Dodaj do ulubionych

Czy ktoś pamięta Grudzień 1970 ?

11.12.06, 19:13
Zaczeło się w Gdańsku I tak samo jak w 1981r 13 grudnia,potem była Gdynia i
inne miasta.Ofiary,strzelanie z helikopterów do
stoczniowców.Zapomnieliśmy?Wszystko przysłaniają kretyńskie rozważania o
okrągłym stole i agenturze.A pamięć o ofiarach? Milicja nie była taka
delikatna jak w 1981.
Obserwuj wątek
        • alistair-p Re: Czy ktoś pamięta Grudzień 1970 ? 11.12.06, 23:14
          baabeczka napisała:

          > Wlasnie, nie jest trendy:-( a szkoda, bo zyja jeszcze ludzie zamieszani w te
          > okrutne zbrodnie, kiedy jeden nawolywal do pojscia do pracy a drugi wydawal
          > rozkaz strzelania do idacych. Ponury to czas byl.
          *******************************
          Do pracy kazał iść Kociołek,kto kazał strzelać nie wyjaśniono do dzisiaj.
    • etta2 Re: Czy ktoś pamięta Grudzień 1970 ? 11.12.06, 19:59
      Trudno zapomnieć te czasy. Parszywe, obrzydliwe, z pogardą dla ludzkiego
      zycia...
      Wtedy to pierwszy raz miałam okazję zobaczyć armię MO w akcji. Nie dość, że
      strzelano z ostrej amunicji do zbuntowanych stoczniowców, to wyłapywano młodych
      ludzi zgarniając ich wprost z ulicy, bo znaleźli się w okolicach niezbyt
      odległych od gmachu KW PZPR. Załadowani do "suk" byli odwożeni do kryminału i
      tam przesłuchania, "ścieżki zdrowia" i.t.p. Takich "atrakcji" zaznał mój brat,
      którego wraz z kolegą "zwinęli" z ulicy. Ponad tydzień siedział, a my (rodzina)
      nie mielismy pojęcia co się z nim stało. Wyparował. Godzina milicyjna
      skutecznie ograniczała mozliwość swobodnego poruszania się po mieście i
      kontakty między znajomymi. Wrócił zbity i brudny, szczęście, że wrócił. Nie
      wszyscy wracali. Ci zastrzeleni lub zatłuczeni pałami byli chowani cichcem w
      nocy. Przyjeżdżali do rodziny w środku nocy i zawozili na cmentarz celem
      pochówku...
      Na ulicach pojawiło sie również wojsko. Polskie wojsko. Ciekawe jest to, że
      początkowo żołnierze jechali z przekonaniem, że w Gdańsku jest desant
      niemiecki, który trzeba zwalczyć...
      To wtedy "pokochałam" komunę do grobowej deski ( i tę PRLowską i tę kaczą...)i
      trwa to po dziś dzień, choć brat zmarł śmiercią naturalną wiele lat później.
      • 141288bs Re: Czy ktoś pamięta Grudzień 1970 ? 30.01.17, 15:59
        To wtedy narodzil sie "Bolek"i rozpoczal gre w toto-lotka. Z racji jego aktywnosci wielu zostalo aresztowanych,czesc z nich nigdy nie wroclo do swoich rodzin...i do dzis niewiadomo gdzie leza.
        Takich bolkow bylo wiecej,jeszcze zyja i jesli ktos wie kto to i gdzie przebywa,naglasniajmy to.Jutro
        tj.wtorek 31/I 2017 r.poznamy wiele tajemnic z zycia Walesy vel Bolek. Archiwum akt zastrzezonych otworzylo swoje podwoje,jest dostepne dla zainteresowanych...pojdzmy tam i poczytajmy o sobie.
        - Dowiedzmy sie ktory"bolek"sledzil i donosil na nas? - Pomoze to w stworzeniu listy "bolkow",zrobmy
        to dla dobra Narodu. - Pojdzmy do archiwum IPN-u przegladnac nasze teczki,znajdziemy tam nazwiska TW ...dowiemy sie ilu usadowilo sie w strukturach panstwowych/samorzadowych - wybory samorzadowe zblizaja sie,taka wiedza pomoze nam na oczyszczenie struktur panstwowych z prl-owskiej agentury.
    • sanitarny Re: Czy ktoś pamięta Grudzień 1970 ? 11.12.06, 20:12
      Pamietam popoludnie, stalem sam przy malym niemieckim stateczku naladowanym
      stala przy nabrzezu" Starowka",po drugiej stronie jak na dloni "Waly Chrobrego"
      i palace sie jakies pojazdy,zastanawiam sie dzisiaj co bym zrobil gdyby jakis
      natchniony robotnik portowy z pretem w reku chcial mnie
      pozbawic "kalacha",pewnie nie pozwolil bym na to i dzisiaj bylbym sadzony.
        • zdybex Re: Czy ktoś pamięta Grudzień 1970 ? 11.12.06, 20:21
          Pamietam, że kiełbasa miała zdrożeć ale lud nie miał pojęcia co to jest
          ekonomia i chciał aby kielbasa była w stałej cenie. To amatorzy "zwyczajnej"
          chodzili po ulicach i obrabowali w Gdańsku większośc sklepów. Po futra to
          najwieksi biedacy podjezdzali samochodami. A na ul. Rajskiej spalili sklad z
          choinkami bo to jakaś bawarska, niemiecka tradycja.
          • alistair-p Re: Czy ktoś pamięta Grudzień 1970 ? 11.12.06, 23:19
            zdybex napisała:

