Dodaj do ulubionych

Tak szybko mija czas :)

15.07.13, 11:25
Niniejszym mam przyjemność ogłosić, że wczoraj minął 365 dzień mojego nowego życia w wolności od choroby uzależnienia od alkoholu, nawrotów, wolności od huśtawek nastroju, głodów alkoholowy, snów alkoholowych, terapeutów, mitingów. Nie stygmatyzuję się " Mam na imię Darek i jestem alkoholikiem" tak jak to przez siedem lat płonnie czyniłem wierząc, że wrócę do normalnego życia albo chociaż przestanę pić.
Jestem nowo narodzonym szczęśliwym człowiekiem niosący stabilność i miłość moim bliskim, stabilności i spokój o przyszłość moim pracownikom, pomoc i empatię otoczeniu.
Nie napiszę, że to było 365 dni abstynencji ponieważ w tym czasie próbowałem różnych win na festiwalu serów i wina na Węgrzech, wznosiłem toasty szampanem, popijałem golonkę schłodzonym Primatorem. Żadnych nawrotów, strachów, nieopanowanej chęci na kolejną porcję alkoholu. Relacje z alkoholem mam niezmiennie obojętną, po półkach się nie rozglądam, ślinka mi nie leci, tęsknot do pijackich imprez nie mam nawet cienia.
Wiem w 120%, że jest to efekt przyjmowania baclofenu i zdrowego rozsądku, jak u każdego zdrowego człowieka.
Czego wszystkim życzę i pozdrawiam alkodarek
Obserwuj wątek
    • zdzislaw50 Re: Tak szybko mija czas :) 15.07.13, 16:03
      alkodarek napisał:

      > Niniejszym mam przyjemność ogłosić, że wczoraj minął 365 dzień mojego nowego ży
      > cia w wolności od choroby uzależnienia od alkoholu, nawrotów, wolności od huśta
      > wek nastroju, głodów alkoholowy, snów alkoholowych, terapeutów, mitingów. Nie s
      > tygmatyzuję się " Mam na imię Darek i jestem alkoholikiem" tak jak to przez sie
      > dem lat płonnie czyniłem wierząc, że wrócę do normalnego życia albo chociaż pr
      > zestanę pić.

      Kopiujesz na wielu forach to i ja to zrobię.

      Przyznam , po przeczytaniu tytułu miałem zamiar pogratulować ale....czytając dalej doszedłem do wniosku,
      że jednak poczekam z tymi gratulacjami jeszcze sześc lat żeby było równo z tym co piszesz, igrasz z ogniem jeśli tak jest jak piszesz, jednak to Twoje życie :(
      • alkodarek Re: Tak szybko mija czas :) 15.07.13, 17:03
        zdzislaw50 napisał:

        >
        > Kopiujesz na wielu forach to i ja to zrobię.
        >
        > Przyznam , po przeczytaniu tytułu miałem zamiar pogratulować ale....czytając da
        > lej doszedłem do wniosku,
        > że jednak poczekam z tymi gratulacjami jeszcze sześc lat żeby było równo z tym
        > co piszesz, igrasz z ogniem jeśli tak jest jak piszesz, jednak to Twoje życie :
        > (


        Nie kopiuję, tylko dzielę się swoimi doświadczeniami z jak najszerszą grupą chorych.
        Jeśli kierujesz swoje rady do mnie, to wystarczy jak to zrobisz na jednym z forów, chyba, że traktujesz to jako formę ekspresji swoich mądrości, to powielaj swoje komentarze w dowolnej ilości.
        • zdzislaw50 Re: Tak szybko mija czas :) 15.07.13, 17:52
          Nie widzę powodów do nerwów, ja tylko ułatwiłem sobie odpowiedz na Twoje identyczne wątki.
          A wracając do tematu.
          Jak widzę znalazłeś sobie sposób na kontrolowane picie, ja też tak próbowałem, nie udawało się... lecz Twoja wypowiedź,
          "Nie napiszę, że to było 365 dni abstynencji ponieważ w tym czasie próbowałem różnych win na festiwalu serów i wina na Węgrzech, wznosiłem toasty szampanem, popijałem golonkę schłodzonym Primatorem. Żadnych nawrotów, strachów, nieopanowanej chęci na kolejną porcję alkoholu. Relacje z alkoholem mam niezmiennie obojętną, po półkach się nie rozglądam, ślinka mi nie leci, tęsknot do pijackich imprez nie mam nawet cienia",
          nie przyniesie nic dobrego tym którzy maja problem i chcieliby się z niego wyzwolić.
          Myślę , ze wielu uwierzy iż łykając Baclofen , można pic tak jak się chce i kiedy się chce( bo komuś się udało-dlatego poczekam , jak dożyje te sześć lat) .
          Z tym się nie mogę zgodzić, ja nie łykałem leków, ja byłem na terapii i chodzę na mitingi AA kiedy mam potrzebę i nie narzekam na swój los niepijącego alkoholika :)
          Ps. też nie mam ciągot do pijackich imprez, choć na inne chodzę.
            • solwer Re: Tak szybko mija czas :) 18.01.19, 12:54
              Zdzisławie !
              Wątek a właściwie dyskusja w nim zawarta, zawiera wiedzę, poglądy i doświadczenie forumowiczów obowiązującą kilka lat temu.Przytaczam linki z opinią fachowca ,który przekazuje najnowszą wiedzę w temacie.
              www.youtube.com/watch?v=8UEJofV3VY4 , www.youtube.com/watch?v=mG9zUFoXRgs
              Wiedza w nich zawarta określa co właściwie może zrobić farmakoterapia dla uzależnionego.
              Wypowiedź Darka ,zarówno pozytywna jak i negatywna n/t baclofenu może mieć tylko znaczenie pojedynczego (indywidualnego) przypadku.
              • zdzislaw50 Re: Tak szybko mija czas :) 18.01.19, 17:04
                solwer 18.01.19, 12:54 napisał:
                "Wiedza w nich zawarta określa co właściwie może zrobić farmakoterapia dla uzależnionego.
                Wypowiedź Darka ,zarówno pozytywna jak i negatywna n/t baclofenu może mieć tylko znaczenie pojedynczego (indywidualnego) przypadku".

                Ja pytam alkodarka tylko z ciekawości jak się ma i jak mu się żyje. Mam chorobę alkoholową, jestem alkoholikiem niepijącym i nie mam zamiaru podpierać się lekami w celu sprawdzenia czy już mogę pić w sposób kontrolowany. Pozdrawiam
      • alkodarek Re: To smutne. 15.07.13, 20:33
        Wielu wierzyło w inne mądrości a nadal błąka się po obrzeżach życia. Nie tylko mój przypadek dowodzi skuteczności baclofenu i nie zmniejszą tej skuteczności utyskiwania tych, którzy wierzą w jedynie słuszną metodę. Dróg jest wiele ale nie każda jest do przebrnięcia przez każdego. Wiem o tym doskonale, bo po wielu latach tęgich porażek bezskutecznie szukając sposobu na wyzdrowienie, przeżyłem spokojnie 365 dni wolności od wszelkich uciążliwości choroby. Gdyby ktoś podsunąłby mi to lekarstwo osiem lat temu takich dni miałbym 2 555 a nie tylko 365.
        Może smuci Cię moje 365 szczęścia?
        • bananarama-live Re: To smutne. 15.07.13, 20:59
          Wcale nie watpię,ze Baclofen pomógł Ci przetrwać te 365 dni, w końcu działa na OUN
          Tez miałem wspomagacz w pierwszym etapie, ale szybko odstawiłem go, jak zobaczyłem ,ze daje radę bez.

          Czy masz jakieś plany na odstawienie go, bo chyba kiedyś trzeba będzie?

          U mnie za chwilę minie 1095 dni :]

          O wyzdrowieniu nie ma mowy. Gdyby tak było, zapomniałbym o tym forum itd
              • alkodarek Re: Tak szybko mija czas :) 15.07.13, 22:58
                Jak na razie odpowiedź na to pytanie znam i trochę żałuję, że poznałem ją tak późno. Jeśli uraził Cię przykład ze słonecznikiem to przepraszam. Podałem ten przykład wskazując, że nie jest tak, że wszystko jest czarne i białe.
                Nawet destrukcyjność uzależnień można stopniować. Oczywiście lepiej zamienić metaamfetaminę na abstynencję ale jeśli to jest niemożliwe czy nie lepiej zamienić na zioło niż pędzić ekspresem do śmierci? Oczywiście jest to akademicka dyskusja, nie mam doświadczenia ani dostatecznej wiedzy nt. dragów.
                • grazkavita Re: Tak szybko mija czas :) 16.07.13, 06:51
                  To fajnie , że sie uporałeś z piciem , gratuluję! Darku, a co z Twoimi studiami?

                  To ludzkie , że chcemy przekazać innym dobra nowinę, ja popełniłam ten sam błąd co Ty: na siłę chciałam nawracać ludzi na suplementację i metodę dyna-psyc. Jak grochem o ścianę! Oczywiście trzeba mówić, ale Wiesz mi nie agitować, bo nie tylko , że nie uwierzą , ale pomyślą , że "coś" tu nie tak i będziesz dla nich czarną owcą.....Jeśli natomiast dzięki Baclofenowi wyjdzie z nałogu 100 albo 200 to światy się o tym niechybnie dowie i owo lekarstwo się rozpowszechni... Na razie ludzie nie wierzą , że można mieć na wszystko tabletkę, ja też nie.
                • bananarama-live Re: Tak szybko mija czas :) 16.07.13, 06:58
                  To miło ,że wyszedłeś z tego ,ale czy nie uważasz ,że zbyt dużo euforii w Tobie?
                  Broń Boże nie mam zamiaru zdołować Cię, ale radziłbym, o ile mogę , trochę więcej dystansu do leku i jego działania . Wydaje mi się ,ze lepiej żyć w przeświadczeniu ,że jest się chorym /w naszym przypadku/ i czuć się dobrze, niż po pewnym czasie stwierdzić ,że to lipa.
                  Wiara czyni cuda, ale w uzależnieniu może przynieść szkody - wierzysz w uzdrowienie, łyk koniaku i po zawodach .

                  ps jesli ktoś nie daje rady w inny sposób wyjść z nałogu, to Baclofen jak najbardziej - tez bym łykał . Łykałem stabilizatory nastroju - tez smaczne ;]
                  • alkodarek Re: Tak szybko mija czas :) 16.07.13, 09:23
                    Euforia była baaardzo miła ale niestety minęła po trzech miesiącach. Nie była to chemiczna euforia tylko radość z uczucia uwolnienia z alko-więzienia po latach ciężkiego zesłania. Wspomniałem Wam o tych kilku przypadkach toastów czy też butelko piwa nie po to aby się chwalić czy siać zgorszenie :) To dowodzi, że to nie wiara jest skuteczna tylko medykament.Taki stan rzeczy dowodzi fizjologicznej skuteczności leku, jak sami wiecie nie ma mowy o kontrolowanym piciu w przypadku choroby alkoholowej. W tym jest właśnie różnica pomiędzy stanem niepicia a pozbyciem się stanu chorobowego. Alkohol przestaje być magiczną substancją szczęśliwości a jest zwykłym obojętnym płynem, przed którym nie ma potrzeby się bronić, ponieważ nie stanowi obiektu snów i marzeń. Baclofen działa zupełnie inaczej niż wszystkie znane mi metody, nie wymaga ciężkiej pracy i ciągłego strachu przed alkoholem. O tym, że jestem chorym przypominam sobie tylko na forach. Tak normalnie nie zajmuje mnie moja choroba bo poza sekundą kiedy łykam pigułkę nic nie kojarzy mi się z chorobą.Oczywiście lekarstwo nie uzdrawia ale przywraca u chorego relacje do alkoholu takie jak miał przed zapadnięciem na tą ciężką chorobę. Może nie chrupiącym ale kiszonym ogórkiem na pewno nie jestem.
    • e4ska Re: Tak szybko mija czas :) 17.07.13, 07:26
      Rozumiem doskonale!
      Też się cieszę. Powrót do normalnego życia i to bez potrzeby ustawicznego rozwoju duchowego jest niemałym sukcesem.
      Hmmm :-) Poleciłam baclofen pewnej osobie, której też nie pomogły kolejne detoksy, odwyki i mityngi. W ogóle o tym specyfiku nie słyszała. Oby i jej życie znormalniało... Trzymam kciuki za Ciebie i za nią.
      Zdrufki!
      • grazkavita Banarajama z tymi suplementami 17.07.13, 09:34
        to jest tak , że suplement, suplementowi nie równy.... Uważajmy na to co bierzemy do ust! Dobry suplement ma znak jakości GMP, a jesli jest z Ameryki to FDA. Dzisiaj do suplementów dodaje sie to wszystko co możliwe, nawet środki, które uzależniaja....Duze firmy o znanej jakosci sobie nie moga na to pozwolić, prywatni wytwórcy tez nie, ale średniej wielkosci firmy często rzutem na taśme wypuszczaja na rynek chłam , aby po pewnym czasie zmienic produkt na bardziej nowoczesny, a co sie dorobili tosię dorobili....Wnaszym państwie certyfikaty suplementom wydaje Sanepid, który patrzy tylko na to , aby sie człowiek nie otruł, więc na naszym rynku mozna legalnie dostac cos co nigdy nie powinno byc przez nas brane do ust....Co do reklam ja w reklamy nie wierze....Reklama jest po to abyś kupił towar, wierzę w certyfikaty, w tradycję medycyny ludowej, w badania naukowe i we własne doświadczenie...
      • alkodarek Re: po prostu nie przestales chlac 18.07.13, 16:22
        Znowu się mylisz Jurku, ćpać to można narkotyki a nie lekarstwo. Tak samo się mylisz jak w swoim wieszczeniu o moim rychłym zapiciu:
        jerzy30 napisał:

        > po Twoich wywodach - predzej jak pozniej - jakies 3 miesiace max - jestes zbyt pewny i wypiles szampana<

        Jako znawca w temacie i wyga trzeźwienia dawałeś mi "góra 3 miesiące" siódmy miech już leci a u mnie z dnia na dzień co raz lepiej. Zero alkoholowej obsesji i zero symptomów około alkoholowych. Jestem wolny od przymusu picia i przymusu niepicia 369 dzień i oczywiście nic nie wskazuje na to żeby miało się to zmienić.
        Proste i oczywiste to wszystko dzięki rozumowi, wolnej woli i baclofenowi .
      • andalus Re: po prostu nie przestales chlac 18.07.13, 22:18
        wielu coś zastępuje alkohol. To naturalne. Np AA.
        Darku - pytanie co będzie jak zrezygnujesz z backlofenu? Jaka ma być twoja dalsza droga?
        Farmakolodzy znają działanie dużych dawek baclofenu podawanych np w pompie backlofenowej. Jednak jak w przyadku każdego leku kompensujacego ( a ten stosujesz w ten sposób) nadchodzi czas aby z niego zrezygnować.
        • jerzy30 zastapil narkotyk w plynie na narkotyk 19.07.13, 13:22
          w proszku
          bankoflenu nie przestanie cpac bo jest juz od niego uzalezniony [a to uzaleznienie by cpac tlumaczy sobie ze cpa by nie chlac]

          od gorzaly nie jest uzalezniony - bo w ciagu tego roku pochlal kilka razy - ilosc jest niewazna - po prostu pochlal tak wiec te jego 365 dni mozna do czarnej dupy wsadzic
          • andalus Re: zastapil narkotyk w plynie na narkotyk 19.07.13, 22:04
            w sumie postanowiłam porozmawiać z fachowcami farmakologami na ten temat.
            Hmmm - no nie można powiedzieć,że to uzależnia. Nie ma na to danych. Na tej zasadzie jak myslisz możesz twierdzić, że uzależnia wszystko.Npp sport, np. sesje terapeutyczne, wit.C itd. Niemniej jednak sam lek w sobie ma naprawdę sporo działań niepożądanych. Pozwólcie,że zacytuję. Te czynniki głównie odpowiadają,że środowisko jest przeciwne jakkowiek dane na temat dużych dawek są zbierane właśnie od takich osób jak darek.cyt
            P.o. Bardzo często: senność, uspokojenie, splątanie, nudności; często: osłabienie, zmęczenie, wyczerpanie, hipotermia, depresja oddechowa, uczucie pustki w głowie, bóle i zawroty głowy, ataksja, bezsenność, dezorientacja, suchość w ustach, zaburzenia smaku, jadłowstręt, odruchy wymiotne, wymioty, zaparcie, biegunka, spadek ciśnienia tętniczego, osłabienie siły mięśniowej, bóle mięśni, drżenie, zaburzenia widzenia, zaburzenia akomodacji, oczopląs, wysypka, nadmierna potliwość, wielomocz, mimowolne oddawanie moczu, bolesne oddawanie moczu; rzadko: parestezje, upośledzenie mowy, euforia, pobudzenie, depresja, omamy, koszmary nocne, obniżenie progu drgawkowego i zwiększenie ilości napadów drgawkowych, szczególnie u pacjentów z padaczką, bóle brzucha, zaburzenia czynności wątroby, zmniejszenie pojemności minutowej serca, uczucie duszności, kołatanie serca, ból w klatce piersiowej, omdlenia, obrzęk kostek, zatrzymanie moczu, moczenie nocne, krwiomocz, zaburzenia wytrysku, impotencja, zahamowanie oddechu; częstość nieznana: dodatni wynik badania na krew utajona w kale, świąd, zwiększenie masy ciała, uczucie zatkania nosa, paradoksalne nasilenie stanów spastycznych. Objawy przedawkowania: m.in. senność, utrata świadomości, depresja oddechowa, śpiączka.
            lek też upośledza zdolność kierowania pojazdami i obsługę urządzeń mechanicznych
            co jest też ważne - obserwuje się przy stosowanie dużych dawek zniesienie działania.
            Baclofen podaje sie też w pompie OIT - bezposrednio do przestrzeni podpajęczej, pozwala to na zmniejszenie znacznie dawek
            Lek wchodzi też w interakcje z wieloma innymi lekami

            Doświadczenie z lekiem mam osobiste we własciwym wskazaniu przy dawce 50 mg/24h
            głównie dręczy mnie bezsennosći i suchość w ustach
            • bananarama-live Re: zastapil narkotyk w plynie na narkotyk 20.07.13, 09:24
              Myślę ,ze lekarz powinien włączyć drugi lek, jesli cierpisz na bezsenność , przynajmniej na początku .

              Skutki uboczne ma każdy lek. Firma farmaceutyczna musi opisać w ulotce nawet te, które wystąpiły 1/100 000

              Biore Lexapro - poczytaj o skutkach ubocznych
              Nie mam ani jednego z wymienionych.
              • jerzy30 drugi lek - na bezsennosc, potem trzeci 20.07.13, 21:08
                na pobudzenie, i tak coraz wiecej

                "mnie bezsennosći i suchość w ustach" - to objawy jak po gorzale
                ten baclofen po prostu zastepuje gorzale - dlatego nie chce sie chlac - czyli silny uzalezniacz
                odstaw to gowno bo sobie narobisz klopotu - ma same dzialania uboczne
                • bananarama-live Re: drugi lek - na bezsennosc, potem trzeci 20.07.13, 21:31
                  Nie przesadzaj.
                  Ludzie setki lat biorą leki, a Ty chcesz ich przestawić na zioła ?

                  Gdyby nie zestaw odpowiednich leków, kombinacja w przyjmowaniu, kto wie gdzie bym teraz był

                  Poczatkowo bierze się tak żeby zadziałały, następnie o ile to mozliwe, odstawia się do dawki podtrzymującej, żeby zejsć do zera.
                  • wiesj23 Re: drugi lek - na bezsennosc, potem trzeci 21.07.13, 10:25
                    Darek,a zastanawiałeś co będzie z chwilą gdy będziesz musiał odstawić ten baclofen?
                    I na festynie win przyjdzie Ci chęć na lampkę.Czy nie pojawi się lęk:a nuż włączy mi się ssanie?
                    Albo jak będę podejmował trudne decyzje bez wspomagacza-rozluźniacza i pojawi się lęk przed następstwami?
                    A ta chwila musi nastąpić.
                    Całe Twoje dotychczasowe postępowanie jest na wspomaganiu.Prawdopodobnie z niczym nie wzmagałeś się na "sucho".Żadnego treningu bez wspomagania.Jak ja to mówię "zawsze patrzyłeś psu w oczy" na chemii.
                    Żeby było jasne o psie/lęk/:jeżeli atakuje Cię pies/prawdziwy/ to stań w patrz mu w oczy,będzie szczerzył kły,warczał,krążył wokół ale trzymał dystans i po pewnym czasie odejdzie z podkulonym ogonem.Stary pies/oszukując,że odchodzi/ jeżeli się odwrócisz potrafi jeszcze skoczyć na plecy.
                    • alkodarek Re: drugi lek - na bezsennosc, potem trzeci 21.07.13, 11:18
                      wiesj23 napisał:

                      > Darek,a zastanawiałeś co będzie z chwilą gdy będziesz musiał odstawić ten baclofen?<

                      Już odstawiałem dwukrotnie, w tym raz na 3 miesiące, (to jest też dowód, że nie uzależnia). Nie zapiłem ale pogorszył mi się komfort życia, nie z powodu alkoholu ale huśtawek nastroju i ciągłej irytacji. Z jakiego powodu mam odstawiać lekarstwo, które mi pomaga i nie tylko na chorobę alkoholową? Cukrzyk nie zadaje sobie takiego pytania, ja też nie mam zamiaru do czasu kiedy nastąpi takie wyregulowanie homeostazy mózgu, które zagwarantuje zdrowe podejście do życia. Jeśli to nie nastąpi nigdy, to trudno będę wspomagał się baclofenem.


                      > I na festynie win przyjdzie Ci chęć na lampkę.Czy nie pojawi się lęk:a nuż włączy mi się ssanie? Albo jak będę podejmował trudne decyzje bez wspomagacza-rozluźniacza i pojawi się lęk przed następstwami?<
                      Po co mam się wystawiać na ssanie jak mogę bez obaw popróbować win i serów? Nie jest celem mojego życia abstynencja tylko szczęście moich bliskich i moje własne, bez wykluczania tych sfer życia gdzie pojawia się alko np. bale karnawałowe, wesela, sylwestry itp.

                      > A ta chwila musi nastąpić.<
                      Jak to uargumentujesz ?

                      > Całe Twoje dotychczasowe postępowanie jest na wspomaganiu.Prawdopodobnie z niczym nie wzmagałeś się na "sucho".Żadnego treningu bez wspomagania.Jak ja to mówię "zawsze patrzyłeś psu w oczy" na chemii.<
                      Już próbowałem bez wspomagania lekarstwami i zmarnowałem siedem lat życia. Tyle lat, żyłbym szczęśliwie, gdybym o baclofenie dowiedział się w 2005 roku, gdy trafiłem na pierwszą zamkniętą terapię, a tak przepiłem bez sensu siedem lat życia moich bliskich i swojego.

                      > Żeby było jasne o psie/lęk/:jeżeli atakuje Cię pies/prawdziwy/ to stań w patrz mu w oczy,będzie szczerzył kły,warczał,krążył wokół ale trzymał dystans i po pewnym czasie odejdzie z podkulonym ogonem.Stary pies/oszukując,że odchodzi/ jeżeli się odwrócisz potrafi jeszcze skoczyć na plecy.<

                      Właśnie w na tym polega różnica, Ty musisz być ciągle na baczności, rozglądać się skąd skrada się bestia, co trochę życia zabiera, a bestię wyeliminowałem ze swojego życia.

                      Przyjmowanie baco zupełnie nie przystaje do działań na poziomie psychologicznym nawykowym. W terapii behawioralnej permanentnie walczysz o utrzymanie abstynencji, bo najmniejsza dawka alko powoduje ssanie, przy baclo taki stan się nie pojawia. Można wypić jedną i tylko jedną lampkę wina bez obawy zassania.
                • andalus Re: drugi lek - na bezsennosc, potem trzeci 21.07.13, 11:36
                  hmm, z przykrością musżę stwierdzić,że poziom wiedzy prezentowanej przez niektóre osoby jest niestety na poziomie czynnego alkoholika. Wypowiedź Jerzego świadczy ,że wszystko absolutnie wszystko kojarzy mu się jak to nazwał z chlaniem. Nie jestem uzależniona, miałam męża alkoholika. Baclofen jest lekiem, dzięki któremu mogę np pisać na klawiaturze, mogę chodzić, samodzielnie zrobić sobie posiłek. Mówienie,że objawy niepożądane po nim to jak objaw po piciu i że uzaleznia jest co najmniej idiotyczne.Baclofen stosowany jest również u dzieci np z porażeniem mózgowym. Powiedz matce, żeby go odstawiła narażjac dziecko na spatyczność i drżenia. Doucz się proszę o działaniu układu nerowego, bo do tej pory z twoich wypowiedzi należałby wywnioskować, że takich jak ja to do pieca na 15 min.
                  Kiedyś podobnie wypowiadano się ( mówię o neiznajomosci rzeczy , mechanizmów itd i przekonaniu, że do tej pory nie stosowano i było ok) np o znieczuleniu. Może wyrostek też ci wytną bez znieczulenia.

          • alkodarek Re: zastapil narkotyk w plynie na narkotyk 20.07.13, 06:57
            Jerzy, rozumiem Twoje rozgoryczenie, tyle wyrzeczeń, tyle mitingów, tyle odmówionych spotkań i ciągle ta gorzała we łbie, a tu gościu nie dość, że bez tych wszystkich uciążliwości, to może sobie od czasu do czasu wypić lampkę wina czy też piwo i NIE zapija, spokojnie poprzestając na jednym. Co za niesprawiedliwość, Ty włożyłeś tyle ciężkiej roboty, poniosłeś tyle wyrzeczeń a okazało się, że można łatwo i przyjemnie pożegnać się z alkohole. Straszne.
            Co do czarnej dupy, to jest w niej 100% społeczeństwa pijącego dla przyjemności a nie z alkoholicznego obowiązku, ponieważ każdy kto wypije lampkę wina czy butelkę piwa wg. Ciebie chleje.

            Miejże chłopie choć odrobinę rozsądku...

            ps. Zdobądź się na odwagę i dyskuskutuj ze mną, bo bojąc się bezpośredniej konfrontacji stosujesz szczeniacki zabieg używając w komentarzach trzeciej osoby.
            • jerzy30 alko co ty pierd....... 21.07.13, 20:59
              jakie mityngi jakie wyzeczenia - pogielo cie od tego bancoflenu ??
              chlej sobie dalej i zaprawiaj bancoflenem - lampke wina, piwko - twoje zycie - ale nie mieszaj tego z AA - bo glupoty pier...........
              jestes w czarnej dupie uzaleznienia
              • bananarama-live ... a moze to przełom 21.07.13, 21:26
                pierwszy przypadek uzdrowienia na świecie ? :]

                Mi nie chcę się chlać - nie wiem dlaczego, może coś mi we łbie przeskoczyło,może Lexapro swoje robi , ale żeby próbować alkoholu - oooo ne ne pane Hawranek

                  • bananarama-live Re: po prostu uznales ze gorzala jest be 22.07.13, 20:13
                    Tak szczerze ,to ja sie do tego przymierzałem kilka lat, tylko brakowało odwagi
                    - jak tu nie wypić w łikend
                    - wszyscy pija , a ja trzeźwy jak swinia
                    - w końcu nic takiego nie robie złego - nie patologia
                    - itd
                    Doszedłem do wniosku ,ze to wszystko o kant dupy.
                    Jedna wielka sciema , nie zanosi sie na nic lepszego idac ta drogą.
                    Jedna decyzja - STOP i już 3 lata stuknie za niedługo.
                    Jest pięknie
                    - nie bać sie ,ze ktoś cie zauważy nawalonego
                    - nie kombinować z czasem,żeby był na napicie się
                    - brak lęku na drugi dzień
                    - głowa spokojna , tz spokojniejsza ;]
                    - zona zadowolona ;]
                    - można cos zaplanowac
                    - itd
              • alkodarek Re: alko co ty pierd....... 21.07.13, 22:46
                jerzy30 napisał:

                > ale nie mieszaj tego z AA - bo glupoty pier...........
                > jestes w czarnej dupie uzaleznienia

                Jerzy zanim napadnie Cię nieposkromiona ochota żeby coś na pisać, usiądź, wyluzuj się i wycisz. Odmów sobie modlitwę " O Pogodę Ducha" i zastanów się jeszcze raz czy to po bożemu tak się traktować bliźniego. W taki sposób dajesz świadectwo swojej trzeźwości dzięki AA? Tego uczą Ciebie w AA? Wylewania żółci na drugiego człowieka? Ogarnij się chłopie bo zgryźliwość Cię otumania, złość Cię pochłoną a żółć zalewa Ci rozum.
                Może ja i jestem w czarnej dupie uzależnienia , ale to i tak pozwala mi współczuć Twej niewesołej sytuacji skoro jest w Tobie tyle jadu, na prawdę żal mi Ciebie.
    • thomi73pl Re: Tak szybko mija czas :) 22.07.13, 09:23
      Gratulacje Darku..

      Glownie z powodu dotrzymywania postanowien wobec samego siebie..
      Ja wlasnie wkroczylem w drugie polrocze abstynencji i musze przyznac szczerze, ze juz pare razy
      byłem tak nakręcony różnymi sytuacjami, że jest chetnie przyjąłbym wlaśnie baklofen, byle poczuc sie wlasnie wolnym i od myslenie o piciu i wolnym od nerwow i w ogole wolnym od przymusu nazywania wszystkiego oraz samego siebie..
      Nawet zwierzylem sie chyba o tym juz komus.. i zytalem duzo o baklofenie...
      Niestety musze przyznac, ze mimo zaskakujaco dobrych wiesci o nim ( bo jak to nalogowiec skupilem sie na tych "dobrych wiesciach") nie porafie uwierzyc w te super dzialanie, a juz najbardzien w to, iz moze to w pozytywny sposob podziałac na mnie..
      Tak samo jak nigdy ne wierzylem , ze spotkania zjakas grupa ludzi w jakis rownych odstepach czasu mnie uzdrowia.
      A To jednak kwestia wiary.. jakby nie mowic.. i co by nie mowic to w kazdej terapii ten element wiar musi zaistniec by terapia odniosla skutek..
      I obojetnie czy mowimy..
      .. o terapii witamin C w leczeniu grypy, czy terapii leczenia uzaleznien za pomoca grup wsparcia, tudziez chemii ; to zawsze wystepuje element wiary.., z ktora u nnie ciezko..
      Ale trzymam sie .
      Wiem ze wszystkim moge se uzaleznic i od wszystkiego.., od zarabiania kasy tez.. i to tez na poczatku odwrac uwage od pica i daje tak zwanego kopa czyli motywacje do zycia.., dopoki nie staje sie uzaleznieniem..
      A wiec ..
      Jesli pprzyjmowanie baklofen u daje ci poczucie bezpieczeństwa i wolności od alkoholu to chwała ci za to że dzięki temu utrzymujesz trzezwość gość i jednocześnie czuje się dobrze w tym co robisz..

      To twoja droga.. moze dka mnie nie byla by idealna, a moze dla Ciebie wlasnie najlepsza..
      Powodzenia.

      Pogody ducha.. tej prawdziwej :) ( twojej nie mam namysi powtarzanego sloganu)


      Tomek
      • alkodarek Re: Tak szybko mija czas :) 23.07.13, 10:07
        Dzięki za gratulacje, jednak mój wysiłek był znikomy. W przypadku baclofenu aspektu wiary i pracy nad abstynencją można nie podnosić. Przy skutecznej dawce wszystkie uciążliwości choroby odchodzą w zapomnienie. Jednak daleki jestem od przekonywania kogokolwiek jaka metoda jest dla niego dobra. Ten wybór należy wyłącznie do chorego. Dla mnie najlepszym i najskuteczniejszym sposobem jest baclo, dla innych może być to wiara i siła grupy.
        Ważne aby było skuteczne im pozwalało nam szczęśliwie żyć.

        Pogody Ducha i uśmiechu w duszy....

        Darek.



          • bananarama-live Re: 24.07.13, 21:54
            Co wy się tak czepili. Spokojnie.
            Człowiek, trzeźwy,zadowolony a wy jak hieny .
            Połyka pigułki, okrzepnie w trzeźwości, stopniowo odstawi i będzie miód.
        • aaugustw Re: Tak szybko mija czas :) 30.07.13, 21:55
          alkodarek napisał (do ???):
          > Dzięki za gratulacje...
          ____________________________________________.
          Jakie gratulacje...!? - Moze z okazji twojej "trzezwosci",
          czy "abstynencji" lub kontrolowanego picia...!? ;-)
          Takie gratulacje mogl tylko pijany tobie napisac...! ;-)
          A...
          • alkodarek Re: Tak szybko mija czas :) 30.07.13, 22:06
            aaugustw napisał:

            > alkodarek napisał (do ???):
            > > Dzięki za gratulacje...
            > ____________________________________________.

            Jak nie wiesz do kogo napisałem to lepiej wytrzeźwiej ( nie mylić z abstynencją) .

            > Jakie gratulacje...!? - Moze z okazji twojej "trzezwosci",
            > czy "abstynencji" lub kontrolowanego picia...!? ;-)
            > Takie gratulacje mogl tylko pijany tobie napisac...! ;-)
            > A...

            Jak wytrzeźwiejesz ( nie mylić z abstynencją) to pojmiesz o co chodzi.
          • czlowieek Re: Tak szybko mija czas :) 02.08.13, 12:17
            aaugustw napisał:
            .......
            Takie gratulacje mogl tylko pijany tobie napisac...! ;-)
            > A...
            __________________________

            Dzięki za ocenkę Auguście.
            Niestety nic się nie zmieniasz. Widzę, że nadal jesteś tutaj najmądrzejszy.

            Pozdrowienia
            • aaugustw Tak szybko glupota mija... ;-) 02.08.13, 13:10
              czlowieek napisał (do A...):
              > Dzięki za ocenkę Auguście.
              > Niestety nic się nie zmieniasz. Widzę, że nadal jesteś tutaj najmądrzejszy.
              > Pozdrowienia
              _______________________________________.
              To ja dziekuje tobie za tak wspaniala recenzje...!
              Choc nie wiesz jeszcze w ktorym kosciele dzwonia,
              widze ze zaczynasz mnie troche juz rozumiec...!? ;-)
              Pozdrawiam i ja ciebie...
              A...
    • aaugustw To nic ze czas przemija milosc do alko nie ustanie 30.07.13, 21:50
      alkodarek napisał:
      > Niniejszym mam przyjemność ogłosić, że wczoraj minął 365 dzień mojego nowego ży
      > cia w wolności od choroby uzależnienia od alkoholu...
      > Nie napiszę, że to było 365 dni abstynencji ponieważ w tym czasie
      próbowałem różnych win na festiwalu serów i wina na Węgrzech, wznosiłem toasty szampanem, popijałem golonkę...
      > Wiem w 120%, że jest to efekt przyjmowania baclofenu i zdrowego rozsądku...
      _________________________________________________________________.
      Hmm... - Cos mi tu nie gra...! ;-)
      Po co te przechwalki skoro popija sie dalej...!?
      Czy moze wtedy byc tu mowa o "zdrowym rozsadku"...!?
      Czy moze byc tu mowa o chorobie alkoholowej...!?
      Czy moze byc tu mowa o trzezwosci kogos kto dalej popija...!?
      Czy moze byc tu mowa o jakiejs pewnosci siebie w 120%...!?
      (chyba ze 100% z tego to picie alkoholu, a 20% to glupota autora...!?) ;-)
      A...
            • grazkavita Co innego jest przypadkowo zejś zdrogi 31.07.13, 11:58
              , a co innego świadomie iść w środek tajfunu, bo przecież wziąłem Baclofen...Ty sobie przed faktem udzielasz przyzwolenia, Ty nie błądzisz, Ty idziesz w nieznane...Nie chcę tego Darku oceniać, ale Ty śiadomie rezygnujesz z abstynencji, a to jak Wiesz ma swoja dynamikę...
              • alkodarek Re: Co innego jest przypadkowo zejś zdrogi 31.07.13, 13:33
                W zupełności się z Tobą zgadzam, ZERO alkoholu to nieodwołalna zasad ale w przypadku terapii behawioralnej. Jednak zupełnie nie obowiązuje w przypadku baclofenu. Nie mogę też o sobie powiedzieć, że rezygnuję z abstynencji bo nie mam żadnych wewnętrznych ani zewnętrznych przesłanek rozpatrywania tego aspektu mojego życia. W niczym mi nie przeszkadza ani abstynencja ani jej brak. Pomimo braku abstynenckich zachowań ( nie tylko niepicia) , z biegiem czasu nie skłaniam się do spożywania alkoholu wracając w wypracowane latami metody. Ciągle alkohol jest dla mnie substancją obojętną i mógłby zupełnie nie istnieć. Pojęcia żalu po stracie, tęsknocie za utraconym i chęcią nagrody za "trudy życia" są mi zupełnie obce. Baclofen to nie jest ciągłe przekonywanie siebie o niebezpieczeństwie czającym się w truflach, torcie czy wodzie kolońskiej, powodującej konieczność "pracy" nad trzeźwością.
                Baclofen to zupełne uwolnienie od wszystkich obsesji picia i niepicia.

                ps. Nie uczestniczę w terapii ani AA, śmiało możesz mnie oceniać, wszak ta ludzka cecha jest ciężka do opanowania. Mnie zupełnie nie przeszkadza jak ktoś mnie ocenia, wręcz przeciwnie daje mi wskazówki jak jestem postrzegany i czy jest to zgodne z moimi intencjami.
                  • alkodarek Re: Odpowiedz mi na jedno pytanie 31.07.13, 22:23
                    bananarama-live napisał:

                    > Czy do końca życia masz zamiar brać baclo ?<

                    Nie wiem, jest to metoda nowatorska, po roku stosowania mogę stwierdzić, że bardzo skuteczna. Wywraca całe terapeutyczno-aowskie rozumowanie. Neguje większość żelaznych zaleceń i ograniczeń związanych z leczeniem uzależnień.

                    > Jeśli tak, to jest to kolejne uzależnienie, <

                    Przyjmowanie lekarstwa nie bardzo pasuje do definicji uzależnienia, tym bardziej, że Baclofen stosowany jest od kilkudziesięciu lat i jednoznacznie stwierdzono, że nie uzależnia. Tak też i ja mogę w dowolnym momencie odstawić lekarstwo i nie mam żadnych objawów odstawienia ani wewnętrznego przymusu zażywania. Sprawdziłem tak to działa.

                    >jeśli nie ,to skąd wiesz jak zareagujesz po odstawieniu? <

                    Tego niestety nie wiem ale po dokonanych próbach wiem, że jest to możliwe. Poza alkoholem pozostaje kwestia komfortu życia. Baclofen nie tylko leczy z uzależnienia ale także stabilizuje stany emocjonalne, uwalnia od wielu obsesji i przywraca racjonalność myślenia. Przy tym nie jest psychotropem, nie zmienia stanu świadomości, nie zamula i nie uzależnia.

                    > Ja nie neguje tego co robisz, tylko to co mówisz - myślisz.<

                    To Twoje niezbywalne prawo.
                    • aaugustw Re: Odpowiedz mi na jedno pytanie 31.07.13, 22:55
                      > bananarama-live napisał (do alkodarka):
                      > > Czy do końca życia masz zamiar brać baclo ?<

                      alkodarek napisał: > Nie wiem, jest to metoda nowatorska,
                      po roku stosowania mogę stwierdzić, że bardzo skuteczna.
                      Wywraca całe terapeutyczno-aowskie rozumowanie...
                      ________________________________________________.
                      Ty jeszcze nie wiesz, ze "wywrociles" do gory nogami cala
                      nauke i kilkudziesiecioletnie doswiadczenia realne paru milionow
                      dotknietych choroba alkoholikow... - Otrzymasz nagrode Nobla
                      z indywidualnego doswiadczenia o tym jak pic i jak zazywac leki
                      w sposob kontrolowany...!
                      Zapomniales tylko o jednym: Ci prawdziwi alkoholicy, zanim zaprzestali
                      picia najpierw wyprobowali na sobie tysiace takich metod o jakich nam
                      ty tu piszesz - zuczku...!
                      Nikomu z nich nie udala sie ta sztuka.
                      (udaje sie to tylko drobnopijoczkom...!) ;-)
                      A...
                • marakuya Re: Co innego jest przypadkowo zejś zdrogi 31.07.13, 19:38
                  Rzuciłam papierosy farmakologicznie i choć codziennie mogłabym marzyć o paleniu, to nie mam najmniejszej ochoty. Farmakologia jest już za mną, a nawyk palenia wydaje mi się absurdalny.
                  Nie wiem, jak mogłam tak żałośnie tkwić w idiotycznym uzależnieniu?
                  Nie rozprawiłam się jeszcze z alkoholem, ale to kwestia czasu.
                  Dałam sobie czas do września. Potem idę po baclofen.

                  • aaugustw Re: Co innego jest przypadkowo zejś zdrogi 31.07.13, 22:45
                    marakuya napisała:
                    > ... Dałam sobie czas do września. Potem idę po baclofen.
                    _______________________________________________.
                    Nie dokonczylas, ze od wrzesnia pojdziesz po baclofen i jak
                    pisze alkodarek - po alkohol, aby napic sie kontrolowanie...! ;-)
                    A...
                    • alkodarek Re: Co innego jest przypadkowo zejś zdrogi 01.08.13, 08:22
                      aaugustw napisał:

                      > Nie dokonczylas, ze od wrzesnia pojdziesz po baclofen i jak
                      > pisze alkodarek - po alkohol, aby napic sie kontrolowanie...! ;-)
                      > A...

                      Auguście, dlaczego znowu kłamiesz? Gdzie napisałem, że piję kontrolowanie, przytocz miejsce w którym piszę, że idę po alkohol ? Udowodnij swoje słowa albo potwierdzi się twoja kłamliwość i będziesz musiał zmienić nick na "kłamca-aaugust-kłamca".
                        • aaugustw Re: ... a moze ty lobbujesz 01.08.13, 18:30
                          bananarama-live napisał:
                          > ... a moze ty lobbujeszna rzecz jakiejś firmy farmaceutycznej ,która robi baclo ? :-D
                          ________________________________________________________.
                          To potrafilbym zrozumiec...! ;-)
                          Ale obawiam sie, ze on utknal w martwym punkcie i kreci sie dookola
                          wlasnego ogona...! :-(
                          Przypomnij sobie ile to my - alkoholicy probowali przeroznych sztuczek,
                          aby udowodnic sobie i swiatu, ze jednak potrafimy kontrolowanie pic...!
                          Ja, np. probowalem pic slabsze alkohole rozcienczone z Cola, Pepsi, itp.
                          Takie picie konczylem zazwyczaj piciem z gwinta...! :-(
                          Albo idac na wesela, zabawy, etc. najpierw pilem tlusty rosol, aby umiec
                          wiecej wypic od innych... - Niestety nazajutrz nigdy nie dowiedzialem sie tego...! :-(
                          Albo: postanowilem nie pic na pusty zoladek, albo tylko wypijac dwa piwa,
                          albo kieliszki przechylac co pol godziny, albo zazywac przedtem aspiryne,
                          albo troche octu, albo nie mieszac alkoholi, albo, albo, albo...!
                          Ale nigdy nie pomyslalem powaznie o tym, ze ja jestem dotkniety
                          choroba alkoholowa, tak mocno trzymalem sie tego zdradliwego "przyjaciela",
                          ze musialo uplynac wiele lat cierpienia i szkod wyrzadzonych sobie i innym
                          zanim znalazlem sie na dnie, z ktorego w ostatniej chwili udalo mi sie odbic...
                          A...
                      • aaugustw Re: Co innego jest przypadkowo zejś zdrogi 01.08.13, 18:10
                        alkodarek napisał (do A...):
                        > Auguście, dlaczego znowu kłamiesz? Gdzie napisałem, że piję kontrolowanie,
                        przytocz miejsce... Udowodnij swoje słowa albo potwierdzi się twoja kłamliwość
                        i będziesz musiał zmienić nick na "kłamca-aaugust-kłamca".
                        ______________________________________________________________.
                        Zaczyna byc niedobrze z toba alkodarku... - Mam nadzieje ze to tylko slonce,
                        a nie sprawa tego diabelskiego Baclofenu...(!?) :-(
                        Chciales zebym to udowodnil, wiec przytaczam z tego tylko watku jeden twoj wpis:
                        "Nie napiszę, że to było 365 dni abstynencji ponieważ w tym czasie próbowałem
                        różnych win na festiwalu serów i wina na Węgrzech, wznosiłem toasty szampanem,
                        popijałem golonkę schłodzonym Primatorem. Żadnych nawrotów..."
                        Czyli: Kontrolowane picie alkoholu, przy kontrolowanym spozywaniu Baclo...! ;-)
                        A...
                        Ps. Nie nazwe cie klamca... - Ty tracisz rozum...! :-(
                        • bananarama-live Re: Co innego jest przypadkowo zejś zdrogi 01.08.13, 20:22
                          Dla mnie to też trochę dziwne, ale może ja się nie znam?

                          Na pewno w lepszy nastrój mnie wprawia myśl, ze to wszystko zawdzięczam sobie, a nie farmacji, chociaż nie tak do końca, bo podtrzymanie biorę tz minimalna dawkę /depralin./
                          Chyba nie jestem jeszcze gotowy ,żeby odstawić całkowicie
                          Mam dobrego wracza, który mówi - "spokojnie, gdzie mi się spieszy tak z tym odstawianiem"
                          Sam zmniejszyłem do takiej dawki, bo chciałbym uwolnic się całkowicie od wszelkich mózgowców
                          Zobaczymy, może w przyszłym roku :-) .
                        • alkodarek Re: Co innego jest przypadkowo zejś zdrogi 01.08.13, 20:53
                          aaugustw napisał:

                          > Zaczyna byc niedobrze z toba alkodarku... - Mam nadzieje ze to tylko slonce,
                          > a nie sprawa tego diabelskiego Baclofenu...(!?) :-(
                          > Chciales zebym to udowodnil, wiec przytaczam z tego tylko watku jeden twoj wpis
                          > :
                          > "Nie napiszę, że to było 365 dni abstynencji ponieważ w tym czasie próbowałem
                          > różnych win na festiwalu serów i wina na Węgrzech, wznosiłem toasty szampanem,
                          > popijałem golonkę schłodzonym Primatorem. Żadnych nawrotów..."
                          > Czyli: Kontrolowane picie alkoholu, przy kontrolowanym spozywaniu Baclo...! ;-)
                          > A...
                          > Ps. Nie nazwe cie klamca... - Ty tracisz rozum...! :-(

                          Ponieważ Twój post brzmiał:
                          aaugustw napisał:
                          ...>jak pisze alkodarek - po alkohol, aby napic sie kontrolowanie..<

                          Widzisz w przytoczonym przez Ciebie cytacie z mojego postu słowa "kontrolowane picie" ?

                          Przytocz mi moje słowa gdzie używam sformułowania " piję kontrolowanie" , to potwierdzisz swoją prawdomówność, jeśli tego nie zrobisz pozostaniesz kłamcą.

                          Gdzie ten dowód ???

                          Nie mam obsesji alkoholowej konfrontującej każde zachowanie jako około alkoholowe. Widocznie Ty wszędzie widzisz alkohol, skoro odczytujesz sformułowania których nie ma i ciągle tkwisz w terapeutyczno-aowskiej semantyce.
                          • aaugustw Re: Co innego jest przypadkowo zejś zdrogi 01.08.13, 21:10
                            alkodarek napisał:
                            > Widzisz w przytoczonym przez Ciebie cytacie z mojego postu słowa
                            "kontrolowane picie" ?
                            ________________________________________________________.
                            Biedny ty musiales byc na tej terapii i mityngu AA, skoro nie wiesz co
                            to jest choroba alkoholowa...! :-(
                            Przypomniales mi tym Beke, ktory takze wyladowal jakims cudem na
                            terapii alkoholowej i po co wam to bylo...!?
                            A...
                              • aaugustw Re: Co innego jest przypadkowo zejś zdrogi 02.08.13, 13:03
                                alkodarek napisał (do A...):
                                > Jak zwykle brak Ci odwagi, żeby przyznać się do manipulacji za pomocą kłamstwa.
                                > Teraz odwracasz kota ogonem.To takie alkoholikowe. Smutne.
                                ______________________________________________________________.
                                Smutnym jest to, ze ty nie wiesz, ze choroba alkoholowa cechuje sie tym,
                                ze nie ma w niej miejsca na kontrolowane picie, tak jak ty to robisz...!
                                Do tego nie potrzebna jest mi odwaga, lecz tylko troche oleju w glowie,
                                ktory przydalby sie pilnie tobie aby to zrozumiec i przyznac racje...!
                                A...
                                  • aaugustw Re: Co innego jest przypadkowo zejś zdrogi 02.08.13, 13:13
                                    alkodarek napisał:
                                    > Nie będę się powtarzał, więc zapoznaj się z moim poglądem na ten temat:
                                    ........
                                    ______________________________________________________________.
                                    Nie wiem jaki tobie poasujacy swoj tekst znowu przytaczasz, mnie wystarcza to:
                                    (cyt. twoje slowa):
                                    "...Nie napiszę, że to było 365 dni abstynencji ponieważ w tym czasie próbowałem różnych win na festiwalu serów i wina na Węgrzech, wznosiłem toasty szampanem, popijałem golonkę schłodzonym..."
                                    A...
                                    • alkodarek Re: Co innego jest przypadkowo zejś zdrogi 02.08.13, 14:29
                                      aaugustw napisał:


                                      > Nie wiem jaki tobie poasujacy swoj tekst znowu przytaczasz, mnie wystarcza to:
                                      > (cyt. twoje slowa):
                                      > "...Nie napiszę, że to było 365 dni abstynencji ponieważ w tym czasie próbowałe
                                      > m różnych win na festiwalu serów i wina na Węgrzech, wznosiłem toasty szampanem
                                      > , popijałem golonkę schłodzonym..."
                                      > A...
                                      No i gdzie tu słowa "kontrolowane picie" ?
                                      Wiem Auguście, o tym własnie piszę, masz obsesję alkoholową i widzisz tylko alkohol. Nie zauważasz co piszę nt. mojego stosunku do alkoholu, a to jest dowód wyzwolenia z choroby.
                                      Jeśli ciągle krążysz wokół picia i nie picia, to oznacza silny związek z alkoholem. Nie jest ważne czy pro- czy anty- alkoholowy, relacja jednak nie ustaje. Dlatego nie rozpatruję abstynencji jako stanu koniecznego, picia kontrolowanego jako marzenia, alkoholu jako wroga lub przyjaciela. Alkohol stał się dla mnie płynem emocjonalnie obojętnym. Dlatego nie używam w stosunku do siebie, wbrew temu co piszesz, pojęcia picia kontrolowanego. Kontrolować picie musi ten kto może stracić kontrolę nad ilością wypijanego alkoholu. Mnie to już nie dotyczy bo nic mnie nie popycha do kolejnego piwa. Tak jak nie rozpatruję utraty kontroli nad ilością kompotu wypijanego do obiadu. Tak to u mnie działa i nic na to nie poradzisz.
                                      • bananarama-live Re: Co innego jest przypadkowo zejś zdrogi 02.08.13, 14:53
                                        Mnie zastanawia tylko jedno. Skoro to taki cudowny lek, dlaczego tylko Ty o nim piszesz?

                                        Przez to forum przewinęło się multum ludzi i nikt na to nie wpadł - dlaczego?

                                        Skoro to taki cud lek, powinni o nim nagłośnić, a nie tylko Tobie go dają :-)

                                        Sprzedaż tego, to wielki biznes, skoro jest taki dobry.

                                        Cos mi tu nie pasuje.

                                        To że lek działa na psyche i dobrze działa to wiem, ale nadal będę się upierał,że nie leczy.

                                        Pozwala przetrwać i tyle / chyba sie powtarzam/
                                        • alkodarek Re: Co innego jest przypadkowo zejś zdrogi 02.08.13, 15:32
                                          bananarama-live napisał:

                                          > Mnie zastanawia tylko jedno. Skoro to taki cudowny lek, dlaczego tylko Ty o nim piszesz?
                                          > Przez to forum przewinęło się multum ludzi i nikt na to nie wpadł - dlaczego?<

                                          Ponieważ jestem konsekwentny i nie daję się zakrzyczeć Augustom. Takie powziąłem postanowienie i z racji cierpień jakich doznałem w trakcie choroby, beznadziei po kilku latach nieudanych prób z terapiami i AA, udało mi się wyzwolić z obsesji alkoholowej.
                                          Dlaczego inni nie próbują o tym pisać? Odpowiedź jest prosta: jazgot aa-talibów skutecznie zniechęca do wpisów. Po co się narażać na obraźliwe teksty i epitety skoro można bez tego szczęśliwe żyć? Byli tacy co próbowali ale Augusty skutecznie pacyfikują wolnomyślicielstwo, dla nich istniej tylko jeden sposób - AA über alles.

                                          > Skoro to taki cud lek, powinni o nim nagłośnić, a nie tylko Tobie go dają :-)<

                                          Kto "powinni" ? Karpie nie głosują za przyśpieszeniem Świąt Bożego Narodzenia.

                                          > Sprzedaż tego, to wielki biznes, skoro jest taki dobry.<
                                          Etopiryny lepszy. Jest trzy razy droższa od baclofenu. Gdzie widzisz wielki biznes?

                                          > Cos mi tu nie pasuje.
                                          > To że lek działa na psyche i dobrze działa to wiem, ale nadal będę się upierał, że nie leczy.
                                          > Pozwala przetrwać i tyle / chyba sie powtarzam/ <

                                          Jeśli uwolnienie od obsesji alkoholowej, zanikiem głodów alkoholowych, zanik relacji z alkoholem, przywrócenie kontroli nad życiem oraz poczucie wolności nazywasz przetrwaniem to niech tak Ci będzie. Daje "przetrwywać" jak cholera :D

                                          ps. Już setki tysięcy ludzi na świecie uwolniła się od uzależnień dzięki baclofenowi. Codziennie przybywają kolejni.
                                            • bananarama-live PS 02.08.13, 15:46
                                              Z nikotyną i alkiem "dałem radę" / w " " bo do końca nigdy nie wiesz jak będzie/ bez wspomagaczy.
                                              Jeśli nie dałbym rady, na pewno spróbowałbym baclo.
                                              Ważny jest sam fakt niepicia. Na mądrość przyjdzie czas, o ile przyjdzie ;]
                                            • zdzislaw50 Re: Coś wygmyrałem 02.08.13, 16:33
                                              bananarama-live napisał:

                                              > rel="nofollow">www.dziennikpolski24.pl/pl/aktualnosci/swiat/1280493-pigulka-na-alkoholizm.html
                                              > Ja wszystko rozumiem, mam tylko obawy, czy po odstawieniu, nie wróci zmora

                                              bananarama-live, przecież Ty nie pijesz dzięki pracy nad sobą, to co Cie interesuje odstawienie baclofenu? Pozdrawiam :)
                                              • aaugustw Re: Coś wygmyrałem 02.08.13, 17:35
                                                zdzislaw50 napisał (do bananarama-live):
                                                > bananarama-live, przecież Ty nie pijesz dzięki pracy nad sobą, to co Cie interesuje odstawienie baclofenu? Pozdrawiam :)
                                                ________________________________________________________________.
                                                Zdzislawie, co Cie interesuja zaciekawienia Bananaramy... - Ksiazke piszesz...!?
                                                A...
                                                  • aaugustw Re: Coś wygmyrałem 03.08.13, 10:55
                                                    zdzislaw50 napisał:
                                                    > Przecież nie do ciebie pisze august, co sie wpierniczasz?
                                                    ______________________________________________.
                                                    Przeciez Banana nie do ciebie pisal, co sie wpierniczasz..?
                                                    A...
                                                  • zdzislaw50 Re: Coś wygmyrałem 03.08.13, 14:20
                                                    alkodarek napisał (do bananarama-live):
                                                    > ... Dlaczego inni nie próbują o tym pisać? (o baclofenie - moj przyp.)
                                                    Odpowiedź jest prosta: jazgot aa-talibów skutecznie zniechęca do wpisów.
                                                    Po co się narażać na obraźliwe teksty i epitety...
                                                    To sie tyczy nie tylko baclofenu
                                                  • aaugustw Re: Coś wygmyrałem 03.08.13, 14:30
                                                    zdzislaw50 napisał:
                                                    > alkodarek napisał (do bananarama-live):
                                                    > > ... Dlaczego inni nie próbują o tym pisać? (o baclofenie - moj przyp.)
                                                    > Odpowiedź jest prosta: jazgot aa-talibów skutecznie zniechęca do wpisów.
                                                    > Po co się narażać na obraźliwe teksty i epitety...
                                                    > To sie tyczy nie tylko baclofenu
                                                    _______________________________________________________.
                                                    Maamo, oni mnie obrazaja, wiec podieram sie "alko-baclo-fenem"...! :-(
                                                    A... ;-)
                                                  • bananarama-live Re: 06.08.13, 20:34
                                                    Trzeba być kompletnym idiotą,żeby leczyć się po forumowej lekturze.

                                                    Jest to pewna informacja i tyle.

                                                    Kto co z nią zrobi, jego sprawa.
                                                  • jerzy30 niestety sa tacy co w to 07.08.13, 08:33
                                                    uwieza i zaczna sie leczyc - bancoflenem
                                                    i to jest grozne - ktos zacznie spac ten bancoflen i zejdzie smiertelnie - z powodu chociazby interakcji lekow -

                                                    alko sie nie leczy

                                                    chla gorzale i lyka bancoflen by nie chlac - jakas paranoja [tak pomaga ten bancoflen ze trzeba sie od czasu do czasu nachlac]
                                                  • alkodarek Re: 07.08.13, 10:35
                                                    banana, lepiej być zdrowym cieszącym się z życia kompletnym idiotą, niż zalanym żółcią, zakompleksionym aa-talibem.
                                                    Lepiej cieszyć się swoim życiem zamiast krążyć całe życie koło gorzały, rozpamiętywać "oj ciężko to było, na dnie byłem, ale się odbiłem" i tak w kółko całymi latami na mitingach, zlotach, forach.

                                                    Całe szczęście lekarze znający skuteczność baclofenu nie są tak konserwatywni w myśleniu jak Ty, ciężko ich nazwać "kompletnymi idiotami" .

                                                    ps. Dzisiaj jest 389 dni w wolności od obsesji picia i niepicia. Bez terapii, terapeutów , AA.
                                                    Najważniejsze, że już nie jestem bezsilny wobec alkoholu i przywróciłem kontrolę nad własnym życiem. Luzik.
                                                  • bananarama-live Re: 07.08.13, 11:11
                                                    Nie zrozumiałeś mnie.
                                                    Chodzi o to ,że ja nie wchodzę na forum, czytam i lecę do apteki , bo Goździkowej pomogło
                                                    Takie sprawy omawiam z lekarzem, powiem więcej, z dwoma - bo jeden z nich moze mieć gorszy dzień.
                                                    Nie twierdzę ,że baclo jest fe, ale jezeli miałbym go łykać, to po konsultacji i pod kontrolą, a nie - bo na forum pisali .....

                                                    Pozdrawiam
                                                  • e4ska Re: 07.08.13, 11:20
                                                    Ba, ty przecież cały czas jedziesz na prawdziwych psychotropach, tak przynajmniej piszesz i pisałeś. Z iloma lekarzami konsultowałeś przepisane ci psychotropy, jakieś tam poprawiacze nastroju, pigułeczki szczęścia? W ogóle przyjmujesz rozmaite leki, bo też o tym pisałeś. Ciekawe, ile tego było w twoim dochodzeniu do trzeźwości? No a ja, bez terapii i AA, W OGÓLE nie biorę lekarstw żadnych, ja nawet witamin nie biorę ani suplementów diety, nic!

                                                    W dodatku aktywność twoją hamuje strach przed zapiciem, ot, stąd pretensje do zlocistów motocyklowych...

                                                    Oczywiście, należy z wielką ostrożnością podchodzić do forumowych porad. Dzięki tej ostrożności nigdy nie uczestniczyłam w terapiach, mityngach, żaden psychiatra leków mi nie przepisywał, esperalu nie wszywałam. Dla takich osób jak ja jedynym wspomagaczem mógłby być baclofen. Ale myślę, że teraz nawet baclofen nie będzie mi potrzebny, oby tak było zawsze i do przodu :-)))
                                                  • bananarama-live Re: 07.08.13, 11:38
                                                    Przyjmowanie leków psychoaktywnych ,łączę tylko w pewnym stopniu z wychodzeniem z nałogu.
                                                    Nie były przepisane z tego powodu. One tylko pomogły mi przy okazji.
                                                    Przepisanie ich konsultowałem z 2 lekarzami.
                                                    Odstawiłem natychmiast, jak tylko to było możliwe.
                                                    Prosiłem lekarza o odstawienie wczesniej, ale jeżeli terapia ma przynieść porzadany efekt, takie leki bierze się określony czas minimalny.
                                                    Drwisz z tego typu leków, bo nigdy nie musiałaś zażywać - zmienisz zdanie jak przyjdzie na ciebie czas, a ten przychodzi w nieoczekiwanym momencie.
                                                  • jerzy30 to ci moge zdradzic ze ostatni raz na mityngu 09.08.13, 18:48
                                                    bylem rok temu po roku przerwy - mityngi mam w domu stale - zona teraeutka i chodze raz na miesiac na profesjonalna terapie - by obgadac problemy - ale jak mnie przypili jak bylo kilka lat temu to wale na mityngi AA - to dziala - nawet jak przynudzaja bo sobie mozna przypomniec stare czasy - banana - trzymaj sie w tzrezwosci a zobaczysz jak ci pyknie 20 lat
                                                  • alkodarek Re: bez obaw - jestem "czysty" od gorzaly 21 lat 07.08.13, 19:29
                                                    jerzy30 napisał:

                                                    > i caly ten czas jestem w tej branzy i w AA i terapeutow
                                                    > nie cpalem lekow na niepicie

                                                    Brawo, już biegnę stawiać serię pomników Purus Georgius - Bibitor Anonymous Congruens !

                                                    ps.
                                                    ... w branży, hmm dobrze, że nie muszę tkwić w branży, tylko iść do przodu i żyć swoim życiem.
                                                  • aaugustw Re: bez obaw - jestem "czysty" od gorzaly 21 lat 07.08.13, 19:50
                                                    alkodarek napisał (do jerzy30):
                                                    > ... w branży, hmm dobrze, że nie muszę tkwić w branży, tylko iść do przodu i żyć swoim życiem.
                                                    ___________________________________________________________.
                                                    Alez alkodarku to widac, ze ty zyjesz wlasnym zyciem i idziesz naprzod...
                                                    Moja sugestia dla ciebie: Zapytaj raz siebie, w ktorym ty kierunku idziesz!
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: 07.08.13, 15:23
                                                    bananarama-live napisał:
                                                    > Przyjmowanie leków psychoaktywnych ,łączę tylko w pewnym stopniu z
                                                    wychodzeniem z nałogu...
                                                    ____________________________________________.
                                                    Nie tlumacz sie... - Nie umiesz inaczej i to wszystko...!
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: 07.08.13, 17:14
                                                    bananarama-live napisał:
                                                    > Pierdolisz auguście :-D
                                                    ____________________.
                                                    No to juz jest inny banana
                                                    A... ;-)
                                                  • bananarama-live Re: 07.08.13, 17:20
                                                    Jestem naturalny

                                                    Blllllleeeeee

                                                    Prochy mi przewróciły we łbie, ale przynajmniej nie chlam

                                                    ble bleeeee,bleeee, srutututu ,blle
                                                  • aaugustw Re: 07.08.13, 15:20
                                                    e4ska napisała:
                                                    > ... Oczywiście, należy z wielką ostrożnością podchodzić do forumowych porad. Dzięki
                                                    > tej ostrożności nigdy nie uczestniczyłam w terapiach, mityngach, żaden psychia
                                                    > tra leków mi nie przepisywał, esperalu nie wszywałam. Dla takich osób jak ja je
                                                    > dynym wspomagaczem mógłby być baclofen. Ale myślę, że teraz nawet baclofen nie
                                                    > będzie mi potrzebny, oby tak było zawsze i do przodu :-)))
                                                    _____________________________________________.
                                                    Zapomnialas dodac pomoc, jako daje Ci tu uczestnictwo
                                                    na tym Forum, ktore jest niczym innym jak dzieleniem
                                                    sie swoim doswiadczeniem, sila i nadzieja - jak w AA...! ;-)))
                                                    A...
                                                  • bananarama-live PS 07.08.13, 11:29
                                                    Na mitingi nie chodzę i nie chodziłem - to nie mój klimat.
                                                    Na terapię chodziłem przez 2 lata, bardzo chętnie zresztą. 3x w tygodniu Opusciłem może 2-3 spotkania :] w ciągu tych 2 lat
                                                    Chodziłem z ciekawości ,zeby zobaczyć jak to wygląda u innych, na jakim etapie ja jestem, co mogę zrobić Cała terapia nie powaliła mnie na kolana, ale trochę skorzystałem.
                                                    Pomogła w tym sensie, że narzuciłem sobie w ten sposób jakiś obowiązek, obowiązek uczestniczenia , a co za tym idzie ,bycie trzeźwym.
                                                    Terapeutki klepią z książki - trochę lipa,ale skąd ma taka młódka /20kilka lat/ miec doświadczenie w tym wieku.
                                                  • aaugustw Re: PS 07.08.13, 15:22
                                                    bananarama-live napisał:
                                                    > Na mitingi nie chodzę i nie chodziłem - to nie mój klimat..
                                                    ________________________________________________.
                                                    Bo znalazles zastepstwo tutaj, na tym Forum... - Ale tuitaj
                                                    bedziesz tylko abstynentem...! - Dlaczego? - Nie bede tego
                                                    pisal. Nie zrozumiesz...!.
                                                    A...
                                                  • alkodarek Re: 07.08.13, 11:55
                                                    Oczywiście, że mogłem tak to odebrać i odebrałem, ponieważ nie rozpatruję dochodzących do mnie informacji zero-jedynkowo. Celowo napisałem posta "bez zrozumienia" , ponieważ stanowisko, które zająłeś i wyraziłeś było intencjonalne. Zaskoczyła mnie taka wypowiedź z Twojej stron, ponieważ zwykle wykazywałeś zrównoważone podejście do wszelkich wypowiedzi, odpowiedzi na tę kwestię odpowiedzi nie oczekuję. Jeśli chcesz, zapytaj siebie.
                                                  • aaugustw Re: Spoko 07.08.13, 15:30
                                                    bananarama-live napisał:
                                                    > Na wszelki wypadek, wszystko dzielę prze 2
                                                    ____________________________________.
                                                    Na dwoje babcia wrozyla...!
                                                    I nigdy nie bedziesz w pelni soba...! :-(
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Spoko 07.08.13, 17:16
                                                    bananarama-live napisał:
                                                    > Srutututu - nie chce mi sie z Tobą gadać :-P
                                                    ______________________.
                                                    Widze, ze sie rozkreciles...!
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: 07.08.13, 15:29
                                                    alkodarek napisał:
                                                    > ... Już setki tysięcy ludzi na świecie uwolniła się od uzależnień dzięki baclofenowi. Codziennie przybywają kolejni.
                                                    ____________________________________.
                                                    Nie odpisales mi skad wziales to klamstwo...! :-(
                                                    A... ;-)