Dodaj do ulubionych

UE jak starożytny Rzym

10.09.21, 23:21
Podobieństw między tymi organizmami jest cała masa
1. To to ze upadek Rzymu był długotrwały 250 lat
Od 235 do 476 r n e. UE tez tkwi w kryzysie i tez szybko on się nie skończy . Agonia będzie trwać dość długo śle chyba nie aż tak długo jak trwał upadek Rzymu. Sądzę ze do końca tego stulecia będzie po wszystkim. UE stanie się eurokalifatem
Tego już na szczęście chyba nie doczekam
2 starożytny Rzym trawiły nastroje dekadenckie - chleba i igrzysk - dziś sex drugs and techno bo rock and roll tez przeżywa kryzys . Panował wówczas powszechny upadek obyczajów dawał o sobie znać obyczajowy półświatek zupełnie jak dziś UE !
3 trwały ostre konflikty wewnętrzne z wojnami domowymi na czele był tez kryzys finansowy spadek wartości denara i inflacja a my kilkanaście lat temu mieliśmy kryzys finansowy na świecie a teraz mamy kryzys covidowy
4 w 395 r nr doszło do podziału ces rzymskiego na wschodnie i zachodnie a dziś często mówi się o Europie dwóch czy nawet trzech prędkości
5 imperium rzymskie zalewały fale barbarzyńskich hord od III w n e które osiedlały się na terenie cesarstwa i były czynnikiem .Destabilizującym - wypisz wymaluj kryzys migracyjny roku 2015.
6 zmiana systemu wartości nie chroni przed upadkiem. Tak jak ces rzymskiego nie uratowało przejście na chrześcijaństwo tak UE nie uratuje przejście na chrystofobie na ateizm czy lgbetyzm

Historia lubi się powtarzać . Wtedy nastąpił kres cywilizacji antycznej w Europie a teraz jesteśmy świadkami powolnego umierania świata już post - chrześcijańskiego , zachodniego. Chyba ze Chiny popełnia jakiś kardynalny błąd tak jak u szczytu swej potęgi zrobił to ZSRR ale Chiny stałe się uczą i wyciągają wnioski Z przeszłości . Kończy się pax americana nadchodzi pax china

USA przetrwa ale tez zmieni się wewnętrznie - zlatynizuje się. Poseł rozwoju zachodniego właśnie się kończy. Świat nie chce dekadencji i rozkosznej samozagłady nie chce tez pouczania od tych którzy kiedyś ciemiężyli i pouczali ...
Obserwuj wątek
                • gandalph Re: UE jak starożytny Rzym 13.09.21, 23:35
                  Nie widzę żadnych podobieństw. Po prostu, "Stara Unia" przyjęła na wyrost patafianów z Europy Wsch. z nadzieją, że się ucywilizują "w biegu" i teraz się przekonują, że się pomylili. Zostanie "Stara Unia" plus ewentualnie Czechy i Słowenia, a reszta - wypad. Już zresztą przyjęcie Portugalii, Hiszpanii i Grecji było pomyłką. Krótko mówiąc, nie da się wystawić do jednego wyścigu bolidu Formuły 1, samochodu rodzinnego i dorożki w dodatku jadącej do tyłu (mowa o Polsce), prawda, że z dychawiczną szkapą.
                  Wygląda mi na to, że wszystko zmierza w kierunku Unii Nordyckiej forsowanej swego czasu przez Vidkuna Quislinga, z udziałem Skandynawii, Holandii, Niemiec i Wielkiej Brytanii. Pewnie i dla Austrii znalazłoby się miejsce. Cała reszta - wypier....!
                  • oszoloom.z.rm Re: UE jak starożytny Rzym 14.09.21, 13:27
                    zachód się kończy. Powoli kroczy ku samozagładzie. Najdalej za pół wieku UE stanie się eurokalifatem.. ja już tego raczej nie doczekam .. eurokalifatem pod chińskim zarządem. a biały człowiek bedzie coraz większą rzadkością. Może nawet zostanie zagnany do rezerwatu jak niegdyś stało się to z amerykańskimi Indianami.. tak ap[ropo do tych rezerwatów zagnała tam anglikańska protestancka Anglia. Katolickie Hiszpania i Portugalia doprowadziły do mieszaniny kultur (multi kulti) w Ameryce Płd i centralnej
                  • tbernard Re: UE jak starożytny Rzym 20.09.21, 09:41
                    gandalph napisał:

                    > Wygląda mi na to, że wszystko zmierza w kierunku Unii Nordyckiej forsowanej swe
                    > go czasu przez Vidkuna Quislinga, z udziałem Skandynawii, Holandii, Niemiec i W
                    > ielkiej Brytanii. Pewnie i dla Austrii znalazłoby się miejsce. Cała reszta - wy
                    > pier....!

                    Vidkun Quisling to bydlę faszystowskie kolaborujące podczas wojny z Niemcami. Po wojnie spotkała go zasłużona kara. Nawet gdyby ta idea miała kiedyś się zrealizować, to wspominanie imienia tego bydlaka raczej będzie działać zniechęcająco.
                    • gandalph Re: UE jak starożytny Rzym 20.09.21, 11:25
                      Czytaj więcej, a dowiesz się, że Quislingowi dorobił gębę propaganda sowiecka i brytyjska, a osądzili rodzimi zdrajcy, którzy jeszcze przed wojną zaprzedali się Moskwie. Nie mogli mu zapomnieć stłumienia rewolty z lat 1930ych. A potem ci sami pierzchali w kwietniu 1940 jak zające. Oprócz Quislinga. Dla mnie nie jest on bohaterem, ale politykiem z jajami.
                      A tak przy okazji, marszałka Mannerheima też nazwiesz bydlakiem i kanalią?
                      • gandalph Źle się pisze z telefonu, stąd uzupełnienie: 20.09.21, 12:02
                        gandalph napisał:

