Dodaj do ulubionych

Lekomania - gdzie i jak najlepiej ją leczyć???

17.05.10, 19:03
Witajcie.
Może ktoś z Was zetknął się z uzależnieniem od leków? Może macie jakieś doświadczenia, znacie dobre ośrodki pomocy, jesteście w stanie coś poradzić?
Jestem z Warszawy, mój mąż poza tym, że jest alkoholikiem jest też uzależniony od leków... W tej chwili jest w szpitalu, ale to się kiedyś skończy a On ma wielką siłę walki i chciałby robić coś z tym dalej - sam już ma dość tej przeklętej choroby...
Czy są mityngi dla lekomanów??? Szukałam w necie, ale bez rezultatu...
Pomóżcie proszę...
Obserwuj wątek
      • taka_ja73 Re: Lekomania - gdzie i jak najlepiej ją leczyć?? 18.05.10, 19:48
        Mąż chodzi na mityngi AA, ale chciałby również zająć się
        uzależnieniem od leków a to wbrew pozorom nie jest takie proste... W
        szpitalu zapisali Mu po raz kolejny benzodiazepiny, mimo że prosił,
        aby leczono Go inaczej gdyż właśnie te leki stanowią problem, ale...
        No właśnie, ale nic :(
        Pytaliśmy lekarzy o jakieś ośrodki w stylu Monarów, nawet nie
        koniecznie w Warszawie - to może być Wrocław, Gniezno lub każde inne
        miejsce, ale nikt nic nie wie a jeśli już, to polecają prywatne
        ośrodki, które są tak niewyobrażalnie drogie, że chyba nigdy nie
        będzie nas na nie stać...
        A może ktoś słyszał o jakimś dobrym psychologu lub psychiatrze? Kimś
        kto zajmuje się takim właśnie uzależnieniem, zna nowe metody leczenia
        i może pokierować człowiekiem, któremu takie leczenie jest naprawdę
        niezwykle potrzebne...
    • filemon41 Re: Lekomania - gdzie i jak najlepiej ją leczyć?? 28.05.10, 12:32
      Witam
      Jestem lekomanem od kilkunastu lat uzależnionym od benzodiazepin(clonazapam,xanax,cloranxen itd),w tej chwili utrzymuję abstynencje od ok 1roku i 7mies,niestety moim zdaniem jeszcze w Polsce niema ośrodków z prawdziwego zdarzenia zajmujących się tym problemem,oczywiście mam na myśli publiczne ośrodki,nie prywatne,twój mąż padł chyba ofiarą tkzw uzależnienia krzyżowego,tzn odstawił alkohol jako większe zło,a zaczął przyjmować leki jako zło mniejsze,tylko,że te leki działaję podobnie jak alkohol,tlumią problemy i tak samo uzależniają,tylko że z czasem trzeba brać coraz więcej,ja próbowałem odstawiać leki ponad dwadzieścia kilka razy w najróżniejszy sposób,na detoxach alkocholowych choć problemu z alkocholem póki co niemam,na odziałach leczenia nerwic,ale kończyło sie to zwokle niepowodzeniami,ponieważ równolegle do odstawienia leków trzeba "wdrożyć" profesjonalną terapię, która pomoże rozwiązać problemy,które leżą przecież u podstaw każdego uzależnienia,mam tu na myśli zaburzenia osobowości,emocjonalne (nerwice),niską samoocenę,rozważyć podanie innych leków osłonowych,antydepresyjnych np z grupy SSRI. Ja wkońcu odstawiłem leki metodą ambulatoryjną w Publicznycm Ośrodu Terapii Uzależnień od Alkocholu pod ścisłą opieką lekarza psychiatry i co najważniejsze profesjonalnego psycholega po studiach, specjalizujęcego się w problematyce leczenia uzależnień(każdych) oraz leczenia zaburzeń osobowości,na szczęście takich psychoterapeutów w Polsce jest coraz więcej,leki odstawiłem,ale teraz muszę leczyć się z fobii społecznej:(,która niestety nie była leczona w sposób właściwy,tylko przez lata tłumiona lekami,chce nadmienić,że leki z grupy BZD nie wolno odstawiać szybko!!szczególnie po długim czasie zażywania,ja po kilkunastu latach zażywania odstawiałem po pół tabletki na 2-3tygodnie,a i tak nie było rózowo:(,polecam artykuł brytyjskiej profesor Heather Ashton "BENZODIAZEPINY: JAK DZIAŁAJĄ,JAK JE ODSTAWIAĆ",który znajdziesz w internecie,ta pani pracowała wiele lat w ośrodku odwykowym właśnie od benzodiazepin w Wielkiej Brytani i podaje w tym artykule bardzo wiele ważnych i potrzebnych informacji jak np scenariusze odstawiania dla konkretnych leków,możliwe objawy zespołu abstynencyjnego,jeśli chodzi o mityngi dla anonimowych lekomanów (AL),to faktycznie jest to temat raczej "nieobecny"w sieci,chociaż kiedyś znalazłem ogłoszenie w internecie na stronie AA w Warszawie,niestety nie pamiętam gdzie, są one chyba wciąż organizowane tylko "przy" mitingach AA. pozdrawiam
      • onlytroska Re: Lekomania - gdzie i jak najlepiej ją leczyć?? 13.06.10, 01:34
        Witaj Filemon!

        moj syn jest od ok.6-ciu lat uzalezniony od stilnox, obecnie po wielu pobytach w
        szpitalu podjal terapie. Minal wlasnie pierwszy tydzien, jest bardzo podniecony
        wrecz nakrecony nie wiem czy to dobry czy tez zly znak. Masz doswiadczenie jak
        przezywales pierwsze tygodnie na terapii. Musze dodac, ze rowniez za granica nie
        ma typowych osrodkow dla lekomanow, w grupach jest przewaga alkoholikow ale to
        chyba nie ma znaczenia.

        Napisz prosze jak to bylo u Ciebie, jaka role powinna teraz odegrac rodzina
        chlopak stal sie dosyc napastliwy i uwaza swoja terapie za najwazniejsze wydarzenie.

        Poz!
        • filemon41 Re: Lekomania - gdzie i jak najlepiej ją leczyć?? 20.06.10, 20:52
          Witaj
          W moim przypadku było podobnie,również byłem często nakręcony i podminowany,6lat to również szmat czasu,centralny układ nerwowy tłumiony przez wiele lat srodkami działajęcymi hamująco po odstawieniu tabletek przechodzi w stan ekscytacji,nadaktywnosci,neuroprzekaźniki wariują,wszystko jest wtedy zbyt "ostre" i wyraźne,jak dobrze zrozumialem,syn odstawił leki ok 2tyg.temu,co nieznaczy,że niema ich już w swoim organiźmie,niewiem,jak to jest z stilnoxem,który choć działa podobnie jak benzodiazepiny to do nich nie należy, ja BZD wydalałem z swojego organizmu prawdopodobnie przez kilka miesięcy, ponieważ przez 14lat skumulowały się w tkankach tłuszczowych,wraz z odstawianiem środka czułem osłabienie,wzmożone napięcie mięśniowe,lęk,a nawet przykry ból!!,kłopoty z koncentracją i pamięcią,miałem w nocy zlewne poty,na szczęście tym razem leki odstawiałem bardzo powoli(0.5 tabl.na 2-3tyg),więc objawy abstynencyjne nie były aż tak bardzo nasilone,nie mogłem spać,a jak już zasnąłem miałem bardzo dynamiczne sny,ale z czasem to wszystko wraca do normy,niestety baaardzo powoli!:(,wsparcie rodziny jest bardzo ważne,mam tu na myśli wyrozumiałość,ciepło,cierpliwość,ja też stałem się nerwowy,wybuchowy,no jak przez 14lat byłem nadmiernie "wyluzowany",to po odstawieniu tabletek wszystko mnie wkurzało,drażniło,irytowało,byłem niecierpliwy i też stawiałem siebie i swoje problemy na 1 miejscu,odstawienie leków,tarapia była dla mnie sprawą "życia lub śmierci"(wciaż jest),co w pewnym sensie jest uzasadnione,bo długotrwałe zażywanie leków zamienia człowieka w "warzywo",które mało co czuje i prowadzi do powolnej śmierci psychicznej,emocjonalnej,a później pewnie fizycznej,więc nie dziwię się,że mu zależy,ja nie pamiętam jak długo trwały w moim przypadku objawy abstynencyjne,po jakimś czasie ustąpiły,lecz później pojawiły się "głody" lekowe,czyli przemożna potrzeba zażycia tabletek uspokajających,która na początku pojawiała się u mnie z bardzo dużą częstotliwością i siłą(również sny lekowe!),a z czasem były coraz rzadziej i słabiej nasilone,musiałem jakoś przebiedować 1 rok,który w moim przypadku był najtrudniejszy,bardzo ważny dla mnie był i jest regularny kontakt z profesjonalnym psychologiem-terapeutą specj.w terapii uzależnień z ośr.terapii uzależnienia od alkocholu,przyznaję,że rodzina nie zawsze ma do mnie cierpliwość i rozumie to co się ze mnie dzieje,owszem,czasam dodaje otuchy,a czasem wprost przeciwnie,wywiera na mnie presje,ponagla,terapeuta wspiera,doradza,ale też prowadzi systematyczną terapię,ponieważ mam osobowość "unikającą",leczę się z fobii społecznej,która pod "osłonką" z leków przez kilkanaście lat nie leczona w właściwy sposób, niestety świetnie się miała,w 1roku po odstawieniu leków pomagały mi techniki relaksacyjne jak trening autogenny Schulza,metoda progresywnej relaksacji Jackobsona(chyba można gdzieś kupić w sieci i ściągnąć na mp3),których rzecz jasna musiałem się cierpliwie uczyć,bo na początku kompletnie mi nie wychodziły,także ciepłe kompiele dla rozluźnienia mocno napiętych mięśni,masaż,basen jak ktoś ma taką możliwość oraz znalezienie sobie jakiegoś nieskąplikowanego zajęcia,najlepiej przyjemnego,cokolwiek to miałoby być na początek będzie dobre,ale też nie na siłę,każdy uzależniony sam sobie coś prędzej czy później coś wymyśli,ja zacząłem trochę handlować na allegro,tzn zająłem się sprzedażą nieużywanych swoich rzeczy,starych sprzętów i ubrań,bo postanowiłem kupić sobie jakieś fajne markowe ciuchy oraz dodatki do mojego hobby jakim jest gra na perkusji i instrumentach perkusyjnych,,zacząłem też uczyć się bezwzrokowego pisania na klawiaturze,słyszałem że ktoś tam zaczął uczyć się gotowania,a nawet malowania,to oczywiście drobiazgi,ale pomogły mi przetrwać naprawdę trudne chwile,każdy lubi coś innego,moim zdaniem też każdy lekoman inaczej przeżywa odstawienie substancji uzależniejącej i znajduje swoje sposoby na przetrwanie głodu i lęku,każdy uzależnieny idzie własnym tempem,ja za uzyskane ze sprzedaży pieniążki oprócz ciuchów kupiłem sobie także rower stacjonarny i np gdy było żle,to siadałem i pedałowałem żeby nie myśleć,oczywiście moim zdaniem ogromnie ważny jest też kontakt z drugim człowiekiem,choćby z jednym kolegą,z którym można szczerze pogadać lub nawet poesemesować!jeśli chodzi o terapię u alkocholików to przyznam szczerze,że ja osobiście miałem z tym problem,tzn byłem na takiej terapii i czułem się jakiś wyobcowany,może przez tą fobię społecznę? albo może dlatego,że byłem tam jedynym lekomanem,który w dodatku niepije?!mechanizmy uzależnienia są niby takie same,ale jednak nie dokońca,np alkocholicy po odstawieniu alkocholu po około 1tyg wracają do życia i mają swój tkzw "miesiąc miodowy"gdzie czują się świetnie,bo nagle wzrasta ich poziom neuroprzekaźników,gdy są odurzeni alkocholem to słabo funcjonują albo wcale,lekoman jakoś tam lepiej gorzej, funkcjonuje na lekach,a po ich odstawieniu najcześciej czuje się fatalnie i to może trwać przez dłuższy czas,ja czułem się głupio na terapii,gdy czułem sie znacznie gorzej od pozostałych uczestników,gdzieś tam też słyszałem,że lekomani ponoć uciakają z alkocholowych terapii ,ale nie wiem,czy to jest prawda,to pewnie też indywidualna sprawa każdego uzależnionego,poza tym,jak się nie ma innej terapii,to może lepsza taka niż żadna..??ja chyba bardziej utożsamiałem się z narkomanami w związku z tym,że oni też czują się źle przez wiele miesięcy po odstawieniu narkotyków,nawet wybierałem się na miting AN,ale wkońcu nie dotarłem,ja zdecydowałem sie jednak na psychoterapię indywidulaną,leki odstawiałem metodą ambulatoryjną w domu,co jest ponoć rzeczą bardzo trudną,ale byłem wcześniej też w wielu szpitalch,klinikach nerwic i przyznam,że już miałem dość podróżowania,chciałem zostać w domu, na koniec chcę dodać,że moim zdaniem wszystko wymaga czasu i nie da się tu naprawdę nic zrobić "na siłę",ani przyśpieszyć,tylko powolutku,kroczek po kroczku,stopniowo!ja po 1roku i 7mies abstynencji wcale teraz nie czuje się ani pewny,ani zwycieski,wciąż boje się panicznie "mocy" tabletki,wciąż nie czuję się wpełni dobrze,mam masę niepokojów i obaw,ale licze na to że wraz z upływem czasu i rozwojem osobistym będe czuł się coraz lepiej,czego życzę również twojemu synowi:)pozdrawiam

    • magda-22-2 Re: A tramadol ? 15.06.10, 21:12
      Moze ktoś wie jak pomóc dziewczynie, która jest uzalezniona od tego
      pieprz..ego "lekarstwa".
      Już nie mogę wytrzymać, moze jest realny sposób na "odstawienie" w
      domu lub w gdzieś poza nim, ale w praktyce odrazu odstawic
      jej, "zamknąc" ją w pokoju czy jak czytam w postach na temat innych
      lekarstw po pół tabletki zmniejszać co kilka dni czy jeden dzień ?
      Bardzo dziękuje za ewentualną pomoc :(

      pozdrawiam z powazaniem.
      matka dwudziestoletniej jedynaczki.

      • 7zahir Re: A tramadol ? 15.06.10, 21:29
        Zadzwoń do najbliższej przychodni leczenia uzaleznień:
        www.psychologia.edu.pl/index.php?dz=strony&op=spis&id=167&lang=pl

        --
        Rzeczy dla których warto żyć
        nie sposób wymyśleć - trzeba je czuć :-)
      • grzegorz_rzeszow Re: A tramadol ? 16.05.16, 19:11
        Tramadol - w odstawieniu bardzo dobra buprenorfina (Bunondol 0,2 lub 0,4 mg).
        3 tabl. podjęzykowo przez 10 dni wyleczy objawy fizyczne odstawienia tramadolu.
        1 opakowanie (30 tabletek) wystarczy. Koszt na 30% znizki - 10,64 pln, 35 pln na 100%. Recepta już zwykła na Bunondol - przedtem była na tzw. rózowe - Rpw.
        Cięzko ze zdobyciem recepty. Jednak mozna u psychiatry specj. w leczeniu uzaleznień
        Konieczna późniejsza psychoterapia
    • grzegorz_rzeszow Re: Lekomania - gdzie i jak najlepiej ją leczyć?? 10.07.16, 13:39
      Musi sam chcieć, najlepiej jakby "dotknął swojego dna". Zawieź go na detoksykację a potem AA plus psychoterapia koniecznie. Jak nie zadziała to nie pomagaj mu więcej - nie dawaj pieniędzy, daj mu odczuć to konkretnie, mów przy znajomych i sąsiadach: ty alkoholiku, lekomanie). To działa!!!. Mój dobry kolega jest trzeźwiejącym lekomanem i alkoholikiem i tak z nim postąpiono. Nie bierze już leków i alko z 5 lat (brał: benzo, opi z alkoholem jeszcze mieszając). Chodzi na meetingi AA (bo to ten sam mechanizm uzależnienia co przy alkoholu) Może mi się przydała taka terapia szokowa ale mieszkam sam. Może komuś z Was/Waszej rodziny/koledze?. Pozdrawiam Grzegorz/Rzeszów
    • k_ala75 Re: Lekomania - gdzie i jak najlepiej ją leczyć?? 11.11.16, 10:17
      Cześć, bardzo skuteczną metodę można znaleźć tutaj: milmed24.pl/jak-rzucic-palenie.html

      Nie chce tutaj robić wykładu ale na własnej skórze się przekonałam jak skutecznie działa to wyciszenie głodu. Do tego stopnia, że nawet o kawie nie myślałam po zabiegu. Niech skorzysta jedna osoba na tysiąc ale i tak będę zadowolona, że gdzieś coś komuś..
    • abc573245 Re: Lekomania - gdzie i jak najlepiej ją leczyć?? 21.11.16, 15:58
      Ja mam problem z benzo (dokładnie najsilniejsze - Clonazepam 2 mg - 6 tabletek dziennie) plus do tego opioidy (buprenorfina (Bunondol - pod język, Transtec już nie używam bo za słaby). Przekleństwo ale to lekarze mnie tak urzadzili. Mam chorobe ZZSK i przepisuja mi to. Jak chcesz cos wiedzieć to mogę dac ci maila albo pisz tu
        • solwer Re: Lekomania - gdzie i jak najlepiej ją leczyć?? 09.02.17, 23:05
          kot.6116 09.02.17, 21:44 napisała:co to jest zzsk ?
          Zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa (ZZSK) zwane również chorobą Bechterewa jest chorobą tkanki łącznej o podłożu autoimmunologicznym. Jest to przewlekła choroba zapalna atakująca stawy (szczególnie stawy krzyżowo – biodrowe), dyski międzykręgowe i wiązadła kręgosłupa. W zaawansowanej postaci, w miejscu połączeń kręgów, tworzą się zespolenia kostne ograniczające ruchomość kręgosłupa. Skutkiem takiego działania procesu zapalnego jest charakterystyczne pochylenie sylwetki ciała do przodu (kifoza) oraz konieczność obracania całego ciała podczas oglądania się za siebie. ZZSK oprócz kręgosłupa może atakować również oczy, serce, płuca, nerki i jelita.< to cytat ze strony zzsk.org.pl/o-zzsk .Od siebie dodam, że kilka lat temu słyszałem(czytałem) że dr Kwaśniewski leczył(skutecznie) to schorzenie dietą jego nazwiska (twz dieta optymalna)Tyle co wiem w temacie. Solwer
    • marzenaw64 Re: Lekomania - gdzie i jak najlepiej ją leczyć?? 25.01.17, 11:03
      Witam,
      Jestem uzależniona od leków z grupy BDA (benzodiazepiny: Xanax, Relanium , Clonazepan .Od 2 lat jestem"czysta". Mój koszmar trwał około 8 lat. Następnie pobyt w szpitalu(2 miesiące) ,po wyjściu terapia.Szczerze polecam Monar- gdzie powoli nabywają doświadczenia w leczeniu lekomanii.Pracują tam wspaniali terapeuci.Fantastyczni ludzie z ogromem wiedzy oraz umiejętności. Szczerze polecam ośrodki Monarowskie.
      Marzena

    • kot.6116 Re: Lekomania - gdzie i jak najlepiej ją leczyć?? 06.02.17, 19:30
      nie wolno tak robić,wyrządzisz jej tylko krzywdę,zaprowadż ją do specjalisty i to jak najszybciej, bo im dłużej to będzie trwać tym gorzej dla niej. Ja sama jestem uzależniona od leków i wiem czym to pachnie , od ponad roku się lecze i jeszcze daleka droga przede mną i wcale nie wiem czy uda mi się z tego wyjść
    • afq Re: Lekomania - gdzie i jak najlepiej ją leczyć?? 11.09.18, 07:13
      w osrodku w którym mam terapie, w grupach w których jestem, są i uzaleznieni od leków, narkotyków, hazardu, nie tylko od alkoholu
      wszystkie takie uzależnienia sa na bardzo podobnym podłożu i bardzo podobnie się je leczy
      nie bez powodu istnieją ośrodki leczenia uzależnień, a nie leczenia alkoholizmu
      mam doswiadczenia z warszawskimi terapeutami, ale nie podam namiarów, bo jeden w zasadzie pomógł mojemu nałogowi się rozpędzić, a drugi uznał że nic mi nie jest, w obu przypadkach korzystałem z ich pomocy prywatnie
      dopiero terapia w normalnym publicznym ośrodku okazała się sensowna, ale to juz nie warszawa
      są też mitingi dla lekomanów, grupy wsparcia itp.
      ale myslę że alkoholizm i lekomania ... to tak na prawdę jeden problem, a w zasadzie objawy jednego problemu
      bo uzaleznienie nie jest problemem samym w sobie, jest skutkiem czegoś co mamy w sobie głębiej
      mi terapia pomogła, mitingi i grupy dodatkowo i wcale nie w 1szej kolejności
      grunt że mąż chce sie za to brać i że Pani mu kibicuje, trzymam kciuki
      • aaugustw Re: Lekomania - gdzie i jak najlepiej ją leczyć?? 11.09.18, 09:16
        Tez tak uwazam, ze te wszystkie uzaleznienia maja jeden wspolny mianownik, ALE to jest (moze) dobre w osrodkach leczenia uzaleznien, gorzej jest z Mityngami AA kiedy przychodzi uzalezniony inaczej a ja nie potrafie nawiazac do jego wypowiedzi, poniewaz na Mityngach AA kazdy dzieli sie z innymi "tylko" swoim doswiadczeniem, sila i nadzieja…!
        Co nie znaczy, ze protestujemy kiedy u nas pojawi sie osoba z innym uzaleznieniem, anizeli alkoholizm, wlasnie przez ten wspolny mianownik i odleglosci do najblizszego Mityngu innego uzaleznienia.
        A...

        --
        --
        spirytum contra spiritus
      • solwer Re: Lekomania - gdzie i jak najlepiej ją leczyć?? 26.02.19, 19:57
        afq 11.09.18, 07:13 napisał m.in > bo uzaleznienie nie jest problemem samym w sobie, jest skutkiem czegoś co mamy w sobie głębiej<

        Bardzo ładna sentencja ujawniła się po likwidacji postów spamersko - reklamowych.Chwała adminom.
        PS Szkoda, że płonąc świętym oburzeniem na spam barbary1978, cytując jej wypociny nie(świadomie??) zareklamowałeś jej pracodawcę:(.Może poprosisz adminów o usunięcie twojego postu?
        • afq Re: Lekomania - gdzie i jak najlepiej ją leczyć?? 26.02.19, 21:18
          solwer napisał:


          > PS Szkoda, że płonąc świętym oburzeniem na spam barbary1978, cytując je
          > j wypociny nie(świadomie??) zareklamowałeś jej pracodawcę:(.Może poprosisz admi
          > nów o usunięcie twojego postu?

          nie jestem pewien, ale
          chyba chodzi ci o inny wątek?
          i chyba chodzi ci o tytuł tamtego wątku który z automatu powtórzył sie w moim poscie?

          p.s. dobrze jest wiedzieć na pewno co mi się zaleca :-)
          • solwer Re: Lekomania - gdzie i jak najlepiej ją leczyć?? 27.02.19, 07:41
            afq 26.02.19, 21:18 napisał m.in >nie jestem pewien, ale chyba chodzi ci o inny wątek?<
            Jak na działanie nie(świadome?) jesteś wyjątkowo świadom, wydźwięku twoich postów:)
            PS Można tu mówić wyłącznie o prośbie:) Zalecenie usunięcia treści jednego, czy nawet dwóch postów to nadinterpretacja :)
              • solwer Re: Lekomania - gdzie i jak najlepiej ją leczyć?? 27.02.19, 10:10
                afq napisał: m.in. >dalej nie wiem czy dobrze mysle tamten watek?<
                Za łebski jesteś na takie pytania. Ten czy tamten, to tak jak lewy i prawy. Zależny od punktu odniesienia:).Powiem ci tamten, to spytasz dlaczego nie ten?.Z przekomarzanek dawno już wyrosłem:(.Słyszałeś chyba o Japończyku Ito Ito?-:)
                • afq Re: Lekomania - gdzie i jak najlepiej ją leczyć?? 27.02.19, 11:48
                  solwer napisał:


                  > Za łebski jesteś na takie pytania. Ten czy tamten, to tak jak lewy i prawy. Zal
                  > eżny od punktu odniesienia:).Powiem ci tamten, to spytasz dlaczego nie ten?.Z p
                  > rzekomarzanek dawno już wyrosłem:(.Słyszałeś chyba o Japończyku Ito Ito?-:)

                  hm.. no dziekuję za stwierdzenie ze jestem łebski
                  ale nie podziękuję za resztę

                  tamten to tamten, czyli chodziło ci o tytuł wątku który się kopiuje z automatu
                  ja go po prostu nie edytowałem
                  bo nawet mi to do głowy nie przyszło że może to być uznane za reklamę
                  zdecydowanie nieświadomą
    • loginka234 Re: Lekomania - gdzie i jak najlepiej ją leczyć?? 08.03.19, 01:13
      Polecam Ci rewelacyjny ośrodek w Jastrzebiej Górze, leczą tam wszelkie uzależnienia, lekomanie również. Na NFZ, wszystko jest darmowe. Ośrodek to Terapia24, ulica Nasza2. Zadzwon tam, z pewnością powiedzą, jak z terminami przyjęć. Odwyk u nich trwa 6 bądź 8 tygodni, ale Twój mąż z pewnością zostanie zakwalifikowany na ten 8-tygodniowy.
      Co do warunków w ośrodków, to są bardzo dobre, zadbane pokoje z łazienkami, z balkonem. Jedzenie domowe, smaczne. Terapia prowadzona przez świetnych specjalistów, naprawdę znają się na rzeczy. Powodzenia i jakbyś miała jakieś pytania to pisz.
    • gambora Re: Lekomania - gdzie i jak najlepiej ją leczyć?? 21.01.20, 22:35
      trzeba zacząć od detoksu, oczyścić organizm tego syfu, co sobie go na własne życzenie zafundowaliśmy… dopiero potem można myśleć o leczeniu, o terapii, o wychodzeniu z bagna. Organizm musi mieć na to siłę, a detoks to dobry krok do przodu. Ja zaczęłam od detoksu. Z polecenia trafiłem do Pani dr Figury, do jej placówki w Konstancinie. Niewiarygodny lekarz, wszechstronny. Ale wyczyszczenie to jedno, a znaleźć w sobie siłę i tego lepszego ja znacznie trudniej. Mają też super terapeutę Piotra Sarnowskiego. Pracuje w kilku miejscach, ale prywatnie chyba tylko u Pani dr.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka