Trawa zamiast alko?

25.02.10, 16:31
diś dowiedziałem się od następnej osoby uzależnionej, że po rzuceniu
picia zaczęła ostro jarać trawę. Po prostu osoba ta mnie zaprosiła
do siebie, bo wie że też nie piję i powiedziała że będzie spoko, bo
sobie prypalimy. To już bodajże czwarta czy piata znajoma mi osoba,
która zamienia sobie alkoholizm na uzależnienie od trawy. Pamiętam
zresztą, że z 5 lat temu jak próbowałem prestać pić, to z miesiąc
czasu jarałem, az mi się skończyła trawa i zacząłem z powrotem pić.
Macie też takie doświadczenia?
PS. o zamianie wódy na leki już nie wspomnę, bo to chyba jedna z
najbardziej rozpowszechnionych praktyk :/
    • e4ska Re: Trawa zamiast alko? 26.02.10, 15:07
      Bardzo ciekawy temat i dotyczący wielu problemów przy-alkoholowych.

      Po przyjeździe moim - na pewno pogadamy.

      Więcej uśmiechu i ogrooomnej pogody, Rushmoorku!

      :-)
      • aaugustw A wiec na luzie...! ;-) 26.02.10, 15:25
        e4ska napisała:
        > Bardzo ciekawy temat i dotyczący wielu problemów przy-alkoholowych.
        > Po przyjeździe moim - na pewno pogadamy.
        > Więcej uśmiechu i ogrooomnej pogody, Rushmoorku!
        > :-)
        __________________________________________.
        Gdziekolwiek sie wybierasz Eska, zycze udanego
        powrotu do domu - siebie...! ;-)
        A...
        Ps. Rushmoorowi, (choc nieco inaczej) tego samego zycze...! ;-)
        • pierzchnia Re: A wiec na luzie...! ;-) 26.02.10, 17:45
          Ja nie widzę, w tym nic interesującego-zwyczajna kompensacja.
          Wielu wchodzących, w abstynencję pije dużo kawy ponieważ podświadomie szukają
          tego czego im brakuje.
          Oczywiście jest to półśrodek-nie tędy droga!
          • rushmoore Re: A wiec na luzie...! ;-) 26.02.10, 21:18
            ok, ale jednak kawa się trochę różni od trawy...
          • franzmeyer Re: A wiec na luzie...! ;-) 03.03.10, 18:09
            Staruszka nie potrafi odróżnić kawy od trawy. Na mnie to gówno działa trochę
            lękotwórczo a piłem po to by lęk zniwelować i podnieść pewność siebie. Więc weed
            nie trafia w moje potrzeby. Co innego zajarać sobie na wieczór do snu i odpłynąć
            przy jakiejś ulubionej muzyce. Miód!
            • aaugustw Re: A wiec na luzie...! ;-) 03.03.10, 18:21
              franzmeyer napisał:
              > ... Co innego zajarać sobie na wieczór do snu i odpłynąć
              > przy jakiejś ulubionej muzyce. Miód!
              _____________________________________.
              A potem zgaga...! :-(
              A...
              "Kto slodko je temu sie gorzko odbija"
              • franzmeyer Re: A wiec na luzie...! ;-) 03.03.10, 21:05
                Ten "miód" to przenośnia gringo...
      • rushmoore Re: Trawa zamiast alko? 26.02.10, 21:17
        dziękuję za pozdrowienia :)
    • tenjaras Re: Trawa zamiast alko? 04.03.10, 10:58
      Myślę, że należałoby tu przemyśleć po co pijesz alkohol.

      Alkoholicy piją alkohol ponieważ nie radzą sobie ze sferą uczuć, emocji itp. To
      standard. Teraz kwestia rozważenia osobistego - co konkretnie zapijasz.
      Znajdziesz odpowiedź i receptę na nią, to nie będziesz musiał zastępować
      alkoholu niczym innym.

      Przede wszystkim to nie jest tak, że pijesz alkohol, bo jesteś alkoholikiem.
      Pijesz alkohol, bo chcesz pić alkohol, alkoholizm jest tego wynikiem, nie
      przyczyną. Dlatego odpowiedź na pytanie po co pijesz jest taka istotna.
      • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Trawa zamiast alko? 04.03.10, 14:35
        Jaras, chyba mnie musiales poczytac, ze tak logicznie piszesz:)
    • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Trawa zamiast alko? 04.03.10, 14:39
      Osobiscie nie znam nikogo, kto tak robil, ale wiem z biografii, ze basista U2
      Clayton gdy w koncu odstawil alkohol to od razu przeskoczyl na trawe, palil
      kilka miesiecy a potem przestal w ogole sie otumaniac, moze jesli to etap
      przejsciowy to ok, a jesli to zwykla zamiana to wlasciwie niewielka roznica,
      poza ta ze trawa nie rozwala watroby, trzustki itp, no i po trawie rzadko sie
      rzyga czy sra pod siebie, ale to dotyczy tez nie kazdego alkoholika.

      Jednak zarazem trawa dziala inaczej niz alkohol, wiec wydaje mi sie, ze dla
      alkoholika taka zamiana nie bedzie i tak satysfakcjonujaca, polsrodek, lepszy
      rydz niz nic. Trawa lekko otumania, nie daje takiego kopa, a im wiecej sie spali
      tym wiecej sie to czuje subiektywnie, odwrotnie niz z alkoholikiem- po 4 piwach
      przyzna, ze jest pijany, ale jak dopije kolejne cztery to we wlasnym mniemaniu
      wytrzezwial:)
      • tenjaras Re: Trawa zamiast alko? 05.03.10, 10:45
        Pamiętajmy też, że trawa, którą można teraz spotkać na rynku to nie jest to samo
        co zostało zdelegalizowane w latach osiemdziesiątych. Wtedy chodziło o naturalną
        roślinę i jej alkaliczny wyciąg zastąpiony syntetycznym zamiennikiem. Na
        potrzeby tego procesu marihuana została okrzyknięta narkotykiem, chociaż była
        bezpieczniejsza niż dzisiejsze środki psychotropowe nazywane nieuzależniającymi
        i sprzedawane w aptekach bez recepty. Jej zastosowanie było bardzo
        wszechstronne, niestety propaganda farmakologiczna jest przyjemna (nie mylić z
        przyjazna) dla człowieka.

        Dziś to jest bardziej produkt marihuanopodobny. Nośnik uzależniających
        substancji o działaniu zupełnie innym niż naturalne THC. Dziś to się hoduje w
        nie prawdziwym świetle na wacie nasączanej różnego rodzaju środkami chemicznymi
        i półśrodkami do produkcji syntetycznych narkotyków. Z tego nie wychodzi się tak
        łatwo jak z alkoholizmu.
    • aurelia_aux Re: Trawa zamiast alko? 04.04.10, 00:28
      A ja Ci powiem, że miałam odwrotnie. Przy kończeniu z marihuaną
      zaczęłam pić. Ot tak, zamiast iść na jointa, szłam na piwo.
      • aurelia_aux Re: Trawa zamiast alko? 04.04.10, 00:28
        Dodam tylko, że przez ostatnie 3 lata zapaliłam może 3 razy, robiąc to
        ... po alkoholu,
        • aaugustw Re: Trawa zamiast alko? 04.04.10, 07:20
          aurelia_aux napisała:
          > Dodam tylko, że przez ostatnie 3 lata zapaliłam
          może 3 razy, robiąc to ... po alkoholu,
          ________________________________________.
          A ile razy zapilas przez ostatnie 3 lata...?
          A...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja