a ja sobi pale i dobrze mi z tym...

IP: *.aster.pl / *.acn.pl 03.02.04, 21:25
pale czasami jednego, czasami dwa papierosy dziennie...
i to juz tak od kilku lat...
potrafie nie palic przez dwa, trzy tygodnie, jesli gdzies wyjezdzam i nie
stac mnie na tamtejsze papierosy, to potrafie wytrzymac...
jesli sa imprezy w gronie znajomych to wtedy wypalam troche wiecej niz te 2
papierosy... i jakos zyje... i nie mam ochoty rzucac...
uwierzcie mi, czasami mozna nie rozstawac sie z przyjemnoscia, a popalac...
a mnie to relaksuje i bede palic te 2 papierosy dziennie :P
    • Gość: jarek to se pal IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.02.04, 21:41
      Jedni się uzależniają, inni nie. Nawet jak się nie uzależniłeś to i tak nie
      jest dobrze. Rocznie wypalasz ileś tam papierosów (może nawet kilkaset).
      Według jednego z wyliczeń każdy papieros to (+-)7 min. życia. Większość
      palaczy, w przeciwieństwie do Ciebie, jednak się uzależnia i wypala
      przeciętnie 3000-10000 papierosów rocznie. Na dodatek po pewnym czasie nie
      odczuwa przy paleniu żadnej przyjemności - po prostu mają taki nieznośny
      nawyk.
      Nie bardzo rozumiem, czemu ma służyć Twój post...
      • Gość: starszy Re: to se pal IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.02.04, 21:59
        papierosy wszyscy utożsamiajają ze złem...
        a dla mnie jest to przyjemność...
        najważniejsz, to nie popaść w nałóg !
        jedynie ludzie mający problemy ze sobą mają skłonności do uzależnień, więc
        warto w przypadku bycia NAŁOGOWYM PALACZEM odwiedzić psychologa...
        i szybciej i łatwiej pójdzie...


        a czemu ma mój post służyć ?
        a temu, żeby pokazać, że są ludziie na tym świecie, którzy i popalają i jakoś
        żyją... palenie nie zawsze prowadzi do uzależnienia. najważniejsze to trzymać
        siebie w ryzach !
        • hepik1 Re: to se pal 04.02.04, 10:04
          Gość portalu: starszy napisał(a):


          > najważniejsz, to nie popaść w nałóg !
          > jedynie ludzie mający problemy ze sobą mają skłonności do uzależnień,
          >
          >
          >
          > a czemu ma mój post służyć ?
          > a temu, żeby pokazać, że są ludziie na tym świecie, którzy i popalają i jakoś
          > żyją... palenie nie zawsze prowadzi do uzależnienia. najważniejsze to trzymać
          > siebie w ryzach !

          A czemu ma służyć pokazanie,że są ludzie którzy popalają i żyją a niektórzy się
          nawet nie uzależniają?
          Cosik mało pokory u pana,panie starszy a wiele wiary w swą doskonałość i
          wyjątkowość.
    • Gość: jimi Re: a ja sobi pale i dobrze mi z tym... IP: *.lubin.dialog.net.pl 03.02.04, 23:26
      Moja żona też pali 2-3 papierosy dziennie.Jak na imprezce to spali 10.Potem
      może cały tydzień nie palić wcale. I tak już od.....30 lat.Też tak chciałbym
      ale niestety musiałem rzucić, bo tak mi te papierosy smakowały, że paliłem
      40/dzień.
    • Gość: starszy = - = IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.02.04, 13:14
      właśnie zapaliłem swojego pierwszego papierosa :)
      a wieczorem, po powrocie z pracy, zapalę na balkonie :)

      i tak to już jest od wielu lat... pamiętam, że jak byłem młody i zapaliłem w
      wieku 18 lat[naprawdę!!!:] tego swojego pierwszego papierosa, to puściły
      hamulce, dorosłości chciałęm posmakować i zdarzało się, że przepalałem paczkę w
      dwa dni :/ po pewnym czasie uspokoiłem się wewnętrznie, do alkoholu nigdy mnie
      nie ciągnęło, a te 2 papierosy dziennie jednak popalam, trochę luksusu na co
      dzień ...
      w miesiącu jest to 12 złotych... na cały rok ponad 120 :(
      i żałuję trochę, bo te 120 złotych mogło by pojść na coś innego,
      ale jednak popalam,bo mi to smakuje :) i lubię sobie tak buchnąć dymkiem... :)

      pozdrawiam...
      • hepik1 Re: = - = 04.02.04, 15:20
        Jeden jest uzależniony i wypala dwie paczki papierosów dziennie,inny musi
        wypalić przynajmniej dwa dziennie i w dodatku jeden koniecznie wieczorem na
        balkonie,nie ważna panie starszy ilość ,ważny jest przymus a jak sobie już to
        tłumaczymy,to już bardzo indywidualna sprawa,nawet jak sobie wmówimy,że wcale
        bym nie musiał to niekoniecznie to jest prawda a tylko w ten sposób działa
        system iluzji i zaprzeczeń,panie starszy:))
        • hepik1 Re: = - = 04.02.04, 16:43

          • Re: Marihuana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
          Gość: Zdzich33 03.02.2004 13:26 odpowiedz na list odpowiedz cytując

          Palę od 15 lat, regularnie 1-2 razy w tygodniu od 10 lat i nie wiem czy jestem
          uzależniony czy nie. Zdażało mi się, że nie paliłem i 3 tygodnie bez
          minimalnego stresu. Czy są skutki uboczne, narazie nic nie zuważyłem, studia
          ukończyłem bez problemów ale orłem też nie byłem (jak zawsze), mam dobrą pracę.

          • a ja sobi pale i dobrze mi z tym... IP: *.aster.pl / *.acn.pl
          Gość: starszy 03.02.2004 21:25 odpowiedz na list odpowiedz cytując

          pale czasami jednego, czasami dwa papierosy dziennie...
          i to juz tak od kilku lat...



          • Re: to se pal IP: *.aster.pl / *.aster.pl
          Gość: starszy 03.02.2004 21:59 odpowiedz na list odpowiedz cytując

          papierosy wszyscy utożsamiajają ze złem...
          a dla mnie jest to przyjemność...



          a czemu ma mój post służyć ?
          a temu, żeby pokazać, że są ludziie na tym świecie, którzy i popalają i jakoś
          żyją... palenie nie zawsze prowadzi do uzależnienia. najważniejsze to trzymać
          siebie w ryzach !

          A jak nie widać różnicy to po co przepłacać?
        • wojtech451 Re: Re, Re, Re, Re, Re, Re, Re, 04.02.04, 17:11
          Hepik! Bój się Boga!
          Ja wiem, że chcesz ratowac ludzkość przed uzależnieniami ale popadasz w
          przesadę! Czy całe życie byłeś alkoholikiem? Przez wiele lat piłeś okazyjnie,
          towarzysko itd. Dopiero gdy alkohol zaczął dominować w Twoim życiu, gdy nie
          mogłeś się bez niego obejść, gdy był lekarstwem na wszystko, gdy wypaczył
          normalne życie zdałeś sobie sprawę albo zmusiły Cię okoliczności (nie wnikam -
          bez znaczenia) to rozstałeś się z alkoholem.
          Przecież "starszy", wypala jednego, dwa dziennie, czasem dwa lub trzy tygodnie
          ani jednego. To tak jak by my alkoholicy pilibyśmy w sposób kontrolowany,
          normalny w ilościach nie zagrażających, że się uzależnimy. Dla "starszego" to
          po prostu przyjemnośc, jakiś relaks (postać na balkonie z papierosem) a Ty mu z
          grubej rury o systemie iluzji i zaprzeczeń.
          Wyhamuj trochę z tym zbawianiem świata, nie jestem pewien czy tego chce.
          • hepik1 Re: Re, Re, Re, Re, Re, Re, Re, 04.02.04, 17:46
            taka zabawa intelektualna ,nie gorączkuj się,(o mój sen się martwisz,teraz Boga
            każesz mi się bać-czy to nie nadmierne skupianie się na mojej osobie?))a przy
            okazji gdzieś czytałem ,że są alkoholicy,którzy nigdy w życiu się nie
            upili-dałbyś wiarę?nie wiesz gdzie to było?
            • wojtech451 Re: Re, Re, Re, Re, Re, Re, Re, 04.02.04, 19:02
              hepik1 napisał:

              > taka zabawa intelektualna ,

              Zabawa? A ja myślałem, że Ty na poważnie....

              > nie gorączkuj się,(o mój sen się martwisz,teraz >Boga każesz mi się bać-czy
              >to nie nadmierne skupianie się na mojej osobie?))

              Pochlebiasz sobie. Ilekroć wejdę na tę i podobne strony to zawsze napotykam
              Twoje wpisy w dużych ilościach. Strasznie się ekploatujesz, po prostu tytan
              forum.

              > a przy
              > okazji gdzieś czytałem ,że są alkoholicy,którzy nigdy w życiu się nie
              > upili-dałbyś wiarę?

              Znam osobiście taką osobę. Wykształcona, po studiach, dyrektor dużej i poważnej
              firmy a jednak uzależniona. Ale ma odwagę, siłę i poradziła sobie.

              > nie wiesz gdzie to było?

              Wiem ale nie powiem.
              • hepik1 Re: Re, Re, Re, Re, Re, Re, Re, 05.02.04, 04:13
                wojtech451 napisał:

                >
                > Pochlebiasz sobie. Ilekroć wejdę na tę i podobne strony to zawsze napotykam
                > Twoje wpisy w dużych ilościach. Strasznie się ekploatujesz, po prostu tytan
                > forum.

                Ty to jednak dobry człowiek jestes Wojtek,martwisz się nawet tym,żebym się nadto
                nie przepracował...
                Ale nie martw się,piszę na różnych forach bo lubie,bo komus moge w jakiś sposób
                pomóc,a przede wszystkim dlatego,że w ten sposób pomagam sobie.
                Założ sobie swoje prywatne forum -też napiszę,a jak będziesz miał mnie dość to
                sobie klikniesz "usuń"tam jest taka opcja,albo pisz dwa razy więcej ode mnie to
                wtedy już nie za każdym razem natkniesz się na mnie ale i na swój post.Portal GW
                jest wielki-dla każdego starczy miejsca.Pozdr.
    • Gość: Alusia Re: starszy IP: *.chello.pl 04.02.04, 17:00
      Zakładając post RZUCIŁAM DZISIAJ PALENIE nie miałam na myśli, że z tą chwilą
      będę ganić wszystkich palaczy, nie. Wręcz zazdroszczę tym, co mogą palić. Ja
      nie mogę, po prostu nie mam wyboru dlatego rzuciłam palenie. I nie zacznę
      palić, tego jestem pewna. Co do palenia 2 papierosów dziennie, kiedyś
      podejmowalam takie próby, ale to nie dla mnie, i przyznam, że fajnie jest tak
      palić. No niestety, dochodzilam dziennie do 15, czasami mniej. Starszy, masz
      rację to palenie to jedna z przyjemności, ja żyję już wspomnieniami, teraz
      nadzieja że mi się przyśni długi papieros i będę go palic pół nocy. Jezu.
      • wojtech451 Re: starszy 04.02.04, 19:06
        Gość portalu: Alusia napisał(a):

        >...... ja żyję już wspomnieniami, teraz
        > nadzieja że mi się przyśni długi papieros i będę go palic pół nocy. Jezu.

        Mnie jak przyśni się że piję alkohol (a śni mi się często) to budzę się
        zmęczony ale zadowolony że to tylko sen.
        • hepik1 Fajny film dzisiaj zobaczymy 04.02.04, 20:17
          II TVP-Polska bez fikcji-dokument "Stalowe gardła"-o Andrzeju
          Marciniaku-nałogowym paluczu z rakiem krtani-polecam
        • Gość: starszy : ) IP: *.aster.pl / *.acn.pl 04.02.04, 20:22
          dla mnie popalanie to przyjemność, liczę się z tym, że i takie małe ilości mogą
          wywołać poważne komplikacje, ale ja nie chcę jednak żyć w ciągłym stresie o
          zdrowie, chcę się czasem rozerwać po cały dniu stresów, kontraktów,
          towarzyskich plotek itp. itd. : )

          zgadzam się z tym, że palenie jest szkodliwe dla zdrowia...
          ale te dwa papierosy to dla mnie ucieczka od problemow, chwila zastanowienia
          nad przyszloscia, planami, walka z komarami jeśli jest ciepło i może dmuchnąć w
          takiego dręczyciela ;)

          pozdrawiam niepalących, palących, popalających i wszystkich, którzy walczą z
          nałogami
        • Gość: Alusia Re: wojtech451 IP: *.chello.pl 04.02.04, 21:17
          Mnie przeszłość nie męczy, aż tak nie narozrabialam, aby wspomnienia we śnie
          wywoływały we mnie zmęczenie i zadowolenie, że to był tylko sen.
          • Gość: . Re: wojtech451 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.02.04, 15:49
            puffffff....
            yhhhh hryhyrhyryhhyrr
Pełna wersja