co zrobic jak syn bierze EXTASY?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.04, 00:35
Jak o tym powiedziec Jemu?Znalazlem list od Jego dziewczyny,otwarty na
biurku,napisala,ze wolalaby jakby nie bral 3 EX na jednej imprezie.List byl z
pazdziernika,a wiec musial brac juz duzo wczesniej,nie wiem czy dalej to
robi.Jak mam spytac Go dlaczego to zrobil? Prosze o jakas rade.Dziekuje.
    • kalor_god Re: co zrobic jak syn bierze EXTASY? 27.01.04, 21:39
      nie wiem w jakim wieku jestes ale jak masz syna jedzacego xtsy to musisz miec
      sluszne lata :)

      tytulem wstepu - tez mam syna acz wszystkie srodki mam przetestowane (extaz
      akurat nie lykam bo jakos organizm moj dziala niewspolmiernie do 'współbraczy'
      i poniesionych kosztów;)). tak czy siak czuje sie na mocy powiedziec Ci tyle:

      to ze bierze sobie extasy to nie koniec swiata acz ilosc 3 sztuk zapala jakas
      kontrolkę. a tak przy okazji - skąd on bierze na to pieniądze ;)

      na pewno nie możesz robić nerwowych ruchów. szczerze mówiąc imponuje mi, że
      miast zrobić mu karczemną awanturę zakładasz tutaj temat. pewnie już wiesz, że
      nie możesz prosto z mostu bo może nastapić blokada i będzie jeszcze gorzej (nie
      tylko nie przestanie ale i bardziej się od siebie oddalicie). na pewno nie
      możesz mu powiedzieć jak się o tym dowiedziałaś bo to już nie będzie rozmowa o
      tym czy mozna 3 x w ciągu wieczoru tylko czy można czytac cudze listy ale to
      juz pewnie wiesz..

      hmmm..
      cięzka sprawa... Nie wiem jak tam relacje miedzy Wami ale jesli dobre to
      zapytaj 'co to jest w ogóle extaza i co robi bo na sylwestrze ktos mi to
      proponował i odmówiłam a do dzisiaj nurtuje mnie co by było gdyby'. moze
      oczywiscie odpowiedzieć 'a skąd ja niby mam to wiedzieć??' ale możesz mu
      powiedzieć 'no wieesz synu.. jestes w takim wieku (itd) ze jestem pewna ze
      próbowałes. sama wszystkiego chciałam spróbowac w Twoim wieku acz nie miałam
      takiego wyboru'. wszystko na spokojnie itd - bez pretensji. reagować będziesz
      stosownie do odpowiedzi. jak wyciagniesz od niego swoistymi technikami, że łyka
      to już sukces. wszak nie wie, że masz w rekawie asa w postaci listu i szczerze
      muwionc nie zdradzałbym źródła bo będzie po herbacie. nie zdradzałbym także, że
      wiem na pewno - raczej dążyłbym do usłyszenia tego od niego (powołując się na
      to, że sama nie byłaś swięta, na szczerość itd)

      boze.. wszystko przede mna :)
      • Gość: matka Re: co zrobic jak syn bierze EXTASY? IP: 64.213.240.* 29.01.04, 21:45
        Tak ,masz racje,tylko spokoj moze Cie uratowac. Pytaj,jakbys niczego o tym nie
        wiedziala. Tak ja rozmawiam z moimi. W koncu w naszych czasach nie mielismy
        dostepu do narkotykow, mamy prawo o nich nic nie wiedziec. Moi chetnie mnie
        uswiadamiaja, a potem to juz naturalne spytac, czy probowali. Oczywoscie
        przedtem poducz sie torche. Wiem np. ze przy braniu tego trzeba duzo pic, aby
        sie nie odwodnic. Oczywiscie jest dziwne, ze on bierze az 3!!Poloz w rozmowie
        nacisk na skutki uboczne.I oczywiscie, nie mow ze wiesz, ze on bierze. Wielu
        robi to z ciekawosci i przestaje.Jak zauwazysz inne syptomy, radze isc na
        pelna konfrontacje. Trudno, list, nie list-czasem i to pracuje, syn nie chce
        stracic twego zaufania.
    • Gość: morm Re: co zrobic jak syn bierze EXTASY? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.01.04, 08:34
      pogadac - upewnic sie, ze wie co robi.
      poczytac o tabletach i dac mu do poczytania - www.hyperreal.info - dzial drugs.
      z tabletkami jest ten problem, ze z powodu prohibicji nie zawsze zawieraja to,
      co powinny, czyli MDMA. MDMA samo w sobie nie zabija, nawet specjalnie nie
      szkodzi, a ma pewien pozytywny potencjal. Grozne w olaczeniu z alkoholem -
      bardzo obciaza serce - to wazna informacja.

      i jeszcze jedno - nie czytac nawet otwartych listow :)

      pozdrowki
    • Gość: Cube76 Re: co zrobic jak syn bierze EXTASY? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.04, 11:32
      Faktycznie 3EX to chyba za dużo.
      Żyjemy w takich czasach, że extaski są codziennością.
      Uważam, że czasem można, ale nie za często i nie za dużo.
      I mi się zdażyło parę razy. Ale skoro próbuje 3 sztuki...
      Ja nie wiem jaka jest dawka śmiertelna. On wie?
      • kalor_god Re: co zrobic jak syn bierze EXTASY? 30.01.04, 14:01
        jeszcze jest kwestia jakosci
        z tego co mi wiadomo niekore sa marnej jakosci i 3 moze oznaczac 1 lepszą
        • Gość: xil Re: co zrobic jak syn bierze EXTASY? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.04, 22:58
          a czasem 1 dziala jak 3... juz sie pare razy tak nacialem na bardzo mocne i
          ciezkie piguly...
    • Gość: chyba normalny Re: co zrobic jak syn bierze EXTASY? IP: *.wolsztyn.sdi.tpnet.pl 30.01.04, 22:23
      Na poczatku upewnij sie czy bierze, sprawdz ( oczywiscie przypadkowo) jak
      wygladaja oczy po jego imprezie ( zrenice powinny byc maksymalnie rozszerzone)
      i czy ma tzw. doły, czyli zły chumor, chodzi bez sensu po domu, czesto sie
      kluci. Jezeli bedzie wiadomo ze bierze to jest problem ale nie mozna jedengo
      robic zabraniac mu imprez, spotykania sie z kolegami bo to nic nie ma jak
      bedzie chcial brac to wezmie chociazby w szkole.Najlepiej pogadac czy ma sens
      brac itp. po takiej rozmowie powienien sie zastanowic i raczej zmieni swoje
      postepowanie! a co do ilosc 3 sztuki to dosyc duzo ale zalezy to od jakosci,
      ja osobiscie biore "wisieńki" ( sa jedne z mocniejszych na rynku) i moj rekrd
      to 4,5 tabletki ale wtedy juz niewiele brakowalo by byl to " zloty strzal"
      jezeli bierze 3 to oznacza ze bawie sie w to juz kiklka dobrych miesiecy bo
      na poczatku nowicjusze zaczynaja od 0.5 ( dla bezpieczenstwa) i pozniej w
      gore. Osobiscie mam kumpla ktoty bietrze 4-6 na imprezie ale on juz bierze
      jakies 3 lata. Porozmawiaj z nim moze to cos da, zadne zakazywanie nie da
      rezultatu bo i tak wezmie!!
      • Gość: xil Re: co zrobic jak syn bierze EXTASY? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.04, 23:01
        wiesnki dopre byly ;) takie lightowe i przyjmniutkie, napewno nie mocne :P
        a ilosc 4-5 pigul to w wieksozsic przypadkow taka bezpieczna granica, wsumie
        anwet i troche wiecej nie powinno zabic... ja mam znajomych kotrzy biora po 10-
        15 pigul, ale to juz jest chore... zreszta wogole krazki sa strasznym syfem...
    • Gość: irek Re: co zrobic jak syn bierze EXTASY? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 31.01.04, 00:15
      niech sie zainteresuje trawa
      irek
      • Gość: cookie monster Re: co zrobic jak syn bierze EXTASY? IP: *.olesnica.sdi.tpnet.pl 31.01.04, 11:31
        no właśnie, spal z nim blanta! powiedz, że natura jest ok, a to całe chemiczne
        gówno śmierdzi ;)

        efekt działania samej Extasy (czystej) nie jest zły (jak tu ktoś ładnie
        napisał "zawiera pewien pozytywny potencjał", to znaczy: kocha się wtedy cały
        świat, wszystkie stworzenia na Ziemi i w ogóle jest wspaniale:)
        oczywiście, jeśli jest odpowiednio wykorzystany (np. z powodzeniem testowano go
        u pacjentów leczących depresję).

        natomiast wydaje mi się, że twój syn, tak jak chyba każdy nadużywający
        narkotyki (tzw. ćpun:), może mieć małe problemy ze znalezieniem ekscytacji w
        codziennym życiu, więc postaraj się zarazić go jakąś pasją!
        niech się przekona, że pewne ekstatyczne stany psychiczne można osiągnąć
        również bez pomocy "magicznej" tabletki (albo 3 gdy jedna już nie wystarcza...)
        narkotyki to tylko droga na skróty. można je spożyć, żeby poznać cel swojej
        wędrówki, nie można ich traktować jako sposób na permanentne osiągnięcie go.
        prędzej czy później wpadnie się w pułapkę, z której czasami trudno się
        wydostać.

        "narkotyki rozpierdoliły głowy moim znajomym
        niektórzy się podnieśli, niektórzy nie..."

        fisz "narkotyki"

        możesz mu to puścić ;)
        powodzenia!
        • foxal Re: co zrobic jak syn bierze EXTASY? 31.01.04, 21:06
          Sprobuj porozmawiac, ale uprzednio przygotuj sie zawodowo z ksiazek czy
          odpowiedniej prasy, kliniki odwykowej. O sposobie rozmowy inni juz pisali.
          Zanim jednak rozpoczniesz go nawracac, bo uswiadomoiny to on juz jest przez
          sobie podobnych kolegow, rozpocznij odkladac pieniadze na trumne, bo extasy i
          alkohol to prosta droga do kostnicy. Jak juz bedzie wiedzial o swojej
          maksymalnej dawce, to znaczy, ze nie ma odwrotu i jesli nie przedawkuje, to go
          zalatwia za dlugi albo policja za rozprowadzanie.

          Popatrz na niego z punktu widzenia jego wydatkow na tego rodzaju rozrywki,
          posluchaj (nie podsluchuj)rozmow telefonicznych, gdzie mowa o oddaniu pieniedzy
          czy brania czegos na kredyt. Zastanow sie skad ma forse i w jakich ilosciach,
          bo on moze je (te tabletki) rozprowadza i z nadwyzki rozkosuje sie sam.

          Zanim rozpoczniesz rozmowe miej oczy i uszy otwarte i nie reaguj w pospiechu i
          nerwowo, a moze sie czegos najpierw dowiesz i bedziesz miala czas na
          przygotowanie sobie planu rozmowy z nim. Takie sa czasy, ze ponosisz koszt
          wychowania dziecka a on (ona) marnuje swoje zycie i Twoja nadzieje na zazywaniu
          narkotykow. Najlepiej to zostawic ich losowi, bo to jest loteria zyciowa.
          • Gość: xil Re: co zrobic jak syn bierze EXTASY? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.04, 23:05
            > Sprobuj porozmawiac, ale uprzednio przygotuj sie zawodowo z ksiazek czy
            > odpowiedniej prasy, kliniki odwykowej.
            lepiej nie z kliniki odwykowej bo oni tam amaj same bzdury i teskty z ktorych
            kazdy dzieciak sie smieje :P

            > Zanim jednak rozpoczniesz go nawracac, bo uswiadomoiny to on juz jest przez
            > sobie podobnych kolegow, rozpocznij odkladac pieniadze na trumne, bo extasy i
            > alkohol to prosta droga do kostnicy
            ej no nie przesadzaj :P nie strasz ludzi... nie tak latwo sie umiera :P


            > Jak juz bedzie wiedzial o swojej maksymalnej dawce, to znaczy, ze nie ma
            > odwrotu i jesli nie przedawkuje, to go zalatwia za dlugi albo policja za
            > rozprowadzanie.
            bez kitu lubisz wyolbrzymiac, nie tylko on bierze pixy ale i cala masa innych
            ktorzy jakos tak nie koncza, wiec nie pierdziel o braku odwrotu bo jest
            odwrot, przykladem moge byc ja i wielu moich znajomych
            • Gość: Foxal Re: co zrobic jak syn bierze EXTASY? IP: *.sympatico.ca 01.02.04, 23:13
              > bez kitu lubisz wyolbrzymiac, nie tylko on bierze pixy ale i cala masa innych
              > ktorzy jakos tak nie koncza, wiec nie pierdziel o braku odwrotu bo jest
              > odwrot, przykladem moge byc ja i wielu moich znajomych<xil

              Jesli uwazasz, ze ja przesadzam, to powiedz mi ile statystyk potrzebujesz aby
              sie dowiedziec, ze ci, ktorzy nie zdazyli sie odzwyczaic, bo przeszli na strone
              Abrahama. Byc moze Ty i Tobie podobni, nie chcecie slyszec o smiertelnych
              przypadkach, bo tak Ci jest wygodniej i takim jak ja nie nalezy wierzyc - wy
              wiecie lepiej. Ci co rozprowadzaja te pastylki, maja radoche z takich jak Ty i
              smieja sie po drodze do przyslowiowego banku.

              Poniewaz jestes za uzywaniem i naduzywaniem wlasnego zdrowia, nie liczac sie z
              konsekwencjami, ani troska rodzicow o swoje dzieci, to powiedz mi ile dobrego
              uczynili dla rodziny, przyjaciol i spoleczenstwa, ci ktorzy sie faszeruja
              prochami (druguja)?

              Jak sie przechodzi ulicami srodmiescia Warszawy, to mozna poczytac prosby
              pisane na kartonach ludzi siedzacych na chodnikach i dworcu Srodmiescie
              proszacych o "wsparcie" bo juz konaja z radochy narkotykow i Aids. Jesli taka
              przyszlosc i koniec Ci odpowiada, to ja niestety nie stoje Ci na drodze, ale
              jednoczesnie odemnie nic nie dostaniesz.

              Jak krotko-wzrocznym trzeba byc, aby zajac takie stanowisko jak Ty? Czy zawsze
              trzeba wkladac reke w ogien, aby uwierzyc, ze to parzy? Pomysl nad tym.
              • Gość: cookie monster foxal idź stąd IP: *.olesnica.sdi.tpnet.pl 02.02.04, 12:01
                stary jeśli tobie słowo 'narkotyk' kojarzy się tylko i wyłącznie z narkomanami
                na dworcu to lepiej nie zabieraj głosu w tej dyskusji, bo jestem przekonany, że
                nikomu nie pomożesz, a możesz tylko zaszkodzić. a po co?
                • Gość: Foxal Re: foxal idź stąd IP: *.sympatico.ca 03.02.04, 06:15
                  > nie zabieraj głosu w tej dyskusji, bo jestem przekonany, że
                  > nikomu nie pomożesz, a możesz tylko zaszkodzić. a po co?< cookie monster

                  Mam to zrozumiec, ze sie przestraszyles, ze stracisz kilku klientow?

                  Czy ja pojde, czy nie to Ty i tobie odobni i tak nie zmienicie zdania. Problem
                  lezy w tym, ze pozniej ktos musi zbierac te smiecie w ludzkiej skorze i odwozic
                  do kostnicy - takie sa realia a Ty rob co chcesz a grabarz na ciebie i tak
                  poczeka.
                  • kalor_god Re: foxal idź stąd 03.02.04, 20:51
                    foxal, najsampierw piszesz cos napisal (otej trumnie itd) a potem radzisz
                    matce "nie reaguj w pospiechu i nerwowo".

                    to sie zastanow czy jestes w tym temacie zeby pomoc tej zatroskanej matce czy
                    zeby robic trybune dla swoich teorii bedacych zlepkiem 'analiz' z kolorowej
                    prasy do pociongu i kilku teorii spiskowych?

                    moim zdaniem to drugie, wiesz?

                    tyle tam demagogii, ze mozna Cie puntowac w kazdym akapicie
                    poza tym wszystkim jestes beznadziejnym przypadkiem grafomanstwa
                    "takie sa realia a Ty rob co chcesz a grabarz na ciebie i tak poczeka"
                    coto jest???

                    i ze cpuny (w twoim pojeciu) nic dobrego nie uczynili dla ludzkosci??
                    wiesz czlowieku ilu artystow i ludzi na stanowiskach.. co tam, zwyklych,
                    funkconujacych ludzi regularnie zazywa? i to wszystko nie jest rynsztok, moj
                    drogi, bo jakbym sie postaral to i pewnie jakis twoj autorytet wsrod "cpunow"
                    by sie znalazl.

                    wiem skadinad ze to jalowa bedzie dyskusja ale mam nadzieje za autorka wie co
                    robic. jeden z przedmowcow mial genialna mysl (wyrazona wprawdzie zartem ale
                    jest najblizsza memu sercu) coby zacmic z mlodym marii :)
                    na stowke sie sprawdzi.
                  • Gość: xil Re: foxal idź stąd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.04, 16:02
                    > takie sa realia a Ty rob co chcesz a grabarz na ciebie i tak poczeka.

                    oj stary zmartwie Cie, na Ciebie tez czeka :D

                    nie mam za bardzo ochoty na rozpisywanie sie tu na to co odpowiedziales mi, bo
                    widze po Twoich wypowiedziach ze to sie mija z celem bo nie wiesz nic na temat
                    ktorym tu sie zajmujemy... niestety za duzo takich jak Ty jest... mysla ze
                    wiedza wszystko choc nawet nie mieli stycznosci z teamtem o ktorym tak wiele
                    rozprawiaja... smieszne a zarazem zalosne... moze zajmij sie UFO? (nie mylic z
                    ta slynna tabletka)
    • Gość: wania bezczelnosc!! IP: *.slp.vectranet.pl / 195.136.248.* 04.02.04, 08:34
      jak smiesz czerpac jakakolwiek wiedze ze zrodla ktorego nie powinnas miec? co
      to za usparwiedliwienie ze list byl otwarty? nie dziwie sie ze chlopak bierze
      exctasy majac taka opiekuncza matule
      • Gość: kohol Re: bezczelnosc!! IP: *.crowley.pl 04.02.04, 10:37
        Ile masz lat, Wania? Masz dzieci?
    • Gość: ojciec Re: co zrobic jak syn bierze EXTASY? IP: 217.97.135.* 04.02.04, 12:16
      Przedstaw zasady, wg których moze brać xtc.
      Zwróć uwagę na te aspekty brania, które zwiekszaja jego bezpieczeństwo.

      1. Nie powinien jeśc na jednej imprezie więcej niż jedną tabletkę (jego
      dziewczyna ma racje).
      Jego organizm ani portfel mogą tego nie wytrzymać.
      Oczywiście zaprawieni w bojach userzy wrzucaja kilka pigułek w ciągu nocy, ale
      to zupełny bezsens. Jedynym efektem po takich akcjach jest maksymalne
      zmeczenie, krwawienie z nosa i błogi sen.
      Najgorszą sprawą dla każdego usera jest to, że przy takim nielimitowanym braniu
      tabletki przestaja kręcić.

      2. w czasie brania niech zawsze ma ze sobą butelkę wody mineralnej, najlepiej
      niegazowanej i pije ją powoli w czasie 2-3 godzin jazdy, jaką daje jedna
      tabletka xtc.

      3. niech kupuje tabletki (dropsy - tak mówia na to małolaty), które juz zna,
      ewentualnie od dilera, do którego ma zaufanie, zawsze to zmiejsza ryzyko, ze
      ktoś go oszuka.

      4. niech raczej nie miesza xtc z koksem czy amfetaminą - w sumie tez to wszyscy
      robią, ale zawsze sie pytam po co? na drugi dzień - maksymalne zejście - czytaj-
      skrajne wyczerpanie.

      5. niech je duzo witamin, dobrze sie odzywia i ciepło sie ubiera, poniewaz po
      takich ostrych jazdach, jakie preferuje twój syn, łatwo złapać przeziebienie,
      grype itp. po prostu spada odporność organizmu na infekcje.


      pzdr
    • Gość: x Re: co zrobic jak syn bierze EXTASY? IP: *.michal.eu.org / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.04, 00:14
      Mysle, ze Twoj syn sam powinien zrozumiec, że to nie ma sensu. W każdym razie
      jak mu zaczniesz opowiadac, że ma dużo pić i takie tam wskazówki to sobie
      pomyśli, że się gazet naczytałeś, a tak naprawde nic na ten temat nie wiesz.
      Jak ktoś spróbowal i wie, że jest fajnie, to trudno mu to w jakikolwiek sposób
      wybić z głowy. Jest fajnie i chce, żeby znów tak było. Po jakimś czasie może
      się znudić. Mi po mniej więcej roku. Wychodziłam kiedyś na imprezę w piątek a
      wracałam w poniedziałek... Teraz uważam że strasznie to było głupie. Ale znam
      też ludzi, którzy już latami biorą i ani myślą przestać. Pocieszające jest to,
      że to wszystko porządni ludzie. Studiują, pracują, a w weekendy się bawią. Nie
      znam też nikogo, kto by przedawkował (choć słyszałam, że się to zdarza), a znam
      takich co biorą dużo. Mnie kiedyś jeszcze odstraszała cena, ale teraz można je
      kupić za kilka złotych. Czasami próbowalam czytać o złych skutkach, ale to też
      nie pomagało. Z tym, że ja ciągle wiediałam, że wkrótce z tym skończę.
      Niektórzy chcą brać do końca życia - tak mówią. Mam nadzieję, że Twoj syn jest
      bardziej rozsądny. Moje zdanie jest takie: nie pouczaj go, on się na tym lepiej
      zna. Powiedz mu, że się martisz, że nie wiesz co to dokładnie jest, jak to
      działa. Niech Ci wytłumaczy. Wtedy poznasz jego stosunek do całej sprawy. Nie
      zabraniaj, bo to go i tak nie powstrzyma. Niech sam pomyśli, niech się
      zastanowi, niech wie, że Ty wiesz, ale nie zabraniasz. Jak zobaczy, że mu
      ufasz, to bedzie bardziej na siebie uważał. Tylko sobie wymyśl inną wersję jak
      się o tym dowiedziałeś. Bo jak powiesz o liście to od razu będzie kłótnia :)
      POWODZENIA
      • Gość: mool Re: co zrobic jak syn bierze EXTASY? IP: *.zgora.dialog.net.pl 05.02.04, 11:37
        witam

        jestem jednym z usersow ex i speeda bardzo mi sie to podobalo jak to czowieka
        otwieralo (dzialalo:) wszystko ladie pieknie bylo do ostatnich 2 imprez w
        ktorycch to pierwszy raz mialem ciag amfetominowy pierwsze 48 godzin
        nieprzespana na amfie to dla mnie sie bardzo zle skonczylo 2 dnia na imprezi
        jakiegos klina zlapalem i wszystkich sie balem i slyszalem jak to oni mnie
        wytykaja i gadaja ze cun jest zemnie jak to kolesiowi powiedzialem to on tez
        mi zaczol to wciskac dol jakich malo zwialem z imprezy po drodze do domu tez
        takie filmy mialem do szkoly jak poszedlem bylo niby wszystko ok ale i tam
        mnie te mysli chore dopadly i ze szkoly tez nawialem mam nadzieje ze moja
        psycha znow bedzie taka jak dawniej ze bede zyl jak wczesniej zylem tera
        dopiero po fakcie zrozumialem ze niee warto !!!!!!!!!!! jeszcze dzis mnie to
        czyma mam nadzieje ze to sie skonczy

        prosze odp na mojego posta (prosze o rade moze cos mi pomoze wyjsc na prosta:):

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=10566032
        pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja