ogródki piwne

29.06.04, 23:59
ogródki piwne zajmujące całe przestrzenie wcale nie wpływają dobrze na moje
samopoczucie,mimo że mijam je beznamiętnie wciąz przychodzą wspomnienia kiedy
siedziałem tak jak ci ludzie /tuczony piwkiem/
mimo iż wrosły juz w nasz krajobraz co myślicie czy nadal młodzierz ma
patrzeć i uczyć się pić
to do niczego dobrego nie prowadzi!!!
a kasy przy tym ubywa!!!!!!
    • hepik1 Re: ogródki piwne 30.06.04, 05:08
      Daremne żale,daremny trud.Uzależnionych na świecie jest ok.3-5% populacji,20%
      tym uzależnieniem jest zagrożona.Pozostali to ci,dla których te ogródki piwne
      istnieją.Piwo posiada obok walorów smakowych ,również elmenty zdrowotne.Tyle ,że
      nie dla alkoholików.
      To,że w wypadkach samochodowych codziennie ginie w Polsce kilkadziesiat osób,nie
      jest argumentem,by zlikwidować ruch samochodowy:)
      • Gość: mikaszka Re: ogródki piwne IP: 217.153.124.* 30.06.04, 10:22
        Podpisuje sie pod hepikiem :)
      • renatal64 Re: ogródki piwne 01.07.04, 00:05
        hepik1 napisał:

        > Daremne żale,daremny trud.Uzależnionych na świecie jest ok.3-5%

        ups, dobrze hepik, że podajesz statystyką opartą o dane światowe- muzułmanów
        jest z tego co pamiętam ok. miliarda, oni tę statystykę zanizają bo nie piją
        przynajmniej teoretycznie ;-), W Polsce ten procent pewnie byłby z deka
        wyższy....
        Faktem jest jednak, że zakazane bardziej kusi i lepiej smakuje. Zlikwidowanie
        ogródków piwnych niczego by nie dało. Kto ma sie napić i tak to zrobi,
        zwłaszcza że alkohol jest praktycznie wszędzie i o każdej porze...
    • wojtech451 Re: ogródki piwne 30.06.04, 12:02
      jklepacz napisał:

      .......co myślicie czy nadal młodzierz ma patrzeć i uczyć się pić to do niczego
      > dobrego nie prowadzi!!!
      > a kasy przy tym ubywa!!!!!!

      Pamiętam kiedy sam byłem "młodzież" (30 lat temu) to napicie się piwa było
      problem. Albo restauracja (czyt: mordownia) czyli; szatnia (płatna!), stolik
      (wolny!), kelner oraz piwo podłej najczęściej jakości albo zakup w sklepie i
      wypicie w domu. Najczęściej chęć napicia się piwa kończyła się na jabolu
      wypitym w bramie "pod pająkiem".
      Uważam, ze kultura picia jest zupełnie inna o niebo wyższa niż 30 lat temu i
      między innymi ogródki piwne tę kulturę picia podnoszą.

      P.S.
      A czy wiecie, że istnienie ogródków piwnych jest niezgodne z ustawą o
      wychowaniu w trzeźwości i nie ma w polskim prawodawstwie pojęcia "ogródek
      piwny"? Życie jak zwykle wyprzedziło prawo. Aby istnienie ogródków było legalne
      władze miasta czy gminy powinny przyjąć uchwałę wskazującą miejsca gdzie
      konkretnie (adres!) wolno spożywac alkohol.
      • jklepacz Re: ogródki piwne 01.07.04, 00:42
        dzięki wam za odzew
        statystyki mówia wiele rzeczy, a to że znikomy procent populacji jest podatny
        na chorobę alkoholowa to doskonale wiemy/ uczą tego na początku terapii/
        uważam jednak że tak jak pisał wojciech jest to niezgodne z prawem
        nic osobiście nie mam do osób pijących w tych miejscach
        ale niech do cholery Ci ludzie przastaną mnie zaczepiać
        nie wiem dlaczego ale przyciągam ich do siebie jak magnes
        kazdy chce pogadać i pożyczyć pare groszy
        a nie da sie chodzić dzisiaj po ulicy by nie spotkac po drodze takich miejsc
        generalnie radze sobie z tym problemem
        pozdr.
        • wojtech451 Re: ogródki piwne 01.07.04, 08:37
          jklepacz napisał:
          > nic osobiście nie mam do osób pijących w tych miejscach
          > ale niech do cholery Ci ludzie przastaną mnie zaczepiać
          > nie wiem dlaczego ale przyciągam ich do siebie jak magnes
          > kazdy chce pogadać i pożyczyć pare groszy

          Miałem taką sytuację w swoim mieście. Ile razy przechodziłem przez rynek
          dopadał mnie Iruś i wyciągał ode mnie drobne bo mu zawsze do wina brakowało.
          Upierdliwy był totalnie i ciężko było się go pozbyć. Ostatnio jakieś dwa
          tygodnie temu gdy wyciągnąłem drobne, zobaczył na dłoni 5 złotych, oczy mu
          błysnęły i powiedział: daj piatkę to wypiję za twoje zdrowie.
          Czy wypił za moje zdrowie? Nie wiem i już się nie dowiem. Tydzień temu
          zobaczyłem klepsydry, Iruś zszedł (mój rocznik!).
    • Gość: Leon Re: ogródki piwne IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.07.04, 15:02
      Tylko nie zakazywać ! Im więcej kontroli, im więcej zakazów, tym bardziej tuczy
      się brać urzędnicza :)
      A zakazany owoc kusi, czyż nie ?
      • hepik1 Re: ogródki piwne 01.07.04, 17:28
        Demonizowanie ogródków piwnych jest bez sensu.Większośc z nas jest przecież w
        okolicach 40-stki(ja nawet po:).I zaden z nas w młodości na oczy nie widział
        ogródka piwnego.No,chyba ,że na filmie.I jakoś nam to nie przeszkodziło dać sie
        objąć szponami nałogu ;-)Osobiście pamiętam jak w porywach i 50 min stałem za
        dwoma kuflami w ówczesnych mordowniach.
        I jeszcze do Jarka-pamiętasz z terapii,procenty uzależnionych a nie pamiętasz o
        zaleceniach- unikaniu kontaktów z pijącymi i o nie dawaniu pieniędzy na alkohol?
        Czyli na własne życzenie fundujesz sobie ten dyskomfort.
        • jklepacz Re: do hepika 04.07.04, 01:10
          niestety nie daję ani grosza
          a przyciąganie pozostaje mimo iż chodze na co dzień w garniturze
          coś zostało z tamtego okresu
          może to głodny wzrok daje jakieś znaki
          chociaz w świadomości jest jedno
          ...nie dotykaj- bo to śmierć
          Jutro tez jest dzień
        • kleofas11 Re: ogródki piwne 04.07.04, 20:41
          Ogródki piwne mijam z niechęcią. Głównie dlatego, że zajmują najciekawsze
          miejskie place i kawałki ulic. Jeśli w tych miejscach są zakazy ruchu, bo to
          komuś przeszkadza, to nie widzę powodu, żeby akurat pozwalać lać tam piwo.
          Wolałbym parking. A najbardziej nie lubię "ogródków", które są sezonowym
          powiększeniem knajpy o teren na przyległym chodniku. Znam takich wiele.
          • hepik1 Re: ogródki piwne 05.07.04, 06:22
            Tak mi nasunęło sie pytanie-w zasadzie dlaczego nazywamy je piwnymi?Tylko
            dlatego ,że najczęściej ludzie piwo tam pija?Ale przecież można tam cocę czy
            mineralną wypić albo kawę? Z ludźmi porozmawiać albo na ładne dziewczyny
            popatrzeć? Nie jest to zabronione?
            Byłem rok temu w Paryżu i mniejszych miasteczkach wokół niego.Tysiące
            ogródków,tyle,że tam one są ogródkami kawiarnianymi.Choć wbrew nazwie
            najczęściej tam tez pije sie piwo a nie kawe a nawet nie wino.I zajmuja one
            właśnie chodniki i to w najdziwniejszych miejscach,podejrzewam,że u nas by sie
            od razu rozległy protesty ,że zakłócają ciąg dla pieszych,zawadzają itp.
            Przy okazji-na marginesie-taniej i to nawet o jedno euro-jest wypić piwo czy
            kawę przy bufecie niż zasiąść w ogródku:)
            (he,he -stałem sie obrońcą ogródków -a nic z tego nie mam-to musi sie zmienić)
            • renatal64 Re: ogródki piwne 05.07.04, 10:30
              Hepik , a co chcesz zmienić , czy przestaniesz byc obrońcą ogródków czy też
              zamierzasz z tego procederu czerpać jakieś wymierne korzyści materialne?? ;-)))
              Pozdr.
              • Gość: jareq Re: ogródki kawiarniane IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.07.04, 00:51
                hepik ma racje ze mozna tam spokojnie usiąść i napić się coli
                ale takie wyłazenie na ulice mnie się nie podoba
                np. w centrum Warszawki w takich ogrodkach jeśli widze ludzi jedzacych obiad
                wśród spalin samochodowych i do tego w upalne dni
                to po prostu rzygac mi się chce
                w każdym razie życzę każdemu smacznego
                ----dlaczego ja się tego wszystkiego czepiam??????
                .........
                jutro też jest dzień trzeźwego alkoholika
                • Gość: mikaszka Re: ogródki kawiarniane IP: 217.153.124.* 08.07.04, 13:05
                  A mi sie podoba. W moim miescie na deptaku przynajmniej w polowie ogrodkow
                  glownie sie je - obiady i lody, i w to nie wsrod spalin, bo samochody tam nie
                  jezdza nigdy, deptak to miejsce spacerowe. Na piwko mozna sobie wybrac ogrodek
                  piwny, a w innych mozna zjesc na powietrzu albo zajadajac lody poogladac
                  przechodniow :)
              • hepik1 Re: ogródki piwne 06.07.04, 04:12
                renatal64 napisała:

                > Hepik , a co chcesz zmienić , czy przestaniesz byc obrońcą ogródków czy też
                > zamierzasz z tego procederu czerpać jakieś wymierne korzyści materialne?? ;-)))

                Gdyby każdy właściciel takiego ogródka(piwnego czy kawiarnianego-zwał jak zwał)
                z dziesięc złotych, w formie zachęty do dalszej obrony, na moje konto przekazał
                nie miał bym nic na przeciw;)))
                • Gość: jerzy Re: ogródki piwne IP: 195.187.99.* 08.07.04, 13:25
                  Ogrdki piwne były w Warszawie nad Wisłą OD lat.
                  Kolejno [od tyłu]. Na Dołku, U Araba, Nad Jeziorkiem, Pod Rurą, Albatros itd.
                  Na Mokotowie - Pod Skocznią, na Polu Mokotowskim -Bolek, Lolek.
                  A teraz ich jest zatrzęsienie. Każdy ma wolny wybór. Ogródki piwne są DLA
                  LUDZI. Trudno pić w bramie [jabola]. Jestem za ogródkami i z nich korzystam -
                  pijąc colę czy konsumując kiełbasę z grilla. Demonizowanie ogródków to jak
                  wprowadzanie prohibicji.
Pełna wersja