zaczeli nas mordować w lipcu 43 roku

10.07.09, 17:06
kolejna rocznica początku ludobójstwa polskiej ludności na Wołyniu i
Podolu.w pełnym milczeniu.nic dodać nic ująć.
    • hummer A Ukraińców w 1930 10.07.09, 18:22
      Co z tego wynika?
    • mariner4 A za co nas mieli kochać? 10.07.09, 18:31
      W przekonaniu przeciętnego Ukraińca Polacy zdradzili ich w 1920 roku. Petlura
      był sojusznikiem Polski w wojnie polsko - bolszewickiej.
      Przeciętny chłop ukraiński nie rozumiał, że Polska nie miała ani sił, ani
      środków do kontynuowania wojny. Potem był straszny głód i miliony ofiar. To też
      kojarzyło się im ze zdradą Polaków.
      Polityka 2 RP też była fatalna. Ukraińcy cale wieki pod polskim panowaniem byli
      poniewierani. To Polacy wepchnęli Chmielnickiego w ramiona Rosji.
      o cały fatalny splot wydarzeń historycznych. Rachunek krzywd jest więc co
      najmniej obustronny. Najwyższy czas z tym skończyć.
      Naszą najwyższą racją stanu jest zrobienie wszystkiego co w naszej mocy, aby
      Ukraina pozostała niepodległa. Bo Rosja bez Ukrainy nie jest tą samą Rosją. Kumasz?
      M.
      • hummer Ale Venus stracił jakiegoś praprzodka, 10.07.09, 18:50
        mariner4 napisał:
        > Ukraina pozostała niepodległa. Bo Rosja bez Ukrainy nie jest tą samą Rosją. Kum
        > asz?
        > M.

        Nie zrozumie, tego, że to był zryw, opłakany w skutkach, ale zryw. I że Polska
        bez Ukrainy może zapomnieć o bezpieczeństwie ze wschodu.
      • 123456ag Re: A za co nas mieli kochać? 20.08.09, 09:31
        Oto jak można przytaczając prawdziwe (częściowo) fakty, nieźle namotać. Polska
        polityka w XVII wepchnęła Ukrainę w objęcia Rosji? A dlaczego nie odwrotnie.
        Chmielnicki i następcy, dziś bohaterowie, kombinowali jak koń pod górę mając
        nadzieje na samodzielność. Próbowali sojuszów z Chanatem Krymskim (i jakoś nie
        przeszkadzały im różnice wyznaniowe) Skończyło się wywózką części populacji w
        kajdanach na targi niewolników. Potem kokietowanie Rosji skończyło się już
        ostatecznym podbojem i pacyfikacją oraz wycieczkami po Syberii dla niepokornych.
        Po upadku Rosji i epizodu z Petlurą mogli być zawiedzeni brakiem pomocy ze
        strony Polski, nie rozumiejąc że nie była ona w stanie pomóc. (Zapomnieli
        oczywiście że zaledwie 1,5 roku wcześniej trzeba ich było przekonywać zbrojnie
        aby nie szukali tej swojej Ukrainy za blisko Krakowa). Natomiast dalej trudno
        było wiązać z Polską rzezie jakie podczas pacyfikacji urządzili Ukraińcom
        bolszewicy. A już na pewno nie ma jak powiązać Polski z klęską głodu i śmiercią
        milionów w latach 30-tych. Ale cały czas działała zaciekła propaganda
        antypolska - najpierw radziecka a potem niemiecka. Niemcy znając trochę historię
        zaraz zaczęli kokietować nacjonalistów ukraińskich wizją niepodległości i znowu
        Polska wydała się łatwą do usunięcia przeszkodą. Stąd, mając przewagę w postaci
        dostarczanej przez Niemców broni rozpoczęli oni "czystki etniczne", czyli masowe
        mordowanie Polaków. Oczywiście nie znali oni (Ukraińcy) podejścia gubernatora
        Franka- "Wolność? Ależ oczywiście, będą wolni. Będzie im wolno wykąpać się w
        niedzielę".
        No i w czasie gdy w ZSRR wyłapano już i stracono resztki OUN / UPA w polskich
        Bieszczadach trwał zbrojny opór bazujący na dość licznej w tym rejonie ludności
        ukraińskiej. Należy dodać że pomoc tej ludności była często bezwzględnie wymuszana.
        I tu znowu zaczynają się nasze polskie nieporozumienia. Czy to znaczy że
        Bieszczady leżą na Ukrainie? I w ogóle gdzie jest lub była ta Ukraina? Obecne
        granice państwowe nie podlegają dyskusji. Ale nawet nastolatkowie słyszeli że
        wschodnie tereny Polski to np. Wołyń, Podole, Huculszczyzna. Że tzw.
        Lwowszczyzna to inaczej należąca do Polski przez przynajmniej 5 wieków
        Małopolska wschodnia a przed IWŚ pod zaborem Austrii tzw. Galicja wschodnia. Że
        dopiero po IIWŚ Rosjanie przyporządkowali ją do Ukraińskiej Republiki
        Radzieckiej wysiedlając ludność polską na dolny Śląsk (oczywiście do głowy im
        nie przyszło że Ukraina kiedyś wybije się na niepodległość i oświadczy : "to
        przecież nasze"
        • venus99 Re: A za co nas mieli kochać? 21.08.09, 21:44
          gwoli uzupełnienia:kilka dni temu rada obwodowa w Tarnopolu
          wystapiła pod adresem Polski z żądaniem przeproszenia zaczystki
          etniczne dokonane przez Polaków na Ukraińcach!!!!!więcej
          bezczelności czy głupoty?
          o czym z tym ludźmi rozmawiac??
        • Gość: tomczo Re: A za co nas mieli kochać? IP: *.telpol.net.pl 22.08.09, 21:23
          Polska nie potrafiła (nie miała srodków, nie miała pomysłu) rozwiązać sprawy
          Kozaczyzny. Chmielnicki jako najwybitniejszy z hetmanów zaporoskich próbował
          osiągnąć niepodległość dla Ukrainy. Imał się każdego sposobu, zeby to uczynnić.
          W ówczesnej Polsce nie znalazł partnerów do rozmowy.
    • Gość: * Piąte przykazanie (1/5) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.09, 19:10
      www.youtube.com/watch?v=3O1FcSmvhDk&feature=channel
    • kwiaty.polskie A my byliśmy święci i niewinni 06.08.09, 14:29

      Bohaterskie NSZ i ukraińska wieś
      • sas125 Re: A my byliśmy święci i niewinni 06.08.09, 21:53
        jakos nie moge nigdzie znalezc opisu faktu jak to polskie partyzanckie oddzialy
        w symbiozie z SS galizien, czy dozbrojone przez w bron radziecką a moze nawet
        wspolpracujace z partyzantka radziecka czy NKWD mordowaly ludnosc cywilną np.
        ukrainska czy zydowską.
        P.S. gdybym nie widzial i nie slyszal / TV/ wypowiedzi zwyczajnych ludzi
        /Ukraincow/ ktorzy nie uwazają za wlasciwe mordowanie bezbronnych cywilow a
        przeciwnie uznaja to za zbrodnie dokonane przez ich rodakow
        uznalbym ze lepiej wspolpracowac z ruskimi niz z Ukraincami.
      • sas125 Re: A my byliśmy kwiaty polskie 06.08.09, 21:58
        dopoki zydki nie przeprosza za naliboki czy bielskiego -nie powinni zabierac
        glosu , morderstwa na wiesniakach polskich i wspolpraca z nkwd to jedyny sukces
        partyzantki zydowskiej./nielicznej zresztą/ w drugiej wojnie swiatowej.
        • venus99 Re: A my byliśmy kwiaty polskie 10.08.09, 16:57
          chyba ci się wątki poplątały.a rozum już dawno.
          • sas125 Re: A my byliśmy kwiaty polskie 11.08.09, 23:35
            venus99 napisał:

            > chyba ci się wątki poplątały.a rozum już dawno.

            niewiedza idzie zawsze w parze z arogancja typowe dla wyborcow PO
            SS gal i bandy ukr. wspolpracowaly wiemy wszyscy
            kowpak zwalczal AK,NSZ i wspolpracowal z band.ukr powinnismy wiedziec wszyscy
            u kowpaka az roilo sie od zydow , nie wiemy o tym wszyscy ,rowniez nie wiemy
            ze w PRL kowpakowcy otrzymywali tzw. renty kombatanckie a np. AKowcy nie , rent
            sierocych po polskich zolnierzach z 1939 tez nie bylo.

            • Gość: XXX Re: A my byliśmy kwiaty polskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.09, 12:43
              > kowpak zwalczal AK,NSZ i wspolpracowal z band.ukr powinnismy wiedziec wszyscy
              > u kowpaka az roilo sie od zydow , nie wiemy o tym wszyscy ,rowniez nie wiemy
              > ze w PRL kowpakowcy otrzymywali tzw. renty kombatanckie a np. AKowcy nie
              Akurat UPA tępił od 1941, a z AK, a nawet Narodowej Organizacji Wojskowej
              współpracował podczas "polskich rajdów". Kowpakowcy raczej w PRL polskich rent
              nie dostawali, bo to byli obywatele ZSRR i w tym państwie po wojnie zamieszkali.
              • sas125 Re: A my byliśmy kwiaty polskie 13.08.09, 00:17
                Kowpakowcy raczej w PRL polskich rent
                > nie dostawali, bo to byli obywatele ZSRR i w tym państwie po wojnie zamieszkali
                > .w Polsce tez mieszkali i renty otrzymywali /znalem ,widzialem bo sasiadowalem
                z jednym /i wiem z kim się kumplowal
                wspolpracowal i tepil -jedno i drugie zagadza się ze sobą w przypadku tzw.
                przyjacielskiej wobec Polski polityki Stalina.
                • Gość: XXX Re: A my byliśmy kwiaty polskie IP: *.cbr.edu.pl 13.08.09, 12:59
                  Zacz y z kim? W którym oddzile Kowpaka walczył? Mozna sprawdzic bez
                  problemu czy faktycznie był.
                  • sas125 Re: A my byliśmy kwiaty polskie 13.08.09, 13:54
                    ojciec innego mojego kolegi walczyl w krasnoj armii - tez mam to sprawdzac?
                    tysiace ludzi na ziemiach polskich wcielonych do zsrr trafialo do roznych
                    organizacji wojskowych .mieszkalem w miescie gdzie byli slazacy wehrmachtowcy,
                    lwowiacy berlingowcy i andersowcy, akowcy , zydzi kowpakowcy, alowca nie
                    spotkalem , bechowca tak..nszetowca rowniez..
                    wymieniam tych ktorzy -albo ich potomni przyznawali sie do przeszlosci
                    • Gość: XXX Re: A my byliśmy kwiaty polskie IP: 217.113.146.* 18.08.09, 18:29
                      No, skoro był na pewno, to powinien wiedziec, w jakim oddzile-w końcu pułki w 1
                      UDP były tylko trzy. A na powaznie uważam, że facet picował. Być może pomagał 1
                      UDP w rajdzie warszawskim i sie do jednostki "podpiął". Jest to najbardziej
                      prawdopodobne, bo wtedy pełny skład 1 UDP był ustalany przez NKWD, jako że
                      jednostka przeszła przez "dziurę" we froncie na Polesiu i tędy weszła do Polski.
                      W skład wchodzili tylko obywatele narodów ZSRR, Polacy którzy się z ta jednostką
                      zetknęli to właśnie oddziały NOW-AK i BCh, które dawały przewodników i brali
                      udział we wspólnych akcjach.
      • venus99 Re: A my byliśmy święci i niewinni 10.08.09, 16:56
        warto popatrzeć na daty.po tym co się stało na Wołyniu,Podolu i cały
        czas działo w południowo-wschodniej Polsce mnie to nie dziwi.powiem
        więcej:ja to rozumiem.
        • don.kichote Re: A my byliśmy święci i niewinni 10.08.09, 19:45
          venus99 napisał:

          > warto popatrzeć na daty.

          Dokładnie! Ale zważ też, że nie ma dymu, bez ognia!

          > po tym co się stało na Wołyniu,Podolu i cały
          > czas działo w południowo-wschodniej Polsce mnie to nie dziwi.powiem
          > więcej:ja to rozumiem.

          I na tym Twoja zdolność empatii się kończy? Ukraińców już nie rozumiesz!
          Poczytaj jak II RP traktowała Ukraińców i Ukrainę. Jak niszczono ich kulturę wiarę. Jak burzono ich cerkwie i polonizowano!
          I zrozum mnie dobrze. Ja ich nie usprawiedliwiam. Ja potępiam zbrodnie, których dokonali.
          Ja mówię tylko, że "nie ma dymu, bez ognia"
          • don.kichote Re: A my byliśmy święci i niewinni 10.08.09, 19:51
            poprawiony link - sorry. :-(
          • venus99 Re: A my byliśmy święci i niewinni 11.08.09, 20:49
            jeżeli mam być szczery to nie rozumiem.jeżeli uważasz,że
            równoważnikiem fatalnej polityki w sprawie ukraińskiej II RP jest
            masowe mordowanie bezbronnej ludności to ja milknę z wrażenia.
            • qwe33 Re: A my byliśmy święci i niewinni 11.08.09, 22:10
              venus99 napisał:

              > jeżeli mam być szczery to nie rozumiem.

              To przeczytaj - ale powoli - mój ostatni post (ale nie ten z poprawionym
              linkiem), a w szczególności 5 ostatnich zdań!
              Wybacz! Ale prościej już nie potrafię!
              • don.kichote qwe33 11.08.09, 22:11
                to też ja :-)
              • venus99 Re: A my byliśmy święci i niewinni 12.08.09, 08:11
                przeczytałem.w dalszym ciagu nie rozumiem,że ktoś może szukać
                usprawiedliwienia dla bestialskiego wymordowania 100 000 Polaków i
                60 000 Ukraińców.
                polityka Polski wobec mniejszości ukraińskiej do szczęśliwych
                (delikatnie mówiąc) nie należała ale idąc tropem twojego sposobu
                myslenia popatrzmy co ją spowodowało.czy przypadkiem nie było to
                rozpoczęcie akcji terrorystycznej przez ukraińskich nacjonalistów i
                mordowanie ludzi?
                o czym my mówimy?mordowano dzieci,kobiety,starców-siekierą,
                nożem,męczono przed smiercią.
                ten rozdział historii można zamknąć ale nie można zapomnieć ani
                wybaczyć.szczególnie w sytuacji szalejącego na Ukrainie zachodniej i
                wśród Ukraińców w Polsce nowej fali nacjonalizmu.
Pełna wersja