            > Pamietam, że kiełbasa miała zdrożeć ale lud nie miał pojęcia co to jest
            > ekonomia i chciał aby kielbasa była w stałej cenie. To amatorzy "zwyczajnej"
            > chodzili po ulicach i obrabowali w Gdańsku większośc sklepów. Po futra to
            > najwieksi biedacy podjezdzali samochodami. A na ul. Rajskiej spalili sklad z
            > choinkami bo to jakaś bawarska, niemiecka tradycja.
            *****************************
            Robotnicy nie grabili sklepów.To co sie działo na Rajskiej skupiło się na
            delikatesach,sklepie z telewizorami i futrami.Rabował margines.
          • danillko Re: Czy ktoś pamięta Grudzień 1970 ? 30.01.17, 10:35
            zdybex napisała:

            > Pamietam, że kiełbasa miała zdrożeć ale lud nie miał pojęcia co to jest
            > ekonomia i chciał aby kielbasa była w stałej cenie. To amatorzy "zwyczajnej"
            > chodzili po ulicach i obrabowali w Gdańsku większośc sklepów. Po futra to
            > najwieksi biedacy podjezdzali samochodami [???]. A na ul. Rajskiej spalili sklad z
            > choinkami bo to jakaś bawarska, niemiecka tradycja.
            W ogóle wiesz o co chodzi?
          • erte2 Re: Czy ktoś pamięta Grudzień 1970 ? 30.01.17, 11:29
            zdybex napisała:

            Pamietam, że kiełbasa miała zdrożeć ale lud nie miał pojęcia co to jest ekonomia i chciał aby kielbasa była w stałej cenie. To amatorzy "zwyczajnej" chodzili po ulicach i obrabowali w Gdańsku większośc sklepów.Po futra to najwieksi biedacy podjezdzali samochodami.

            Głownie to pamiętasz ówczesne "przekazy dnia" rządzącej wówczas PZPR-ii i wygłaszane przez komuszą TVP (zupełnie tak jak dziś) i inne "Trybuny Ludu" (odpowiednik GPC i ND).
            Rabowania sklepów zaś zaczęły się od milicyjnych prowokacji (pierwszymi "rabusiami" byli tajniacy z SB, a potem to juz poszło).
            A poza tym nie zapominaj o tym że naówczas posiadacze samochodów to byli na ogół prominentni działacze PZPR, dyrektorzy państwowych zakładów pracy (również z nadania partyjnego) ew. wysocy funkcjonariusze milicji, SB czy WP. Normalny obywatel nawet posiadający jakieś pieniądze, na auto nie miał szans bo potrzebny był do tego jeszcze talon.
            • pies_na_czarnych Re: Czy ktoś pamięta Grudzień 1970 ? 30.01.17, 11:50
              > Rabowania sklepów zaś zaczęły się od milicyjnych prowokacji (pierwszymi "rabusiami" byli tajniacy z SB, a potem to juz poszło).

              :)))
              Sila IPNowskiej propagandy. Myslisz, ze oni wowcas mieli czas na takie rzeczy?
              Osobiscie znam czlowieka, ktory palil Komitet, a pozniej obrabowal monopolowy na naszej ulicy. To chyba przez stres, musial ukoic nadszarpane nerwy.
      • humbak Re: Pamiętamy 17.12.06, 17:12
        Porypana gospodarka to częśc tamtego systemu. Zwalczenie jej nonsensów równać
        się musiało obaleniu systemu. Ludzie to zrozumieli, choć nieco późno.
      • joannabarska Re: Czy ktoś pamięta Grudzień 1970 ? 11.12.06, 23:45
        skinie,ze Cie nie było - wiadomo. Rzecz w tym, ze milicja w 1970 roku była
        kompletnie nieprzygotowana do masowych rozruchow. Jak tłum podpala komitety
        wojewódzkie PZPR, mogły niektórym puszczac nerwy. Niestety, musiało
        interweniowac wojsko. Potem MO juz sie nauczyła i wystarczały działka wodne,
        ktorych chyba mało było w 197O roku. A od wydarzen poznanskich był czas na
        lepsze wyposazenie MO!
          • m.rycho Re: Policja była lepiej uzbrojona niz MO 11.12.06, 23:56
            Ja w grudniu 1970 odbywałem służbę wojskową w Warszawie i w moim plutonie
            wszyscy otrzymali po 120 sztuk naboi i cały czas byliśmy w pogotowiu,broń każdy
            miał przy łóżku,poinformowanomnas,że obowiązuje prawo wyjątkowe i niewykonanie
            rozkazu skutkuje sądem wojennym,dopiero po wybraniu Gierka na pierwszego
            sekretarza PZPR alarm został odwołany.Do dziś dziękuję Bogu,że nie zaszła
            konieczność użycia naszego plutonu do jakiejkolwiek akcji bo sam nie wiem jak
            bym się zachował.Żeby to zrozumieć to trzeba to przeżyć,dlatego śmieszą mnie ci
            co tego nie przeżyli a próbują mi mówić co powinno się wtedy robić.
          • bard333 Re: Policja była lepiej uzbrojona niz MO 17.12.06, 13:02
            Chwała MO, że się w końcu przygotowali! Biedni milicjanci na pewno do dziś przeżywają tamte traumatyczne przeżyciaia. Należy im się jak nic dodatek za ciężką i dobrą robotę. Nie mówiąc już o późniejszych czasach, w których po wyciągnięciu wniosków, przełożeni kazali im tachać dużo większe pały.
            Myślicie, że tak łatwo jest lać ekstremę pałą "dziewięćdziesiątką"??? Nawet nie wiecie jak bolą nadgarstki i to już po kilkukrotnym biciu.
            A wiecie jaka to męczarnia stać w takiej "ścieżce zdrowia"? Zdarzali sie uparci, których trzeba było parę razy w taką ścieżkę puszczać. Nie mówiąc o kobietach, tu się dopiero człowiek narobił! Bo to niby kobieta, ale również ekstrema i mimo wrodzonego zmysłu estetycznego, po odbiciu karty człowik b(i)ył w robocie...
            Ech na szczęście jest jeszcze barska, która wstawi sie za biednymi, ciężko pracującymi funkcjonariuszami, tylko tych myślących samodzielnie coraz więcej. I aż ręka świerzbi, żeby pokazać tej ekstremie gdzie ich miejsce...;))
      • alistair-p Re: strzelanie z helikopterów 12.12.06, 01:17
        cyklista napisała:

        > Idź się koleś wyśpij, i nie p.. głupot.
        ***************************
        Jeśli nie wiesz o czym napisałem,nie zabieraj głosu.Gdynia
        Stocznia,czwartek,kładka nad torami i wiadukt.To nie są głupoty,tak jak nie jest
        głupotą zrzucanie w tłum 20kg.świec łzawiących z helikopterów.
        • cyklista Re: strzelanie z helikopterów 12.12.06, 01:31
          Napisałeś o _strzelaniu_ z helikopterów. Pomyślałem żeś gó..aż, co obejrzał
          wczoraj Rambo i dziś głupoty na forum wypisuje. Helikopter w działaniach
          miejskich jest bez sensu, dlategu strzelali z czołgów i transporterów. Ale
          przyznaję, 81 widziałem we Wrocławiu nie w Gdańsku.
            • jack20 Re: strzelanie z helikopterów 17.12.06, 12:39
              Dokladnie nie przystanku Gdynia Stocznia. Strzelano o 7 rano i nie do
              terrorystow tylko pracownikow stoczni wysiadajacych i idacych do swego zakladu
              pracy.
              Dla niezorientowanych warto dodac, ze ci co strzelali byli pod rozkazami tych
              co poprzedniego wieczoru w tv nawolywali tychze pracownikow do natychmiastowego
              podjecia pracy.
              • alistair-p Re: strzelanie z helikopterów 17.12.06, 12:44
                jack20 napisał:

                > Dokladnie nie przystanku Gdynia Stocznia. Strzelano o 7 rano i nie do
                > terrorystow tylko pracownikow stoczni wysiadajacych i idacych do swego zakladu
                > pracy.
                > Dla niezorientowanych warto dodac, ze ci co strzelali byli pod rozkazami tych
                > co poprzedniego wieczoru w tv nawolywali tychze pracownikow do natychmiastowego
                >
                > podjecia pracy.
                ****************************
                Pamietam,jeżdziły szczekaczki i nawoływały do powrotu do pracy.W TV (tylko na
                Trójmiasto) przemawiał Cyrankiewicz i Kociołek.
                  • alistair-p Re: strzelanie z helikopterów 17.12.06, 12:51
                    jack20 napisał:

                    > Mowilem o lokalnej gdanskiej tv.
                    > Podziwiany przez czesc forumowego towarzystwa general dla przypomnienia dodam,
                    > byl wtedy naczelnym dowodca strzelajacych.
                    ******************************
                    Teraz może się okazać że nic nie wiedział.Wcale bym się nie zdziwił.
                    • jack20 Re: strzelanie z helikopterów 17.12.06, 12:59
                      Pinochet tez rzekomo nie wiedzial, ze wojsko mordowalo cywilow.
                      Myslal, ze wszyscy zaginieni po prostu wyjechali na emigracje.
                      Troche mial reacji bo wyemigrowali z tego swiata.
                      Nie kto inny jak jaruzel juz wtedy powinien poniesc polityczna odpowiedzialnosc.
                      Ale stalo sie cos przeciwnego. Rosl w sile i znaczenia.
                      Zadziwiajace, ze za dalsze morderstwa dokonane po 13.12.81r tez nie tylko nie
                      poniosl odpowiedzialnosci ale ma spora grupe swoich fanow nawet.
                      Ale ci fanowie slepowrona robia to z prozaicznego powodu: dbania o swoja dupe.
      • janbezziemi "Kaskada" to inny okres,sanitarny! 12.12.06, 11:33
        Mam rodzinę w Szczecinie.Masz złe informacje: "Kaskada" spłonęła pozniej.
        Zawiniła elektrycznosc. Tam wszystko płonęło jak zapałka. Było kilka ofiar z
        personelu. Wejdż na forum "GW" Szczecin i tam spróbuj znależć rozmowców na ten
        temat.
          • pies_na_czarnych Re: "Kaskada" to inny okres,sanitarny! 30.01.17, 12:02
            sanitarny napisał:

            > Masz racje,to bylo 10 lat pozniej,pokrecilo mi sie to wszystko chyba dlatego
            > poniewaz w Szczecinie poza KW PZPR podpalili cos jeszcze. Czas ucieka to juz 35
            >
            > lat.

            O spaleniu Komitetu tez nie mozna mowic doslownie. Podpalono, ale nie spalono. Probowano podpalic rowniez Komende Wojewodzka i to wszystko.
            O! Pamietam, ze podpalono Jawe na placu Zolnierza. Wywlekli ja z PEWEXu, ale nie potrafili odblokowac kierownicy, wiec podpalili ja. :o
      • erte2 Re: Czy ktoś pamięta Grudzień 1970 ? 30.01.17, 11:36
        sanitarny napisał:

        To ze spalono wojewodzki komitet PZPR moge zrozumiec,ale dlaczego zrobiono to z reprezentacyjna knajpa Szczecina "Kaskada" nie pojmuje do dzisiaj

        żuczku, budynek KW w Szczecinie podpalono w grudniu 1970., a "Kaskada" spłonęła w wyniku banalnego zwarcia elektrycznego i na dodatek w kwietniu 1981. !
    • jola_iza Re: Ja pamiętam 12.12.06, 11:48
      I pamiętam jak robotnicy jednej dużej fabryki w Lublinie "spontanicznie"
      wywiesili transparent " Wiesław jesteśmy z Tobą" A po telewizyjnym wystąpieniu
      Gierka równie " spontanicznie" zmieniali napis.:)
      • alistair-p Re: Ja pamiętam 17.12.06, 12:36
        To akurat to nic nowego,akty poparcia dla partii były zawsze przy okazji
        niepokojów społecznych.Były i w 1968 i 1976,nie mówiąc o czasach póżniejszych.
        Kim byli popierający?Pewnie teraz starają się zapomnieć.
    • artsg W twojej wypowiedzi kompletnie brak logiki 17.12.06, 13:08
      alistair-p napisał:

      > Zaczeło się w Gdańsku I tak samo jak w 1981r 13 grudnia,potem była Gdynia i
      > inne miasta.Ofiary,strzelanie z helikopterów do
      > stoczniowców.Zapomnieliśmy?Wszystko przysłaniają kretyńskie rozważania o
      > okrągłym stole i agenturze.A pamięć o ofiarach? Milicja nie była taka
      > delikatna jak w 1981.

      Piszesz jakby Grudzień 70 był po Stanie wojennym. Dziwię się że taką głupotę
      przyszpilili. Ale ta wzmianka układach jest oczywiście "po linii" Gazety.
    • edico Re: Czego to propaganda ludziom wtłoczyć nie można 17.12.06, 13:10
      Jeżeli miałeś w roku 1970 chociaż 10 lat, to powinieneś doskonale pamiętać, że
      ani grudzień ani sierpień nie zaczęły się w Gdańsku.

      alistair-p napisał:

      > Zaczeło się w Gdańsku I tak samo jak w 1981r 13 grudnia,potem była Gdynia i
      > inne miasta.Ofiary,strzelanie z helikopterów do
      > stoczniowców.Zapomnieliśmy?Wszystko przysłaniają kretyńskie rozważania o
      > okrągłym stole i agenturze.A pamięć o ofiarach? Milicja nie była taka
      > delikatna jak w 1981.
        • cichydon1 Re: alistair-p, alistair-p czy ty wiesz co piszes 17.12.06, 16:47
          Stocznia to był ciekawy zakład pracy. Zlodzieje z całego kraju ciągnęli do niej
          jak pszczoły do ula i to co umieli, czyli kradzież, wychodzilo im najlepiej.
          Wszyscy wiedzieli w Gdańsku, ze stoczniowiec ,co ktoryś, to bandyta, żlodziej,
          ktorego gdzie indziej nie przyjeto by do pracy. Nawet z Popowa jakiś mędrek z
          POMu sie załapał.(POM to kiedyś Państwowy Ośrodek Maszynowy - takie centrum
          kultury technicznej dla wsi co miała prąd od niedawna) Taka to była kiedyś klasa
          robotnicza.
          • alistair-p Re: alistair-p, alistair-p czy ty wiesz co piszes 17.12.06, 17:16
            cichydon1 napisał:

            > Stocznia to był ciekawy zakład pracy. Zlodzieje z całego kraju ciągnęli do nie
            > j
            > jak pszczoły do ula i to co umieli, czyli kradzież, wychodzilo im najlepiej.
            > Wszyscy wiedzieli w Gdańsku, ze stoczniowiec ,co ktoryś, to bandyta, żlodziej,
            > ktorego gdzie indziej nie przyjeto by do pracy. Nawet z Popowa jakiś mędrek z
            > POMu sie załapał.(POM to kiedyś Państwowy Ośrodek Maszynowy - takie centrum
            > kultury technicznej dla wsi co miała prąd od niedawna) Taka to była kiedyś klas
            > a
            > robotnicza.
            **************************
            Biednyś ty i tyle.......
      • alistair-p Re: alistair-p, alistair-p czy ty wiesz co piszes 17.12.06, 17:18
        sanitarny napisał:

        > Ofiary,strzelanie z helikopterów do
        > stoczniowcow"
        >
        > Goebbels przy tobie to chloptas
        ***********************************
        To co piszesz wystawia świadectwo nie mnie a tobie.Nawet nie mam cię z kim
        porównać,może z Urbanem,ale nie chce obrażać go bez powodu.
      • edico Re: alistair-p, alistair-p czy ty wiesz co piszes 17.12.06, 20:28
        Faktycznie, przyznaję Ci rację. W niektórych wypadkach sanitariusz z odpowiednim
        wyposażeniem staje się czymś niezbędnym mając na uwadze bezpieczeństwo
        otoczenia. Z przykrością muszę stwierdzić, że jest to niezależne od dorabianych
        sobie wąsów ;))

        sanitarny napisał:

        > Ofiary,strzelanie z helikopterów do
        > stoczniowcow"
        >
        > Goebbels przy tobie to chloptas
    • figaroq Re:Pamiętają i 1956 i1970 - wspomnienia człowieka 17.12.06, 18:48
      Wspomnienia bolesne
      o tamtych dniach czerwcowych gorących,
      brunatnych od krwi,kapiącej z sowieckiego czołgu
      co martwe już ciało rozjechał.
      Czerwiec 56-ty, już pamięć zawodzi,
      tak mało już ludzi o tym pamięta,
      czas wygoił rany.....
      Ja to pamiętam,ja to widziałem z mojego okna.
      Rozrzucone karty historii
      na pustych,mokrych ulicach
      rozmiękłe,zdeptane buciorem lejtnanta,
      zbrukane błotem komunizmu
      o barwie czerwonej,"..bo Polską pił krew"
      Po tamtych dniach......
      klon przed domem ma głęboką szramę
      .....za to żyje CZŁOWIEK,
      a klon już nie pamięta kto strzelał do niego.
      CZŁOWIEKA widziałem wczoraj na cmentarzu
      przy grobie syna,zginął w 1970 na Wybrzeżu
      dlaczego,taki młody? nie wiem.
      Szedł razem z innymi,taka była potrzeba
      niósł transparent,"Pracy i Chleba".
      A ty żyjesz bracie żołnierzu?
      A pamiętasz ten tłum przed sobą
      strzelałeś długą serią.......
      pierwsze kule rozszarpały transparet,
      a potem upadł on,
      mówisz,że rozkaz miałeś,pytam od kogo?
      Ja cię widziałem z mojego okna bracie żołnierzu!

      /?jeśli ta opowieść człowieka przyczyni się do upamiętnienia tamtych dni to
      dobrze/

      podać? "golonka pieczona lub nieobyte z gwarami ucho od śledzia"
    • nonno1 Re: A czego byś chciał? Wieszania na latarniach? 17.12.06, 22:06
      To byłaby przygrywka do następnej spirali zbrodni i przemocy.
      Ofiary są czczone nie gorzej niż inne, a to normalne że pamięć jest krótka i
      dla dużej części ludzi (poniżej 40-tki), to prehistoria, jak np. dla mnie
      Przewrót Majowy (ofiar tego puczu w ogóle się nie czci!). Jeśli mamy pretensje
      do Jaruzela, że niezgodnie z prawem wprowadził stan wojenny i były ofiary, to
      jakoś cicho o tym, że Piłsudski przemocą obalił legalne władze RP, a ofiar też
      było nie mało.
      Wg mnie trzeba poddawawać sprawy sądom, jeśli coś da się udowodnić, jeśli nie -
      niech się tym zajmują historycy. Nie można wymierzać sprawiedliwości w postaci
      linchu.
      • x2468 Re: Czy ktoś pamięta Grudzień 1970 ? 30.01.17, 10:30
        Ja pamiętam, pracowałem wtedy w gdyńskim porcie i ta droga codziennie chodziłem do pracy. Największa jatka była na pomoście nad torami nad przystankiem Gdynia Stocznia z ulicy dzisiaj Morskiej(dawniej Czerwonych Kosynierów) do ulicy Janka Wiśniewskiego (wtedy Marszałka Rokossowskiego). Jest tam wejście( na pomost) z peronu SKM która przywiozła wtedy większość ofiar. Na konstrukcji pomostu do dnia dzisiejszego można zobaczyć przestrzeliny.Jak widać nie było możliwosci aby ktoś kogoś atakował z pomostu. W Gdańsku ludzie atakowali milicjantów kamieniami z podsypki torów tramwajowych, tutaj nie było nic jedynie drewniana podłoga i stalowa konstrukcja. Zejście było zablokowane przez milicjantów,z drugiej strony napierali ludzie wysiadający z SKM i idący do pracy z ulicy Czerwonych Kosynierów, zrobił się tłok i zamęt i wtedy padły serie z automatów. Faktycznie latał nad tym wszystkim helikopter Marynarki Wojennej, ludzie widzieli ogień jakby z luf, lecz znajomi oficerowie MW twierdzili że nie był to ogień z automatów lecz z wydechu silnika helikoptera. Moim zdaniem przestrzeliny wskazują ze ogień był prowadzony z dołu do góry, czyli przez milicjantów lub żołnierzy których było tam wielu. Ulice Polska, Czechosłowacka i Rokossowskiego już poprzedniego dnia były zastawione pojazdami pancernymi.Czołgami, BTR-ami, SKOT-ami. stały na całych długościach ulic, jeden za drugim tak że trudno się było miedzy nimi przecisnąć. Żołnierze byli ogłupieni propagandą która im wmawiała że to co się dzieje to niemiecka v kolumna mającą za zadanie oderwanie Gdyni od Polski i przyłączenie jej do Niemiec.
        Na załączonej fotografii widać miejsce o którym piszę, to tutaj u góry pomost-przejście miejsce rzezi w głębi milicjantów i pojazdy. (na kolejowych mostach nie stały prawdopodobnie dlatego że ich nośność wynosił po 15 ton wiec w tym miejscu była przerwa w wojskowej, pancernej barykadzie).




    • j-k A co zrobili sprawcy - Gomulce ? 30.01.17, 11:09
      alistair-p napisał:
      potem była Gdynia iinne miasta.Ofiary, strzelanie z helikopterów do stoczniowców.
      .Zapomnieliśmy?



      NIE. pamietamy.

      A co zrobili sprawcy - Gomulce ?

      NIC.

      Wrazliwy chlopina i honorowy byl i tak sie tym wszystkim przejal, ze sam ustapil z urzedu.






    • znak-wodny Re: Czy ktoś pamięta Grudzień 1970 ? 30.01.17, 12:19
      Nie zupełnie tak samo, bo w czerwcu 1980 roku zaczęło się w Lublinie w Fabryce Samochodów Ciężarowych. ( Czerwiec 1980r.) W Motyczu 8 km do Lublina zaspawano tory kolejowe uniemożliwiając przejazd pociągów na wschód (ZSRR) z polskimi towarami i żywnością. Wtedy zaczęły się strajki w lubelskich fabrykach. Najpierw Fabryka Samochodów Ciężarowych potem Fabryka Maszyn Rolniczych, Fabryka Wag, Cukrownia Lublin itd... Dopiero po miesiącu ruszyło się Wybrzeże.
      13 grudnia 1970 r. w Trójmieście rozruchy szybko i brutalnie zostały stłumione a w kraju był spokój.
      Gomułka ustąpił a jego miejsce zajął Gierek.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka