Gość: tekilka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
19.08.04, 11:07
Jeszcze się nie zdecydowałam, ale chciałabym się dowiedzieć kilku szczegółów.
Brata nie mam odwagi aż tak wypytywać.
Czy chodzenie na mityngi zawsze musi być poprzedzone terapią? Na czym polega
terapia? W jaki sposób ma się zgłosić nowicjusz? Gdzie? Trzeba się gdzieś
zapisywać? Czy trzeba coś mówić o sobie? Czy można sobie powoli dorastać do
pewnych spraw i nie zabierać chociaż na początku w ogóle głosu?
Czy wystarczy, że pójdę sobie na mityng raz na jakiś czas? (jeśli już bym się
zdecydowała, to w dość mocno oddalonym mieście, więc dojazdy stanowiłyby
pewne utrudnienie).
Oj, pytań jest wiele. Może po prostu napiszcie jak najwięcej na ten temat,
albo zapodajcie jakieś linki, gdzie sobie poczytam na ten temat...
I nasuwa mi się jeszcze jedno pytanie, które chyba najbardziej mnie nurtuje.
Jak już pisałam- prowadzę pub i nie mam możliwości zrezygnowania z niego,
przebranżowienia się itp. Czy jest to bardzo wielka przeszkoda? Czy
ewentualna terapia w ogóle miałaby jakikolwiek sens, skoro na co dzień mam
kontakt z alkoholem, nalewam piwsko itp?
Dzięki z góry za wszelkie info.