Dodaj do ulubionych

Ostrzeżenie przed Baclofenem !! Truje !

09.11.13, 11:56
Długo się zastanawiałam nad zabraniem głosu w przepychance tutaj na forum
między rekalmującymi ten lek jako zbawienie alkoholików,
a osobami kierujacymi się rozsądkiem.

Moim zdaniem producenci tego leku, usiłują zrobić wszystko, żeby pozostał na rynku
zdając sobie sprawę z jego szkodliwości
dla organizmu człowieka - tak lakonicznie opisanej w ulotce jako działania uboczne.
Alkodarek też unikał odpowiedzi na zadawane na ten temat pytanie.

To znane praktyki firm farmaceutycznych - po trupach do celu - mamony.

Najporządniej moim zdaniem opisane są tu:
www.przychodnia.pl/el/leki.php3?lek=281
Nie zauwazyliście, że Tytus zniknął?

tu napisał:
forum.gazeta.pl/forum/w,176,146589746,147537701,Re_3x_takie_sobie_przepraszam_.html

24.10.13 napisał m.in:
"Jade na baclofenie na razie idzie -wystepuja u mnie skutki uboczne - mialy zniknąć po tygodniu nie zniknęly"

ostatni raz
forum.gazeta.pl/forum/w,176,147456404,147883400,Re_w_szponach_nalogu_od_AA.html
Martwię się o niego.

Mam poważne problemy z kręgosłupem - ostatnio neurolog przepisał mi Baclofen
w zalecanym dawkowaniu - tzn ze stopniowym zwiększaniem dawki dobowej.
Zaczęłam źle się czuć już po kilku dniach , ale kiedy doszłam do dawki 3 x 25 mg -
zaczął się koszmar.

Już wiem dlaczego firma farmacuetyczna usiłuje wcisnąć ten lek alkoholikom.
Wywołując stan oszołomienia , powoduje emocjonalny powrót do pijanego życia.
Miałam koszmary senne , o których pisze Tytus, a w ciągu dnia kaca giganta
ze wszelkimi najgorszymi objawami.
Odtruwałam się przez ponad tydzień, a do teraz nie czuję się najlepiej.

Nie wyobrażam sobie zwiększania dawki do zalecanych przez opłaconych przez firmę farmaceutyczną " rzekomych naukowców" , którzy dla osobistej reklamy zapomnieli o podstawach etyki zawodowej.

Szeroka kampania reklamowa jest bardzo kosztowna - więc Firma farmaceutyczna
na pewno łatwo się nie podda.
Ilu szukających pomocy ludzi musi umrzeć, żeby zabroniono jej tej zbrodniczej praktyki?




Obserwuj wątek
      • 7zahir Re: Ostrzeżenie przed Baclofenem !! Truje ! 09.11.13, 12:40
        marakuya napisała:

        >
        > > Nie zauwazyliście, że Tytus zniknął?
        >
        > Pewnie umarł od tego strasznego Baclofenu za 3,50 zł:-(

        Kiepski żart.
        Ja byłam na granicy.
        Wiesz co to jest bezdech?
        Kiedy rozpaczliwie łapiesz powietrze ?

        Lek jest tani, bo nie było zbytu.
        Firma farmaceutyczna postanowila ratować zyski - wmawiając go teraz uzaleznionym.
    • alkodarek Wspaniała wiadomość-alkohol leczy! 09.11.13, 13:09
      7zahir napisała:

      > Długo się zastanawiałam nad zabraniem głosu w przepychance tutaj na forum między rekalmującymi ten lek jako zbawienie alkoholików,a osobami kierujacymi się rozsądkiem.<

      Agresywne forowanie metod o 8-10% skuteczności nie nazwał bym rozsądkiem.

      > Moim zdaniem producenci tego leku, usiłują zrobić wszystko, żeby pozostał na rynku zdając sobie sprawę z jego szkodliwości dla organizmu człowieka - tak lakonicznie opisanej w ulotce jako działania uboczne.<

      Chyba czytaliśmy inne ulotki. W tej dołączonej do kupowanych przeze mnie jest ich dostatecznie dużo aby z baclofenu zrezygnował ktoś, kto nie zaznał traumy obsesji alkoholowej z jej tragicznymi skutkami fizjologicznymi i psychicznymi.

      > Alkodarek też unikał odpowiedzi na zadawane na ten temat pytanie.<

      Nigdy nie unikam odpowiedzi na żadne pytania, choroba jak i medykamenty są zbyt poważnymi tematami aby pomijać milczeniem niosące zagrożenia. Jeśli czytałaś moje posty, to powinnaś zauważyć również te dotyczące mieszania alkoholu z baclofenem dla celów zupełnie nie terapeutycznych oraz prób samobójczych przy użyciu tego lekarstwa.

      > To znane praktyki firm farmaceutycznych - po trupach do celu - mamony.<

      Baclofen jest generykiem, co oznacza, że już nie jest objęty patentem i może być wytwarzany przez różne firmy a w związku z tym nie jest kopalnią mamony dla producentów. Mogłąś się posunąć dalej w swoich odkrywczych badaniach i przybliżyć forumowiczom szacunkową cenę lekarstwa np. w porównaniu z campralem czy naltreksonem.

      > Najporządniej moim zdaniem opisane są tu:
      > www.przychodnia.pl/el/leki.php3?lek=281


      Niepożądane objawy stosowania poczciwej aspiryny:www.doz.pl/leki/p5-Aspirin

      Niepożądane objawy choroby alkoholowej każdy znajdzie u siebie lub w swoim bliskim otoczeniu.

      > Nie zauwazyliście, że Tytus zniknął?<

      Poczekajmy na jego wypowiedź, może jednak żyje ;)

      > Mam poważne problemy z kręgosłupem - ostatnio neurolog przepisał mi Baclofen w zalecanym dawkowaniu - tzn ze stopniowym zwiększaniem dawki dobowej.Zaczęłam źle się czuć już po kilku dniach , ale kiedy doszłam do dawki 3 x 25 mg - zaczął się koszmar. <

      Dałaś namówić na ten szatański pomiot pomimo wrażych ostrzeżeń aaugusta i jerzego30 ?

      > Już wiem dlaczego firma farmacuetyczna usiłuje wcisnąć ten lek alkoholikom.Wywołując stan oszołomienia , powoduje emocjonalny powrót do pijanego życia.<

      Jakoś po 16 miesiącach nie zauważyłem ani stanu oszołomienia ani powrotu do pijanego życia.

      > Miałam koszmary senne , o których pisze Tytus, a w ciągu dnia kaca giganta ze wszelkimi najgorszymi objawami. Odtruwałam się przez ponad tydzień, a do teraz nie czuję się najlepiej.<
      Widocznie Twój nieuk-neurolog nie zalecił właściwego stopniowania dawki. Jeśli dawki rosną odpowiednio łagodnie, niepożądane objawy są również łagodne.

      > Nie wyobrażam sobie zwiększania dawki do zalecanych przez opłaconych przez firmę farmaceutyczną <

      Może zdradzisz nam tajemną nazwę tego wyrachowanego truciciela maluczkich!

      >..." rzekomych naukowców" , którzy dla osobistej reklamy zapomnieli o podstawach etyki zawodowej.<

      jerzy30 Cię oświeci "rzekomi naukowcy" poumierali przez baclofen na zawał serca, inni zawałowcy pewnie mieli zawały również przez baclofen...

      > Szeroka kampania reklamowa jest bardzo kosztowna - więc Firma farmaceutyczna na pewno łatwo się nie podda.<

      Ślepy jestem bo jakoś bilbordów i banerów baclofenu nie widziałem. Może je wskażesz?

      > Ilu szukających pomocy ludzi musi umrzeć, żeby zabroniono jej tej zbrodniczej praktyki?<

      Nie powinnaś zwlekać ani sekundy, tych wszystkich Mengeli trzeba postawić przed trybunałem, najlepiej haskim.

      ps. newage.pingwin.waw.pl/dokumenty/Ojciec%20Bonawentura%20Meyer%20-%20Ostrzezenie%20z%20%20zaswiatow.pdf
        • alkodarek Re: Spodziewałam się ataku, ale nie takiego stylu 09.11.13, 17:15
          Byłem pełen obaw stosując niewyszukaną retorykę, nieobcą, sporej części forumowiczów. Przepraszam jeśli którekolwiek z moich słów Cię dotknęło. Nie była to forma rewanżu za Twoje niezbyt miłe słowa ale sposób na ukazanie, że przez te kilkanaście miesięcy stosowania baclofenu zachowałem pełnię rozsądku i ogłady stanowiącej , bądź co bądź, o tz. trzeźwości ( dla mnie nie trzeźwości ale człowieczeństwa). Poprzednia wypowiedź ,co do meritum, jest zgodna z moją oceną Twojego postu ale ekspresja wyrazu została zapożyczona od szafujących swoją "trzeźwością". Postaram się w przyszłości nie modyfikować swojej osobowości , ponieważ mi też jest z tym niewygodnie.

          Pozdrawiam cieplutko - alkodarek.
          • 7zahir Re: Spodziewałam się ataku, ale nie takiego stylu 09.11.13, 18:26
            OK Rozumiem.

            Tak naprawdę oczekiwałam po Tobie wsparcia Alkodarku.

            Wiem, ze mój watek ma emocjonalnie negatywny wydźwięk,
            ale naprawdę przestraszyłam się tym co się ze mną działo.

            Pomyślałam, ze sięgający po ten lek powinni przeczytać
            relacje osób, którzy działania niepożądane znają z autopsji,
            a nie tylko z ulotki leku.

            Celowo napisałam przy której dawce poczułam się najgorzej,
            bo o ile pamiętam Ty pisałeś o dawkach wielokrotnie większych.




            • thomi73pl Re: Spodziewałam się ataku, ale nie takiego stylu 09.11.13, 19:01
              Nie jestem ani zwolennikiem Baclofenu, ani zagorzałym fanem Teorii AAowskich, a do tego jestem kompletnym laikiem :) dlatego moja wypowiedzieć będzie najbardziej kompetentna.. ; )

              .. żartuje .. obiektywna. .

              Myślę ze Tobie zahir przytrafilo sie cos w rodzaju nawrotu spowodowanego podświadomym lekiem związanym z chorobą alk. Plus przekonaniami na temat chemii.

              Nie mozna wykluczyć ze trafiło sie akurat Tobie pare działan niepożądanych zaliczonych do grup 1/1000.
              , a jakimś trafem nie te z grupy 1/100,
              Co przy fizycznej wrażliwości na lek powinno trafic sie zgodnie z logika

              Ale jednak musiała bys byc swego rodzaju "szczęściarzem" zeby takbod razu..

              Jeśli o mnie chodzi mam strasznie zle przekonania o farmakologii w ogole..
              I jesli jestem zmuszonu brac jakieś lekarstwo nowe chocby przeciw grypie to studiije ulotke w dol i w gore z 10 razy zanim cos wezmę. . ( mam jakies takie natrectwo mozna nawet powiedzieć. ., ktore juz trochę minęło)..
              Pewnego razu jakies 10 lat temu badalem sie na wszytkie mozliwe choroby byle by nie uznać ze jestem alkoholikiem.
              I raz kiedy upieralem sie o bol w laltce i problemy z sercem dostale jakies slabe lekarstwa przeciw arytmi zdaje sie.. oraz na stany lekowe..
              Gdzies doczytalem ze grozi mi zapaść. . Czy cos takiego. .
              I na drigo dzień po nieprzespanej nocy przypelzalem zlany potem do lekarza z ulotka, leku ktorego nawet nie wziąłem ! ( pomyliłem ulotki)
              Znajomy lekarz nie tylko uspokoil mnie pokazijac moj błąd, ale i wyjaśnił na czym polegaka takie ulotki..
              Większość nieporzadanych dzialan czy skotkow ubocznych tych zaczynajacych sie od 1/100. To zwykle zapezpoeczenoe soe koncerny przed poznaniem do sądu w razie ewentualnosci o przupadku wydazenia sie jakiegos działania. .
              Bo faktucznie nie da sie żadnego dzialania wykluczyć
              I w grupie badanych nie da sie wykluczyc nie raz ze działania zostały spowodowane czymś zupelnie innym, ale skoro badanu z takowym dzoalaniem w grupie kontrolnej sie znalazl to trzeba wyniki ujac i zapisac w ulotce. ..

              Jasne ze kazdym lekarstwem trzeba uwazac!!!

              A jesli ktos jesy wrazliwy to trzeba nawet uwazac nie tylko z lekarstwen i czytaniem ulotek, a nawet i z innymi lekturami a nawer filmami :)
              ( nie wspomne ju o czytaniu tego forum !!! :) )
              Śmieje sie bo ja sam nie wiedziałem o sobie jak jestem wrażliwy i jak działa moja podświadomość. .

              Teraz bardziej to doceniam
              -
              Ma to wszystko dwie strony..
              A więc tez i te, ze przy dosc ropaczliwym szukaniu pomocy przy alkoholizmie w jakims lekastwie np. W Backlofenie; mozna mocno uwierzyć ze tylko ti juz mi jest w stanie pomoc...
              I stalo sie :)..
              A tym czasem moze wlasnie dzialaja jakies informacje sprzed 2 , 5.. czy nawet 10 lat.. czy przekonania ktore wyrabialy sie w nas za pomoca "prania mozgu" z terapii. Czy tez wurobione przez samych siebie. .
              Mózg plata rozne figle..
              Zresztą ..Ty zahir wiesz o tym ze mózg plata filgle ;

              ☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★

              Lubie Siebie
    • e4ska Pijane dzieciaczki :-((( 09.11.13, 17:09
      Noa co mają powiedziec pijane od baclofenu dzieci z porażeniem mózgowym? Bandyci, znaczy lekarze, zapisują dzieciaczkom na całym wielkim świecie baclofen... i łżą w naukowych pismach i dziełach medycznych, że ten baclofen pomaga chorym dzieciom.

      Albo chorzy na stwardnienie rozsiane... Nawaleni bez umiaru... Zataczają się i zganiają to na swoją chorobę, zamiast wprost powiedzieć, że to przez baclofen!

      A już na ból pleców to musi być taka dawka, że faktycznie cud, jak pacjentka przeżyje.
      Ja bym na ból pleców wzięła jakieś warsztaty terapeutyczne, prowadzone przez fachowców od uzależnień, bo oni wszystko wyleczą. Tak mi powiedział fachowiec z poradni, a przecie terapeuta nie kłamie!
      • pierzchnia Re: Pijane dzieciaczki :-((( 09.11.13, 17:46
        Ludzie jedzą byle co i później narzekają.
        Pamiętam jak kiedyś, każdej jesieni, robiłem dereniówkę - głowa po niej nie bolała, a pewna bezpłodna zaszła, po jej skonsumowaniu, w ciążę.
        Darz Bór!
          • pierzchnia Re: Wybacz Pierzchnia....no coments 10.11.13, 16:06
            W każdej bajce jest trochę prawdy.
            Alkohol kupowany w monopolowym jest często podrobiony albo kiepskiej jakości - po wypiciu bimbru, choć jego zapach jest wstrętny, nie miewa się bólu głowy.
            Oczywiście nie namawiam nikogo do picia, ale dla nieuzależnionych powinno mieć to znaczenie - co piją.
            W leczeniu bezpłodności u kobiet nadzwyczaj pozytywne wyniki miał pewien zakonnik / zielarz / - nieżyjący już Ojciec Grzegorz Sroka.
            Trzeba docenić, Zahir, to, co daje nam natura, a z derenia można zrobić nie tylko nalewkę - kiedyś zrobiłem z niego dżem i muszę przyznać, że był wyborny.
            Najciekawsze, moim zdaniem, odmiany dereni mają Ukraińcy - owoce są niezwykle duże, a pestka jest o wiele mniejsza od tej " dzikiej ".
      • wiesj23 Re: Pijane dzieciaczki :-((( 09.11.13, 17:59
        lek jak lek
        ma skutki uboczne
        działa indywidualnie
        też dostałem na kręgosłup
        efekt:pogorszenie samopoczucia,zmęczenie.A,że nie mam fiksacji nawrotów i wcześniej szukam przyczyn tzw. zewnętrznych to odstawiłem i nastąpiła poprawa.
        dlatego naprawdę ostrożność wskazana.Zhir ma dużo racji.
        i dalej twierdzę,że musi być wsparcie psychoterapią.A i aa nie zaszkodzi.Też w odpowiednich dawkach
        • 7zahir Dziękuję za wsparcie Wiesj23 :-) 09.11.13, 18:55
          wiesj23 napisał:

          > lek jak lek
          > ma skutki uboczne
          > działa indywidualnie
          > też dostałem na kręgosłup
          > efekt:pogorszenie samopoczucia,zmęczenie.A,że nie mam fiksacji nawrotów i wcześ
          > niej szukam przyczyn tzw. zewnętrznych to odstawiłem i nastąpiła poprawa.
          > dlatego naprawdę ostrożność wskazana.Zhir ma dużo racji.
          > i dalej twierdzę,że musi być wsparcie psychoterapią.A i aa nie zaszkodzi.Też w
          > odpowiednich dawkach>

          Przestraszyły mnie objawy uboczne tego leku i to występujace przy dawce
          wielokrotnie mniejszej od tej zalecanej w leczeniu alkoholizmu.

          Objawy określone przeze mnie skrótem myślowym " kac gigant"
          manifestowały się przede wszystkim bardzo bolesnymi dolegliwościami
          ze strony układu pokarmowego , zaburzeniami równowagi oraz okropnym bólem głowy.

          Tak jak napisałam Alkodarkowi - pomyslałam, ze ludzie sięgający
          po ten lek powinni móc przeczytać takie relacje nie tylko z ulotki.

      • 7zahir Jak zwykle elokwentnie i złosliwie Eska 09.11.13, 18:16
        Poczytaj zanim napiszesz kolejne dzieło
        np tu:
        www.infor.pl/prawo/wykroczenia/charakterystyka-wykroczen/213633,Zaklocanie-ciszy-nocnej.html
        np to:
        Leki doustne, takie jak valium i baclofen, są wciąż stosowane, ale istnieje zgodna opinia, że nie zmniejszają one spastyczności.

          • e4ska Wartość naukowa linku??? 10.11.13, 09:18
            Zalinkowany tekst nie ma wartości naukowej, jeśli nie znamy jego autora, dokładnego adresu bibliograficznego, kto i dlaczego zamieścił tekst w necie? Pewne wskazówki mamy w związku z jakimś szpitalem pediatrycznym w St Luis, ale nie wiadomo, czy szpital i dlaczego wydał broszurę w języku polskim? Kto to tłumaczył? I po co?

            Notka ma charakter popularnonaukowy i nie mogłaby być brana pod uwagę w poważnych badaniach naukowych. Niemniej potwierdza, że dziecięce porażenie mózgowe, podobnie zresztą jak stwardnienie rozsiane, to tragedia dla ludzi takimi chorobami dotkniętych, bo tego wyleczyć się w pełni nie da - jak do tej pory wiadomo. Należy jednak spowalniać rozwój choroby czy łagodzić cierpienia - i takie jest m.in. zadanie baclofenu.
            Z artykuliku wynika, że stosuje się następujące metody leczenia:
            leki doustne, iniekcje Botox’u (toksyny batulinowej A), pompa baklofenowa, operacja ortopedyczna, zabieg selektywnej rizotomii grzbietowej, fizjoterapia oraz stabilizatory ortopedyczne.
            Za nieskuteczne czy najmniej skuteczne uważa się podawanie środków doustnych. W wątku Tytusa cytowałam i podałam linka do naukowego artykułu o dokanałowym podawaniu baclofenu - wstrzykuje się chorym dzieciom baclofen, tę straszną truciznę, która zabija... itd.

            Wciąż szuka się nowych lepszych metod leczenia chorób za pomocą baclofenu i można o tym przeczytać również w pracach naukowych ogłaszanych przez naszych polskich neurologów czy neurochirurgów. Warto mieć nadzieję, że dzięki badaniom prowadzonym obecnie we Francji udoskonali się metody leczenia alkoholizmu środkami farmakologicznymi - może też trzeba będzie niektórym alkoholikom wstrzykiwać baclofen dokanałowo - na zasadzie pompy baclofenowej? Bo zdrowy dorosły człowiek może przyjąć większą dawkę baclofenu niż wynędzniały organizm chorego dziecka.

            Co do reakcji pleców na baclofen wypowiedzieć się osobiście nie mogę, gdyż - ku zgrozie trzeźwiejących alkoholików i osób doskonale znających się na alkoholizmie - plecy mnie nie bolą ani nic mnie nie boli, czuję się świetnie, mam zamiar przejechać dziś rowerem (w towarzystwie męża) 50 km, a wieczorem popływać na basenie. Sprawność cielesna sprawia mi wielką przyjemność, choć zdaniem forumowych fachowców duch ci u mnie zrujnowany :-)

            Zdrufki od Eski bez ducha :-)))
            • 7zahir Dzięki Eska. 10.11.13, 10:50
              e4ska napisała:

              > Zdrufki od Eski bez ducha :-)))

              Również " zdrufki", a ducha moim zdaniem masz wielce walecznego :-)

              Szczerze się przyznam - lubię i zazdroszczę Ci "lekkiego pióra"

              • e4ska Re: Dzięki Zahir:-) 11.11.13, 22:03
                No, ty też nie latasz w ciężkich piórkach!

                Wyobraź sobie, że od niechcenia naliczyłam osiemnaście naszych wspólnych cech - podobieństwa łączące Zahir i Eskę. Nie mam na myśli płci czy prawdopodobnie podobnego wieku! To całkiem co innego. Jedną z owych cech jest specyficzna "upierdliwość" - jak już coś się podejrzewa, to trzeba to sprawdzać, a potem bronić swoich racji.

                Wyliczałam sobie nasze rozmaitości podczas jazdy rowerem, bo dla mnie pedałowanie gdzieś w spokojnym miejscu - a dziś wyjątkowo dobry dzień był dla rowerzysty, i nie chodzi o to, że Policja zajęta świętem, ale TIRów brak! - to przede wszystkim czas na przemyślenia, a niekiedy i na medytacje...

                No i jak doszłam do wniosku, że jestem podobna do Ciebie... ... ...., musiałam zatrzymać się, zsiąść z roweru i wyśmiać się na liściach...
                Bo mnie bardzo łatwo śmiech przychodzi - i jeśli Tobie też - to będzie cecha dziewiętnasta!

                Zdrufki i zdruwencje :-)))
        • andalus Re: Jak zwykle elokwentnie i złosliwie Eska 10.11.13, 19:56
          zmniejsza spastyczność, biorę baclofen naprawdę długo z przyczyn neurologicznych. Dawka obecna 50 mg choć wcześniej 75 mg Nie wierzę w oddolne działania Polpharmy. Są one aboslutnie zabronione przez prawo i nie wierzę aby taka firma bawila się w takie bzdury.
      • e4ska Re: Ostrzeżenie przed Baclofenem !! Truje ! 10.11.13, 09:54
        Heh, a zatem należysz do obozu ćpiących, ćpajacych i zaćpanych !!!

        Warto ostrzec zainteresowanych, że skutki uboczne mogą być straszliwe:

        bazalekow.mp.pl/leki/item.html?id=27670#info
        Jeśli wystąpią objawy takie jak:
        · pobudzenie
        · hipertermia
        · drżenia mięśniowe
        · drgawki kloniczne mięśni
        należy natychmiast skontaktować się z lekarzem, gdyż ich przyczyną może być niebezpieczny dla życia tak zwany „zespół serotoninowy”.
        Nie należy nagle przerywać leczenia, ponieważ mogą wystąpić reakcje odstawienia. Typowe objawy to:
        zawroty głowy, zaburzenia czuciowe (w tym parestezje i wrażenie porażenia prądem elektrycznym), zaburzenia snu (w tym bezsenność i wyraziste sny), pobudzenie lub niepokój, nudności oraz/lub wymioty, drżenie, splątanie, pocenie się, bóle głowy, biegunka, kołatanie serca, chwiejność emocjonalna, drażliwość oraz zaburzenia widzenia. Jeżeli wymagane jest zaprzestanie stosowania preparatu należy stopniowo zmniejszać dawkę przez okres kilku tygodni lub miesięcy, przestrzegając ściśle zaleceń lekarza.


        Tak się zastanawiam, Bana, że jednym z objawów niezaleczonego alkoholizmu i ogólnego permanentnego dupościsku jest chorobliwe wczuwanie się w "co się czuje". Po prostu nieumiejętność zdystansowania się od wyuczonego zespołu dolegliwości powszechnych: kiedy nastąpiło X, wtedy poczułem Y - żeby to zaraz zapisać w notesiku. Taki dziwny pijacki k'sobizm...

        Fajnie, że lek tobie pomaga - niech tak dalej będzie!
        :=)
        • bananarama-live Re: Ostrzeżenie przed Baclofenem !! Truje ! 10.11.13, 10:08
          Zgadza się. Po epizodach lękowych, jest coś takiego jak chore wsłuchiwanie sie w swój organizm.
          Jestem tego świadomy. Stad mój lekarz zalecił dawkę podtrzymującą - bez pospiechu.
          Zaden lek nie jest obojętny dla organizmu, ale co mam zrobić.
          Sa leki które bierze sie całe życie W moim wieku, 1/2 tabletki rano , to i tak dobry wynik. Ludzie łykaja cały kieliszek leków :[
          Pozd
            • pierzchnia Re: Dzięki, czytałam. 10.11.13, 20:34
              Alkohol niweluje np. stany lękowe, ale gdy już go nie łykasz to przechodzisz na tabletki.
              Niektórzy mogą się bez tych medykamentów obejść lecz nie wszyscy.
              Ja zażywam leki chemiczne rzadko - Ibuprom miesiąc temu, Doxycyklinę pięć lat temu.
              Potrafię jednak uzmysłowić sobie różnice w natężeniu tych wszystkich przykrych stanów u różnych ludzi.
              Jeden będzie miał chandrę, a drugi całymi tygodniami nie podniesie się z łóżka i będzie patrzył w sufit.
              • bananarama-live Re: Dzięki, czytałam. 10.11.13, 21:09
                Moje problemy z OUN nie były wynikiem odstawienia alkoholu, ale alkohol miał równiez wpływ na ww układ.

                Tak czy inaczej, nie można leczyć się ,pijąc alkohol. Miałem wybór. Pić więcej i nie mieć lęków, nie pić wcale i tez ich nie mieć. Wybrałem tańsza metodę Wydaje na same leki ;]
        • heine-ken Re: Dzięki, czytałam. 15.11.13, 16:28
          Jestem trochę podłamany stanem wiedzy prezentowanym na polskich forach. Naprawdę nie znacie żadnych języków czy też nie macie chęci zweryfikowania tego co piszecie w necie? Może Wam streszczę:

          1. Baclofen nie jest objęty ochroną patentową, innymi słowy produkować go może każdy, innymi słowy nikt na nim majątku nie zbije. Kosztuje i zawsze będzie kosztował grosiki. Niestety, w związku z tym nikt nie ma interesu finansować badań nad jego skutecznością. Pomimo to we Francji został zatwierdzony także do leczenia alkoholizmu.

          2. Baclofen stosuje się od 80-ciu lat, to wystarczyło, aby był przez lekarzy uważany za lek bezpieczny i niepowodujący powikłań.

          3. Baclofen pomaga głównie osobom, które uzależniły się od alkoholu ze względu na zaburzenia lękowe - nie są to tylko fobie, ale także różnego rodzaju nerwice, które objawiają się np. tendencją do zamartwiania się czym popadnie. Na początku alkohol jest skutecznym lekarstwem, co się dzieje później, wszyscy wiemy.

          4. Zaburzenia lękowe są stanem chorobowym, o ile jedyną zmianą u osoby chorej będzie odstawienie alkoholu i jakieś tam trzymanie się za rączki i modlitwy, osoba ta być może wytrwa w abstynencji, ale nie będzie nigdy szczęśliwa.

          5. Tzw. dwójkom w typologii Lescha, czyli właśnie osobom łaknącym anksjolitycznego i sedatywnego działania alkoholu nie zaleca się spotkań alkoholo-centrycznych jako formy terapii. Gadanie o wódzie przez 2 godziny w niczym nie pomaga, wręcz przeciwnie. Poznanie mechanizmów uzależnienia na pewno wyjdzie na zdrowie każdemu, ale taka długotrwała, czy inne spotkania AA nie są dla wszystkich, wbrew temu co sądzi sekta AA.

          6. Skutki uboczne Baclofenu są powszechnie znane, dla pewnego odsetka okazują się nieakceptowalne - i te osoby przerywają zażywanie. Dla znakomitej większości jednak korzyści przewyższają straty, tym bardziej że większość się do tych niedogodności szybko przyzwyczaja.

          7. Baclofen może doprowadzić pewien odsetek do pełnego wyzdrowienia eliminując pewne deficyty biochemiczne mózgu, za sprawą których uzależniony tak chętnie sięgał po alkohol. Skoro przywrócona zostaje równowaga chemiczna, kuracjusz przestaje odczuwać potrzebę samoleczenia alkoholem.

          8. W porównaniu do powyższego pieprzenie o duszach, siłach wyższych, stygmatyzowanie się, paniczny lęk przed kieliszkiem, unikanie wyzwalaczy, zamykanie się w gronie abstynentów, latanie przez całe życie na spotkania o piciu i wódzie i trzymanie się za rączki to jakiś koszmar.

          9. Szczerze współczuję osobom, u których alkoholizm nie jest chorobą pierwotną, a indukowaną innymi zaburzeniami psychicznymi. O ile dacie się przejąć przez takie AA, kompletnie zamknięte za cokolwiek czego nie ma w bibli z lat 30 ubiegłego wieku, być może skończycie z piciem, ale być może także stracicie szansę na szczęście (czyli normalne funkcjonowanie mózgu na poziomie biochemicznym) i będziecie żyli w nieustającym dupościsku.

          10. Baclofen nie jest żadnym cudem, ale w tak poważnej i śmiertelnej chorobie należy przeanalizować i wziąć pod uwagę wszystko co daje nadzieję. Demonizowanie i wymyślanie kłamstw (że zabija, że uzależnia, że to wielki spisek żydów, masonów i cyklistów (no i jeszcze Putina)) w imię własnych korzyści (terapeuci?) jest KURESTWEM czystej wody. Równie sensowne jest demonizowanie znieczulenia, środków przeciwbólowych, antybiotyków i wszystkiego co wniosła medycyna przez ostatnie 100 lat oraz nawoływanie do leczenia chorób psychicznych czarami i egzorcyzmami.
          • aaugustw Do poligloty... 15.11.13, 17:00
            heine-ken napisał:
            > Jestem trochę podłamany stanem wiedzy prezentowanym na polskich forach...
            ___________________________________________________.
            No to niedobrze, ze sie podlamales, masz nowy problem...!
            Mnie interesuje co chciales nam tu przekazac, procz tych popisow
            wlasnego EGO...!?
            Z tego co wyczytalem jestes za a nawet przeciw wszystkiemu...! :-o
            A...
            • heine-ken Re: Do poligloty... 15.11.13, 17:59
              Niestety dla Ciebie ten wpis jest bezużyteczny - zawiera racjonalne argumenty, które nie mieszczą się w "trzeźwym myśleniu" czciciela WK. Jako że ja mam myślenie "pijane", kwestia zastąpienia rozumu wiarą zupełnie do mnie nie dociera. I nie dotrze. Adię się z Panem.

              Innym radzę: doczytajcie, wyróbcie sobie własne zdanie, miejcie właściwy dystans do bzdur typu Baclofen to trucizna, czy jak to było na początku. W życiu często wybiera się mniejsze zło.
            • alkodarek Re: Do ignoranta 16.11.13, 08:38
              aaugustw napisał:

              Dziękujemy aauguście za twoją pochwałę ignorancji i ubóstwa językowego w opozycji do bogatego zasobu słownictwa przez zmianę tematu na "Do poligloty..." , co miało zdyskredytować heine-kena. Wyszło jak zwykle czyli nudnie, kiepsko i prostacko.


              > Mnie interesuje co chciales nam tu przekazac, procz tych popisow wlasnego EGO...!? <

              Boli EGO Prawdziwego Niepodzielnie Alkoholika? Boli, ale ego nie jest tu przedmiotem dyskusji. i próba zmiany toru na wyświechtane aowskie truizmy nic nie da.

              > Z tego co wyczytalem jestes za a nawet przeciw wszystkiemu...! :-o <

              Należy czytać ze zrozumieniem intencji autora a nie wyczytywać własne. Bon moty prezydenckie nie zamaskują twojego zagubienia i bezradności.


              • heine-ken Re: Do ignoranta 16.11.13, 14:17
                Darek, robisz kawał dobrej roboty w tej objętej szariatem społeczności. Chyba nigdzie nie opisałeś dokładnie swojej drogi ze szczegółami, tzn. jak piłeś, skąd się dowiedziałeś, skąd wziąłeś (czyżby znalazł się lekarz, który ten lek przepisał?), jak dawkowałeś, co czułeś, jakie skutki uboczne, kiedy odstawiłeś alko, itd. itp. Bardzo chciałbym przeczytać, jestem gotów zrewanżować się dobrą flaszką (żartuję, czymś innym). Ja doświadczeń nie mam, ale mogę przytoczyć wiele doświadczeń innych z mywayout.com, czy innych forów, które namiętnie pochłaniam.
          • thomi73pl Re: Dzięki, czytałam. 15.11.13, 17:43
            Odpowiadasz na:
            heine-ken napisał:

            > Jestem trochę podłamany stanem wiedzy prezentowanym na polskich forach. Naprawd
            > ę nie znacie żadnych języków czy też nie macie chęci zweryfikowania tego co pis
            > zecie w necie? Może Wam streszczę:
            >
            > 1. Baclofen nie jest objęty ochroną patentową, innymi słowy produkować go może
            > każdy, innymi słowy nikt na nim majątku nie zbije. Kosztuje i zawsze będzie kos
            > ztował grosiki. Niestety, w związku z tym nikt nie ma interesu finansować badań
            > nad jego skutecznością. Pomimo to we Francji został zatwierdzony także do lecz
            > enia alkoholizmu.
            >
            > 2. Baclofen stosuje się od 80-ciu lat, to wystarczyło, aby był przez lekarzy uw
            > ażany za lek bezpieczny i niepowodujący powikłań.
            >
            > 3. Baclofen pomaga głównie osobom, które uzależniły się od alkoholu ze względu

            Interesujące i cenne informacje. !
          • wiesj23 Re: Dzięki, czytałam. 15.11.13, 20:58
            o jizz.Ilu to mamy oczytanych i elokwentnych.
            a tak z ciekawości.co to anksjolityczne i sedaktywne łaknienie alkoholu.
            ja nie przeczę,że w początkowym okresie leki działają wspomagająco i często są potrzebne.W niektórych przypadkach wit.C podawana w innym opakowaniu też pomoże.Wystarczy świadomość,że coś jest.
            Ale czy nie lepiej czegoś się pozbyć/np.nerwica/ psychoterapią niż łykać psychotropy Bóg wie ile czasu.U mnie zdiagnozowano nerwicę wegetatywną /jąkanie/.I co przed każdą wypowiedzią mam łykać leki?Pamiętam ile lęku na początku kosztowała mnie każda wypowiedź na mitingu.Ale twardo wypowiadałem się.Efekty są nie widoczne a słyszalne.To właśnie rodzaj psychoterapii.
            a te pierdoły o modlitwach i trzymaniu się za rączki to włóż sobie tam gdzie ich miejsce.Jeżeli tylko to dostrzegasz w aa.
            Pomyśl np. o osobie która nigdy nie prowadziła żadnego spotkania.A gdy prowadzi miting oswaja się z taką sytuacją.I np.w przyszłości poprowadzenie spotkania Koła Gospodarzy Wiejskich to będzie dla niej pikuś.A z czasem to ohho może i obrady sejmu.
            I jakoś nie spotkałem się z pierdzeniem 2h tylko o alkoholu.Owszem są nawiązania i muszą być.Ale jest wiele tzw."życiowych" problemów.I rozwiązań na które wpadłbym może za rok a może nigdy.
            Nie twierdzę,że aa i psychoterapie to kryształ.Ale jak ktoś che i potrafi to sporo zyska.
            Ja np. nie biegam dzień w dzień na mitingi,ale widzę,że raz na tydzień albo dwa warto.
            I jak z czasem poprawia się jakość życia bez alkoholu i dostrzegasz,to bronisz tego stanu jak niepodległości.
            • heine-ken Re: Dzięki, czytałam. 15.11.13, 23:47
              AA zdziałało cuda dla tysięcy lub więcej osób. Stało się ich drugim domem, rodziną, kościołem. Uczestnicząc we wspólnocie wiele osób odzyskało pewność siebie i wiele innych niezbędnych do szczęśliwego życia cech, jak to we wspólnocie. Nie jest to jednak jedyna uniwersalna recepta dla wszystkich bez wyjątku. Wiemy na ile szacuje się skuteczność terapii / AA, wiemy, że większość zapija, wraca do nałogu, walczy z całych sił z głodem, zastępuje alkoholizm dewocją AA, jest wiele przypadków niepijących od lat, którzy, kiedy wreszcie zapili, zapili na śmierć, bo tak stresującym i przeszywającym przeżyciem był fakt zapicia (po tylu latach). Spośród tych, którzy trafili do AA, garstka - może 10%, np. Osiatyński, odnosi sukces za cenę bycia przede wszystkim alkoholikiem (a nie mężem, ojcem, szefem, itd.). Większość jednak leży pod ziemią. Być może dlatego, że nie wiedzieli o swoich zaburzeniach, nie mieli żadnych, poza mitingami, szans poprawienia swojego zdrowia psychicznego.

              Pojawia się szansa dla przypadków beznadziejnych - farmakoterapia. Reakcja każdego doświadczonego alkoholika o dobrym sercu, zdolnego do empatii wobec bliźniego, powinna być taka: jeśli taki lek podnosi szansę wyrwania się ze szponów alkoholu i powrót to szczęśliwego, trzeźwego życia, z pewnością należy go rozważyć. Tymczasem wchodzę na polskie fora i czytam:

              nie, do dupy, ściema jedna wielka, spisek cyklistów, do wyłudzania mamony, trucizna, placebo, jeszcze gorszy narkotyk, śmiertelny, zawładnie umysłem i zgwałci żonę, absolutnie bez sensu, bo jedyny sposób na świecie, to 12 kroków, cokolwiek co nie jest 12-ma krokami jest złe, diabelskie, grzeszne, jak ktoś nie da rady wyjść z nałogu 12-ma krokami, to może niech lepiej umrze.

              Tylko dlatego, że szlag mnie trafia na powyższe, zabieram głos. W odróżnieniu od Ciebie ja prowadzę kilka "mitingów" dziennie (zawodowo), nie mam najmniejszej ochoty brać udziału w kolejnym, spotykać się z Wami (bo brakuje mi czasu na spotkania z rodziną i przyjaciółmi), i słuchać waszych rad (bo lepsze znajdę w necie, w zaciszu domowym). Macie wspólnotę, dobrze Wam ze sobą, odnosicie korzyści, to się tego trzymajcie, ale nie wpie...jcie się w sprawy o których nie macie pojęcia, np. psychiatri i farmakologii. Nie wszystko co dobre dla Kowalskiego z pewnością pomoże Nowakowi.

              Co to znaczy sedatywne, anksjolityczne, czy kto to jest Lesch trzeba sobie wyguglać. Na początek mogę podpowiedzieć:
              www.wydawnictwo.umlub.pl/psychiatry/pl/artykul/szczegoly/id/3223
              • wiesj23 Re: Dzięki, czytałam. 16.11.13, 06:36
                nie jestem talibem aa.Też mnie w...jają pierdoły pierdzielone.I to często.I też mówię początkującym:po pierwsze poradnia i broń cie boże aby aa stało się twoim drugim domem.I też mówię nie bój się prochów.Ale pod okiem specjalisty.
                no ale czas do roboty,aja jeszcze w kalesonach.
              • andalus Re: Dzięki, czytałam. 16.11.13, 07:14
                dziękuję za zrównoważoną odpowiedź. Czytając wpisy tutaj odnoszę wrażenie jakby część osób zamieniła alkohol na AA. Słuszna, jeśli pomaga, bo wszak alkoholizm to śmiertelna choroba.
                Jednak mówienie,że AA nie zawsze spełnia potrzeby niepijącego przypomina mówienie alkoholikowi pijącemu,że jest alko. Zaprzecza z pełną agresją. Próby przedstawienia argumentów - agresja. I niestety tego nie widzi jak to alkoholik ;)
          • aaugustw Re: Dzięki, czytałam. 16.11.13, 20:30
            heine-ken napisał:
            > Darek, robisz kawał dobrej roboty w tej objętej szariatem społeczności...
            - - - - - - - - - - - - - - - - - -
            Mamo chwala nas; wy mnie, a ja was...! ;-)
            Szkoda, ze nie piszesz na czym ta "dobra robota" polega...!? :-(
            Wybaaczcie mi to spoznienie ale wczoraj (jak zwykle w piatek) bylem na 1,5 godz. Mityngu AA, a dzisiaj malowalem mieszkanie... - Nie mialem wiec czasu, aby wczesniej strzepac z moich nogawek te dwa szare burki, ktore mnie tak zajadle obszczekuja, ze az przypomnial mi sie ten wiejski listonosz na rowerku...! ;-)
            Ale najwiekszy ubaw sprawila mi ta mysl; ile to juz dzisiaj razy musieli ci dwaj tu zerkac zza tego wegla, aby mnie dopasc...! ;-) (to do ciebie browarku heineken i do ciebie drobnopijoczku baclo...!! ).
            A teraz jeszcze pare slow na serio:
            Zlapcie wy sie za cos za co moze potraficie jeszcze, bo lapiecie sie tematow o ktorych nie macie zielonego pojecia... - A to wychodzi potem z tego pijany belkot heineken...!
            Np. piszesz, (cyt.): "... jakieś tam trzymanie się za rączki i modlitwy, osoba ta być może wytrwa w abstynencji, ale nie będzie nigdy szczęśliwa."
            albo: "...spotkania AA nie są dla wszystkich, wbrew temu co sądzi sekta AA."
            albo; "... O ile dacie się przejąć przez takie AA, kompletnie zamknięte za cokolwiek czego nie ma w bibli z lat 30 ubiegłego wieku, być może skończycie z piciem
            albo: "... latanie przez całe życie na spotkania o piciu i wódzie i trzymanie się za rączki to jakiś koszmar."
            I oczym tu z toba balakac malpeczko...!? Sam przyznasz, ze te twoje pouczenia pospolstwa godne sa tej wymienionej istotki, chyba ze uwazasz uczestnikow tego forum za idiotow, czyli podlug siebie...!
            Ok, nie chce mi sie dalej pisac, bo pomalu daje sie sprowadzic do poziomu idioty, a tam nie mam juz zadnych szans z toba... - Ide odpoczywac a ty spadaj do swojej klatki...!
            A...
            Ps. Drobnopijoczkowi juz nie odpowiem, bo nie wypada aby Sila Wieksza (za ktora on mnie ma) pisala do swojego wielbiciela...! ;-)
      • aaugustw Re: Ostrzeżenie przed Baclofenem !! Truje ! 06.12.13, 09:46
        > 7zahir napisała:
        > > Długo się zastanawiałam nad zabraniem głosu w przepychance tutaj na forum
        > > między rekalmującymi ten lek jako zbawienie alkoholików,
        > > a osobami kierujacymi się rozsądkiem.
        - - - - - - - - - - - - - - - - - -
        "Kto na zlo przymyka oczy, dobru szkodzi"...!

        wolfbreslau napisał:
        ja nie widze zadnej sprzecznosci w tym ,ze truje i nie truje jednoczesnie...
        - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
        Co to za wypowiedz...!? - Podczas leczenia chemia raka takze tego nie widzisz,
        ze ta chemia zabija nie tylko komorki rakowe chore, ale takze te zdrowe...!
        (po czym pacjent przewaznie umiera...!).

        wolfbreslau napisał dalej:
        ... trzeźwiejący bohater w pampersie
        - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
        Bez pampersa... - Teraz musisz tylko uwazac, aby nie narobic w spodnie - to wszystko...!
        A...
        • wolfbreslau Re: Ostrzeżenie przed Baclofenem !! Truje ! 06.12.13, 09:56
          aaugustw napisał:

          >
          >
          > (po czym pacjent przewaznie umiera...!).

          nie jestem lekarzem, nie jestem Bogiem. natomiast znam osoby, ktorym to pomoglo i zyja.
          bez tej chemii, pewnie by umarly. tak jak na przyklad moj tata, umarlby, bez kawalka elektrycznosci wszytego w piers.
          a co sie tyczy nieprzymykania okaz na zło.....jestem daltonista w tej mierze.
          • heine-ken Re: Ostrzeżenie przed Baclofenem !! Truje ! 06.12.13, 10:33
            Baclofen to lekarstwo dla ludzi chorych somatycznie, u których z różnych przyczyn GABA i jego receptory nie funkcjonują tak jak powinny. Zazwyczaj objawem tego są zespoły lękowe (nerwice) lub depresja. Niektóre z tych osób odkryły, że alkohol pełni funkcję "przeciwbólową" i długoletnim samoleczeniem wykształciły uzależnienie. U takich osób wyleczenie pierwotnej przyczyny sprawia, że zainteresowanie środkiem przeciwbólowym, czyli alkoholem, spada do akceptowalnego poziomu.

            To się niewiele różni od bolącego zęba i np. paracetamolu. Oczywiście możesz stwierdzić, że ból zęba jest chorobą ciała, duszy i umysłu, odstawić paracetamol i leczyć go modlitwą. Możesz też pójść do dentysty. Za 5-10 lat psychiatrzy już będą otwarci na temat Baclofenu, będą potrafili faktycznie pomóc, tak jak teraz pomagają wielu chorym psychicznie. Na nieszczęście dla AAlibów. Zdecydowana większość zażywających Baclofen dalej jeździ samochodem, skutki uboczne bywają przeróżne, ale zazwyczaj mijają po 2-3 dniach od zwiększenia dawki.
            • wolfbreslau Re: Ostrzeżenie przed Baclofenem !! Truje ! 06.12.13, 10:40
              heine-ken napisał:

              > Baclofen to lekarstwo itd etc.

              mnie osobiscie nie przekonuje ,ze wiekszosc zazywajacych baclofen jezdzi samochodem...spora grupa ludzi tez jezdzi samochodem po wypiciu i wciagnieciu ....a skutki są jakie są.
              według mnie. skoro jest napisane-ze wplywa na p[ewne procesy i nie jest wskazane, znaczy , ze nie....i juz.
              ale jak wiadomo....kazdy sobie sam sterem i trumna....gorzej gdy i cudzą.
              • wolfbreslau Re: Ostrzeżenie przed Baclofenem !! Truje ! 06.12.13, 10:44
                tak jest napisane w ulotce :
                "...Nie należy spożywać alkoholu w trakcie leczenia, ponieważ alkohol wzmaga działanie preparatu.
                Oczekiwany skutek leczenia może ulec zmianie, jeśli Baclofen stosuje się jednocześnie z innymi lekami. Należy zatem zapytać lekarza o możliwość stosowania innych leków łącznie z preparatem.
                Lek upośledza sprawność psychofizyczną, dlatego też nie wolno prowadzić pojazdów mechanicznych ani wykonywać czynności precyzyjnych w trakcie jego stosowania...."

                to moim zdaniem wyczerpuje pewien aspekt informacji prawdziwych o baclofenie, skoro sam procudent o tym informuje.
                • aaugustw Re: Ostrzeżenie przed Baclofenem !! Truje ! 06.12.13, 10:56
                  wolfbreslau napisał o baclofenie:
                  > Lek upośledza sprawność psychofizyczną, dlatego też nie wolno prowadzić pojazdó
                  > w mechanicznych ani wykonywać czynności precyzyjnych w trakcie jego stosowania..."
                  __________________________________________________________.
                  Po prostu otumania, to wszystko i jest pomocny dla drobnopijoczkow...!
                  Ale nie leczy choroby alkoholowej lecz jedynie moze pomoc w zatrzymaniu picia,
                  jak np. wszywka w "D" (ze strachu), albo drewniana noga stolowa (wiara), itp...
                  Ale co potem...!? - Co dalej chemicy ???????????????????????????????
                  A...
                • heine-ken Re: Ostrzeżenie przed Baclofenem !! Truje ! 06.12.13, 11:03
                  Chwała Ci za to, jeśli na podstawie ulotki nie podejmiesz ryzyka prowadzenia samochodu - świadczy to o wyjątkowej odpowiedzialności. Jednak właściwie wszystkie leki psychiatryczne i neurologiczne mają podobne zapisy, a praktyka jest taka, że większość osób przyjmujących antydepresanty, anksjolityki czy antyhistaminy nie obserwuje u siebie "psychomotorycznych" skutków ubocznych i prowadzi w miarę normalne życie. Pogadałbym o tym z lekarzem, a konkretnie z neurologiem - ludzie ze spastycznością przyjmują Baclofen długimi latami.
                  • wolfbreslau Re: Ostrzeżenie przed Baclofenem !! Truje ! 06.12.13, 11:08
                    heine-ken napisał:

                    > Chwała Ci za to, jeśli na podstawie ulotki nie podejmiesz ryzyka prowadzenia sa
                    > mochodu - świadczy to o wyjątkowej odpowiedzialności.
                    to nie jakas wyjatkowa odpowiedialnosc, tylko zdrowy rozsądek. nawet przez ostatnie lata picia i cpania nie wsiadalem nawet na rower. bywalem nieswiadomy co robie ,kilka miesiecy nonstop, a mimo to auto stalo na podwórzu i nie miałem zadnych porywów, by go uzywac. sam nie wiem jak to funkcjonowalo w moim pijanym umysle, ale funkcjonowalo. moze jest jednak tak, ze jakies impulsy, informacje, skojarzenia, nawet po pijanemu tkwią w głowie jako imperatyw....nie wiem. tak zwany alkoholizm to zjawisko paradoksów, nieznanych powikłan i ogólnie metafizyka chemiczna...
                    • aaugustw Re: Ostrzeżenie przed Baclofenem !! Truje ! 06.12.13, 11:20
                      wolfbreslau napisał:
                      > to nie jakas wyjatkowa odpowiedialnosc, tylko zdrowy rozsądek. nawet przez osta
                      > tnie lata picia i cpania nie wsiadalem nawet na rower...
                      ______________________________________________.
                      Widac z tego, ze byles wyjatkowo rozsadnym pijakiem...!
                      Te bajki mozesz jednak opowiedziec swoim wnukom, ze
                      nawalony woli pojsc na czworakach do domu po torach,
                      narzekajac tylko na wysokie schody, anizeli zasiasc za
                      kierownica roweru czy auta...!
                      A...
                      Ps. ten wyklad jezyka niemieckiego dobry...! ;-)
                      • wolfbreslau Re: Ostrzeżenie przed Baclofenem !! Truje ! 06.12.13, 11:28
                        aaugustw napisał:

                        > Te bajki mozesz jednak opowiedziec swoim wnukom, ze
                        > nawalony woli pojsc na czworakach do domu po torach,
                        > narzekajac tylko na wysokie schody, anizeli zasiasc za
                        > kierownica roweru czy auta...!

                        dowip o wysokich schodach, nie smieszyl mnie nigdy :-) zbyt prostacki jak na moj gust i doslowny...a co sie tyczy bajek dla wnukow, to mam dla nich ciekawsze bajki niz opowiadanie im ,ze dziadek tak byl nawalony przez rok, ze zapomnial gdzie zostawil samochod...i nim w zwiazku z tym nie jeżdzil...ja bardzo duzo chodzilem August po pijanemu. schodzilem cale wybrzeze zatoki gdanskiej. wypilem setki butelek w tym czasie. pewnie do tej pory sie poniewieraja po lesnych sciezkach na klifie w Gdyni . wiesz?....moja była żona niedawno zadzwonila do mnie ze smiechem, ze gdy opróżniała mieszkanie przed przeprowadzka na nowe lokum znalazła w bielixniarce niewypita schowana flaszke. a musialo minac od tego czasu kilka lat, od kiedy nie mieszkam już z nią....niezbadane są wyroki losu i bajki dla potomnych.
                        • aaugustw Re: Ostrzeżenie przed Baclofenem !! Truje ! 06.12.13, 11:35
                          wolfbreslau napisał:
                          ....moja była żona niedawno zadzwonila do mnie ze smiechem, ze gdy
                          opróżniała mieszkanie przed przeprowadzka na nowe lokum znalazła w
                          bielixniarce niewypita schowana flaszke...
                          _________________________________.
                          Tam takze chowalem...! :-(
                          A...
                          Ps. Moze to moja flaszka...!? (moze ten zart ci sie spodoba...!? ;-)
                    • heine-ken Re: Ostrzeżenie przed Baclofenem !! Truje ! 06.12.13, 11:26
                      regiomoto.pl/portal/bezpieczenstwo/jakich-lekow-powinien-unikac-kierowca-poradnik
                      Zgodnie z artykułem "niebezpieczne" mogą okazać się: kofeina, pseudoefedryna, a także melisa i kozłek lekarski, którymi to wspomaga się pewnie większość trzeźwiejących. Absolutnie nie namawiam do prowadzenia po czymkolwiek i szanuję wybór, ale takie rzeczy ocenia się indywidualnie.
                      • wolfbreslau Re: Ostrzeżenie przed Baclofenem !! Truje ! 06.12.13, 11:32
                        heine-ken napisał:

                        > regiomoto.pl/portal/bezpieczenstwo/jakich-lekow-powinien-unikac-kierowca-poradnik
                        > Zgodnie z artykułem "niebezpieczne" mogą okazać się: kofeina, pseudoefedryna, a
                        > także melisa i kozłek lekarski, którymi to wspomaga się pewnie większość trzeź
                        > wiejących. Absolutnie nie namawiam do prowadzenia po czymkolwiek i szanuję wybó
                        > r, ale takie rzeczy ocenia się indywidualnie.

                        wlasnie czytam ksiazke o historii piastow sląskich. i jest w niej spory fragment o czarownicach , wiexmach wiejskich i jak , one sie przyczynily do wytrycia kilku piastów. no i wychodzi z tego ,ze belladonna moze byc doskonałym lekiem na kilka schorzen i jeszcze lepsza trucizna.babka lancetowata , zdaje sie tez ma dwojakie dzialanie. podobnie kokaina, której usmierzające walory odkrył Freud na potrzeby operacji okulistycznych na poczatku 20 wieku.
                          • wolfbreslau Re: Ostrzeżenie przed Baclofenem !! Truje ! 06.12.13, 11:45
                            heine-ken napisał:

                            > Kto wie, być może bez belladonny nie powstałby ruch AA :). Poczytaj sobie biogr
                            > agię pana Billa.
                            znam biografie Bila....i najbardziej mnie w niej ciekawil jego stosunek do segragacji rasowej afroamerykanskich alkoholikow na mityngach w roli obserwatorów bez prawa głosu....nim
                            kongres USA orzekł , ze murzyn moze studiowac nawet filozofie na Harvardzie...hey
                          • aaugustw Re: Ostrzeżenie przed Baclofenem !! Truje ! 07.12.13, 14:10
                            heine-ken napisał:
                            > Kto wie, być może bez belladonny nie powstałby ruch AA :). Poczytaj sobie biogr
                            > agię pana Billa.
                            __________________________________________________.
                            Ty masz "kopa" na punkcie tabletek i wylapujesz z tekstu tylko
                            takie pojedyncze, malo wazne sprawy...
                            Czy ty wiesz jakie wydarzenia poprzedzaly powstanie Wspolnoty AA...!?
                            A...
                              • aaugustw Re: Ostrzeżenie przed Baclofenem !! Truje ! 07.12.13, 20:50
                                wolfbreslau zapytał (A...):
                                > poza chlaniem ,bankructwem i sikaniem w posciel przez glownego bohatera , jakie? :-))
                                _________________________________.
                                tinypic.com/r/jakwmv/5
                                Początków idei samoorganizowania się alkoholików należałoby szukać w połowie XIX wieku, kiedy to w Stanach Zjednoczonych, w mieście Baltimore powstało Stowarzyszenie im. Jerzego Waszyngtona. Początkowo jego członkami byli wyłącznie alkoholicy, którzy próbowali sobie wzajemnie pomagać. W szeregi stowarzyszenia coraz częściej wstępowali jednak działacze polityczni i społeczni, co wkrótce spowodowało, że utraciło o¬no zdolność pomagania alkoholikom.
                                "...w 1935 roku dwaj alkoholicy; Bill i dr Bob zalozyli w Akron, Ohio...
                                pierwsza AA Grupe... -
                                (dalej)
                                Oni odkryli, ze w rozwiazywaniu ich wad, bledow i klopotow pomagaja im
                                radykalne i otwarte wspolne rozmowy, ktore pozwalaja im zatrzymac picie.

                                Oboje byli uczestnikami , tzw. "Oxford-Grupy" - ewangelickiego duchowego
                                Franka Buchmana.
                                Grupy te byly wtedy w USA i Europie mocno rozprzestrzenione.
                                Praktykowaly one szczegolne, psychologiczne i skuteczne spowiedzi
                                grupowe.
                                Punktem wyjscia byla idea, ze kazdy czlowiek jest grzesznikiem i ze
                                posiada wady charakteru.
                                Z drugiej jednak strony kazdy moze sie zmienic - poprzez wewnetrzne
                                przyznanie sie w sobie oraz przyznanie sie wobec pewnej nieduzej
                                spolecznosci na zewnatrz, mianowicie w Grupie.

                                Drugim wielkim wplywem na AA bylo demokratyczne Pojecie (zrozumienie),
                                ktore scisle zwiazane jest z politycznym powstaniem Stanow
                                Zjednoczonych, jako kraju o "nieograniczonych mozliwosciach",
                                przynajmniej w swej konstytucyjnej teorii, gdzie wszyscy ludzie, bez
                                wzgledu na kolor skory, stan socjalny, itd.- maja rowne szanse...

                                Trzeci wplyw na AA wywodzi sie z filozoficznego punktu myslowego, ktory
                                w Ameryce byl reprezentowany przez John Dewey`a, a w Europie przez
                                Henri Bergson´a. Tu chodzi o swiadomosc ludzka, ze kazdy czlowiek
                                posiada i jest w stanie wytworzyc niepojete sily sluzace mu w swym
                                rozwoju i w jego przemianach...

                                Po czwarte AA dziala na ogolnie przyjetej juz zasadzie pomocy sasiedzkiej
                                (za darmo) i anonimowosci, dot. wiekszych srodowisk (miast)......

                                * Ale tym ostatnim i zarazem tym pierwszym impulsem do powstania AA
                                bylo nawiazanie kontaktu z ekspertami...

                                W 1931 roku alkoholik Roland H. udal sie do Zurychu, na leczenie do
                                znakomitego i slawnego juz wtedy Carl´a Gustaw´a J u n g´a - byl u niego
                                tak dlugo, az ten mu oswiadczyl, ze jest on "bezadziejnym przypadkiem"
                                (podobna historyjke mozna przeczytac w ksiazce "Anonimowi Alkoholicy",
                                str XVIII opisana przez doktora William´a D. Silkworth´a - z 1934 roku w;
                                "Opinia lekarza" - moj przyp.).

                                Po tym oswiadczeniu, Jung dodal, ze jemu (Rolandowi) pomoc moze juz
                                tylko specjalna duchowosc albo religijne doswiadczenie...

                                Roland udal sie potem do Oxford-Grup w Europie i w USA...
                                I nastapil ten "cud" i Roland (po)zostal trzezwym.

                                Trzydziesci lat pozniej (23 stycznia 1961r - moj przyp.), Bill napisal list
                                do
                                C.G. Jung´a o Roland´zie a takze o jego wlasnym (Bill´a) powodzeniu....
                                Jung byl tym tak zachwycony, ze wtedy to powstala ta krotka formula AA:
                                "Spiritus contra spiritum"...
                                A...
                                • wolfbreslau Re: Ostrzeżenie przed Baclofenem !! Truje ! 09.12.13, 08:21
                                  aaugustw napisał:
                                  itd etc ...ble ble ble
                                  > A...
                                  a ja zawszye myslalem, ze jak to napisamo w tradycjach AA zadna tam polityka, pieniadze i inni lekarze nie maja wplywu ani nie mieli na powstanie AA. a tu prosze...konstytucja USA ksztaltowala ojcow zalozycieli AA....wlasciwie to powinienes opisac August swiat od samego zarania....koniecznie z Chameh i Noem w rolacg glownych....i krzak gorejący równierz.
                                  hey
                      • heine-ken Re: Ostrzeżenie przed Baclofenem !! Truje ! 06.12.13, 11:35
                        I jeszcze jedno - wielu trzeźwiejących pomimo niebezpieczeństwa uzależnienia krzyżowego dostaje od lekarza benzodiazepiny. Akurat benzodiazepiny, które w pewnym sensie są "alkoholem w tabletce", są BEZWZGLĘDNIE zakazane jeśli chcemy prowadzić. Mają takie same skutki i za prowadzenie pod ich wpływem można ponieść takie same konsekwencje jak w przypadku alkoholu. Pamiętajcie o tym drodzy trzeźwiejący.
            • aaugustw Kolejne pudlo chcacego zaistniec...! 06.12.13, 10:51
              heine-ken napisał
              > To się niewiele różni od bolącego zęba i np. paracetamolu. Oczywiście możesz st
              > wierdzić, że ból zęba jest chorobą ciała, duszy i umysłu, odstawić paracetamol
              > i leczyć go modlitwą. Możesz też pójść do dentysty....
              _____________________________________________.
              Kiedy czytam takie porownania to autor kojarzy mi sie z malpa...!
              Takie porownanie takze niewiele różni sie od siebie...! :-\
              Pamietaj chemiku: Nie tylko nie uleczysz choroby alkoholowej
              zadna chemia lecz takze taka filozofia nie uleczysz swoich
              dziurawych zebow (jesli je wogole jeszcze masz...!?)
              W jez. niem. jest takie o tym powiedzenie do rymu:
              "Mit Philosofie
              stillt man Zahnweh nie"
              (z filozofia nie uleczysz bolu zeba...!)
              A...
              • wolfbreslau Re: Kolejne pudlo chcacego zaistniec...! 06.12.13, 10:57
                ja w ogóle wątpie , czy istnieje cos takiego jak choroba alkoholowa...ze istnieje uzaleznienie od substancji wierze i jestem o tym przekonany. podobnie jestem uzalezniony od tlenu , od jedzenia, picia...i tak dalej. ale to oczywiscie pole do popisu dla milosników semantyki, cp tp takiego "uzależnienie" . moim zdaniem szkoda czasu na takie dywagacje. ale oczywiscie dla treningu szarych komórek moze sie to okazac przydatne niekiedy.
                ....
                trzeźwiejący bohater w pampersie
    • wolfbreslau Re: Ostrzeżenie przed Baclofenem !! Truje ! 06.12.13, 09:59
      jesli jest na forum ktos, kto potrafi udowodnic szkodliwe ponad wszelka miare dzialanie baclofenu na alkoholika w znaczeniu prawdziwym, a nie jakims wyobrażonym. wystarczy napisac:
      mojego kumpla baclofen zabił po poł roku zażywania...i po kłopocie.
      kazda inna dyskusja to zwykle bicie piany.
      mnie osobiscie baclofen nie moglby pomóc...i to wlasnie napisalem.
      • jerzy30 baclofen nie ma przeznaczenia w Polsce 09.12.13, 08:58
        do leczenia alkoholizmu - i to jest podstawa jego negacji, ma skutki uboczne i jest grozny w stosowaniu - jak alkodarek i otatnio hejneken chca go cpac to nich cpaja - na wlasny uzytek - zaden lekarz w Polsce nie przepisze go do leczenia alkoholizmu - bo nie moze -
        hejneken klamiesz i piszesz nie prawde - jestes niewiarygodny - baclofen nie ma we Francji dopuszczenia do leczenia alkoholizmu - jak na razie zostal dopuszczony do badan klinicznych skutecznosci - wiec nie klam i nie reklamuj tego gowna - chcesz cpac to cpaj

        entuzjasta tego leku i autor belkotliwej ksiazki zszedl na zawal - od tego leku
        • wolfbreslau Re: baclofen nie ma przeznaczenia w Polsce 09.12.13, 09:28
          jerzy30 napisał:

          > entuzjasta tego leku i autor belkotliwej ksiazki zszedl na zawal - od tego leku

          ale nadal nie wiem, jak to dziala?
          ze ktos tam umarl, to przykra sprawa. w koncu piekna Florence Griffith-Joyner tez zmarla na zawal serca , co nie oznacza , ze sport jest zły a czarnoskóre kobiety sercowe :-))
          • alkodarek Re: baclofen nie ma przeznaczenia w Polsce 09.12.13, 10:34
            wolfbreslau napisał:


            > ale nadal nie wiem, jak to dziala?<

            Wolfie, dużo o tym tu pisałem. Teraz nie bardzo mam czas na dłuższą wypowiedź. W skrócie:
            po przekroczeniu dawki skutecznej ( indywidualnej dla każdego chorego ) następuje zadziałanie "przełącznika". Od tego momentu zupełnie nie odczuwasz głodu alkoholowego, zanikają sny alkoholowe, suche kace, huśtawki nastroju i wszystko co związane z alkoholowymi natręctwami. Przede wszystkim odzyskuje się poczucie wolności, radości życia i zostaje zerwana emocjonalna więź z alkoholem.
            Na chłopski rozum: pewnego dnia budzisz się i uświadamiasz sobie, że jesteś zdrowy i np. twoja obecność na mitingu zamkniętym byłaby nieuczciwością z twojej strony. Tak to przebiegło u mnie i znam bardzo podobne relacje wielu moich przyjaciół, którzy skorzystali z tej metody powrotu do zdrowia.
        • heine-ken Re: baclofen nie ma przeznaczenia w Polsce 09.12.13, 10:06
          medicalxpress.com/news/2012-04-anti-alcoholism-drug-france.html
          www.lemonde.fr/sante/article/2012/04/25/l-afssaps-admet-l-usage-du-baclofene-pour-traiter-l-alcoolisme_1690844_1651302.html
          www.mp.pl/poz/psychiatria/uzaleznienia/show.html?id=85840
          Pieski szczekają, karawana jedzie dalej. Doprawdy chyba tylko osoby uduchowione, religijne i głęboko wierzące mogą mieć w sobie tyle nienawiści, żeby posunąć się do wszelkich kłamliwych insynuacji (ćpaj, kłamiesz, żaden lekarz, nie ma dopuszczenia, groźny, powoduje zawał), aby tylko chronić swoją sektę przed czymkolwiek, czego nie ma w WK. Niczego nie reklamuję, bo lek kosztuje 6 złotych - nikt na nim się nie dorobi, to nie ja mam być wiarygodny, tylko badania kliniczne. Po prostu prostuje wasze kłamliwe i cyniczne myślenie życzeniowe.
          • wolfbreslau Re: baclofen nie ma przeznaczenia w Polsce 09.12.13, 10:12
            heine-ken napisał:
            . Niczego nie reklamuję, bo lek kosztuje 6 złotych - ni
            > kt na nim się nie dorobi, to nie ja mam być wiarygodny, tylko badania kliniczne
            ale, jak to było dajmy na to u Ciebie z baclofenem?....pytam , bo nie wiem wlasciwie o co biega.
            od razu napisze po raz kolejny, mnie jest obojetne czym sie kto leczy. dla mnie mozna do konca zycia łazic z wszyweka w tylku i nie pic...a co sie potem w zyciu bedzie dzialo to zupelnie inna bajka..
            chce sobie wyrobic jakiś pogląd, co to jest ten baclofen w odniesieniu dl alkoholika.
            ja bym go nie używal , bo nie moglbym. ale to nie zmienia faktu, ze moze dla kogos innego bylby wskazany.
              • wolfbreslau Re: baclofen nie ma przeznaczenia w Polsce 09.12.13, 10:32
                heine-ken napisał:

                > Wybacz, ale o swojej osobie nie napiszę, mogę podyskutować o badaniach. Zapytaj
                > Alkodarka, przeczytaj sobie 'Spowiedź z butelki' lub z pomocą google translate
                > 'a poczytaj piciorysy anglojęzyczne - są ich setki.
                to niepowazne haineken.....odsylasz mnie w przestrzen wirtualna....po co?
                ja nie pytalem o twoj pesel, adres i nazwisko zony....poprosilem o kilka slow wyjasnienia.
                i tyle.
                ale ok.nie to nie....nie roznisz sie niczym od Augusta. on tez zamiast napisac niekiedy wprost co JEMU dalo AA. pisze o milionach innych, a nic konkretnego o sobie.chjocby kilka słów:
                odkad to i tamto, zyje mi sie dobrze, nie mam glodu alkoholu, spedzam czas spokojnie z dziecmi, wnukami, zyje jak zwyczajny czlowiek i jestem zadowolony .
                ok
                • aaugustw Re: baclofen nie ma przeznaczenia w Polsce 09.12.13, 11:00
                  wolfbreslau napisał (o A...):
                  ....nie roznisz sie niczym od Augusta. on tez zamiast napisac niekiedy wprost co JEMU
                  dalo AA. pisze o milionach innych, a nic konkretnego o sobie... chjocby kilka słów:
                  > odkad to i tamto, zyje mi sie dobrze, nie mam glodu alkoholu, spedzam czas spok
                  > ojnie z dziecmi, wnukami, zyje jak zwyczajny czlowiek i jestem zadowolony .
                  _______________________________________________________________.
                  Wolfie, ile razy mam to tu powtarzac...!?
                  Chcesz zeby mnie nazwali chwalipieta...?
                  Naturalnie, ze dzieki AA mam to wszystko co sam tu przed chwila napisales...!
                  Zyje mi sie dobrze, nie mam glodu alkoholu, bo laduje systematycznie i regularnie
                  moje akumulatory na Mityngach AA... - Spedzam czas spokojnie z dziecmi,
                  wnukami, zyje jak zwyczajny czlowiek, choc mysle ze ciut lepiej, bo mam np.
                  od wielu juz lat zaufanie naszego miejscowego milionera, ktory jadac na pare
                  miesiecy z zona do USA daje mi klucz od calej jego willi, w piwnicy ktorej sa
                  niezliczone ilosci butelek win i koniakow...! ;-) Od czasu, do czasu daje mi ladnie
                  zarobic, co wykorzystuje nie tylko na same spotkania i Zloty AA...! (pare dni temu
                  otrzymalem dwa ladne pisma z Italii, w ktorych nawoluja mnie do zaplacenia
                  dwoch wykroczen drogowych z maja 2013. Kazde z nich po 84,70 €. Wpuscili mnie
                  cygany do tego slynnego mostu nad rzeka Aarno, ale nie moglem z GPS-em potem
                  stamtad wyjechac, krazylem dookola dwa razy i to byly te "mandaty" w odstepie 7 min.
                  juz zaplacilem...!). Tak wolfie jestem wolny, zadowolony i szczesliwy...(i jeszcze
                  do rzeczy...!) ;-)
                  Malo tego odnalazlem sens zycia... - Pomagam innym w osiaganiu trzezwosci...
                  Nie wiem jak jeszcze moge tobie opisac moja wdziecznosc tej Wspolnocie AA
                  i jej Programowi, ktory nie tylko zapewnia mi abstynencje, ale staly i nie konczacy
                  sie rozwoj duchowy...!
                  A...
                  Ps. Nie zadawaj mi wiecej takich pytan, bo ilu tu moze to zrozumiec...!?
                  • wolfbreslau Re: baclofen nie ma przeznaczenia w Polsce 09.12.13, 11:07
                    aaugustw napisał:

                    > Ps. Nie zadawaj mi wiecej takich pytan, bo ilu tu moze to zrozumiec...!?

                    no i git August. a ja odkad nie pije, nikogo nie zabiłem, nie okradłem, nie oszukałem, nie wykorzystałem cynicznie. patrze na moje dzieci dorosle z miloscia, ale nie potrzebuje juz im siedziec na karku i trząść się ze strachu, ze zrobią coś głupiego. nawet moj stosunek do kobiet sie zmienił. zacząłem je lubic, a nie tylko z nimi sypiać.
                    hey
                    • aaugustw Re: baclofen nie ma przeznaczenia w Polsce 09.12.13, 11:11
                      wolfbreslau napisał:
                      > no i git August. a ja odkad nie pije, nikogo nie zabiłem, nie okradłem, nie osz
                      > ukałem, nie wykorzystałem cynicznie. patrze na moje dzieci dorosle z miloscia..
                      ________________________________.
                      Ciagle to ja, ja, ja...!
                      Napisz raz; czy (np.) te dzieci takze patrza na ciebie z z miloscia...!
                      Jaki jest stosunek innych do ciebie, itd...!
                      A...
                      • wolfbreslau Re: baclofen nie ma przeznaczenia w Polsce 09.12.13, 11:14
                        aaugustw napisał:

                        >
                        > ________________________________.
                        > Ciagle to ja, ja, ja...!
                        > Napisz raz; czy (np.) te dzieci takze patrza na ciebie z z miloscia...!
                        > Jaki jest stosunek innych do ciebie, itd...!
                        > A...
                        tym sie wlasnie roznimy Guciu...ja odpowiadam tylko za siebie i to w sposób niejako ograniczony/bogiem nie jestem.
                        stosunek innych do mnie, jest taki sam jak na forum. jedni mnie lubia, inni nie. jedni sie ze mna smieją, inni ze mnie. a skoro pytasz jak dzieci patrza na mnie: patrza jak im sie podoba/
                        a jak tam Twoje dzieci?.....
                        • aaugustw Re: baclofen nie ma przeznaczenia w Polsce 09.12.13, 11:46
                          wolfbreslau napisał:
                          > tym sie wlasnie roznimy Guciu...
                          - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                          Wiem... - Ja to nazywam; roznica w trzezwieniu...! ;-)
                          __________________________.
                          wolfbreslau napisał dalej:
                          > ... ja odpowiadam tylko za siebie i to w sposób nie
                          > jako ograniczony/bogiem nie jestem.
                          - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                          Co ma piernik do wiatraka...!?
                          __________________________.
                          wolfbreslau napisał dalej:
                          > > a jak tam Twoje dzieci?.....
                          - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                          > ... Pisalem juz o tym: kochaja mnie... - Przychodza czesto...
                          Mowia mi to czesto... - Potrafia sie przytulic do mnie...
                          Na Swieta jestesmy juz umowieni... - Koniecznie u nas w Wigilie
                          (wiadomo prezenty) + jeden z tych dwoch dni swiatecznych...!
                          Kiedy wnuczek mowi ze chce do domu, na mysli ma nasze mieszkanie...
                          Czuje sie u nas wspaniale, ale tak to juz jest; od rozpieszczania sa
                          dziadkowie, a od wychowywania rodzice...
                          W sobote umowiony jestem z wnuczka, aby pouczyc ja matmy, chce
                          sie tylko ze mna uczyc...!
                          Sa inne jeszcze szczegoly, o ktorych nie wypada tu mowic...!
                          Jak by nie bylo mam z nimi wszystkimi az dwie radosci;
                          kiedy przychodza i kiedy juz sobie ida...! ;-)
                          A...

            • aaugustw Re: baclofen nie ma przeznaczenia w Polsce 09.12.13, 10:43
              Wolfie jestes alkoholikiem, wiec zrozumiesz w jakim stopniu moze pomoc baclofen i pigulki z witamina C i D... (albo uzalezniajacy lek Distranorin) - Doskonale takze wiesz jak wyglada u kazdego alkoholika zaprzestanie dlugofazowego picia alkoholu... - To jest jeden wielki skurcz, do delirki wlacznie... Baklofen jest lekiem z grupy leków rozprezajacych (rozluzniajacych) mięśnie . Stosowany jest do leczenia spastyczności na uszkodzenia rdzenia kręgowego oraz stwardnienia rozsianego. Baklofen pierwotnie zastosowany byl jako lek do leczenia padaczki. (chemik Heinrich Keberle 1962). Skuteczność przeciwpadaczkowa była jednak kiepska, ale ten antyspastyczny efekt byl użyteczny. Baklofen nadal podawano doustnie z różnym powodzeniem. U dzieci w krytycznym stanie dawka ta musi byc tak duza, że wywolane przez to ​​skutki uboczne ograniczaja terapie tym lekiem... Świetna reklame otrzymał baklofen ostatnio w książce Oliviera Ameisena , w którym on sam twierdził, ze jego alkoholizm przez baklofen zostal pokonany... W rzeczywistości, badania wykazały również, że baklofen ma efekt w walce z uzależnieniem od alkoholu powodujac lagodne przejscie do abstynencji...
              A...
              Ps. Zwroc uwage, ze to wszystko dotyczy tylko strony fizycznej, ale nie mentalnej chorego...!
              • wolfbreslau Re: baclofen nie ma przeznaczenia w Polsce 09.12.13, 10:48
                aaugustw napisał:
                wszystko dotyczy tylko strony fizycznej, ale nie mentaln
                > ej chorego...!
                sprawami mentalnymi osob uzaleznionych sie nie zajmuje. od tego są oni sami.chcialem sie tylko dowiedziec o podstawowe dzialanie tego leku na uzaleznionego i sie dowiedzialem od osoby to stosującej./ przynajmniej tak twierdzi i ja w to jakos tam wierze- inaczej zadna romowa tutaj nie mialaby sensu/.
                mnie nie interesuje Auguscie czyjas duchowosc, moralnosc, etyka.interesuje mnie natomiast co dla kogos z tego kim jest wynika, i jakie to moze miec przełożenie dla mnie na przyklad.
                • wolfbreslau Re: baclofen nie ma przeznaczenia w Polsce 09.12.13, 10:56
                  alkodarek napisał:

                  > W zdrowym ciele zdrowy duch!

                  to logiczne i poniekad podstawa. wszelkie bajdy o innej kolejnosci to poprostu szkodliwe pieprzenie. oczywiscie zdaje sobie sprawe, ze jak komus noge obetnie, to mu nie odrośnie. ale wpierw musi sie dobrze wszystko zagoić, zabliźnić, zrehabilitoac i dopiero wtedy można pomyśleć o mistrzostwach swiata w szermierce na wózkach inwalidzkich....a nie wpierw trenowac pchnięcią i sztychy w duchu, a noga spuchnieta i gnije.
                  hey
                • aaugustw Re: baclofen nie ma przeznaczenia w Polsce 09.12.13, 11:08
                  alkodarek napisał (do A...):
                  > W zdrowym ciele zdrowy duch!
                  __________________________.
                  ;-) ha... - Nawet wiem, jak to ty pojmujesz...
                  Ja to widze tak; Tam gdzie zdrowy duch, tam i zdrowe cialo...! ;-)
                  A...
                  Ps. Na wolfa post nie odpisuje, bo wedlug mnie kto zajmuje sie
                  tylko strona cielesna choroby jest ograniczony w swej chorobie...! :-(
                  • wolfbreslau Re: baclofen nie ma przeznaczenia w Polsce 09.12.13, 11:17
                    aaugustw napisał:

                    > Ps. Na wolfa post nie odpisuje, bo wedlug mnie kto zajmuje sie
                    > tylko strona cielesna choroby jest ograniczony w swej chorobie...! :-(

                    jak zwykle wszystko pokręciłes. ja nie pisałem "tylko" o stronie cielesnej . natomiast pisałem o kolejnosci.
                    wpierw uczymy sie chodzic, potem dopiero latać. o ile w ogóle uniesiemy tyłek od komputera.
                    hey
                    • aaugustw Re: baclofen nie ma przeznaczenia w Polsce 09.12.13, 11:51
                      aaugustw napisał:
                      > > Ps. Na wolfa post nie odpisuje, bo wedlug mnie kto zajmuje sie
                      > > tylko strona cielesna choroby jest ograniczony w swej chorobie...! :-(
                      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                      wolfbreslau tlumaczy sie:
                      > ... ja nie pisałem "tylko" o stronie cielesnej . natomiast pisałem o kolejnosci.
                      > wpierw uczymy sie chodzic, potem dopiero latać....
                      ___________________________________________.
                      Aha; tzn. baclofen stawia na nogi, abys mogl chodzic,
                      a potem dopiero latac, ale nie napisales gdzie latac ze
                      swoja przypadloscia fizyczna po zazywaniu baclofenu:
                      do lekarza, czy do ubikacji...!?
                      A...
                      Ps. Ty dalej nie kumasz o co chodzi w tej smiertelnej chorobie, jaka jest alkoholizm...!
                      • wolfbreslau Re: baclofen nie ma przeznaczenia w Polsce 10.12.13, 09:15
                        aaugustw napisał:

                        > aaugustw napisał:


                        > Ps. Ty dalej nie kumasz o co chodzi w tej smiertelnej chorobie, jaka jest alkoh
                        > olizm...!
                        kumam natomiast ,ze nic nie pisal;em o baclofenie. tylko o kolejnosci. najpierw ide do pracy, dopiero potem bolą mnie plecy. wpierw idę pod prysznic, dopiero potem szukam sypialni. wpierw mysle o czym przeczytalem, a dopiero potem odpowiadam. o ile mam cos do odpowiedzenia.
                        a jak sobie tu czytam, to jawi mi sie taki widok:

                        w internecie jak klozecie,
                        wszystko spłynie, sami wiecie.
                        trzeźwość tutaj niczym sraczka,
                        a baclofen jak spluwaczka,
                        wielkiej księgi kilka kartek,
                        i refleksje aż na czwartek,
                        psychologii siła grupy,
                        wszystko do podtarcia d*** :-))

                        :-)
                        • wolfbreslau Re: pytanie do Jerzego? 10.12.13, 09:44

                          czy jest jakis zwiazek pomiedzy stosowaniem baclofenu, a zwalem serca tego faceta co to propagowal?
                          pytam bez uprzedzen. temat mnie interesuje czysto teoretycznie.

                          ogladelem jakis czas temu program o jadowitych zwierzetach. byl tam fragment o pewnej osmiornicy z australi. jej jad wlasnie paralizujel miesnie plaskie itd etc. czlowiek porazony tym jadem, o ile uda mu sie wyjsc z wody , pada na ziemie i wyglada jak nieboszczyk, mimo ze serce jeszcze pracuje jakies poltorej godziny. powoli sie dusi, klatka piersiowa nie jest w stanie sie poruszac i pompowac powietrza, reszta ciala zachowuje sie/ a raczej wcale sie nie zachowuje/ jak u osoby o udarze. zadnych reakcji, zadnych zdolnosci kontaktu , a mimo to swiadomosc caly czas funkcjonuje. taka osoba wszystko widzi, czuje, rozumie. ale nie jest w stanie dac zadnego sygnalu. kiedys uznawano je za umarle dosc szybko. horror.tak mi sie skojarzylo.
                          trzeźwiejący bohater w pampersie
              • heine-ken Re: baclofen nie ma przeznaczenia w Polsce 09.12.13, 11:52
                > Wolfie jestes alkoholikiem, wiec zrozumiesz w jakim stopniu moze pomoc baclofen
                > i pigulki z witamina C i D... (albo uzalezniajacy lek Distranorin) - Doskonale
                > takze wiesz jak wyglada u kazdego alkoholika zaprzestanie dlugofazowego picia
                > alkoholu...

                Auguście, relatywnie bardzo merytoryczny i wyważony post, przyznaję ze wstydem, że się nie spodziewałem. Co do tonu się zgadzam, inne źródła także potwierdzają, że skutki uboczne potrafią być koszmarne (na szczęście dla nielicznych, są i tacy którzy nie mają żadnych), koszmarem może być także nagłe odstawienie. Ogólnie jednak lek jest uznawany za bezpieczny i nagminnie stosowany przez neurologów u przeróżnych pacjentów, w tym u dzieci.

                Baclofen jest jednym z bardzo niewielu agonistów receptorów GABA-B. Poza uzależnieniem, bywa bardzo skuteczny w leczeniu zaburzeń lękowych i także w tym celu bywa przepisywany. Czy to jest oddziaływanie w aspekcie fizycznym? Jeśli ktoś tak postrzega oddziaływanie antydepresantów czy anksjolityków, to tak. To jest po prostu droga na skróty - te same lub zbliżone efekty biochemiczne można osiągnąć i chemią i psychoterapią, tylko z tą drugą też łatwo nie trafić, no i może ona wymagać wielu lat.
                • aaugustw Re: baclofen nie ma przeznaczenia w Polsce 09.12.13, 13:40
                  heine-ken ocenił (A...), zreszta jak i wszystkich innych zawsze - "z gory":
                  > Auguście, relatywnie bardzo merytoryczny i wyważony post, przyznaję ze wstydem,
                  > że się nie spodziewałem...
                  - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - --
                  Wielkie oczekiwania, wielkie rozczarowania...! ;-)
                  ________________________.
                  heine-ken ocenił (A...) dalej;
                  > ... Co do tonu się zgadzam, inne źródła także potwierdzają, że skutki uboczne
                  potrafią być koszmarne (na szczęście dla nielicznych...
                  - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                  Czyli, w kazdym przypadku najpierw trzeba byc "krolikiem doswiadczalnym",
                  a potem sie okaze komu pomoglo, a komu niestety ale zaszkodzilo...! :-(
                  ________________________.
                  heine-ken ocenił (A...) dalej;
                  > ... koszmarem może być także nagłe odstawienie. Ogólnie jednak lek
                  jest uznawany za bezpieczny i nagminnie stosowany przez neurologów u
                  przeróżnych pacjentów, w tym u dzieci.
                  - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                  W tym miejscu zatrzymam sie troche dluzej: Widzisz heine-ken, jestes
                  czlowiekiem wyksztalconym, twoj jezyk cie zdradza (z wielkim prawdopodobienstwem),
                  ze jestes uzaleznionym lekarzem, ktory w ten swoj taki wlasnie wyuczony sposob
                  szuka rozwiazania dla siebie... - Ja jestem trzezwym alkoholikiem, ktory z lekarzami
                  (w l.mn.) ma swoje doswiadczenia. Tak krociutko: Pierwszy proponowal mi abym
                  pil tylko w weekendy dwa, trzy kieliszki. Drugi smial sie ironicznie, kiedy zobaczyl moja
                  osobe i ten stan w jakim wtedy mu sie przedstawilem... - Ogolnie wiem, ze lekarza
                  maja mala, ale to bardzo mala wiedze o alkoholizmie, dlatego tez lekarze lecza tylko
                  juz pochodne tej choroby, ale jej nie przeciwdzialaja... - Od tego sa psychologowie,
                  terapeuci i trzezwi juz alkoholicy, to oni sa tymi specjalistami w AA, ale bron Boze
                  jakas tam chemia...!
                  Naturalnie, ze niektore lekarstwa sa konieczne w poczatkach zaprzestania
                  picia, o czym Ty wiesz najlepiej, ale one nie powoduja po uzyskaniu abstynencji
                  dalszego rozwoju pacjenta, jego rodziny i bliskich w tym calym procesie trzezwienia i
                  przerobienia tej calej przeszlosci oraz szczesliwego potem zycia ich wszystkich w
                  jednosci rodziny i w spoleczenstwie...!...
                  ________________________.
                  heine-ken ocenił (A...) dalej;
                  > Baclofen jest jednym z bardzo niewielu agonistów receptorów GABA-B...
                  ... Czy to jest oddziaływanie w aspekcie fizycznym? Jeśli ktoś tak postrzega
                  oddziaływanie antydepresantów czy anksjolityków, to tak. To jest po prostu
                  droga na skróty...
                  - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                  ;-) O nie... - To nie jest droga na skroty, to jest po prostu postrzeganie lekarza,
                  ale nie trzezwego alkoholika, ktory nie tylko zatrzymal swoja chorobe, ale
                  przerobil takze bez baclofenu (bo i nie da sie z nim przerobic) cala swoja przeszlosc
                  nie tylko wraz z rodzina, ale i z wszystkimi tymi, ktorych kiedys skrzywdzil...
                  Nie ma przyszlosci bez przerobienia przeszlosci, ale w tym baclofen juz nie pomoze...!
                  ________________________.
                  heine-ken ocenił (A...) dalej;
                  - te same lub zbliżone efekty biochemiczne można osiągnąć i chemią i psychoterapią,
                  tylko z tą drugą też łatwo nie trafić, no i może ona wymagać wielu lat.
                  - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                  Chemia na rozne stany emocjonalne... - Chemia na roznego rodzaju uczucia i ich
                  natezenia, kto i jak moglby to kontrolowac...!? - Kto jest w stanie przewidziec co
                  stanie sie w tym ludzkim "kosmosie neutronow", kiedy wystarczy, ze ktos wejdzie
                  do pokoju i juz inna we mnie jest chemia... - Oczywiscie podobnie dotyczy to
                  psychoterapii, dlatego kazdy alkoholik potrafi tego dokonac SAM, ale nie w pojedynke...!
                  A...
                  • heine-ken Re: baclofen nie ma przeznaczenia w Polsce 09.12.13, 14:52
                    August napisał:
                    Kto jest w stanie przewidziec
                    > co
                    > stanie sie w tym ludzkim "kosmosie neutronow", kiedy wystarczy, ze ktos wejdzie
                    > do pokoju i juz inna we mnie jest chemia...

                    Niestety pomimo wykształcenia nie przewidziałem, że pogadamy jak człowiek z człowiekiem, bardzo pozytywne zaskoczenie. Nie jestem lekarzem, ale akademikiem. Od dłuższego czasu interesuję się tym, czemu niektórzy są kompletnie oporni na terapię, czemu AA nie przynosi im żadnego ukojenia, dlaczego nie przeżywają miesiąców miodowych, dlaczego bezsenność nie ustępuje, że ktoś po 3 czy 10 miesiącach od odstawienia alkoholu nie czuje się bardziej szczęśliwy niż po tygodniu. Czemu tacy w kółko i na okrągło zapijają, czemu pomimo wszelkiej mądrości serwowanych na mityngach wciąż czują się jak w dupościsku. Jak sięgniesz pamięcią, na pewno poznałeś dziesiątki takich osób.

                    Pewien deficyt biochemiczny powoduje zaburzenia lękowe i podobne im objawy. Niestety większość ich ofiar nie jest ich świadoma, uważając, że ich dysforia to stan normalny. Dla takich osób alkohol rzeczywiście jest lekarstwem, oczywiście do momentu, kiedy skutki uboczne w postaci uzależnienia nie zmiotą jakichkolwiek korzyści. Prawdopodobnie u takich tylko osób Baclofen potrafi zdziałać cuda niepojęte w obecnej doktrynie AA: wytworzyć obojętność wobec alkoholu.

                    Samo lekarstwo oczywiście wszystkiego nie załatwia, też wymaga siły woli, w żaden sposób nie nauczy nikogo żyć na trzeźwo albo nie wpłynie na rozliczenie się z demonami przeszłości. Na chwilę obecną Bac jest przeznaczony jako środek ostatniego rzutu, tzn. dla pacjentów odpornych na klasyczne formy leczenia. Zapewne w przyszłości będzie przepisywany tym, u których zdiagnozowane zostaną inne zaburzenia psychiczne, których istnienie właściwie uniemożliwia trzeźwienie, choćbyś latał na mityngi 3 razy dziennie.

                    Wasza święta wojna i wielkie oburzenie są naprawdę nieracjonalne. Komu ma pomóc, temu na pewno pomoże model terapia + AA. Komu ewidentnie nie pomaga, temu w odruchu miłości do bliźniego należy pozwolić spróbować czegoś innego, zamiast na siłę przymuszać go wciąż do tego samego, na zasadzie że jak mnie pomogło, to i tobie kiedyś musi pomóc. A jak jednak nie pomoże, to trudno, najwyżej umrzesz. Nic nie bój, to nie jest zagrożenie dla AA, na takie wspólnoty zawsze będzie popyt, tyle że nie u wszystkich bez wyjątku.
                        • 7zahir Re: Silna wola - najczęściej popełniany błąd ... 09.12.13, 17:09
                          heine-ken napisał:

                          > Nie łap za słówka, nie jestem biegły w Waszej nomenklaturze. Chodziło o to, że
                          > przełamanie nawyków wymaga wysiłku, bo jak ktoś się uprze, to będzie pił i na B
                          > aclofenie.>

                          O czym Ty piszesz ?
                          Jaka nomenkaltura, jakie nawyki ??

                          Alkoholizm jest chorobą !

                          Naprawdę uważasz, że ktoś kto nie ma o pojęcia o temacie
                          powinien się w nim wypowiadać i - co gorsza popierać stosowanie leku ??

                          Już przybierając nick - producenta piwa, żeby pisać na naszym forum
                          wykazałeś się wyjątkowa ignorancją.
                          • heine-ken Re: Silna wola - najczęściej popełniany błąd ... 09.12.13, 17:53
                            Gdybyś zdradzała przejawy samodzielnego myślenia, stwierdziłabyś, że ignorancją może być co najwyżej leczenie CHOROBY spotkaniami, modlitwami, egzorcyzmami i wsparciem sponsora. W medycynie XXI wieku głównym narzędziem leczenia CHORÓB jest farmakoterapia.

                            Wbrew pozorom to nie polityka, nie ma żadnego znaczenia co ja POPIERAM. Jestem za to otwarty na doniesienia dokumentowane kolejnymi badaniami klinicznymi. Ufam, że decyzję dopuszczającą lek do stosowania np. we Francji czy w angielskiej BAP podejmują kompetentni fachowcy. Ty dla odmiany uważasz, że oni wszyscy się mylą, że dopuścili szkodliwą truciznę, bo w Wielkiej Księdze Bill nic o lekarstwach nie pisał. Nie pisał także, że gruźlica jest uleczalna, bo w 1935 nie była.

                            Wasze kompletnie irracjonalne odcięcie się od faktów i pozostanie w sferze wierzeń jest czymś bardzo powszechnym. Jak w każdej religii macie swoją biblię, wierzycie, że zgodnie z nią gatunek ludzki liczy niecałe 6 tysięcy lat i równolegle z człowiekiem żyły dinozaury. Doniesienia naukowe np. odnośnie Neandertalczyków, a nie daj Boże pochodzenia od małpy traktujecie jako bluźnierstwo, które należy jak najszybciej i najskuteczniej zakrzyczeć. Nihil novi. Jednak na takie ogólnodostępne fora przychodzą ludzie w potrzebie. Ci ludzie powinni się dowiedzieć, że istnieją równolegle Biblia i Koran i jeszcze wiele innych ksiąg, bo mają prawo do pełnej i obiektywnej informacji - tu chodzi o ludzkie życie. A czy wybiorą jedno, czy drugie, to ich sprawa. Dlatego, choć porozumienie między nami wydaje się niemożliwe, będziemy tu sobie współistnieć :). Zastanowię się nad zmianą nicka, choć mam go chyba z 7 lat.
                            • alkodarek Re: Silna wola - najczęściej popełniany błąd ... 09.12.13, 19:31
                              heine-ken napisał:


                              > Wasze kompletnie irracjonalne odcięcie się od faktów i pozostanie w sferze wierzeń jest czymś bardzo powszechnym. <

                              Wszystko co uderza w podstawy wierzeń i religii jest śmiertelnym wrogiem ich wyznawców. Załamanie sytemu wierzeń powoduje rozpad grup wyznawców a w efekcie powolny zanik kultu danego systemu. Zupełnie mnie nie dziwią tak zajadłe ataki na wszystko co nie jest związane z kultem AA. Aowcy godząc się albo co najmniej dopuszczając myśl, że alkoholizm można leczyć farmakologicznie tracą podstawy swojej abstynencji, tracą wyimaginowany cel rozwoju duchowego jako drogi do zdrowia. To zagraża ich abstynencji a więc zdrowiu. Można się pokusić o tezę, że w przypadku niezachwianej wiary w drogę, którą kroczą nic nie jest im w stanie zagrozić. Jednak uporczywe ataki, manipulacje, kłamstwa i wszelkie inne niegodziwe sposoby dyskredytacji medycyny i farmakologii świadczą o słabości wiary atakujących naukę.

                              To nie baclofen jest wrogiem aowców, wrogiem jest słabość i kruchość fundamentów abstynencji, gdyby było inaczej, żaden alternatywny sposób zdrowienia nie budziłby takich emocji.
                                  • hbggg Re: Silna wola - najczęściej popełniany błąd ... 09.12.13, 20:12
                                    W zależności od tego jak zadziała.. nie ma jakiś konkretnych ram, od pół roku do mniej więcej roku, potem odstawianie, sam też nie jestem za tym żeby cokolwiek brać jak Ameisen 11 lat.. Dla wyjaśnienia państwu interesuje mnie równoległe podjęcie terapii i farmakologicznej i psychologicznej nie jakies samo branie pokątne prochów bez kontroli
                                    • aaugustw Re: Silna wola - najczęściej popełniany błąd ... 09.12.13, 20:25
                                      hbggg napisał(a):
                                      > W zależności od tego jak zadziała.. nie ma jakiś konkretnych ram, od pół roku d
                                      > o mniej więcej roku, potem odstawianie, sam też nie jestem za tym żeby cokolwie
                                      > k brać jak Ameisen 11 lat.. Dla wyjaśnienia państwu interesuje mnie równoległe
                                      > podjęcie terapii i farmakologicznej i psychologicznej nie jakies samo branie p
                                      > okątne prochów bez kontroli
                                      ________________________________________________.
                                      Nie tlumacz sie nikomu, tylko rob co uwazasz za sluszne...!
                                      A jezeli jestes chorym alkoholikiem i zdecydujesz sie porozmawiac z
                                      fachowcami w tym temacie, to wiesz takze gdzie takich szukac... -
                                      Spotkasz sie tam z wyciagnieta w twoim kierunku pomocna dlonia
                                      Anonimowego Alkoholika - AA...
                                      A...
                                      • hbggg Re: Silna wola - najczęściej popełniany błąd ... 09.12.13, 20:46
                                        Panie Auguście. Wiem. Szczerze! Przeszedłem terapię 2 letnią w jednej z poradni, moja abstynencja trwała pół roku. Zaczęło się kontrolowane picie. Nie zniknęło do dziś. Poszedłem na AA ale mimo na prawdę wspaniałych ludzi tam, znowu popijam. Co dzień, co drugi. Chcę zasnąć, zasypiam, budzę sie zmęczony, itd itp. Szukam pomocy..
                                        • aaugustw Re: Silna wola - najczęściej popełniany błąd ... 09.12.13, 21:21
                                          hbggg napisał(a):
                                          > Panie Auguście. Wiem. Szczerze! Przeszedłem terapię 2 letnią w jednej z poradni
                                          > , moja abstynencja trwała pół roku. Zaczęło się kontrolowane picie. Nie zniknęł
                                          > o do dziś. Poszedłem na AA ale mimo na prawdę wspaniałych ludzi tam, znowu popi
                                          > jam. Co dzień, co drugi. Chcę zasnąć, zasypiam, budzę sie zmęczony, itd itp. Sz
                                          > ukam pomocy..
                                          __________________________________________________.
                                          Hbggg, nie jestem panem dla swoich braci... - Ja jestem takze
                                          alkoholikiem i przeszedlem dluga droge zanim trafilem na
                                          wlasciwych ludzi, ktorzy mi dopomogli, a wierz mi bylem juz bardzo
                                          nisko... - Dzis ciesze sie z kazdej "owieczki" powracajacej do zdrowia,
                                          bo wiem doskonale co sie za tym kryje, (nie tylko z toba...!).
                                          Ok. 17 lat temu powrocilem do zywych, a od ok. 10 lat jestem
                                          aktywny w niesieniu przeslania AA innym takim, ktorzy tego chca i
                                          jak ja szukaja wyjscia z tego diabelskiego kola...
                                          Nie doluj sie tym, ze zapiles, to jest wkalkulowane w ta chorobe...
                                          Widac, ze ty nie potrafisz na razie przyjac do siebie tej Prawdy,
                                          ktora wyzwala, bo gdyby tak bylo wzialbys sobie do serca to co tam,
                                          na spotkaniach AA mowia, mianowicie ze dla chorego Alkoholika nie
                                          ma kontrolowanego picia... (mialem to samo. Ja nawet po pierwszej
                                          terapii nie potrafilem przyjac do siebie tej prawdy i pozostawilem
                                          sobie jeszcze to "ale", ktore doprowadzilo mnie po 5,5 roku zycia w
                                          abstynecji do kolejnego nawrotu choroby i ciezkiego zapicia... -
                                          Dopiero po kolejnym odtruciu i krotkiej juz terapii, kiedy zaczalem
                                          z desperacja chodzic na Mityngi AA (wcale nie chcialem, ale robilem
                                          to dla zony) zaczela docierac do mnie ta nowa, zdrowa swiadomosc...
                                          - To trwalo jeszcze pare lat, zanim na dobre polknalem ten haczyk
                                          rozwoju moralnego (duchowego), wedlug tego uniwersalnego Programu AA...!
                                          Zycze ci wytrwalosci i cierpliwosci... - Uwazaj takze na swoje zdrowie
                                          fizyczne...
                                          A...
                            • aaugustw Re: Silna wola - najczęściej popełniany błąd ... 09.12.13, 20:00
                              heine-ken napisał:
                              > Gdybyś zdradzała przejawy samodzielnego myślenia, stwierdziłabyś, że ignorancją
                              > może być co najwyżej leczenie CHOROBY spotkaniami, modlitwami, egzorcyzmami i
                              > wsparciem sponsora. W medycynie XXI wieku głównym narzędziem leczenia CHORÓB je
                              > st farmakoterapia...
                              ________________________________________________________________________.
                              Dotad tylko doczytalem i musze stwierdzic z przykroscia, ze pier-dolisz jak poptluczony...!
                              (moze na odciski, ale nie w alkoholizmie...!).
                              A...