Dodaj do ulubionych

Czy Baclofen czy AA ...

28.03.14, 22:18
Czy Baclofen czy AA to i tak Cudów nie ma - Wars wita Was - Detoks czeka na Was .

Ale fakt faktem - Nadzieja umiera ostatnia .
Obserwuj wątek
      • wiesj23 Re: Czy Baclofen czy AA ... 30.03.14, 11:52
        > Kazdy dzień bez akloholu, to mistrzostwo swiata - kruca, nie chciałem uzywać wi
        > elkich słów
        bananie wyluzuj.Już tyle nie pijesz,że nie wierzę byś każdego musiał męki przechodzić by nie sięgnąć po szkło.Pewnie czasem pojawi Ci się myśl.Jednak wydaje mi się,że bez wielkich katuszy usuwasz ją z mózgownicy.
      • e4ska Antyreklama :-))) 29.03.14, 09:09
        Deo - jak już co reklamuje - to AA, bo przecie, jak twierdził kiedyś, co w tym złego, że pijusy doskonalące się nieustannie zejdą się od czasu do czasu i pogadają? Że jest to ewidentna strata czasu - o tym się zapomina.

        Mamy oto uwierzyć, że baclofen jest tak samo nieskuteczny jak AA.
        Albo że mityngowanie daje skuteczność co najmniej 50%.

        Dlatego - w imię jakiejś ciemnej chęci przeinaczania oczywistości - pisze Deo:
        Czy Baclofen czy AA to i tak Cudów nie ma - Wars wita Was - Detoks czeka na Was

        Znaczy: nie ma różnicy między stosowaniem AA a stosowaniem baclofenu!

        Cóż, są tacy idioci na świecie, którzy twierdzą, że różnica jest - i to kolosalna. Trzeba ich przekonać, że najmniejszej różnicy brak -
        i niech Deo przekonuje, a nuż kto mu uwierzy!
        :-)))
        • aaugustw Re: Antyreklama :-))) 29.03.14, 10:15
          e4ska napisała:
          > Deo - jak już co reklamuje - to AA...
          > ... Że jest to ewidentna strata czasu - o tym się zapomina.
          - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
          Jezeli Deo cos takiego napisal, to na pewno musial miec na
          mysli takich, jak ty - drobnopijoczkow, kiedys naduzywajacych
          picie alkoholu, a dzisiaj pijacych kontrolowanie... - Dla takich
          moze to i strata czasu, jezeli chca dalej pic i nie chca sie rozwijac...!
          _______________________________________________________.
          e4ska napisała dalej:
          > Mamy oto uwierzyć, że baclofen jest tak samo nieskuteczny jak AA.
          > Albo że mityngowanie daje skuteczność co najmniej 50%...
          - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
          Wy eska, mowicie do siebie juz za dwoje...!?
          (na Boga, to nie rozdwojenie jazni, albo...!?) :-o
          A jezeli nie, to uwierz mi, doswiadczonemu trzezwemu alkoholikowi, ze:
          Kto juz trafil do Wspolnoty AA trzezwych alkoholikow, ten ma szanse > 90%...!
          (o baclofenie nie mowie nic, bo on jak i te wszystkie inne wynalazki zniknie
          z polek aptecznych, bo zastapia go "jeszcze lepsze" (i drozsze) chemiczne gowna...! ;-)
          A´propos: porownywanie baclofenu z AA, jest idiotyczne i bardzo prymitywne...! :-(
          A...
        • wolfbreslau Re: Antyreklama :-))) 02.04.14, 08:01
          e4ska napisała:


          >
          > Mamy oto uwierzyć, że baclofen jest tak samo nieskuteczny jak AA.


          ja wlasnie w to wierze i mam na to wystarczaja ilosc dowodów ...skutecznosc AA, terapii i baclofenolu jest identyczna...placebo.
          SKUTECZNOSC .....tylko jaka i w czym?
          ;-)))
          ja moge polecic moja metode: wkladam rano swieża bielizne. co czasami jest trudne do zrozumienia, skoro nie jest ona biała..ale grunt ,że swieża.
          i tyle.
    • e4ska 50 tys. francuskich alkoholików pożera baclofen! 29.03.14, 08:56
      Jeszcze przed legalizacją baclofenu, w momencie śmierci dr Oliviera Ameisena, ponad 50 tys. francuskich alkoholików jadło ten okropny baclofen. No, żeby nie było, że z głowy wzięte, oto kolejny link:

      www.slate.fr/france/75624/mort-olivier-ameisen-baclofene-traitement-alcool
      Personnalité brillante, ancien malade alcoolique, il menait en solitaire une croisade douloureuse en faveur de ce médicament aujourd’hui consommé illégalement par plus de 50.000 personnes en France.

      A teraz, jak już lekarze nie muszą obawiać się żadnych skutków prawnych i zaczną na potęgę przepisywać baclofen, ilu alkoholików zdekonspiruje się i przyzna, że baclofen pożerali nie na ból pleców, ale na alkoholizm? I ilu jeszcze skusi się na te reklamę?

      Zadam pytanie jako fachowcowi, który konsultuje się z wybitnymi warsiawskimi autorytetami światowej sławy: jaka jest mniej więcej "ciemna liczba" polskich alkoholików zażywających baclofen i ilu z nich trzeba detoksykować z powodu zatrucia tym dragiem?

      No i ilu jest czynnych aowców we Francji? Wie kto?
      • aaugustw Re: 50 tys. francuskich alkoholików pożera baclof 29.03.14, 10:05
        e4ska napisała:
        > Jeszcze przed legalizacją baclofenu, w momencie śmierci dr Oliviera Ameisena, p
        > onad 50 tys. francuskich alkoholików jadło ten okropny baclofen.
        ______________________________________________________.
        Co za narod z tych Francy...!? - Biedny Oli mieszkal na Mannhatanie.
        W 2005 opublikowal dopiero swoja prace. W 2013 juz umarl, a one,
        te zabojady juz masowo polykaly to kontrowersyjne, nie przebadane,
        a co za tym idzie; NIE DOPUSZCZONE NA RYNEK to biale gowno... -
        No popatrz, popatrz, jakie one szybkie...!
        A...
        Ps.
        W 2005 r. opublikowane sprawozdanie z doświadczeń wywolalo kontrowersyjne debaty [4] [5] [6] [7] ... i zostały nie zostały jeszcze zweryfikowane w kontrolowanych badaniach klinicznych.
            • deoand Re: 50 tys. francuskich alkoholików pożera baclof 29.03.14, 11:44
              Do zahir ...

              Kto pił a nie pije , pić będzie dotyczy to alkoholików , którzy zawsze będa mieli nawroty choroby i nawet po dwudziestu latach nie picia zaczynaja pic z powrotem .

              Wszelaki fanatyzm zarówno aowców jak i Baclofenowców jest dobry na poczatku i trzyma w transie nie picia co poniektórych ale w pewnym momencie czar pryska i najpierw jeden , potem drugi i od nowa Rzeczypospolita Alkoholowa .

              Sekta aowska przynajmniej nie powoduje tak gwałtownych skutków ubocznych bo gadać to sobie można jak sekta Baclofenowa , która zaleca kolosalne przekroczenie dawek leku , które grozi śmiercią a w najlepszym wypadku leczeniem na Toksykologii ...
              Ale głupich w Polsce nie brakuje więc zgodnie z zasadą poprawności - tolerować ich trzeba a akceptować NIE .
                • deoand Re: Jak Deo pisze to jest aksjomat . 29.03.14, 12:08
                  Iskram - jak deo pisze o mechanizmach choroby alkoholowej to jest aksjomat nie podlegajacy dyskusji - o lekach , wierze . duchu AA , rozwoju osobistym to mozemy sobie dyskutować i tra la la . O mechanizmach Nie ... Były , są i będą takie same !!!
                  • aaugustw Re: Jak Deo pisze to jest aksjomat . 29.03.14, 13:41
                    deoand napisał (do Iskram):
                    > Iskram - jak deo pisze o mechanizmach choroby alkoholowej to jest aksjomat nie
                    > podlegajacy dyskusji - o lekach , wierze . duchu AA , rozwoju osobistym to moze
                    > my sobie dyskutować i tra la la . O mechanizmach Nie ... Były , są i będą takie
                    > same !!!
                    _____________________________________________________________.
                    O tym twoim aksjomacie nie podlegajacym dyskusji, nie bede dyskutowal...!
                    (o lekach tez nie, bo one nie sa potrzebne trzezwemu alkoholikowi...!) ;-)
                    Ale o wierze, duchu AA, samej chorobie alkoholowej i jej machanizmach,
                    tez nie bede z toba dyskutowal, bos mi "cienki Bolek", ktory nie liznal nawet
                    tego problemu osobiscie... - Pogadaj sobie lepiej z eska o baclofenie to ci ulzy...! ;-)
                    A...
                  • iskram Re: Jak Deo pisze to jest aksjomat . 29.03.14, 15:47

                    deoand napisał:
                    > Iskram - jak deo pisze o mechanizmach choroby alkoholowej to jest aksjomat nie
                    > podlegajacy dyskusji -
                    iskram napisałą;
                    >> madry człowiek zastanawia sie co pisze i jak pisze , nie zgłębiłeś tajników choroby !
                    • deoand Re: Jak Deo pisze to jest aksjomat . 29.03.14, 16:36
                      Ano znalazła się jakaś iskram albo jakiś , która / y / jest wolna od nawrotu choroby alkoholowej bo tak właśnie rzekła i słowo stanie sie ciałem w jej mniemaniu .Dlatego też akurat prawdziwym jest wątek augusta , który raczej odradza korzystanie z forum debiutantom , ponieważ nagromadzenie takich idiotyzmów o chorobie alkoholowej jakie prezentują tutejsi forumowicze jest porażające dla debiutanta .
                      Pierwsze z brzegu przykłady
                      nie ma nawrotu choroby- iskram
                      Baclofen wyleczy alkoholizm - alkodarek
                      Nie chodź na terapie bo zaczniesz pić - eska
                      tylko AA wyleczy alkoholika lub współuzależnioną august
                      pij wino a będziesz wolny od alkoholizmu -eska i beka -dawno nie czytany na tym forum

                      Stąd wracamy do tytułowego hasła tego wątku

                      Cudów nie ma - Wars wita Was - Detoks czeka na Was .

                      Inaczej być nie może ! . pozdrawiam !
                      • aaugustw Re: Jak Deo pisze to jest aksjomat . 29.03.14, 17:30
                        deoand napisał:
                        > ...Dlatego też akurat prawdziwym jest wątek augusta , który raczej odradza ko
                        > rzystanie z forum debiutantom , ponieważ nagromadzenie takich idiotyzmów o chor
                        > obie alkoholowej jakie prezentują tutejsi forumowicze jest porażające dla debiu
                        > tanta .
                        > Pierwsze z brzegu przykłady
                        > nie ma nawrotu choroby- iskram
                        > Baclofen wyleczy alkoholizm - alkodarek
                        > Nie chodź na terapie bo zaczniesz pić - eska
                        > tylko AA wyleczy alkoholika lub współuzależnioną august
                        > pij wino a będziesz wolny od alkoholizmu -eska i beka -dawno nie czytany na tym
                        > forum
                        >
                        > Stąd wracamy do tytułowego hasła tego wątku
                        Cudów nie ma - Wars wita Was - Detoks czeka na Was .
                        ________________________________________.
                        Pisz dalej Deo...! ;-)
                        Kto twego bigosu nie zrozumie, musi pic dalej,
                        w przeciwnym wypadku bedzie czysty jak lza..!
                        A...
                      • iskram Re: Jak Deo pisze to jest aksjomat . 29.03.14, 22:58
                        deoand napisał:
                        Ano znalazła się jakaś iskram albo jakiś , która / y / jest wolna od nawrotu c
                        > horoby alkoholowej bo tak właśnie rzekła i słowo stanie sie ciałem w jej mniema
                        > niu .Dlatego też akurat prawdziwym jest wątek augusta , który raczej odradza ko
                        > rzystanie z forum debiutantom , ponieważ nagromadzenie takich idiotyzmów o chor
                        > obie alkoholowej jakie prezentują tutejsi forumowicze jest porażające dla debiu
                        > tanta .
                        >> iskram napisała ;
                        >> chcesz mieć racje , czy spokój!! wybieraj sam!
                        • deoand Re: Jak Deo pisze to jest aksjomat . 29.03.14, 23:40
                          Chcesz mieć racje ,czy żyć szczesliwie , wybieraj sam !!

                          Jeśli chodzi o alkoholików i wszystko co z tym związane to ja zawsze mam rację w 100 % niestety nie chce sie to w zaden sposób przełozyć na trafienie głupich 6 cyfr w Lotto .Tutaj klapa totalna .
                          • iskram Re: Jak Deo pisze to jest aksjomat . 30.03.14, 00:53
                            deoand napisał:

                            > Jeśli chodzi o alkoholików i wszystko co z tym związane to ja zawsze mam rację
                            > w 100 % niestety nie chce sie to w zaden sposób przełozyć na trafienie głupich
                            > 6 cyfr w Lotto .Tutaj klapa totalna .
                            >> Różnimy sie bo ja mam racje tylko w stosunku do tego czego doswiadczyłam w 100% ,a to że nie wygrywasz głupich 6 ,bo takich poprostu nie ma ! sa tylko mądre 6 ....
                      • wiesj23 Re: Jak Deo pisze to jest aksjomat . 30.03.14, 12:32
                        deo nie wiem czy nawroty są czy nie ma.I tu chodzi mi bardziej o fizyczne/mam na myśli długodystansowców,co zdążyli wypłukać mechanizmy/.Jednak gdy przyjdą cięższe chwile to psychika może siąść i niestety wars wita was.Do tych cięższych mogą dojść prozaiczne/np.podśmiewanie się pijących/.Więc wydaje mi się,że to kwestia psychiki. A,że ilość powracających do warsu przeczy moim wcześniejszym rozważaniom,to doszedłem po raz kolejny: w tym temacie jak głupi byłem,tak głupi jestem.A,że psychika to też fizyka i rację miał ktoś mówiąc: nie ma tego co by się z głowy nie przełożyło na ciało i odwrotnie.

                        trzeźwiejący głupek bez pampersa
              • alkodarek Re: 50 tys. francuskich alkoholików pożera baclof 30.03.14, 09:35
                deoand napisał:

                >Kto pił a nie pije , pić będzie dotyczy to alkoholików , którzy zawsze będa mieli nawroty choroby i nawet po dwudziestu latach nie picia zaczynaja pic z powrotem . <

                Tak, potwierdzam, jest to jedna ze złotych reguł AA. Też z niej korzystałem, gdym wyznawał aoizm. Zapijałem regularnie co kilka miesięcy. Do dzisiaj, po ponad 20 miesiącach nie miałem żadnego nawrotu, snu alkoholowego, suchego kaca i co tam jeszcze w doktrynach aoizmu się znajduje.
                Więc w moim wypadku nie ma mowy o żadnych CUD-ach, tylko o 100% skuteczności baclofenu w "kolosalnej" dawce dobowej 25 mg po której " w zagrożeniu śmiercią" pewnie wyląduję na "Toksykologii ..."

                > Sekta aowska przynajmniej nie powoduje tak gwałtownych skutków ubocznych <

                Po za zapijaniem cyklicznym tz. nie gwałtownym skutkiem,są mniej "niegwałtowne" , czyli po kilku/kilkunastoletnim odstawieniu alkoholu, konkretne zachlanie z podróżą na łono Abrahama w pakiecie.

                15 lat "Trzeźwości" w tym 10 lat "Służby" a jeden kieliszek był mu za dużo a wanna za mała. Świeć Billu W. nad jego duszą.

                Dziękuję za tak aksamitną perspektywą.

                Nigdzie nie znalazłem przypadku śmiertelnego zatrucia baclofenem ale śmiertelne wypadki zapić po aowskich są aż nader często są spotykane.


                > Ale głupich w Polsce nie brakuje więc zgodnie z zasadą poprawności - tolerować ich trzeba a akceptować NIE .<

                Trzeba w Polsce w końcu "Ostatecznie rozwiązać kwestię Głupich" .
                • aaugustw Re: 50 tys. francuskich alkoholików pożera baclof 30.03.14, 09:41
                  alkodarek napisał:
                  > >Kto pił a nie pije , pić będzie dotyczy to alkoholików<<

                  > Tak, potwierdzam, jest to jedna ze złotych reguł AA. Też z niej korzystałem, gd
                  > ym wyznawał aoizm. Zapijałem regularnie co kilka miesięcy...
                  _____________________________________________________________.
                  Widze, ze przez ten baklofen tobie juz calkiem popier-dolilo sie w glowie...!?
                  Gdzies ty wyczytal te "zlota regule" w AA, podaj strone...! ;-)
                  To ta mieszanka baklofenowo-aoizmowa wyrzadzila ci takie szkody pod Kopula...!
                  A...
                  • iskram Re: 50 tys. francuskich alkoholików pożera baclof 30.03.14, 10:17
                    > alkodarek napisał:
                    > > >Kto pił a nie pije , pić będzie dotyczy to alkoholików<<
                    >
                    > > Tak, potwierdzam, jest to jedna ze złotych reguł AA. Też z niej korzystał
                    > em, gd
                    > > ym wyznawał aoizm. Zapijałem regularnie co kilka miesięcy...
                    > _____________________________________________________________.
                    >> iskram napisała;
                    >> złaż z drzewa już czas !
                    • alkodarek Re: Zapijałem regularnie co kilka miesięcy 31.03.14, 17:26
                      Podczas "uzdrawiającej" mocy AA, od tej ciągłej gadki o gorzale tylko chlać się chciało co niestety popychało mnie do zapić. Tak na mnie i wielu moich znajomych działa AA. Nic tylko ciągle o alkoholu.
                      Teraz od ponad 20 miesięcy nie zapiłem, nie miałem ciągu alkoholowego, i to bez żadnych głupot o CUD-ach nie widach. Spoko sobie żyję bez alkoholowych obsesji i uciążliwości wymuszania abstynencji. W końcu daję szczęście innym i z ich daru szczęścia korzystam. Bez stygmatyzowania siebie mianem " Mam na imię Darek i jestem alkoholikiem", bez wylewania żalów na mitingach, bez marnowania czasu na zaklinanie rzeczywistości przy świecy i kapeluszu.

                      Można? Można!

                      Ponad 20 miechów nowego, szczęśliwego wolnego od obsesji alkoholowej życia!

                      Jerzy30, tkwisz w swojej zapiekłej złości na świat, że inni mogą żyć szczęśliwe a tobie nie jest to dane. Poszukaj szczęścia w miejscu gdzie możesz je znaleźć, wyjdź do ludzi, nie zamykaj się w hermetycznej grupie czcicieli nierzeczywistego świata otoczonego murem 12 Kroków i 12 Tradycji. Poczuj swoją siłę a nie poddaństwo zasadom i rezygnację z życia pełną piersią!
                      • iskram Re: Zapijałem regularnie co kilka miesięcy 31.03.14, 20:57
                        "alkodarek napisał:
                        , bez wylewania żalów na mitingach, bez marnowania czasu
                        > na zaklinanie rzeczywistości przy świecy i kapeluszu.
                        >
                        > Można? Można!
                        >> iskram napisała;
                        >> odzywaj sie czasem ciekawa jestem twojej trzezwości ,o ile to można nazwać trzezwościa !;-))
                • aaugustw Re: 50 tys. francuskich alkoholików pożera baclof 30.03.14, 09:45
                  alkodarek napisał:
                  > Nigdzie nie znalazłem przypadku śmiertelnego zatrucia baclofenem...
                  _________________________________________________________.
                  I nie znajdziesz, bo sekcja zwlok stwierdzi, albo zgnicie watroby, albo
                  wysiadka serca, jak to bylo u tego Ameisena leczacego sie baklofenem...!
                  A...
                • iskram Re: 50 tys. francuskich alkoholików pożera baclof 30.03.14, 10:58

                  > deoand napisał:
                  > >Kto pił a nie pije , pić będzie dotyczy to alkoholików , którzy zawsze będ
                  > a mieli nawroty choroby i nawet po dwudziestu latach nie picia zaczynaja pic z
                  > powrotem . <
                  >>iskram napisała ;
                  >> Sposób myślenia ze starej epoki, nie sprawdził sie , nie trzeba Go przekazywać dalej ,ale jakze trudno Ci sie przestawić !? pozdrawiam ;-)))
                  • aaugustw Re: 50 tys. francuskich alkoholików pożera baclof 30.03.14, 11:10
                    deoand napisał:
                    > Kto pił a nie pije , pić będzie dotyczy to alkoholików <
                    - - - - - - - - - - - - - - - - -
                    iskram odpisała (do deo):
                    > >> Sposób myślenia ze starej epoki, nie sprawdził sie , nie trzeba Go
                    > przekazywać dalej ,ale jakze trudno Ci sie przestawić !? pozdrawiam ;-)))
                    _____________________________________________________.
                    Dzieki Iskram... ;-)
                    Przypomnialas mi mojego ksiedza (poczatek drugiej polowy XX w.)
                    On uzywal tych samych slow na ambonie... - Ale nie wiedzial pie...,
                    ze juz kilanascie lat temu powstala pewna Wspolnota, nazwana AA,
                    ktora obalila wszystkie przesady i nauki wszystkich terapeutow,
                    psychologow i lekarzy...!
                    Dzis zyje wiele milionow trzezwych juz alkoholikow i wiele takze ich,
                    oczywiscie umarlo na trzezwo...!
                    A...
    • e4ska Re: Czy Baclofen czy AA ... 30.03.14, 00:13
      Szkoda mi czasu na podobne zabawy, ale powiem, że się ubawiłam - z racji nieudoskonalenia się terapeutycznego i aowskiego - nie dość, że żyję i to całkiem nieźle, to jeszcze obsmiewam się, co mi całkiem pasuje:

      Cóż... kochany fachowcu od 10-dniowego leczenia kaca za pomocą pasa i elektrolitów -
      to, czy np. za 16 lat jakiś pacjent leczony baclofenem pojawi się w delirce na detoksie,
      otóż to się okaże dopiero za lat szesnaście. Nie teraz, choćbyś z rozpaczy i służalczości wobec wielgachnych specyjastów warsiawskich słał kozim bobkiem gdzie popadnie. Na razie to ci się pojawiają osoby leczone tradycyjnie, czyli za pomocą tasiemca terapeutycznego i glindów mityngowych. Takich znasz i ich rozumiesz, natomiast alkoholik poza tym obszarem jest dla ciebie owocem Morza Martwego.

      Jesteś za głupi, żeby cokolwiek pojąc z mentalności "baclofenowców". Mniemasz, że tak ci uwierzą w proroctwa typu : "Eska ma schizofrenię" jak w proroctwo, że premier Ukrainy skończy niby ostatni dyktator komunistycznej Rumunii. I jak raz dogaduje się Obama z Putinem - a miało być wedle twoich proroctw inaczej.

      Wiec weź sobie i zapisz na planszy wielkiej a białej - czarną kursywą:
      To, czy osoby leczące się baclofenem po 16 latach nachlają się do nieprzytomności - się okaże po 16 latach.

      Jak dożyjesz, to się dowiesz i napiszesz.

      Czekaj tatka latka, amen!
      • aaugustw Re: Czy Baclofen czy AA ... 30.03.14, 09:11
        e4ska napisała:
        > ... to, czy np. za 16 lat jakiś pacjent leczony baclofenem pojawi się w delirce na
        > detoksie, otóż to się okaże dopiero za lat szesnaście...
        > ... To, czy osoby leczące się baclofenem po 16 latach nachlają się do nieprzytomnoś
        > ci - się okaże po 16 latach.
        ________________________________________________________.
        Eska, nic i niczego nie bedzie to dowodzic, poniewaz oni juz pija...! ;-)
        A jak po drodze raz zapija do nieprzytomnosci, powiesz; zdarza sie...!
        Jedna jaskolka, nie czyni wiosny...
        U trzezwych alkoholikow (z AA) jest to inaczej... - Oni nie musza uzalezniac
        sie od niczego co mogloby im znowu zmieniac swiadomosc chemia...
        Alkoholicy uczeszczajacy na spotkania, zwane Mityngami AA zdarza sie, ze
        takze zapija (u nas jest Grupa AA, srednio ok. 15 osob. W ciagu ostatnich
        dwoch lat jeden zapil dwa razy. Teraz nie pije). To nalezy do tej choroby...!
        A´propos; na Zachodzie powstaja polskojez. Grupy AA, jak grzyby po deszczu...! ;-)
        O baklofenie nikt tu nie gada, procz mnie, ktory raz zapytal terapeutke z Polski,
        ktora przyjechala w ramach wspolpracy i na moje pytanie: co sadzio o baklofenie?
        Odpowiedziala, (po krotkiej chwili): Nie pomaga...!
        A...
        • aaugustw Re: Czy Baclofen czy AA ... 30.03.14, 18:46
          rauchen napisała:
          > Ruskich z G8 wyrzucili, mogliby eske dolaczyc bo z takimi zlozami glupoty stano
          > wi prawdziwe mocarstwo. Zaraz obok Stanow Zjednoczonych byly by Stany Powazne
          _____________________.
          Dobre to, bo prawdziwe...! ;-)
          A...
    • alkodarek AA grozi zapiciem 30.03.14, 09:42
      deoand napisał:

      > Czy Baclofen czy AA to i tak Cudów nie ma - Wars wita Was - Detoks czeka na Was<


      Ministerstwo Zdrowia ostrzega: Korzystanie z AA grozi zapiciem.
      • aaugustw Lataj LOT-em 30.03.14, 09:47
        alkodarek napisał:
        > Ministerstwo Zdrowia ostrzega: Korzystanie z AA grozi zapiciem.
        _____________________.
        AA = American Airlines...!
        A...
        Ps. A najbezpieczniej Lufthansa...!
        • deoand Re: Nawrót 30.03.14, 13:20
          .Jednak gdy przyjdą cięższe chwile to psychika może siąść i niestety wars wita was.Do tych cięższych mogą dojść prozaiczne/np.podśmiewanie się pijących/.Więc wydaje mi się,że to kwestia psychiki.

          I to właśnie nazywa się nawrotem a jak juz nastąpi to wtedy mamy wpadkę i jak to mówią alkoholicy " prawdziwi " - Poszły konie po betonie .

          Nie sztuką jest przestać pic - sztuką jest utrzymać abstynencję szczególnie gdy następuje zmęczenie materiału po latach trzeźwości i jak to napisał wiejs psychika siada . I tu żaden Baclofen nie pomoże i AA też może nie wystarczeć .

          Rozwiązanie problemu jest trudne ale świadomośc zagrożenia moze pomóc ...

          • iskram Re: Nawrót 30.03.14, 15:24
            To nie sztuka pisać takie grajdoły ,tylko całkiem rzecz swieza zabić gołą dupą jeża , a kto sie odwazył ten żyje i nie pije!;-)))
          • aaugustw Re: Nawrót 30.03.14, 18:45
            deoand napisał:
            > ... Nie sztuką jest przestać pic - sztuką jest utrzymać abstynencję szczególnie gdy
            > następuje zmęczenie materiału po latach trzeźwości i jak to napisał wiejs psyc
            > hika siada . I tu żaden Baclofen nie pomoże i AA też może nie wystarczeć ...
            ________________________________________________________________.
            ;-) Wystarcza, wystarcza to AA - Deo... - O tym zapewniam ciebie...! ;-)
            Nie spotkalem jeszcze w mojej "karierze" alkoholika, ktory by zapil,
            jezeli spelnia trzy warunki:
            1.- Uczeszcza regularnie na Mityngi AA...
            2.- Pracuje na Programie AA i wdraza go do zycia prywatnego...
            3.- ma sponsora...
            Wtedy Taki alko to nie jest juz metal, w ktorym nastepuje zmeczenie
            materialowe, lecz jest to juz zelazobeton... - Im starzy tym mocniejszy...! ;-)
            A...
          • iskram Re: Nawrót 30.03.14, 23:17
            .deoand napisał:
            Jednak gdy przyjdą cięższe chwile to psychika może siąść i niestety wars wita was.Do tych cięższych mogą dojść prozaiczne/np.podśmiewanie się pijących/.Więc wydaje mi się,że to kwestia psychiki.

            I to właśnie nazywa się nawrotem a jak juz nastąpi to wtedy mamy wpadkę i jak to mówią alkoholicy " prawdziwi " - Poszły konie po betonie .
            >> iskram napisała ;
            >> tobie tylko tak trzeba odpowiadać , trzeba umieć popędzić od siebie takich przekonywaczy neurotyków!

      • rauchen Re: AA grozi zapiciem 30.03.14, 15:29
        ty to masz raczej zaparcie
        a przeciez jest jeszcze tyle lekow, moglbys przetestowac na sobie
        w UK dobrze placa, za 3 tygodnie w klinice ponad 2 tys GBP
        jako superzdrowy masz szanse
        jak dlugo ci trzecia noga od tego nie wyrosnie, to wszystko cacy
        • iskram Re: AA grozi zapiciem 31.03.14, 14:11
          jerzy30 napisał:

          > ty juz chlasz regularnie czego dowodem sa te twoje brednie idioty

          >> iskram napisałą ;
          >> zwrot do nad;
          ty juz chlasz regularnie czego dowodem sa te twoje brednie idioty






    • boja55 Re: Czy Baclofen czy AA ... 31.03.14, 01:47
      Przyszedłem z pracy , spojrzałem w telewizję i wszedłem na Fu . Kilka dni mnie tu nie było , a tu nadal o wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkiej Nocy .
      Byłem dzieckiem kiedy mój ojciec będąc w szpitalu na odwyku był "leczony rzygankami" (starsi pewnie o tym słyszeli) , w Poradni Przeciwalkoholowej (tak się wtedy nazywała ) ludzie z nakazu łykali rozkruszony anticol , mój pierwszy pobyt w szpitalu na odwyku to czytanie książek i gra w karty , po upływie 30 dni zaszyli mi esperal . Drugi pobyt to już terapia i przymusowe mitingi AA . Z czasem dochodzi farmakologia z modnym tu baclofenem . Wszystko to miało i ma służyć zaprzestaniu picia . Do dziś pamiętam swój ostatni ciąg , trwał dwa lata , praca przeszkadzała mi w piciu , więc rzuciłem pracę , aby nie zwariować nie dopuszczałem do braku promili we krwi . Organizm się zbuntował i znalazłem się w szpitalu . To nie był mój wybór świadomy , to było rozpaczliwe szukanie przerwy w piciu . Gdyby mi ktoś wtedy powiedział , że mam jeść trawę bo mi to pomoże w przerwaniu picia to bym to zrobił . Zastanawiam się dlaczego większość z Was uważa , że tylko jedna , jedyna metoda jest słuszna , a inne nie ? Ja próbowałem pójścia "w chamskie zaparte" , farmakologii i terapii . Pomogła mi terapia i rozpaczliwe pragnienie niepicia , ale nie mam prawa mówić , że innemu nie pomoże przytaczana tu "noga stołowa" , baclofen , czy inny wynalazek . Najważniejsze jest przestać pić , a co dalej to już zależy od każdego z nas .
      • ona40311 Re: Czy Baclofen czy AA ... 01.04.14, 00:17
        Boja , bardzo mi się podoba Twoje podejście do zagadnienia , proste za zarazem logiczne .Mój mąż pił 10 lat , zaliczył 2 terapie , po drodze byl Naltrexon a potem Campral , skutek żaden . Nie będę sie tu rozpisywać o o tamtym życiu ( pijanym ) bo to każdy zna , aż jakims cudem trafiłam na forum na którym Alkodarek dzielił się swoim doświadczeniem z Baclofenem za co jestem mu niezmiernie wdzięczna . Poczatkowo mąż podchodził sceptycznie do tego leku , ale chciał przestac pic więc z nadzieją czekaliśmy na na ów cud .. i cud sie zdarzył . mąz nie pije już blisko rok , jest szczęśliwym czlowiekiem a wraz z nim i ja a także nasze córeczki . Prosze uwierz mi iż alkohol odszedł w niepamięc , mało tego , kiedy nawet ktoś pije w obecności męża , nie robi to na nim zadnego wrażenia co dawniej byłoby nie do pomyślenia . Dziwie się że tak mało jest w ludziach poczucia wartości drugiego człowieka a także uszanowania jego woli , innego spojrzenia na dany problem , nikt z nas nie jest chodzącym omnibusem , ale każdy ma prawo do szczęścia . Dlatego Twój post tak mi się podoba , jest wyrazem poszanowania innych a co za tym idzie i samego siebie . Rzadko tu juz zagladam , niemniej kiedy czytam niektóre posty przeciwników Baclofenu , jedno wyłania się spostrzeżenie ... arogancja , obrażanie i brak poszanowania . No cóż , dziwny ten świat a świat to przecież my , nic dodać nic ując .
        • aaugustw Baclofen czy AA, odpowiedz jest jedna: AA...!!. 01.04.14, 10:10
          ona40311 napisała:
          > Boja , bardzo mi się podoba Twoje podejście do zagadnienia , proste za z
          > arazem logiczne .Mój mąż pił 10 lat , zaliczył 2 terapie , po drodze byl Na
          > ltrexon a potem Campral , skutek żaden .
          > ... mąz nie pije już blisko rok , (po zazywaniu baklofenu - moj przyp.)
          > ... Dziwie się że tak mało jest w ludziach poczucia wartości drugiego
          człowieka a także uszanowania jego woli , innego spojrzenia na dany problem ,
          nikt z nas nie jest chodzącym omnibusem...
          _____________________________________________________________.
          W tym miejscu zakoncze przytaczanie twoich slow, w ktorych wystarczajaco
          juz wiele nieporozumien i nieznajomosci problemu alkoholowego...!
          Porownujesz swego meza do Boji, ktory swoj rozwoj i zycie zawdziecza
          Programowi AA, a nie zadnej jakiejs tam chemii zmieniajacej swiadomosc...
          To ze twoj maz jest abstynentem, nie myl z trzezwoscia i rozwojem duchowym,
          przeciez twoj maz nic nie robi procz tego ze nie pije...!
          A na koniec jeszcze jedna niewiedza, dot. alkoholizmu... - Piszesz, ze nikt z nas
          nie jest chodzącym omnibusem i czujesz sie rozgrzeszona i co najmniej na
          poziomie doswiadczen trzezwego Alkoholika, otoz to jest twoj wielki blad,
          ktory moze cie duzo kosztowac... - Zapamietaj to sobie: Kazdy trzezwy alkoholik,
          (bez wyjatku) to "profesor" w swoim fachu... - Nie ma lepszych od takiego...!
          A...
          • alkodarek Re: Baclofen czy AA, odpowiedz jest jedna: AA...! 01.04.14, 13:43
            aaugustw napisał:


            > Porownujesz swego meza do Boji, ktory swoj rozwoj i zycie zawdziecza
            > Programowi AA, a nie zadnej jakiejs tam chemii zmieniajacej swiadomosc...

            AA nie zmienia świadomości, to fakt. Świadomość aowca jest do końca życia alkoholowa. "Mam na imię ........................* i jestem alkoholikiem." I tak do końca życia.
            Dziękuję serdecznie za taką świadomość. Wybieram wolność od alkoholowego piętna, alkoholowych mitingów, nawrotów, klepania kroków do końca swoich dni.
            Co też uczyniłem i jestem niezmiernie szczęśliwy.

            * - wstawić właściwe imię.

            > To ze twoj maz jest abstynentem, nie myl z trzezwoscia i rozwojem duchowym,
            > przeciez twoj maz nic nie robi procz tego ze nie pije...! <

            Zaślepieni ideolo aowscy tego nie widzą, ale wyraźnie z wpisu wynika, że szczęśliwie rodzinne życie wiedzie, w wolności od obsesji picia i obsesji niepicia, i oto w tym wszystkim chodzi.
            CUD-a niewidy pozostają dla doktrynerów postawy w poddańczej w bezsilności wypełnionej pustosłowiem i frazesami.
            • aaugustw Re: Baclofen czy AA, odpowiedz jest jedna: AA...! 01.04.14, 14:13
              alkodarek napisał:
              > AA nie zmienia świadomości, to fakt. Świadomość aowca jest do końca życia alkoh
              > olowa. "Mam na imię ........................* i jestem alkoholikiem." I tak do końca życia.
              > Dziękuję serdecznie za taką świadomość. Wybieram wolność od alkoholowego piętna
              > , alkoholowych mitingów, nawrotów, klepania kroków do końca swoich dni.
              > Co też uczyniłem i jestem niezmiernie szczęśliwy...
              ___________________________________________.
              Czyli: Sam sobie jestes sterem, okretem i Bogiem...! ;-)
              A...
              Ps. AA takich jak ty nie przyjmuja do swojej Wspolnoty...!
              A klepac to ty se mozesz dalej sam ze soba, bo aowcy zyja tym z innymi...!
                • aaugustw Re: Kiedy zbiera się kolegium AA? 01.04.14, 14:30
                  > aaugustw napisał (do alkodarka):
                  > Ps. AA takich jak ty nie przyjmuja do swojej Wspolnoty...!<
                  - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                  alkodarek zapytał (A...):
                  > Kiedy się zbiera kolegium zatwierdzające kandydatów na członka z ramienia AA?
                  ________________________________________________.
                  To kolegium nazywa sie Wspolnota AA i spotkac ich mozesz
                  na tzw. Mityngach Anonimowych Alkoholikow... - Napisz gdzie
                  mieszkasz a uzyskasz pelno namiarow na najblizsze takie
                  spotkania... - Przyjety tam bedziesz tylko pod jednym warunkiem,
                  mianowicie takim, ze wyrazisz chec zaprzestania picia...!
                  Bo to co teraz robisz i tutaj propagujesz uprawnia cie tylko do tak
                  zwanych spotkan "otwartych", na ktore maja wstep wszyscy... - Na spotkania
                  tzw. "zamkniete" psy i ci, ktorzy nie chca zaprzestac picia musza stac
                  przed drzwiami...!
                  A...
                    • aaugustw Re: Co Ty wypisujesz aauguście ? 01.04.14, 15:25
                      7zahir napisała (do A...):
                      > Od kiedy Ty dyktujesz swoje zasady dla wspólnoty AA?
                      > No chyba, że to Twój pomysł na primaaprilisowy żart - daj spokój - wcale nie sm
                      > ieszny :-(
                      _____________________________________________.
                      Ty to powaznie napisalas...!?
                      Czy ty slyszalas cos o Tradycjach AA...!? - Co nie...!?
                      To nie zabieraj glosu indywidualnie w imieniu Wspolnoty,
                      bo widzisz ja napisalem tak, jak zareaguje cala Wspolnota,
                      zgodnie z tzw. Tradycjami AA, ktorych nie mozna lamac...!
                      A...
                      • 7zahir Re: Co Ty wypisujesz aauguście ? 01.04.14, 17:21
                        aaugustw napisał:

                        > 7zahir napisała (do A...):
                        > > Od kiedy Ty dyktujesz swoje zasady dla wspólnoty AA?
                        > > No chyba, że to Twój pomysł na primaaprilisowy żart - daj spokój - wcale
                        > nie sm
                        > > ieszny :-(
                        > _____________________________________________.
                        > Ty to powaznie napisalas...!?
                        > Czy ty slyszalas cos o Tradycjach AA...!? - Co nie...!?
                        > To nie zabieraj glosu indywidualnie w imieniu Wspolnoty,
                        > bo widzisz ja napisalem tak, jak zareaguje cala Wspolnota,
                        > zgodnie z tzw. Tradycjami AA, ktorych nie mozna lamac...!
                        > A...

                        Widać tradycje AA rozumiesz zupełnie inaczej niż większość Aowców,
                        bo łamiesz je każdym tutaj wpisem.
                      • aaugustw Re: Co Ty wypisujesz aauguście ? 02.04.14, 13:40
                        7zahir zapytała (A...):
                        > > Od kiedy Ty dyktujesz swoje zasady dla wspólnoty AA?
                        - - - - - - - - - - - - - - - -
                        odpowiedziala papuga (A...):
                        > od zawsze , odkąd tu jest...dopiero teraz to zauwazyłaś?
                        > jednak ten sugerowany urlop jest Ci potrzebny .
                        ________________________________________.
                        No i spieprzyles wszystko... - Pare ladnych lat juz
                        to robie i nie zauwazyla, ze zmieniam AA, a ty co
                        robisz; wszystko psujesz...! - Zmeczeni jestescie,
                        wiec na urlop obydwaj...!
                        (slyszalem, ze roztwor soli dobrze przewodzi mysli
                        miedzy dwoma komorkami...!)
                        A...
                      • alkodarek Re: Co Ci daje taka pisanina Alkodarku ? 01.04.14, 15:23
                        Kupę radości w ciągnięciu łacha z zaperzonego aaliba. Tak, dla rozrywki, zamieniam się chwilowo w trolla aby dorównać kroku aalibanowi.

                        Ciągle czekam na propozycję, jak na razie tylko z Twojej strony padło oględne oświadczenie woli a nie propozycja zawierająca konkrety.
                        • aaugustw Re: Co Ci daje taka pisanina Alkodarku ? 01.04.14, 15:30
                          alkodarek napisał (do zahir):
                          > ... Ciągle czekam na propozycję, jak na razie tylko z Twojej strony padło oględne o
                          > świadczenie woli a nie propozycja zawierająca konkrety.
                          _______________________________________________.
                          Boze, co za chlop... - Do kogo nalezec ma inicjatywa...!?
                          Ten baklofen zupelnie rozluznil i zwiotczyl twoje czlonki...!? ;-)
                          A...
                        • 7zahir Re: Co Ci daje taka pisanina Alkodarku ? 01.04.14, 17:17
                          alkodarek napisał:


                          > Ciągle czekam na propozycję, jak na razie tylko z Twojej strony padło oględne o
                          > świadczenie woli a nie propozycja zawierająca konkrety. >

                          Czytałeś to?
                          forum.gazeta.pl/forum/w,176,148469195,150258779,Wspolny_front_dla_dobra_chorych_.html?wv.x=2
                          Myślałam, że konkretne rozwiązania ustalimy wspólnie,
                          ale skoro Ty wolisz bawić się w trola........

                          • aaugustw Re: Co Ci daje taka pisanina Alkodarku ? 01.04.14, 17:55
                            7zahir napisała (do alkodarka):
                            > Myślałam, że konkretne rozwiązania ustalimy wspólnie...
                            _______________________________________________.
                            Tak to juz jest jak sie ... (yhm, yhm) do myslenia bierze...!
                            Nie ma, nie ma knucia intryg z alkod... - On woli mnie...! :-l
                            A...
                          • wolfbreslau Re: Alko - wystawiasz sobie laurke i swiadectwo 02.04.14, 09:01
                            jerzy30 napisał:

                            > "łacha" zacpanego baclofenem - tylko o tobie to swiadczy - myslalem ze masz wie
                            > cej w sobie uczciwosci i godnosci - wali ci sie swiat baclo to miotasz sie w bl
                            > uzgach

                            sam alkodarkowi niedawno pisałes ,żeby sie nażarł i tak dalej itp...a teraz co?
                            swiety Jerzy sie ocknął na swym rumaku?
                            wpierw Jerzy sam sie ugryź w język, bo czytajac Twoje wypowiedzi i kojarząc je z Twoja aktywnościa w AA....można wysnuc jeden wniosek.
                            od AA najlepiej trzymac sie z daleka.
                            na szczęscie prócz grona permanentnie agresywnych i złosliwych "aowców" na tym forum, jest tu dwie, trzy osoby, które potrafia ta wspólnote przedstawic wiarygodnie i godnie/przy okazji/
                            bez pozdrowień tym razem.
                            i najlepiej będzie, jak każdy sam się swoim światem zajmie, i jego waleniem się.
                            jak sobie czytam niektóre wypowiedzi tutaj, to mam wrażenie ,ze swiat niektorych zawalil sie dawno temu,raz na zawsze i nieodwołalnie.
                              • aaugustw AA wolfie inaczej belkot i ciemnota...! 03.04.14, 17:30
                                jerzy30 napisał (do wolfika):
                                > a od AA trzymaj sie jak najdalej bo cie dopadne jako ten nawiedzony
                                _________________________________________________________.
                                Sam widzisz wolfiku; nawet jerzy woli stanac po stronie nawiedzonych,
                                anizeli dalej bladzic - jak ty - w ciemnym lesie...! :-\
                                A...
                              • wolfbreslau Re: wolfie - belkot 04.04.14, 13:00
                                jerzy30 napisał:

                                > a od AA trzymaj sie jak najdalej bo cie dopadne jako ten nawiedzony

                                z całym szacunkiem Jerzy...ani to Twoje AA, ani mi mozesz sie trzymac z daleka.
                                zrobie jak zwykle to co uznam za stosowne. i zaden mitoman z AA mi tego nie zabroni. w AA jest wystarczajaco duzo wartosciowych ludzi, bym mial z kim rozmawiac, kogo sluchacc i kogo szanowac....Ciebie nie musze. ani nie musze nie szanowac. pozostajesz mi obojetny od jakiegos czasu. sam sie zdeprecjonowales i zdewaluowales...jestes takim samym quasiaowcem jak August....do AA dalej Wam niz mnie ....niestety :-)
                                • aaugustw Re: wolfie - belkot 06.04.14, 18:50
                                  wolfbreslau napisał (do jerzy30):
                                  >...jestes takim samym quasiaowcem jak August....do AA dalej Wam niz mnie ....niestety :-)
                                  ________________________________________________________________________.
                                  Niestety wolfie, ale musze cie rozczarowac... - Trzezwosc nie liczy sie w metrach do AA...! :-(
                                  A...
                                  • wolfbreslau Re: wolfie - belkot 06.04.14, 19:24
                                    aaugustw napisał:

                                    >
                                    > Niestety wolfie, ale musze cie rozczarowac... - Trzezwosc nie liczy sie w metra
                                    > ch do AA...! :-(
                                    > A...

                                    w pełni się z Tobą zgadzam. Twoja trzeźwośc liczy sie w 12 centymetrach :-)
                                    • aaugustw Re: wolfie - belkot 06.04.14, 19:33
                                      aaugustw napisał (do wolfika):
                                      Niestety wolfie, ale musze cie rozczarowac... - Trzezwosc nie liczy sie w
                                      metrach do AA...! :-(
                                      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                      wolfbreslau napisał (do A...):
                                      > w pełni się z Tobą zgadzam. Twoja trzeźwośc liczy sie w 12 centymetrach :-)
                                      ____________________________.
                                      Mocna i twarda jak kisiel riposta...! :-\
                                      A...
                                        • aaugustw Re: wolfie - belkot 06.04.14, 21:03
                                          aaugustw napisał (do wolfa):
                                          > > Mocna i twarda jak kisiel riposta...! :-\
                                          - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                          wolfbreslau na to odpisał (A...):
                                          > to nie była riposta, tylko stwierdzenie faktu.
                                          _____________________________________.
                                          Dobra, niech ci bedzie; stwierdzilem fakt...! :-\
                                          A...
                                          • wolfbreslau Re: wolfie - belkot 06.04.14, 21:07
                                            aaugustw napisał:


                                            > Dobra, niech ci bedzie; stwierdzilem fakt...! :-\
                                            > A...

                                            no i widzisz jak to fajnie się zgodzić :-)
                                            Twoje 12 centymetrów, moze to nie jakis rekord, ale też znajdzie swoja amatorkę ...zza kredensu ;-)
                                            • aaugustw wolfie - same nieporozumienia i przeciwnosci..! 08.04.14, 13:00
                                              aaugustw napisał (od niechcenia do wolfika):
                                              Dobra, niech ci bedzie; stwierdzilem fakt...! :-\
                                              - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                              wolfbreslau odpisal na to (do A...):
                                              > no i widzisz jak to fajnie się zgodzić :-)
                                              > Twoje 12 centymetrów, moze to nie jakis rekord, ale też znajdzie swoja amatorkę
                                              > ...zza kredensu ;-)
                                              __________________________________.
                                              Ty masz na mysli swoje "L", a ja "Φ"...! ;-)
                                              A...
                      • ona40311 Re: Kiedy zbiera się kolegium AA? 01.04.14, 23:18
                        Szanowny auguscie , po pierwsze post nie był skierowany do Ciebie a do konkretnej osoby , załóż okulary bo Ty masz coś nie tak ze wzrokiem jeśli tego nie zauważyłeś . Kultura wymaga by nie wcinać sie w " rozmowe " jeśli można tak to ując . Już dawno zauważyłam , że coś nie jest tak u Ciebie nie tylko ze wzrokiem ale też z rozumem , a ja nie przywykłam dyskutować i wdawać sie w polemikę z ludzmi twojeo pokroju bo to tak jakby dyskutować z chorym umysłowo ( oni zawsze racje mają ) . Już kiedyś prosiłam cię byś nie wyrażał swoich idiotycznych opinii dotyczących mnie i mojego męża . Ty tak naprawde nic nie wiesz , żyjesz tym swoim AA i kreujesz sie na wszech wiedzącego , wystarczy poczyać twoje posty by wiedzieć co w trawie piszczy . Piszesz , że moj mąż nic nie robi .... człowieku nie ośmieszaj się , ja mogłabym napisać iż to Ty niczym innym się nie zajmujesz jak tylko ganiasz na te swoje mityngi , ot całe twoje życie , aha no i nie sposób nie zauważyc , że nie możesz sobie darować żadnego postu by go nie skomentowac swoja idiotyczną mantra . Taki więc obraz wyłania sie twojego życie ... mityng i forum , forum i mityng i tak w kółko . Co do Iskram to szkoda moich paluszków by cokolwiek napisać , może napisze krótko .. poziom intelektualny poniżej zera .
                        • alkodarek Re: Kiedy zbiera się kolegium AA? 02.04.14, 00:11
                          Ona, nie dyskutuj z głupcem! Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
                          Nikt nie ma dostępu do Ciebie i Twojej rodziny, chyba, że mu na to pozwolisz. Podejmując dyskusję z chamstwem, wpuszczasz je do swojego życia.

                          Mniej dystyngowanie: Nie tykaj g. bo się utytłasz.
                        • aaugustw Re: Kiedy zbiera się kolegium AA? 02.04.14, 13:00
                          ona40311 napisała (do szanownego A...):
                          > Szanowny auguscie , po pierwsze post nie był skierowany do Ciebie a do
                          > konkretnej osoby , załóż okulary bo Ty masz coś nie tak ze wzrokiem
                          > jeśli tego nie zauważyłeś . Kultura wymaga by nie wcinać sie w " rozmo
                          > we " jeśli można tak to ując . Już dawno zauważyłam , że coś nie jest
                          > tak u Ciebie nie tylko ze wzrokiem ale też z rozumem , a ja nie
                          > przywykłam dyskutować i wdawać sie w polemikę z ludzmi twojeo pokroju
                          > bo to tak jakby dyskutować z chorym umysłowo...
                          - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                          Widze jednak, ze ta "umyslowosc" moja udzielila sie i tobie, skoro jednak wdalas sie
                          w polemike ze mna...! - (a moze to nie "umyslowosc", lecz twoja juz zmyslowosc
                          w moim kierunku skierowana...!?). Jak by nie bylo: ciesze sie ogromnie...! ;-)
                          ______________________________________.
                          ona40311 napisała (do szanownego A...) dalej:
                          > ... Już kiedyś prosiłam cię byś nie wyrażał swoich idiotycznych opinii
                          > dotyczących mnie i mojego męża ...
                          - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                          Coz, staralem sie tylko przedstawic te prawde...!
                          ______________________________________.
                          ona40311 napisała (do szanownego A...) dalej:
                          > ... Ty tak naprawde nic nie wiesz , żyjesz tym swoim AA i kreujesz sie na wszech wiedzącego , wystarczy poczyać twoje posty by wiedzieć co w trawie piszczy ...
                          - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                          No dobra, zeby ten obraz byl pelny zrobie wyjatek i przedstawie ci teraz (m.in.)
                          slowa mojej zony o mnie i o tym jak wyglada to moje cale zycie tym "moim" AA... :
                          Dzisiaj obchodzimy z zona "x"-rocznice naszego slubu i kiedy rano wstalem
                          zobaczylem w kuchni kolorowa kartke a na niej dwie czekoladki, myslalem ze
                          to corka przyszla wczesnie rano i w ten sposob dziekuje nam za pomoc, jaka
                          wczoraj okazalismy jej dziecku, a naszemu wnuczkowi.
                          Z ciekawosci zajrzalem do srodka a tam zaskoczenie... - Moja zona w nocy
                          napisala do mnie slowa, ktorych nie przytocze w calosci z wiadomych wzgledow,
                          lecz tylko te ostatnie, ktore potwierdzaja mi ze warto bylo powrocic do zdrowia
                          i rozwijac sie dalej duchowo w sluzbie i milosci dla drugich, zgodnie z wytycznymi
                          Programu AA...
                          Oto te slowa:
                          "... , ze postawil mi Ciebie na drodze i ze ta droga jest taka piekna i bogata we wszystko!!!
                          Twoja..."
                          Pozdrawiam:
                          A... ;-)

                          Ps. Ona (do szanownego A...):
                          Piszesz , że moj mąż nic nie robi .... człowieku
                          nie ośmieszaj się , ja mogłabym napisać iż to Ty...
                          - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                          Mnie jego robota fizyczna poza domem i w domu nie obchodzi... -
                          Napisz mi co on robi ze soba...!
                      • ona40311 Re: Kiedy zbiera się kolegium AA? 01.04.14, 23:29
                        A teraz ulżyj sobie , puść wodze fantazji i napisz elaborat bo przecież byłbyś chory , gdybyś tego nie uczynił . Ja już dziękuje za dyskusje z Toba ponieważ z góry wiem co napiszesz ble , ble . bleee , nic nowego . Zyj swoim wyimaginowanym światem no i oczywiście krytykuj bo to wychodzi Ci najlepiej .
                        • aaugustw Re: Kiedy zbiera się kolegium AA? 02.04.14, 13:05
                          ona40311 napisała:
                          > A teraz ulżyj sobie , puść wodze fantazji i napisz elaborat bo przecież
                          > byłbyś chory ..
                          _____________________________.
                          Alez droga "ono" ja jestem chory...!
                          (podobnie, jak i twoj maz i ty...!) :-l
                          A...
      • e4ska Demagogia czy nieścislość? 02.04.14, 10:23
        Boja, napisałeś coś dziwnego:
        "Drugi pobyt to już terapia i przymusowe mitingi AA . Z czasem dochodzi farmakologia z modnym tu baclofenem".

        Jeśli nie pijesz kilkanaście lat, to twoja druga terapia musiała odbywać się kilkanaście lat temu. Więc zastanów się, czy na twojej drugiej terapii leczyli cię z pomocą baclofenu?

        Bo to raczej niemożliwe jest, chociaż w USA leczono tak alkoholików już w latach dziewięćdziesiątych, ale ze zbyt małymi dawkami, choć nie bez sukcesów.

        U nas nigdy baclofen nie był przyjęty jako środek na alkoholizm, a ty tu wypuszczasz takie wieści... Napisz jasno: czy podawano ci baclofen podczas drugiej terapii? A jeśli nie, sprostuj swoją informację i podaj nazwę konkretnych leków, żeby ich nikt nie utożsamiał z baclofenem.

        Mieszanie nazw lekarstw to bardzo niebezpieczna zabawa! Szczególnie mieszanie nazw psychotropów z lekarstwem, które psychotropem nie jest.
        • wolfbreslau Re: Demagogia czy nieścislość? 02.04.14, 10:37
          e4ska napisała:

          > Boja, napisałeś coś dziwnego:
          > "Drugi pobyt to już terapia i przymusowe mitingi AA . Z czasem dochodzi farm
          > akologia z modnym tu baclofenem
          ".

          ja zrozumiałem Boja tak: opisał swój pierwszy pobyt na odwyku, potem kolejny / tez z jakas forma terapii i mityngami/..i odniósł sie zaraz potem , do aktualnych mozliwosci: typu farmakologia i na przykład baclofen. czyli przedstawił to jako swego rodzaju postęp w "leczeniu"...zreszta, sam to dość przystepnie potem wyjasnił co i jak o tym sądzi.
          bez wydmuchu, tromtradacji i natchnienia ...itd etc
          • boja55 Re: Demagogia czy nieścislość? 02.04.14, 13:33
            wolfbreslau napisał:


            > ja zrozumiałem Boja tak: opisał swój pierwszy pobyt na odwyku, potem kolejny /
            > tez z jakas forma terapii i mityngami/..i odniósł sie zaraz potem , do aktualny
            > ch mozliwosci: typu farmakologia i na przykład baclofen. czyli przedstawił to
            > jako swego rodzaju postęp w "leczeniu"...zreszta, sam to dość przystepnie potem
            > wyjasnił co i jak o tym sądzi.
            > bez wydmuchu, tromtradacji i natchnienia ...itd etc

            Nie przeczytałem Twojego postu , odpowiedziałem Esce , lecz widzę , że to co wcześniej napisałem było "czytelne" .
            Napiszę Ci teraz Wolfie coś osobistego . Kilka dni temu pisałeś , jak dla mnie dziwnie , czułem agresje , bunt . Parę dni Cię nie było i czułem pewien niepokój . Zapewne człowiek uzależniony szuka drugiego dna wspomagając się własnymi doświadczeniami z przeszłości . Autentycznie cieszę się , że znów jesteś .
            Hej Wolfie .
            • aaugustw Re: Demagogia czy nieścislość? 02.04.14, 13:45
              boja55 napisał (do wolfa):
              > ... Parę dni Cię nie było i czułem pewien niepokój .
              Zapewne człowiek uzależniony szuka drugiego dna
              wspomagając się własnymi doświadczeniami z przeszłości .
              Autentycznie cieszę się , że znów jesteś ...
              _________________________________________________________________.
              Ja np. nie poczulem zadnego niepokoju, bo nie zdziwiloby mnie to, gdyby zapil...!
              Ale musze przyznac, ze wiedzialem, ze tu wroci, bo jest uzalezniony od tego FU..!
              A...
            • wolfbreslau Re: Demagogia czy nieścislość? 03.04.14, 07:53
              boja55 napisał:


              > Napiszę Ci teraz Wolfie coś osobistego . Kilka dni temu pisałeś , jak dla mnie
              > dziwnie , czułem agresje , bunt . Parę dni Cię nie było i czułem pewien niepok
              > ój . Zapewne człowiek uzależniony szuka drugiego dna wspomagając się własnymi d
              > oświadczeniami z przeszłości . Autentycznie cieszę się , że znów jesteś .
              > Hej Wolfie .

              to był autentyczny brak cierpliwości. i brak zgody na pewien obraz. przestało mi sie to podobać. i jak mówia: dzban wode nosi , póki wilka nie poniesie do lasu :-)
              przemyślałem jeszcze raz temat: co ja tu do kuswy nędzy robie ? :-)
              i postanowiłem ,ze od tej pory zajme sie czym innym , skoro juz mnie tutaj ciagnie , jak nie tyle lasu, ile krzaków koło podwórka :-)
              • wolfbreslau Re: Bojalogia :-) 03.04.14, 07:58
                cały piątek siedziałem w kuchni, myłem okna, kroiłem marchewki, kręciłem ciasto i takie tam cuda. dodatkowo kupiłem butelke wina marki carlo rossi plus 0.7 smirnoffa czystego.
                w sobote mielismy całodniowa impreze z moja Aktualna ..pierwsza rocznica bycia razem. było duzo gości, nieco alkoholu, tańce, oglądanie fotografi, chwalenie sie dziećmi, kochankami byłymi i tyle ...a niedziela to był wreszcie spokój i długi wypad pod miasto.
                jak sie zechce Boja nachlać....nikt i nic mi tego nie zabroni..a forum?
                nie jes treścią mych kontaktów towarzyskich ;-0
                hey
                miło było jednak przeczytac Twoj post ....cos ludzkiego w wirtualnym swiecie, :-0
                pozdrawiam i dziekuję.
              • aaugustw Re: Demagogia czy nieścislość? 03.04.14, 08:15
                wolfbreslau napisał o tym tutaj FU:
                > ... i postanowiłem ,ze od tej pory zajme sie czym innym , skoro juz mnie tutaj ciagnie...
                ______________________________________.
                To ta tzw. Sila Wyzsza...! ;-)
                Kazdy czlowiek robi "pod siebie", wiec i ty czujesz, ze tylko tu mozesz sie czegos
                nauczyc dla siebie od tych zwyklych alkoholikow, ktorzy sciagna ciebie znad tych
                wysokich oblokow na ziemie...!
                Musisz tylko dac czas czasowi, (ale do czasu) ;-)
                A...
                  • aaugustw Re: Demagogia czy nieścislość? 04.04.14, 11:26
                    aaugustw napisał:
                    Kazdy czlowiek robi "pod siebie"...
                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                    alkodarek skojarzyl to ze soba:
                    > ... Robisz pod siebie, to rób, ale tym się nie chwal, bo to jest niesmaczne...
                    _________________________________.
                    Smacznego, cokolwiek miales na mysli...! ;-)
                    A...
        • boja55 Re: Demagogia czy nieścislość? 02.04.14, 13:20
          e4ska napisała:

          > Boja, napisałeś coś dziwnego:
          > "Drugi pobyt to już terapia i przymusowe mitingi AA . Z czasem dochodzi farm
          > akologia z modnym tu baclofenem
          ".
          >
          > Jeśli nie pijesz kilkanaście lat, to twoja druga terapia musiała odbywać się ki
          > lkanaście lat temu. Więc zastanów się, czy na twojej drugiej terapii leczyli ci
          > ę z pomocą baclofenu?

          Drugi mój pobyt w szpitalu to terapia jedyna w moim życiu , było to 20 lat temu . Oczywiście baclofenu nie podawali .
          W tamtym poście napisałem jak leczono alkoholizm dawniej i obecnie . Dla mnie sedno tamtego postu sprowadzało się do tego , że jest wiele dróg do zaprzestania picia i w moim mniemaniu każda z nich jest dobra .
          Jeśli było to nieczytelne , przepraszam .
    • wolfbreslau Re: Czy Baclofen czy AA ... 02.04.14, 08:13
      deoand napisał:

      > Czy Baclofen czy AA to i tak Cudów nie ma - Wars wita Was - Detoks czeka na Was
      > .
      >
      > Ale fakt faktem - Nadzieja umiera ostatnia .

      wpierw udowodnij mi Deo....ze takie cos jak choroba alkoholowa w ogole istnieje. ;-)
      ponoc nadzieja umiera ostatnia ? :-))
      a Wars?....no, chyba ze w Pendolino
      mówią ,ze bardzo skuteczne dla mężczyzn naduzywających alkoholu, jest noszenie ciasnych jeansów :-)
      • deoand Re: Czy Baclofen czy AA ... 02.04.14, 14:14
        Wpierw udowodnij mi Deo....ze takie cos jak choroba alkoholowa w ogole istnieje. ;-)
        ponoc nadzieja umiera ostatnia ? :-))
        a Wars?....no, chyba ze w Pendolino
        mówią ,ze bardzo skuteczne dla mężczyzn naduzywających alkoholu, jest noszenie ciasnych jeansów :-)
        Ad 1 - Intercity w Warsie wprowadzaja Wódkę do Restauracji - sam widziałem w telewizorni wywiad z takim jednym Dyrektorem
        Ad 2 - równie skuteczne jak noszenie obcisłych jeansów jest jedzenie baclofenu , kozich bobków torfu profesora Tołpy czy szczawiu Niesiołwskiego - do wyboru do koloru .

        Ad 3 czyli I czyli najważniejsze ....
        WHO ustaliło ,ze alkoholizm to choroba więc może tak jest WHO ustaliło akurat to ,że homosie to nie choroba tylko odmiennośc zachowania .Może .

        Mężczyzna ,który nie potrafi w czasach swej naturalnej świetności życiowej tj między 20 a 45 rokiem życia nie potrafi pić alkoholu , łazi na czworakach , rzyga , ślini się a następnego dnia zamiast wziąc na wstrzymanie chla dalej i znowu wygląda jak ufajdana świnia to doooooopa nie chłop ......
        Więc ładniej brzmi jak sie go nazwie chorym ...

        A Ty wolfie - wolisz być dooopowatym wilkiem czy chorym wilkiem .

        Ja jak translator nie mam żadnego problemu nazwania pijanego ogścia ..doopą albo szlachetnie chorym alkoholikiem !!

        To o czym napisałem nie dotyczy Kobiet ....
        • aaugustw Re: Czy Baclofen czy AA ... 02.04.14, 14:25
          deoand napisał (do wolfa):
          > Mężczyzna ,który nie potrafi w czasach swej naturalnej świetności życiowej tj m
          > iędzy 20 a 45 rokiem życia nie potrafi pić alkoholu , łazi na czworakach , rzy
          > ga , ślini się a następnego dnia zamiast wziąc na wstrzymanie chla dalej i znow
          > u wygląda jak ufajdana świnia to doooooopa nie chłop ......
          > Więc ładniej brzmi jak sie go nazwie chorym ...

          > A Ty wolfie - wolisz być dooopowatym wilkiem czy chorym wilkiem .
          _________________________________________________________.
          Gdybys mnie zapytal Deo, odpowiedzialbym: Ja nie wole byc, ja jestem
          chorym alkoholikiem i tego ja nie zmienie...!
          Nie zmienie takze tego, ze konsylium "lekarsko-i uczone inaczej" doszlo
          do jednego wspolnego wniosku, ze jest to choroba...!
          (wilk moze tobie odpowie, ze jest dooopowatym, chorym wilkiem - nie wiem...!?
          Nic mnie to nie obchodzi...!).
          A´propos: To co napisales, cyt: "Mężczyzna ,który nie potrafi ... pić alkoholu
          to doooooopa nie chłop ......" - Tak mowily na wsi stare Baby kiedys...! ;-)
          A...
          Ps. Dzisial Borusia Dortmundt ma przewalone z RM bez Lewandowskiego i tych innych...!
          • deoand Re: Czy Baclofen czy AA ... 02.04.14, 15:44
            Gucio bo kiedyś były prawdziwe chłopy a nie dooooopowate chłopy jak teraz , czyli homosie , aowcy , beksy , tacierzyniacy , genderowcy ,pantoflarze i inni ani chłopy ani baby . Kiedyś to chłop wiedział co do niego nalezy ale i kobieta wiedziała też a teraz to kogel - mogel .Borusia to teraz nie ma w ogóle szans z Realem .
            • aaugustw Re: Czy Baclofen czy AA ... 02.04.14, 16:00
              deoand napisał:
              > Gucio bo kiedyś były prawdziwe chłopy a nie dooooopowate chłopy...
              > ... Borusia to teraz nie ma w ogóle szans z Realem .
              ______________________________________________.
              1.- No i popatrz co nam te prawdziwe chlopy splodzily...!?
              (prawdziwych doopowatych homusiow, i innych polbab/polchlopow...!)
              2.- Borusia nigdy nie miala szans z Realem... - (transmisja darmowa dzis na ZDF)
              A...
                • aaugustw Re: Czy Baclofen czy AA ... 02.04.14, 16:25
                  deoand napisał:
                  > Chemia panoczku , chemia !!!
                  > Nawozy sztuczne , GMO ,tabletki antykoncepcyjne zamiast zwykłej gumki i masz co
                  > masz ..... Y- greki pokrajcowane i doooooopy nie chłopy
                  _______________________________________________.
                  Az strach pomyslec co to teraz po tym baclofenie bedzie...!? :-(
                  A...
                      • alkodarek Re: Czy Baclofen czy AA ... 03.04.14, 06:38
                        yuraathor napisał:

                        > ogłoszenie zamieszczone w Orędowniku, piśmie dla spraw politycznych i społeczny
                        > ch 1905.05.23


                        Ha ha, ale dowcipne, padam z ubawu, nie mogę, aż brzuch mnie boli! Co za lotność umysłu, a jakie błyskotliwe, ubawiółem się po pach! Więcej, więcej, więcej!

                        • yuraathor Re: Czy Baclofen czy AA ... 03.04.14, 07:01
                          alkodarek napisał:
                          Ha ha, ale dowcipne.......

                          cieszę się ze udało mi sie Cie rozbawić, choc nie taki był cel.
                          równie poważnie brzmieć będą za lat kilkadziesiąt dzisiejsze wpisy o baclofenie
                          • alkodarek Re: Czy Baclofen czy AA ... 03.04.14, 07:23
                            yuraathor napisał:

                            >
                            > cieszę się ze udało mi sie Cie rozbawić, choc nie taki był cel.<

                            Nie szkodzi, sprawiłeś radość człekowi i to będzie Tobie zaliczone.

                            > równie poważnie brzmieć będą za lat kilkadziesiąt dzisiejsze wpisy o baclofenie<

                            Oby w mojej radości budzili się Ci potomkowie!

                          • wolfbreslau Re: Czy Baclofen czy AA ... 03.04.14, 07:32
                            yuraathor napisał:

                            >
                            > równie poważnie brzmieć będą za lat kilkadziesiąt dzisiejsze wpisy o baclofenie

                            tego nie wiemy Yura ...natomiast jest dosc ciekawa sprawa rodem z Danii. otos w drugiej polowei 19 wieku, pijanstwo w tym kraju i ogolnie w skandynawii przybralo rozmiary autentycznej klęski spolecznej. grozilo to bowiem wymarciem sporej liczby populacji i rodzilo sie coraz wiecej osobnikow zdegenerowanych. nie mieli wtedy jeszcze odpowiedniej metody diagnostycznej, ale kojarzyli fakty- pijanstwo= patologia zarowno fizyczna, jak i umyslowa dzieci. itd etc.wzięli sie za ten problem dosc energicznie w koncu. metodami niekoniecznie uznanymi dzis za cywilizowane. ale jak sie okazalo skuteczne. teraz po ponad 100 latach nadal jestsmy w tym samym niemal punkcie. tyle ,ze tu nie Dania, tylko slowianskie festiwale i duchowe rozterki wioskowego glupka pod kapliczka w drodze na odpust.
                            hey

                            ps- i zeby bylo jasne- aspekt religijny kapliczki i odpustu w niczym mi nie przeszkadza. wrecz odwrotnie. o ile jest to wiara, a dopiero potem folklor.
                          • e4ska Re: Czy Baclofen czy AA ... 03.04.14, 08:36
                            równie poważnie brzmieć będą za lat kilkadziesiąt dzisiejsze wpisy o baclofenie

                            Hm, a jeśli "równie poważnie" brzmieć będą wpisy o AA?
                            Bo owe wpisy o AA i wpisy dokonywane przez AA już teraz brzmią nie tyle "równie", ale nawet "bardziej"...
                            :-)))
                            • wolfbreslau Re: Czy Baclofen czy AA ... 03.04.14, 08:45
                              e4ska napisała:

                              > równie poważnie brzmieć będą za lat kilkadziesiąt dzisiejsze wpisy o baclofe
                              > nie

                              >
                              > Hm, a jeśli "równie poważnie" brzmieć będą wpisy o AA?
                              > Bo owe wpisy o AA i wpisy dokonywane przez AA już teraz brzmią nie tyle
                              > "równie", ale nawet "bardziej"...
                              > :-)))

                              moim zdaniem istnieje pewne rozróżnienie. gdy czytam to co napisano o AA, przez dajmy na to amerykanów, czy innych autorów aowskich zza naszej zachodniej granicy...wszystko jest dla mnie spójne i wiarygodne. to wynika z ich mentalności i kultury i tradycji. natomiast gdy czytam , to co napisano o AA przez polskich aowców itp...wtedy mam przekonanie ,ze czytam o zaklinaniu rzeczywistosci. w dodatku jest to podparte jakims rozdwojonym t-intelektem. niby dziła, niby cud...a tak naprawde romantyzm mistyczny rodem z Towiańskiego, lub innego Gombrowicza...kit i bujda. tak to odbieram, gdy czytam co wypłodzili polscy aowcy. jest co prawda w polsce kilka grup AA, ktore postanowily wrócic do korzeni AA i odrzucic cały dotychczasowy balast. bo niestety do polski AA, zostało przywiezione przez psychologów...i stąd w polskim AA taki rozjazd. troche tego i owego i jak zwykel w polskiej tradycji.wszystko jest inaczej niż w cywilizacji i drzyjcie narody :-)
                              drzwi otwarte dawno temu-polak musi wywalic z futryną
                              hey
                              • wolfbreslau Re: Czy Baclofen czy AA ... 03.04.14, 08:54
                                asadniczym "narzedziem" pracy na programie AA-jest sponsor. cokolwiek to znaczy.
                                alejak to u sponsora. zeby sponsorowac, trzeba wpierw samemu cos mieć. z próżnego i Salomon nie naleje. i to jest najwieksza bolączka polskiego AA...brak, a raczej nadmiar sponsorów. ;-)
                                • aaugustw Re: Czy Baclofen czy AA ... 03.04.14, 09:00
                                  wolfbreslau napisał:
                                  > ... zeby sponsorowac, trzeba wpierw samemu cos mieć. z próżne
                                  > go i Salomon nie naleje. i to jest najwieksza bolączka polskiego AA...brak, a r
                                  > aczej nadmiar sponsorów. ;-)
                                  ____________________________________________.
                                  Sponsora wybieramy sobie sami, takiego jaki nam lezy
                                  i w zaleznosci od danego rozwoju duchowego...
                                  Sponsorowac moze kazdy...!
                                  Juz od pierwszego Mityngu AA, gdy przyjdzie nowicjusz
                                  mozna mu pokazac gdzie jest toaleta, kawa, ciastko, co
                                  znaczy swieca na stole, kapelusz, literatura AA, itd...
                                  A...
                                    • aaugustw Re: Czy Baclofen czy AA ... 03.04.14, 09:13
                                      wolfbreslau napisał (do A...):
                                      > wlasnie o tym pisałem..sponsoring od kibla i świecy..takich sponsorów jest najw
                                      > ięcej. ich brak, czyli nadmiar.
                                      __________________________________________________________________.
                                      Tam wlasnie powinienes rozpoczac swoja przygode... - od poczatku, jezeli chcesz
                                      trzezwiec wsrod profesorow...!
                                      A...
                              • aaugustw Baclofen czy AA, czyli; pogadaly sobie dwa oboje 03.04.14, 08:56
                                wolfbreslau napisał do Eski:
                                > ... natomiast gdy czytam , to co napisano o AA przez polskich
                                > aowców itp...wtedy mam przekonanie ,ze czytam o zaklinaniu rzeczywistosci. w d
                                > odatku jest to podparte jakims rozdwojonym t-intelektem. niby dziła, niby cud..
                                __________________________________________________________________.
                                Czlowieku, wytrzezwiej...!
                                Jak mozna jednostce pisac o innych Anonimowych Alkoholikach... - O calej Wspolnocie...!?
                                Jezeli nie wiesz, jak funkcjonuje AA, zamilcz lepiej prosze, bo sie kompromitujesz...!
                                A...
                                • wolfbreslau Re: Baclofen czy AA, czyli; pogadaly sobie dwa ob 03.04.14, 09:01
                                  aaugustw napisał:


                                  > Czlowieku, wytrzezwiej...!
                                  > Jak mozna jednostce pisac o innych Anonimowych Alkoholikach... - O calej Wspoln
                                  > ocie...!?

                                  robisz to pajacu nieustannie.
                                  i nieustannie kompromitujesz AA.. oczywiscie biore pod uwage ,ze wiekszosc czytajacych tutaj jest intelgnetna i tylko dlatego Twoje "pisarstwo" wiekszej szkody nie uczyni...
                                  • aaugustw Re: Baclofen czy AA, czyli; pogadaly sobie dwa ob 03.04.14, 09:11
                                    wolfbreslau napisał:
                                    > robisz to pajacu nieustannie.
                                    > i nieustannie kompromitujesz AA.. oczywiscie biore pod uwage ,ze wiekszosc czy
                                    > tajacych tutaj jest intelgnetna i tylko dlatego Twoje "pisarstwo" wiekszej szko
                                    > dy nie uczyni...
                                    _____________________________________________________.
                                    To jest wszystko na co ciebie stac, kiedy zabraknie ci argumentow;
                                    obrazac, uzywac wulgaryzmow, itp... - reprezentujesz wtedy poziom
                                    pijanego chama ze srednim wyksztalceniem szkoly podstawowej...!
                                    Od kiedy ja sam, czy ktokolwiek inny uczeszczajacy na MItyngi AA
                                    moze lub potrafi reprezentowac cala Wspolnote AA...!?
                                    Zastanow sie nad tym...! - Aowiec nie potrafi tak postepowac, jak ty
                                    to robisz z alkodarkiem i zahir, ze potraficie zyc w innych glowach...! ;-)
                                    A...
                                    • wolfbreslau Re: Baclofen czy AA, czyli; pogadaly sobie dwa ob 03.04.14, 09:19
                                      aaugustw napisał:

                                      >
                                      > To jest wszystko na co ciebie stac, kiedy zabraknie ci argumentow;
                                      > obrazac, uzywac wulgaryzmow, itp... -

                                      o ile pamietam, to Ciebie bawia dowcipy o worku sw,mikołaja, zabawy slowne jan pier dolle itp. cieszysz sie wtedy jak dziecko. jedyne o co dbasz, to by nikt Cie nie przylapal na doslownosci...i tyle.od lat na tym forum rozpychasz sie jak cham i prostak. depczesz ludziom po stpach jak w zatloczonym tramwaju. w gdy ktos ci zwaraca uwage, zaraz podnosisz larum, ze to nie jest argument.
                                      a na chama i prostaka jest tylko jeden argument...reszta argumentow to strata czasu.
                                      gdyby nie to ,ze ludzie tutaj odzywaja sie do Ciebie..Twoja obsesja pisania w kazdym temacie, wcinania sie w kazdy dialog, rozwaliłaby ci intelekt i emocje do reszty.
                                      nie panujesz juz zupełnie nad swoimi odruchami i stanem swej aktywnosci na forum.
                                      od lat zresztą....na pierwszym lepszym mityngu, prowadzący , zamknąłby ci jadaczke skutecznie i programowo. ale tu nie mityng...dlatego pozwalasz tutaj sobie na to, na co sobie pozwalasz....i git.
                                      mnie to rybka. ale znudzilo mnie juz glaskanie cie z wlosem ku obopólnej uciesze.
                                      dlatego z chamem bede gadal jak za chamem..albo wcale. wybór nalezy i tak tylko do mnie.
              • boja55 Re: Czy Baclofen czy AA ... 03.04.14, 07:24
                aaugustw napisał:


                > 2.- Borusia nigdy nie miala szans z Realem... - (transmisja darmowa dzis na ZDF
                > )
                > A...

                W ubiegłym roku Borusia powiozła Real dwukrotnie (cztery bramki Lewandowskiego}
                • aaugustw Re: Czy Baclofen czy AA ... 03.04.14, 08:05
                  boja55 napisał (A...):
                  > W ubiegłym roku Borusia powiozła Real dwukrotnie (cztery bramki Lewandowskiego}
                  __________________________________________.
                  ;-) Tak, wiem Boja... - Zaraz jak wyslalem to do Deo
                  zobaczylem, ze palnalem gafe... (chyba ten baklofen
                  przez moment mnie tez juz tu zamulil...!?) ;-)
                  Poza tym wyjatkiem potwierdzajacym regule to
                  mialem racje...! ;-)
                  Przejdzie tylko Bayern M.
                  A...
                • wolfbreslau Re: Czy Baclofen czy AA ... 03.04.14, 13:28
                  boja55 napisał:


                  > W ubiegłym roku Borusia powiozła Real dwukrotnie (cztery bramki Lewandowskiego}
                  >

                  ja sie co prawda kibicowaniem nie ciekawie. ale teraz znikne na dwa dni...pi razy drzwi. wiec sie nie martw.
                  jak wroce to napisze jak było...zanosi sie fajnie, o ile deszcz nas nie zagoni pod dach ;-0
                  powodzenia
        • wolfbreslau Re: Czy Deo ma racje? 03.04.14, 07:49
          jako wilk chory, poddany byłbym odstrzałowi selekcyjnemu ;-0
          wole , juz być dupowatym wilkiem żywym.
          co do samic pijacych zbyt wiele. dziela sie na kilka kategorii wymienie tylko takie jakie sa wymienialne estetycznie:
          -pijaczki domowe
          -pijaczki imprezowe
          -pijaczki samotne
          -pijaczki korporacyjne
          -pijaczki biznesowe
          -pijaczki erotycznie niespełnione.
          reszta kategorii samic, nie mieści sie w nomenklaturze NFZ ;-)
    • wolfbreslau Re: Czy Baclofen czy AA ... 03.04.14, 09:09
      to ,ze sponsorem może być każdy, nie oznacza, ze kazdy nim powinien być na zawołanie.
      ale widac tak juz jest ,ze gdy samemu sie było sponsorowanym przez kiblowego dziadka, to i potem sie we własnej prózności i dla własnej pychy sponsoruje innym.
      dziurawe wiadro pustym pozostanie nawet gdyby w nie lać wode cały dzień. i lanie wody to podstawowe narzędzie na sporej cześci polskich mityngów i pracy sponsorów.
      • aaugustw Pokora to klucz do trzezwosci...! 03.04.14, 09:17
        wolfbreslau napisał:
        > ... ale widac tak juz jest ,ze gdy samemu sie było sponsorowanym przez kiblowego dz
        > iadka, to i potem sie we własnej prózności i dla własnej pychy sponsoruje innym.
        > dziurawe wiadro pustym pozostanie nawet gdyby w nie lać wode cały dzień...
        ________________________________________________.
        Ty masz zbyt duze mniemanie o sobie i to cie gubi w zyciu...!
        Spojrz np. do lustra i zapytaj siebie: Mam tyle ... lat, co ja
        osiagnalem w zyciu swoja mundroscia i czy jestem z tego
        zadowolony...?
        A...
        • wolfbreslau Re: Pokora to klucz do trzezwosci...! 03.04.14, 09:24
          aaugustw napisał:


          > Ty masz zbyt duze mniemanie o sobie i to cie gubi w zyciu...!
          > Spojrz np. do lustra i zapytaj siebie: Mam tyle ... lat, co ja
          > osiagnalem w zyciu swoja mundroscia i czy jestem z tego
          > zadowolony...?
          > A...

          jesli pytasz mnie, czy nadaje sie na sponsora. to moja odpowiedz brzmi : nie- brak mi kwalifikacji i poczucia pewności ,ze wiedziałbym co i jak , komu i dlaczego .
          a co osiagnałem w swoim zyciu, zarówno dobrego jak i złego..to sprawa miedzy mna, moimi bliskimi i ewentualnie Bogiem/ choc biorę pod uwage wariant ,ze jego to zupełnie nie obchodzi ,a rozliczy mnie i tak po swojemu /
    • wolfbreslau Re: Czy Baclofen czy AA ... 03.04.14, 09:27
      jesli masz cos sensownego do napisania w temacie baclofen , czy AA...to poprostu to napisz.
      od siebie i o sobie. inaczej wszystko inne to bzdury, wytwory chorej wyobraźni i mocno zachwianej osobowości.....Auguście , że się tak wyraże.
      wiesz co znaczy pojęcie "idiota" ?....dostojewski to uzyl jako tytulu swego dzieła.. pojecie podstawowe: idiota to osobnik nie dostosowany do zycia spolecznego....i tyle. oczywiscie w wikipedii o tym nie piszą , a szkoda.
      zatem jestes dla mnie forumowym idiota...a w jakim pojęciu wybirze sobie sam.