Dodaj do ulubionych

Picie kontrolowane. Rzeczywistość czy utopia?

24.03.11, 18:55
Z wielką uwagą przeczytałam ten artykuł i odetchnęłam z wielką ulgą.
Super, że nie byłam takim "przypadkiem" wobec którego wskazane było by podjęcie terapii picia kontrolowanego. Jestem pewna, że wymagałoby to nie tylko ode mnie, ale i do terapeutów większego wysiłku i zaangażowania niż akceptacja bezsilności i całkowita abstynencja.
Jestem też pewna, że nie miała bym tylu efektów ubocznych wynikających z takiej drogi, bo alkohol byłby nadal, być może nawet bardziej z centrum mojego życia. Kontrolując jego spożywanie, byłabym tak zajęta że nie starczyło by czasu na nic innego ;-)
Warto przeczytać, żeby wiedzieć co o tym myśleć.
Jedno jest pewne, nie da się samemu wytrzeźwieć (!)
Tak samo jak nie da się samemu nauczyć kontroli, a nawet pod okiem terapeutów, jest to jedynie "półśrodek" mający na celu zachęcenie uparciucha do abstynencji całkowitej.

Pomoc dla pomagających
Kilka przemyśleń na temat picia kontrolowanego

:-)
Obserwuj wątek
    • pierzchnia Re: Picie kontrolowane. Rzeczywistość czy utopia? 25.03.11, 15:18
      Picie kontrolowane, z samego założenia, musi stwarzać niedosyt.
      Kontrola taka dotyczy ilości, a nie częstotliwości spożywania - o innej przecież mowy być nie może.
      Trudno bowiem zadowolić się jedną lampką wina, gdy wcześniej wypijało się duże ilości alkoholu i tym samym wchodziło, w " głębsze stany".
      Oczywiście jest mnóstwo osób spożywających alkohol codziennie /najczęściej po pracy/, funkcjonujących taką metodą aż do emerytury.
      Ich uzależnienie nie osiągnęło kolejnej fazy, która jest zależna między innymi od czynników zewnętrznych - alkoholizm to wszak proces postępujący.
      Dla ludzi wrażliwych życie we współczesnych polskich realiach jest trudne - nie wytrzymują napięć, brutalności życia i właśnie dlatego alkohol staje się jedynym środkiem zaradczym.
      Życie na trzeźwo przy takiej nadpobudliwości nie jest łatwe - trzeba o tym pamiętać i uwzględniać podczas dokonywania ocen - to konkretna osobowość, w połączeniu z alkoholem, tworzy typ tzw. alkoholika.
      • aaugustw Re: Picie kontrolowane. Rzeczywistość czy utopia? 25.03.11, 15:30
        pierzchnia napisał:
        > Picie kontrolowane, z samego założenia, musi stwarzać niedosyt...
        ___________________________________________________.
        Tak... - Samo kontrolowanie wlasnego picia jest samo w sobie
        juz chore...!
        Ci, tzw. "normalni" nie musza kontrolowac, jezeli maja ochote
        sie napic lub zdarza sie im jakas okazja wtedy wypijaja jeden,
        dwa i mowia basta...
        A...
        • ela_102 Re: Picie kontrolowane. Rzeczywistość czy utopia? 25.03.11, 15:56
          Nie wiem czy czytaliście to dokładnie, jak się podpisuję pod wszystkim co jest przeciw tej metodzie, choć rozumiem ją jako akt miłosierdzia wobec nie wyobrażających sobie życia bez alkoholu. Taka może być etyka zawodu terapeuty, skoro pacjent przyszedł po pomoc, a jednocześnie nie chce pożegnać się z alkoholem, to każda forma zatrzymania go przy Ośrodku jest lepsza, niż wyrzucenie na zbity pysk, skoro nie chce się podporządkować, a nuż kiedyś "załapie" frajdę w abstynencji. Mogę takie działania zrozumieć i dlatego cieszę się, że ja nie byłam kimś takim. Trafiłam na leczenia w takim momencie, że picie było ostatnią rzeczą która mogłaby sprawić mi frajdę. Gdy usłyszałam o koniecznej abstynencji poczułam wręcz ULGĘ.

          Oczywiście, że jeżeli ktoś MUSI pić, jest osobą uzależnioną i nie ma znaczenia tak naprawdę w której fazie nałogu się znajduje. Mechanizm zawsze jest ten sam, różny może być tylko poziom strat. To co zwyczajowo nazywamy kontrolowanym piciem, mi bardziej pasuje jako alternatywny do całkowitej abstynencji sposób na REDUKCJĘ właśnie tych strat.
          Nie ma więc w ogóle mowy, o piciu w sensie towarzyskim, takim jaki dotyczy osób nieuzależnionych, a przyznam się, że jak tak rozumiałam tę kwestię, gdy inni pisali o swojej kontroli jednocześnie określając siebie alkoholikami.
          • aaugustw Re: Picie kontrolowane. Rzeczywistość czy utopia? 25.03.11, 16:15
            ela_102 napisała:
            > Nie wiem czy czytaliście to dokładnie, jak się podpisuję pod wszystkim co jest
            > przeciw tej metodzie...
            ___________________________________.
            Takze i ja jestem calkowicie przeciwnym...!
            Dla chorego alkoholika nie ma takiego pojecia,
            jak; "kontrolowane picie"... - Nie rozumiem wiec,
            dlaczego takie szkolki powstaly...(!?) - Dla celow
            zarobkowych...(!?). Dla pijoczkow, ktorzy jeszcze
            potrafia pic kontrolowanie...(!?).
            A...
              • aaugustw Re: Picie kontrolowane. Rzeczywistość czy utopia? 25.03.11, 17:25
                pierzchnia napisał:
                > Myślę, że ci którzy już wiedzą, nie biorą, w ogóle pod uwagę takiej alternatywy
                > ...
                > Natomiast gdyby... i wiedziałbym, że po tym jednym piwie
                > poczuje się lepiej to bym mu te piwo kupił - tak jak podaje się morfinę bardzo
                > ciężko chorym...
                ___________________________________________.
                W ten sposob powinno sie reagowac, pod warunkiem,
                ze ten ktos wybiera sie na odwyk, a nie do knajpy...
                A...
                Ps. Do niedzieli robie przerwe w pisaniu (Mityng + Zlot)...
    • upsididit1 Re: Picie kontrolowane. Rzeczywistość czy utopia? 28.04.11, 19:30
      Faktycznie, intrygujące te artykuły, dzięki Ela za linki, pomału sobie doczytuję różne ciekawe rzeczy na forach. U mnie to "kontrolowanie" się nie sprawdziło, no ale próbowałam robić to sama, więc może dlatego. No i... wcale moim celem podówczas nie było całkowite rzucenie chlania tylko odzyskanie kontroli właśnie. Wtedy jeszcze rezygnacja z alkoholu całkowita kojarzyła mi się z okrutną stratą , ależ to było idiotyczne:)))! Miałam czarne na białym już wyraźnie- co jest po stronie zysków -a co po stronie strat i dalej te minimalne zyski wygrywały z kolosalnymi stratami. Było takie stare powiedzenie- w moim przypadku jak najbardziej trafne: "nie zmienisz diabła tańcząc z nim, to on zmieni ciebie"...
      • aaugustw Re: Picie kontrolowane. Rzeczywistość czy utopia? 28.04.11, 20:05
        upsididit1 napisała:
        > ... U mnie to "kontrolowanie" się nie sprawdziło, no ale próbowałam robić to sama, więc może dlatego...
        - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
        Hmm, o tym nie pomyslalem, ze z kims moglbym pic kontrolowanie...(!?).
        _____________________.
        upsididit1 napisała dalej:
        Było takie stare powiedzenie- w moim przypadku jak najba
        > rdziej trafne: "nie zmienisz diabła tańcząc z nim, to on zmieni ciebie"...
        - - - - - - - - - - - - - - - - -
        I to "baba" mowi...! :-(
        A... ;-)
        • upsididit1 Re: Picie kontrolowane. Rzeczywistość czy utopia? 28.04.11, 20:52
          "Sama" czyli bez kontroli terapeuty. Przeczytaj August artykuły (które są tematem wątku) uważnie, zanim się wypowiesz.
          W ogóle fajnie by było, gdybyś CZYTAŁ, zanim odpiszesz. Dalszym krokiem by było przeczytanie tego, co wypisujesz jako odpowiedź, zanim wyślesz, ale chyba oczekuję cudów...
          • aaugustw Re: Picie kontrolowane. Rzeczywistość czy utopia? 28.04.11, 21:10
            upsididit1 napisała:
            > "Sama" czyli bez kontroli terapeuty.... Przeczytaj August artykuły (które są temat
            > em wątku) uważnie, zanim się wypowiesz.
            > ... Dalszym krokiem by było przeczytanie tego, co wypisujesz jako odpowiedź, zanim wyślesz, ale chyba oczekuję cudów...
            _______________________________________________________________________.
            Wiem co pisze, upsididit1, pijany nie jestem... - Masz racje, ode mnie ty nie doczekasz
            sie cudow, ktorych oczekujesz od terapeuty...!
            Czy ty czasem nie programujesz siebie na dalsze picie...? - Czy ty nie jestes juz na
            sucho w nawrocie...!?
            A...
              • upsididit1 Re: Picie kontrolowane. Rzeczywistość czy utopia? 28.04.11, 22:08
                Też mi się wydaje to mało możliwe. Jednak nie utopijne- bo znam takich, którzy (wprawdzie po wielu latach całkowitej abstynencji) ale tak funkcjonują. Co nie oznacza, że nie wiem, iż dla mnie to na pewno nie jest metoda.
                Za to z zaciekawieniem czytam o wszystkich nowych sposobach wychodzenia z nałogu.
                Każda nowość jak świat światem zawsze spotyka się z ostrą krytyką i odrzuceniem przez wielu, a w najlepszym przypadku z niezrozumieniem... Warto jednak wiedzieć, jakie te nowości są, co proponują. W końcu nie istnieje choroba uleczalna tylko i wyłącznie jedną metodą od początku świata po kres ;)....
                Wprawdzie otwarte umysły (wraz z nieszczęsnym ciałem właściciela ;) często lądują na stosach, ale i tak części ludzi nie zniechęci to do poszerzania horyzontów ;)...
                • aaugustw Re: Picie kontrolowane. Rzeczywistość czy utopia? 28.04.11, 22:30
                  upsididit1 napisała:
                  > ... z zaciekawieniem czytam o wszystkich nowych sposobach wychodzenia z nałog
                  > u. Każda nowość jak świat światem zawsze spotyka się z ostrą krytyką i odrzuceniem...
                  _______________________________________________________.
                  Mam wrazenie, ze ty szukasz dziury w calym, przy czym wogole nie
                  probujesz poznac tego, co proponuja ci, ktorzy wyszli z tego szamba...
                  Dlaczego nie chcesz, np. poznac Programu AA, ktory jest najskuteczniejszy...!?
                  A...
                  • upsididit1 Re: Picie kontrolowane. Rzeczywistość czy utopia? 28.04.11, 23:04
                    Auguście. Staram się uczyć anielskiej cierpliwości na rozmowie z Tobą i mam już niemałe sukucesy :), jeszcze nie tak dawno temu posłałabym Cię po drugim krzywym tekście do wszystkich diabłów dodatkowo odpisując tak arogancko- jak na to zasługujesz.
                    Ale- trzeźwienie to praca nad sobą więc tego nie robię :).
                    1. A skąd Ty niby wiesz czy ja znam program AA czy go nie znam?
                    2. Nie uważam, abyś był osobą, która wyszła z tego szamba. Nie przerobiłeś ani kroku szóstego, ani siódmego, ani dziesiątego, nie mówiąc już o dwunastym. Wyliczając tylko brakujące kroki, a nie Twoje wady utrudniające kontakt z otoczeniem (stosując więc uwagi ad rem, nie zaś ad personam- które są Twoją domeną) chcę Cię po raz kolejny prosić abyś, myślał nad tym co piszesz. I jeżeli planujesz dalej odzywać się do mnie w niezmienionej formie- to bardzo za taką "współpracę" dziękuję. Nie ma ludzi (po za Świętymi) tolerancyjnych w nieskończoność, a ja święta nie jestem, jestem ZWYKŁA.
                    Dobrej, spokojnej nocy:), mimo wszystko pozdrawiam :).
                    U.
                    • aaugustw Re: Picie kontrolowane. Rzeczywistość czy utopia? 29.04.11, 10:40
                      upsididit1 napisała:
                      > Auguście. Staram się uczyć anielskiej cierpliwości na rozmowie z Tobą i mam już
                      > niemałe sukucesy :)
                      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                      I o to (m.in.) chodzi w trzezwieniu, ale to zdazysz jeszcze poznac...
                      _______________________.
                      upsididit1 napisała dalej:
                      > ... jeszcze nie tak dawno temu posłałabym Cię...
                      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                      Jeszcze nie tak dawno bylas pijana...!
                      _______________________.
                      upsididit1 napisała dalej:
                      > 1. A skąd Ty niby wiesz czy ja znam program AA czy go nie znam?
                      - - - - - - - -
                    • 2-lena Re: Picie kontrolowane. Rzeczywistość czy utopia? 29.04.11, 11:32
                      Upsididit1 napisała:
                      chcę Cię po raz kolejny prosić abyś, myślał nad tym co piszesz

                      August napisał:
                      Widzisz ja juz nie musze myslec piszac o tych sprawach... - Ja rozmawiam
                      juz mowa serca...! :-) (moze i tobie bedzie ona kiedys dana, jezeli bedziesz pokorniejsza,
                      ale to dalsza juz szkola jazdy...).



                      August nie musi myśleć Upsididit1, ponieważ on stosuje funkcję „kopiuj”- „wklej”, dokładnie te same teksty pisał do mnie jeszcze niedawno.
                      A raczej podejrzewam, że on myśleć nie potrafi. Może to jakiś automat tu pisze do nas? Ciekawe, czy działa na baterie? ;-)
                      Ma sporo błędów w oprogramowaniu, np. „w ogóle” pisze się w języku polskim osobno;-), no i zupełnie inną definicję pokory mu zaprogramowano, o innych niedostatkach sama wspomniałaś, bardzo trafnie zresztą.
                      Mam wątpliwości, czy jest sens dyskutować z maszyną? (przestarzałym modelem w dodatku;-)

                      • upsididit1 Re: Picie kontrolowane. Rzeczywistość czy utopia? 29.04.11, 11:58
                        2-lena napisała:
                        > August nie musi myśleć Upsididit1, ponieważ on stosuje funkcję „kopiuj
                        > 221;- „wklej”, dokładnie te same teksty pisał do mnie jeszcze nieda
                        > wno.
                        > A raczej podejrzewam, że on myśleć nie potrafi. Może to jakiś automat tu pisze
                        > do nas? Ciekawe, czy działa na baterie? ;-)
                        > Ma sporo błędów w oprogramowaniu, np. „w ogóle” pisze się w języku
                        > polskim osobno;-), no i zupełnie inną definicję pokory mu zaprogramowano, o inn
                        > ych niedostatkach sama wspomniałaś, bardzo trafnie zresztą.
                        > Mam wątpliwości, czy jest sens dyskutować z maszyną? (przestarzałym modelem w d
                        > odatku;-)
                        >
                        Nie, nie ma sensu Leno, masz rację. Deus ex machina ;) raptownie rozwiązywał akcję, coby nie męczyć widzów zbyt długim przedstawieniem...
                      • aaugustw Re: Picie kontrolowane. Rzeczywistość czy utopia? 29.04.11, 11:59
                        2-lena napisała:
                        > August nie musi myśleć Upsididit1, ponieważ on stosuje funkcję „kopiuj"-"wklej".
                        > A raczej podejrzewam, że on myśleć nie potrafi. Może to jakiś automat tu pisze
                        > do nas? Ciekawe, czy działa na baterie? ;-)
                        - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                        O...! - Tak ciebie to ciekawi... - Potrzebujesz urzadzenia na baterie...!? :-o
                        ___________________________________________.
                        2-lena napisała dalej:
                        > Ma sporo błędów w oprogramowaniu, np. „w ogóle” pisze się w języku
                        > polskim osobno;-)...
                        - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                        • 2-lena Re: Picie kontrolowane. Rzeczywistość czy utopia? 29.04.11, 12:41

                          Nic mnie, Auguście, nie boli. Upsididit jest jedną z najlepiej i najciekawiej piszących tu osób. Sprawia m przyjemność czytanie jej postów, bo są interesujące i wartościowe zarówno pod względem treści, jak i formy (języka) i aż szkoda, żeby rozpraszała swoją energię na udzielanie odpowiedzi na Twoje idiotyczne posty. Gdyby weszła na forum trochę wcześniej, pewnie miałaby ten etap już za sobą.
                          Mam nadzieję, że jak będziemy miały/mieli czas, i Upsididit i Eska i jeszcze kilka innych osób o otwartych umysłach i otwartych na drugiego człowieka, to będą tu dyskusje na różne tematy, wartościowe i inspirujące nas wszystkich bez idiotycznego obrażania oponenta, bo ma inne zdanie.
                          Tu, albo gdzie indziej.

                          Twoje skojarzenia w urządzeniami na baterie to coś jak niegdysiejsze Pierzchni z pejczami? Bo nie rozumiem czym Ty mnie tu chcesz dyskredytować? Zajączki z reklam Duracel też działają na baterie oraz pilot do gadającego pudełka, od którego niewiele się różnisz.

                          Wyrażenia przyimkowe to połączenia przyimków z rzeczownikami lub przysłówkami, liczebnikami i zaimkami. Zasadniczo pisze się je rozdzielnie bez względu na ich znaczenie pierwotne lub przenośne, np. w bród, w czas (= w porę, na czas), w dwójnasób, w koło (= w kółko), w oczy, w ogóle, w okamgnieniu, w poprzek, w prawo, w przeddzień, w przód (= do przodu); w ogole...! (poza tym gdyby nawet bylo inaczej, mnie to nie przeszkadza po ponad cwierc wieku pobytu za granica i ograniczonym stosowaniu jez. PL. Znasz ty jezyki obce, w ktorych tak dokladnie piszesz...!?).


                          Program Ci jednak nienajgorszy wgrali:-) Umiesz posługiwać się google :-)
                          Nie tłumacz się, tylko zacznij pisać „w ogóle” poprawnie.
                          Ktoś, kto przerobił któryś tak krok AA powiedziałby „rzeczywiście błędnie napisałem to wyrażenie” – i tyle, po prostu. Ale nie Ty. Bo Ty, co zauważyłam już wcześniej, nie potrafisz przyznać się do żadnego błędu. Nawet tak oczywistego i dla wszystkich widocznego, jak błąd w pisowni. Czego nie da się zwalić na chorobę alkoholową lub Siłę Wyższą, to na inne okoliczności zewnętrzne przeciez można.

                          M.in. tu jest między nami różnica w pojmowaniu pokory.

                          Smacznego i nie zapomnij podziękować osobie, która dla Ciebie ten obiad przygotowała.
                          Ja jadę po córkę, a potem do szkoły muzycznej, więc nie licz moją odpowiedź i nie wyj o nią jak wczoraj w innym temacie (bo to wycie przypominało, ten post Twój).
                          • upsididit1 Re: Picie kontrolowane. Rzeczywistość czy utopia? 29.04.11, 13:37
                            2-lena napisała:

                            > Mam nadzieję, że jak będziemy miały/mieli czas, i Upsididit i Eska i jeszcze ki
                            > lka innych osób o otwartych umysłach i otwartych na drugiego człowieka, to będą
                            > tu dyskusje na różne tematy, wartościowe i inspirujące nas wszystkich bez idio
                            > tycznego obrażania oponenta, bo ma inne zdanie.
                            > Tu, albo gdzie indziej.

                            Dzięki Lena za miłe słowa i nadzieję, że pogadamy sobie- jak piszesz- na inspirujące i wartościowe tematy w ciekawym, wartościowym gronie.

                            Wypowiedzi na temat bateryjek oraz podpierania się żywcem przekopiowanymi tekstami z googli w dniu Ślubu Królewskiego w WB nie godzi się komentować ;))), niech i na nas nieco godności spłynie ;)...

                            > Ktoś, kto przerobił któryś tam krok AA powiedziałby „rzeczywiście błędnie
                            > napisałem to wyrażenie” – i tyle, po prostu. Ale nie Ty. Bo Ty, c
                            > o zauważyłam już wcześniej, nie potrafisz przyznać się do żadnego błędu.
                            > Nawet tak oczywistego i dla wszystkich widocznego, jak błąd w pisowni. Czego n
                            > ie da się zwalić na chorobę alkoholową lub Siłę Wyższą, to na inne okoliczności
                            > zewnętrzne przeciez można.
                            >
                            > M.in. tu jest między nami różnica w pojmowaniu pokory.

                            Trafiłaś w sedno (z naciskiem na "między innymi" :).

                            pozdrowionka dla wszystkich:)
                            u.
                          • aaugustw W ogole i w szczegole...! ;-) 29.04.11, 14:20
                            2-lena napisała:
                            > Nic mnie, Auguście, nie boli...
                            - - - - - - - - - - - - - - - - -
                            Klamiesz...!! (zaraz udowodnie...!) ;-)
                            ____________________________.
                            2-lena napisała dalej (o upsididit):
                            > ... Sprawia m przyjemność czytanie jej postów, bo są interesujące
                            > i wartościowe zarówno pod względem treści, jak i formy (języka)...
                            - - - - - - - - - - - - - - - - -
                            Dla ciebie... - TAK...! ;-)
                            (chociaz dziwi mnie to, bo u niej nie zauwazylem tyle bledow
                            gramatycznych i myslowych, ktore zauwazam u ciebie...!)
                            __________________________.
                            2-lena napisała dalej:
                            > .... Gdyby weszła na forum trochę wcześniej, pewnie miałaby ten etap już za sobą.
                            - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                            Chyba tak...(!?) - Bo ty jestes jeszcze w samym srodku tego etapu...! ;-)
                            __________________________.
                            2-lena napisała dalej:
                            > Mam nadzieję, że jak będziemy miały/mieli czas... to będą
                            > tu dyskusje na różne tematy, wartościowe i inspirujące nas wszystkich bez idio
                            > tycznego obrażania oponenta, bo ma inne zdanie.
                            - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                            Pytanie: Kto tu sie obraza...!? ;-)
                            Przed chwila pisalas, ze nic cie nie boli...(!?) :-?
                            Co do czasu: Lepiej byloby dla nowicjuszy (i tego FU), zebys
                            nie miala jeszcze wiecej wolnego czasu...!) :-(
                            ____________________.
                            2-lena napisała dalej:
                            > Program Ci jednak nienajgorszy wgrali:-) Umiesz posługiwać się google :-)
                            > Nie tłumacz się, tylko zacznij pisać „w ogóle” poprawnie.
                            > Ktoś, kto przerobił któryś tak krok AA powiedziałby „rzeczywiście błędnie
                            > napisałem to wyrażenie” – i tyle, po prostu. Ale nie Ty. Bo Ty...
                            > M.in. tu jest między nami różnica w pojmowaniu pokory.
                            > Ja jadę po córkę, a potem do szkoły muzycznej, więc nie licz moją odpowiedź i n
                            > ie wyj o nią jak wczoraj w innym temacie (bo to wycie przypominało, ten post Twój).
                            ____________________________________________________________.
                            Oj lena, lena, gdzie ty chodzila do szkoly...!? - O takich mowia:
                            "Skonczyla srednie wyksztalcenie szkoly podstawowej i kurs tanca towarzyskiego",
                            (zlosliwi dodaja: "za margaryne"...!) ;-).
                            Dziwie sie tylko, ze twoje nadete EGO jeszcze nie peklo...!
                            A na powaznie: Poducz ty mi sie dziewczyno w pisowni jezyka polskiego, a potem sie "wymundrzaj"...!
                            Dotyczy to zreszta tresci calego twojego kapiacego zółcia - nietrzezwego listu...!.
                            Powtarzam: "w ogole" - piszemy osobno, ponieważ jest to wyrażenie przyimkowe...!
                            A...
                            Ps. Mozesz wytlumaczyc te twoje slowa, (cyt.): "więc nie licz moją odpowiedź i nie wyj o nią jak wczoraj w innym temacie (bo to wycie przypominało, ten post Twój.
                            ----
                            Jezeli myslisz, ze ja oczekuje twoich "mundrosci" to jestes caly czas dalej w bledzie...
                            (pewien Kanadyjczyk mowi o takich: "olewam twoje wypowiedzi cieplym moczem"...!).
                            Trafne, co...!? ;-)
                            Ja takze nie moge zamykac oczu na zlo, bo dobru szkodze... -
                            Jestem odpowiedzialny nie tylko za to co czynie, ale takze za to czego nie czynie...! :-\
                            • 2-lena Re: W ogole i w szczegole...! ;-) 29.04.11, 18:08
                              August:
                              Powtarzam: "w ogole" - piszemy osobno, ponieważ jest to wyrażenie przyimkowe...!
                              A...


                              Toteż zwróciłam Ci uwagę, że napisałeś je błędnie w tym poście:
                              Ha... - Wiem...! ;-)
                              Ty WOGOLE nie znasz jeszcze tego uniwersalnego Programu...

                              forum.gazeta.pl/forum/w,176,123583386,124734140,Re_Picie_kontrolowane_Rzeczywistosc_czy_utopia_.html
                              ponad cwierc wieku pobytu za granica i ograniczonym stosowaniu jez. PL. Znasz ty jezyki obce, w ktorych tak dokladnie piszesz...!?).
                              To język polski jest już dla Ciebie językiem obcym? Nie ojczystym?
                              (całkiem nieźle piszesz po polsku, ale błędnie napisałeś „w ogóle” w poście, który podałam pod linkiem, bo napisałeś łącznie, rozumiesz?)

                              A na powaznie: Poducz ty mi sie dziewczyno w pisowni jezyka polskiego, a potem sie "wymundrzaj"...!
                              Dotyczy to zreszta tresci calego twojego

                              Co Ci się w mojej pisowni nie podoba? (nie licząc kilku literówek?). Bardzo proszę o przykłady moich błędów. Chętnie poprawię.

                              -----------------------------------------------

                              2-lena napisała dalej (o upsididit):
                              > ... Sprawia m przyjemność czytanie jej postów, bo są interesujące
                              > i wartościowe zarówno pod względem treści, jak i formy (języka)...
                              - - - - - - - - - - - - - - - - -
                              Dla ciebie... - TAK...! ;-)
                              (chociaz dziwi mnie to, bo u niej nie zauwazylem tyle bledow
                              gramatycznych i myslowych, ktore zauwazam u ciebie...!)


                              Co dokładnie Cię dziwi i dlaczego? Śmiało napisz, bardzo proszę, po męsku, bo widzę, że znów się boisz napisać jaśniej. Będziesz się wić jak piskorz, jak kiedyś przy okazji tego kawału na temat kobiet?
                              Odwaga jest cechą nie tylko prawdziwego mężczyzny, ale też człowieka trzeźwego.

                              Ps. Mozesz wytlumaczyc te twoje slowa, (cyt.): "więc nie licz moją odpowiedź i nie wyj o nią jak wczoraj w innym temacie (bo to wycie przypominało, ten post Twój.
                              Chodziło o ten Twój post wczorajszy:
                              forum.gazeta.pl/forum/w,176,124328594,124718452,Re_Akt_tworczy_na_jakiejs_tam_sile_.html
                              Wycie pijanego nad kuflem piwa, któremu wydaje się, że przedrzeźniając kogoś jest zabawny.

                              Pytanie: Kto tu sie obraza...!? ;-)

                              Na razie nikt (przynajmniej jeszcze na razie nie ja), za to Ty próbujesz mnie obrazić pisząc na przykład:

                              August napisał do Leny:
                              Klamiesz...!!
                              Oj lena, lena, gdzie ty chodzila do szkoly...!? - O takich mowia:
                              "Skonczyla srednie wyksztalcenie szkoly podstawowej i kurs tanca towarzyskiego",
                              (zlosliwi dodaja: "za margaryne"...!) ;-).
                              (pewien Kanadyjczyk mowi o takich: "olewam twoje wypowiedzi cieplym moczem"...!).


                              Gdzie tak mówią? W AA?
                              Prezentujesz poziom spod budki z piwem. Nie ma co obrażać się na pijanego.


                              • aaugustw Re: W ogole i w szczegole...! ;-) 29.04.11, 18:45
                                2-lena napisała:
                                > To język polski jest już dla Ciebie językiem obcym? Nie ojczystym?
                                - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                To jest bardzo skomplikowana sprawa w moim przypadku... -
                                Nie bede opisywal jej w szczegolach, bo zaraz wyjezdzam na Mityng AA...
                                Dla obawateli kraju w ktorym przebywam jestem Polakiem.... - Dla obywateli
                                Polski jestem tym, gdzie przebywam...
                                Politycznie jestem obywatelem kraju, w ktorym przebywam, a dla Polski dalej jestem Polakiem... - W Europie nie ma prawdziwego status quo granic...!
                                Po prawdzie nigdy nie mialem prawdziwej ojczyzny... - Ale dzisiaj mam je az dwie...! ;-)
                                ___________________.
                                2-lena napisała dalej:
                                > ... Bardzo proszę o przykłady moich błędów. Chętnie poprawię.
                                - - - - - - - - - - - - -
                                Od jutra, ok...? ;-)
                                __________________.
                                2-lena napisała dalej:
                                > Co dokładnie Cię dziwi i dlaczego?
                                > Odwaga jest cechą nie tylko prawdziwego mężczyzny, ale też człowieka trzeźwego.
                                - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                Twoja "obrazalskosc" i odpornosc na zmiany...!
                                (odwage jest cecha glupich... - Ja z kolei sie boje, ale nie tchorze...!).
                                ________________________________.
                                2-lena napisała dalej:
                                > Pytanie: Kto tu sie obraza...!? ;-)
                                ....
                                > Na razie nikt (przynajmniej jeszcze na razie nie ja), za to Ty próbujesz mnie o
                                > brazić pisząc na przykład:
                                - - - - - - - - - - - - - -
                                To byl tylko (nieudany dla ciebie) zart...!
                                Do jutra...!
                                PD: A... ;-)
                                • 2-lena Re: W ogole i w szczegole...! ;-) 29.04.11, 19:45


                                  2-lena napisała dalej:
                                  > Co dokładnie Cię dziwi i dlaczego?
                                  > Odwaga jest cechą nie tylko prawdziwego mężczyzny, ale też człowieka trzeźwego.
                                  - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                  Twoja "obrazalskosc" i odpornosc na zmiany...!


                                  Nie Auguście, nie odbiegaj od tematu. Pytałam co i dlaczego dziwi Cię w moich słowach, iż sprawia mi przyjemność czytanie postów Upsididit, bo są interesujące i wartościowe zarówno pod względem treści, jak i formy (języka).
                                  Obrażalskość, czy odporność na zmiany (trafione kulą w płot akurat w moim przypadku) to ewentualnie oddzielny temat. Nie wyjaśniłeś jeszcze tego jednego. Czekam więc na wyjaśnienie. Może być jutro.

                                  (odwage jest cecha glupich... - Ja z kolei sie boje, ale nie tchorze...!).

                                  Więcej sensu miałoby, gdybyś za Twainem napisał: „Odwaga to panowanie nad strachem, a nie brak strachu.”, bo „odwaga jest cechą głupich” to tak głupie stwierdzenie, że aż szkoda gadać.

                                  To byl tylko (nieudany dla ciebie) zart...!
                                  Bardzo nieudany, w stylu pijaka spod budki z piwem.

                                  A co z Twoim błędem w pisowni "w ogóle"? Zrobiłeś bład, czy nie?

                                  • 2-lena Re: W ogole i w szczegole...! ;-) PS. do Augusta 29.04.11, 20:53
                                    Raz jeszcze:
                                    A co z Twoim błędem w pisowni "w ogóle"? Zrobiłeś błąd, czy nie?
                                    Zwłaszcza, że w innym poście napisałeś:
                                    nieprawidlowego (waszego) pojecia gramatyki j. PL

                                    Nasze pojęcie jest nieprawidłowe w przypadku pisowni „w ogóle”? Czy to Ty popełniłeś błąd?

                                    Naucz się przyznawać do błędów (masz dobrą, bezbolesną wręcz okazję) to zaczniesz w końcu trzeźwieć.


                                    • 2-lena Re: W ogole i w szczegole...! ;-) 29.04.11, 22:55
                                      upsididit1 napisała:

                                      > Leno, szkoda i Twojego czasu. W końcu w AA uczą, aby godzić się z tym, czego zm
                                      > ienić się nie da. A z pustego i Salomon nie naleje ;)...

                                      Racja, powiadają też (nie wiem, czy w AA, ale ogólnie w Polsce), że koń jaki jest każdy widzi :-(
                                      Ale ... nadzieja umiera ostatnia, choć ona podobno matką głupich ;-)
                                      Jaki z tego wniosek? ;-)




                                        • 2-lena Re: W ogole i w szczegole...! ;-) 30.04.11, 11:09
                                          pierzchnia napisał:

                                          > > Jaki z tego wniosek? ;-)
                                          >
                                          > Taki, że August, jak magnes, przyciąga do siebie kobiety.
                                          > Jak Ty to robisz - Auguście ?

                                          Łazi za nimi jak natrętna mucha.
                                          Zawsze na imprezie typu wesele jest jakiś podpity, starszy gość, który zaczepia kobiety, koniecznie chce z nimi tańczyć, opowiada sprośne żarty itd., a jak nie chcą z nim gadać, albo proszą, żeby się odczepił, wykrzykuje, że są głupie.
                                          Zwróć uwagę, czy któraś pierwsza się do niego odezwała wchodząc po raz pierwszy na forum?
                                          Zawsze to on przykleja się pierwszy.

                                          W każdym razie nie polecam takie sposobu "na kobiety".

                                            • aaugustw Re: W ogole i w szczegole...! ;-) 30.04.11, 11:57
                                              upsididit1 napisała:
                                              > Ja również nie polecam a skojarzenie z namolnym dziadem weselnym też miałam :)))...
                                              ____________________________________.
                                              Jego zabawa sie konczy po wytrzezwieniu...! ;-)
                                              A...
                                              Ps. Przez szklo kieliszka kazda jest piekna...! :-o
                                              • 2-lena Re: W ogole i w szczegole...! ;-) 30.04.11, 13:01
                                                aaugustw napisał:

                                                > upsididit1 napisała:
                                                > > Ja również nie polecam a skojarzenie z namolnym dziadem weselnym też miał
                                                > am :)))...
                                                > ____________________________________.
                                                > Jego zabawa sie konczy po wytrzezwieniu...! ;-)
                                                > A...
                                                > Ps. Przez szklo kieliszka kazda jest piekna...! :-o

                                                To bardzo przykra dla nas szystkich na forum wiadomość, bowiem Tobie do trzeźwości jeszcze strasznie daleko. :-(
                                                Przede wszystkim lubisz być nietrzeźwy, sprośny, niemiły, mieć w pogadzie kobiety, to Cię kręci najwyraźniej, więc to będzie trudne.
                                                Strasznie zakompleksiony z Ciebie facecik musi być.
                                                  • 2-lena Re: W ogole i w szczegole...! ;-) 30.04.11, 13:26
                                                    upsididit1 napisała:

                                                    ano :), kolega jak większość spraw- opacznie zrozumiał: "ze słabości uczynić siłę"... i na siłę emanuje wszystkimi swoimi słabościami :))...
                                                    :-)) aż się dymi naokoło :-)

                                                    Ostatnio August usilnie próbuje nas przekonać, że jest inteligentny i tylko udaje głupiego:-)
                                                    Podejrzewam, że w takim razie po prostu ma problemy z erekcją ;-)
                                                    Tacy faceci boją się kobiet i wstydzą swojej „ułomności”, za wszelką cenę jednak będą to kamuflować. Na zewnątrz te uczucia strachu i wstydu manifestują się okazywaniem wyższości zwłaszcza nad kobietami. Nie wspominając już o wynajdywaniu u bliźnich najmniejszych wad, by nie zauważyć żadnej swojej i na niej się broń Boże nie skupiać.

                                                  • 2-lena Re: W ogole i w szczegole...! ;-) 30.04.11, 13:37
                                                    upsididit1 napisała:

                                                    > niestety to klasyczne dla problemów z erekcją, dzięki Lena że uwolniłaś mnie od
                                                    > konieczności tłamszenia w sobie tej refleksji :)))

                                                    Nie ma za co, drobiazg ;-) :-)
                                                    Fajnie, że to napisałaś, przynamniej nie zarzuci nam nasz bohater duchowego rozwoju, że któraś tkwi w głowie tej drugiej (typowy jego argument przy braku innych merytorycznych).


                                                  • aaugustw Re: W ogole i w szczegole...! ;-) 30.04.11, 13:43
                                                    upsididit1 napisała:
                                                    > niestety to klasyczne dla problemów z erekcją, dzięki Lena że uwolniłaś mnie od
                                                    > konieczności tłamszenia w sobie tej refleksji :)))
                                                    _______________________________________________________.
                                                    Czy ty chcesz sie ze mna umowic, zebys nie musiala sie "tlamszyc"?
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: W ogole i w szczegole...! ;-) 30.04.11, 13:36
                                                    2-lena napisała:
                                                    > Ostatnio August usilnie próbuje nas przekonać, że jest inteligentny i tylko uda
                                                    > je głupiego:-)
                                                    > Podejrzewam, że w takim razie po prostu ma problemy z erekcją ;-)
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Waww...! - Podziel sie z nami swoim doswiadczeniem...! ;-)
                                                    ________________________________.
                                                    2-lena napisała dalej:
                                                    > Tacy faceci boją się kobiet i wstydzą swojej „ułomności”, za wszelk
                                                    > ą cenę jednak będą to kamuflować. Na zewnątrz te uczucia strachu i wstydu manif
                                                    > estują się okazywaniem wyższości zwłaszcza nad kobietami. Nie wspominając już
                                                    > o wynajdywaniu u bliźnich najmniejszych wad, by nie zauważyć żadnej swojej i na
                                                    > niej się broń Boże nie skupiać.
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Naprawde tak jest...!? ;-)
                                                    A moze jest tak, czego ty wiedziec nie mozesz, ze oni staja sie impotentami,
                                                    w przypadku spotkania (yhm) nazwijmy to: "kobiety o amerykanskich wymiarach:
                                                    90-60-90" (w calach!).
                                                    A... :-(
                                                  • 2-lena Re: W ogole i w szczegole...! ;-) 30.04.11, 13:54
                                                    August napisał:
                                                    Naprawde tak jest...!? ;-)
                                                    A moze jest tak, czego ty wiedziec nie mozesz, ze oni staja sie impotentami,
                                                    w przypadku spotkania (yhm) nazwijmy to: "kobiety o amerykanskich wymiarach:
                                                    90-60-90" (w calach!).
                                                    A... :-(


                                                    No to wszystko jasne :-))))
                                                    Ale wielki plus za szczerość, Auguście. :-))
                                                    To może początek zmian w Twoim życiu. :-)) (ta szczerość o sobie)

                                                    Pozdrawiam, nie martw się, to można zmienić :-)

                                                  • upsididit1 Re: W ogole i w szczegole...! ;-) 30.04.11, 14:03
                                                    2-lena napisała:

                                                    > August napisał:
                                                    > Naprawde tak jest...!? ;-)
                                                    > A moze jest tak, czego ty wiedziec nie mozesz, ze oni staja sie impotentami,
                                                    > w przypadku spotkania (yhm) nazwijmy to: "kobiety o amerykanskich wymiarach:
                                                    > 90-60-90" (w calach!).
                                                    > A... :-(

                                                    >
                                                    > No to wszystko jasne :-))))
                                                    > Ale wielki plus za szczerość, Auguście. :-))
                                                    > To może początek zmian w Twoim życiu. :-)) (ta szczerość o sobie)
                                                    >
                                                    > Pozdrawiam, nie martw się, to można zmienić :-)
                                                    >

                                                    Obawiam się Leno, że on był w tym przypadku szczery niechcący, bo się rozpędził. Dlatego - nie chwalmy dnia ;).....
                                                  • aaugustw Re: W ogole i w szczegole...! ;-) 30.04.11, 14:05
                                                    2-lena napisała:
                                                    > No to wszystko jasne :-))))
                                                    > Ale wielki plus za szczerość, Auguście. :-))
                                                    > To może początek zmian w Twoim życiu. :-)) (ta szczerość o sobie)
                                                    > Pozdrawiam, nie martw się, to można zmienić :-)
                                                    _____________________________________________________.
                                                    Znowu wszystko przekrecilas, jak ta kobieta opowiadajaca kawal
                                                    o polowaniu na strusie...
                                                    Gdyby to mnie dotyczylo lub nas - mezczyzn, choroba ta nie nazywa
                                                    sie otylosc lecz "lustrzyca"...!
                                                    A...
                                                  • upsididit1 Re: W ogole i w szczegole...! ;-) 30.04.11, 14:12
                                                    aaugustw napisał:

                                                    > 2-lena napisała:
                                                    > > No to wszystko jasne :-))))
                                                    > > Ale wielki plus za szczerość, Auguście. :-))
                                                    > > To może początek zmian w Twoim życiu. :-)) (ta szczerość o sobie)
                                                    > > Pozdrawiam, nie martw się, to można zmienić :-)
                                                    > _____________________________________________________.
                                                    > Znowu wszystko przekrecilas, jak ta kobieta opowiadajaca kawal
                                                    > o polowaniu na strusie...
                                                    > Gdyby to mnie dotyczylo lub nas - mezczyzn, choroba ta nie nazywa
                                                    > sie otylosc lecz "lustrzyca"...!
                                                    > A...


                                                    :)))))) i jak tu odmówić sobie "a nie mówiłam?".... to było oczywiste że przyłapany na szczerości przez roztargnienie- natychmiast się jej wyprze.
                                                    Trzeba przyznać Augustowi że jest rozkosznie przewidywalny :)
                                                  • 2-lena Re: W ogole i w szczegole...! ;-) 30.04.11, 14:17
                                                    aaugustw napisał:

                                                    > 2-lena napisała:
                                                    > > No to wszystko jasne :-))))
                                                    > > Ale wielki plus za szczerość, Auguście. :-))
                                                    > > To może początek zmian w Twoim życiu. :-)) (ta szczerość o sobie)
                                                    > > Pozdrawiam, nie martw się, to można zmienić :-)
                                                    > _____________________________________________________.
                                                    > Znowu wszystko przekrecilas, jak ta kobieta opowiadajaca kawal
                                                    > o polowaniu na strusie...
                                                    > Gdyby to mnie dotyczylo lub nas - mezczyzn, choroba ta nie nazywa
                                                    > sie otylosc lecz "lustrzyca"...!
                                                    > A...

                                                    Ja Auguście nic nie pokręciłam, bowiem nie pisałam o otyłości męskiej czy damskiej, lecz Twoich problemach z erekcją :-)
                                                  • aaugustw Re: W ogole i w szczegole...! ;-) 30.04.11, 14:55
                                                    2-lena napisała:
                                                    > Ja Auguście nic nie pokręciłam, bowiem nie pisałam o otyłości męskiej czy damsk
                                                    > iej, lecz Twoich problemach z erekcją :-)
                                                    _____________________________________________.
                                                    Jezeli mi jeszcze wmowisz, ze sie dobieralem do ciebie
                                                    po pijaku i nic z tego nie wyszlo, to ja stad wychodze...!
                                                    A...
                                                  • upsididit1 Re: W ogole i w szczegole...! ;-) 30.04.11, 15:06
                                                    aaugustw napisał:

                                                    > 2-lena napisała:
                                                    > > Ja Auguście nic nie pokręciłam, bowiem nie pisałam o otyłości męskiej czy
                                                    > damsk
                                                    > > iej, lecz Twoich problemach z erekcją :-)
                                                    > _____________________________________________.
                                                    > Jezeli mi jeszcze wmowisz, ze sie dobieralem do ciebie
                                                    > po pijaku i nic z tego nie wyszlo, to ja stad wychodze...!
                                                    > A...

                                                    Lena, poświęć się dla ludzkości i wmów mu! :)
                                                  • aaugustw Re: W ogole i w szczegole...! ;-) 30.04.11, 13:27
                                                    upsididit1 napisała:
                                                    > ano :), kolega jak większość spraw- opacznie zrozumiał: "ze słabości uczynić si
                                                    > łę"... i na siłę emanuje wszystkimi swoimi słabościami :))...
                                                    _________________.
                                                    W ktorych tkwi sila...!
                                                    (kolezanko...!) ;-)
                                                    A...
                                                  • 2-lena Re: W ogole i w szczegole...! ;-) 30.04.11, 13:34
                                                    aaugustw napisał:

                                                    > upsididit1 napisała:
                                                    > > ano :), kolega jak większość spraw- opacznie zrozumiał: "ze słabości uczy
                                                    > nić si
                                                    > > łę"... i na siłę emanuje wszystkimi swoimi słabościami :))...
                                                    > _________________.
                                                    > W ktorych tkwi sila...!
                                                    > (kolezanko...!) ;-)
                                                    > A...

                                                    Oczywiście, przemoc, czy chamstwo też są siłą.
                                                  • upsididit1 Re: W ogole i w szczegole...! ;-) 30.04.11, 13:36
                                                    aaugustw napisał:

                                                    > upsididit1 napisała:
                                                    > > ano :), kolega jak większość spraw- opacznie zrozumiał: "ze słabości uczy
                                                    > nić si
                                                    > > łę"... i na siłę emanuje wszystkimi swoimi słabościami :))...
                                                    > _________________.
                                                    > W ktorych tkwi sila...!
                                                    > (kolezanko...!) ;-)
                                                    > A...

                                                    chyba wodospadu kolego :). jak tego leku co przeczyszcza z siłą wodospadu...
                                                  • upsididit1 Re: W ogole i w szczegole...! ;-) P.S. 30.04.11, 13:46
                                                    upsididit1 napisała:

                                                    > aaugustw napisał:
                                                    >
                                                    > > upsididit1 napisała:
                                                    > > > ano :), kolega jak większość spraw- opacznie zrozumiał: "ze słabośc
                                                    > i uczy
                                                    > > nić si
                                                    > > > łę"... i na siłę emanuje wszystkimi swoimi słabościami :))...
                                                    > > _________________.
                                                    > > W ktorych tkwi sila...!
                                                    > > (kolezanko...!) ;-)
                                                    > > A...
                                                    >
                                                    > chyba wodospadu kolego :). jak tego leku co przeczyszcza z siłą wodospadu...

                                                    Reasumując Leno, August chciał wywołać powszechne oczyszczenie a wywołał tylko niesmak i przeczyszczenie.... ale- jak to w jego przypadku- to "tylko literówka" ;)...
                                                  • aaugustw Re: W ogole i w szczegole...! ;-) P.S. 30.04.11, 13:54
                                                    upsididit1 napisała:
                                                    > Reasumując Leno, August chciał wywołać powszechne oczyszczenie a wywołał
                                                    > tylko niesmak i przeczyszczenie.... ale- jak to w jego przypadku- to "t
                                                    > ylko literówka" ;)...
                                                    __________________________________________________________.
                                                    Przepraszam upsididit, nie chcialem zeby dopadlo cie przeczyszczenie...
                                                    Zamkne szykbo monitor, zeby nie przedostalo sie to to do mnie na stol,
                                                    a dalej bede z wami pisal w ciemno, nawet tego nie zauwazycie...! :-\
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: W ogole i w szczegole...! ;-) P.S. 30.04.11, 14:22
                                                    upsididit1 napisała:
                                                    > monitor Ci przecieka? cichyj użas i żutkij kaszmar! ;)
                                                    _____________________________.
                                                    Tej gwary nie znam...!
                                                    Ale mam propozycje dla ciebie:
                                                    Zamiast uszczelniac moj monitor, postaraj sie moze przestac z tym wszystkim...
                                                    A...
                                                  • upsididit1 Re: W ogole i w szczegole...! ;-) P.S. 30.04.11, 15:16
                                                    aaugustw napisał:

                                                    > upsididit1 napisała:
                                                    > > Oto dramat "Powrót Dziada Weselnego" II....
                                                    > ______________________________________.
                                                    > Dla niego dramat... - Dla ciebie radosc...! ;-)
                                                    > A...

                                                    A z tym to masz rację. Bo jak DW (w skrócie dziad weselny:) zacznie trzeźwieć i uświadomi sobie jak się zachowywał, co wygadywał i ile pełnego politowania ubawu z niego mieli ludzie, to będzie dla niego dramat....
                                                  • aaugustw Re: W ogole i w szczegole...! ;-) P.S. 30.04.11, 15:21
                                                    upsididit1 napisała:
                                                    > A z tym to masz rację. Bo jak DW (w skrócie dziad weselny:) zacznie trzeźwieć i
                                                    > uświadomi sobie jak się zachowywał, co wygadywał i ile pełnego politowania uba
                                                    > wu z niego mieli ludzie, to będzie dla niego dramat....
                                                    _____________________________________________________.
                                                    To wszystko prawda... - Ale jak on se wypije to kobieta ta, ktora
                                                    pozwolila sie przez DW obrabiac znowu bedzie dla niego ladna...! ;-)
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Wielki Trzynasty 30.04.11, 15:15
                                                    pierzchnia napisał:
                                                    > Miej się na baczności bo jeszcze Ci co urwą !
                                                    ______________________________________.
                                                    Wtedy same sobie szkody narobia...!
                                                    Choc z takimi, ktore predysponuja bateryjki trzeba uwazac...
                                                    Ostatnio widzialem zdjecie kobiety siedzacej przed kafejka i
                                                    pijacej kawe, z ktorej torebki wystawal sztuczny penis...
                                                    Podpis pod zdjeciem; Na randce...
                                                    A...
                                                  • upsididit1 Re: Wielki Trzynasty (dla języka polskiego ;)!!! 30.04.11, 15:25
                                                    aaugustw napisał:

                                                    > pierzchnia napisał:
                                                    > > Miej się na baczności bo jeszcze Ci co urwą !
                                                    > ______________________________________.
                                                    > Wtedy same sobie szkody narobia...!
                                                    > Choc z takimi, ktore predysponuja bateryjki trzeba uwazac...
                                                    > Ostatnio widzialem zdjecie kobiety siedzacej przed kafejka i
                                                    > pijacej kawe, z ktorej torebki wystawal sztuczny penis...
                                                    > Podpis pod zdjeciem; Na randce...
                                                    > A...

                                                    :))))))))))))))))))))))))) August, skup się na używaniu wyrazów, które rozumiesz, chyba "preferują" a nie "predysponują" powinno być, ale co to Augustowi za różnica? Ważne że jest na "P" :)! No ale już kawa " z ktorej torebki wystawal sztuczny penis" to by swoją mocą nawet Miodka powaliła :)))).... August, jesteś Mocny! August I Strong :)!
                                                  • aaugustw Re: Wielki Trzynasty (dla języka polskiego ;)!!! 30.04.11, 15:41
                                                    upsididit1 napisała:
                                                    > :))))))))))))))))))))))))) August, skup się na używaniu wyrazów, które rozumies
                                                    > z, chyba "preferują" a nie "predysponują" powinno być, ale co to Augustowi za r
                                                    > óżnica? Ważne że jest na "P" :)! No ale już kawa " z ktorej torebki wystawal sz
                                                    > tuczny penis" to by swoją mocą nawet Miodka powaliła :)))).... August, jesteś M
                                                    > ocny! August I Strong :)!
                                                    ____________________________________________.
                                                    Ja juz nic nie rozumiem... - A zwlaszcza was, kobiet...!
                                                    A...
                                                  • 2-lena Re: Wielki Trzynasty (dla języka polskiego ;)!!! 30.04.11, 16:13
                                                    aaugustw napisał:

                                                    > upsididit1 napisała:
                                                    > > :))))))))))))))))))))))))) August, skup się na używaniu wyrazów, które ro
                                                    > zumies
                                                    > > z, chyba "preferują" a nie "predysponują" powinno być, ale co to Augustow
                                                    > i za r
                                                    > > óżnica? Ważne że jest na "P" :)! No ale już kawa " z ktorej torebki wysta
                                                    > wal sz
                                                    > > tuczny penis" to by swoją mocą nawet Miodka powaliła :)))).... August, je
                                                    > steś M
                                                    > > ocny! August I Strong :)!
                                                    > ____________________________________________.
                                                    > Ja juz nic nie rozumiem... - A zwlaszcza was, kobiet...! > A...

                                                    To widać, że nic nie rozumiesz, to dlatego, że za mało przebywasz wśród normalnych, trzeźwych ludzi, a za dużo wśród „trzeźwiejących” alkoholików.


                                                  • aaugustw Re: Wielki Trzynasty (dla języka polskiego ;)!!! 30.04.11, 17:15
                                                    2-lena napisała:
                                                    > To widać, że nic nie rozumiesz, to dlatego, że za mało przebywasz wśród normaln
                                                    > ych, trzeźwych ludzi, a za dużo wśród „trzeźwiejących” alkoholików.
                                                    ___________________________________________.
                                                    O przepraszam, ja duzo przebywam wsrod normalnych,
                                                    tzn. nie pijacych, trzezwych alkoholikow...
                                                    A ten maly spadek formy, to nic innego jak dzentelmenskie
                                                    dopasowanie sie do oponenta, plci odmiennej...
                                                    Z jakim przystajesz, takim sie stajesz...!
                                                    A...
                                                  • 2-lena Re: Wielki Trzynasty (dla języka polskiego ;)!!! 30.04.11, 18:00
                                                    August napisał:
                                                    2-lena napisała:
                                                    > To widać, że nic nie rozumiesz, to dlatego, że za mało przebywasz wśród normaln
                                                    > ych, trzeźwych ludzi, a za dużo wśród „trzeźwiejących” alkoholików.
                                                    ___________________________________________.
                                                    O przepraszam, ja duzo przebywam wsrod normalnych,
                                                    tzn. nie pijacych, trzezwych alkoholikow...
                                                    A ten maly spadek formy, to nic innego jak dzentelmenskie
                                                    dopasowanie sie do oponenta, plci odmiennej...
                                                    Z jakim przystajesz, takim sie stajesz...!
                                                    A...


                                                    Upsididit? Wdziałaś? :-)

                                                    August napisał:
                                                    „O przepraszam” :-)
                                                    Dla tego jednego słowa warto było dziś pisać do Ciebie, Auguście, nawet aż tyle postów.
                                                    Oby tak było, że z kim przestajesz takim się stajesz, bo wyraźny postęp zrobiłeś używszy słowa „przepraszam”, które rzeczywiście jest dżentelmenskim dopasowaniem się do oponenta płci odmiennej (w mojej i Upsididit osobach :-), w wyniku przebywania dziś z nami na forum.

                                                    Oznaką trzeźwości byłoby, żebyś nie nazywał tego spadkiem formy, lecz na odwrót :-(

                                                    Pozdrawiam. Cieszą mnie Twoje postępy. :-)
                                                    Czytaj nas dalej :-) ;-)

                                                  • upsididit1 Re: Wielki Trzynasty (dla języka polskiego ;)!!! 30.04.11, 19:25
                                                    > Upsididit? Wdziałaś? :-)
                                                    > August napisał:
                                                    > „O przepraszam” :-)
                                                    > Dla tego jednego słowa warto było dziś pisać do Ciebie, Auguście, nawet aż tyle
                                                    > postów.
                                                    > Oby tak było, że z kim przestajesz takim się stajesz, bo wyraźny postęp zrobiłe
                                                    > ś używszy słowa „przepraszam”, które rzeczywiście jest dżentelmensk
                                                    > im dopasowaniem się do oponenta płci odmiennej (w mojej i Upsididit osobach :-)
                                                    > , w wyniku przebywania dziś z nami na forum.
                                                    >
                                                    > Oznaką trzeźwości byłoby, żebyś nie nazywał tego spadkiem formy, lecz na odwrót
                                                    > :-(
                                                    >
                                                    > Pozdrawiam. Cieszą mnie Twoje postępy. :-)
                                                    > Czytaj nas dalej :-) ;-)

                                                    No właśnie wróciłam od doktora (uwielbiam zapalenia oskrzeli ;), zwłaszcza kiedy jest ładna pogoda) i................oczom nie wierzę, chyba wszystko mi przejdzie bez antybiotyków!
                                                    Bo już nie wiem co mnie bardziej dusiło- oskrzela czy wyczyny pisarskie Augusta. No a tu taka niespodzianka!!!! No, no :)!
                                                    Wprawdzie- jak trafnie zaznaczyłaś- dobrze by było aby August nie mylił progresu z regresem- ale nie czepiajmy się- on robi takie "duże czeskie błędy"- przestawia słowa a nie litery ;)... Potraktujmy więc to - na zachętę- jako kolejną jego zwykłą literówkę :).
                                                    Mnie też cieszą postępy i serdecznie podpisuję się pod pozdrowieniami :)!
                                                  • 2-lena Re: Wielki Trzynasty (dla języka polskiego ;)!!! 30.04.11, 20:04
                                                    upsididit1 napisała:

                                                    No właśnie wróciłam od doktora (uwielbiam zapalenia oskrzeli ;), zwłaszcza kiedy jest ładna pogoda) i................oczom nie wierzę, chyba wszystko mi przejdzie bez antybiotyków!
                                                    Bo już nie wiem co mnie bardziej dusiło- oskrzela czy wyczyny pisarskie Augusta. No a tu taka niespodzianka!!!! No, no :)!
                                                    Wprawdzie- jak trafnie zaznaczyłaś- dobrze by było aby August nie mylił progresu z regresem- ale nie czepiajmy się- on robi takie "duże czeskie błędy"- przestawia słowa a nie litery ;)... Potraktujmy więc to - na zachętę- jako kolejną jego zwykłą literówkę :).
                                                    Mnie też cieszą postępy i serdecznie podpisuję się pod pozdrowieniami :)!

                                                    ----------------

                                                    Otóż to, otóż to! Nie wymagajmy zbyt wiele od razu.
                                                    Był na innym forum podobny delikwent, Eska jak tu wpadnie, pewnie będzie wiedziała o kim piszę:-), ten, któremu Leszka Millera trzeba było cytować ;-), też mu się w głowie bardzo mieszało na początku od myślenia. :-)
                                                    Ale im dalej, tym lepiej powinno być, wszak to pierwszy maleńki kroczek. ;-)
                                                    Cóż, organ długo nieużywany musi się przyzwyczaić na powrót do pracy. A że nieużywany od co najmniej 3 lat (bo pod tym archiwalnym linkiem przeczytałam, że już w 2008 Wolfowi August wykładał to co mnie niedawno, o braku konieczności używania rozumu), to trochę musi potrwać.
                                                    Bądźmy cierpliwe ;-)

                                                    Uspididit,
                                                    nie wygłupiaj się, że będziesz chorować w tak pięknych okolicznościach przyrody i pogody akurat w długi majowy weekend! :-(
                                                    Zdrowia życzę!! Trzymaj się!

                                                    i pozdrawiam
                                                    :-)
                                                  • upsididit1 Re: Wielki Trzynasty (dla języka polskiego ;)!!! 30.04.11, 20:45
                                                    2-lena napisała:
                                                    A że nieu
                                                    > żywany od co najmniej 3 lat (bo pod tym archiwalnym linkiem przeczytałam, że ju
                                                    > ż w 2008 Wolfowi August wykładał to co mnie niedawno, o braku konieczności używ
                                                    > ania rozumu), to trochę musi potrwać.
                                                    > Bądźmy cierpliwe ;-)
                                                    >
                                                    > Uspididit,
                                                    > nie wygłupiaj się, że będziesz chorować w tak pięknych okolicznościach przyrody
                                                    > i pogody akurat w długi majowy weekend! :-(
                                                    > Zdrowia życzę!! Trzymaj się!
                                                    >
                                                    > i pozdrawiam
                                                    > :-)

                                                    No mi też wykładał podobnie jak innym wtedy, dlatego uśmiałam się jak trafiłam na to archiwum. Miałam od początku pobytu na tym forum wrażenie mgliste, że nie jestem "narodem wybranym";) i że on tak musi mieć i w stosunku do innych pań (no bo skąd nagle tyle bezinteresownej żółci wylanej na obcą osobę) ale ucieszyłam się, że nie tylko kobiety bywały obiektem jego "literackich uniesień" /pozycja cudzysłowu nieprzypadkowa ;)/. Za to kolega August wyraźnie się wzburzył, że do tego archiwum niechcący wlazłam, ciekawe czemu ;)?
                                                    A co do chorowania- terminu się nie wybiera :))) i tak się cieszę, że nie na przeprowadzkę i Święta padło- no i że mam z kim sobie popisać kwitnąc w domu zamiast majówkować.
                                                    Dzięki za życzenia, również pozdrawiam :)!
                                                  • aaugustw Re: Wielki Trzynasty (dla języka polskiego ;)!!! 30.04.11, 20:55
                                                    upsididit1 napisała:
                                                    > ... Za to kolega August wyraźnie się wzburzył, że
                                                    > do tego archiwum niechcący wlazłam, ciekawe czemu ;)?
                                                    _________________________________________________.
                                                    Pytasz, wiec odpowiadam... ;-)
                                                    Jam sie nie wzburzyl szanowna kolezanko... - Jam jest leniwy
                                                    do czytania, a tam bylo tego zbyt duzo...!
                                                    Ty, z kolei widze lubisz patrzec do zasmarkanej juz chusteczki...!?
                                                    A...
                                                  • upsididit1 Re: Wielki Trzynasty (dla języka polskiego ;)!!! 30.04.11, 21:09
                                                    aaugustw napisał:

                                                    > upsididit1 napisała:
                                                    > > ... Za to kolega August wyraźnie się wzburzył, że
                                                    > > do tego archiwum niechcący wlazłam, ciekawe czemu ;)?
                                                    > _________________________________________________.
                                                    > Pytasz, wiec odpowiadam... ;-)
                                                    > Jam sie nie wzburzyl szanowna kolezanko... - Jam jest leniwy
                                                    > do czytania, a tam bylo tego zbyt duzo...!
                                                    > Ty, z kolei widze lubisz patrzec do zasmarkanej juz chusteczki...!?
                                                    > A...
                                                    To że jesteś leniwy do czytania zanim odpiszesz- już dawno zauważyłam. Cieszę się więc, że wreszcie sam to dostrzegasz, znowu postęp :)!
                                                  • aaugustw Re: Wielki Trzynasty (dla języka polskiego ;)!!! 30.04.11, 20:49
                                                    2-lena napisała:
                                                    > ... już w 2008 Wolfowi August wykładał to co mnie niedawno, o braku konieczności używ
                                                    > ania rozumu), to trochę musi potrwać.
                                                    > Bądźmy cierpliwe ;-)
                                                    ___________________________________.
                                                    To zdaje sie ty, lena pisalas tu o tym koniu,
                                                    ze kazdy widzi jaki on jest, czy cos takiego, szkapowatego...(!?).
                                                    Zaloze sie z toba natomiast, ze nigdy nie zastanawialas sie nad
                                                    wnetrzem konia i jego mozgiem...!
                                                    Kobiety, np. maja tylko jedna komorke wiecej, a to tylko dlatego tak
                                                    ich Bog stworzyl, zeby nie wypily wody z wiadra podczas mycia schodow...
                                                    A...
                                                  • upsididit1 Re: Wielki Trzynasty (dla języka polskiego ;)!!! 30.04.11, 21:04
                                                    aaugustw napisał:

                                                    na temat 2-leny
                                                    > Zaloze sie z toba natomiast, ze nigdy nie zastanawialas sie nad
                                                    > wnetrzem konia

                                                    August, to nie fair taki zakład :))). Z góry wiesz, że Lena medytuje o innych sprawach niż wnętrze konia (chyba że przypadkiem jest po weterynarii:) a ja, nowa- mogłam się dać podpuścić. Chciałeś wygrać zakład podstępem, nieładnie oj nieładnie ;)))....
                                                  • aaugustw Re: Wielki Trzynasty (dla języka polskiego ;)!!! 30.04.11, 21:14
                                                    upsididit1 napisała:
                                                    > August, to nie fair taki zakład :))). Z góry wiesz, że Lena medytuje o innych s
                                                    > prawach niż wnętrze konia (chyba że przypadkiem jest po weterynarii:) a ja, now
                                                    > a- mogłam się dać podpuścić. Chciałeś wygrać zakład podstępem, nieładnie oj nie
                                                    > ładnie ;)))....
                                                    ______________.
                                                    Skad to wiesz...!?
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Wielki Trzynasty (dla języka polskiego ;)!!! 30.04.11, 20:43
                                                    upsididit1 napisała:
                                                    > No właśnie wróciłam od doktora (uwielbiam zapalenia oskrzeli ;), zwłaszcza kied
                                                    > y jest ładna pogoda) i................oczom nie wierzę, chyba wszystko mi przej
                                                    > dzie bez antybiotyków!
                                                    > Bo już nie wiem co mnie bardziej dusiło- oskrzela czy wyczyny pisarskie Augusta
                                                    > . No a tu taka niespodzianka!!!! No, no :)!
                                                    > Wprawdzie- jak trafnie zaznaczyłaś- dobrze by było aby August nie mylił progres
                                                    > u z regresem- ale nie czepiajmy się- on robi takie "duże czeskie błędy"- przest
                                                    > awia słowa a nie litery ;)... Potraktujmy więc to - na zachętę- jako kolejną je
                                                    > go zwykłą literówkę :).
                                                    > Mnie też cieszą postępy i serdecznie podpisuję się pod pozdrowieniami :)!
                                                    ______________________________________________.
                                                    Po tym, co tu napisalas mam wrazenie, ze ty pomylilas
                                                    zapalenie oskrzeli z zapaleniem opon mozgowych...(!?).
                                                    Ale moge sie mylic, w koncu p. doktorem nie jestem, choc
                                                    oni nb. guzik sie znaja na alkoholizmie i lecza tylko juz jego skutki...! :-(
                                                    A...
                                                  • upsididit1 Re: Wielki Trzynasty (dla języka polskiego ;)!!! 30.04.11, 20:57
                                                    aaugustw napisał:

                                                    > Po tym, co tu napisalas mam wrazenie, ze ty pomylilas
                                                    > zapalenie oskrzeli z zapaleniem opon mozgowych...(!?).
                                                    > Ale moge sie mylic, w koncu p. doktorem nie jestem, choc
                                                    > oni nb. guzik sie znaja na alkoholizmie i lecza tylko juz jego skutki...! :-(
                                                    > A...
                                                    Jak sam trafnie zauważyłeś- nie jesteś doktorem. W każdym poście jakiś postęp, brawo:)! Tylko nie ulegaj pisemnie swoim wrażeniom, gdyż wiodą Cię na manowce ;))), co już wielokrotnie zostało Ci udowodnione.
                                                  • upsididit1 Re: Wielki Trzynasty (dla języka polskiego ;)!!! 30.04.11, 21:28
                                                    esaaugustw napisał:

                                                    > upsididit1 napisała:
                                                    > > Jak sam trafnie zauważyłeś- nie jesteś doktorem...
                                                    > ____________________________________________.
                                                    > Ale dr. Bob nim byl, a ja od niego duzo sie nauczylem!
                                                    > A...
                                                    1. co było a nie jest nie pisze się w rejestr ;))
                                                    2. żałosne jest używanie cudzego autorytetu (w dodatku nieżyjący nie może się bronić:)
                                                    do obrony impertynencji tak towarzyskich jak i logicznych
                                                    3. dużo- to jeszcze nauki przed Tobą- ale powodzenia (tylko nie licz, iż "nie matura a chęć szczera" ;)))
                                                  • aaugustw Re: Wielki Trzynasty (dla języka polskiego ;)!!! 30.04.11, 21:38
                                                    upsididit1 napisała:
                                                    Bla, bla...
                                                    _____________________________________________________________.
                                                    Ok, pomalu musze juz zapowiedziec zakonczenie tej dzisiejszej pisaniny... -
                                                    Jutro wczesnie wyjezdzam...
                                                    Chyba, ze ktos z forumowiczow spotkal sie juz z takim fenomenem, ze
                                                    kobiety przestaly pierwsze pisac, czy "gadac", wtedy popisze sobie jeszcze troche...!
                                                    A...
                                                  • 2-lena Re: Wielki Trzynasty (dla języka polskiego ;)!!! 30.04.11, 21:48
                                                    aaugustw napisał:

                                                    > upsididit1 napisała:
                                                    > Bla, bla...
                                                    > _____________________________________________________________.
                                                    > Ok, pomalu musze juz zapowiedziec zakonczenie tej dzisiejszej pisaniny... -
                                                    > Jutro wczesnie wyjezdzam...
                                                    > Chyba, ze ktos z forumowiczow spotkal sie juz z takim fenomenem, ze
                                                    > kobiety przestaly pierwsze pisac, czy "gadac", wtedy popisze sobie jeszcze troc
                                                    > he...!
                                                    > A...

                                                    I tak nikt Cię, Auguście, nie przebije w ilości postów na tym forum. Produkujesz je codzinnie niemalże w ilościach hurtowych.
                                                    Ale skoro masz ochotę "popisać", to bardzo proszę o odpowiedź na to:


                                                    Auguście, napiszę bez droczenia się, bo Ty znów boisz się napisać pierwszy:)

                                                    Ty zapewne uważasz, że jesteś bardziej normalny ode mnie (bo chyba nie uważasz mnie za bardziej normalną od Ciebie, prawda? dałeś temu wyraz w swoich postach).
                                                    Ja zaś uważam, że jestem bardziej normalna od Ciebie.
                                                    Twoje ego i moje ego wskazały na nas samych.
                                                    Czyje więc ego jest bardziej nadęte? A czyje jest bardziej pokorne?
                                                    Zagadka Sfinksa co? ;-)

                                                    Zamiast "wśród normalnych, trzeźwych ludzi”, mogłam tam napisać, "wśród zwykłych, trzeźwych ludzi" (takich, co to nie chodzą na AA, bo nie byli nigdy uzależnieni).
                                                    Normalny = zwykły.


                                                  • upsididit1 Re: Wielki Trzynasty (dla języka polskiego ;)!!! 30.04.11, 22:14
                                                    2-lena napisała:

                                                    > Zamiast "wśród normalnych, trzeźwych ludzi”, mogłam tam napisać, "wśród z
                                                    > wykłych, trzeźwych ludzi" (takich, co to nie chodzą na AA, bo nie byli nigdy uz
                                                    > ależnieni).
                                                    > Normalny = zwykły.

                                                    Uważaj, Leno, bo jak napisałam że jestem zwykła, to August mnie pouczył iż jestem jedynie "zwykłą alkoholiczką". Chociaż- na potrzebę innej chwili, gdy brakowało mu argumentów, nie zasługiwałam na czcigodne miano alkoholiczki i byłam dla Augusta tylko zwykłą pijaczką.
                                                    Zabolało mnie to, oj zabolało ;))) ale- do rzeczy. Jeśli August podąży SWOIM torem myślenia- to dowiesz się się, że wszyscy, których do tej pory miałaś za normalnych, to normalni alkoholicy ;)
                                                  • 2-lena Re: Wielki Trzynasty (dla języka polskiego ;)!!! 30.04.11, 22:34
                                                    Upsididit1 napisała:
                                                    Jeśli August podąży SWOIM torem myślenia- to dowiesz się się, że wszyscy, których do tej pory miałaś za normalnych, to normalni alkoholicy ;)

                                                    Poniekąd Twoje przypuszczenie zawiera się w tym zdaniu Augusta:
                                                    „Winni sa tylko ci, ktorzy pija, choc nie musza...!”
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,176,123583386,124771962,Re_W_ogole_i_w_szczegole_.html
                                                    ;-))

                                                    Wszystko na odwrót (to z pokorą i nadętym ego jest niezłe, nie sądzisz?, ciekawe, czy doczekam się odpowiedzi?) i tak zakręcone, żeby stworzyć pozór filozoficznej głębi, którą zrozumieć moją tylko wtajemniczeni w AA ;-)
                                                    Pisałam już to Augustowi wcześniej:
                                                    A król jest nagi, każde dziecko to widzi :-)

                                                  • upsididit1 Re: Wielki Trzynasty (dla języka polskiego ;)!!! 30.04.11, 23:05
                                                    2-lena napisała:
                                                    > Wszystko na odwrót (to z pokorą i nadętym ego jest niezłe, nie sądzisz?, ciekaw
                                                    > e, czy doczekam się odpowiedzi?) i tak zakręcone, żeby stworzyć pozór filozofic
                                                    > znej głębi, którą zrozumieć moją tylko wtajemniczeni w AA ;-)

                                                    Nie liczyłabym na konkretną odpowiedź- ma świetną wymówkę w postaci wyjazdu, aby "zapomnieć" jakie baty tu dziś dostał :))))....
                                                  • aaugustw Re: Wielki Trzynasty (dla języka polskiego ;)!!! 30.04.11, 22:28
                                                    2-lena napisała:
                                                    > Auguście, napiszę bez droczenia się, bo Ty znów boisz się napisać pierwszy:)
                                                    > Ty zapewne uważasz, że jesteś bardziej normalny ode mnie (bo chyba nie uważasz
                                                    > mnie za bardziej normalną od Ciebie, prawda? dałeś temu wyraz w swoich postach).
                                                    > Ja zaś uważam, że jestem bardziej normalna od Ciebie.
                                                    > Twoje ego i moje ego wskazały na nas samych.
                                                    > Czyje więc ego jest bardziej nadęte? A czyje jest bardziej pokorne?
                                                    > Zagadka Sfinksa co? ;-)
                                                    >
                                                    > Zamiast "wśród normalnych, trzeźwych ludzi”, mogłam tam napisać, "wśród z
                                                    > wykłych, trzeźwych ludzi" (takich, co to nie chodzą na AA, bo nie byli nigdy uz
                                                    > ależnieni).
                                                    > Normalny = zwykły.
                                                    ___________________________________________.
                                                    Rozstrzygniemy to po moim powrocie - zwykla...! ;-)
                                                    A jednak sie roznimy, bo ja jestem tez zwykly, ale alkoholik,
                                                    z ktorym TY sie ciagle mierzysz... ;-)
                                                    A...
                                                    Ps. Rozmawialem telefonicznie... - Musialem pomoc pewnej dziewczynie.
                                                  • 2-lena Re: Wielki Trzynasty (dla języka polskiego ;)!!! 30.04.11, 22:39
                                                    aaugustw napisał:

                                                    > ___________________________________________.
                                                    > Rozstrzygniemy to po moim powrocie - zwykla...! ;-)
                                                    > A jednak sie roznimy, bo ja jestem tez zwykly, ale alkoholik,
                                                    > z ktorym TY sie ciagle mierzysz... ;-)
                                                    > A...
                                                    > Ps. Rozmawialem telefonicznie... - Musialem pomoc pewnej dziewczynie.

                                                    -------------------------------------

                                                    Przyznam, że bardziej zależy mi na odpowiedzi w sprawie ego :-)
                                                    To chyba możesz załatwić od ręki?
                                                  • upsididit1 Re: 13-ty (dla języka polskiego ;)!;)- efekciarz;) 30.04.11, 22:49
                                                    aaugustw napisał:

                                                    > 2-lena napisała:
                                                    > > Zamiast "wśród normalnych, trzeźwych ludzi”, mogłam tam napisać, "w
                                                    > śród z
                                                    > > wykłych, trzeźwych ludzi" (takich, co to nie chodzą na AA, bo nie byli ni
                                                    > gdy uz
                                                    > > ależnieni).
                                                    > > Normalny = zwykły.
                                                    > ___________________________________________.
                                                    > Rozstrzygniemy to po moim powrocie - zwykla...! ;-)
                                                    > A jednak sie roznimy, bo ja jestem tez zwykly, ale alkoholik,
                                                    > z ktorym TY sie ciagle mierzysz... ;-)
                                                    > A...
                                                    > Ps. Rozmawialem telefonicznie... - Musialem pomoc pewnej dziewczynie.

                                                    Leno, nie godzi się! ty chcesz się z NIM mierzyć? Z taką motyczką na Słońce się porywasz ;))?
                                                    Przecież w p.s. August wyraźnie Cię informuje (tak niby mimochodem, na marginesie :))), iż jest (oprócz tego co już wiemy: czyli wszechwiedzącym, wybitynym i obdarzonym telepatycznym i demonicznym talentem diagnostą i ordynatorem internetowego oddziału terapii uzależnień) o paru istotnych sprawach. A mianowicie- iż w realu jest autorytetem- ludzie do niego wydzwaniają po nocy z prośbą o pomoc, jest skromny-nie afiszuje się z tym, jest także pełen serca, dobroci dla ludzi, delikatności i taktu (z czym już najmniej się afiszuje ;))). Nie znam się na tym, ale wygląda mi to na efekt Krugera-Dunninga. Mam nadzieję, że August, który dziś udowodnił iż już umie z googli korzystać sprawdzi sobie po powrocie, co to takiego, zanim napisze, że taki efekt nie istnieje :)))...

                                                  • 2-lena Re: 13-ty (dla języka polskiego ;)!;)- efekciarz; 30.04.11, 23:53
                                                    Upsididit napisała:
                                                    Leno, nie godzi się! ty chcesz się z NIM mierzyć? Z taką motyczką na Słońce się porywasz ;))?
                                                    Przecież w p.s. August wyraźnie Cię informuje (tak niby mimochodem, na marginesie :))), iż jest (oprócz tego co już wiemy: czyli wszechwiedzącym, wybitynym i obdarzonym telepatycznym i demonicznym talentem diagnostą i ordynatorem internetowego oddziału terapii uzależnień) o paru istotnych sprawach. A mianowicie- iż w realu jest autorytetem- ludzie do niego wydzwaniają po nocy z prośbą o pomoc, jest skromny-nie afiszuje się z tym, jest także pełen serca, dobroci dla ludzi, delikatności i taktu (z czym już najmniej się afiszuje ;))).

                                                    ---------------------------
                                                    :-)
                                                    Tak, manipuluje klasycznie i to w kilku miejscach. Nie chciałam robić zamieszania, bo znów odbieglibyśmy od interesującego mnie sedna sprawy. To Augusta metoda, jak nie wie, co napisać, to chociaż tak odwróci uwagę na jakiś czas, a nuż zapomni rozmówca, wpędzony w poczucie winy, że zabiera cenny czas :-(

                                                    Nie znam się na tym, ale wygląda mi to na efekt Krugera-Dunninga. Mam nadzieję, że August, który dziś udowodnił iż już umie z googli korzystać sprawdzi sobie po powrocie, co to takiego, zanim napisze, że taki efekt nie istnieje :)))...

                                                    :-)
                                                    Trafnie:-)
                                                    Jeszcze należałoby dodać punkt, że osoby te mają potrzebę negowania, zaniżania, kwestionowania, ośmieszania poziomu osób bardziej od nich kompetentnych, albo mających jakieś realne osiągnięcia w jakichkolwiek innych dziedzinach życia ;-).
                                                    Bo tylko wtedy taki np. August będzie czuł się dobrze, jak ja czy Ty będziemy gorsze ;-) Ot taka filozofia.
                                                    Innej drogi nie potrafi znaleźć na wyleczenie się z kompleksów rozmaitych, a na pewno nie zamierza jej szukać pracując nad sobą, czy swoim realnym życiem, woli „pracować” nad innymi ;-)

                                                    Eska to zjawisko, o którym napisałaś, nazwała w odniesieniu do „trzeźwiejących” alkoholików „doskonalczość”, a ich „doskonalcami” („trzeźwienie” i „rozwój duchowy” stanowi sens ich życia, jest wręcz jego synonimem, niektórzy nawet nie mówią,: odkąd żyję, nie widziałam…”, ale „odkąd trzeźwieję, nie widziałam…” ;-))
                                                    Zresztą dużo ciekawych socjologicznie spostrzeżeń z tym związanych zamieściła Eska na forach, przez co zresztą naraziła się tym najbardziej gorliwym w doskonalczości ;-)
                                                    W archiwach można poszukać, na pewno jest.


                                                  • upsididit1 Re: 13-ty (dla języka polskiego ;)!;)- efekciarz; 01.05.11, 11:13
                                                    upsididit1 napisała:
                                                    > Nie znam się na tym, ale wygląda mi to na efekt Krugera-Dunninga. Mam nadzi
                                                    > eję, że August, który dziś udowodnił iż już umie z googli korzystać sprawdzi so
                                                    > bie po powrocie, co to takiego, zanim napisze, że taki efekt nie istnieje :))).
                                                    > ..

                                                    lena napisała:
                                                    > :-)
                                                    > Trafnie:-)
                                                    > Jeszcze należałoby dodać punkt, że osoby te mają potrzebę negowania, zaniżania,
                                                    > kwestionowania, ośmieszania poziomu osób bardziej od nich kompetentnych, albo
                                                    > mających jakieś realne osiągnięcia w jakichkolwiek innych dziedzinach życia ;-)
                                                    > .
                                                    > Bo tylko wtedy taki np. August będzie czuł się dobrze, jak ja czy Ty będziemy g
                                                    > orsze ;-) Ot taka filozofia.
                                                    > Innej drogi nie potrafi znaleźć na wyleczenie się z kompleksów rozmaitych, a na
                                                    > pewno nie zamierza jej szukać pracując nad sobą, czy swoim realnym życiem, wol
                                                    > i „pracować” nad innymi ;-)
                                                    Rozczarowałam się Leno "nasz" August wstał, w google wlazł, ale tego co potrzeba nie sprawdził. Myśli, że mu się upieką konkretne odpowiedzi na wszystko co padło wczoraj.
                                                    proponuję więc wszystkim, którzy brali w tej pisaninie udział, zawiesić ten wątek do czasu powrotu Augusta. De mortuis /;))/ nil, nisi bene...
                                                    p.s. w wolnej chwili podrzuć mi proszę linki do archiwów w których jak piszesz Eska poruszała ciekawe tematy
                                                  • e4ska Re: 13-ty (dla języka polskiego ;)!;)- efekciarz; 01.05.11, 15:52
                                                    Nie sądzę, żebym gdzieś "poruszała ciekawe tematy" - raczej brałam udział w rożnych ciekawych dyskusjach, mniej lub bardziej burzliwych.

                                                    W ogóle to niewiele piszę... czy tu, czy gdzieś indziej (na jeszcze dwóch forach swego czasu) można jednak powiedzieć, że dzisiaj osoba, która sama z siebie, swoim aktem woli, co tam, prawdę mówiąc - bez nijakiego wysilania się, refleksji sterowanych przez "fachowców" albo rodzinę, bez zamiany alkoholizmu na inne uzależnienia, w tym np. uzależnienie od Internetu, bez zapaści rodzinnych czy w kręgu znajomych - nie jest już tak bezczelnie atakowana jak jeszcze parę lat temu.

                                                    Otóż w tej chwili coraz więcej osób stwierdza, że do porzucenia nałogu alkoholowego można podejść indywidualnie, a pomoc terapeutyczna, aowska czy jakakolwiek inna nie jest konieczna. Co więcej, czasem zwyczajnie szkodzi.

                                                    Pozostawanie w kręgach grup pomocno-mistycznych spełnia inne potrzeby, które niewiele mają wspólnego z zaprzestaniem picia.

                                                    Jeśli bierzemy pod uwagę opcję następującą: skoro picie przynosi nadmierne kłopoty, grozi utratą zdrowia, a nawet życia - to próbujemy przerwać ciągi, aby za którymś razem udało się nam wrócić do normalności. I nie ma to nic wspólnego z cudem takim, jak ocalenie po skoku z 10 piętra. Nie potrzeba też żadnych przełomów duchowych, ucieczki w dewocję czy inne kruchty - to są bzdury. Kto chce, niech na to idzie, a kto nie chce, ten nawet starać się nie musi, aby zachować trzeźwość.

                                                    Ja tam się nie wysilam na trzeźwienie, nawet nie pamiętam, ile się już latek uzbierało. Wolę inne rocznice :-)

                                                    Zwisa mi mój alkoholizm i powiewa, jak sztandar czerwony na majowym wietrze. Kiedyś bardziej mnie interesowały teoretyczne czy socjologiczne ceregiele i celebry, a teraz mi przeszło.

                                                    Normalna kolej rzeczy.
                                                    zdrufka :-)