rushmoore
25.02.10, 16:31
diś dowiedziałem się od następnej osoby uzależnionej, że po rzuceniu
picia zaczęła ostro jarać trawę. Po prostu osoba ta mnie zaprosiła
do siebie, bo wie że też nie piję i powiedziała że będzie spoko, bo
sobie prypalimy. To już bodajże czwarta czy piata znajoma mi osoba,
która zamienia sobie alkoholizm na uzależnienie od trawy. Pamiętam
zresztą, że z 5 lat temu jak próbowałem prestać pić, to z miesiąc
czasu jarałem, az mi się skończyła trawa i zacząłem z powrotem pić.
Macie też takie doświadczenia?
PS. o zamianie wódy na leki już nie wspomnę, bo to chyba jedna z
najbardziej rozpowszechnionych praktyk :/