Umysł uzależniony

28.04.12, 12:19
Trafiając na ten artykuł przypomniałem sobie moje stwierdzenie, sprzed dwóch lat, że nikogo nie będę nazywał alkoholikiem.
Nie mając jakiegokolwiek przygotowania fachowego, a kierując się wyłącznie wewnętrznym przeświadczeniem, ujrzałem problem uzależnienia pod innym kątem.
PS
Nie będziesz chyba zadowolony - Auguście.
www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,102601,1673744.html
    • aaugustw Re: Umysł uzależniony 28.04.12, 18:06
      pierzchnia napisał:
      > Trafiając na ten artykuł przypomniałem sobie moje stwierdzenie, sprzed dwóch la
      > t, że nikogo nie będę nazywał alkoholikiem.
      > Nie mając jakiegokolwiek przygotowania fachowego, a kierując się wyłącznie wewn
      > ętrznym przeświadczeniem, ujrzałem problem uzależnienia pod innym kątem.
      > PS
      > Nie będziesz chyba zadowolony - Auguście.
      ___________________________________________________.
      Alez to wszystko jest prawda...!
      Takze i ja nie oceniam nikogo alkoholikiem... - Kazdy powinien
      sie sam zidentyfikowac ze swoja choroba...!
      A...
    • wolfbreslau Re: Umysł uzależniony 29.04.12, 10:08
      to według mnie mielenie epitetów na potrzeby jałowosci rozwodnionych dyskusji. pijak, alkoholik, menel, żul itd itp...sa dla mnie subiektywnymi informacjami. mam prawo oceniac na własnym uzytek kogo chce i jak chce. byle nie wchodzic z tym komus w jego zycie. a ewentualna pomyłka, nie moze byc krzywdzaca dla tego kogos. bo jak ja sie pomyle, to tylko moja strata. ale takie jest zycie. nie ma doskonałych sytuacji, a wystrzeganie sie etykietowania ludzi dla zasady, jest samo w sobie etykietowaniem ich na potrzeby jajogłowych. nazywam sobie po swojemu i nikomu nic do tego....a propose, jak widze kobiete w wysokich obcasach, od razu mi wzrasta mniemanie o niej, a gdy przy okazji jest ruda, nazywam ja najpiekniejsza na ulicy :-)
      • aaugustw Re: Umysł uzależniony 29.04.12, 12:16
        wolfbreslau napisał:
        > to według mnie mielenie epitetów na potrzeby jałowosci rozwodnionych dyskusji.
        > pijak, alkoholik, menel, żul itd itp...sa dla mnie subiektywnymi informacjami.
        > mam prawo oceniac na własnym uzytek kogo chce i jak chce. byle nie wchodzic z t
        > ym komus w jego zycie. a ewentualna pomyłka, nie moze byc krzywdzaca dla tego k
        > ogos. bo jak ja sie pomyle, to tylko moja strata...
        _________________________________________________.
        Nie poniesiesz zadnych strat, jak sie zajmiesz tylko soba...!
        A...
        • wolfbreslau Re: Umysł uzależniony 10.05.12, 10:08
          moje straty -moja sprawa. nie jestem tak naiwny i skretynialy, bym nie bral pod uwage swoich strat i pomylek. tylko dupek , lub zramolaly kabotyn bedzie pieprzyl glodne kawalki w stylu : odkad nie pije i trzezwieje , nie mam juz problemow, tylko sprawy do zalatwienia ...i inne tego typu bzdety na potrzeby spikerowanych mityngow. dlatego wlasnie zajmuje sie soba, pisze o sobie, odnosze wszystko do siebie, na wlasny pozytek , lub szkode (zalezy jak wyjdzie, jak los sie usmiechnie i jak sie sam przygotuje do wielu spraw ) a hipotetyczny alkoholik uniwersalny nie interesuje mnie ani troche. hey
    • upsididit1 Re: Umysł uzależniony 18.05.12, 11:38
      Ciekawy artykuł Pierzchnia, pozdrawiam wszystkich!
    • 7zahir Re: Umysł uzależniony 25.07.12, 18:35
      Myslę, że warto od czasu do czasu przypomnieć ten wątek,
      dla tych, którzy wątpią -co było widać w ostatnich wątkach-
      że uzależnienie to choroba, bez względu na rodzaj uzależniacza.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja