jenisiej
31.05.09, 01:33
Poili nas okowitą, arendarze. Kiedy już nam zabrali ostatnią
koszulę, nie pozostawało nam nic innego, jak się obwieszać na
suchych gałęziach.
To była dobrze przemyślana i zaplanowana akcja, wyczerpująca
znamiona zbrodni ludobójstwa zapewne.