Uzależniony chłopak, co zrobić?

26.03.13, 19:17
Witam
Mam 19 lat, mój chłopak 20. "Jesteśmy" ze soba 1,5 roku. Pochodzi on z domu troche patologicznego i równiez takiej dzielnicy. Jego ojciec pije, mama jest pożadna kobieta ale podporzadkowana ojcu.Jego brat bierze narkotyki. I właśnie tu jest mój problem. Moj chlopak pali marihuane. Nie pomogly wielokrotne grozby, prosby, narzekania. Przez to zaczał mnie okłamywać, przestaliśmy sie rozumieć. Rozstaliśmy sie raz na 3 miesiące bo mnie znow oszukal. Wkoncu niby "zrozumiał". Poszedl do psychologa, zaczal chodzic na treningi, biegac szukac pracy i postanowil wyjsc z uzaleznienia. Mówił, że jestem najwazniejsza, że chce to zrobic dla siebie i dla mnie. Stwierdził, że go to zniszczyło. Ja dałam mu szanse, postanowiłam go wspierać, po raz kolejny zaufałam. Nie palił miesiąc, aż w koncu przyznał mi się, że zapalił raz. Ja mu powiedziałam, że zapali to automatycznie koniec z nami. On uważa, że to nic złego, że się czepiam, robie z igły widły. Nie umiem zaakceptowac jego bo on to lubi. To moja wina i nie pasujemy do siebie, bo miłośc to kwestia akceptacji i nie pali on duzo, raz tylko po miesiącu przecież to nic takiego..dla mnie to jest marnowanie sobie życia, złamanie obietnicy. Bardzo mnie tym rani, ciagle płacze, chce mu pomóc ale juz nie potrafie nie mam też sił z niego zrezygnować bardzo go kocham. On teraz jakby zobojętniał. Nie umiem zaakceptować i go nie rozumiem to nie mamy o czym rozmawiać. Mówi, że przestanie nie zamierza palić do końca życia, że ma ambicje i priorytety. Ja widze co mu z głową zrobiła ta mariguana, widze ile złego wniosła między nas. Strasznie mnie to boli. Prosze o pomoc, co ja mam zrobić? Chciałabym w jakiś pomóc przemówić mu do rozumu ale nie mam pojęcia jak. Już nie mam nerw i siły na to wszystko.
    • 7zahir Re: Uzależniony chłopak, co zrobić? 26.03.13, 19:37
      Nic nie zrobisz, jeżeli on sam nie będzie chciał się leczyć.

      Chłopak pochodzi z dysfunkcyjnej rodziny,
      więc bez porządnej terapii sam z tego nie wyjdzie.

      Możesz mu jedynie podpowiedzieć np mityngi AN
      www.anonimowinarkomani.org/informacje.jsp
      www.anonimowinarkomani.org/mityngi_strona.jsp
      Tam powiedzą mu co robić dalej.
      • 1paula123 Re: Uzależniony chłopak, co zrobić? 26.03.13, 19:46
        Dziękuje, wiec chyba musze znalezc siły na odejście. Załamana już jestem.
        • 7zahir Re: Uzależniony chłopak, co zrobić? 26.03.13, 19:53
          Przykre, ale prawdziwe.

          Zastanów się też czy nie masz cech osoby współuzależnionej.
          www.alkoholizm.akcjasos.pl/88.php
          Jeżeli tak. Warto nad tym już popracować.
          To też jest uzależnienie.
          • 1paula123 Re: Uzależniony chłopak, co zrobić? 26.03.13, 19:55
            Jestem współuzalezniona, chodze do psychologa ale srednio pomaga. Nie umiem sobie poradzić już.
            • 7zahir Re: Uzależniony chłopak, co zrobić? 26.03.13, 19:58
              1paula123 napisał(a):

              > Jestem współuzalezniona, chodze do psychologa ale srednio pomaga. Nie umiem sob
              > ie poradzić już.

              Poradzisz sobie.
              To wymaga czasu.
              Pomyśl o terapii w najbliższym ośrodku leczenia uzależnień.

              Poszukaj ksiązki Wojciecha Kruczyńskiego pt "Wirus samotności"
              • 1paula123 Re: Uzależniony chłopak, co zrobić? 26.03.13, 20:01
                Ale ja bym chciała jakoś tez mu pomóc, wykanczam sie już, mam dość płaczu i nerwów ale też nie chce pozwolić zeby sie zmarnował.
                • 7zahir Re: Uzależniony chłopak, co zrobić? 26.03.13, 20:07
                  1paula123 napisał(a):

                  > Ale ja bym chciała jakoś tez mu pomóc, wykanczam sie już, mam dość płaczu i ner
                  > wów ale też nie chce pozwolić zeby sie zmarnował.>

                  Rozumiem Twoje uczucia, lecz nie jesteś wstanie mu pomóc.
                  W tej chorobie nie da się nic " na siłę", wbrew woli.

                  Pogarszasz tylko swoja sytuację.

                  Podaj mu te namiary na AN
                  i koniecznie zajmij się sobą !
                  • 1paula123 Re: Uzależniony chłopak, co zrobić? 26.03.13, 20:12
                    Bez sensu mu dawać te namiary jak juz zmienił co do tego myślenie, już widocznie nie jestem warta zmiany i walki.
                    • 7zahir Re: Uzależniony chłopak, co zrobić? 26.03.13, 20:18
                      1paula123 napisał(a):

                      > Bez sensu mu dawać te namiary jak juz zmienił co do tego myślenie, już widoczni
                      > e nie jestem warta zmiany i walki.>

                      Możesz to zrobic dla spokoju sumienia na przyszłość

                      Nie bagatelizuj terapii współuzależnienia - jeśeli nie przepracujesz
                      porządnie tego teraz, będziesz miała problemy emocjonalne przez całe życie.




                      • 1paula123 Re: Uzależniony chłopak, co zrobić? 26.03.13, 20:25
                        7zahir napisała:

                        > 1paula123 napisał(a):
                        >
                        > > Bez sensu mu dawać te namiary jak juz zmienił co do tego myślenie, już wi
                        > doczni
                        > > e nie jestem warta zmiany i walki.>
                        >
                        > Możesz to zrobic dla spokoju sumienia na przyszłość
                        >
                        > Nie bagatelizuj terapii współuzależnienia - jeśeli nie przepracujesz
                        > porządnie tego teraz, będziesz miała problemy emocjonalne przez całe życie.
                        >
                        Wiem, musze znalezc w sobie siłe ale nie wiem czy dam rade.
                        • 7zahir Re: Uzależniony chłopak, co zrobić? 26.03.13, 20:28
                          1paula123 napisał(a):


                          > Wiem, musze znalezc w sobie siłe ale nie wiem czy dam rade.>

                          No i sama widzisz jak to z uzależnieniem jest.
                          Trzeba chcieć.

                          Jeżeli będziesz naprawdę chciała - dasz radę.
                          Jesteś młodą dziewczyną - przed Toba najpiękniejszy okres w życiu.
                          Szkoda go zmarnować już na poczatku.
                          • 1paula123 Re: Uzależniony chłopak, co zrobić? 26.03.13, 20:34
                            7zahir napisała:

                            > 1paula123 napisał(a):
                            >
                            >
                            > > Wiem, musze znalezc w sobie siłe ale nie wiem czy dam rade.>
                            >
                            > No i sama widzisz jak to z uzależnieniem jest.
                            > Trzeba chcieć.
                            >
                            > Jeżeli będziesz naprawdę chciała - dasz radę.
                            > Jesteś młodą dziewczyną - przed Toba najpiękniejszy okres w życiu.
                            > Szkoda go zmarnować już na poczatku.

                            No niby tak, wszytko ładnie gorzej jak sie kocha i zależy. Nie potrafie sie odciąć. Nie wiem gdzie znalezc siłe, nawet na to żeby smsa nie napisac z pretensjami i żalami.
                            • 7zahir Re: Uzależniony chłopak, co zrobić? 26.03.13, 20:40
                              1paula123 napisał(a):


                              > No niby tak, wszytko ładnie gorzej jak sie kocha i zależy. Nie potrafie sie odc
                              > iąć. Nie wiem gdzie znalezc siłe, nawet na to żeby smsa nie napisac z pretensja
                              > mi i żalami.>

                              Ten SMS - to objaw Twojej choroby.
                              Niewykluczone więc, ze to co czujesz to nie miłość,
                              tylko typowy ból spowodowany współuzależnieniem.

                              I tak jak Ty nie chcesz tego zrozumieć i przyjąć do wiadomości
                              w taki sam sposób nie chce zrozumieć swojej narkomanii Twój chłopak.

                              Tak działa chory, uzależniony umysł.
                              • 1paula123 Re: Uzależniony chłopak, co zrobić? 26.03.13, 20:42
                                7zahir napisała:

                                > 1paula123 napisał(a):
                                >
                                >
                                > > No niby tak, wszytko ładnie gorzej jak sie kocha i zależy. Nie potrafie s
                                > ie odc
                                > > iąć. Nie wiem gdzie znalezc siłe, nawet na to żeby smsa nie napisac z pre
                                > tensja
                                > > mi i żalami.>
                                >
                                > Ten SMS - to objaw Twojej choroby.
                                > Niewykluczone więc, ze to co czujesz to nie miłość,
                                > tylko typowy ból spowodowany współuzależnieniem.
                                >
                                > I tak jak Ty nie chcesz tego zrozumieć i przyjąć do wiadomości
                                > w taki sam sposób nie chce zrozumieć swojej narkomanii Twój chłopak.
                                >
                                > Tak działa chory, uzależniony umysł.

                                Ja kocham dlatego bym chciała pomoc ale wiem ze sie nie da. Szkoda, że on juz mnie skreślił wybrał marihuane, zrobił się obojętny. Nie rozumiem tego..dość już mam
                                • 7zahir Re: Uzależniony chłopak, co zrobić? 26.03.13, 20:46
                                  Nie katuj się takimi myślami, tylko poczytaj co to jest uzależnienie.
                                  To choroba.
                                  forum.gazeta.pl/forum/w,176,84789327,0,Umysl_uzalezniony.html
                                  • 1paula123 Re: Uzależniony chłopak, co zrobić? 26.03.13, 20:49
                                    7zahir napisała:

                                    > Nie katuj się takimi myślami, tylko poczytaj co to jest uzależnienie.
                                    > To choroba.
                                    > forum.gazeta.pl/forum/w,176,84789327,0,Umysl_uzalezniony.html

                                    Ja wiem, czytałam nie raz, rozmawiałam o tym z psychologiem. Ja tylko chce znać swoje stanowisko w tej sytuacji, poczuć sie potrzebna, ważna, kochana. Nie wiem juz sama, to jest bez sensu
                                    • 7zahir Re: Uzależniony chłopak, co zrobić? 26.03.13, 20:56
                                      1paula123 napisał(a):



                                      > Ja wiem, czytałam nie raz, rozmawiałam o tym z psychologiem. Ja tylko chce znać
                                      > swoje stanowisko w tej sytuacji, poczuć sie potrzebna, ważna, kochana. Nie wiem juz sama, to jest bez sensu>

                                      To nie jest bez sensu - rozumiem Cię.
                                      W tej sytuacji - stoisz na pozycji przegranej.

                                      Naucz się najpierw czuć ważna niezależnie od niego.
                                      Naucz sie kochać siebie, żeby liczyć na zdrowy satysfakcjonujący związek.
                                      forum.gazeta.pl/forum/w,176,54629243,54629243,Jak_pokochac_siebie_.html
                                      • 1paula123 Re: Uzależniony chłopak, co zrobić? 26.03.13, 20:59
                                        7zahir napisała:

                                        > 1paula123 napisał(a):
                                        >
                                        >
                                        >
                                        > > Ja wiem, czytałam nie raz, rozmawiałam o tym z psychologiem. Ja tylko chc
                                        > e znać
                                        > > swoje stanowisko w tej sytuacji, poczuć sie potrzebna, ważna, kochana. N
                                        > ie wiem juz sama, to jest bez sensu>
                                        >
                                        > To nie jest bez sensu - rozumiem Cię.
                                        > W tej sytuacji - stoisz na pozycji przegranej.
                                        >
                                        > Naucz się najpierw czuć ważna niezależnie od niego.
                                        > Naucz sie kochać siebie, żeby liczyć na zdrowy satysfakcjonujący związek.
                                        > forum.gazeta.pl/forum/w,176,54629243,54629243,Jak_pokochac_siebie_.html

                                        Ja sie boje go stracić, bo jest wartościowym człowiekiem, pogubił sie. Chciałabym mu pomóc.
                                        Był juz na dobrej drodze i co? Ja nie rozumiem, przeciez tyle mi obiecał. Dlaczego jest teraz obojętny, woli byc z kolegami niz zrobic cokolwiek związanego ze mną. Wie pan jak ja sie czuje?
        • aaugustw Re: Uzależniony chłopak, co zrobić? 26.03.13, 20:00
          1paula123 napisał(a):
          > Dziękuje, wiec chyba musze znalezc siły na odejście. Załamana już jestem.
          ______________________________________________________________.
          A do tego juz wspoluzalezniona, co swiadczy fakt ze mimo grozby odejscia nie
          potrafilas tego dotrzymac...
          A...
          • 1paula123 Re: Uzależniony chłopak, co zrobić? 26.03.13, 20:06
            Chciałabym z nim porozmawiać ale teraz koledzy są ważniejsi, ja juz naprawde nie wiem co mam robic. Tyle z nim przeszłam przez to. On jeszcze ma problemy emocjonalne i z agresją..Już mam dośc, a nie potrafie zrezygnować. Podobno "Trzeba walczyc o człowieka do końca swiata, do ostatniego oddechu"
            • 7zahir Re: Uzależniony chłopak, co zrobić? 26.03.13, 20:09
              1paula123 napisał(a):

              Podobno "Trzeba walczyc o człowieka do końca swiata, do ostatniego oddechu">

              Tak może tylko ktoś o silnej psychice.
              Osoba współuzależniona jej nie ma.
            • aaugustw Re: Uzależniony chłopak, co zrobić? 26.03.13, 20:16
              1paula123 napisał(a):
              > .. Już mam dośc, a nie potrafie zrezygnować. Podobno "Trzeba
              > walczyc o człowieka do końca swiata, do ostatniego oddechu"
              _____________________________________________________.
              To Twoj wybor i masz do niego pelne prawo...!
              Zna(le)m pare takich "meczennic panskich", z tym
              ze u nich ten koniec swiata jakos dziwnie szybko
              zakonczyl sie na tej ziemi...! :-(
              A...
              Ps. Moja zona odeszla ode mnie i to dopiero pomoglo mi
              w rozpoczeciu trzezwienia, ale ja tego bardzo chcialem...!
              • 1paula123 Re: Uzależniony chłopak, co zrobić? 26.03.13, 20:19
                Właśnie, a myśli z tym związane mam różne..Trzeba chciec, a ja nic nie poradze na człowieka obojętnego.
                • pierzchnia Re: Uzależniony chłopak, co zrobić? 27.03.13, 07:22
                  Nie można we wszystkim dopatrywać się współuzależnienia i sądzić, że pod każdym kamieniem czai się wąż.
                  Człowiek przez nas kochany rani nieporównywalnie mocniej, bo oddaliśmy mu swoje serce i tym samym stajemy się wobec niego bezbronni - nie jest to jednak współuzależnienie.
                  Jeżeli, z jakiś powodów, układ jest zaburzony to wtedy pojawia się cierpienie ponieważ to uczucia są odpowiedzialne za przekazywanie tych chorych sygnałów - bez uczuć nie byłoby sprawy.
                  Miłość jednak nie powinna stawiać warunków - kochamy drugiego człowieka takim jakim on jest.
                  Źródłem Twojego cierpienia są nieudane próby zmiany tego chłopaka ponieważ, tak naprawdę, chcesz zrealizować własne spełnienie.



                  • 1paula123 Re: Uzależniony chłopak, co zrobić? 27.03.13, 08:12
                    Nie, nie chce realizować własnego spełnienia. Kocham go po prostu, chciałam mu pomóc sam sie zadeklarował, że chce z tym skończyć. Niestety już któryś raz z rzędu do tego wraca. Ja wtedy jestem ta najgorsza, nie szanuje mnie, wszystko to moja wina. Co ta marihuana robi mu z głową..
                • grazkavita Re: Uzależniony chłopak, co zrobić? 27.03.13, 07:27
                  Jesteś pewna , że dla niego nic nie znaczysz? Myślę , że znaczysz i to dużo! Ale nie skazuj siebie i jego na męczarnie. Ty musisz mu dać szanse na wybór i odejść nie tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla niego! Będzie moment w którym rzeczywiście będziesz mogła sobie powiedzieć:zrobiłam wszystko co mogłam, teraz musisz odejść i kropka!
                  • 1paula123 Re: Uzależniony chłopak, co zrobić? 27.03.13, 08:13
                    grazkavita napisała:

                    > Jesteś pewna , że dla niego nic nie znaczysz? Myślę , że znaczysz i to dużo! Al
                    > e nie skazuj siebie i jego na męczarnie. Ty musisz mu dać szanse na wybór i ode
                    > jść nie tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla niego! Będzie moment w który
                    > m rzeczywiście będziesz mogła sobie powiedzieć:zrobiłam wszystko co mogłam, ter
                    > az musisz odejść i kropka!

                    Wiem, dziś zamierzam do niego jechać i postawić mu ultimatum. Powie i tak pewnie, że on to lubi i jak nie umiem tego zaakceptować to mój problem. Ja wtedy podziękuje i poprostu pójde, zmienie nr. tel. Nie wiem, zbyt trudne to jest.
                    • alkodarek Re: Uzależniony chłopak, co zrobić? 27.03.13, 09:23
                      Paulo, nie szukasz we właściwym miejscu, to nie jest forum dla Ciebie. To nie jest współuzależnienie, to jest po prostu miłość. Na tym forum odeślą cie do terapeuty, grup wsparcia dla współuzależnionych, dadzą 10 kroków i zrobią z Ciebie ofiarę narkomanii. Problemem nie jest trawa, problemem jest to, że nieszczęśliwie się zakochałaś. Jeśli obiekt Twoich uczuć nie jest gotowy odwzajemnić pokładanej w nim miłości, związek skazany jest na porażkę. Na siłę związku nie utrzymasz, facet po prostu Tobą manipuluje, traktuje przedmiotowo. Jaka jesteś mu potrzebna to wraca z pokulonym ogonem i robi maślane oczy, jak dostanie to czego chce już jest mu niewygodnie, uwierasz mu i leci w te pędy zabakać z kumplami. To nie jest facet dla Ciebie, nie jest wart Twojej troski i miłości. Jesteś rozsądną dziewczyną i zasługujesz na mężczyznę , który Ciebie doceni i będzie potrafił dać Tobie co najmniej tyle ile oferujesz ciepła, uczucia i troski. Nie dawaj mu żadnych szans, przepędź na trzy wiatry bo nie jest Ciebie wart. Kiedyś zrozumie swój błąd ale wtedy, być może, będzie już za późno i z tej lekcji wyciągnie właściwe wnioski dla siebie. Tak będzie lepiej i dla Ciebie i dla niego. Poszukaj przyjaciół, odchoruj rozstanie a miłość z pewnością pojawi się na horyzoncie.

                      "Miłość jest niesamowita,
                      ona nie wymaga odpowiedzi, nie zadaje pytań, bo...
                      Ilość jej wciąż mnie zachwyca,
                      ona mi pomaga w świat uwierzyć, nadaje sens życia"

                      www.youtube.com/watch?v=AAmIWpYCMz8
                      Taka jest miłość :)
                      • aaugustw Re: Uzależniony chłopak, co zrobić? 27.03.13, 11:51
                        alkodarek napisał (do Pauli):
                        > Paulo, nie szukasz we właściwym miejscu, to nie jest forum dla Ciebie. To nie j
                        > est współuzależnienie, to jest po prostu miłość. Na tym forum odeślą cie do ter
                        > apeuty, grup wsparcia dla współuzależnionych, dadzą 10 kroków i zrobią z Ciebie
                        > ofiarę narkomanii. Problemem nie jest trawa, problemem jest to, że nieszczęśl
                        > iwie się zakochałaś. Jeśli obiekt Twoich uczuć nie jest gotowy odwzajemnić pokł
                        > adanej w nim miłości...
                        _________________________________________________________________.
                        Oj alkodarku, po tych slowach widac juz jaka ty masz wiedze o uzaleznieniach...!
                        Ten twoj, tzw. "obiekt", to jest chory czlowiek, ktory kocha takze, ale miloscia chora,
                        aby to zrozumiec nasza Paula powinna isc wlasnie takm, gdzie ty jej odradzasz...!
                        Skoro ona lgnie do tak chorej milosci to i ona ma cholerny juz problem...!
                        A...
                        • ta_ruda Re: Uzależniony chłopak, co zrobić? 27.03.13, 13:24
                          Swietnie to Guciu napisales, dlaczego niektorzy ludzie lgna do innych ktorzy sa chorzy?
                          Duzo czasu zajelo mi zrozumienie tego, bo przeciez 'zle' zakochac mozna sie raz, ale jak sie to zdarza kilka razy 'pod rzad' to wtedy chyba jest problem.

                          Paula, co takiego Cie w tym chlopaku ciagnie? Jesli nawet nie jest uzalezniony to pali mimo tego ze powiedzial ze przestanie, pali ryzykownie i nie widzi w tym nic zlego.


                          aaugustw napisał:

                          > Ten twoj, tzw. "obiekt", to jest chory czlowiek, ktory kocha takze, ale milosci
                          > a chora,
                          > aby to zrozumiec nasza Paula powinna isc wlasnie takm, gdzie ty jej odradzasz..
                          > .!
                          > Skoro ona lgnie do tak chorej milosci to i ona ma cholerny juz problem...!
                          > A...
                          • aaugustw Wspoluzależniona dziewczyna, co zrobić...!? 27.03.13, 14:00
                            ta_ruda napisała (do A...):
                            > Swietnie to Guciu napisales, dlaczego niektorzy ludzie lgna do innych ktorzy sa
                            > chorzy?
                            > Duzo czasu zajelo mi zrozumienie tego...
                            _______________________________________________________.
                            ;-) Wiec wiesz takze, ze nie jest dzielem przypadku wybor partnera,
                            ze zawsze spotkamy takiego, ktory nam odpowiada i nas przyciaga...
                            (dlaczego? - kazdy musi sobie na to pytanie sam odpowiedziec).
                            Czesto szukaja ludzie milosci partnerskiej, bo sami nie potrafia siebie
                            kochac...
                            Dziwnym jest takze, ze przewaznie alkoholicy znajduja sobie partnerki
                            na zony, ktore nie pija i vice versa...(!?).
                            Milosc to wielka tajemnica, ale w tej tajemnicy wiemy jedno:
                            Milosc to dawanie i branie i ze zaczyna sie zawsze od dawania...! ;-)
                            A...
                            • ta_ruda Re: Wspoluzależniona dziewczyna, co zrobić...!? 27.03.13, 15:02
                              szkoda tylko ze przewaznie to wszystko dzieje sie nieswiadomie!

                              aaugustw napisał:

                              > ;-) Wiec wiesz takze, ze nie jest dzielem przypadku wybor partnera,
                              > ze zawsze spotkamy takiego, ktory nam odpowiada i nas przyciaga...
                              > (dlaczego? - kazdy musi sobie na to pytanie sam odpowiedziec).
                              > Czesto szukaja ludzie milosci partnerskiej, bo sami nie potrafia siebie
                              > kochac...
                              .
                              • aaugustw Re: Wspoluzależniona dziewczyna, co zrobić...!? 27.03.13, 15:45
                                ta_ruda napisała:
                                > szkoda tylko ze przewaznie to wszystko dzieje sie nieswiadomie!
                                _____________________________________________________.
                                Tak, masz racje... - Tu widac, jak ten czlowiek zdany jest na SW..!
                                A...
                          • 1paula123 Re: Uzależniony chłopak, co zrobić? 28.03.13, 09:10
                            Co mnie ciągnie? bo moim zdaniem jest wartościowym człowiekiem, ale ambicje i priorytety ma ma chwile. Wczoraj mi udowodnil jak ważna jestem. Pojechałam do niego, nie było go. Rozmawiałam z jego mama ,a ż wkońcu przyszedł i z uśmiechem na twarzy sie zapytał "co tam?" ja mu powiedziałam, że chce poznać odpowiedz ja albo palenie. Usłyszałam tylko "ale ja teraz nie chce rozmawiać", pomijając to że koledzy u niego byli. Nie jest wart tego co dla niego robie. Wykończe się, nie ma juz ratunku.
                    • alkodarek Re: Uzależniony chłopak, co zrobić? 27.03.13, 13:00
                      1paula123 napisał(a):

                      > Wiem, dziś zamierzam do niego jechać i postawić mu ultimatum. Powie i tak pewnie, że on to lubi i jak nie umiem tego zaakceptować to mój problem. <

                      1paula123 napisał(a):


                      > Wiem, dziś zamierzam do niego jechać i postawić mu ultimatum. Powie i tak pewnie, że on to lubi i jak nie umiem tego zaakceptować to mój problem.<

                      Dobrze, że zauważasz jego manipulacje, nie tłumaczysz jego uzależnienia, tylko wyraźnie wskazujesz, że jest uzależniony bądź pali ryzykownie lub już jest uzależniony . Ty nie masz problemu, ponieważ racjonalnie rozpoznajesz istotę waszego związku. To nie jest Twoja wina, że nie akceptujesz jego palenia, to jest Twój wielki plus, że rozpoznajesz co jest dobre a co złe. To właśnie dowodzi Twojego zdrowego podejścia do problemu. Miłość i troska każe Ci szukać ratunku dla waszego związku, Twojej zdrowej miłości i jego wypaczonej relacji z Tobą. Nie daj sobie wmówić współuzależnienia, każdy kto kocha pragnie utrzymać przy sobie osobę kochaną. Tak właśnie robisz, pragniesz utrzymać związek jednak jego istnienie nie zależy wyłącznie od Ciebie. Związek potrzebuje relacji dwóch osób, a jak już pewnie zauważyłaś, w tym związku jesteś sama. Może jeszcze zamydli Ci oczy, zmanipuluje obietnicami na Twoje wymówki. Gdyby jemu zależało na waszym związku, bez Twojego "marudzenia" wybrałby Ciebie a nie maryśkę. Doskonale o tym wiesz i wiesz co z tym zrobić. Potrzebujesz tylko potwierdzenia.

                      >Ja wtedy podziękuje i poprostu pójde, zmienie nr. tel. Nie wiem, zbyt trudne to jest.<

                      Tak, to jest trudne ale jedyne rozwiązanie, innego nie ma.
                      • aaugustw Re: Uzależniony chłopak, co zrobić? 27.03.13, 13:30
                        alkodarek napisał (do Pauli):
                        > ... Gdyby jemu zależało na waszym związku, bez Twojego "marudzenia"
                        wybrałby Ciebie a nie maryśkę. Doskonale o tym wiesz...
                        ____________________________________________________________.
                        Szkoda alkodarku, ze ty, jako ten drobnopijoczek nie wie o tym jak dzialaja
                        te mechanizmy uzaleznienia... - Wprowadzasz dziewczynie metlik do glowy!
                        On chce miec ciastko i zjesc ciastko... - Nie wiesz o tym, ze on chce i jedno
                        i drugie a tego pogodzic sie nie da...!
                        Kazdy chory uzalezniony (nie dot, ciebie to widac z w/w twoich slow) pragnie
                        dwoch wolnosci: wolnosci do uzaleznienia oraz wolnosci od uzaleznienia...!
                        Chory zyje w rozkroku, w szpagacie, ktory nie pozwala mu isc naprzod...!
                        A...
                        • aaugustw Nie trzeba byc prorokiem aby to przewidziec...! 27.03.13, 13:40
                          aaugustw napisał:
                          > ... On chce miec ciastko i zjesc ciastko... - Nie wiesz o tym, ze on chce i jedno i drugie...
                          _______________________________________________________.
                          I tu on Ciebie ma - Paula, bo Ty sama chcesz zeby on wybral Ciebie,
                          a on to zrobi i sam bedzie w to wierzyl... - Do pierwszego glodu...! :-(
                          A...
                    • aaugustw I powiem mu: Zeby mi to bylo przedostatni raz 27.03.13, 13:20
                      1paula123 napisał(a):
                      > Wiem, dziś zamierzam do niego jechać i postawić mu ultimatum. Powie i tak pewni
                      > e, że on to lubi i jak nie umiem tego zaakceptować to mój problem. Ja wtedy pod
                      > ziękuje i poprostu pójde, zmienie nr. tel. Nie wiem, zbyt trudne to jest.
                      ___________________________________________________________.
                      Ladny film sobie nakrecilas...!
                      Jest takie powiedzonko: "Chcesz rozmieszyc Boga, powiedz mu, ze cos
                      zaplanowalas...! ;-)
                      Paula, Ty nawet sobie nie wyobrazasz, jak okrecic wokol palca potrafia osoby
                      uzaleznione, (wiem to po sobie z dawnych czasow), osoby te robia to w sposob
                      mistrzowski, bo one same wierza w to co mowia, niestety to tylko slowa, a
                      czyny, coz wymagaja czasu liczacego sie na lata...! :-(
                      A...
                      • zdzislaw50 Re: I powiem mu: Zeby mi to bylo przedostatni raz 27.03.13, 14:19
                        aaugust napisał:
                        Paula, Ty nawet sobie nie wyobrazasz, jak okrecic wokol palca potrafia osoby
                        > uzaleznione, (wiem to po sobie z dawnych czasow), osoby te robia to w sposob
                        > mistrzowski, bo one same wierza w to co mowia, niestety to tylko slowa, a czyny, coz wymagaja czasu liczacego sie na lata...! :-(o

                        Jeśli Paula zależy Ci na szczęśliwym życiu to uciekaj z tego związku, mowie to tak , jakbym własnej córce tłumaczył.
                        Nie słuchaj facetów którzy przepraszają własne żony , za piekło jakie im kiedyś zgotowali.
                        To jest Twoje życie i warto je przeżyć z facetem który będzie Ciebie a nie tylko siebie kochał.
                        • grazkavita To już mu powiedziałaś 28.03.13, 10:16
                          Już z nim nie dyskutuj , bo to nie ma sensu....Jasne , że możesz się kontaktować z jego mamą , ale nie w jego obecności....Dlatego nie chodź tam , raczej dzwoń....
                          • 1paula123 Re: To już mu powiedziałaś 28.03.13, 11:22
                            Racja nie ma sensu. Okazuje teraz tylko brak szacunku i co dla niego jest ważne. Ja jestem zwykłym śmieciem dla niego.
                            • aaugustw Uczymy sie tylko na swoich porazkach... 28.03.13, 21:15
                              1paula123 napisał(a):
                              > Racja nie ma sensu. Okazuje teraz tylko brak szacunku i co dla niego jest ważne.
                              Ja jestem zwykłym śmieciem dla niego.
                              _________________________________________________.
                              A kim jestes dla siebie...!? - Dlaczego siebie krzywdzisz...!?
                              Oj, oj nastolato... - Ucz sie zycia, im wiecej Cie ono obszlifuje,
                              tym wiecej bedziesz wartosciowa kobieta... - Pamietaj: kazde
                              nowonarodzenie boli...! ;-)
                              A...
                            • pierzchnia Re: To już mu powiedziałaś 29.03.13, 08:45
                              Jeżeli się kogoś kocha to akceptuje się go takim jakim on jest.
                              Gdy wiemy, za co kochamy, to tak naprawdę nie kochamy.
                              Podejrzewam, że Ty podświadomie poszukujesz tej tzw. prawdziwej miłości - świadczą o tym Twoje wypowiedzi na forum.
                              Po wielu latach doszedłem jednak do wniosku, że stan zakochania nie ma nic wspólnego z miłością - to chorobliwe zauroczenie.
                              Cała ta sytuacja sprawia Ci ból ponieważ popadłaś w zależność emocjonalną od tego chłopaka.
                              Procesy uczuciowe podlegają innym prawom niż intelekt - są rozciągnięte w czasie - nie wystarczy powiedzieć sobie, że od jutra przestaję kochać bo wiadomo, że tak się nie stanie.
                              Są jednak tacy, którzy potrafią o wiele szybciej się odkochać, niż zakłada statystyka - inni w ogóle się nie zakochują ponieważ nie chcą cierpieć.
                              Taki obsesyjny głód niszczy osobowość - skazuje Cię na upokorzenie...
    • aber43 Re: Uzależniony chłopak, co zrobić? 30.04.13, 02:00
      Polecam ci książkę Charlesa Dunhigga „Siła nawyku”. Myślę, że ta książka jest najlepszą radą jaką mogę ci dać. Jest tam omówiony program terapii uzależnień, a autor jest gorącym zwolennikiem reguł AA. Możesz pomóc swojemu chłopakowi wskazując mu właściwą drogę do wyjścia z uzależnienia, a przede wszystkim będąc dla niego wsparciem. On jednak musi chcieć zmiany.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja