Dodaj do ulubionych

pytanie do tych co uczęszczają do AA

13.12.09, 17:36
witam długo tu mnie nie było ponad jakieś pół roku napewno mnie
pamiętacie pytałem o anthicol i esperal w tedy!! przypomne mam 26lat
już w tedy rodzina mi sie rozpadała. wtedy zacząłem brać anticol ale
bez rezultatu niewytrzymałem brałem 2tygodnie i co wielkie guwno!
niemogłem usiedzieć spokojnie na imprezie u kogoś toważystwo wypite
a mnie szlak jasny trafiał że niemoge sie napić wszystko mnie
wkurzało i odstawiłem anticol po tygodniu odstawki przynastępnej
okazji zaczołem chlać i znowusz tu weszłem bo wiem że sobie z tym
nie pomoge sam, rodzina chce żebym poszedł do aa ale jak wcześniej
pisałem wstydze sie tam pujść. powiedzcie mi co tam uczęszczają jak
tam jest czy jest szansa że tam mi ktoś pomoże wyjść z tego guwna
całkowicie albo żebym pił z kątrolą bo jak narazie to chamulca
niemam żadnego jak posmakuje piwo to lece aż padne na ryj i nieraz
tak było że koledzy musieli odprowadzać zwłoki do domu .kto mi
podpowie jak wogle wytrzymać ten okres niepicia w toważystwie bo
niewyobrażam sobie żebym siedział w knajpie pił kole i rozmawiał z
pijanym toważystwem!!!!!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • e4ska Re: pytanie do tych co uczęszczają do AA 13.12.09, 18:15
      Alkopie, o jakim wstydzie ty mówisz? Nie rozumiem, co jest wstydliwego w pójściu
      na mityng AA. Ja bym tam poszła bez wahania, gdybym nie mogła sobie poradzić a
      alkoholizmem. Normalnie idziesz - z ciekawości, rozejrzeć się. Powtarzaj sobie:
      niech oni się wstydzą, że ich zobaczę, a nie - ja ;-)

      Jeśli wypróbowałeś na sobie, że anticol nie pomaga tobie, a sam nie umiesz sobie
      poradzić, szukaj innych środków pomocy.

      Ponieważ - jak wynika z pisania - nie umiesz żyć z dala od ludzi, lubisz
      towarzystwo, to mityngi aowskie mogą być dla ciebie w sam raz. Bo sobie pogadasz
      z ludźmi, raz poważnie, raz wesoło.

      Oczywiście, nie licz na to, że z miejsca będzie wspaniale, ale trzeba być
      cierpliwym. Oni w tym AA mają jakieś swoje spotkania towarzyskie, gdzie podobno
      nie trzeba się zaraz opić, żeby się pośmiać i zabawić.

      Co ja ci tu będę nawijać o mityngach i uciechach aowskich, skoro nie jestem w
      AA... Ale myślę, że spróbować można. Przecie cię tam nie zjedzą.
      :-)
    • darekwolf Re: pytanie do tych co uczęszczają do AA 13.12.09, 18:28
      skoro rodzina chce ,żebyś poszedł na mityng.......znaczy ,ze
      Ty nie chcesz.
      więc nie idź.
      stracisz tylko czas i upewnisz się w jednym.......że to
      dziwacy.
      i w ten sposób sam sobie odbierzesz szanse, żeby kiedys pójśc
      tam z własnej woli, bez uprzedzeń.
      a wstydem się nie przejmuj..........każdy alkoholik co odstawił
      alkohol przez to przechodzi.
      posiedź w domu nie łaż tam gdzie piją.
      zajmij sie praca, nauką.......czymkolwiek
      • e4ska Re: pytanie do tych co uczęszczają do AA 13.12.09, 18:43

        A ty, sieroto domowa - nie zaczynałeś od anticolu? ile terapii, mityngów
        zrobiłeś dla "smutnych oczu żony i dzieci"? Uważasz, że Alkopowi nie wolno
        posłuchać najbliższych?

        Ja mogę, oczywiście, polecać samodzielne trzeźwienie (w moim wypadku bez
        anticoli, esperali, psychiatrycznych prochów, terapeutów i całej reszty), ale
        jak komu nie idzie, niech szuka jakiegoś innego sposobu.

        Szkoda, żeby się Alkop zapił albo żył w samotności.
        • darekwolf Re: pytanie do tych co uczęszczają do AA 13.12.09, 19:11
          no własnie w tym problem Esko....ze nic nie wyszło z tych
          prób podejmowanych :" dla smutnych oczu zony i
          dzieci"......rez, góra dwa spotkania, troche smichów i tyle
          az w końcu zrobiłem to dla siebie.......wtdy zaskoczyło
          i oczy żony jakieś takie wesołe, a dzieci?
          jak to dzieci.........i tak zrobiom ce zechcom.
          ale Ty tego nie pojmiesz nigdy Esko........i wątpię byś
          mogła polecac jakiekolwiek samodzielne trzeźwienie, skoro nie
          wytrzeźwiałaś do tej pory.
          po co Ty w ogóle pisujesz o swojej chwalebnej trzexwości i
          abstynencji.......skoro od czasu do czasu dla smaku i zalet
          smakowych wypijesz sobie kielicha , lub wina lampeczke?
          polecaj : -powrót do picia kontrolowanego- Esko
          bo na tym sie znasz i Tobie się to sprawdza
          mnie nie.
          • e4ska Re: pytanie do tych co uczęszczają do AA 13.12.09, 19:20
            po co Ty w ogóle pisujesz o swojej chwalebnej trzexwości i
            abstynencji.......skoro od czasu do czasu dla smaku i zalet
            smakowych wypijesz sobie kielicha , lub wina lampeczke?
            polecaj : -powrót do picia kontrolowanego- Esko


            Ja mogę, a ty - nie możesz. W dodatku co drugi dzień uwalam się w żywego trupa,
            po czym z przyjaciółmi dymię na rozmaitych forach, od czego marszczy mi się
            buzia, co własnym spostrzegasz okiem.

            Cóż tego, że dzierlatka, kiedy nie gładka?

            Dobra dobra - nie bawmy się w temacie nowicjusza; to, co napisałam, żeby nie
            zniechęcać kogoś do AA, kto nie umie być samotny (siedź w kącie, znajdą cię -
            kumple kielichowi) - to jest moja szczera opinia.
        • darekwolf Re: definicja sieroty domowej 13.12.09, 19:14
          "sierota domowa"---obiekt , który w żaden sposób nie dał się z
          domu wyciagnąć .ani nie zamierzał penetrować innych obszarów
          kobiecości darmowej, niz domowe.........co w znacznym stopniu
          rozsierdziło sportsmenke.
    • aaugustw Re: pytanie do tych co uczęszczają do AA 13.12.09, 21:20
      alkop2580 napisał:
      > ... rodzina chce żebym poszedł do aa ale jak wcześniej
      > pisałem wstydze sie tam pujść. powiedzcie mi co tam uczęszczają
      jak tam jest czy jest szansa że tam mi ktoś pomoże wyjść z tego
      guwna całkowicie albo żebym pił z kątrolą...
      > niewyobrażam sobie żebym siedział w knajpie pił kole i rozmawiał z
      > pijanym toważystwem!!!!!!!!!!!!!!!
      _________________________________________________.
      Masz racje: Knajpy sa po to, zeby tam chodzic i chlac
      gorzale, a nie jakies tam byle gowno - cole...!
      A rodzina jezeli chce AA, to niech sami sobie tam leza...!
      Ty na razie sie wstydzisz innych pijokow, bo jestes
      lepszym, mundzejszym i na pewno atrakcyjniejszym...!
      Ja tam chodze do AA, wiec ci jedno powiem:
      Tam nikt ci nic nie pomoze...! - (jezeli sam nie zechcesz).
      Tam nawet trzezwosci nikt ci nie zagwarantuje...! - (jezeli
      sam sobie jej nie wezmiesz, jak w samoobsludze, tyle ze za darmo).
      Pij wiec dalej i ostrzej... - Za pol roku (jak przezyjesz)
      inaczej nam tu zaskomlesz...!
      Powodzenia zycze i duuuzo zdrowia fizycznego:
      A...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka