Prosze o rade pilne

15.12.10, 14:02
Moj brat jest alkoholikiem chce mu pomoc w jakis sposob wiem ze na sile nic nie zrobie ale mam wyrzuty sumienia ze nic nikt nie robi......Dzwonilam do poradni i pani nakierowala mnie ze mozna napisac pismo o przymnusowe leczenie ze brat jest w cieszkiej sytuacji nie pracuje itp.jak to wyglada i gdzie mam sie udac
    • yuraathor Re: Prosze o rade pilne 15.12.10, 14:14
      hej . nie wiem gdzie mieszkasz ale jak w PL to do najbliższej komisji rozwiązywania problemów alkoholowych. w każdej gminie jest taka. jako członek rodziny mozesz napisac wniosek. brat sie nie dowie kto napisal. zostanie wezwany na komisje, zrobia wywiad srodowiskowy.
      prawda jest taka ze może sie wypiąć na postanowienie komisji ale czasem samo wezwanie skutkuje że zaczyna mysleć.
      tu poczytaj
      www.eporady24.pl/przymusowe_leczenie_alkoholikow,artykuly,8,31,306.html
      pisałem na swojego brata, troche go to otrzeźwiło, od jakiegos czasu nie pije masakrycznie no i pracę znalazł. minusem jest ze ubzdural sobie że jego córka stoi za wezwaniem na komisje i z nia nie rozmawia. nie wierzy że to ja napisałem
    • e4ska Re: Prosze o rade pilne 15.12.10, 17:35
      Spore doświadczenie ma w tej kwestii Kipur.
      Możesz odnaleźć jego wpis:
      forum.gazeta.pl/forum/w,176,117581149,119282360,Re_Przymusowe_leczenie.html
      i napisać do niego.

      Walczyć zawsze warto, może brat kiedyś to doceni.
    • 7zahir Poszukaj tu 15.12.10, 18:49
      www.parpa.pl/samorzady/index.php?d=3&k=&a=8
    • xxx.16 Re: Prosze o rade pilne 26.12.10, 12:06
      Tak mieszkam w Polsce za rada znalazlam w miescie gdzie brat mieszka z Mama adres takiej komisji rpzwiazywania problemow alkoholowych i zadzwonilam okazalo sie ze brat jest znany ale moje pismo napewno przyspieszy sprawe gdyz nie mieli do tej pory adresu wiec nie mieli gdzie wysyłac listów.Napisalam ogolnie wlsanym zdaniem sytuacjie i wlsane odczucia podalam adres Mamy bo tam na chwile obecna nocuje brat.Mieszkam z wlsana rodzina w innym miescie ale przy okazji swiat odwiedzilam Mame i poszlam do brata porozmawiac i powiem Wam ze załamana jestem tym co zobaczylam ....ryczlam w drodze poworotnej....Brat jest zalamany nic nie robi tylko lezy w lozku deprecha totalna i boje sie ze moze cos sobie zrobic samotnosc go pprzeraza ale mysle ze to ze przyznal sie do tego ze ma problem z alkoholem to juz duzo zapytalam czy jak mu ustale wizyte w poradni to czuy pojdzie najpeirw powiedzial ze tak a potem powiedzila ze nie chce od nikogo pomocy tak juz psychicznie jest nastawiony a ja chcialam pomoc.....Kazda sytuacjia ma dwie strony medalu brat pije napenwo to jest wkurzajace itp.ale wydaje mi sie ze w norlanej rodzinie siada sie przy stole is ie rozmawia o problemach jak je rozwiazac a u nas w tej sytuacji Mama zyje w przekonaniu ze tak musi byc ze nie mozna nic zorbic i na sile go nawet myje nie przyejzyczylam sie myje go na sile masakra jakas dla mnie jak mozna cos na sile robic z dorosla osoba......Mama zyje w takim przekonaniu ze to minie ktoregos dnia ze tak poprostu przestanie pic i juz i ze na sile jak ona cos powie to tak ma byc wydziera sie i ajk ona zazadzi to inni nie maja wlsaniego zdania tylkko musza grac jak ona sobie zyczy tak bylo cale zycie .Otwierala moje listy czy to mialam 18 czy 25 lat czy to jest normalne ??Chlopak jest chory sa poradnie mozna sie poradzic co robic co mozna itp.nawet ostatnio miala sytuacje rpozmowy z moim Tesciem ktory jest 20 lat po leczeniu i jes mowi ze podkladniem mu kanapeczek to mu nie pomoze krzykiem tak samo biciem czy robienioem czegos na sile tez mu nie pomoze ale ona jest madrzejsza a ja dziekuje ze niemieszkamy razem...Przykre to wszytko okropnie smutno mi z tego powodu ze tak jest ale jej ani naszych rodzinnnych relacji nie zmienie teraz pracuje zeby w mojej rodzinie byly one lepsze ale chce pomoc bratu i mama nadzieje ze to pismo mi w tym pomoze .Pani w tym urzedziewspomionala ze po chyba 2 wezwaniach policjia go moze doprowadzic na leczenie.Chce bratu pomoc bo wiem ze byla juz sytuacjia w rodzionie z bratem ktory popelnil samobujstwo
      • elfkabezhaltera Nie chciało mi się tego czytać 26.12.10, 14:46
        Niewątpliwie są tu jakies ludzkie dramaty, ale forma jest taka, że nie chce mi się tego czytać.
        • aaugustw Re: Nie chciało mi się tego czytać 26.12.10, 15:00
          elfkabezhaltera napisała:
          > Niewątpliwie są tu jakies ludzkie dramaty, ale forma jest taka, że nie chce mi
          > się tego czytać.
          __________________________________________.
          Nie chce ci sie tego czytac, wiec po co sie wogole odzywasz w tak powaznej sprawie...!?
          Chcesz tylko jak gwiazdka na krotko zablysnac...!?
          A...
        • xxx.16 Re: Nie chciało mi się tego czytać 26.12.10, 16:56
          Nikogo nie zmuszam do czytania poprostu czlowiek ma problem chce sie wygaldfac poradzic tak po ludzku a Ty jezeli nie masz ochoty czytac nie musisz a ten komentarz tez specjalnie nie był potzrebny..........
          • pierzchnia Re: Nie chciało mi się tego czytać 26.12.10, 18:11
            Dobrze to o Tobie świadczy, że patrzysz na brata jak na człowieka, a nie jak na alkoholika...
      • aaugustw Re: Prosze o rade pilne 26.12.10, 18:00
        xxx.16 napisała:
        > ... ja chcialam pomoc.....
        > .... Chlopak jest chory sa poradnie mozna sie poradzic co robic co mozna itp.
        > ... chce pomoc bratu
        ________________________________________________________________.
        W Twojej sytuacji, mozesz tylko sobie pomoc (a moze i troche jemu...!?), jezeli pojdziesz
        na spotkania Al-Anonu... - Tam dowiesz sie jak postepowac z chorym alkoholikiem!
        A...
    • xxx.16 Re: Prosze o rade pilne 29.12.10, 16:45
      Witam Mam dzis dzwoni Brat prosil zeby mu ustalila mu termin na wizyte w poradni uzalenien lub mijesce a zakladzie jest zdecydowany na leczenie ale sie ciesze jest iskierka nadzieji po tylu latch picia nawet samo przyznanie sie do tegoz e ma proablem z alkoholem ot wielki sukces tzrymajcie kciuki Drodzy:))))
      • aaugustw Re: Prosze o rade pilne 29.12.10, 17:00
        xxx.16 napisała:
        > Witam Mam dzis dzwoni Brat prosil zeby mu ustalila mu termin na wizyte w poradn
        > i uzalenien lub mijesce a zakladzie jest zdecydowany na leczenie ale sie ciesze
        > jest iskierka nadzieji po tylu latch picia nawet samo przyznanie sie do tegoz
        > e ma proablem z alkoholem ot wielki sukces tzrymajcie kciuki Drodzy:))))
        ______________________________.
        Trzymam kciuki za Twojego brata...! ;-)
        A...
      • 7zahir Re: Prosze o rade pilne 29.12.10, 17:13
        Cieszy mnie Twoja radość,
        tylko dlaczego sam tego nie załatwi?
        • xxx.16 Re: Prosze o rade pilne 29.12.10, 17:20
          Widzisz trudno powiedziec nie ma telefonu pracy i wogule siegnal dna w niedziele jak Go widzilam byl w podlym nastroju a ja jakos siostra chce mu pomoc bo z tego co widze to nikt sie tym nie interesowal gdzie mozna sie udac na leczenie tylko ja....Mama wiec do mnie dzwoni i działam miejmy nadzieje ze bedzie dobrze wierze w Niego
          • 7zahir Re: Prosze o rade pilne 29.12.10, 17:26
            Trzymam kciuki żebyście z mamą
            miały juz tylko usmiechniete dni
            w nadchodzacym Nowym Roku.
            • xxx.16 Re: Prosze o rade pilne 29.12.10, 17:30
              Dziekuje serdecznie :)))Bede pisac jak cos tak razniej sie wyzalic:))Ale jestem dobrej mysli :)))Tym ktorzy czytaja zycze samych pogonych dni w nadchodzacym roku:))))
              • 7zahir Re: Prosze o rade pilne 29.12.10, 17:52
                Wypisanie sie to jeden ze sposobów terapii :-)

                Pozdrawiam ciepło :-)
                • aaugustw Re: Prosze o rade pilne 30.12.10, 10:42
                  7zahir napisała:
                  > Wypisanie sie to jeden ze sposobów terapii :-)
                  ______________________________________.
                  Ale nie wypisanie sie z tego Forum, lecz z serca...!
                  A... ;-)
              • aaugustw Re: Prosze o rade pilne 29.12.10, 18:00
                xxx.16 napisała:
                > ... Tym ktorzy czytaja zycze samych pogonych dni w nadchodzacym roku:))))
                _____________________________________________________.
                Dziekuje...!
                Tobie, a szczegolnie Twemu braciszkowi tego samego zycze...! ;-)
                A...
                • xxx.16 Re: Prosze o rade pilne 27.02.11, 22:38
                  25 .02 2011Brat zmarl jestesm zalamna mialam tyle nadzieji i chcialam mu pomoc czemu tak to sie skonczylo i jak sobie radzic teraz z tym bolem???
                  • lena1952 Re: Prosze o rade pilne 27.02.11, 23:08
                    Ogromnie Ci współczuję.Bardzo mi się smutno zrobiło.Bardzo.
                    Przytulam Cię mocno.Bądź dzielna.
                    Lena 1952
                  • czlowieek Re: Prosze o rade pilne 27.02.11, 23:14
                    Trudno o odpowiednie słowa w takiej sytuacji.

                    Widzisz sama, że wszystko co jest przemija. Także Twój ból z czasem będzie mniejszy i mniejszy, aż minie w końcu. I zostanie spokój.

                    Pomyśl też, że Twój brat już nie cierpi, a przecież cierpiał bardzo.

                    Współczuję Ci.
                  • aaugustw Re: Prosze o rade pilne 28.02.11, 09:51
                    xxx.16 napisała:
                    > ... chcialam mu pomoc czemu tak to sie skonczylo i jak sobie radzic teraz z tym bolem???
                    ______________________________________.
                    Wyrazy szczerego wspolczucia... -
                    Kazdej smierci towarzyszy niezglebiona tajemnica, gdyz jest ona poczatkiem czegos nowego... Pytasz; jak sobie teraz radzic z tym bolem... - Dopusc do siebie ten bol i zalobe, jako proces przejsciowy do zabliznienia ran, ale nie zapominaj nigdy o tym, ze Ty pomoc mu nie potrafilas, wiec nie bierz na siebie ZADNEJ winy. Zreszta, tam gdzie choroba, tam nie ma winnych... (dot. wszystkich osob z rodziny bez wzgledu na to jak oni na jego chorobe reagowali).
                    A...
                  • pierzchnia Re: Prosze o rade pilne 28.02.11, 14:32
                    Najważniejsza jest Twoja miłość do brata, a trzeba wiedzieć o tym, że istnieją społeczności gdzie śmierć uważa się za wyzwolenie.

                    Oto prawdziwa historia:
                    Kiedy KGB postanowiło zamordować Cotne Rodonaja, gruzińskiego dysydenta, nie pozostawiono mu najmniejszej szansy. Najpierw potrącili go samochodem, a następnie, dla pewności, jeszcze raz przejechali. Ciało zostało jak najszybciej zabrane do kostnicy i zamrożone, by można było dokonać sekcji zwłok. Po trzech dniach, kiedy patolog zrobił pierwsze nacięcie, Rodonaja otworzył oczy. Lekarz zamknął je i kontynuował zabieg, ale oczy otworzyły się znowu. Na przekór wszystkiemu, Rodonaja żył. Sam fakt, że Cotne Rodonaja przeżył, jest niesamowity, jednak najbardziej zdumiewająca była jego opowieść o tym, co widział w czasie, kiedy był "martwy". Miał wrażenie, że znalazł się w świetlistym świecie, w którym nie obowiązywały prawa fizyki. Mógł przemieszczać się dokąd chciał, widzieć poprzez ściany, czytać ludzkie myśli i odbywać podróże w czasie. Lekarze nie uwierzyliby mu, gdyby nie dowody, jakie im przedstawił. W czasie swej "podróży" słyszał płacz noworodka w pobliskim szpitalu. Dzięki swej nadnaturalnej percepcji zdołał dostrzec, że dziecko ma pęknięte biodro, o czym nie wiedzieli lekarze. Po odzyskaniu mowy (po trzech dniach od przebudzenia) natychmiast poinformował o tym personel szpitala. Oczywiście Rodonaja nie mógł wiedzieć o istnieniu dziecka, nie mówiąc już o jego obrażeniach. Jednak prześwietlenie promieniami rentgena potwierdziło jego słowa. Dotychczas jedynym wytłumaczeniem tej tajemniczej historii jest wersja podana przez samego Rodonaja.
                  • xxx.16 Re: Prosze o rade pilne 08.03.11, 16:46
                    Witam nie umiem sobie poradzic ze strata brata mama okropone wyrzuty ze malo zrobilam ze nie zareagowalam jak Brat i Mama wyrzucili go z domu i mieszkal w jakis melinach.Chcieli zeby sie leczyl ale to nie dalo rezultatu i sie nie opamietali oj strasznie sie czuje z tym okropnie wolala o pomoc a nikt nie umial mu pomoc ....Na kazaniu uslyszalam ze niektorzy ludzie potzreebuja wiecej milosci miedzy innymi napewno tej milosci mu brakowalo ........
                    • pierzchnia Re: Prosze o rade pilne 08.03.11, 17:12
                      Przez taką udrękę doprowadzisz u siebie do niepotrzebnych powikłań psychicznych - to już nie zmieni tego, co zaszło.
                      Kiedyś już pisałem na temat wyrzucania z domu - nie tędy droga, ale wielu ludziom się wydaje, że radykalizm to najlepsze lekarstwo.
                      Twój brat pewnie jest szczęśliwszy od nas...
                      Tutaj jest link do filmu - występuje w nim również ten Gruzin :

                      duchyufo.blogspot.com/2009/12/zycie-po-zyciu.html
                      • kajda28 Re: Prosze o rade pilne 11.03.11, 11:49
                        > Kiedyś już pisałem na temat wyrzucania z domu - nie tędy droga, ale wielu ludzi
                        > om się wydaje, że radykalizm to najlepsze lekarstwo.


                        Tylko że często jest tak że albo alkoholik albo inni domownicy. Trudno się żyje pod jednym dachem z kimś kto kradnie, wszczyna awantury, robi pod siebie, aż w końcu nigdy się nie jest się bezpiecznym .
                        Szanuje mojego eks, ale nigdy nie zasnełabym gdyby on był w ciągu i ze mną mieszkał. Jak byliśmy małżeństwem i miał cugi jego mama, siostra bardzo się o mnie bali , dopiero teraz wiem dlaczego.
                        • aaugustw Re: Prosze o rade pilne 11.03.11, 11:55
                          kajda28 napisała:
                          > > Kiedyś już pisałem na temat wyrzucania z domu - nie tędy droga, ale wielu
                          > ludziom się wydaje, że radykalizm to najlepsze lekarstwo.
                          - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                          > Tylko że często jest tak że albo alkoholik albo inni domownicy. Trudno się żyje
                          > pod jednym dachem z kimś kto kradnie, wszczyna awantury, robi pod siebie, aż w
                          > końcu nigdy się nie jest się bezpiecznym .
                          > Szanuje mojego eks, ale nigdy nie zasnełabym gdyby on był w ciągu i ze mną mies
                          > zkał. Jak byliśmy małżeństwem i miał cugi jego mama, siostra bardzo się o mnie
                          > bali , dopiero teraz wiem dlaczego.
                          ____________________________________________.
                          Masz racje Kajda, dlatego tak wazna jest tu ta, tzw. "twarda milosc"...
                          Nikt nie chce dobijac chorego, ale o chorobie moge wtedy mowic, jezeli
                          cos czynie przeciwko temu, a jezeli wyczerpalem juz wszystkie mozliwosci
                          "MILOSCI", a on(a) dalej nic ze soba nie robi, wtedy "kopa w dupe" i fora z dwora...!
                          (zeby ratowac samego siebie).
                          A...
                    • aaugustw Re: Prosze o rade pilne 08.03.11, 19:20
                      xxx.16 napisała:
                      > Witam nie umiem sobie poradzic ze strata brata...
                      __________________________________________.
                      Sa terapie; jak radzic sobie po stracie bliskiej osoby...
                      A...
                    • e4ska Re: Prosze o rade pilne 09.03.11, 09:47
                      Ale jak to się stało, że brat zmarł? W szpitalu?

                      Nie byłaś w stanie przeciwstawić się nałogowi brata i postępowaniu jego bliskich. Siła złego na jednego.

                      Twoja mama i brat wierzyli pewnie w zabobon terapeutyczny, że pijakowi należy przybliżyć dno, a on się opamięta i przestanie pić, zgłosi się na leczenie pełen dobrych chęci, a potem odrodzi moralnie w AA i będzie cudownym szczęśliwym człowiekiem. Fajnie by było, ale nie jest.

                      Spróbuj jednak zrozumieć matkę i brata... strasznie trudno jest wytrzymać z alkoholikiem w poważnym stadium nałogu. Właściwie to żyć się nie da. Musiał im do cna obrzydnąć.

                      Gdyby brat nie chciał wyprowadzić się z domu, nie wyprowadziłby się. Ale pewnie wolał w spokoju pić, czekając na czerwiec. Smutne, ale prawdziwe - bardzo często osoba czekająca na odwyk, czy to pijak, czy narkoman, korzystając z ostatniego wolnego czasu tak straszliwie poją czy ćpają, że doprowadzają się do stanu agonalnego lub umierają. Nawet i na tym forum są tego przykłady.

                      Że ciężko ci na sercu - dziwisz się? Opłakiwać swoich bliskich - ludzka rzecz. Smutne byłoby, gdyby nikt po twoim bracie nie płakał. Ja tez mu współczuję, bo żal młodego człowieka, kimkolwiek on był.


    • xxx.16 Re: Prosze o rade pilne 14.01.11, 17:34
      Mineło 10 dni brat zostal wypisany a termin na odwyk dopiero ma na czerwiec ale jest załamany psychicznie nie daje rady rozmwiam z nim płacze ciagle i ciagle mówi ze Mama i brat sie wydzieraja po nim (Napewno jest w tym troche prawdy bo maja takie podejscie do drugiej osoby krzykiem wyzwiskami chca cos osiagnac)Nie wiem jak mu pomoc boje sie ze moze cos sobie zrobic pomocy
      • 7zahir Re: Prosze o rade pilne 14.01.11, 19:04
        Poszukaj tu:
        www.psychologia.edu.pl/pomoc-psychologiczna.html
        Brat może chodzić na terapię ambulatoryjną
        i mityngi AA

        www.aa.org.pl/mityngi/index013.htm
      • kipur Re: Prosze o rade pilne 11.03.11, 11:21
        Moja droga .Rozumię cię całkowicie . Ktoś kiedyś tu napisał że alkoholik ma trzy wyjścia z choroby : leczenie , więzienie albo śmierć .I jest to trudne do zaakceptowania przez ludzi zdrowych ale wszystko to zależy tylko i wyłącznie od niego .Nikt nie zmusi go do życia i nikt nie zmusi go do leczenia .On sam musi tego chcieć .Wszystko co dzieje się wokół niego jest tylko manipulacyjną wymówką aby dalej pić . Jeżeli wporę zrozumie że jest to droga do nikąt ma szansę na ratunek
        • aaugustw Re: Prosze o rade pilne 11.03.11, 11:30
          kipur napisał:
          > ... tu napisał że alkoholik ma trzy wyjścia z choroby : leczenie , więzienie albo śmierć .
          ... wszystko to zależy tylko i wyłącznie od niego ...
          Jeżeli wporę zrozumie że jest to droga do nikąt ma szansę na ratunek
          ________________________________________.
          Ostatnie dwa zdania wykluczaja sie wzajemnie...!
          Zapomnialas o chorobie umyslowej i Sile Wiekszej,
          (nie kojarzyc duchowosci z fruwajacymi aniolkami)
          A...
          • kipur Re: Prosze o rade pilne 11.03.11, 11:38
            Oczywiście choroba ta pozostanie z nim do końca życia i jeżeli na chwilę się zapomni i ulegnie wróci z powrotem do punktu wyjścia .Wiara w Siłę Wiekszą niektórym może pomóc ale nie wszystkim .Zależy to o rzeczywistej wiary i motywacji . Zdaje się ty wiesz o tym lepiej niż ja .
            • aaugustw Re: Prosze o rade pilne 11.03.11, 11:50
              kipur napisał:
              > Oczywiście choroba ta pozostanie z nim do końca życia i jeżeli na chwilę się za
              > pomni i ulegnie wróci z powrotem do punktu wyjścia .Wiara w Siłę Wiekszą niektó
              > rym może pomóc ale nie wszystkim .Zależy to o rzeczywistej wiary i motywacji .
              > Zdaje się ty wiesz o tym lepiej niż ja .
              ______________________________________________________.
              Nawet jestem przekonany o tym, ze wiem lepiej...
              (z twoich wypowiedzi to widze - Bez obrazy. Ty nie mozesz o tym wiedziec...!) ;-)
              Bo widzisz, ja jestem alkoholikiem, a Ty nie...!
              A co do SW; tu nie chodzi o wiare... - Zaden alkoholik jej nie ma.
              Zbyt mocno kazdy alkoholik oddala sie od wartosci moralnych, duchowych...
              To nie ja mam SW we wladaniu, lecz Ona mnie trzyma w swych objeciach,
              (w swej ewolucji, czy jak tam wolisz to nazwac...!), czy mi sie to podoba, czy nie
              kazdy z nas jest poddany tym Regulom Duchowym ;-)
              A...
    • kipur Re: Prosze o rade pilne 12.03.11, 19:44
      Kiedyś pisałem o tym więc skopiowałem Ci to :Niestety nie mogę cię pocieszyć .Przerabiałem to z byłą już żoną .Możesz się oczywiście tego podjąć ale to długa i trudna droga a efekt prawdopodobnie będzie znikomy .Jeżeli chcesz to podpowiem ci kilka rzeczy o których powinnaś wiedzieć . O skierowaniu na przymusowe leczenie odwykowe orzeka sąd wydział do spraw rodziny i nieletnich . Otóż wniosek o przymusowe leczenie może złożyć tylko gminna komisja rozwiązywania problemów alkocholowych na podstawie dokumentów z policji , izby wytrzeżwień i własnych ( zostanie wezwany do leczenia dobrowolnego w ośrodkach gminnej komisji . Jeżeli będzie tam chodził raz na jakiś czas nie będzie postaw do skieroawania wniosku do sądu ) . Po pierwsze. Zamierza się zlikwidować ustawą izby wytrzeźwień i instytucję przymusowego leczenia . Po drugie . Procedura jest długotrwała i bez ponagleń i interwencji będziesz czekała dość długo .Po trzecie . Jeżeli doczekasz się wniosku do sądu tam również wszystko trwa (wezwanie musi odebrać sam zainteresowany jeżeli nie będzie odbierał sąd będzie przekładał terminy rozpraw ) Po czwarte . Sąd prawdopodobnie orzeknie leczenie nie stacjonarne czyli dochądzące w tych samych gminnych ośrodkach i znów jeżeli będzie chodził raz na jakiś czas inkt mu nic nie będzie mógł zrobić . Po piąte . Jeżeli sąd orzeknie leczenie stacjonarne zwróci się do ośrodka o wyznaczenie terminu i tak dla mężczyzn okres oczekiwania wynosi 2 lata dla kobiet 1,5 roku . Czyli przy bardzo dobrym układzie trafi tam za jakieś trzy lata na 55 dniową terapię .O ile wcześniej nie zostanie to zlikwidowane a on dożyje . Po terapii wyjdzie i zacznie od nowa .Wszyscy specjaliści z którymi rozmawiałem twierdzą że przymusowe leczenie jest nieskuteczne . Jedynym rozsądnym wyjściem jest pozostawienie go samemu sobie ze wszystkimi konsekwencjami jakie niesie nałóg . Jeżeli będzie chciał zamarznąć lub aby go pociąg przejechał nie należy mu w tym przeszkadzać .To ON i tylko ON może podjąć decyzję o wyjściu z nałogu i nikt i nic go do tego nie zmusi .Jest to może okrutna prawda ale prawda .
      • aaugustw Re: Prosze o rade pilne 12.03.11, 20:40
        kipur napisał:
        > ... Jeżeli będzie chciał zamarznąć lub aby go pociąg przejechał nie należy mu w tym przeszkadzać .To ON i tylko ON może podjąć decyzję o wyjściu z nałogu i nikt i nic go do tego nie zmusi .Jest to może okrutna prawda ale prawda .
        ________________________________________.
        To "G." prawda...- Tu zes splycil sprawe, Kipur...!
        Chory alkoholik potrzebuje pomocy, potrzebuje wyciagnietej reki...!
        ON moze dokonac tego sam, ale nie w pojedynke... - A to jest zasadnicza roznica...!
        Dobranoc: A...
        • kajda28 Re: Prosze o rade pilne 12.03.11, 22:59
          > Chory alkoholik potrzebuje pomocy, potrzebuje wyciagnietej reki...!

          Tylko że tą rękę można wyciągnąć, tylko i jedynie na zawołanie o pomoc. Pomaganie alkoholikowi gdy ten nawet o tym nie pomyśli nie jest pomaganiem. I chyba lepiej jak alkoholik po wypadku z pociągiem bez nóg przestanie pić, niż nie przestanie w ogóle i zapije się mając dwie nogi.

          U nas w mieście są bezdomni , był kiedyś o nich reportaż. Żyją sobie w lesie- nawet w zimie. Nie pójdą do schroniska bo tam nie można pić. Oni nauczyli się już tak żyć i im tak jest dobrze. Im nie da się pomóc, przynajmniej w taki sposób w jaki "my" byśmy chcieli.
          • aaugustw Re: Prosze o rade pilne 13.03.11, 10:11
            Kajda28 napisała:

            (A...): Chory alkoholik potrzebuje pomocy, potrzebuje wyciagnietej reki...!
            - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
            > Tylko że tą rękę można wyciągnąć, tylko i jedynie na zawołanie o pomoc. Pomagan
            > ie alkoholikowi gdy ten nawet o tym nie pomyśli nie jest pomaganiem. I chyba le
            > piej jak alkoholik po wypadku z pociągiem bez nóg przestanie pić, niż nie przes
            > tanie w ogóle i zapije się mając dwie nogi.
            > U nas w mieście są bezdomni , był kiedyś o nich reportaż. Żyją sobie w lesie- n
            > awet w zimie. Nie pójdą do schroniska bo tam nie można pić. Oni nauczyli się ju
            > ż tak żyć i im tak jest dobrze. Im nie da się pomóc, przynajmniej w taki sposób
            > w jaki "my" byśmy chcieli.
            _________________.
            Nic dodac, nic ujac...!
            A...
            Ps. Ci bezdomni, zyjacy w lesie sa w taki sposob szczesliwi... -
            Kazdy z nas powinien to zrozumiec, tolerowac i akceptowac...!
            • kajda28 Re: Prosze o rade pilne 13.03.11, 11:33
              > Ps. Ci bezdomni, zyjacy w lesie sa w taki sposob szczesliwi... -
              > Kazdy z nas powinien to zrozumiec, tolerowac i akceptowac...!

              Dokładnie. Pamiętam jak jeden z nich szedł do sklepu, przed samym wejściem wyjął grzebyk i się przeczesał. Kilku widuje codziennie od kilku lat.

              Czasami się jednak zastanawiam ilu ludziom wyrządzili krzywdę swoim postępowaniem, życiem.
              • aaugustw Re: Prosze o rade pilne 13.03.11, 11:47
                kajda28 napisała:
                > Czasami się jednak zastanawiam ilu ludziom wyrządzili krzywdę swoim postępowaniem, życiem.
                ____________________________________________________________________.
                Z kolei gdy ja widze takich ludzi zastanawiam sie, ile ludzi wyrzadzilo im krzywdę...!
                A...
                • pierzchnia Re: Prosze o rade pilne 13.03.11, 12:03
                  > Z kolei gdy ja widze takich ludzi zastanawiam sie, ile ludzi wyrzadzilo im krzy
                  > wdę...!
                  > A...

                  Tego się już pewnie nie dowiemy, ale ci którzy pomagają innym biorą pod uwagę stan faktyczny, a nie zasługi.
                  Mieszkanie, w lesie może być wyborem, ale podejrzewam, że nie w tym przypadku - wystarczy wypaść z biegu by zmieniło się środowisko...
                • kajda28 Re: Prosze o rade pilne 13.03.11, 12:19
                  > kajda28 napisała:
                  > > Czasami się jednak zastanawiam ilu ludziom wyrządzili krzywdę swoim postę
                  > powaniem, życiem.
                  > ____________________________________________________________________.
                  > Z kolei gdy ja widze takich ludzi zastanawiam sie, ile ludzi wyrzadzilo im krzy
                  > wdę...!
                  > A...

                  Wszystko zależy od punktu siedzenia.
    • kipur Re: Prosze o rade pilne 13.03.11, 20:46
      Tak naprawdę tych którzy wyrządzili im krzywdę nawet nie dostrzegamy . Chodzą w dobrze skrojonych garniturach , białych koszulach i powszechnie uważani są za ludzi sukcesu . Dobrych biznesmenów , którzy dają ludziom to co oni chcą czyli tak jak biali koloniści indianom wodę ognistą .Otóż to co im zrobiło krzywdę można kupić na każdym kroku o każdej porze dnia i nocy .Później inni zastanawiają się kto takim ludziom zrobił krzywdę bezpośrednio lub komu oni zrobili . A przyczyna tego wszystkiego zaciera ręce i liczy kasę .
      • pierzchnia Re: Prosze o rade pilne 13.03.11, 21:11
        Z tzw. robieniem forsy powiązane są całe zestawy socjotechnik...
        Bramkarz nie wpuszcza cię do lokalu ponieważ nie mieścisz się, w odpowiednim standardzie - za wszelką cenę chcesz się tam dostać i tym samym dajesz się nabrać...
        Albo reklamujesz bubel w markecie, za którego przecież uczciwie zapłaciłeś, a pracownik Auchan oddając tobie pieniądze stwierdza, że robi tobie grzeczność - to jawne poniżanie klienta.
        Najczęściej ofiarami takiego procederu padają osoby niewykształcone, które naiwnie ufają dobrze skrojonym garniturom.
        Dlatego to takie ważne by mieć ŚWIADOMOŚĆ.
        • kajda28 Re: Prosze o rade pilne 13.03.11, 22:19
          > Albo reklamujesz bubel w markecie, za którego przecież uczciwie zapłaciłeś, a p
          > racownik Auchan oddając tobie pieniądze stwierdza, że robi tobie grzeczność - t
          > o jawne poniżanie klienta.

          Trochę odbiegamy od tematu, ale jeżeli reklamacja była słuszna (towar się pospuł) to pan nie miał prawa Ci nie przyjąć , oczywiście musiałeś mieć paragon zakupu. I pomijając to wszystko jeżeli poczułeś się źle to piszesz skargę, jestem pewna że w każdym większym sklepie są odpowiednie druki, ankiety . I dostajesz pisemne, a może i nawet osobiste przeprosiny w imieniu danej firmy.

          • pierzchnia Re: Prosze o rade pilne 13.03.11, 23:05
            Takiego błędu nie można naprawić ponieważ sam fakt jego zaistnienia świadczy o twoim statusie - byłem wtedy co prawda, w gumofilcach...
            Bo choć dupa poszarpana, ale zawsze - Proszę Pana...
          • aaugustw Re: Prosze o rade pilne 14.03.11, 11:40
            kajda28 napisała:
            > Trochę odbiegamy od tematu, ale jeżeli reklamacja była słuszna...
            ______________________________________________________________.
            Wiec i ja postanowilem zareklamowac, ale powyzsza wypowiedz, bo to ona
            odbiegla od tematu...!
            Pierzchnia mowil o swiadomosci, a uzyty przez niego tekst byl tylko przykladem.
            Cyt: "Dlatego to takie ważne by mieć ŚWIADOMOŚĆ."
            A ja bym tylko jeszcze dodal: ".... by miec zdrowa Swiadomosc"
            A...
            • xxx.16 Re: Prosze o rade pilne 14.03.11, 11:57
              Wracajac do tematu to zaznacze ze najgorsze jest to ze brak nie zmarl bo wypil cos co mu zaszkodzilo ale glwona przyczyna smierci było uwaga obustronne zapalenie pluc szok.......i ot jest przerazajace
              • aaugustw Re: Prosze o rade pilne 14.03.11, 12:10
                xxx.16 napisała:
                > Wracajac do tematu to zaznacze ze najgorsze jest to ze brak nie zmarl bo wypil
                > cos co mu zaszkodzilo ale glwona przyczyna smierci było uwaga obustronne zapale
                > nie pluc szok.......i ot jest przerazajace
                _______________________________________________________________.
                Dla mnie, trzezwego alkoholika, przerazajace z kolei w tej chorobie jest to, ze
                ogromnie spaczone sa statystyki, w ktorych podaje sie rozne przyczyny smierci;
                "Niewydolnosc nerek, zawal serca, rak watroby, rak zoladka, wylew krwi", itd... itp...
                Ale nie podaja one nic o tym, ze to wszystko mialo podloze w chorobie alkoholowej...!
                (naduzywanie alkoholu...!).
                A...
              • kajda28 Re: Prosze o rade pilne 14.03.11, 15:48
                > Wracajac do tematu to zaznacze ze najgorsze jest to ze brak nie zmarl bo wypil
                > cos co mu zaszkodzilo ale glwona przyczyna smierci było uwaga obustronne zapale
                > nie pluc szok.......i ot jest przerazajace

                Na alkoholizm się nie umiera. U Twojego brata to było obustronne zapalenie płuc, u mojego sąsiada pewnie podobnie, bo on nie miał jednago płuca, u kolegi wykrwawienie, u mojego eks będzie guz trzustki,wylew krwii do mózgu a jeszcze u innego pociąg, spadek z wysokości- te akurat przypadki znam dobrze, ale znałam dużo więcej osób które już nie żyją przez alkohol a na pewno na karcie zgonu jako przyczyna nie było: alkohol.


                XXX.16 to normalne że czujesz żal, ból, stratę- umarł ktoś Ci bliski. Bardzo Ci współczuje, jednyne pocieszenie że jemu tam dobrze, dużo lepiej jak na ziemii.
Pełna wersja