                        > Czytaj więcej, a dowiesz się, że Quislingowi dorobił gębę propaganda sowiecka i
                        > brytyjska, a osądzili rodzimi zdrajcy, którzy jeszcze przed wojną zaprzedali s
                        > ię Moskwie. Nie mogli mu zapomnieć stłumienia rewolty z lat 1930ych. A potem ci
                        > sami pierzchali w kwietniu 1940 jak zające. Oprócz Quislinga. Dla mnie nie je
                        > st on bohaterem, ale politykiem z jajami.
                        > A tak przy okazji, marszałka Mannerheima też nazwiesz bydlakiem i kanalią?
                        Historiografia nie stoi w miejscu. Oczywiście na świecie, nie w Polsce. U nas historycy-bajkopisarze cały czas wylizują jęzorami te same miejsca i każą traktować swoje wypociny niczym Prawdę Objawioną. Tymczasem...
                        Rzeczony Vidkun Quisling, który swego czasu ukończył akademię wojskową w Oslo bodaj z drugą lokatą, pełnił różne funkcje na terenie Rosji: attache wojskowego, szefa sekcji interesów brytyjskich przy ambasadzie Norwegii w Moskwie, wraz z Nansenem i w ramach jego komitetu odbył wiele podróży po Sowietach. Przywiózł sobie stamtąd dwie żony (nie dwie na raz). Przez dwa lata był w latach 1930-ych ministrem wojny i (bezskutecznie) dobijał się o dozbrojenie armii. Biegle mówił po rosyjsku, to jasne.
                        W grudniu 1939 dwukrotnie był w Berlinie W SPRAWACH PRYWATNYCH. Inicjatywa spotkania z Hitlerem i Goeringiem wyszła ze strony niemieckiej. Quislings korzystał z okazji, bo wcześniej, we wrześniu 1939 bawił w Paryżu, gdzie spotkał się z Chamberlainem i Daladierem.
                        Całe życie, aż do wojny, był anglofilem. Głęboko rozczarował się co do Churchilla.
                        4 zarzuty, jakie mu postawiono w powojennym procesie, dotyczyły, uwaga, okresu przed kwietniem 1940. Tymczasem wedle prawa norweskiego karą śmierci zagrożone były czyny popełnione w czasie wojny. Był to więc po prostu mord sądowy, bo dodatkowo tajemnicą poliszynela było to, że sądowi przewodniczył osobnik będący przed wojną długoletnim przeciwnikiem politycznym Quislinga.
                        Dlaczego zatem go skazano i rozstrzelano? Bo za dużo wiedział. Dobrze wiedział, kto w Norwegii dostawał pieniądze z Moskwy (socjaldemokraci). Mógł wiedzieć bardzo dużo na temat kulis politycznych rozgrywek wokół Skandynawii. Tak jak marszałek Mannerheim, który nie wystąpił wobec Anglii i Francji z prośbą o pomoc przeciwko Sowietom, gdyż znał kulisy i nie zamierzał się podkładać w imię ciemnych interesów Zachodu. Wiedział (a zatem mógł wiedzieć i Quisling), że toczy się bezpardonowa gra, gdzie fronty wcale niekoniecznie pokrywają się z formalnymi sojuszami. Że mimo paktu sowiecko-niemieckiego, za plecami rządu w Londynie zawarty został pakt Churchill-Majski/Stalin. Że awantura o rudę żelaza to pic na wodę.
                        Ale polscy historycy i amatorzy historii dalej powielają bzdury, mimo że literatura tematu jest bardzo obszerna. Trzeba poszukać (no i znać języki, bo po polsku ani dy-dy).
                      • tbernard Re: UE jak starożytny Rzym 21.09.21, 19:48
                        Mannerheim był Finem. W odróżnieniu od Norwegii Finlandia została zaatakowana przez ZSRR. Dlatego jego współpraca z Niemcami przeciwko ZSRR jest do zrozumienia. Quisling był zwyczajnym kolaborantem i współpracował z bandytami, którzy jego rodaków mordowali. Mannerheim działał dla swoich rodaków, a Quisling przeciwko.
                        • gandalph Re: UE jak starożytny Rzym 21.09.21, 20:09
                          Nie ma czego takiego, jak poglądy. Jest wiedza i nieuctwo. Przeczytaj jeszcze raz, co napisałeś, i odpowiedz na pytanie: 1. Jaka jest różnica między bombami spadającymi na Norwegię brytyjskimi i niemieckimi? 2. Czy wiesz o tym, że akcja brytyjsko-francuska w Norwegii była elementem zmowy z Sowietami i że dalszym ciągiem miała być okupacja Szwecji? Niemcy dowiedzieli się o tym i zadziałali wyprzedzająco. Król i rząd norweski uciekli, na miejscù został sam Quisling. Ale... Został wystawiony do wiatru przez Terbovena i Brauera, konsula w Oslo. Wściekły Hitler odwołał tego ostatniego, wysłała na front jako szeregowców. Dziwnym trafem po wojnie ten osobnik osiadł w NRD; ciekawe, dlaczego?
                          • tbernard Re: UE jak starożytny Rzym 22.09.21, 10:37
                            Jakich by wygibasów nie robić, to na pewno większość Norwegów nie traktowała Niemców jako sojuszników a jako bandytów okupujących ich kraj, a kolaborantów jako tych co na śmierć zasługują. Gdyby było inaczej, to by po wojnie nie robili kolaborantowi procesu. No chyba, że została Norwegia po wojnie okupowana przez zwycięzców, to co innego. Jakież to obce wojska w Norwegii po wojnie zmuszały tych biednych Norwegów aby rozprawili się z tymi rzekomo lubianymi przez naród kolaborantami?
                            • gandalph Re: UE jak starożytny Rzym 22.09.21, 14:00
                              "Większość Norwegów..." Liczyłeś? Bo ja nie, za to wiem, że jego proces był obrzydliwym szwindlem = mordem sądowym. I już samo to wydaje się podejrzane i to mocno. Mianowicie to, że akt oskarżenia nie stawiał mu żadnych zarzutów za okres po 9. kwietnia 1940, a za okres poprzedni, GDY NIE PEŁNIŁ ŻADNYCH FUNKCJI państwowych, śmierdzi na kilometr. To mniej więcej tak, jakby Goeringa w Norymberdze oskarżać za czyny z poprzedniej wojny, gdy był zwykłym lotnikiem.
                              • tbernard Re: UE jak starożytny Rzym 23.09.21, 10:36
                                Tak szanowny Panie. Wykonanie wyroku na bandycie wojennym jest "obrzydliwym szwindlem = mordem sądowym." Ale wymordowanie milionów bez żadnego sądu, to "pozbycie się tego balastu". Wystarczy, że bandyta jest w ładnym garniturze, kołnierzyku i czystych rękawiczkach i należy do rasy panów. O ile inne Pana teksty lubię poczytać i nawet germanofilstwo jestem w stanie tolerować, to są jednak pewne granice.
                                A co do liczenia, to nie liczyłem, ale posłużyłem się następującym mechanizmem myślowym. W Polsce czy Niemczech po wojnie obce wojska decydowały kogo sędziowie mają skazać na śmierć. W Norwegii podczas okupacji były obce wojska i wszyscy którzy w tym czasie zostali zabici z rąk okupanta zostali bestialsko zamordowani przez bandytów. Kolaboranci automatycznie zapisali się do grona bandytów. Po wojnie żadne obce wojska nie nakazywały norweskim sądom kogo mają na śmierć skazywać.
                                • gandalph Re: UE jak starożytny Rzym 26.09.21, 00:35
                                  I tym się właśnie różnimy, że pan szanowny dalej buja w chmurach i łyka wszystko, jak pelikan. Otóż śpieszę Pana zapewnić, że SWOI potrafią zrobić jeszcze gorsze świństwa niż obcy. Tak też było w przypadku Quislinga. Skazano go za to, czego nie popełnił, a stracono za to, co nawet w razie popełnienia w okresie PRZEDWOJENNYM nie pozwalało na wysłanie przed pluton egzekucyjny. Zemścił się na nim jego długoletni przeciwnik polityczny, człowiek, który przed wojną był "umoczony" w konszachty z Moskwą. Dlaczego ścigano tylko kolaborację z Niemcami, a z Sowietami już nie? Przecież to właśnie ci ostatni kolaboranci ponosili znaczną winę za brak armii w Norwegii. Quislinga nikt nie ścigał za czyny popełnione w czasie wojny. Jego się czepiano, że spotkał się z Hitlerem w grudniu 1939. Z Chamberlainem i Daladierem też się spotkał, i co? Sytuacja identyczna: osoba prywatna z neutralnego kraju spotyka się z przywódcą jednej i drugiej strony walczącej.
                                  Zanim Niemcy wkroczyli do Oslo, wobec ucieczki rządu i króla, to Quisling, mimo że miał możliwość opuszczenia kraju, stawił się na apel w ministerstwie obrony i objął de facto władzę NA ZASADZIE AUTORYTETU. Pierwsze, co zrobił? Spalił tajne dokumenty, aby nie wpadły w ręce Niemców.
                                  [A w ogóle miał zapewnienie Hitlera, że ten do Norwegii nie wkroczy, chyba że zrobią to Brytyjczycy i Francuzi. Hitler ich wyprzedził o jeden dzień.]
    • stasi1 Re: UE jak starożytny Rzym 17.09.21, 07:36
      Nastroje dekadenckie a unia chce prowadzić i prowadzi najlepszą politykę klimatyczną. ile to społeczeństwo musi się wyrzec. Więc mieszkańcy nie są tacy zblazowani może poza Polakami

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka