azdyk
19.10.04, 03:09
Dwanaście dni temu rzuciłem palenie bez jakichkolwiek "wspomagaczy". Paliłem
14 lat po dwie paczki dziennie. Jestem pewien, że nie zapale gdyż jestem
raczej konsekwentny w tym co robię. Rzucie gum nikotynowych, naklejanie
plastrów czy łykanie wszelkiego rodzaju farmaceutyków nie wchodzi w rachube,
gdyż wiem jak świetnymi biznesmenami są ludzie z branży farmaceutycznej a ja
nie jestem naiwny.Moje samopoczucie jest fatalne, ciągle czuję silną potrzebę
zapalenia, jestem poddrażniony , agresywny chodź zawsze byłem oazą spokoju.
Moje pytanie do Państwa jest następujące: jak długo będę się jeszcze męczył?
Kiedy przeminie głód nikotynowy?