Dodaj do ulubionych

Desperacko poszukuję esperalu!!!

25.01.10, 12:29
Szukałam już raz, znowu szukam! niby drachmy zgubionej...

Gdzie się podział esperal?

Może ja źle prowadzę forumowe wykopaliska?

Szukam, drodzy forumowicze, wątku o esperalu. Był sobie taki wątek na FU,
nawiązujący do notki Gazetowej, bodajże tytuł" Koniec produkcji legendarnego
esperalu". Pod tym artykulikiem swobodne bractwo pijackie (nie żadne rzekome
towarzystwo wzajemnej adoracji FU - jak chcą niektórzy)zamieściło
kilkadziesiąt wpisów ... my się do tego artykułu i wpisów cudzych na własnym
wątku odwoływaliśmy.

I nie wiem, czy ja coś źle wstukałam w wyszukiwarkę, czy zniknął sam artykuł
ze wszystkimi wpisami, a i nasz wątek FU też zniknął?

???????????????????????????????????????????????????//

A może wpisy ludzi zdesperowanych, rodzin przerażonych perspektywą wycofania
esperalu (esperal dawał bezpieczeństwo wielu rodzinom - informowali
komentujący) biegły nie po linii?

A może ja nie jestem obywatelką RP - w Chinach sobie siedzę, gdzie cenzura
Internetu szaleje jak za czerwonego Mao?

I czy esperal powinno się ocenzurować? Wszelkie wiadomości na ten temat - też?
A jak już kto wzmiankował, że jemu esperal pomógł - to knebel i cisza?

Najlepiej byłoby przejść do czynu. Poustawiać bramki na rogatkach, na placach,
gdzie się da - i jak czujniczek zapiszczy, zespół terapeutyczny delikwentowi
gateczki w dół, esperalik szybciutko wydłubie, rankę przypudruje - i w ten
sposób alkoholicy gromadnie poubagacają się we wszystkich sferach żywota, a
eleganckie odwyki obrosną w pióra.

Żeby mnie ten koszmar optymistyczny nie dręczył, pytam: Gdzie jest esperal?

Wiecie wy, gdzie Chiny leżą???
Obserwuj wątek
    • aaugustw Re: Desperacko poszukuję esperalu!!! 25.01.10, 14:14
      e4ska napisała:
      Desperacko poszukuję esperalu!!!
      - - - - - - - - - - - - - - - - -
      Przeciez Esperal wycofali...!!!!
      ;-)
      A teraz powaznie:
      Znalazlem, ze na temat Esperalu, Ty znajdujesz sie tu, na tym forum,
      na pierwszej pozycji...!
      szukaj.gazeta.pl/forumSearch.do?view=espsystemwebcluster&es.ac.hitsPerPage=5&s.ac.offset=0&s.sm.colla
      psenum=2&s.si%28similarity%29.documentVector=&s.si%28similarity%
      29.similarType=&s.si%28navigation%
      29.navigationEnabled=true&search_form_old_similar_to=&search_form_old
      _similar_type=&s.si%28navigation%
      29.breadcrumbs=&s.sm.query=esperal&s.sm.forumXx=176&s.sm.threadXx=0&p
      revious_sort_by=news&previous_sort_order=&s.ac.sortBy=news&s.ac.sortO
      rder=&s.sm.author=&s.sm.title=&s.sm.forumName=&s.sm.forumNameType=sim
      pleall&s.sm.authorType=equals&s.ac.hitsPerPage=10&x=52&y=8
    • e4ska Re: Desperacko poszukuję esperalu!!! 25.01.10, 15:31
      Dziękuję, Auguście, dziękuję, Jarasie, dziękuję Zyg Zyg Zygu!

      Chciałam zauważyć, że te dziewięć drachm, o których mi przypominacie - one mnie
      nie cieszą. Wcale a wcale :-(((

      A już obraz maniactwa i zbieractwa Haltem zwany - a to nie zamienię drachmy na
      muszelki. Choć i to środek płatniczy, i tamto. Moja drachma nie zajeżdżała
      dorszami. Co to, to nie.

      Ja bardzo pragnę tego esperalu, który pokazuje się u mnie w sposób następujący:

      .już sobie spod skóry esperalu. Polfa skończyła produkować...cieszą się, że
      to koniec mitu. - Esperal...już dla nich nic. Produkcja esperalu skończyła się
      kilka...Teraz przyszedł jednak koniec ostatniej z nich...że rezygnuje z jego
      produkcji. Powód: nakłady...że kiedyś wznowimy produkcję, ale dziś nie... Pt,
      22-08-2008, 15:11:00


      Przepraszamy. Strona, której szukasz nie została odnaleziona. Prawdopodobnie
      została skasowana, zmieniono jej nazwę albo została czasowo usunięta. Sprawdź
      poprawność adresu lub zajrzyj na stronę startową naszego serwisu www.gazeta.pl


      szukaj.gazeta.pl/portalSearch.do?&s.si%28navigation%29.navigationEnabled=true&s.sm.query=koniec+produkcji+esperalu
      A już watku sierpniowego na FU - wcale go nie widzę. Wzrok mi się zepsuł? Jeśli
      kto widzi - niech poda namiary.

      Może po prostu ja coś źle wpisuję i esperalu mojego ulubionego znaleźć nie umiem?

      Może ja w Chinach leżę?
      ???????????????????????????????????????????????????????????//
      • zyg_zyg_zyg Re: Desperacko poszukuję esperalu!!! 25.01.10, 15:40
        Wątek, którego prawdopodobnie szukasz, znajduje się nie na FU, tylko
        na katowickim forum "Opinie i komentarze". Mogło Ci sie pomylić, bo
        Rauchen zadbała o domowa atmosferę... ;-)

        forum.gazeta.pl/forum/w,760,83582628,,Koniec_produkcji_legendarnego_esperalu.html?v=2
        • e4ska Re: Desperacko poszukuję esperalu!!! 25.01.10, 15:57
          Fajnie, Zyg.

          Czyli ktoś wpisy uratował. Z tym, że dostęp do wpisów utrudniony. Wcześniej
          dostępowało się do artykułu i wpisów bez trudności.

          I był odpowiednik na FU. Wsiąkł czy po prostu nie umiem znaleźć? Jeśli źle
          szukam - to bardzo dobrze, jeśli szukam dobrze, a nie mam - to bardzo źle. Źle
          dla pijackiej dobra ogólnego.

          Staram się trzymać FU, niezmiernie rzadko biorę udział w jakichkolwiek
          dyskusjach ogólno-agoralnych.

          Tym bardziej ważne dla mnie, bo jedna z moich znajomych nakłoniła męża do
          zaszycia. Kilkanaście lat rozmaitych psychologów, terapeutów... stosy drachm. I
          we wrześniu pan zaesperalował się... na próbę.

          Pierwsze normalne święta. Pierwszy Sylwester, wyskakany na łódzkim Placu
          Wolności, z dłuuuuugim marszem na osiedle. Chciałaby kobieta gdzieś o tym
          napisać, ale najpierw - poczytać. Nie jakieś artykuły po linii, ale to, co sobie
          ludzie gadają.

          Fajnie, Zyg. Dziękuję ;-)

          • aaugustw Re: Desperacko poszukuję esperalu!!! 25.01.10, 16:15
            e4ska napisała:
            > ... jedna z moich znajomych nakłoniła męża do zaszycia.
            Kilkanaście lat rozmaitych psychologów, terapeutów... stosy drachm. I
            > we wrześniu pan zaesperalował się... na próbę.
            > Pierwsze normalne święta. Pierwszy Sylwester, wyskakany na łódzkim
            Placu Wolności, z dłuuuuugim marszem na osiedle. Chciałaby kobieta
            gdzieś o tym napisać, ale najpierw - poczytać. Nie jakieś artykuły
            po linii, ale to, co sobie ludzie gadają...
            ________________________________________________.
            Mnie tez zona "naklonila" (czyt. zmusila psychicznie)
            do zaszycia sie esperalem... - Dwa razy to zrobilem...!!
            Czy ktos potrafi zatrzymac te chorobe, jezeli jest zmuszany
            do abstynencji...!? - Tak na okres dzialania leku...!
            (mozna takze policjanta kopnac, wtedy ta abstynencja trwa
            troche dluzej...!) ;-)
            Takze i ja liczylem miesiace, potem tygodnie, a potem juz dni
            do konca dzialania leku... - Pierwszy raz wytrzymalem prawie do
            konca. Za drugim razem po paru miesiacach juz zapilem ten esperal.
            Dzis uwazam te metode za jedna z bardziej prymitywnych i nieludzkich
            gdy spojrze pod katem zerowania na chorych...
            A...
            • e4ska Re: Desperacko poszukuję esperalu!!! 25.01.10, 16:44
              Auguście, tu chodzi o wolność naszego pijackiego słowa. O możliwość wymiany
              doświadczeń.

              Ja wiem, że ty jesteś prawdziwym trzeźwiejącym alkoholikiem i długo wspinałeś
              się, żeby wreszcie znaleźć to, co daje ci nie tylko poczucie bezpieczeństwa, ale
              i nadaje sens twoim poczynaniom.


              A inni?

              Wiesz, co ja myślę o mojej znajomej, kiedyś nawet bardzo bliskiej i serdecznej
              koleżance?

              Że ona chyba czuje jakiś niepokój. Tak to się odbiera - znaczy... ja tak
              odbieram. Cudne święta, cudny Sylwester, praca wreszcie normalna męża - braki
              finansowe mocno im doskwierały.

              Jednak ona chce dowiedzieć się czegoś o esperalu. Tak to wyszło z naszej
              niedługiej rozmowy.

              A czemu chce się dowiedzieć? Bo nie za bardzo ona wierzy, a może i on? - w to,
              że im się tym razem uda. Tak to intuicyjnie uchwyciłam. Lęk. Jednak lęk. To
              niech im wypowiedzi innych, którym ten środek pomógł - rozjaśni kolejne dni.

              Żal tych biedaków, co im zza każdego węgła wygląda gorzała...

              Wybrażam to sobie.
              :-(
              • aaugustw Re: Desperacko poszukuję esperalu!!! 25.01.10, 16:57
                e4ska napisała:
                > Auguście, tu chodzi o wolność naszego pijackiego słowa. O
                możliwość wymiany doświadczeń...
                > ... niech im wypowiedzi innych, którym ten środek pomógł -
                rozjaśni kolejne dni.
                ______________________________________________________.
                Jestem jak najbardziej za wymiana doswiadczen, Eska...!
                Na tym wlasnie polega zdrowienie we Wspolnocie AA...!
                A jezeli chodzi o te pomoc droga "esperalowa", to i ja
                znam takie osoby, ktore zostaly zmuszone przez esperal
                do przerwania ciagu picia, a one wtedy wykorzystaly te
                swoista abstynencje i podjely odpowiednie kroki w kierunku
                wolnego, godnego czlowieka - trzezwienia...!
                A...
        • hepik1 Re: Desperacko poszukuję esperalu!!! 26.01.10, 12:16
          Żyjesz,eska,jakimiś chorobliwymi obsesjami i budowaniem
          wielopiętrowych teorii spiskowych.
          To forum ma 9 lat ,w tym czasie w portalu było tysiące artykułów o
          alkoholach,alkoholiźmie i zwiazanych z tym problemach,sprawdź ile
          trafiło na FU...jak sie przyłożysz,może znajdziesz dwa albo trzy(bez
          gwarancji ;))
          Komentarze i opinie na temat artykułów trafiaja tam ,gdzie ich
          miejsce.
          Z tym twoim ukochanym esperalem ,jakis dyżurny sie pomylił,posłał go
          tutaj,potem ktoś poprawił i już.
          A ty angażujesz w to Chiny,cenzurę i inne bzdury.
          Obsesje sie leczy,tak jak alkoholizm ;)
          • e4ska Re: Desperacko poszukuję esperalu!!! 26.01.10, 13:17
            Pytanie o to, gdzie podział się artykuł - przez długi czas ogólnie dostępny:
            wystarczyło wstukać tytuł "Koniec produkcji..." i pojawiał się artykuł wraz z
            opiniami dyskutantów. Teraz jest nieco trudniej.

            Tymczasem na Forum Uzależnienia również odbyła się dyskusja z odniesieniem do
            tegoż artykułu i zamieszczonych pod artykułem wpisami. Ja tej dyskusji na FU
            znaleźć nie mogę, no chyba że niespodziewanie znowu pojawi się. To by było dobrze.

            jakis dyżurny sie pomylił,posłał go
            > tutaj,potem ktoś poprawił i już.


            Tak? A czemuż to zamieszczenie dyskusji o zakończeniu produkcji esperalu na
            FU miałoby być POMYŁKĄ?

            ???????????????????????????????????????????/////

            O obsesji na punkcie poprawności politycznej ;-) w temacie alkoholizmu mogę
            mówić z "całą powagą" od czasu, kiedy na wysokim ;-) forum przeczytałam wpisy
            niejakiego Hepika, z oburzeniem przekonywającego tamtejsze gremium, że
            przekręcanie nazwiska pewnego człowieka, odpowiedzialnego w pewnym stopniu za
            marnotrawstwo środków NFZ, uniemożliwia osobie funkcję moderatora tegoż forum.

            Po czym pan Hepik ochoczo brał odział we wszelkich pyskóweczkach, w ścierkach do
            zbierania plwocin nie przebierając.

            Nic dziwnego, że mam fobię i psychozę;-))) Co więcej, moja obsesja jest tak
            rozbujana, że ktoś tam będzie miał okazję do dobrego tłumaczenia się procesowego
            - i to na pewno nie przed panem Hepikiem ;-)

            Z tym twoim ukochanym esperalem - Przypomnę, że nie stosowałam ani nie
            stosuję esperalu, jak też nie korzystałam i nie korzystam z usług psychiatrów,
            psychologów i terapeutów. Nigdy nie dodawałam sobie "poweru" psychotropami -
            choćby najnowszej generacji.

            Za najbezpieczniejszy środek pomocy uważam uczestnictwo w ruchu AA. Tak
            wnioskuję w oparciu o lektury wypowiedzi rozmaitych osób na forach alkoholowych,
            na których jestem obecna od czterech lat.

            Jestem zwolenniczką samodzielnej abstynencji. To najlepsza droga dla tych osób,
            które nie doświadczają problemów emocjonalnych czy psychicznych (bardzo ważne!)
            - czują się dobrze, mają wysoki poziom samoakceptacji, zaliczają się w poczet
            optymistów.

            I nie przepadam za kryptocenzurą. Fakt!


Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka