Cholernie fajne hobby, ale

17.11.12, 08:36
wszędzie leje się piwo, wódka, pali trawa. Od urodzenia jeżdżę ciężkim motocyklem. Nie ma imprezy bez alkoholu. No co za popieprzone towarzystwo. Jeżdżę na takie spotkania, bo lubię mieć kontakt z motocyklami, ale ludzie robią z siebie chlew. Wielcy macho .Na drugi dzień trzęsie się, boi przejść przez jezdnię, rzyga po krzunach. Nie wiem dlaczego to piszę. Może dlatego ,że już nie chodzę na terapię, a pogadać mi się chce?

ps jak widzę uwalone świnie, jestem bardziej szczęśliwy ,że nie piję :-]
    • aaugustw Re: Cholernie fajne hobby, ale 17.11.12, 09:30
      bananarama-live napisał:
      > ... Nie wiem dlaczego to piszę. Może dlatego ,że już nie chodzę na terapię,
      a pogadać mi się chce?

      > ps jak widzę uwalone świnie, jestem bardziej szczęśliwy ,że nie piję :-]
      _____________________________________.
      Jak to; nie masz z kim pogadac w "cywilu"...!?
      A...
      ps. dlaczego nazywasz siebie; "świnią"...!?
      • bananarama-live Re: Cholernie fajne hobby, ale 17.11.12, 09:39
        W cywilu nie mam z kim pogadać. Kogo to wszystko obchodzi?
        Ja jestem świnią za dawne czasy ,ale teraz jestem trzeźwą świnią :-]
        • aaugustw Re: Cholernie fajne hobby, ale 17.11.12, 09:47
          bananarama-live napisał:
          > W cywilu nie mam z kim pogadać. Kogo to wszystko obchodzi?
          > Ja jestem świnią za dawne czasy ,ale teraz jestem trzeźwą świnią :-]
          ____________________.
          1.- drugiego alkoholika...!
          2.- dlatego pytalem...!
          A...
        • zdzislaw50 Re: Cholernie fajne hobby, ale 17.11.12, 10:24
          Na pewno Gucio powie Ci to samo . Na mitingach AA jest wielu wspaniałych ludzi, których Ty będziesz obchodził , idź do nich będzie Ci lżej :)
          • bananarama-live Re: Cholernie fajne hobby, ale 17.11.12, 10:29
            Byłem na 3 spotkaniach. To nie dla mnie. Denerwuję się na nich. Nie mogę robić czegoś na siłę, bo to nie ma sensu. Ja muszę to czuć. Na pewno - ludzie sa w porządku. Czasami dzwonią i wołają, no ale.

            Chociaz nie mówię - nie, na 100%
            • jerzy30 banana - jak cie mityngi [az trzy !!!!!!] wkurzaly 20.11.12, 09:17
              i denerwowaly to znaczy ze Cie cos na nich dotykalo

              Poczujesz jak pochodzisz troche - zmien mityng jest ich co n niemiara
              A sens to odnajdziesz - jak nie daj Boze - zaczniesz chlac po takim zlocie
              Poczujesz wtedy swoja bezradnosc
              • bananarama-live jerzy 20.11.12, 16:45
                Jeżeli mam być szczery, ja chciałbym odciąć sie od tego wszystkiego, normalnie ,spokojnie żyć. Bez tych emocji ,jakie są na AA czy terapii
                2 lata terapii rozjaśniło mi umysł. Teraz czas na mnie. Nie chcę żeby mnie ktoś prowadził za rekę całe życie.
                O alkoholu przypominam sobie, jak wchodzę w ULUBIONE i widzę Gazeta .pl uzależnienia. ;]
                • jerzy30 banana - emocje trzepac beda zawsze 21.11.12, 19:47
                  2 lata terapii - to dobrze - rozjasnia umysl
                  ale nie zapomnij ze terapia pomaga w prowadzeniu przez zycie
                  nie rezygnuj - bo nawet jak teraz masz jasny umysl to trafisz na cos co cie zmaci
                  wiem cos o tym bo z terapii korzystam cyklicznie od wielu lat i nie uwazam bym byl za reke prowadzony
                  bedziesz sie sam prowadzil nawet korzystajac z profesjonalnej terapii - np raz na miesiac

                  czy myslales o PRO [program rozwoju osobistego] to takie turbo
                  • bananarama-live Re: banana - emocje trzepac beda zawsze 23.11.12, 20:02
                    Wkurza mnie konieczność pisania prac, na destrukcji. Doszedłem do tego etapu i zrezygnowałem.
                    Szkoda mi czasu i energii na przypominaniu sobie sytuacji sprzed 20kilku lat. Pijany byłem , to skad mam wiedzieć jak było. Pisałbym je jak teraz to widzę, ubarwiałbym, żeby dobrze wypaść - lipa.
                    To dobre dla kogoś, kto nie potrafi zrobić sobie sam rachunku sumienia.
                    • boja55 Re: banana - emocje trzepac beda zawsze 23.11.12, 20:42
                      bananarama-live napisał:


                      > To dobre dla kogoś, kto nie potrafi zrobić sobie sam rachunku sumienia.

                      A czy Ty znasz jakiegoś alkoholika który uczciwie sam przed sobą zrobi rachunek sumienia ?
                      Ja nie znam,bo zawsze pojawi się jakaś okoliczność łagodząca,czegoś się nie nie dopowie,coś się ominie co nie jest wygodne.
                      Dlatego też Program AA ze sponsorem robimy pisemnie.Zawsze można do tego wrócić i zobaczyć swoją wiarygodność
                      • bananarama-live Re: banana - emocje trzepac beda zawsze 23.11.12, 21:49
                        Ja zrobiłem, na tyle zeby wiedzieć ,że pić mi już nie można. Na papieża nie wybieram się.
                        • aaugustw Re: banana - emocje trzepac beda zawsze 24.11.12, 11:05
                          bananarama-live napisał:
                          > Ja zrobiłem, na tyle zeby wiedzieć ,że pić mi już nie można. Na papieża nie wy
                          > bieram się.
                          ___________________________________________.
                          To po co tam jeszcze wogole łazisz... - Daj se spokoj,
                          skoro wiesz, ze papieżem nie bedziesz...!
                          A...
                          • bananarama-live Nigdzie nie łażę od kilku tygodni bt 24.11.12, 12:23
                            .
                            • aaugustw Re: Nigdzie nie łażę od kilku tygodni bt 24.11.12, 14:45
                              bananarama-live napisał:
                              Nigdzie nie łażę od kilku tygodni ...
                              ________________________________________________.
                              To po co pisales wczoraj:
                              "Wkurza mnie konieczność pisania prac, na destrukcji..." ??
                              A...
                              • bananarama-live Re: Nigdzie nie łażę od kilku tygodni bt 25.11.12, 22:03
                                Bo zeby chodzić trzeba pisać , ja pisać nie chcę więc nie chodzę.
                                • aaugustw Re: Nigdzie nie łażę od kilku tygodni bt 26.11.12, 11:42
                                  bananarama-live napisał:
                                  > Bo zeby chodzić trzeba pisać , ja pisać nie chcę więc nie chodzę.
                                  __________________________________________________________.
                                  Chciales powiedziec:
                                  "Bo zeby chodzić trzeba powstać, ja powstać nie chcę więc nie chodzę".
                                  A...
                                  • bananarama-live Re: Nigdzie nie łażę od kilku tygodni bt 26.11.12, 18:28
                                    Daj spokój z tym syfonem z mózgu . Powstałem, zrozumiałem, nie chcę, nie mogę pić. Poza tym podoba mi się trzeźwość.
                                    • aaugustw Re: Nigdzie nie łażę od kilku tygodni bt 26.11.12, 19:40
                                      bananarama-live napisał:
                                      > Daj spokój z tym syfonem z mózgu . Powstałem, zrozumiałem, nie chcę, nie mogę p
                                      > ić. Poza tym podoba mi się trzeźwość.
                                      _____________________________________________.
                                      Ok... ;-)
                                      Chcialem sie tylko wiecej dowiedziec o Tobie...!
                                      Bo to, co napisalem w poprzednim poscie potrafi zrozumiec
                                      tylko rozwijajacy sie duchowo (czyt. trzezwiejacy) alkoholik...!
                                      A...
                                      Ps. Ty profanujesz to slowo; "trzeźwość"...!
                                      • bananarama-live Re: Nigdzie nie łażę od kilku tygodni bt 26.11.12, 20:20
                                        Ja po prostu nie lubię tej całej pompy,wielkich słów. Jestem zwykłym człowiekiem, który doszedł do wniosku ,że czas na zmiany. Nic nie robię z rozwojem duchowym, bo nie chcę tego.
                                        To nie znaczy ,że nie myślę.
                                        Jak pisałem wcześniej.
                                        Chcę się odciąć od wszystkiego co związane z alkoholem i problemami z nim.
                                        Szukam spokoju, ciszy, zwykłych dni.
                                        Bałem się ,że monotonia będzie nie do zniesienia - jest inaczej. Jest tak jak chcę zeby było.
                                        Godz 15 jestem w domu, kapcie, internet, wiadomości, herbata ;-] Godz 21-22 pa lu lu.
                                        Na wakacje, motocykl, zona / kolesi od kieliszka niet / i w Polskę- tak ma być.
                                        Nie wykluczone ,ze kiedyś się spotkamy, bo świat jest mały , a co mówić Polska.
                                        • bananarama-live ps 26.11.12, 20:23
                                          Ze zdzisławem50 chyba uknujemy jakies spotkanie.
                                        • aaugustw Nie ma przypadkow beznadziejnych...! 26.11.12, 20:50
                                          bananarama-live napisał:
                                          > ... Nie wykluczone ,ze kiedyś się spotkamy, bo świat jest mały , a co mówić Polska.
                                          _________________________________________________________.
                                          Najwczesniej bede w maju 2013 na 39-Zlot AA w Solinie - Bieszczady.
                                          (pokoj juz zarezerwowany...!) ;-)
                                          A...
                                          • bananarama-live Re: Nie ma przypadkow beznadziejnych...! 26.11.12, 20:56
                                            My nad Soliną jesteśmy 2-3x w roku :]
                                            Czyli wszystko jest na dobrej drodze .

                                            ps zazwyczaj nocujemy w drewnianych domkach na zakręcie, tuż przed wejsciem na pasaż handlowy .
                                            • aaugustw Re: Nie ma przypadkow beznadziejnych...! 27.11.12, 13:50
                                              bananarama-live napisał:
                                              > My nad Soliną jesteśmy 2-3x w roku :]
                                              > Czyli wszystko jest na dobrej drodze .
                                              > ps zazwyczaj nocujemy w drewnianych domkach na zakręcie, tuż przed wejsciem na
                                              > pasaż handlowy .
                                              _________________________________________.
                                              Nie znam tego terenu... - Bede tam pierwszy raz...!
                                              Chetnie spotkalbym sie z Toba... - Zapraszam na kawe...!
                                              02-05. maj 2013, (w tym mamy planowany wyjazd do Lwowa...?).
                                              A... ;-)
                                              • bananarama-live Re: Nie ma przypadkow beznadziejnych...! 27.11.12, 20:15
                                                Bliżej maja dogadamy sie dokładniej co i jak.
                                                • aaugustw Re: Nie ma przypadkow beznadziejnych...! 28.11.12, 10:45
                                                  bananarama-live napisał:
                                                  > Bliżej maja dogadamy sie dokładniej co i jak.
                                                  ____.
                                                  OK...!
                                                  A...
    • zdzislaw50 Re: Cholernie fajne hobby, ale 17.11.12, 10:17
      Nie mam zamiaru pouczać Cię , ale wydaje mi się ze nie przestrzegasz zasad dotyczących trzeźwych alkoholików, bywasz w złych miejscach i wśród nie takich ludzi którymi powinieneś się otaczać.
      Nie jestem w temacie ale myślę ze są zloty trzeźwych motocyklistów, spróbuj ich poszukać, a jak nie ma , to masz piękny motyw na samorealizacje, zorganizuj taki zlot, poszukaj podobnych ludzi.
      Sam od lat uczestniczę w podobnym zlocie trzeźwych alkoholików i dda organizowanych corocznie w majowy weekend w różnych miejscach naszego kraju przez kogoś innego, przy okazji poznaje się Polskę i wielu wspaniałych ludzi, na co wcześniej nie miałem czasu :(.
      Takie igranie z ogniem bywa niebezpieczne, dlaczego?, pewnie sam wiesz. Pozdrowienia.
      • bananarama-live Re: Cholernie fajne hobby, ale 17.11.12, 10:26
        Mozesz do mnie napisać na priva?
        • zdzislaw50 Re: Cholernie fajne hobby, ale 17.11.12, 10:56
          Mogę tylko nie wiem jak sie z Tobą skontaktowac:)
          • zdzislaw50 Re: Cholernie fajne hobby, ale 17.11.12, 11:12
            Moja poczta:
            zdzislaw50@gazeta.pl
            jeśli masz ochotę proszę napisz;)
    • wolfbreslau Re: Cholernie fajne hobby, ale 17.11.12, 12:05
      ja unikam inprez gdzie ludzie chlaja. nie dlatego ,ze to zalecenie terapiowe, tylko zwyczajnie mnie to nie interesi. o czym gadac z pijanym,?....nawet o dupie maryni sie nie da, bo marynia jakas niewyględna w tej opowiesci. a na motorze, to ja lubie byc sam .owszem pozdrowie innego jeżdzca na szosie, ale nijak nie chce jechac w grupie, mam to w dupie :-)))
      • grazkavita Re: Cholernie fajne hobby, ale 17.11.12, 12:53
        Jeśli hobby polega na tym żeby pojechać gdzies motorem , upić sie, wyrzygać, wytrzeźwiec i wrócic , to to jest durne hobby.Jestem ciekawa czy wszyscy na motorach maja takie upodobania? Mam nadzieje , że nie ja uwielbiam jeździc na motorowerze i balansowac na zakrętach....Może Ci się uda zebrać kilku co to wola jeździc, a nie rzygać?
        • miskolaj Re: Cholernie fajne hobby, ale 17.11.12, 13:36
          uda sie nie uda...jak piłam to miałam rożne zainteresowania i spotykałam się z róznymi ludzmi, ale celem było w sumie picie alkoholu..dzis sa urodziny mojej przyjaciólki - jedynej jaka mam i bedzie na nich moj przyjaciel - jedyny jakiego mam a dawno go nie widziałam...mnie na tych urodzinach nie bedzie..jestem alkoholiczka i nie wolno mi ryzykowac, nawet dla tak wyjątkowych ludzi i tak wyjatkowych okazji...nie wyobrazam sobie ryzykowac dla kupy pijanych swin, chocby latali na kosmicznych pojazdach....
        • bananarama-live Re: Cholernie fajne hobby, ale 17.11.12, 13:45
          Ciężko takich wyłuskać, jak się całe zycie obracało wśród moczymord .
    • elfkabezhaltera Re: Cholernie fajne hobby, ale 18.11.12, 08:10
      bananarama-live napisał:

      > ps jak widzę uwalone świnie, jestem bardziej szczęśliwy ,że nie piję :-]
      Tak, to może byc przyjemne :)
      • grazkavita Re: Cholernie fajne hobby, ale 18.11.12, 11:17
        Masz dziwna definicje przyjaciela, bo jeśli mój przyjaciel, to wiem , że nie będzie mnie częstowac tym co mi szkodzi, a na przyjęciu z nim będzie tak żebym się dobrze czuła....Czy on wie , że Ty nie możesz mieć w zasięguręki alkoholu i że to jest takie ważne? Jak o tym nie wie tzn. , że nie jest Twoim przyjacielem.....
        • deoand Re: Cholernie fajne hobby, ale 18.11.12, 11:28
          Chłop niepijący to jednak nadal ewenement i " dupa nie chłop " stąd trzeba naprawdę silnej woli aby powiedzieć - " Nie , dziękuje -nie pije " tylko co wtedy robić na takim zlocie pijaczyn .
        • bananarama-live Re: Cholernie fajne hobby, ale 18.11.12, 11:39
          Ludzie nie mają pojęcia o chorobie.
          " napij się, ten jeden raz ci nie zaszkodzi "
          To moze nie byc zła wola - niewiedza i tyle.
          • ol_e Re: Cholernie fajne hobby, ale 18.11.12, 13:09
            Witaj, a powiedz mi... po co ty się spotykasz z pijanymi hobbystami? Nie ma trzeźwych wielbiących motocykle? Może zastanów się dlaczego mimo tego, że nie odpowiada Ci ich zachowanie (?) spotykasz się z nimi? Może przezywasz jeszcze żal po stracie. Nie lubisz AA, a grupy wsparcia przy ośrodkach? tam można spotkać rewelacyjnych ludzi :)
            Pozdrawiam
          • elfkabezhaltera Nie wiedza 18.11.12, 14:11
            Zagadza się, często bywa nie wiedza. Moi najbliśsi (jak sie to pisze?!?) którzy najwięcej wycierpieli gdy piłem też potrafili westchnąć nademną - "jakie smaczne winko, a ty nie możesz. Na pewno nie możesz?"

            Dziś już tego nie robią, ale na początku tak bywało.
        • elfkabezhaltera Re: Cholernie fajne hobby, ale 18.11.12, 14:12
          grazkavita napisała:

          > Masz dziwna definicje przyjaciela, bo jeśli mój przyjaciel, to wiem , że nie bę
          > dzie mnie częstowac tym co mi szkodzi, a na przyjęciu z nim będzie tak żebym si
          > ę dobrze czuła....Czy on wie , że Ty nie możesz mieć w zasięguręki alkoholu i ż
          > e to jest takie ważne? Jak o tym nie wie tzn. , że nie jest Twoim przyjacielem.
          > ....
          Hę? A co twoja wypowiedź ma wspólnego z tym, co ja napisałem?
          • miskolaj Re: Cholernie fajne hobby, ale 18.11.12, 16:18
            elfkabezhaltera napisała:

            > grazkavita napisała:
            >
            > > Masz dziwna definicje przyjaciela, bo jeśli mój przyjaciel, to wiem , że
            > nie bę
            > > dzie mnie częstowac tym co mi szkodzi, a na przyjęciu z nim będzie tak że
            > bym si
            > > ę dobrze czuła....Czy on wie , że Ty nie możesz mieć w zasięguręki alkoho
            > lu i ż
            > > e to jest takie ważne? Jak o tym nie wie tzn. , że nie jest Twoim przyjac
            > ielem.
            > > ....
            > Hę? A co twoja wypowiedź ma wspólnego z tym, co ja napisałem?

            to chyba było do mnie? ja pisałam o przyjacielach...ale ja nie pisałam o tym, ze mnie ktos czyms czestuje, albo przychodzi do mojego domu i pije przy mnie...pisałam, ze nie pójde na urodziny, bo tam będę pili alkohol inni ludzie, i nikt by mnie nie namawiał, ale ja nie chodze i juz, z założenia...a chyba sobie nie wyobrażasz, ze 30 osób zrezygnuje z picia alkoholu zebym ja magda alkoholiczka mogła przyjsc?? oni sa zdrowi, ja jestem chora i tyle, nie ide tam bo potem bym sie zle czuła, przykro mi, bo to urodziny waznej osoby i tyle sobie narobiłam, ze nigdy na nich nie bede....ale co jest dla mnie śiwetne wczoraj moja przyjaciółka razem z przyjacielem przyjechali do mnie przed impreza i soedzilismy czas razem bez alkoholu u mnie, to było zaje fajne:) i pojechali na imprezke, pic, tanczyc i sie wygłupiac, a to juz nie dla mnie....
            pozdro
    • bbasik72 Re: Cholernie fajne hobby, ale 19.11.12, 10:54
      he he jakbym słyszala swojego meżą :) tez jezdzi ciezkim motocyklem ale jakos na zloty nie jezdzi .Ja nigdy nie byłam ale faktycznie z tego co opowiadał alkoholu tam nie brakuje a dla kogos kto jest trzezwy takie towarzystwo irytuje:) Poza tym moj facet pije bardzo rzadko a od kiedy ja jestem trzezwa nie pije wcale:) nie potrzebuje tego i pewnie nie chce mnie denerwowac i tak jest fantastycznie:)
    • bbasik72 Re: Cholernie fajne hobby, ale 19.11.12, 10:56
      zreszta zeby miec kontakt z chlopakami mozna sie wybrac np w bieszczady a na trasiew spotyka sie mnostwo motocyklistow i co najwazniejsze trzezwych na takich imprezach ludzie sie zachowuja jak pies spuszczony z łancucha
    • bananarama-live Pogadałem ze Zdzisławem50 20.11.12, 16:48
      Rozmowa tel. Bardzo sympatyczny człowiek.
      Niewykluczone ,że się spotkamy w większej grupie.
      • 7zahir Re: Pogadałem ze Zdzisławem50 20.11.12, 18:45
        bananarama-live napisał:

        > Rozmowa tel. Bardzo sympatyczny człowiek.
        > Niewykluczone ,że się spotkamy w większej grupie.>


        Jeżeli pisząc o tej większej grupie masz na myśli
        tu piszących - to niniejszym zgłaszam chęć uczestnictwa :-)
        • zdzislaw50 Re: Pogadałem ze Zdzisławem50 20.11.12, 19:32
          7zahir napisała: Jeżeli pisząc o tej większej grupie masz na myśli
          > tu piszących - to niniejszym zgłaszam chęć uczestnictwa :-)
          >
          Myślę, że jak przyjdzie wiosna to można by się gdzieś spotkać, ja jestem chętny na poznawanie ludzi :). Pozdrawiam.
        • bananarama-live Re: Pogadałem ze Zdzisławem50 20.11.12, 19:38
          Bliżej wiosny, można stworzyć wątek - kto chętny ?
          • jerzy30 apropo - czy te Twoje zloty naprawde sa tak pijane 21.11.12, 19:51
            ja tez na zlotach bywam [subaru] i jakos ta gorzala leje sie strumyczkiem, kapie raczej i nie leje
            natomiast same spotkania to mega-przezycie
            z hobby nie powinno sie rezygnowac - trzeba w tym hobby odzielic to co moze nam szkodzic
            • bananarama-live Re: apropo - czy te Twoje zloty naprawde sa tak p 23.11.12, 20:06
              To nie są zloty hobbystów. To zloty pijaków. To kolejna okazja żeby zalać pałę. To inne zalanie pały. Imieniny Tadka, Sylwek, ostatki , święta - znudziły się. Tu wszystko można, bo przecież po to one są. Policja śpi, bo ma spać. Taki prikaz.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja