Dodaj do ulubionych

Brak obiektywności przekazu historycznego.

02.08.22, 20:08
Chciałem podzielić się swoimi refleksjami na temat wiarygodności przekazów historycznych.


Mówiąc ogólnie uważam, że:
- historycy są bardzo często "mocno życzliwi" wobec możnych posiadających władzę
- przekaz historyczny pisany jest głównie przez możnych tego świata.

Pierwszy z tych wątków - uległość historyków wobec władz politycznych.
Myślę, że również obecnie obserwujemy to zjawisko.
Kasus tragedii smoleńskiej: wypadek / zamach / komisje śledcze etc etc.

W PRL-u (przykładowo), który z racji wieku pamiętam uległość historyków wobec władz była bardzo duża.
Uważam, że historycy bardzo często byli na "łańcuszku" możnych i bogatych.


Drugi aspekt - historię piszą możni i bogaci a nie biedota.
Powód bardzo prosty - biedni nie mają dostępu do tego typu "mediów".
Przykłady pamiętnikarstwa na przykład z okresu XV - XIX wiek w Polsce.
Czy pamiętniki te pisały "niziny społeczne"?
Oczywiście, że nie choćby dlatego, że bardzo często nie potrafili oni pisać.
A więc kto pisał te pamiętniki? Możni i bogaci.
Był to więc opis świata widzianego oczami możnych i bogatych - baaaaaaaaaaaaardzo jednostronny!
Obserwuj wątek
    • gandalph Re: Brak obiektywności przekazu historycznego. 05.08.22, 02:15
      Ten wpis świadczy o jednym:
      - albo jego autor jest niedorozwinięty,
      - albo jego autor jest niedoinformowany - eufemistycznie nazywając.
      W historiografii, ergo piśmiennictwie historycznym, nie jest znane coś takiego jak obiektywizm. KAŻDY bez wyjątku, piszący na temat przeszłości jest SUBIEKTYWNY. Nie ma innej możliwości. Przyczyna jest prosta: już na etapie wstępnym, a więc przeglądu literatury na dany temat, wyłania się jedna z głównym przyczyn subiektywizmu, mianowicie NIKT nie jest w stanie ogarnąć wszystkiego, co do tej pory na dany temat napisano. Pytanie zatem, czym autor się kieruje dokonując takiego a nie innego wyboru źródeł? To samo dotyczy późniejszych etapów pisania; NIKT nie jest w stanie dotrzeć do wszystkiego, co jest znane ew. może być przydatne w pisaniu na ten temat. Wniosek? Jak wyżej. Dlatego mówienie o obiektywizmie w historiografii świadczy tylko o infantylizmie. Nie ma takiego pojęcia, jest tylko INTERSUBIEKTYWIZM, czyli z wielu subiektywnych opinii powstaje coś na kształt WYPADKOWEJ znanej z fizyki. Ale..
      Jak najbardziej zasadne jest pytanie o rzetelność i uczciwość piszącego, tzn. czy na przykład z premedytacją nie pomija czegoś, co jest sprzeczne z jego "linią" albo czy nie ulega naciskom czynników zewnętrznych. Wtedy już kończy się nauka, a zaczyna się propaganda.
      I sprawa nie wiem, czy nie najważniejsza. Historią (jako amator) interesujące się od >50 lat, stąd wiem, że praktycznie cała historia Polski, by poprzestać tylko na tym przykładzie, nadaje się do napisania na nowo i to gruntownie, od samego początku. Przy okazji nadmienię, że tzw. historykom-papierologom powinno się odebrać prawo zajmowania się historią i odebrać im dyplomy, a już na pewno granty.
      1. Nie było czegoś takiego jak chrzest Polski, wbrew propagandzistom z największej na świecie organizacji przestępczej zwanej kościołem. Był chrzest Mieszka I wymuszony przez Dobrawę: "albo się ochrzcisz, albo ci nie dam d...". Owo zdarzenie mogło mieć miejsce w grudniu 966 roku, a nie na Wielkanoc.
      2. Postać Mieszka I jest przysłaniana przez propagandę z czasów jego syna Bolesława Chrobrego.
      3. Nikt do tej pory nie zająknął się na temat, co skłoniło ojca Dobrawy, Bolesława Srogiego, do zawarcia porozumienia z nic nieznaczącym książątkiem, Mieszkiem. A to jest kwestia bodaj kluczowa.
      4. Do dzisiaj trwają spory historyków-bajarzy wokół tzw. Hołdu Pruskiego: słuszny czy niesłuszny? Odpowiedź, wbrew opiniom bajarzy, jest prosta: to było makiaweliczne posunięcie Zygmunta Starego, które z nieprzejednanego wroga Polski uczyniło podnóżek i spowodowało, że został wyklęty przez dotychczasowych popleczników.
      5. Spór wokół odsieczy wiedeńskiej; niektórzy obwiniają Sobieskiego o rozbiory. To są kretynizmy świadczące o niedorozwoju umysłowym. Przypomnę hasło: Święta Liga (antyturecka) - Polska, Austria, Wenecja, papiestwo, Rosja. Polska dzięki tej wojnie odzyskała straty z 1672 roku. Pozostali zyskali nabytki, które wkrótce utracili. To kto wyszedł na tym najlepiej?
      I tak mógłbym długo ciągnąć, nie tylko na temat "jednostronności" , ale na temat nieuctwa, bo historycy-papierolodzy widzą tylko szpargały, tymczasem istnieją OBIEKTYWNE kryteria oceny. Przykładowo: potop szwedzki oraz wojny wcześniejsze i późniejsze kosztowały Polskę ustanie tzw. handlu bałtyckiego na korzyść Rosji via Archangielsk. Zanim nas Rosja podporządkowała w 1704 r., 50 lat wcześniej wyrugowała nas z handlu. Czy któryś z historycznych cymbałów kiedykolwiek się o tym zająknął? Nie, rzecz wyczytałem w książce nt. ekonomii epoki.
      I znowu mógłbym tak długo i długo aż do czasów rozbiorów, potem roku 1920, 20-lecia, PRL po przedwczoraj.

      A tak przy okazji: obraz świata piszą możni i bogaci, a nie gołodupcy.
      Tak więc, serdeczna rada: zmień kolego forum.
      • dwukropek_salambek_dwukropek13 Re: Brak obiektywności przekazu historycznego. 05.08.22, 16:48
        Gandalph - Drogi Przyjacielu - bardzo ci dziękuję za twój wpis.

        A teraz po tej jakże namiętnej grze wstępnej przejdźmy do gry właściwej.

        Gandalph - Drogi Przyjacielu - już w pierwszym zdaniu twojego wpisu udowodniłeś, że jesteś osobnikiem pozbawionym choćby elementarnej kultury osobistej !

        Z takimi osobnikami nie dyskutuję !

        Więc nawet nie przeczytałem twoich wypocin i czytać ich nie będę.

        "Mów do ściany - ściana głucha cię wysłucha" !

        Dyskusja czy też wymiana zdań dotyczy w moim rozumieniu ludzi kulturalnych a Ty do takich niewątpliwie nie należysz.
        Będę wielce zobowiązany jeżeli wzniesiesz się na szczyty twojego nader skromnego "intelektu" oraz mimo twojego ewidentnego głębokiego i bolesnego upośledzenia umysłowego
        i w przyszłości nie będziesz zaśmiecać tego wątku twoimi żenującymi wypocinami oraz twoją agresją słowną!

        Będę wielce zobowiązany o łaskawco!


        Na koniec dodam, że bardzo martwiąc się o twoje zdrowie psychiczne.


        I G N O R U J Ę T W Ó J W P I S !
        • gandalph Spadaj 05.08.22, 22:08
          I ignoruj sobie dalej.
        • gandalph Ignoruj sobie dalej 05.08.22, 22:09
          I spadaj do innej piaskownicy
          • dwukropek_salambek_dwukropek13 Re: Ignoruj sobie dalej 06.08.22, 09:39
            I G N O R U J Ę

            T W O J E

            W P I S Y !



            BRAK ELEMENTARNEJ KULTURY DYSKUSJI U TEGO OSOBNIKA !
            • gandalph Nie dość, że niezbyt mądry, to jeszcze fujara 07.08.22, 15:18

              Gdybyś faktycznie ignorował, to byś nie widział mojego postu i nie odpisywał głupot.
              Po drugie, gdybyś sprawdził wstecz, to byś wiedział "who is who"; po mojej epistole na wstępie już nikt nie zabierze głosu, aby nie ryzykować ośmieszenia; nie omieszkam ośmieszyć, jeśli to będą głupoty. Po trzecie, powinieneś - kolo - dziękować, bo na samym wstępie zredukowałem Twoje zapędy do zera wykazując brak przygotowania merytorycznego. Masz do wyboru dwa wyjścia:
              - albo próbować się lansować na "ignoruję" itp.
              - albo zabrać się za uzupełnienie swojej wiedzy.
              Na tym pierwszym daleko nie zajedziesz, bo wątpię, byś znalazł dyskutantów, których i tak pozostało tu niewielu.
              Na tym drugim - nie wiem.
              Twój wybór. Może spotkamy się za 20 lat, o ile to forum będzie jeszcze istniało.
            • dwukropek_salambek_dwukropek13 Re: Ignoruj sobie dalej 07.08.22, 21:04


              Gandalph !

              I G N O R U J Ę

              T W O J E

              W P I S Y !



              BRAK ELEMENTARNEJ KULTURY DYSKUSJI U TEGO OSOBNIKA !

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka