszewickiej ojczyzny .

          x2468 napisał:

          > Oni nie wiedza.Pisza to co im degeneraci w rodzaju Pająka każą mówić. Morel nig
          > dy nie był komendantem obozu w Łambinowicach. Do Jedwabnego można dopisać Łambi
          > nowice.
          > "Pierwszym komendantem Obozu Pracy, od połowy lipca do 10 października 1945 rok
          > u, był sierżant milicji Czesław Gęborski. Po Gęborskim, od 11 października do g
          > rudnia 1945, komendantem był Alojzy Nawój, a po nim (do marca 1946) Stanisław D
          > rzemalski. Ostatnim komendantem był, od kwietnia 1946 aż do jego likwidacji w p
          > aździerniku, Alojzy Szebesta, który później został pracownikiem gminy i wójtem
          > Łambinowic, co dało mu możliwość usunięcia wykazu zmarłych w Obozie Pracy i zac
          > ierania innych śladów po jego funkcjonowaniu."
            • eres2 Re: A co takiego zrobił ten Morel 04.02.13, 14:38
              Salomon Morel był Polakiem narodowości żydowskiej. Wbrew szerzonym przezeń kłamstwom, nie był on przez Niemców w czasie wojny więziony, był w partyzantkach GL/AL i w sowieckiej, skąd trafił do UB.
              Polski wymiar sprawiedliwości zarzuca mu spowodowanie śmierci 1500 osób. Oskarżenie dotyczy jedynie fragmentu działalności tego zbrodniarza. Zabijał on bowiem nie tylko w Świętochłowicach, ale także w innych obozach i więzieniach, którymi kierował. Między in. w Jaworznie, gdzie siedzieli także polscy harcerze.
              Salomon Morel swoją „karierę” rozpoczął już w lutym 1945 r. jako komendant więzienia na ponurej sławy zamku w Lublinie. W okresie luty – listopad 45 r. był komendantem obozu dla Niemców w Swiętochłowicach. Od grudnia 45 r. do kwietnia 46 r. kierował opolskim więzieniem podlegającym UB. Więzienie to stanowiło „przystanek” dla zsyłanych do obozów Gułagu Ukraińców i Rosjan kolaborujących w czasie wojny z Niemcami. W latach 1946 – 50 pełnił funkcję komendanta osławionego obozu pracy w Jaworznie. Więziono tam początkowo Niemców i Ślązaków, później Ukraińców wysiedlanych w ramach akcji „Wisła” oraz partyzantów UPA. Zwolniony został z powodu – jak to eufemicznie uzasadniono – „zbyt wielkiej liczby” zgonów w obozie.
              Ale przecież po wojnie różnorakich obozów o okrutnym reżymie było więcej. Także i Moreli było wielu, a jeszcze więcej podległych im równie sadystycznych dozorców. Wspomnę choćby o obozie w Łambinowicach (dawnym hitlerowskim obozie jenieckim). Zgromadzono w nim m.in. całe wioski Opolszczyzny i gdzie spalono żywcem 48 osób. W Mysłowicach, Sikawie i Blachowni, gdzie osadzeni masowo marli z głodu. Podległy NKWD był łagier-„przystanek” w Grudziądzu. Przez przypadek miałem sposobność poznać ten obóz (w lipcu 1945 r.) od wewnątrz. Groźny był też obóz w Potulicach, patrz: forum.gazeta.pl/forum/w,28,142277586,142295296,Re_niezdeprawowanemu_o_zdeprawowanych_czyli_cz.html
        • x2468 Re: A co takiego zrobił ten Morel 04.02.13, 14:16
          Dlatego baranie ze rozpylasz mgłę nad prawdziwymi sprawcami. Tak jak z sędzią Michnikiem.Wyjecie o nim i nawet słowem nie wspominacie prawdziwych zbrodniarzy.Dlatego wszyscy słyszeli o Michniku który brał odział w skazaniu paru osób a mało kto słyszał o Kryze czy Widaju ktorzy na sumieniu maja setki. Można powiedzieć ze dzięki niedouczonym pajacom pozostają poza zainteresowaniem
          • bmw1-953 Re: A co takiego zrobił ten Morel 04.02.13, 15:11
            A sędzia Stefan to był nieprawdziwy? Jak mamy to rozumieć. Był namalowany, czy może był tylko na niby sędzią? Nie był morderca, bo zabił tylko kilka, nie kilkaset osób. Chyba sobie żartujesz!!!!!!


            x2468 napisał:

            > Dlatego baranie ze rozpylasz mgłę nad prawdziwymi sprawcami. Tak jak z sędzią M
            > ichnikiem.Wyjecie o nim i nawet słowem nie wspominacie prawdziwych zbrodniarzy.
            > Dlatego wszyscy słyszeli o Michniku który brał odział w skazaniu paru osób a ma
            > ło kto słyszał o Kryze czy Widaju ktorzy na sumieniu maja setki. Można powiedzi
            > eć ze dzięki niedouczonym pajacom pozostają poza zainteresowaniem
          • bmw1-953 Re: A co takiego zrobił ten Morel 04.02.13, 16:17
            Ty tak sam do siebie piszesz? Coraz gorzej z Tobą. Poza podwójnym nickiem również podwójna osobowość. A to się nazywa, jeśli się nie mylę, chyba schizofrenia?.......


            obraza.uczuc.religijnych napisał:

            > A jaki jest temat, zwolenniku.klamstwa.manipulacji?
            • obraza.uczuc.religijnych Re: A co takiego zrobił ten Morel 04.02.13, 16:34
              Podwójny nick (gdzie tam podwójny, było ich z pewnością więcej) to ma autor tego wątku no i ty zuziu/kłamliwa trollico ewolongorio. Ja czasami używam nicka our2 do zalożenia wątka na forum bo cenzura GW mnie prześladuje i nie mogę zakładać wątków. Nie podoba im się brak politpoprawności u mnie.
    • gandalph Konkrety proszę. 04.02.13, 19:40
      niezdeprawowany6 napisał:

      > Ano, współuczestniczył w zamordowaniu po wojnie ok. 1500 polaków.
      > Dlaczego my o tym nie dyskutujemy ?

      To znaczy, o czym chcesz dyskutować? Konkretne propozycje?
      >
      >
      > --------------
      > Cytat: "kecawa: coraz częściej lemingi milczą i zaczynają coś kojarzyć - ostatn
      > io przemykają ze spuszczonymi głowy zaciskają zęby, że zrobiono z nich idiotów
      > "
      >
      > m.c.hrabia napisał: bo jako leming się gubię.
      • erka-4 Konkretnie... 05.02.13, 07:26
        ...to mi się wydaje,że on pragnie podyskutować o Żydach "pracujących" w komunistycznym aparacie przemocy zwanym Państwowym Urzędem Bezpieczeństwa w Polsce sowieckiej.

        "Były komendant obozu UB w Świętochłowicach Salomon Morel, którego katowicka prokuratura oskarża o doprowadzenie do śmierci co najmniej 1538 więźniów, nie będzie już otrzymywał renty. Decyzję o wstrzymaniu wypłacanych Morelowi przez państwo polskie świadczeń wydał w piątek Jacek Włodarski, dyrektor Biura Emerytalnego Służby Więziennej.

        Mieszkający obecnie w Izraelu Salomon Morel nie stawia się przed polskim wymiarem sprawiedliwości, natomiast władze tego państwa odmówiły deportacji zbrodniarza. Wprawdzie Morel może odwoływać się od decyzji, ale musiałby stawić się przed polskim sądem. A na to raczej nie będzie miał ochoty. "



        ...o ile mi wiadomo,emerytury mu nie zabrano bo nigdy nie był skazany za jakieś tam morderstwo,więc podstaw takowych nie było.

        p.s.
        natomiast władze tego państwa odmówiły deportacji zbrodniarza
        - dziwne te władze israelskie,nieprawdaż ?
        • jeepwdyzlu to po co wygraliśmy wojnę? 05.02.13, 10:17
          ta emeryturka wypłacana Morelowi - cały czas przez wszystkie lata po 89 roku aż do 2007
          uwiera mnie i boli
          A to że Izrael nie chciał wydac tej kreatury - nie dziwota.
          Raz - nie wydaje się własnych obywateli (vide Francja i Polański)
          Dwa - Morela wypier dolono z Polski w 68
          Do krajów które stosują takie metody ludzi się nie deportuje.

          A te obozy zbudowane przez Niemcó i ciągle czynne do lat 50 tych - tyle że z bolszewickimi katami - masakra...
          To dowód na opresyjność KAŻDEGO systemu totalitarnego.
          Zaraz po wojnie do aktów zemsty dochodziło wszędzie - również we Francji, Włoszech czy Holandii. Ale króko. Już od 46 a na pewno od 47 roku demokratyczne struktury i nieopresyjne siły policyjne ukróciły samosądy a same nie dopuszczały do nękania innych i stosowania odpowiedzialności zbiorowej.
          W Polsce i Czechach - wypędzenia jednak były bardzo brutalne. Możem to rozumieć ale nie usprawiedliwiać...
          Nie po to wygraliśmy tę wojnę, żeby PO NIEJ stosować IDENTYCZNE metody!
          Czyż nie?
          jeep
          • erka-4 o jakiej wygranej Polaków mowa ? 08.02.13, 08:10
            Z łap jednego bandyty wpadliśmy w łapska drugiego na prawie pół wieku.
            O Polsce i Polakach możemy mówić od roku 1989 -tego,a po 45-tym żyliśmy w ukryciu robiąc krecia robotę.
            A Morel w 68. winien zawisnąć na lampie,a nawet wcześniej nieco,bo 56.,kiedy ubekom próbowali Polacy wymierzyć sprawiedliwość,no ale jak wiesz polski naród chrześcijański cierpi i marzy jedynie,aby kogoś powiesić na tej lampie, jednakże litościwie tego nie czyni.
            Miał szczęście ten żydowski bandyta,że trafił na wierzących komunistów.
        • gandalph Zgadywać nie mam zamiaru 05.02.13, 14:18
          Rzuci taki jeden z drugim jedno zdanie i domaga się "Dyskutujcie!", niby o czym? O tym, czy Salomon Morel był/nie był Żydem? Czy pracował/służył w UB? Itd.
          Zachowuje się taki ktoś jak panisko, które rzuci kość sforze psów i ma radochę, gdy te się pogryzą. Dlatego trzeba takich sprowadzić do konkretów, a wtedy wychodzi, czy to poważny dyskutant, czy zadymiarz.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka