Dodaj do ulubionych

Kiedy kolejna akcja?

02.10.10, 16:38
Likwidacji punktów sprzedarzy grożnego srodka odurzajacego powodujacego rokrocznie smierć kilkuset Polaków i generujacego ogromne koszta w słuzbie zdrowia.
Ten srodek to C2H5OH. Może jakis list otwarty albo inicjatywa obywatelska?



pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • zapijaczony_ryj Amerykanie walczyli z nim prohibicją 02.10.10, 16:40
      qqazz napisał:

      > Likwidacji punktów sprzedarzy grożnego srodka odurzajacego powodujacego rokrocz
      > nie smierć kilkuset Polaków i generujacego ogromne koszta w słuzbie zdrowia.
      > Ten srodek to C2H5OH. Może jakis list otwarty albo inicjatywa obywatelska?
      >
      >
      >
      > pozdrawiam

      Wiadomo z jakim skutkiem.
      Proponujesz jescze jeden test?
      • qqazz Re: Amerykanie walczyli z nim prohibicją 02.10.10, 17:01
        Proponuje się zastanowić, wszystko jest dla ludzi ale trzeba znac umiar, jak ktos go nie zna i robi z siebie warzywko to na własna odpowiedzialnosć i z pełnymi konsekwencjami.
        I nie wazne czy chodzi o C2H5OH czy THC porównywalnie szkodliwe.



        pozdrawiam
        • chateau Re: Amerykanie walczyli z nim prohibicją 02.10.10, 17:13
          Jak widać żeby o czymś pisać można nie mieć o temacie zielonego pojęcia.

          Alkohol (spożywczy) różnie się diametralnie od "dopalaczy" przede wszystkim w dwóch kwestiach:
          1. Jego skład, działanie we wszelakich dawkach, konsekwencje nadużywania czy metody terapii osób od niego uzależnionych są znane i wyczerpująco opisane. Skład "dopalaczy" jest jedną wielką niewiadomą ze wszystkimi tego konsekwencjami.
          2. Alkohol - czy tego chcemy czy nie - funkcjonuje w naszej kulturze. Niektóre ze składników "dopalaczy" były stosowane w przeszłości jedynie w specyficznych okolicznościach, inne są produktem pozbawionych skrupułów chemików. "Dopalacze" są czymś nowym, z czym społeczeństwo nie nauczyło się jeszcze obchodzić.

          THC to jeszcze inne zagadnienie.
          • qqazz Re: Amerykanie walczyli z nim prohibicją 02.10.10, 17:26
            Sa kultury gdzie funkcjonuje THC a alkohol jest karany.
            Niemniej Dopalacze sa odpowiedzią na penalizacje substancji psychoaktywnych innych niz alkohol a pamietaj, że jeszcze kilkadziesiat lat temu jej nie było i jakos nie mielismy problemów tego typu w miedzywojniu kokainisci byli niemal wszędzie w "towarzystwach" i jakos ludzie zyją nadal.
            Głupi bedzie cpał czy pił ponad miare madry albo bedzie unikał albo znajdzie umiar. Odurzyć mozna sie na wiele sposobów środkami jak najbardziej legalnymi z apteki czy sklepu, dopalacze to nic innego tylko te srodki w innym opakowaniu, to juuz nie woreczek z butaprenem albo gotowana pasta do zebów czy kupiony na receptę babci Tramal a ładnie opakowany "artykuł kolekcjonerski".



            pozdrawiam
            • chateau Re: Amerykanie walczyli z nim prohibicją 02.10.10, 17:39
              Powtórzę, bo widzę duży brak zrozumienia.

              Skład dopalaczy w odróżnieniu od alkoholu, butaprenu czy tramalu jest de facto nieznany.
              Nawet sprzedawane przez dilerów narkotyki są bardziej przewidywalne, bo zazwyczaj dodawane do nich substancje są względnie obojętne dla zdrowia, a zawarte w nich substancje aktywne są podobnie jak alkohol doskonale znane.

              Oczywiście, że głupi będzie ćpał. Ale znam sporo ludzi, którzy mają za sobą różne - czasem dość dziwne - eksperymenty z własnym organizmem z lat młodości. Obecnie młody i niedojrzały emocjonalnie człowiek żądny wrażeń dostaje ofertę ładnie opakowanej i legalnej mieszanki. Fakt legalności jest kluczowy, bo wzmaga przekonanie o nieszkodliwości.

              Na ponury żart zakrawa, że legalne jak dotąd dopalacze są dużo bardziej niebezpieczne od np. nielegalnej marihuany.
              • qqazz Rozumiemy sie doskonale 02.10.10, 17:50
                A wszystko sprowadza się do tego co napisałeś:

                > Na ponury żart zakrawa, że legalne jak dotąd dopalacze są dużo bardziej niebezp
                > ieczne od np. nielegalnej marihuany.

                Oczywiscie mozna zakazywac wszystkiego i kazdemu stawiajac stójkowego na kazdym skrzyzowaniu tylko czemu to mkiałoby słuzyc i do czego doprowadzić?



                pozdrawiam
                • chateau Re: Rozumiemy sie doskonale 02.10.10, 18:01
                  To nie jest kwestia stawiania stójkowego.

                  To kwestia pragmatyki i tego, do czego m.in. służy państwo - ochrony obywateli przed tym, przed czym sami nie potrafią się w pojedynkę bronić.
                  Handel dopalaczami powinien być zdelegalizowany (propozycja ustawodawcza jest całkiem sensowna), posiadanie marihuany powinno zostać zdepenalizowane. Tak na początek.
                  • qqazz Re: Rozumiemy sie doskonale 02.10.10, 18:34
                    chateau napisał:
                    > To nie jest kwestia stawiania stójkowego.
                    > To kwestia pragmatyki i tego, do czego m.in. służy państwo - ochrony obywateli
                    > przed tym, przed czym sami nie potrafią się w pojedynkę bronić.

                    Czyżby banda dresiarzy zmuszała cie do kupowania dopalaczy? Nie, przed tym kazdy z nas może sie skutecznie bronic decydujac czy kupić czy nie a od ochrony nieletnich sa przede wszystkim rodzice (i oni ponoszą ew. konsekwencje). Czemu państwo nie broni mnie przed przymusem emerytalnym, przymusem programowym w szkołach albo przymusem odpłatnego korzystania w firmie z oprogramowania monopolisty czy oszustami z którymi trzeba sie sadzić latami?



                    pozdrawiam
                    • hummer Stanowisko Geparda jest sensowne 02.10.10, 18:44
                      qqazz napisał:

                      > chateau napisał:
                      > > To nie jest kwestia stawiania stójkowego.
                      > > To kwestia pragmatyki i tego, do czego m.in. służy państwo - ochrony obyw
                      > ateli
                      > > przed tym, przed czym sami nie potrafią się w pojedynkę bronić.
                      >
                      > Czyżby banda dresiarzy zmuszała cie do kupowania dopalaczy? Nie, przed tym kazd
                      > y z nas może sie skutecznie bronic decydujac czy kupić czy nie a od ochrony nie
                      > letnich sa przede wszystkim rodzice (i oni ponoszą ew. konsekwencje).

                      Fajnie nam tak rozmawiać starym, ale faktycznie młodzi nie mają wyboru. Albo nielegalna trawka, albo legalne dopalacze. A ponieważ zakazami jeszcze nikt niczego nie zbudował (poza Mojżeszem) to wolę legalną trawkę i nielegalne dopalacze. Zresztą, kto nie palił trawki w młodości... :)
                      • elfkabezhaltera Mów sam za siebie 02.10.10, 22:43
                        hummer napisał:

                        > Fajnie nam tak rozmawiać starym, ale faktycznie młodzi nie mają wyboru. Albo ni
                        > elegalna trawka, albo legalne dopalacze.
                        Jak to - nie mają wyboru?!?
                        Mają - odużać się albo nie.


                        > A ponieważ zakazami jeszcze nikt nicze
                        > go nie zbudował (poza Mojżeszem) to wolę legalną trawkę i nielegalne dopalacze.
                        > Zresztą, kto nie palił trawki w młodości... :)
                        Ja nie paliłem - alkohol mi wystarczał ...
                          • wolfigen Re: Mów sam za siebie 03.10.10, 11:30
                            zgadzam sie w jednym z bezhalterem-szopka dla mediów, okazja dla polityków wykazać się społecznna troską, a za miesiąc temat będzie tak samo przebrzmiały jak powodzianie i inne tego typu "sensacje". by cokolwiek w temacie dopalaczy dokonać potrzebny jest prawny wykładnik i jego zapisany regulamin. inaczej to takie sobie pieprzenie jak sterylizacja pedofili. sam fakt wprowadzania do obiegu handlowego substancji chemicznych o bliżej nie określonym składzie i przeznaczeniu, dowodzi tylko tego , że trudniej w polsce sprzedawać pieprz konsumpcyjny /gdyż potrzeba na to kilka zezwoleń i badań laboratoryjno-spożywczych/, niż psie gó... jako kolekcjonerski asortyment........ot taki durny kraj. od kilku wieków zresztą
                  • elfkabezhaltera Nie cierpię tego stanowiska 02.10.10, 22:47
                    chateau napisał:

                    > posiadanie marihuany powinno zostać zdepenalizowane.

                    Nie cierpię stanowiska posiadanie marihuany - bo aby ją posiadać, trzeba popełnić/uczestniczyć w przestepstaw - albo samemu uprawiać (łamiąc prawo) na własny użytek, albo kupić (łamiąc prawo) od bandyty, który uprawiał/przemycał.

                    To tak, jakby towar kupiony od pasera stawał się OK.

                    Natomiast jestem za depenalizacją narkotyków. Wódka, wino, dopalacz, marihuana, nikotyna, amfetamina, kokaina, dla mnie nie ma różnicy ...
    • e4ska Re: Kiedy kolejna akcja? 04.10.10, 16:47
      No a jakby tak pomyśleć po państwowemu: ile do organów administracyjnych można wyciągnąć od punktów sprzedaży środków kolekcjonerskich? Tak pomnożyć przez dwa, przez trzy, a przy okazji kolega wleci na listę samorządową, bo babcia w beretce drży o wnuczka, który wczoraj wrócił pijany... sorki, naćpał się kolekcjonerskiej kolekcji.

      Cudowna pod względem "markietalności" jest akcja gazety i pozostałych tabloidów, żeby znów czegoś zakazać. Uważam, że te grosiki judaszowe gazeta powinna przeznaczyć na ośrodki, gdzie w humanitarnych warunkach będą przebywać okrutnie uzależnieni od środków niebieskich, fioletowych, czerwonych, żółtych itd.

      Inicjatywa obywatelska powinna się, rzecz jasna jak piwo i oczywista jak czysta - zacząć od likwidacji śmiercionośnych dopalaczy. Zanim lekarze wystawią diagnozę. Umarł i od czego. Albo gorzej - panienka zwymiotowała. A gdzie dane z alkomatu?
      Akcja administracji rządowej wsparta opiniami zapijaczonych autorytetów -nie mylić z autorytetami posiłkowanymi tajemnicą zawodową i co mama sypnie z kieszeni - leci w kierunku zakazu sklepów dopalaczowych.

      Panowie z PO i niby lewicy: wy też możecie żebrać w bramie. Bez dostępu do Internetu.
      :-)
        • e4ska Re: Kiedy kolejna akcja? 09.10.10, 12:31
          Co w tym dziwnego? Zabawnego?
          Szczególnie alkoholicy, którzy nie piją, mają prawo do zajmowania się polityką. Przecież praw obywatelskich im nie odebrano.

          W naszym pięknym kraju alkoholików zdarza się, że nieczynne w danym momencie koleżanki czy koledzy włamują się do domu czynnego. Rządzą się jak na swoim, ośmieszają czynnego... Robią zdjęcia zabrudzonego odchodami, żeby go jeszcze bardziej poniżyć.

          Dopóki sejmy i parlamenty nie wyjmą alkoholików spod prawa, prawo ma ich chronić. Jest bardzo wiele nadużyć, łamania przepisów w stosunku do alkoholików. No bo to wariaty są.
          Jednak prawo zagląda nawet do psychiatryków. I powinno częściej zaglądać, gdyż nie można dopuścić do tego, aby grupa napadała na czyjś dom. "Szlachcic na zagrodzie równy wojewodzie", "Wolnoć Tomku w swoim domku".
          A takie rzeczy się zdarzają. Naprawdę.

          Należy zająć się polityką m.in. dlatego, że prawo powinno wziąć w obronę pijaków, którzy płacą całą sumę za pobyt w prywatnej odwykówce, ale - niepilnowani jak należy - napiją się. Siedzą w cud ośrodku trzy dni, a płacą za cały pobyt. Państwo powinno zająć się tym procederem. Tymi umowami, które zrozpaczeni ludzie podpisują na własną niekorzyść, wierząc w leczenie.

          I to też jest polityka. I prawo bardzo niedoskonałe. Ale tym się prasa nie przejmuje - choć temat wołający o pomstę do nieba.
      • sabinac-0 Re: Kiedy kolejna akcja? 13.10.10, 13:33
        e4ska napisała:

        > Uważam, że te grosiki judaszowe gazeta powinna prze
        > znaczyć na ośrodki, gdzie w humanitarnych warunkach będą przebywać okrutnie uz
        > ależnieni od środków niebieskich, fioletowych, czerwonych, żółtych itd.
        >
        Uwazam, ze znajda sie ludzie bardziej potrzebujacy niz amatorzy designerskich pigulek.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka