Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach

22.09.09, 08:28
cytat:
"nie jestesmy nauczycielami zycia... - Kazdy czlowiek ma
je takie, jakie otrzymal w spadku od Sily Wyzszej, czy Boga
jakkolwiek go kto pojmuje lub nie rozumie...!
Kluczem do zmiany drugiego czlowieka, jest ten czlowiek sam... "

skoro determinantem zycia jest sila wyzsza ./cokolwiek to
znaczy/.gdzie ma byc miejsce na jakiekolwiek zmiany w zyciu
czlowieka przy udziale czlowieka?

skoro determintantem zycia jest sila wyzsza / cokolwiek to
znaczy/......znaczy to tylko tyle, ze kazde bydle, ktore po
pijanemu , wali glowa swojej zony o sciane......nie jest
temu winne, jest to efekt spadku po panu bogu.

skoro determinantem zycia jest sila wyzsza /cokolwiek to
znaczy/.wszystko sie zdarzyc moze, a moj udzial w zyciu
ogranicza sie do funkcji fizjologicznych. reszta zajmuje sie bog
ojciec w sile wyzszej jedyny.

to pewnie wlasnie z nim gadalem po pijanemu i on mi
odpowiadal z lustra.
    • aaugustw Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 08:36
      wolfwkapuscie napisał:
      > skoro determinantem zycia jest sila wyzsza ./cokolwiek to
      > znaczy/.gdzie ma byc miejsce na jakiekolwiek zmiany w zyciu
      > czlowieka przy udziale czlowieka?
      - - - - - - - - - - - - - - - - - -
      W jego wnetrzu, w jego duszy, w jego sercu...!
      _____________________________________________.
      wolfwkapuscie napisał dalej:
      > skoro determintantem zycia jest sila wyzsza / cokolwiek to
      > znaczy/......znaczy to tylko tyle, ze kazde bydle, ktore po
      > pijanemu , wali glowa swojej zony o sciane......nie jest
      > temu winne, jest to efekt spadku po panu bogu.
      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
      Nie kochany... - To chora argumentacja...!
      Rozroznij charakter od czynow... - Tylko to drugie sie osadza...!
      __________________________________________.
      wolfwkapuscie napisał dalej:
      > skoro determinantem zycia jest sila wyzsza /cokolwiek to
      > znaczy/.wszystko sie zdarzyc moze, a moj udzial w zyciu
      > ogranicza sie do funkcji fizjologicznych. reszta zajmuje sie bog
      > ojciec w sile wyzszej jedyny.
      - - - - - - - - - - - - - - - -
      Niezbadane sa wyrocznie boskie...!
      _________________________________________.
      wolfwkapuscie napisał dalej:
      > to pewnie wlasnie z nim gadalem po pijanemu i on mi
      > odpowiadal z lustra.
      - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
      Mam wrazenie, ze i dzisiaj jeszcze patrzac w lustro
      widzisz w nim boga!
      A...
      • wolfwkapuscie Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 08:43
        poprostu August..........chciales napisac cos z zalozenia
        ciekawego. tylko troche rozjechales sie z logika.
        i tylko o to mi chodzilo.
        zupelnie niepotrzebnie sie tlumaczysz.
        popelniles pewien drobny blad, ktory czesto popelniaja w
        swym zapale kaznodzieje.........wpierw wszystko tlumacza
        ingerencja boska w kazdym momencie zycia itd......a potem
        twierdza ,ze czlowiek ma wolna wole.
        zreszta........sw . Pawel sam nie mial na ten temat zbyt
        jednoznacznej opinii i w jedym ze swoich listow zaplatal sie
        zupelnie w sprzecznych komunikatach.


        ps- to nie jest temat zalozony na potrzeby napierdzielanki
        jakby co Auguscie.
        piaskownice mam gdzie indziej
        • wolfwkapuscie Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 09:33
          cytat:
          "Nie kochany... - To chora argumentacja...!
          Rozroznij charakter od czynow... - Tylko to drugie sie osadza...!"

          jesli?:.na zewnatrz bede /jestem czlowiekiem spokojnym, spolecznym,
          nieuciazliwym,a w srodku serca i umyslu i duszy,bede pogardzal
          ludzmi,zyczyl im najgorzej, a najchetniej to bym polowe z nich
          zajeb** mlotkiem......lecz ze wzgledu na osadzania czynu-tego
          jednak nie zrobie........czy bedzie to dowodem mego rozwoju
          duchowego? moj charakter nadany mi przez sile wyzsza/cokolwiek
          to znaczy/ ma nic do rzeczy?

          bo to jest jakos tak:
          z jednej strony teologia katolicka odroznia czlowieka od jego
          grzechu......a z drugiej strony w definicji spowiedzi jest taka
          klauzula: zgrzeszylem MYSLA !!!, mowa, uczynkiem i ZANIEDBANIEM !!!

          to jako to w koncu jest z tym charakterem otrzymanym w
          spadku i w dodatku bez naszego zadnego udzialu?
          a wszystko co mamy i czym jestesmy jest dane odgornie. i jest
          to niezbywalne.....chyba ,ze sie Panu Bogu odwidzi.
          a co jesli sie nie odwidzi?


          • aaugustw Nauki wilkow - ciag dalszy...! 22.09.09, 09:58
            wolfwkapuscie napisał:

            > cytat:
            > "Nie kochany... - To chora argumentacja...!
            > Rozroznij charakter od czynow... - Tylko to drugie sie osadza...!"
            - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
            > jesli?:.na zewnatrz bede /jestem czlowiekiem spokojnym,
            spolecznym, nieuciazliwym,a w srodku serca i umyslu i duszy,bede
            pogardzal ludzmi....
            > ...czy bedzie to dowodem mego rozwoju duchowego? moj charakter
            nadany mi przez sile wyzsza/cokolwiek to znaczy/ ma nic do rzeczy?
            > to jako to w koncu jest z tym charakterem otrzymanym w
            > spadku i w dodatku bez naszego zadnego udzialu?
            > a wszystko co mamy i czym jestesmy jest dane odgornie. i jest
            > to niezbywalne.....
            _______________________________________________________.
            Pytasz, wiec odpowiadam:
            Kazdy z nas nosi w sobie "Aniola" i "Diabla"... - Nosi to
            "Zlo" i "Dobro"... - Po ktorej stronie kazdy z nas stanie
            i bedzie potem adekwatnie postepowal i czynil, lezy juz w kwestii
            danego czlowieka i nie mieszaj w to SW, czy Boga jakkolwiek Go nie
            kumasz...
            A...
          • blondy.nka Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 09:59
            Czy ja jestem rozgrzeszona?
            • wolfwkapuscie Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 10:03
              blondy.nka napisała:

              > Czy ja jestem rozgrzeszona?


              moim zdaniem......nigdy nawet nie popelnilas grzechu......to
              tylko sila wyzsza mila taki pomysl wzgledem Ciebie.
              idz i zyj w spokoju.
              aniol stroz.czuwa
              • wolfwkapuscie Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 10:08
                cytat:
                "i nie mieszaj w to SW, czy Boga jakkolwiek Go nie
                kumasz..."

                jak to nie mieszaj......to przeciez Ty go zamieszales, nie ja.
                ja zawsze pisalem ,ze tylko i wylacznie czlowiek jest za
                siebie odpowiedzialny.......i zadna sila go od tego nie
                uwalnia/ pomijam juz czy ona jest , czy jej nie ma/
                natomiast Ty wielokrotnie pisales, ze od "naszych" bledow ,
                wad itd etc...jest w stanie uwolnic tylko sila wyzsza, bog
                itp.ze w tym wzglkedzie mamy nic do powiedzenia.a zaraz
                potem pisujesz odwrotnie.
                to jest wlasnie to co mnie tak zaskakuje w polskorozumianym
                AA.....taki fenomen siedzenia na 2 krzeslach jednoczesnie.
                • aaugustw Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 10:38
                  wolfwkapuscie napisał:

                  > cytat:
                  > "i nie mieszaj w to SW, czy Boga jakkolwiek Go nie
                  > kumasz..."
                  - - - - - - - - - - - - - - - -
                  > jak to nie mieszaj......to przeciez Ty go zamieszales, nie ja.
                  > ja zawsze pisalem ,ze tylko i wylacznie czlowiek jest za
                  > siebie odpowiedzialny......
                  ______________________________.
                  Za czyny, ale nie charakter...!

                  wolfwkapuscie napisał dalej:
                  Ty wielokrotnie pisales, ze od "naszych" bledow ,
                  > wad itd etc...jest w stanie uwolnic tylko sila wyzsza, bog
                  > itp.ze w tym wzglkedzie mamy nic do powiedzenia.a zaraz
                  > potem pisujesz odwrotnie.
                  - - - - - - - -
                  Naucz sie Krokow: 6 i 7 AA, potem pogadamy...
                  Ty interpretujesz to tak, jakbys mial moc boga...
                  A...
              • aaugustw Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 10:29
                wolfwkapuscie napisał (do blondy...):
                > moim zdaniem......nigdy nawet nie popelnilas grzechu......to
                > tylko sila wyzsza mila taki pomysl wzgledem Ciebie.
                > idz i zyj w spokoju...
                ________________________________________.
                Kiedy wolf sie pomyli, lub napisze cos przypadkowego,
                wtedy nawet jego slowa po czesci sa prawdziwe,
                gdyz dawniej pojecie; "grzech" mialo moc rownoznaczna
                z dzisiejszym pojeciem: "wada charakteru"...!
                Dopiero z uplywem czasu i zlego interpretowania Biblii,
                zwlaszcza w czasach Sredniowiecza, slowo to nabralo
                mocy negatywnej, zlej, wprowadzajacej w kompleksy, etc...
                A...
                • wolfwkapuscie Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 10:32
                  a gdzie w takim razie ,jest miejsce czynu dokonanego pod
                  wplywem tej wady charakteru?
                  i kto w koncu jest wlascicielem i zalozycielem owej
                  wady.czlowiek, bog, srodowisko...........oczywiscie w pojeciu
                  sredniowiecznym.
                  wszak wiadomo ,ze wieki mediewalne.to szczyt potegi teologii
                  praktycznej.
                  potem juz bylo coraz gorzej.
                  • wolfwkapuscie Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 10:35
                    ale nadal nie wiem......czy wedle Ciebie Guciu.jesli w srodku
                    jestem wrednym sku...synem..czyli takie mam mysli i
                    uczucia.......a na zewnatrz jestem cichym, grzecznym urzednikiem
                    w magistracie........to jak?
                    grzesze, czy nie grzesze mysla?
                    i czy w ogole mozna zgrzeszyc wada charakteru danego od boga?

                    • aaugustw Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 10:49
                      wolfwkapuscie napisał:
                      > ale nadal nie wiem......czy wedle Ciebie Guciu.jesli w srodku
                      > jestem wrednym sku...synem..czyli takie mam mysli i
                      > uczucia.......a na zewnatrz jestem cichym, grzecznym urzednikiem
                      > w magistracie........to jak? grzesze, czy nie grzesze mysla?
                      > i czy w ogole mozna zgrzeszyc wada charakteru danego od boga?
                      __________________________________________________.
                      Jaki ty naiwny i nieporadny wolfie...!
                      Myslisz, ze pijany sku...syn, kiedy przestanie pic,
                      jezeli nie bedzie rozwijal sie duchowo zaraz stanie
                      sie swietym,...!? - Nie, wolfie, on dalej bedzie sku...synem,
                      z tym ze teraz jest abstynentem, nie rozwijajacym sie dalej.
                      (pomijajac tego sku...syna, popatrz na daleh...)!
                      A... ;-)
                      • wolfwkapuscie Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 10:57
                        August.........jak masz cos do Daleha.....to pisz to jemu.
                        a nie mnie.........nie zaslaniaj sie w rozmkowie ze mna
                        osobami trzecimi.
                        to wybitnie nieelegancko.

                        i kompletnie nie pojmuje co ma piernik do wiatraka...czy ja
                        gdzies dawalem do zrozumienia, ze kazdy niepijacy zasluguje na
                        miano swietego?
                        ja sie Ciebie wlasnie pytam........jak to jest. oddzielic czyny
                        od charakteru.
                        nie w wymiarze prawnym....tylko ludzkim.
                        osobiscie poznalem kilka osob........ktorym za ich czyny nie
                        mozna postawic zadnego zarzutu......chocby ociupinki.
                        nawet sa chwaleni za swoje czyny i nagradzani.......ale w
                        kontakcie blizszym, prywatnym........to kawal chu** z nich
                        wylazi. choc w formie czysto psychologicznej.
                        co o tym sadzic?
                        jakie jest Twoje zdanie.
                        • wolfwkapuscie Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 11:01
                          jakiego sw. Piotra? jakie arcydziela?

                          Ty sie dobrze czujesz?

                          jacy znow dwaj alkoholicy?


                          sam napisales co napisales......wszystko zwaliles na sile
                          wyzsza, lub boga ..... napisales ,ze mimo, iz wszystko co mamy
                          w zyciu jest spadkiem po sile wyzszej i bogu
                          to jednak mozemy dzialac jakby bylo inaczje.......jakby nasze
                          zycie nie bylo zedetrminowane sila wyzsza lub bogiem
                          to sie w koncu zdecyduj o czym piszesz.

                          albo idx umyj zeby i sie obudz w koncu
                          wypij moze kawe.
                        • aaugustw Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 11:22
                          wolfwkapuscie napisał:
                          > osobiscie poznalem kilka osob........ktorym za ich czyny nie
                          > mozna postawic zadnego zarzutu......chocby ociupinki.
                          > nawet sa chwaleni za swoje czyny i nagradzani.......ale w
                          > kontakcie blizszym, prywatnym........to kawal chu** z nich
                          > wylazi. choc w formie czysto psychologicznej.
                          > co o tym sadzic?
                          > jakie jest Twoje zdanie.
                          ________________________________________________.
                          Pytasz, wiec odpowiadam:
                          Jest to tylko twoje (nieeleganckie) zdanie o osobach trzecich...!
                          A...
            • aaugustw Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 10:17
              blondy.nka napisała:
              > Czy ja jestem rozgrzeszona?
              ____________________________.
              Tak, bo nie wiesz co czynisz!
              A...
              Ps. Taka oto jest roznica miedzy glupota i
              zatwardzeniem, ktorego rozgrzeszyc sie nie da...!
              • wolfwkapuscie Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 10:21
                aha..........czyli stara metoda Guciu
                brak Ci ochoty na powazna rowmoe, lub brak cierpliwosci, lub
                argumentow.
                wiec zaczynasz znow swoje "drobnopijockie zloby zatwardzone" itp.

                przeciez nikt Cie nie zmusza uczestniczyc w takiej rozmowie.
                wiec po co czujesz sie w obowiazku pytlowac zlosliwie, gdy
                nie musisz?
                ja to chociaz nie ukrywam swojej zlosliwosci niekiedy.
                ale wiem , wiem..........zaraz chetnie bys mi odpisal , ze
                Twoje wypowiedzi to wyraz troski i zainteresowania drugim
                czlowiek. a moje sugestie o Twoje zlosliwosci wynikaja tylko
                i wylacznie z mojego chorego ego i mojej wlasnej zlosliwosci,
                o ktora posadzam innych.
                itd etc

                czyli nihil novi

                nie pogadamy znaczy sie...szkoda mimo wszystko
                • wolfwkapuscie Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 10:28
                  i dla Twojej infomacji Guciu........od dosc dawna wiem co to
                  jest wspolnota AA.

                  na mojej pralce automatycznej jest kilka napisow:
                  Bereit
                  Aktiv
                  Ende
                  obok sa inne:
                  Intensiv flecken
                  Vorwasche
                  Spulen
                  ale do Ciebie najbardziej pasuje ostatni napis Abpumpen-
                  Schleudern
                  • aaugustw Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 10:43
                    wolfwkapuscie napisał:
                    > i dla Twojej infomacji Guciu........od dosc dawna wiem co to
                    > jest wspolnota AA.
                    > na mojej pralce automatycznej jest kilka napisow:
                    > Bereit
                    > Aktiv
                    > Ende
                    > obok sa inne:
                    > Intensiv flecken
                    > Vorwasche
                    > Spulen
                    > ale do Ciebie najbardziej pasuje ostatni napis Abpumpen-
                    > Schleudern
                    _________________________________.
                    Jak bedziesz juz gotow do przerobienia tego
                    pierwszego, (bereit), wtedy pogadamy...!
                    Na razie jest to rozmowa; "dziada z obrazem"
                    A...
                • aaugustw Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 10:40
                  wolfwkapuscie napisał:
                  > nie pogadamy znaczy sie...szkoda mimo wszystko
                  _________________________________.
                  O czym ty chcesz ze mna gadac...!?
                  A...
                  • wolfwkapuscie Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 10:46
                    w takim wypadku skoro odpowiadamy tylko za czyny........nasz
                    charakter jest nieistotny.......i moge se byc w duszy
                    ostatnim bydleciem..........to jedna wersja
                    druga: skoro odpowiadam tylko za czyn........to co go
                    wprawilo w czyn?........jesli nie ja sam i moj
                    charaakter?...bo jesli sila wyzsza.to rzeczywiscie...kazdy na
                    ziemi jest swietym, nawet jesli zabil dla 10 zlotych.

                    czlowieka mysli.......jak mowi definicja
                    spowiedzi....podlegaja osadowi kaplana i jego ewentulnemu
                    rozgrzeszeniu?
                    czy mozna oddzielic charakter od mysli?......
                    • wolfwkapuscie Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 10:49
                      przypominam Ci Guciu poraz kolejny.zastosuj umiar i powsiagnij
                      pyche.
                      to ja Ciebie tutaj zaprosilem do tego tematu i ja go
                      zalozylem......wiec jesli ktos tutaj gada do obrazu i jest
                      dziadem.......to raczej nie ja.
                      podobnie jak w porowynywaniu Pawla do Ciebie..........istotna
                      jest kolejnosc.

                      pokora to chyba Twoja najslabsza strona.
                      i cierpliwosc..........bo o argumentacji nie bede wspolminal
                      wcale
                      nie posiadasz zadnego talentu w tej mierze.
                      tylko slepy upor i sklonnosc do naburmuszania sie/tak sadze/
                      • aaugustw Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 10:57
                        wolfwkapuscie napisał:
                        > przypominam Ci Guciu poraz kolejny.zastosuj umiar i powsiagnij
                        > pyche.
                        > ...podobnie jak w porowynywaniu Pawla do Ciebie..........istotna
                        > jest kolejnosc.
                        ___________________________________________________.
                        Widze, ze i to co calemu Forum jest oczywiste, tobie
                        musze tu wytlumaczyc...
                        To byla z mojej strony ironia do twojego naiwnego
                        przywolywania Sw. Piotra porownujac jego Arcydziela
                        teologiczne do wypocin dwoch alkoholikow... -
                        Opamietaj sie z ta pokora, czlowieku i nie osmieszaj
                        sie publicznie...!
                        A...
        • aaugustw Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 09:52
          wolfwkapuscie napisał:
          > poprostu August..........
          > popelniles pewien drobny blad, ktory czesto popelniaja w
          > swym zapale kaznodzieje.........
          > zreszta........sw . Pawel sam nie mial na ten temat zbyt
          > jednoznacznej opinii i w jedym ze swoich listow zaplatal sie
          > zupelnie w sprzecznych komunikatach.
          ___________________________________________.
          Dziekuje za te obrone mojej osoby, porownujac
          Sw. Pawla do mojej osoby...(!?).
          A... ;-)
    • wolfwkapuscie Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 10:02
      troche wiecej pokory Guciek........ja nie porownywalem Pawla do
      Ciebie, tylko Ciebie do Pawla
      to pewna roznica.
      syn jest podobny do ojca........a nie na odwrot.
      albo wcale sa sobie niepodobni...tez tak bywa.
      i naprawde zalezy mi bysmy w tym temacie se pogadali...a
      nie stosowali zagrywki rodem z przedszkola.
      ale oczywiscie to mnie zalezy.....Tobie nie musi
      ja sie dostosuje w kazdymn razie.

      mnie poprostu zawsze interesowalo.jak mozna pogodzic tak wiele
      sprzecznosci w programie AA////a dokladnie w jego polskiej
      wersji/, bo uwazam ,ze polskie AA.jest specyficzne.
      zup[elnie odmienne niz w innych krajach. mam na mysli zachod.
      nie wschod.
      i w razie czego, niech Ci bedzie ze to jest AA--
      polskojezyczne.......choc ja uwazam inaczej.
      • aaugustw Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 10:21
        wolfwkapuscie napisał:
        > mnie poprostu zawsze interesowalo.jak mozna pogodzic tak wiele
        > sprzecznosci w programie AA////a dokladnie w jego polskiej
        > wersji/, bo uwazam ,ze polskie AA.jest specyficzne.
        > zup[elnie odmienne niz w innych krajach. mam na mysli zachod.
        > nie wschod.
        > i w razie czego, niech Ci bedzie ze to jest AA--
        > polskojezyczne.......choc ja uwazam inaczej.
        _________________________________________________.
        Mylisz pojecia i nie mozesz, (albo nie chcesz) zrozumiec
        co to jest ta Wspolnota AA... - I kto ten Program zbudowal,
        i kto go dalej wzbogaca...!
        A...

    • wolfwkapuscie Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 11:08
      cytat ponowiony :

      bo o tym jest ten temat :

      "nie jestesmy nauczycielami zycia... - Kazdy czlowiek ma
      je takie, jakie otrzymal w spadku od Sily Wyzszej, czy Boga "


      moje pytanie brzmi nadal:........skoro mam takie zycie jakie
      mam , bo taki byl plan boski, lub wyzszosilny..........to co
      ja moge?.lub moi bliscy , ktorych krzywdzilem?

      wynika z tego co napisano w cytacie......ze go*** moge i
      jeszcze powienienm za to podziekowac.nie wiem tylko jak do tego
      przekonac moje dzieci i zone.
      i chyba nie bede ich przekonywal..bo to moim zdaniem najwieksze
      oszustwo jakie czytam i slyzse czasami na mityngu.
      to IDEALNE .......wymiksowanie sie z jakiejklowiek
      odpowiedzialnosci za swoja przeszlosc i przyszlosc.....w
      znaczeniu znacznie wazniejszym niz prawne i spoleczne.
      w zanczeniu etycznym i morlanym.........wocec ludzi z mojego
      otoczenia.
      to poprostu ..barbarzynstwo. i cwaniactwo.



      • wolfwkapuscie Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 11:20
        w krokach AA.jest jeden dosc istotny.mowi on o
        zadoscuczynianiu.
        pieniadze, rzeczy.......to dosc proste sprawy do
        zadoscuczynienia.ale jak zdoscuczynic za krzywdy moralne,
        psychiczne?.......w dodatku jaki przyczyny?
        skoro moje czyny na przestrzeni lat, byly i sa efektem mojego
        charakteru, moich cech indywidulanych, moich uczuc, emocji,
        umyslu....a cechy te podobno odziedziczylem po istotach
        nadprzyrodzonych i tylko te istoty sa w stanie mnie uzdrowic
        ponownie ........to niby co?
        za co mam zadoscuczynic i komu?
        i wlasciwie z jakiej przyczyny?

        wlasciwie , to w takim przypadku.wszyscy ktorych w zyciu
        skrzywdzilem.........powinni mi byc wdzieczni i zadoscuczynic
        mnie.....ze tak wiele ode mnie otrzymali a ja nic w zamian nie
        chcialem.

        zaczyna mi sie podobac ta "teoria spadku, po nadprzyrodzonym
        dziadku "

        istnieje jednak w prawodawstwie instytucja odrzucenia schedy po
        przodku- i mimo ze spadek mnie kusi........to ja z niego
        rezygnuje.
        sam se posplacam swoje dlugi, sam se naprawie dziury w dachu i
        jak bedzie czas.wyjade na wakacje.
        • aaugustw Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 11:35
          wolfwkapuscie napisał:
          > w krokach AA.jest jeden dosc istotny.mowi on o zadoscuczynianiu.
          > ...za co mam zadoscuczynic i komu?
          > i wlasciwie z jakiej przyczyny?
          > wlasciwie , to w takim przypadku.wszyscy ktorych w zyciu
          > skrzywdzilem.........powinni mi byc wdzieczni i zadoscuczynic
          > mnie.....ze tak wiele ode mnie otrzymali a ja nic w zamian nie
          > chcialem...
          ___________________________________________________.
          We Wspolnocie AA, na spotkaniach zwanych Mityngami AA,
          wsrod innych (zdrowych juz psychicznie - duchowo) alkoholikow,
          mozesz sie tego wszystkiego dowiedziec i takze z czasem byc wolnym i
          szczesliwym...!
          A...
          • wolfwkapuscie Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 11:45
            We Wspolnocie AA, na spotkaniach zwanych Mityngami AA,
            wsrod innych (zdrowych juz psychicznie - duchowo) alkoholikow,
            mozesz sie tego wszystkiego dowiedziec i takze z czasem byc wolnym i
            szczesliwym...!


            ani do tego nie musisz mnie przekonywac, bo spotkalem tam
            calkiem sporo ludzi, ktorym warto zaufac.
            i zyskalem od nich co nieco wolnosci........a oni ode mnie tez
            dostali cos w zamian.
            tak ze zwyklej zyczliwosci.
            "ty cos komus i ktos tobie".......i Tobie tez tego zycze, bys
            w koncu tego doswiadczyl.
            • aaugustw Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 11:48
              wolfwkapuscie napisał (do A...):
              > .....i Tobie tez tego zycze, bys w koncu tego doswiadczyl.
              __________________________________________________.
              Ja nie "w koncu", lecz w sercu tego doswiadczam...!
              A...
            • wolfwkapuscie Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 11:53
              cytat :
              "Tak twierdza wszyscy pijani! "

              wisz , kto takich zdan uzywa najczesciej?

              wlasnie pijani moj drogi......gdy ich przylapac na
              pijanstwie.wtedy wolaja gromkim glosem: "przeciez wszyscy pija"

              i Ty zachowujesz sie identycznie.......wszedzie wokol
              wykazujesz innym "pijanosc"......bo wtedy podobno latwiej ukryc
              swoje wlasne nawalenie. tyle ,ze: moja zona nie dawala sie
              nabierac na takie gierki, guzik ja obchodzilo, czy ja pilem
              sam , czy byly imieni kierownika........mnie zreszta tez.
              ja za swoje picie odpowiadma sam........i nie cierpie z tego
              powodu ,ze wreszcie po latach postanowilem to zmienic. nie
              cierpie tez ,ze czasu nie cofne.bo nie bujam w oblokach.a
              odpowiedzilanosc za swoja przeszlosc.....tez ponosze sam, choc
              przyznam ,ze niekiedy wolalbym jej nie ponosic, takby bylo
              wygodniej. ale zyczajnie i po ludzku........nie robie z tego
              aj-waj.mleko sie wylalo-------nalezy je posprzatac i wziac sie za
              inne sprawy.
              taka jest kolej rzeczy.
              Ty tego nigdy nie pojmiesz Auguscie........bo z tego co
              piszesz , wynika tylko tyle: albo tkwiszz w zaklamaniu i
              tchorzostwie na swoj wlasny temat, albo cynicznie wykorzystujesz
              te forum....do zabaw slownych, choc starasz sie to ukryc.
              albo .........jest i trzecia mozliwosc. ale wtedy to
              powinienem Ci wspolczuc.
              tyle ,ze nie potrafie.bo Ci nie ufam
              • wolfwkapuscie Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 11:57
                .po namysle i po przeczytaniu Twojego ostatniego posta o
                sercu....jednak Ci wspolczuje.

                pogody ducha Ci zycze. powodzenia wszelkiego, duzo radosci,
                spokoju i czego sobie tam chcesz.
      • aaugustw Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 11:29
        wolfwkapuscie napisał:
        > moje pytanie brzmi nadal:........skoro mam takie zycie jakie
        > mam , bo taki byl plan boski, lub wyzszosilny..........to co
        > ja moge?.lub moi bliscy , ktorych krzywdzilem?
        - - - - - - - - - -
        Jezeli wykazesz juz gotowosc mozesz pojsc do podobnych tobie,
        ktorzy maja to juz za soba, tam dowiesz sie jak sie to robi...!
        _________________________________________________.
        wolfwkapuscie napisał dalej:
        > wynika z tego co napisano w cytacie......ze go*** moge i
        > jeszcze powienienm za to podziekowac.nie wiem tylko jak do tego
        > przekonac moje dzieci i zone.
        - - - - - - - - - - - - - - - -
        Znowu stawiasz sie w roli boga...!
        _________________________________.
        wolfwkapuscie napisał dalej:
        > i chyba nie bede ich przekonywal..bo to moim zdaniem najwieksze
        > oszustwo jakie czytam i slyzse czasami na mityngu.
        > to IDEALNE .......wymiksowanie sie z jakiejklowiek
        > odpowiedzialnosci za swoja przeszlosc i przyszlosc.....
        - - - - - - - - -
        Wiec musisz cierpiec dalej...!
        _____________________________.
        wolfwkapuscie napisał dalej:
        > ...w znaczeniu znacznie wazniejszym niz prawne i spoleczne.
        > w zanczeniu etycznym i morlanym.........wocec ludzi z mojego
        > otoczenia.to poprostu ..barbarzynstwo. i cwaniactwo.
        - - - - - - - - - - - - - -
        Tak twierdza wszyscy pijani!
        A...
    • wolfwkapuscie Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 12:22
      w trakcie pewnych zajec terapeutycznych.juz po okresie terapii
      zamknietej. nasza grupa /choc nie wszyscy dotrwali/...pod opieka
      psychologa wziela sie za "poczucie winy"......z naszych
      wypowiedzi z naszych informacji...wylonil sie dosc smutny obraz.
      poczucie winy, ktore czesto w sobie pielegnowalismy przez lata
      czynnego picia, oraz w trakcie terapii.......w niczym nie
      pomagalo. wrecz odwrotnie. ja, na przyklad sadzilem ,ze poczucie
      winy.to cos co mi pozwoli pamietac i ustrzec sie w przyszlosci
      i cos w rodzaju.....naleznej mi kary za przeszlosc. nie
      buntowalem sie przeciw poczuciu winy wewnetrznie...ale to bylo
      bardzo dolegliwe i dojmujace paskudztwo. nie bede teraz
      rozwijal calej epopei na temat jak: tylko powiem ,ze udalo mi
      sie pozbyc poczucia winy i jednoczesnie nie wyczyscilem swojego
      sumienia do zera, przy pomocy jakichc czarow, lub metafizyki,
      lub psychologizowania o trudnym dziecinstwie.
      to ,ze mialem przyslowiowo "pod gorke do zycia"......to nie
      oznacza ,ze zycia jednak mialem. i sam podejmowalem decyzje w
      nim. potem jeszcze sporo pogadalem z pewnym gosciem .on jest
      aowcem i to takim dosc starym /jesli brac pod uwage polskie
      AA/.on mial taka teorie na temat poczucia winy /w skrocie/:
      - kazda rzecz ma swoj czas w zyciu-jest czas poczucia
      winy...bo to ono mnie zaprowadzilo w koncu na terapie
      itd.....ale powinienem tez zdbac o czas dla innych rzeczy....no
      i to mi sie ulozylo w dosc klarowny system wartosci.

      szczerze mowiac.to trudno odwzorowac w necie to ,co sie
      zawieralo w wielu rozmowach na temat mojego alkoholizmu/ bo
      on mnie przedewszystkim teraz interesuje/....tutaj nie ma ani
      miejsca, ani mozliwosci. lecz chyba warto probowac-tak mysle.
      byle zachowac odrobine szacunku , rozsadku i powagi. odrobine.
      ja co prawda nie naleze do osob zbyt latwych w
      codziennosci...ani tutaj, ani w realu.
      jestem poniekad perfekcjonista. tyle ,ze ma braki w posiadaniu
      ambicji. to taki dualizm.
      to na tyle........jak komus cos do glowy wpadnie.chetnie
      poczytam. dzis mam czas.
      od jutra bede zajety 4 dni....non-stop wiec fajnie byloby
      poczytac cos , co pozwoli zachaczyc mysli w trakcie tych 4
      dni.na czyms innym niz tylko praca.
      hej userzy.
      • aaugustw Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 13:50
        wolfwkapuscie napisał:
        > ... sadzilem ,ze poczucie winy.to cos co mi pozwoli pamietac i
        ustrzec sie w przyszlosci i cos w rodzaju.....naleznej mi kary za
        przeszlosc.
        > ... sporo pogadalem z pewnym gosciem .on jest aowcem i to takim
        dosc starym /jesli brac pod uwage polskie AA/.
        > ...szczerze mowiac.to trudno odwzorowac w necie to ,co sie
        > zawieralo w wielu rozmowach na temat mojego alkoholizmu/ bo
        > on mnie przedewszystkim teraz interesuje/....tutaj nie ma ani
        > miejsca, ani mozliwosci. lecz chyba warto probowac-tak mysle.
        _________________________________________.
        Pare dzwonkow zadzwonilo mi czytajac twe slowa:
        - Nie masz sponsora, zeby cie korygowal
        - nie chodzisz na Mityngi, zebys siebie wyprostowal...
        - na FU probujesz dac sobie rade sam ze soba...
        - wyczulem nawrot twojej choroby...
        Jezeli nic ze soba nie zrobisz, (choc robisz wiele) -
        bedziesz dalej mocno zagrozony zapiciem...!
        A...
        • tranzyt.08 Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 14:13
          Do czasu kiedy zonie Wolfa bedzie kapalo na glowe przez zgnity
          dach,Wolf nie zapije.Sytuacja zmienila by sie diametralnie gdyby
          trafil szostke w lotto.Wtedy dopiero poznalibysmy kto naprawde
          siedzi w wolfowej skorze.:)
          • wolfwkapuscie Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 18:33
            po kolei moje dzieci po kolei:
            ad 1/ 6-tki co prawda nie trafilem...ale finansowo stoje dosc
            wysoko. oczywiscie to nie moja zasluga jedynie itd etc.....nieco
            odziedziczylem, nieco dobrzy ludzie pozwolili zarobic.sporo
            zarobila moja zona sama..dzieci tez mam nie od parady w tym
            wzgledzie, a rodzinni jestemy bardzo i o wlasne gniazdo
            dbamy...itd etc.
            ad 2/ dlugi splacam sam swoje i to tak,by nie odbywalo sie to
            juz kosztem rodziny/choc wlasciwie to niemozliwe w pelni.bo
            gdyby dlugow nie bylo, byloby na koncie wiecej....ale, gdyby
            nie dlugi , to bym znacznie mniej sie wysilal w firmie-
            jestem mimo wszystko leniwy/
            ad 3/ na forumie jedyne , co mogie sobie poprawic ........to
            stylistykie , kindersztube , obycie z konwenansem i
            ortografie.... zwlaszcza szwabska.

            ad 4/ ........Guciek, przestan snuc domysly, to Ci kiedys
            przepali mozg.
        • wolfwkapuscie Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 19:07
          ja sie tak czasami zastnawiam......na ile Guciek piszesz tutaj
          na podstawie tego co ma rzeczywisty zwiazek z AA, a na ile
          tworzysz tutaj swoje wlasne AA.........bo o ile pamietam:
          sposor nie jest od tego, by cokolwiek korygowac.
          mitngi nie sluza w zadnym wypadku do prostowania kogokolwiek.bo
          to by oznaczalo ,ze alkoholicy sa lepsi i gorsi.i tak se
          wydlubalem /nieco zlosliwie przyznam/ cos ze strony glownej AA :
          zgodne z doktryna i oryginalem z amerykanskiego wydania:

          ".......
          Tytuł oryginału: "Is A.A. for You?"
          Dwanaście pytań, na które tylko Ty możesz odpowiedzieć
          Wydawca
          Fundacja Biuro Służby Krajowej
          Anonimowych Alkoholików w Polsce
          Wydanie pierwsze 1996 r.


          ----------------------------------------------------------------------
          ----------

          Czy AA jest dla Ciebie?
          Tylko Ty możesz zdecydować, czy AA jest szansą dla Ciebie, czy Twoim
          zdaniem AA może Ci pomóc. My staliśmy się członkami AA, kiedy w końcu
          zaprzestaliśmy prób opanowania naszego picia. Wciąż jeszcze nie
          możemy pogodzić się z myślą, że nigdy nie będziemy mogli pić
          bezkarnie. Inni członkowie AA powiedzieli nam, że jesteśmy chorzy
          (zawsze tak sądziliśmy!). Zdaliśmy sobie sprawę, że wielu innych
          cierpiało z powodu takiego samego poczucia winy, osamotnienia i
          beznadziejności jak my. Zrozumieliśmy, że powodem naszych cierpień
          była choroba, na którą zapadaliśmy - ALKOHOLIZM. ......"


          koniec zapozyczenia
          co z tego oto wynika.jest jasne jak slonce. tylko ja moge
          zdecydowac , czy AA moze mi pomoc. bo jest i tak ,ze pomoc mi
          nie moze. a w przypadku, gdy dodatkow dawno temu pogodzilem sie
          z mysla ,ze picie bezkarne jest dla mnie raz na zawsze
          nieosiagalne, a picie karne........jest mi niepotrzebne. wniosek
          plynie bardziej niz jasny.
          jest w literaturze AA.......jeszcze kilka takich zwrotow, np.,
          ze nikt tam nie uzurpuje sobie przywylileju bycia przewodnikiem
          duchowym dla jakiegokolwiek innego alkoholika. zatem
          jakiekolwiek korygowanie ..........jest mozliwe tylko w Twoje
          wyobrazni Auguscie.


          wlasciwie to mi sie nawet podoba te Twoje internetowe AA
          Guciu.......jest na swoj sposob nowatorskie. ino ,ze to bujda
          na resorach

          • wolfwkapuscie Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 19:27
            a teraz ,zeby Wam zrobic frajde..to co najbardziej lubie i
            co ma dla mnie najwieksza wartosc :
            numeracja jest przypadkowa......kazda z tych rzeczy jest mi
            jednakowo bliska.
            1/
            www.pinakoteka.zascianek.pl/Gierymski_A/Images/W_altanie.jpg2/
            www.youtube.com/watch?v=0qv88wKEA5M&feature=related
            3 /
            www.youtube.com/watch?v=7mi41cvFa30&feature=related
            4 /
            www.youtube.com/watch?v=fHID8-XzJMc
            • aaugustw Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 19:38
              Ja dalbym temu tytul: Chaos...!
              A...
          • aaugustw Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 19:32
            wolfwkapuscie napisał:
            > ja sie tak czasami zastnawiam......na ile Guciek piszesz tutaj
            > na podstawie tego co ma rzeczywisty zwiazek z AA, a na ile
            > tworzysz tutaj swoje wlasne AA.........
            - - - - - - - - - - - - - - - -
            Ty nie powinienes sie zastanawiac... - szkoda czasu...!
            Dlaczego,,,? - Bo ty nie jestes reformowalny...!
            Tu tlucze sie juz od lat, co to jest, a raczej kto to jest (sa) AA a
            ty swoje...
            _____________________________________________.
            wolfwkapuscie napisał dalej:
            > sposor nie jest od tego, by cokolwiek korygowac.
            - - - - - - - - - -
            Zeby sie tylko spowiadac to mozesz to robic w kosciele...
            ___________________________________________________.
            wolfwkapuscie napisał dalej:
            > mitngi nie sluza w zadnym wypadku do prostowania kogokolwiek.bo
            > to by oznaczalo ,ze alkoholicy sa lepsi i gorsi....
            - - - - - - - - - - - - - - -
            Nawet glupcy i ignoranci maja swoja opowiesc... - Pamietasz...!?
            A gdzie lepiej ci bedzie, jak nie wsrod nich...!?
            (chyba, ze boisz sie wyprostowania przez nich...(!?).
            A...
            • wolfwkapuscie Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 19:40
              co to znaczy ?:
              "tu tlucze sie od lat "
              kto tlucze, komu i w ilu osobach......oj Guciu.
              daj se spokoj.......i nie kompromituj sie.


              lepiej Ci wychodzi jak piszesz o drobnopijakach i konskich
              zlobach.

              powodzenia jeszcze raz i pogody ducha.........wiele Ci jej
              potrzeba. bardzo wiele
              • wolfwkapuscie Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 19:43
                Chaos?...........poczytaj GENEZIS .....najlepiej po lacinie.
                wtedy sie dowiesz. kto Cie wystrugal i z czego moj drogi
                z chaosu powstales........i chaosem sie skonczysz. to jest
                napisane bodaj w pierwszej ksiadze S.T ......i w Apokalipsie sw.
                Jana

                ja chaos podziwiam. za doskonalosc.

                • wolfwkapuscie Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 19:47
                  to w sam raz dla Ciebie Guciu
                  na dobranoc:
                  www.youtube.com/watch?v=oFVv7LXXlXY
                  • wolfwkapuscie Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 19:49
                    od zmiany tematu to Ty tu jestes najwiekszy specjalista

                    Gustawie.

                    i od migania sie z jakichkolwiek konkretow......se poczytaj to
                    co napisali Twoi koledzy z AA........a potem idz sie z tym
                    przespij.
                    moze cos Ci sie utrwali we lbie.

                    hej
                    • wolfwkapuscie Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 19:53
                      najwiekszym samochwala tez jestes Ty.......nikt nie jest tutaj
                      chocby w 1/8 tak trzezwy jak Ty i tak wnikliwy ,ani
                      dalekowidzacy.
                      o innych Twych aspektach , ktore nieustannie podkreslasz z
                      zawstydzenia nawet nie wspomne.
                      nawet hymn ulozylem na Twoja czesc na podstawie Twej
                      biografii :
                      oj malenki , malenki, malenki......nicym piersiowecka
                      oj wypilo, sie pilo, sie pilo.....nic sie nie pamieta
                      aj lii, lili lil laj
                      sieg heil.. sieg heil
                      • aaugustw Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 19:57
                        wolfwkapuscie napisał:
                        > .......nikt nie jest tutaj chocby w 1/8 tak trzezwy jak Ty i tak
                        wnikliwy ,ani dalekowidzacy...
                        ___________.
                        Nie przesadzaj...!
                        A... ;-))

                        • wolfwkapuscie Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 20:08
                          "belkot"
                          • aaugustw Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 20:10
                            wolfwkapuscie napisał:
                            > dobrej nocy.....
                            > ..ani razu mi nie odwazjemniles pogody ducha, ktora sie z Toba
                            > dzielilem....nieladnie Guciu
                            > chocby z grzecznosci wypadalo podziekowac.
                            ___________________________________________.
                            Mam jeszcze czas pare godzin... - Bo ty masz daleka droge do lozka...
                            Swoje dobranoc zapowiadasz juz po poludniu...
                            A...

                            • wolfwkapuscie Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 20:19
                              a niby kiedy mialem mowic dobranoc.......jak ni po poludniu
                              przed poludniem?
                              ja w poludnie pwoeidzialbym "milych snow"
                              ale noc jest z reguly po poludniu, a przed ranem

                              ale kto wie.........moze w tej Twojej jakiejs meklemburgii
                              jest odwrotnie.
                              jak to u alkoholikow
                              • aaugustw Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 20:23
                                wolfwkapuscie napisał:
                                > a niby kiedy mialem mowic dobranoc.......jak ni po poludniu
                                > przed poludniem?
                                > ja w poludnie pwoeidzialbym "milych snow"
                                > ale noc jest z reguly po poludniu, a przed ranem
                                _______________________________________.
                                Widze, ze u ciebie noc caly dzien...!
                                A... ;-))
                                • wolfwkapuscie Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 20:25
                                  ale za to, jestem trzezwy od nocy do nocy

                                  hej
                                  • aaugustw Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 20:28
                                    wolfwkapuscie napisał:
                                    > ale za to, jestem trzezwy od nocy do nocy
                                    ___________________________________________.
                                    Zanim osiagnalem dno, to < 2 promili takze czulem sie trzezwy...!
                                    A... ;-)
                    • aaugustw Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 19:55
                      wolfwkapuscie napisał:
                      > od zmiany tematu to Ty tu jestes najwiekszy specjalista
                      > Gustawie. i od migania sie z jakichkolwiek konkretow......se
                      poczytaj to co napisali Twoi koledzy z AA........a potem idz sie z
                      tym przespij.moze cos Ci sie utrwali we lbie.
                      ______________________.
                      To jest juz belkot...!
                      A...
                  • aaugustw Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 19:54
                    wolfwkapuscie napisał:
                    > to w sam raz dla Ciebie Guciu
                    > na dobranoc:
                    > www.youtube.com/watch?v=oFVv7LXXlXY
                    _____________________________________.
                    Tak, to obejrzalem od poczatku do konca...
                    A ty mi teraz powiedz, jaki z tego plynie moral...!?
                    A...
                • aaugustw Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 19:48
                  wolfwkapuscie napisał:
                  > Chaos?...........poczytaj GENEZIS .....najlepiej po lacinie.
                  > wtedy sie dowiesz. kto Cie wystrugal i z czego moj drogi
                  > z chaosu powstales........i chaosem sie skonczysz. to jest
                  > napisane bodaj w pierwszej ksiadze S.T ......i w Apokalipsie sw.
                  > Jana ja chaos podziwiam. za doskonalosc.
                  _________________________________________.
                  Tak to juz jest, wolfie, kiedy samemu chcesz
                  sie pochwalic, wtedy zawsze sie kompromitujesz...!
                  A...
              • aaugustw Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 19:45
                wolfwkapuscie napisał:
                > co to znaczy ?:
                > "tu tlucze sie od lat "
                > kto tlucze, komu i w ilu osobach......oj Guciu.
                > daj se spokoj.......i nie kompromituj sie.
                _____________________________.
                Jajczysz i zmieniasz temat...!
                A...
      • babalaba Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 14:07
        > ...fajnie byloby
        > poczytac cos , co pozwoli zachaczyc mysli w trakcie tych 4
        > dni.

        Wracaj.
    • aaugustw Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 22.09.09, 20:34
      OK... - Ten caly watek wyrzucic do hasioka razem z wolfem i
      zaczynamy po tych bzdurach i po tym relaksie... - od nowa...!
      Ale ja zaczynam dopiero od jutra znowu powaznie...
      Dobranoc i PD wszystkim: A...
      • pierzchnia Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 23.09.09, 15:12
        Zwiedzając Wielkopolskę postanowiłem zajrzeć do dóbr kórnickich,o
        których wspomina Wolf,w swym liście do forumtian.
        Jakież było moje zdziwienie,kiedy to pośród spacerujących
        dendrologów,tak mi się wówczas wydawało,dostrzegłem znajomą postać
        Heńka Gwoździa-dawnego kolegę z podstawówki.
        -Pierzchnia!
        Jak Boga kocham,co tu robisz?-wrzasnął Heniu,kiedy mnie zobaczył.
        Okazało się,że Heniek nie jest przyrodnikiem,a lekarzem/psychiatrą/i
        swoją obecność,w Arboretum zawdzięcza rodzinie Tytusa
        Działyńskiego,która go zaprosiła z okazji Obchodów Wrześniowych.
        Podczas rozmowy przyglądał mi się bardzo uważnie i nagle stwierdził-
        "Masz dziwny wyraz oczu-muszę cię zbadać."
        Wyjął z kieszeni małą lupę i z wielkim namaszczeniem zaczął
        zaglądać,w głąb mojej duszy.
        -Tak,to może być to,co podejrzewałem...
        Nie ma żadnych wątpliwości-to syndrom augusta!
        Zadzwoń do mnie,w poniedziałek-moja asystentka,Pani Onlytroska...i
        wtedy się obudziłem.
        • aaugustw Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 23.09.09, 17:41
          pierzchnia napisał:
          > ... Wyjął z kieszeni małą lupę i z wielkim namaszczeniem zaczął
          > zaglądać,w głąb mojej duszy. -Tak,to może być to,co
          podejrzewałem... Nie ma żadnych wątpliwości-to syndrom augusta!
          > Zadzwoń do mnie,w poniedziałek-moja asystentka,Pani Onlytroska...i
          > wtedy się obudziłem.
          ____________________________________________________.
          Co to za psychiatra, ktory patrzy w dusze majac małą lupę...
          Nie mial zadnych watpliwosci, ze to syndrom jest augusta,
          ale gdyby sie pochylil spogladajac małą lupą w twoja pupę,
          zobaczylby syndrom wolfa z jego glowa jak kapusta...
          A...
          Ps. Pani onlytroska sie nie liczy,
          ona ledwo troska pismo tutaj cwiczy...
          • e4ska Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 23.09.09, 22:10
            Napiszę tylko... omatko!
            :-)))))))))))))))))
            :-)))
            :-)
            • wolfwkapuscie Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 24.09.09, 09:45
              o promilach w mojej krwi........nic mi nie wiadomo do dosc
              dawna/
              ale chwalic sie 2 promilami jako dnem?...........to obciach.
              ja majac 2 promile ,nawet nie bylem w polowie imprezy. nie
              mowiac juz o eewolucjach na motocyklu.
              moje dno raczej nie mialo zwiazku z promilami.jesli juz-
              raczej z zasikana wycieraczka na ktorej usnalem.lub w
              ostatecznosci z komornikiem.......ktory mi sie snil po nocach,
              jako nowy narzeczony mojej zony.
              a moze to byla delira?
              to zreszta ciekawe.........pamietam ,ze delire mialem, ale nie
              pamietam o czym.
              • wolfwkapuscie Re: Spadek po Dzialynskich 24.09.09, 09:50
                daj mi adres gabintetu , Twojego kumpla Pierzchnia/o ile
                prowadzi otarta praktyke/, lub jakis inny namiar na niego.
                facet sprawia wrazenie wiarygodnego profesjonalisty.....a jesli
                jest przy okazji rekomendowany przez Dzialynskich, to moze
                zalatwi mi prace wolontariusza, jako ogrodnik, lub inny
                oddzwierny.

                ps- zrobiles jakies dendrologiczne fotki?

                • pierzchnia Re: Spadek po Dzialynskich 24.09.09, 09:55
                  Fotki zrobiłem,ale liść jest teraz prawie na cały ekran.
                  • wolfwkapuscie Re: Spadek po Dzialynskich 24.09.09, 10:02
                    no to sporo pikseli Ci to zajmuje.........zeby tylko RAM to
                    wytrzymal.
                    bo wiesz...........nasze pogaduchy do poduchy, plus piksele i
                    to :
                    www.youtube.com/watch?v=btomkMXQ3_k&feature=PlayList&p=C0349F56038AAF4C&playnext=1&playnext_
                    from=PL&index=20

                    tego komputer moze nie zniesc.

                    hej
                    • pierzchnia Re: Spadek po Dzialynskich 24.09.09, 10:08
                      Moja koleżanka nie ma własnego komputera-korzysta z komp.
                      bibliotecznych/wszystkie liście trzyma na serwerach/
                      Janusz jest specyficzny.
                      • wolfwkapuscie Re: Spadek po Dzialynskich 24.09.09, 10:11
                        jakbym odsiedzial 11 lat w pierdlu w Barczewie, czy innym
                        Sztumie, za zabojstwo-tez bym byl specyficzny.
                        a tak to jstem tylko......dziwakiem.

                        w dawnych czasach, kolezanki mojej babci trzymaly liscie w
                        sztambuchach.
                        • pierzchnia Re: Spadek po Dzialynskich 24.09.09, 10:16
                          Nic mi o tym nie wiadomo-poszukam,w necie.
                          Może dlatego całe życie staram sie wszystko obejść.
                          • wolfwkapuscie Re: Spadek po Dzialynskich 24.09.09, 10:20
                            ja wiele rzeczy obszedlem , z samej ciekawosci.
                            jakos lazenie na wprost..........zawsze bylo mi nudne.
                            i tak mi juz pozostalo. zreszta ...wiesz co?
                            to bardzo fascynujace zajecie.

                            polecam
                            • pierzchnia Re: Spadek po Dzialynskich 24.09.09, 10:25
                              Dobrali się jak,w korcu maku/razem z Guciem/
                              • wolfwkapuscie Re: Spadek po Dzialynskich 24.09.09, 10:27
                                czy ten mak, ma jakies okreslone znaczenie symboliczne? czy
                                raczej doslownie- uzalezniajace?
                                • pierzchnia Re: Spadek po Dzialynskich 24.09.09, 10:30
                                  Nie myslałem o znaczeniu destrukcyjnym.
                                  Zresztą mało rzeczy mnie fascynuje-żyję tęsknotą/może kiedyś o tym
                                  napiszę/
                                  • wolfwkapuscie Re: Spadek po Dzialynskich 24.09.09, 10:35
                                    to troche widac Pierzchnia. ze zyjesz niekiedy tesknota.
                                    mysle jednak ,ze nieco kokietujesz.
                                    ale wlasciwie mnie to nie przeszkadza........
                                    tesknota, a raczej to za czym sie teskni......to nieco tak
                                    jak poczucie humoru. najbardziej nas odroznia od siebie i
                                    najwiecej o nas samych mowi ......innym.

                                    to taki rodzaj kodu .......

                                    • wolfwkapuscie Re: Spadek po Dzialynskich 24.09.09, 10:37
                                      przemyslalem sobie co napisales...........nie pisz tutaj Pierzchnia
                                      o swoich teskontach. nigdy.
                                      chyba ,ze w formie bardzo-bardzo zaszyfrowanej.
                                      • pierzchnia Re: Spadek po Dzialynskich 24.09.09, 10:45
                                        Moje tęsknoty nie są militarne.
                                        • wolfwkapuscie Re: Spadek po Dzialynskich 24.09.09, 12:08
                                          nie wazne jakie tesknoty........wazne ,ze teskne.
                                          i latwe wtedy do wysmiania
                                          • wolfwkapuscie Re: Spadek po Dzialynskich 24.09.09, 12:17
                                            ja tam sobie czasami pokokietuje, poprowokuje, czasami sie
                                            posmieje, opowiem dowcipa, poslucham, jak mi ktos tlumaczy
                                            swojego szmoncesa..........i tak jakos zycie internetowe plynie.
                                            co prawda trudno to nazwac zyciem, nie uzywajac
                                            cudzylowu......ale hejta wio , latwo powiedziec
                                            • aaugustw Re: Spadek po Dzialynskich 24.09.09, 13:59
                                              wolfwkapuscie napisał:
                                              > ja tam sobie czasami pokokietuje, poprowokuje, czasami sie
                                              > posmieje, opowiem dowcipa...
                                              _____________________________.
                                              Ten dowcip nawet udany... - Ha, ha ha...!
                                              A... ;-)))
                                        • aaugustw Re: Spadek po Dzialynskich 24.09.09, 13:57
                                          pierzchnia napisał:
                                          > Moje tęsknoty nie są militarne.
                                          ________________________.
                                          Wiec do dziela...!
                                          A...
                                    • pierzchnia Re: Spadek po Dzialynskich 24.09.09, 10:41
                                      Nie mam potrzeby kokietownia-mogę szczekać/z rodowodem i bez/ale
                                      mnie już to nie bawi.
                                      To psychopatia gdy człowiek stoi,w miejscu-forum pomogło,idź dalej.
                                      To jest ciekawe;
                                      www.zigzag.pl/jmte/Ibogaina.htm
                                      • aaugustw Re: Spadek po Dzialynskich 24.09.09, 13:56
                                        Ibogaina wywoluje halucynacje...
                                        Ze względu na na zbyt duze działania niepożądane i skutki uboczne
                                        nie moze byc podawanaw lecznictwie...
                                        Ibogaina jako lek nie moze byc stosowana w przyszłości.
                                        A...
                                        • pierzchnia Re: Spadek po Dzialynskich 24.09.09, 14:06
                                          Masz rację,ale to nie umniejsza samego faktu istnienia substancji
                                          leczniczo czynnych.
                                          Pomyśl ile jeszcze rzeczy,w roślinach jest nieodkrytych.
                                          • aaugustw Re: Spadek po Dzialynskich 24.09.09, 14:14
                                            pierzchnia napisał:
                                            > Masz rację,ale to nie umniejsza samego faktu istnienia substancji
                                            > leczniczo czynnych.
                                            > Pomyśl ile jeszcze rzeczy,w roślinach jest nieodkrytych.
                                            ______________________________________________________.
                                            Phi...! - Tez mi sztuka... - Jedna chorobe zastapic druga...
                                            Gdyby mnie, alkoholikowi kiedys podawano za darmo forme
                                            zastepcza w sokach z roslin lub owocow zawierajacych alkohol
                                            (a jest ich pod dostatkiem), takze bym nie pilbym jakis okres
                                            czasu alkoholu monopolowego...!
                                            A...
                                            • pierzchnia Re: Spadek po Dzialynskich 24.09.09, 14:20
                                              Znów mówisz przez maskę.
                                              Dla ciebie, poza proporcjonalnością, nie istnieją inne zasady?
                                              Tutaj nie chodzi o zastępstwo,ale o dokonanie zmian,w procesach
                                              bardziej złożonych.
                                              • aaugustw Re: Spadek po Dzialynskich 24.09.09, 14:46
                                                pierzchnia napisał:
                                                > Znów mówisz przez maskę.
                                                > Dla ciebie, poza proporcjonalnością, nie istnieją inne zasady?
                                                > Tutaj nie chodzi o zastępstwo,ale o dokonanie zmian,w procesach
                                                > bardziej złożonych.
                                                _________________________________________.
                                                Mowisz o zmianie swego rozumu i tego czego dokonala ewolucja
                                                na przestrzeni milionow lat, w przeciagu paru miesiecy...!?
                                                Kto tego ma niby dokonac...!? - Chemik...!? - Chirurg...!? -
                                                Ksiadz...!? - Psychoterapeuta...!?
                                                A...
                                                • pierzchnia Re: Spadek po Dzialynskich 24.09.09, 17:46
                                                  Tutaj chodzi o dokonanie zmian,w stosunku do rzeczy nabytych.
                                                  Wiadomo,że trzecia ręka mi nie urośnie.
                                                  • aaugustw Re: Spadek po Dzialynskich 24.09.09, 20:02
                                                    pierzchnia napisał:
                                                    > Tutaj chodzi o dokonanie zmian,w stosunku do rzeczy nabytych.
                                                    > Wiadomo,że trzecia ręka mi nie urośnie.
                                                    ________________________.
                                                    Ani druga glowa...! ;-)
                                                    A...
                        • aaugustw Re: Spadek po Dzialynskich 24.09.09, 13:51
                          wolfwkapuscie napisał:
                          > w dawnych czasach, kolezanki mojej babci trzymaly liscie w
                          > sztambuchach.
                          _______________________________________.
                          Jak te czasy sie zmieniaja, bo jeszcze
                          dawniej temu troska nasza wspolna babcia i jej
                          nastepczynie nosily liscie... (napisz gdzie...!?).
                          A... ;-)
                          • pierzchnia Re: Spadek po Dzialynskich 24.09.09, 14:00
                            Gucio to ciekawy przypadek ludzki-siedzi na forum od lat,wszyscy
                            myślą,że on wariat,a ten po prostu założył maskę wariata/żeby lepiej
                            się ukryć/i tym sposobem lawiruje między tym co widzialne ,a skryte.
                            • aaugustw Re: Spadek po Dzialynskich 24.09.09, 14:09
                              pierzchnia napisał:
                              > Gucio to ciekawy przypadek ludzki-siedzi na forum od lat,wszyscy
                              > myślą,że on wariat,a ten po prostu założył maskę wariata/żeby
                              lepiej się ukryć/i tym sposobem lawiruje między tym co widzialne ,a
                              skryte.
                              _______________________________________________.
                              No i stalo sie... - Przez tyle lat nikt nie mogl odgadnac tej
                              tajemnicy, ktora tylko drugi wariat mogl tu zwietrzyc...!
                              A... ;-)
                              • pierzchnia Re: Spadek po Dzialynskich 24.09.09, 14:14
                                Większy wariat.
                              • aaugustw Sprostowanie...! 24.09.09, 14:40
                                Sprostowanie:

                                A... napisał:
                                > No i stalo sie... - Przez tyle lat nikt nie mogl odgadnac tej
                                > tajemnicy, ktora tylko drugi wariat mogl tu zwietrzyc...!
                                ___________________________________________.
                                (mialo byc):
                                ... ktora zwietrzyc mogl tylko prawdziwy wariat...!
                                A... ;-)
                                Ps. Dotyczy ostatniej korespondenci z pierzchnia...!
                                • pierzchnia Re: Sprostowanie...! 24.09.09, 18:58
                                  Zawiodłeś mnie,auguście!
                                  Nie wyobrażasz sobie,jak to fajnie jest być wariatem.
                                  Jednego tylko żałuję,w życiu-że nie wpadłem na to wcześniej.
                                  • aaugustw Re: Sprostowanie...! 24.09.09, 20:03
                                    pierzchnia napisał (do A...):
                                    > Nie wyobrażasz sobie,jak to fajnie jest być wariatem.
                                    > Jednego tylko żałuję,w życiu-że nie wpadłem na to wcześniej.
                                    _________________________.
                                    Ja wiem nawet dlaczego...!
                                    A... ;-)
                                    • wolfwkapuscie Re: Sprostowanie...! 25.09.09, 09:40
                                      my , alkoholicy
                                      kazdy, bez roznicy
                                      w glos, chwali swoj los,
                                      a wiekszosc Pan, bierze pod wlos......

                                      fragment slynnej polskiej piesni patriotycznej z poczatku
                                      upanstwowienia orla bielika pod tytulem "marsz pierwszej butelki"
                                      autor slow: nieznany
                                      muzyka: taka sobie


                                      ps -jestem strasznie ciekaw gdzie prababcia Gucia trzymala
                                      liscie. ale watpie , bym to odgadl sam, wiec poczekam na Gucia
                                      • wolfwkapuscie Re: Sprostowanie...! 25.09.09, 09:46
                                        czyzby alkohol monopolowy nie pochodzil od roslinek? lub
                                        innych owocow?

                                        zaskakujace........czego to sie czlowiek tutaj dowie, przy
                                        okazji.

                                        ciekawy jestem co Gucio sadzi o podawaniu alkoholikom
                                        placebo. takie na przyklad 12 krokow?........to doskonala moim
                                        zdaniem rehabilitacja. polazic mozna, przy okazji policzyc do 12-
                                        tu,a ile przy tym zabawy.
                                        • aaugustw Re: Sprostowanie...! 25.09.09, 11:24
                                          wolfwkapuscie napisał:
                                          > czyzby alkohol monopolowy nie pochodzil od roslinek? lub
                                          > innych owocow?
                                          > zaskakujace........czego to sie czlowiek tutaj dowie, przy
                                          > okazji.
                                          ___________________________________.
                                          Ucz sie dziecino, bo lata plyna...!
                                          Najpierw naucz sie rozrozniac warzywa, od owocow...!
                                          (definicja).
                                          A...
                                          • wolfwkapuscie Re: Sprostowanie...! 25.09.09, 11:42
                                            warzywo, jak mi sie zdaje jest owocem jakiejs rosliny.tak
                                            przynajmniej wynika z botaniki.
                                            ziemniak jest owocem kartofla, jablko jabloni, ale widocznie
                                            Tobie podawano w przydroznych barach, wodke wydestylowana z
                                            lastriko...lub z zoltej cizemki
                                            • aaugustw Re: Sprostowanie...! 25.09.09, 11:47
                                              wolfwkapuscie napisał:
                                              > warzywo, jak mi sie zdaje jest owocem jakiejs rosliny.tak
                                              > przynajmniej wynika z botaniki.
                                              > ziemniak jest owocem kartofla...
                                              ___________________________________________.
                                              No jak tu z toba dyskutowac, wolfie jezeli w
                                              kazdym temacie robisz takie bledy...!?
                                              Ziemniak to warzywo...
                                              A...
                                              • wolfwkapuscie Re: Sprostowanie...! 25.09.09, 11:56
                                                warzywa nie maja owocow?
                                                marchew co prawda jest korzeniem jadalnym,. ale wodke da sie
                                                z niej pedzic, z jablek robi sie jalbkowke, z kartofli wodka
                                                jest primasort.......ale wodka monopolowa?.....z czego ona jest,
                                                skoro z owocow zadna miara nie jest?
                                                juz wiem.........wodka sprzedawana pod
                                                nazwa "zurawinowka".........na pewno jest robiona z 3-etylianu
                                                sodu i starych skarpetek ulana spiewajacego zurawiejke
                                                • wolfwkapuscie Re: Sprostowanie...! 25.09.09, 11:58
                                                  Ty stanowczo zadlugo przebywaz SAugscie na terenie Uni
                                                  Europejskiej..........i juz nawet banan . jest dla Ciebie
                                                  warzywem.
                                                  co zreszta do niedawna bylo unijna norma. a winogrona to
                                                  produkt zwierzecy........bo jak wiadomo po spozyciu winogron w
                                                  stanie plynnym -wielu mowi potem baranim glosem.
                                                  • aaugustw Re: Sprostowanie...! 25.09.09, 12:43
                                                    wolfwkapuscie napisał:
                                                    > Ty stanowczo zadlugo przebywaz SAugscie na terenie Uni
                                                    > Europejskiej..........i juz nawet banan . jest dla Ciebie
                                                    > warzywem.
                                                    > co zreszta do niedawna bylo unijna norma. a winogrona to
                                                    > produkt zwierzecy........bo jak wiadomo po spozyciu winogron w
                                                    > stanie plynnym -wielu mowi potem baranim glosem.
                                                    _________________________________________________.
                                                    Widze, ze ty z tranzytem nie tylko nie rozrozniacie abstynencji od
                                                    trzezwosci, ale takze warzywa od owocu, dobra od zla, wolnosci od
                                                    zniewolenia, w koncu psu ogona nie potraficie zawiazac...!
                                                    A...
                                                  • wolfwkapuscie Re: Sprostowanie...! 25.09.09, 12:47
                                                    obawiam sieAuguscie.......ze brniesz na slepo
                                                    i zupelnie nie wisz co to jst te "warzywo" poczytaj moze w
                                                    slowniku, encyklopedii.......poza tym to do tej pory byly
                                                    zarty. zarty , ktore Ty sprowokowales swoimi sokami owocowymi
                                                    contra wodka monopolowa..........ja na ten porzyklad przez wiele
                                                    lat traktowalem wodke jak sok z "wscieklych" winogron i kartofli
                                                  • aaugustw Re: Sprostowanie...! 25.09.09, 13:11
                                                    wolfwkapuscie napisał:
                                                    > obawiam sieAuguscie.......ze brniesz na slepo
                                                    > i zupelnie nie wisz co to jst te "warzywo"...
                                                    ______________________________________________.
                                                    Nie obawiaj sie niczego, jestem przy tobie i
                                                    zapewniam cie, ze nie brne na slepo...! ;-))
                                                    A...
                                                    Ps. Ja wiem nawet co to owoc (i warzywo...!)
                                                  • wolfwkapuscie Re: Sprostowanie...! 26.09.09, 19:46
                                                    jako ,ze temat jest o spadku: no to tak- otrzymalem w
                                                    spadku caly zestaw do kawy Rosenthala.okazalo sie ,ze tak
                                                    naprawde to sa dwa niekompletne zestawy: jeden to klasyka
                                                    Rosenthala" Maria"..a drugi to "Corona".......sa mleczniki,
                                                    filizanki, dzbanki do smietany, talerzyki rozniste, cukiernice. i
                                                    od czasu gdy otrzymalem ten porcelanowy cud......zaczalem go z
                                                    zona uzupelniac. takie nowe hobby.
                                                    porcelana delikatna-widac przez nia swiatlo.


                                                    fajnie dostawac cos ladnego w spadku.
                                                  • wolfwkapuscie Re: sielanka 27.09.09, 12:26
                                                    po przeczytaniu dzisiaj wypowiedzi Eli. cos mi zaczelo switac w
                                                    glowie. doszedlem do wniosku, ze czesto jest tak: ktos pisze
                                                    tutaj o sobie, ze jest u niego fajnie......a ktos inny odbiera
                                                    to jak jakis ranking, lub opis sielanki na potrzeby
                                                    publiczne. a ja to widze zupelnie odmiennie: gdy pisze ,ze u
                                                    mnie jest fajnie....to skladaja sie na to i smutki i radosci,
                                                    blaski i cienie. bo wlasnie tak rozumiem "fajnie". do glowy by
                                                    mi nie przyszlo ,ze ktos inny moze rozumiec to inaczej. moje
                                                    zycie jako takie znacznie sie ostatnio rozni , od tego
                                                    jakie bylo gdy pilem. teraz mam zycie poukladane i
                                                    rzeklbym,banalnie przewidywalne, nawet nieco "nudne". i to mi
                                                    sie bardzo podoba. mimo to, nie zawsze da sie przewidziec i
                                                    uniknac wielu spraw. sytuacja ekonomiczna na rynku pracy na
                                                    przyklad, przeklada sie a sposob oczywisty na moje zycie w
                                                    domu. zona czasami wraca z pracy wykonczona i nie ma ochoty
                                                    wcale pogadac, jest przytloczona tym co sie dzieje w jej
                                                    branzy. a ja w niczym jej nie umiem pomoc w tej
                                                    mierze.ale....na drugi dzien idziemy do kina, lub robimy znow
                                                    cos, co nam obojgu jest potrzebne. na wiosne przechodzilem z
                                                    zona kryzys ......to bylo cos czego oboje sie nie spodziewalismy.
                                                    nie stalo sie to nagle, roslo sobie, roslo i grzmotnelo. jednak,
                                                    przeslismy to , nieco obok siebie, zanosilo sie na tak zwane
                                                    cywilizowane rozstanie. tyle, ze,jakos nie potrafilismy sie
                                                    rozstac na dobre. poprostu. nadal uwazam ,ze to wlasnie nalezy
                                                    do mojego "fajnie"...raz na wozie , raz pod nim. ale juz bez
                                                    tych wszystkich poalkoholowych hustawek, bez tego rozpaczliwego
                                                    ratowania co sie da i jak sie da. gdy jestem trzezwy. mam
                                                    zwyczajnie lepsze parametry ....lepiej mi idzie wykonywanie
                                                    tych wszystkich codziennych zajec, pracy. uczucia nie sa
                                                    poddawane huraganowi, tylko air condytion.
                                                    moze, naprawde , nie trzeba sie domyslac , co ma na mysli ktos,
                                                    kto pisze: " u mnie wszystko super".. tylko przyjac to za
                                                    dobra monete.
                                                    dobra moneta , to niekiedy plus na koncie, lub chwilowy debet.
                                                    byle nie bankructwo.
                                                    fajnie to fajnie..........ale nie sielanka.
                                                    no,chyba , ze ktos sam atawistycznie potrzebuje sielanki wokol
                                                    siebie.to wtedy rzeczywiscie. kazdego , kto obok niego bedzie sie
                                                    usmiechal, latwo posadzic o szalbierstwo.
                                                  • wolfwkapuscie Re: sielanka 28.09.09, 12:57
                                                    jest rzecza charakterystyczna ,ze po trzech najwiekszych
                                                    burzycielach porzadku starozytnosci czyli Buddzie, Sokratesie i
                                                    Jezusie.......nie pozostalo ani jedno slowo przez nich
                                                    zapisane. a przeciez wszyscy trzej byli nauczycielami. nawet
                                                    poslugiwali sie takim tytulem. wszystko co o nich wiemy, wiemy
                                                    z przekazu osob drugich ,a nawet trzecich. roznych takich
                                                    hagiografow, gawedziarzy, a nawet zwyklych zaklinaczy deszczu.
                                                    jest tak sylogizm buddyjski- mowi on o tym co rzekomo
                                                    powiedzial Budda o swoim przyjacielu Anandzie.:
                                                    "nie powiedzialem nic z tego co napisal Ananda,ze powiedzialem"

                                                    ot boski kaprys.o badz tu madry, kto mowi prawde?
                                                  • aaugustw Re: sielanka 28.09.09, 14:01
                                                    wolfwkapuscie napisał:
                                                    > jest rzecza charakterystyczna ,ze po trzech najwiekszych
                                                    > burzycielach porzadku starozytnosci czyli Buddzie, Sokratesie i
                                                    > Jezusie.......nie pozostalo ani jedno slowo przez nich zapisane.
                                                    ____________________________________________.
                                                    Nie wiem jak bylo z Budda i Sokratesem, ale to, ze Jezus nie
                                                    pozostawil wlasnorecznie napisanych pism jest rzecza zupelnie
                                                    zwyczajna i jak najbardziej naturalna i normalna na owe czasy...
                                                    W okresie tym, (przynajmniej na bliskim wschodzie), nie bylo jeszcze
                                                    zeszytow, ksiazek, papieru, ani komputera z internetem... - Slowa
                                                    wiec byly przekazywane ustnie, takze swoim uczniom...
                                                    Mieli oni tak wysoko wypracowana metode porozumiewania sie
                                                    (akcentowanie, specjalna tonacja, melodyjnosc slow...), ze potrafili
                                                    bardzo dlugie historie przekazywac 1:1 - przyklad ze ST, gdzie
                                                    wymienione jest pokrewienstwo na iles tam pokolen...
                                                    Stad dzisiaj te trudnosci ze zrozumieniem tych metafor...
                                                    A...
                                                  • wolfwkapuscie Re: sielanka 29.09.09, 10:03
                                                    ni jest rzecza naturalna moj drogi, ze z tamtego okresu nic nie
                                                    pozostalo w pismie po Jezusie. pochodzil w rodziny
                                                    kaplanskiej, byl wyksztalcony ,a pisali wtedy wszyscy , ktorzy
                                                    tylko mieli ochote, zreszta pozostawili jak widac sporo.....bo
                                                    inaczej nikt by sie nigdy nie dowiedzial o nauczycielu z
                                                    Galilei............Jezus jej widac nie mial potrzeby pisac.
                                                    i mnie to zupelnie nie przeszkadza........jego wola !
                                                    natomiast zawsze mnie ciekawilo ile jest naprawde cukru w cukrze.
                                                    i ile jest Jezusa u ewangelistow, ile Sokratesa u Platona. a
                                                    ile Buddy u dalajlamy.
                                                    bo o ile mnie pamiec nie myli,,,,,,,,ewangelisci na przyklad
                                                    nauczanie Jezusa kwitowali w ewangeliach slowami : " wszedl na
                                                    gore i nauczal tlumy, potem przysli do niego Lewici i On z
                                                    nimi rozmawial"..........tyle za jakos nie wiadomo o czym.jest w
                                                    ewangeliach zaledwie kilka drobnych dialogow .i nauk Jezusa.a
                                                    te ktore sa.........sa proste, przejrzyste, napelnione sporym
                                                    optymizmem i dobra wola wobec drugiego czlowieka..choc nie sa
                                                    to nauki infantylne i upupione.w odroznieniu od katechizmu.

                                                  • wolfwkapuscie Re: sielanka 29.09.09, 10:10
                                                    Pierzchnia........samo okreslenie "sprawiedliwy" oznaczalo wtedy
                                                    cos innego niz dzisiaj...tak samo jak, przypowiesc o
                                                    Samarytaninie, jest o czyms zupelnie innym, niz dzis nauczaja.
                                                    wspolczesny chrzescijanin,a katolik przedewszystkim...kompletnie
                                                    nie pojmuje idei spotkania z celnikiem i wejscia do jego domu.
                                                    tak samo jak nie pojmuje cudu wskrzeszenia Lazarza......katolik
                                                    zadowala sie sensacja i powierzchownym obrazkiem swietym.
                                                    "nie miec nic wspolnego ze sprawiedliwym, od ,ktorego wiele
                                                    wycierpiala "....zona Pilata.oznacza ni mniej ni wiecej, tylko
                                                    tyle, by nie bral na swoje rece jego krwi.
                                                    no i Pilat nie wzial.
                                                    wzieli wyznawcy jedynego w jednym ....../nie mam na mysli
                                                    rasy ,ani narodowosci.bo to nie nalezy do rzeczy/
                                                  • aaugustw Re: sielanka 29.09.09, 10:31
                                                    wolfwkapuscie napisał:
                                                    > ni jest rzecza naturalna moj drogi, ze z tamtego okresu nic nie
                                                    > pozostalo w pismie po Jezusie. pochodzil w rodziny
                                                    > kaplanskiej
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Z takiej kaplanskiej, jak ty z drobnopijocko-szlacheckiej...!
                                                    Slyszal cos o Jozefie i Maryji (o ciesli i gospodyni domowej).
                                                    ___________________________________________________________.
                                                    wolfwkapuscie napisał dalej:
                                                    > ... byl wyksztalcony ,a pisali wtedy wszyscy...
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Patykiem po piasku, (zeby nie napisac czym innym).
                                                    Owszem byl On geniuszem wsrod geniuszy, ale dar ten byl mu dany...
                                                    _______________________________________.
                                                    wolfwkapuscie napisał dalej:
                                                    > natomiast zawsze mnie ciekawilo ile jest naprawde cukru w cukrze.
                                                    > i ile jest Jezusa u ewangelistow...
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Tyle, ile wody w wodzie...
                                                    A potwierdzaja to wlasnie ci Apostolowie, ktorych dziela opisujace
                                                    zywot Jezusa znaleziono w roznych zakatkach... - Najnowsze w Qumram!
                                                    (czytalem).
                                                    A...
                                                    Ps. Tobie musi sie ciezko zyc w tym pieknym swiecie, ktory ty
                                                    widzisz w krzywym zwieciadle (i w niedouczeniu)...!
                                                  • wolfwkapuscie Re: sielanka 29.09.09, 10:36
                                                    Ty sobie lepiej przeczytaj Guciek........nowy testament
                                                    jeszcze raz, mniej ogladaj Discovery i czesciej korzystaj z
                                                    okularow.bo cos ze zrozumieniem tekstow to u Ciebie cieniutko.

                                                    dla wyjasnienia...........pochodzenie, zydzi maja po matce. Maria
                                                    pochodzila w rodziny kaplanskiej........itd etc......i jak sam
                                                    wpsominales o tak zwanej tradycji mowionej.owa tradycja mowi
                                                    wprost......z jakiego rodu pochodzila Maria i jej syn.i nawet
                                                    do jakiego pokolenia.
                                                    zdolnosc i umiejetnosc pisania u zydow............byla
                                                    nagminna. i jest po dzis dzien.w dodatku Oni rozumieja co
                                                    pisza i co czytaja........w odroznieniu od "szalenie
                                                    uduchowionych" wyznawcow sily wyzszej /cokolwiek to znaczy-co
                                                    z reguly sami nie wiedza co dla nich znaczy/

                                                    nudzisz mnie Guciek i rozczarowujesz coraz bardziej..wracaj na
                                                    trybuny.
                                                  • aaugustw Re: sielanka 29.09.09, 10:47
                                                    wolfwkapuscie napisał:
                                                    > nudzisz mnie Guciek i rozczarowujesz coraz bardziej..wracaj na
                                                    > trybuny.
                                                    ____________________________________.
                                                    a ty mocno trzymaj sie tej chmury...!
                                                    A...
                                                  • wolfwkapuscie Re: sielanka 29.09.09, 10:52
                                                    grawitacja
                                                  • aaugustw Re: sielanka 29.09.09, 11:20
                                                    A... (do wolfa):
                                                    > a ty mocno trzymaj sie tej chmury...!
                                                    - - - - - - - - - -
                                                    wolfwkapuscie napisał:
                                                    > grawitacja
                                                    ____________________________________.
                                                    Tak, grawitacja duchowa, dlatego tak czesto
                                                    z trzaskiem spadasz z oblokow na ziemie...!
                                                    A...
                                                  • wolfwkapuscie Re: sielanka 29.09.09, 11:28
                                                    nie mam do Ciebie sily czlowieku...........co Ty mozesz o mnie
                                                    wiedziec?
                                                    o moich duchach?
                                                    o moich upadkach?
                                                    wzlotach?

                                                    tylko tyle, co se ubzdurasz w glowie.

                                                    ja na ten przyklad........ufam w to ,ze sobie godnie zyjesz,
                                                    osiagnales spokoj i harmonie w zyciu, ze w jakiejs mierze
                                                    realizujesz sie spolecznie, czy to dla alkoholikow czy kogos
                                                    innego......i przyjmuje to za dobra monete co kiedys pisales.
                                                    a reszta tutejszej Twojej kreacji....to humbug, lub
                                                    dybuk....jak kto woli.
                                                  • aaugustw Re: sielanka 29.09.09, 11:34
                                                    wolfwkapuscie napisał:
                                                    > nie mam do Ciebie sily czlowieku...........co Ty mozesz o mnie
                                                    > wiedziec? o moich duchach? o moich upadkach? wzlotach?
                                                    > tylko tyle, co se ubzdurasz w glowie.
                                                    > ... a reszta tutejszej Twojej kreacji....to humbug, lub
                                                    > dybuk....jak kto woli.
                                                    _______________________________________.
                                                    Aowskie przyslowie mowi: "kiedy w tragedii widzisz
                                                    elementy komiczne to znaczy, że zdrowiejesz."
                                                    Ja ich dalej u ciebie nie widze...! :-(
                                                    A... ;-)
                                                  • wolfwkapuscie Re: sielanka 29.09.09, 11:38
                                                    Ty mi lepiej powiedz Guciek.......tylko wlasnymi slowami, bez
                                                    tej calej sciemy na potrzeby wyglupow.jak sobie na przyklad
                                                    radziles w pierwszych latach abstynencji z sytuacjami lękowymi,
                                                    takie nagle powroty strachu nieracjonalnego przed dniem
                                                    jutrzejszym ,albo i nawet tym co sie moze wydarzyc za
                                                    godzine. mozesz oczywiscie pisac o tym jak udalo Ci sie to
                                                    zrobic przy pomocy zaufania sile wyzszej......ja to zrozumiem.
                                                    mnie to wcale nie dziwi. ja przeciez tez na swoj sposob
                                                    szukam jakiejs sily wyzszej. ktora moglaby miec dla mnie
                                                    jakies zzastosowanie.

                                                    oczywiscie faktu ,ze jestem ateista nie moge nie uwzgledniac
                                                    w swoim rozwiazywaniu roznych spraw, problemow........bo nie
                                                    uwierze w jakiekolwiek metafizyczne zjawisko ze strachu, z
                                                    wygody, z bylejakosci...........bo to by bylo oszustwo, lub
                                                    zwyczajne zebractwo.
                                                    wiara....lub tak zwana niewiara./w znaczeniu religijnym/ to
                                                    cos co samo przychodzi, z tym sie czlowiek niejako rodzi,
                                                    umiera.......tego sie nie da zadekretowac na rozum. ja na
                                                    rozum nie wiem , czemu jestem ateista.ja tylko wiem ,ze nim
                                                    jestem.
                                                    i w zadnym wypadku nie jestem ateista wojujacym.........co
                                                    najwyzej bronie swojego prawa , do bycia kim ja chce byc, a
                                                    nie kim ktos by mnie chcial widziec.

                                                    to takie trudne do zrozumienia?

                                                    sory za przydluga wypowiedz
                                                  • wolfwkapuscie Re: sielanka 29.09.09, 11:42
                                                    Guciu z calym szacunkiem.........ale pleciesz androny.
                                                    raz komus zarzucasz ,ze siedzie w cuzej glowie, innym razem
                                                    sam w niej siedziesz. zaleznie jak Ci jest wygodnie, tak
                                                    zmieniasz opcje.
                                                    co Ty mozesz widziec z netu?...........to fatamorgana.
                                                    nawet w literaturze AA...jest sporo na temat tego, by nie
                                                    ulegac iluzjom i odrozniac rzeczy na jakie sie wplyw ma, od
                                                    rzeczy na jakies sie nic nie moze.
                                                    z co Ty tutaj mozesz na moj temat?...........ano mozesz,
                                                    pofantazjowac.
                                                    jak Ci to pasuje.........ok
                                                    to Twoj wybor.
                                                    ja wbrew pozorom nie jestm Ci wrogiem.........ale tez nie
                                                    uwazam sie za aspiranta do bycia Twoim kolegom. i tyle
                                                    moja babcia nazywala tak satn rzeczy: obojetna przyzwoitoscia
                                                  • wolfwkapuscie Re: sielanka 29.09.09, 11:50
                                                    cytat:
                                                    Aowskie przyslowie mowi: "kiedy w tragedii widzisz
                                                    elementy komiczne to znaczy, że zdrowiejesz."
                                                    Ja ich dalej u ciebie nie widze...!

                                                    wiesz Guciu..ze to zdanie wlasciwie nie ma sensu?.......bo
                                                    wynika z niego, ze nawet nie zaczales zdrowiec.
                                                    to nieco dzwine na tle Twoich wczesniejszych wypowiedzi o
                                                    samym sobie.
                                                  • aaugustw Re: sielanka 29.09.09, 12:12
                                                    wolfwkapuscie napisał:

                                                    > cytat:
                                                    > Aowskie przyslowie mowi: "kiedy w tragedii widzisz
                                                    > elementy komiczne to znaczy, że zdrowiejesz."
                                                    > Ja ich dalej u ciebie nie widze...!
                                                    - - - - - - -
                                                    > wiesz Guciu..ze to zdanie wlasciwie nie ma sensu?.......bo
                                                    > wynika z niego, ze nawet nie zaczales zdrowiec.
                                                    > to nieco dzwine na tle Twoich wczesniejszych wypowiedzi o
                                                    > samym sobie.
                                                    _________________________________.
                                                    Hmm... - To dlaczego ja musze sie smiac, czytajac ciebie...!?
                                                    A... ;-))
                                                  • wolfwkapuscie Re: sielanka 29.09.09, 12:38
                                                    cytat:
                                                    " Hmm... - To dlaczego ja musze sie smiac, czytajac ciebie...!?"


                                                    jeszcze dwa posty wczesniej napisales cos zupelnie
                                                    przeciwnego......ale ok zrozumialem.
                                                    ze mna jak z dzieckiem.

                                                    teraz Ty mi odpowiedz Auguscie: czemu klamiesz?

                                                    wiesz co Guciu...........jestes tylko marnym kabotynem./poczytaj
                                                    co to znaczy w slowniku zanim postanowisz odpowiedziec/.
                                                    do niebawem
                                                  • aaugustw Re: sielanka 29.09.09, 12:52
                                                    wolfwkapuscie napisał:

                                                    A... :
                                                    " Hmm... - To dlaczego ja musze sie smiac, czytajac ciebie...!?"
                                                    - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    > jeszcze dwa posty wczesniej napisales cos zupelnie
                                                    przeciwnego......ale ok zrozumialem. ze mna jak z dzieckiem.
                                                    - - - - - - - - - - - - -
                                                    To juz maly kroczek do przodu, ze o tym wiesz...!
                                                    _________________________________________________.
                                                    wolfwkapuscie napisał dalej:
                                                    > teraz Ty mi odpowiedz Auguscie: czemu klamiesz?
                                                    - - - - - - - - - - - - - -
                                                    A tobie co...!? - Obiadu nie dostales...!?
                                                    O jakim klamstwie ty mi tu mowisz...!?
                                                    _________________________________________.
                                                    wolfwkapuscie napisał dalej:
                                                    > wiesz co Guciu...........jestes tylko marnym kabotynem./poczytaj
                                                    > co to znaczy w slowniku zanim postanowisz odpowiedziec/.
                                                    > do niebawem
                                                    - - - - - - - - - - - - -
                                                    Widze, ze za niedlugo sam sie zalatwisz...! :-(
                                                    A... ;-))
                                                  • aaugustw Re: sielanka 29.09.09, 12:10
                                                    wolfwkapuscie napisał:
                                                    > Ty mi lepiej powiedz Guciek.......tylko wlasnymi slowami, bez
                                                    > tej calej sciemy na potrzeby wyglupow.jak sobie na przyklad
                                                    > radziles w pierwszych latach abstynencji z sytuacjami lękowymi,
                                                    > takie nagle powroty strachu nieracjonalnego przed dniem
                                                    > jutrzejszym ,albo i nawet tym co sie moze wydarzyc za
                                                    > godzine. mozesz oczywiscie pisac o tym jak udalo Ci sie to
                                                    > zrobic przy pomocy zaufania sile wyzszej......ja to zrozumiem.
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Co ja mam z toba robic...!?
                                                    Najprosciej byloby mi napisac w tym trudnym i obszernym temacie tak:
                                                    Zacznij chodzic regularnie na Mityngi AA, wez sobie sponsora i
                                                    przerabiaj praktycznie ten duchowy (moralny) Program AA...!
                                                    Przejde do detali i napisze ci, np. co mowi na ten temat Bill, (tak
                                                    Bill, nie ja... - Ja mam gotowy Program, ktory mam tylko przerabiac,
                                                    a nie wymyslac kolo od nowa!):
                                                    "Glownym motorem naszych wad byl samolubny lek, ze mozemy utracic co
                                                    juz posiadamy, albo ze nie uda nam sie zdobyc czegos, czego
                                                    pragniemy. Zyjac pod presja wiecznie nie zaspokojonych wymagan,
                                                    pozostawalismy w stanie chronicznego rozdraznienia i rozczarowan...
                                                    Przekonalismy sie, ze lek - mimo swego destrukcyjnego charakteru -
                                                    moze tez byc punktem wyjscia do jakichs zmian na lepsze... Lek nie
                                                    zawsze musi byc sila niszczycielska... (co pisze dalej dowiesz sie z
                                                    ksiazki: "Jak to widzi Bill".
                                                    Dalej pisze on w temacie "lek", (m.in.) Prawdziwa ambicja i falszywa
                                                    duma:
                                                    " ...Dostrzegalismy, ze zupelnie nieuzasadnione leki i niepokoje
                                                    podsycaly w nas nieustanne dazenie do slawy, pieniedzy i czegos co
                                                    uwazalismy za przywodztwo nad innymi. W ten sposob falszywa duma
                                                    stala sie druga strona oszukanczej monety z napisem strach... -
                                                    Musze na obiad, a ty jak chcesz wiedzec duzo, duzo, bardz duzo w tym
                                                    temacie idz na Mityng AA i zacznij przerabiac ten Program duchowy -
                                                    moralny... - Smacznego...!:
                                                    A... ;-)
                                                    Ps. Do tematu: ateisty, powroce jak bedzie czas (i ochota!) ;-)
                                                  • wolfwkapuscie Re: sielanka 29.09.09, 12:42
                                                    prosilem wlasnymi slowami Guciu.ale Ty jak zwykle robisz uniki,
                                                    lgasz jak najety..i masz zupelnie nic do powiedzenia.
                                                    jedyne co robisz na tym forum........to szukasz ciagle nowych
                                                    ofiar, ktore dadza sie nabrac na Twoje rzekome zainteresowanie
                                                    i sie do Ciebie usmiechna Auguscie......jestes chwciy na
                                                    pochwaly. tylko na tych pochwalach Ci zalezy.

                                                    zyj sobie jak potrafisz.choc potrafisz tak niewiele.
                                                    ja Ci wspolczuje Guciu.naprawde
                                                  • wolfwkapuscie Re: sielanka 29.09.09, 12:53
                                                    cytat z Bila :

                                                    "Dostrzegalismy, ze zupelnie nieuzasadnione leki i niepokoje
                                                    podsycaly w nas nieustanne dazenie do slawy, pieniedzy i czegos co
                                                    uwazalismy za przywodztwo nad innymi"

                                                    i ten niestety cytat.jest najlepszym komentarzem do Augustowych
                                                    wypowiedzi. a co najsmutniejsze..August nadal ma ten lęk w
                                                    sobie i tą pożądliwość slawy, pieniędzy, przywodztwa.

                                                    kazdy ma takie lęki na jakie zasluguje.......i sam sobie
                                                    szuka sposobu na nie , bo sam wie, czego się boi.

                                                    niestety........moje lęki choć byly irrancjonalne, wynikały
                                                    zupelnie z czego innego.
                                                    i dzięki ludziom. ktorych swego czasu spotkałem na swojej
                                                    drodze. udało mi sie większość moich strachów rozpoznać i
                                                    obłąskawić.
                                                    choć w boga nie wierzę........to mogę z cala odpowiedzialnością
                                                    powiedzieć : dzięki bogu, nigdy na swej drodze w realu, nie
                                                    spotkałem nikogo takiego jak August.......straciłbym czas, rozum
                                                    do reszty i zdrowie. to rzecz pewna.
                                                    lepiej juz robić nic, lub dlubać w nosie, niz natrafić w
                                                    realu, na takiego Aowca jak tutejszy August.
                                                    to calkowite zaprzeczenie AA..........to wytwór chorej, bardzo
                                                    chorej jaźni wirtualnej.
                                                    i tym kończę moje dzisiejsze dywagacja,.
                                                    choć jest mi nieco przykro tym razem.
                                                  • aaugustw Re: sielanka 29.09.09, 12:53
                                                    wolfwkapuscie napisał:
                                                    > prosilem wlasnymi slowami Guciu.ale Ty jak zwykle robisz uniki,
                                                    > lgasz jak najety..i masz zupelnie nic do powiedzenia.
                                                    > jedyne co robisz na tym forum........to szukasz ciagle nowych
                                                    > ofiar...
                                                    ______________________________________.
                                                    Czy to moja wina, ze jestes ofiara...!?
                                                    A...
                                                  • wolfwkapuscie Re: sielanka 29.09.09, 13:03
                                                    moge być nawet pomidorowym wielbłądem Augusćie.kiciarz jesteś i
                                                    czym bardziej usilujesz wybrnąć z durnej sytuacji.tym bardziej
                                                    się osmieszasz.
                                                    ale niech Ci tam

                                                    jestem Twoja ofiara. rękawicy nie podejmuje, poddaje sie bez
                                                    walki.i git

                                                    pasi Ci ta wersja?..............Tobie zdna nie pasi, poza tą z
                                                    ktorej wynika ,ze jesteś forumowe the best.

                                                    kadzidełek masz pod ręką więcej Guciu.......niz ja z
                                                    Pierzchnią chusteczek do nosa.
                                                    papa chlopczyku podstarzały.....dorośnij,albo jak se chcesz.
                                                  • aaugustw Re: sielanka 29.09.09, 13:08
                                                    wolfwkapuscie napisał:
                                                    > moge być nawet pomidorowym wielbłądem Augusćie.kiciarz jesteś i
                                                    > czym bardziej usilujesz wybrnąć z durnej sytuacji.tym bardziej
                                                    > się osmieszasz. ale niech Ci tam
                                                    > jestem Twoja ofiara. rękawicy nie podejmuje, poddaje sie bez
                                                    > walki.i git
                                                    _________________________________________________.
                                                    Ty naprawde jestes jeszcze nawalonym abstynentem...!
                                                    A...
                                                  • wolfwkapuscie Re: sielanka 29.09.09, 13:12
                                                    Auguscie.miej choc odrobine rozsądku i zamilknij
                                                    nigdzie nie pisales, ze nie dostrzegasz u mnie radosci z
                                                    komizmu........tylko napisalaś ,ze ty nie dostrzegasz niczego
                                                    komicznie smiesznego.........to zupelnie inna sprawa
                                                    jak sie zaplatales we wlasne zeznania........to moja praktyka
                                                    karna wskazuje,ze najlepiej odmowic zeznan i poprosic
                                                    adwokata.a nie brnac dalej w idiotyzmy.

                                                    chyba ,ze.............istnieje inne wyjasnienie tego fenomenu
                                                    jakim jestes we wlasnym mniemaniu.
                                                    i to jest wielce prawdopodobne wyjasnienie.
                                                  • aaugustw Re: sielanka 29.09.09, 14:33
                                                    wolfwkapuscie napisał:
                                                    > Auguscie.miej choc odrobine rozsądku i zamilknij
                                                    > nigdzie nie pisales, ze nie dostrzegasz u mnie radosci...
                                                    __________________________________________________.
                                                    cyt.:
                                                    "...nie wymagaj ode mnie ze kiedy ty placzesz to i ja mam plakac...
                                                    Moje szczescie nie jest uzaleznione od warunkow zewnetrznych, a juz
                                                    na pewno nie od ciebie...! - Zmien spojrzenie na swiat... - Nie badz
                                                    takim nadetym Egoista i pepkiem swiata...!
                                                    A... :-)
                                                  • wolfwkapuscie Re: sielanka 30.09.09, 07:59
                                                    mialbym zmienic spojrzenie na swiat?.........przeciez to
                                                    absurd, nawet z Twojego punktu widzenia i Twej teorii.
                                                    jestem ponoc pylkiem marnym i prochem w prochu..........wiec
                                                    moje spojrzenie na swiat jest beprzedmiotowe.
                                                    ja poprostu jestem czescia swiata moj Ty biedny szczesliwcze.
                                                    -pieniadze, slawa, pepki swiata, nadete ego, itp itd...to
                                                    Twoje nieodmienne skojarzenia z kazdym i w kazdej sytuacji--
                                                    nawet jesli uznasz go za trzezwego.
                                                    moje skojarzenia biegna zupelnie w innym kierunku. tak jak moje
                                                    poczucie komizmu sytuacyjnego.
                                                    mnie bawi comedia d'larte......Ciebie bawy ars comedia
                                                • aaugustw Re: Sprostowanie...! 25.09.09, 12:31
                                                  wolfwkapuscie napisał:
                                                  > warzywa nie maja owocow?
                                                  > marchew co prawda jest korzeniem jadalnym,...
                                                  ______________________.
                                                  A zaby maja siersc...!
                                                  A...
                                      • aaugustw Re: Sprostowanie...! 25.09.09, 11:18
                                        wolfwkapuscie napisał:
                                        > ps -jestem strasznie ciekaw gdzie prababcia Gucia trzymala
                                        > liscie. ale watpie , bym to odgadl sam, wiec poczekam na Gucia
                                        ____________________________________________________________.
                                        Nigdy nie odgadniesz, bo nie znasz uczucia wstydu niecnoto...!
                                        A...
                                        • pierzchnia Piłat 29.09.09, 09:59
                                          Oto człowiek.
                                          Żona Piłata powiedziała swojemu mężowi:
                                          "Nie miej nic do czynienia z tym sprawiedliwym bo wiele ucierpiałam
                                          od niego we śnie"
                                          Piłat chciał się pozbyć tej sprawy-wiedział,że skazuje niewinnego
                                          człowieka.
                                          Skazywanie na śmierć Boga było rzeczą niewyobrażalną.

    • wolfwkapuscie Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 29.09.09, 12:59
      Aowskie przyslowie mowi: "kiedy w tragedii widzisz
      elementy komiczne to znaczy, że zdrowiejesz."
      Ja ich dalej u ciebie nie widze...! :-(


      zaraz potem:

      ze jest Augustowi wesolo
      i tak w kołko.kłamstwo goni kłamstwo.i pospolity brak odwagi
      cywilnej...........nawet do tego by przyznac ,że się popełniło
      drobną pomyłkę.

      oszustwo i łgarstwo........plus tchórzostwo.......to Twoje główne
      cechy tytaj Guciu.

      • aaugustw Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 29.09.09, 13:06
        wolfwkapuscie napisał:

        > Aowskie przyslowie mowi: "kiedy w tragedii widzisz
        > elementy komiczne to znaczy, że zdrowiejesz."
        > Ja ich dalej u ciebie nie widze...! :-(

        > zaraz potem:
        > ze jest Augustowi wesolo
        - - - - - - - - - - - - - -
        > i tak w kołko.kłamstwo goni kłamstwo.i pospolity brak odwagi
        > cywilnej...........nawet do tego by przyznac ,że się popełniło
        > drobną pomyłkę.>
        > oszustwo i łgarstwo........plus tchórzostwo.......to Twoje główne
        > cechy tytaj Guciu.
        ______________________________________________________.
        Alez wolfiku, gdzie ty tu widzisz klamstwo...!?
        To, ze ja nie widze u ciebie elementow radosci, to
        wywoluje u mnie uczucie wspolczucia dla ciebie, ale nie
        utrate radosci...! ;-)
        Ty nie wymagaj ode mnie ze jak ty placzesz to i ja mam plakac...
        Moje szczescie nie jest uzaleznione od warunkow zewnetrznych, a juz
        na pewno nie od ciebie...! - Zmien spojrzenie na swiat... - Nie badz
        takim nadetym Egoista i pepkiem swiata...!
        A...
    • till.eulenspiegel Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 12.10.09, 14:05
      wolfwkapuscie napisał:

      > cytat:
      > "nie jestesmy nauczycielami zycia... - Kazdy czlowiek ma
      > je takie, jakie otrzymal w spadku od Sily Wyzszej, czy Boga
      > jakkolwiek go kto pojmuje lub nie rozumie...!
      > Kluczem do zmiany drugiego czlowieka, jest ten czlowiek sam... "
      >
      > skoro determinantem zycia jest sila wyzsza ./cokolwiek to
      > znaczy/.gdzie ma byc miejsce na jakiekolwiek zmiany w zyciu
      > czlowieka przy udziale czlowieka?

      To nie tak, ze Bog determinuje nasze zycie.
      Oprocz Boga istnieje jego antagonista Szatan, ktorego dzialaniem
      jest stawianie nam w zyciu pokus. Mozemy im ulegac lub nie.
      Bog natomiast dal nam wskazowki, co jest dobre a co zle i obdarzyl
      nas rozumem i wolna wola, abysmy mogli rozrozniac i dokonywali
      wyboru.



      • pierzchnia Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 12.10.09, 19:31
        To nie takie proste.
        Jeżeli Chrystus powiedział Piotrowi:
        "Nim kur zapieje, trzy razy się mnie zaprzesz"-to znaczy,że wszystko zostało już
        zapisane-gdzie tu widzisz miejsce na wolną wolę?
        • daleh Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 12.10.09, 19:37
          pierzchnia napisał:

          > To nie takie proste.
          > Jeżeli Chrystus powiedział Piotrowi:
          > "Nim kur zapieje, trzy razy się mnie zaprzesz"-to znaczy,że wszystko zostało ju
          > ż
          > zapisane-gdzie tu widzisz miejsce na wolną wolę?

          --------------------
          Nie trzeba być jasnowidzem, aby przewidzieć reakcje
          człowieka którego dobrze sie zna w określonych sytuacjach...
          Jestem pewien, ze wiesz na kogo i kiedy możesz liczyć,
          a kto i kiedy odwroci sie do Ciebie plecami i zaprzeczy,
          ze Cie zna...
          • pierzchnia Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 12.10.09, 19:50
            Daleh,możesz znaleźć mnóstwo cytatów biblijnych,których nie wytłumaczysz w ten
            sposób.
            • pierzchnia Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 12.10.09, 19:53
              Jest taka książka o wróżu Warszawy-Mustafie-"Pamiętnik jasnowidza"-tam są
              dopiero ciekawe przykłady.
              • pierzchnia Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 12.10.09, 20:00
                Po wojnie pracował m.in. jako nauczyciel, wychowawca i behapowiec. Był autorem
                wielu artykułów publikowanych w prasie ludowej i młodzieżowej. Zajmował się
                także wróżeniem. W 1972 roku, jako młoda dziewczyna odwiedziłam jasnowidza
                Józefa Mustafę Marcinkowskiego. Z namowy koleżanki, bo ponoć trafnie bardzo
                przepowiadał, kiedy która z nas wyjdzie za mąż. Po raz pierwszy w życiu
                zobaczyłam inne karty od tych, które znałam – to był Tarot. Traktowałam tę
                wizytę lekko, tak sobie przyszłam z ciekawości i nie wiedziałam, że jego wróżba
                będzie miała wpływ na moje życie. Przyjmował w ciemnym pokoju, przy starym
                biurku, na którym rozłożył te karty – czytamy w artykule Eddy’ego Kozaka,
                opublikowanym na stronie www.wieczorslaski.pl. Ta kobieta była u niego w 1972 r.
                Przepowiedział mi, że moim życiem rządzą czwórki, wyjdę za mąż za cztery lata,
                będę miała w życiu jednego męża i dwoje dzieci, które jednak będą mówiły innymi
                językami niż mój. Wyjadę też z Polski, czy tego chcę, czy nie. Powiedział też,
                że będę miała w życiu taki okres, cztery lata, gdy nie będę wiedziała, czy
                jestem sama, panna, mężatka, wdowa – wspominała po latach. W jakiś czas potem na
                wakacjach w Wiśle poznała Ślązaka z Bytomia. W rok po ślubie mąż zadecydował, że
                wyjadą do Niemiec. Mają dwoje dzieci, które nie znają języka polskiego, przez
                cztery lata mąż miał kochankę i prowadził podwójne życie. Spełniło się wszystko,
                co jej przepowiedział Akhara Mustafa.
                • daleh Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 12.10.09, 20:31
                  pierzchnia...
                  Spełniło się wszystko,
                  co jej przepowiedział Akhara Mustafa.


                  Tylko nie rozumie w jakim kontekście to piszesz...
            • daleh Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 12.10.09, 20:26
              pierzchnia napisał:

              > Daleh,możesz znaleźć mnóstwo cytatów biblijnych,których nie wytłumaczysz w ten
              > sposób.

              ------------------
              Kazdy ma prawo interpretacji biblii na swój sposób...
              Nigdy nie szukałem argumentów na poparcie czy obalenie prawd w niej objawionych...
              Kiedyś próbowałem się zastanawiać na czym właściwie opieram swoja wiarę w Boga i
              nie znalazłem odpowiedzi, choć powstało jeszcze więcej pytań...
              Jakie racjonalne argumenty przemawiają, aby wierzyć bezgranicznie drugiemu
              człowiekowi, a jednak sa tacy którym wierzymy...
              Podobnie wierze, ze nic nie stało się dziełem przypadku,
              ze wielki wybuch i coś powstało z niczego, bo rodzi się kolejne pytanie, co to
              jest nicość i jak może coś z niej powstać...
              Bóg stworzył nas na swoje podobieństwo, co nie oznacza,
              ze przekazał nam całkowitą wiedzę jaka posiada,
              a tylko tyle ile jest nam niezbędne do normalnego zycia...
              Czy mógłby być Bogiem gdybyśmy Go przerastali inteligencja i wiedza, na pewno nie...
              Miedzy Bogiem a człowiekiem nie ma znaku równości
              i nigdzie nie jest napisane, aby tak miało być...
              • pierzchnia Re: Spadek po Panu Bogu i innych bluzniercach 12.10.09, 20:45
                Ja nie uderzam,w wiarę czy też,w Biblię-jestem człowiekiem wierzącym.
                Ciekawe jest to,że do Mustafy przychodzili ludzie,którym nie potrafił postawić
                kabały-to mnie zastanowiło.
                Widocznie i nad przeznaczeniem istnieje władza.
                • daleh Wiara, a trzezwosc... 12.10.09, 21:02
                  Co nam pozwala zachować trwała trzeźwość jeśli nie wiara w to,
                  ze powrotu do kontrolowanego picia nie ma...
                  Musiałem uwierzyć terapeucie i bezgranicznie mu zaufać,
                  aby przestać szukać argumentów na obalenie jego racji...
                  Jesli by pozostały we mnie jakieś wątpliwości to szukał
                  bym bezbolesnego dowodu na to, ze się mylił...
                  Bezbolesnego, mam na myśli to ze szukalbym publikacji,
                  które by podważały moja wiarę w to czego sprawdzać nie chce ...
                  Czy to strach, może kiedyś tak, ale dziś zdrowy rozsadek mi podpowiada, ze
                  bezsensem byłoby poszukiwanie odpowiedzi
                  na to nieistotne na dziś pytanie...
                  • pierzchnia Re: Wiara, a trzezwosc... 12.10.09, 21:22
                    Już kiedyś napisałem,że dogłębne analizy potrafią rozproszyć obraz,ale
                    niepotrzebnie nawiązujesz do alkoholizmu-ja tylko starałem się przedstawić
                    zagadnienie od innej strony.
                    Dla mnie sensem jest wierzyć,w coś żywego,a nie w jakąś bzdurę i dlatego,jak
                    sądzę,niektórzy ludzie wciąż mają żywą więź z Bogiem.
                    Przykładem takiego człowieka jest dla mnie jeden ze Skaldów-Jan Budziaszek.
                    • aaugustw Re: Wiara, a trzezwosc... 12.10.09, 21:51
                      pierzchnia napisał:
                      > Dla mnie sensem jest wierzyć,w coś żywego,a nie w jakąś bzdurę i
                      dlatego,jak sądzę,niektórzy ludzie wciąż mają żywą więź z Bogiem.
                      _______________________________________________________________.
                      (Jak to widzi A. de Mello):
                      A może psychologia jest czymś bardziej praktycznym niż duchowość?
                      Nie. Nic nie jest bardziej praktyczne niż duchowość. W czym może
                      człowiekowi pomoc biedny psycholog? Może rozładować napięcie
                      skumulowane w człowieku. Sam jestem psychologiem, czynnym
                      psychoterapeuta i staje wobec wielkiego konfliktu wewnętrznego,
                      ilekroć muszę wybierać pomiędzy psychologia a duchowością.
                      Zastanawiam się, czy pojmujecie, o czym tu teraz myślę. Ja sam przez
                      wiele lat nie potrafiłem zrozumieć sensu tych pojęć.

                      Wyjaśnię to. Nie pojmowałem tego aż do chwili, gdy nagle odkryłem,
                      ile ludzie musza się nacierpieć w jakimś związku, by zrozumieć
                      iluzoryczność wszelkich związków. Czy to nie straszne? Musza
                      cierpieć w jakimś związku, zanim się nie obudzą i nie
                      stwierdza: “Mam tego dość! Musi istnieć jakiś lepszy sposób na życie
                      niż uzależnianie się od innych”. A co ja uczyniłem jako
                      psychoterapeuta? Przychodzili do mnie ludzie ze swymi problemami
                      dotyczącymi kłopotów w związkach z innymi, z nieumiejętnościami
                      komunikowania się z nimi itp., i czasami im pomagałem.

                      Jednakże często, przykro mi jest to przyznać, nie była to pomoc
                      właściwa, gdyż ugruntowywałem ich w uśpieniu. Być może powinni
                      jeszcze więcej pocierpieć. Być może powinni osiągnąć dno, by potem
                      moc powiedzieć: “Mam tego wszystkiego dość”. Tylko wtedy, gdy ma się
                      dość własnej choroby, można się z niej wyzwolić. Zazwyczaj idzie się
                      do psychiatry lub psychologa, aby uzyskać ulgę. Powtarzam - ulgę, a
                      nie po to, aby się wyleczyć. Jest taka opowiastka o Johnnym, który -
                      jak utrzymywano - był trochę niedorozwinięty umysłowo. Jednakże, jak
                      się to potem okaże, wcale tak nie było. Johnny brał udział w
                      zajęciach plastycznych w szkole specjalnej, gdzie dano mu do zabawy
                      plastelinę. Wziął kawałek plasteliny, poszedł w kąt i zaczął się nią
                      bawić. Podchodzi do niego nauczyciel i mówi:

                      - Cześć, Johnny.

                      Na co chłopiec odpowiada:

                      - Cześć.

                      Z kolei nauczyciel:

                      - Co trzymasz w ręku?

                      Johnny odpowiada:

                      - To jest kawałek krowiego łajna.

                      - Co z niego zrobisz? - kontynuuje rozmowę nauczyciel.

                      - Nauczyciela - odpowiada chłopiec.

                      “No cóż, Johnny znów cofnął się w rozwoju” - pomyślał nauczyciel.
                      Wola więc dyrektora, który akurat obok przechodził i oświadcza:

                      - U Johnny'ego obserwuje regres.

                      Dyrektor podchodzi więc do Johnny'ego i mówi:

                      - Hej, synu.

                      Na co Johnny:

                      - Hej.

                      Dyrektor pyta następnie:

                      - Co tam masz w ręku?

                      A on odpowiada:

                      - Kawałek krowiego łajna.

                      - Co z tego zrobisz? - pyta dalej.

                      - Dyrektora.

                      Dyrektor dochodzi do wniosku, że Johnnym powinien zając się szkolny
                      psycholog. Polecił, by posłano po niego. Psycholog jest mądrym
                      gościem. Przychodzi i mówi:

                      - Cześć, Johnny.

                      Na co chłopiec odpowiada:

                      - Cześć.

                      Psycholog mówi dalej:

                      - Wiem, co masz w ręku...

                      - Co? - pyta chłopiec.

                      - Kawałek krowiego łajna.

                      - To prawda - odpowiada Johnny.

                      - I wiem, co z niego robisz.

                      - Co? - pyta chłopiec.

                      - Robisz psychologa.

                      - Nieprawda. Nie mam wystarczającej ilości krowiego łajna!
                      - - -
                      Dobranoc: A...

                    • daleh Re: Wiara, a trzezwosc... 12.10.09, 22:23
                      pierzchnia...
                      ,niektórzy ludzie wciąż mają żywą więź z Bogiem.
                      • wolfwkapuscie Re: Wiara, a trzezwosc... 15.10.09, 10:59
                        Daleh uzyl.........bardzo adekwatnego okreslenia: "ktos"...a
                        nie "cos". to znaczaca roznica. zwlaszcza , jesli , ktos
                        niewiele pisuje o nacodziennych kontaktach z Bogiem. a te ,
                        ktore juz opisze...opisuje wlasnie w taki sposob: <ktos>.

                        • pierzchnia Re: Wiara, a trzezwosc... 15.10.09, 14:41
                          Górale nie mają z tym kłopotu-"Siedział se Pan Bóg przed chatą i polił fojkę"
                          • wolfwkapuscie Re: Wiara, a trzezwosc... 15.10.09, 17:04
                            górale, to w ogóle łebski naród.....w 18 wieku, gdy pijaństwo się
                            szerzyło na Podhalu w włościach hrabiego Sekerhazy....górale
                            przysiegali, ze nie napiją się do samej śmierci wódki. następnie
                            emigrowali na Słowacka stronę, uzyskiwali tam świadectwa zgonu od
                            ewangelików i jako nieboszczycy wracali do pana hrabiego......a
                            właściwie do karczmy u żyda.
                            • pierzchnia Re: Wiara, a trzezwosc... 15.10.09, 17:22
                              A co na to Pan Bóg?
                              Ano,w tym cała rzecz,że Pan Bóg coraz starszy i coraz mniej widzi.
                              • wolfwkapuscie Re: Wiara, a trzezwosc... 15.10.09, 17:47
                                a moze to jest prostsze niz sie wydaje.....bog ojciec dzieci
                                wychowywal 4000 lat, dla im co mogl...a teraz czas by jego
                                dzieci same zalozyly wlasny dom.
                                • pierzchnia Re: Wiara, a trzezwosc... 15.10.09, 18:03
                                  Ja już kiedyś robiłem samodzielnie.
                                  W podstawówie na zajeciach praktyczno-technicznych mieliśmy wykonać skrzynkę
                                  narzędziową.
                                  Po lekcjach poszedłem do mojego sąsiada,którego jedynym celem życia było
                                  wytwarzanie rzeźbionych mebli i spytałem-Panie Eustachy!Czy potrafi Pan zrobić
                                  skrzynkę?
                                  Gdy na następne zajęcia przyniosłem dzieło Eustachego,nauczyciel spojrzał tak
                                  jakby zobaczył UFO,następnie wyciągnął swój kajet i zapisał:
                                  Ocena dla ojca 5
                                  Ocena dla syna 2
Inne wątki na temat:
Pełna wersja