jestem zaniepokojona moim narzeczonym

IP: *.elblag.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.04, 15:53
Witam.Wiem,ze sa tu poruszane bardziej wazne watki i problemy ale licze na to
ze ktos mi doradzi.Otoz chodzi o mojego narzeczonego.jestesmy razem 4 lata i
przez ten caly czas moj narzeczony nigdy nie pil zadnego alkoholu, poprostu
zadnego, czy to byla impreza czy imieniny on zawsze siedzial przy coli lub
soczku.natomiast od pewnego czasu zaczal pic przy kazdnej nadazajacej sie
okazji(impreza, jakas uroczystosc czy nawet piwo lub wino do
obiadu).Zaniepokoilo mnie to bo mam w pamieci ze on nigdy nie chcial zadnego
alkoholu.Nie wiem skad nagle ta jego przemiana.Czy myslicie ze on ma
predyspozycje do uzaleznienia sie?Czy powinnam sie ta jego nagla zmiana
niepokoic?A moze to ja przesadzam?Dodam ze jego ojciec byl uzalezniony od
hazardu i alkoholu, a jego wujek jest alkoholikiem.Moj ukochany ma 27 lat,
malo stresujaca prace i chyba zadnych powazniejszych klopotow.Prosze
poradzcie mi cos!Z gory Wam dziekuje.
    • Gość: xx Re: jestem zaniepokojona moim narzeczonym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 16:05
      Czu jego ojciec żyje ?

      Jeśli nie, to kiedy umarł i jak ma się ta data do rozpoczęcia picia?
      • Gość: andy Re: jestem zaniepokojona moim narzeczonym IP: *.elblag.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.04, 16:53
        tak, jego ojciec zyje, ma ok.55 lat
        • hepik1 Re: jestem zaniepokojona moim narzeczonym 10.08.04, 20:41
          A gdyby tak go po prostu zapytać o to? Narzeczeni chyba rozmawiaja ze sobą?
          • Gość: Pawelx Re: jestem zaniepokojona moim narzeczonym IP: 212.244.128.* 10.08.04, 20:50
            Możliwe że zdawał sobie sprawe że ma problem z alkoholem i się krył .Ja nie
            piłem przed ślubem bo podświadomie czułem że coś ze mną nie tak i nie chciałem
            zrazić nażeczonej
    • Gość: andy Re: jestem zaniepokojona moim narzeczonym IP: *.elblag.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.04, 14:59
      Myslicie ze z nim nie rozmawialam?Nie pytalam o jego nagla zmiane podejscia do
      alkoholu?Pytalam tylko ze jego odpowiedz zawsze brzmiala "Oj,przestan"i rozmowa
      sie konczyla bo on albo zmienial temat albo wychodzil z pokoju.Ja nie jestem
      jakas panikara nie robie (poki co) z tego wielkiej tragedii.Tylko mnie to
      poprostu dziwi ze czlowiek ktory do tej pory wrecz unikal alkoholu teraz nie
      moze sie na imprezie bez niego obejsc, ze wrecz szuka okazji do wypicia.Moze
      tez sie tym denerwuje bo mam swiadomosc ze jego ojciec i wujek sa uzaleznieni.A
      slyszalam ze alkoholizm moze byc dziedziczny.
      • naturella Re: jestem zaniepokojona moim narzeczonym 12.08.04, 15:01
        A jesteś pewna, że nie miał zaszytego esperalu wtedy, kiedy nie pił?
        • Gość: Ja Re: jestem zaniepokojona moim narzeczonym IP: *.axelspringer.com.pl / *.axelspringer.com.pl 12.08.04, 17:20
          Ja jestem wręcz przekonana, że był zaszyty !
          pozdro
          Ja
      • hepik1 Re: jestem zaniepokojona moim narzeczonym 12.08.04, 21:33
        Gość portalu: andy napisał(a):

        > Myslicie ze z nim nie rozmawialam?Nie pytalam o jego nagla zmiane podejscia do
        > alkoholu?Pytalam tylko ze jego odpowiedz zawsze brzmiala "Oj,przestan"i rozmowa
        >
        > sie konczyla bo on albo zmienial temat albo wychodzil z pokoju.

        Czyli raczej trudno to nazwać rozmową .Ja myślę ,że taki brak szczerości,uniki-
        raczej kiepsko wróży na przyszłość a Twoje podejrzenia nie wydają się bezzasadne.
        • hepik1 Re: jestem zaniepokojona moim narzeczonym 12.08.04, 21:46
          Proponuje poczytać:
          alkoholizm.akcjasos.pl/120.php
          A tego nie traktuj czasamijako złośliwośc ale może się w przyszłości przydać:

          www.psychologia.edu.pl/index.php?dz=autodiagnoza&op=opis&id=1866
Pełna wersja