Jak długo może mnie męczć głód nikotynowy???

19.10.04, 03:09
Dwanaście dni temu rzuciłem palenie bez jakichkolwiek "wspomagaczy". Paliłem
14 lat po dwie paczki dziennie. Jestem pewien, że nie zapale gdyż jestem
raczej konsekwentny w tym co robię. Rzucie gum nikotynowych, naklejanie
plastrów czy łykanie wszelkiego rodzaju farmaceutyków nie wchodzi w rachube,
gdyż wiem jak świetnymi biznesmenami są ludzie z branży farmaceutycznej a ja
nie jestem naiwny.Moje samopoczucie jest fatalne, ciągle czuję silną potrzebę
zapalenia, jestem poddrażniony , agresywny chodź zawsze byłem oazą spokoju.
Moje pytanie do Państwa jest następujące: jak długo będę się jeszcze męczył?
Kiedy przeminie głód nikotynowy?
    • ash31 Re: Jak długo może mnie męczć głód nikotynowy??? 19.10.04, 08:37
      Chyba bardzo ciezko jest odpowiedziec na takie pytanie. Sama je zadawalam dwa
      tygodnie temu i jakos nikt nie byl mi w stanie odpowiedziec. Ja dzis nie pale
      trzeci tydzien i glod juz mnie nie meczy. Przetrwalam spiewajaco imprezy,na
      ktorych pilam i ludzie wyciagali mnie na fajke.
      Ja palilam 13 lat ,ale nie takie ilosci papierosow. Maksymalnie wypalalam
      paczke dziennie ,wiec jest to chyba roznica miedzy nami. Zeby nie bylo
      nieporozumien rzucilam rowniez bez wspomagaczy.
      • Gość: deo Re: Jak długo może mnie męczć głód nikotynowy??? IP: 213.25.131.* 19.10.04, 10:09
        Pewno bedzie to trwało z miesiąc .
        Ja plastrów nie naklejałem ale jak mówią ,że to ma pomagac to może coś w tym
        jest .
        Ja tam w tym poczatkowym czasie troche pogoniłem swoich kolegów w pracy stając
        sie orędownikiem walki o swieże powietrze ... za wiele nie osiagnałem ale
        jedna sztuka przestała a reszta przynajmniej nie dmuchała mi w nos .
        Potem mi to przeszło ale palaczy " nadal gonie " jak mogę .
        jak juz trochę czyli koło miesiąca nie będziesz palił to następny krok to
        impreza z alkoholem - jak ja przetrzymasz to już dobrze . potem jeszcze
        zostaje nie chodzenie tam gdzie palą a po dwóch trzech miesiącach sam z
        własnej woli nie będziesz chodził tam gdzie pala bo ci będzie
        śmierdziec niemiłosiernie .
        i tak dzień po dniu i minęło 10 lat ale zawsze pamiętaj , że nie wolno
        ci niczego zapalić tj fajki shisjy marichuany czy czegos tam jeszcze .
        Jak nie palisz to nie palisz .
        Prawda nie prawda ale pewno trochę przytyjesz chyba że na dzień dobry
        wprowadzisz sobier jakąs dietę .
        Pozdrawiam palacz abstynent od 10 lat deo
        • Gość: ADAM Re: Jak długo może mnie męczć głód nikotynowy??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 15:16
          O boże!!!! Ludzie jak ja wam zazdroszczę SILNEJ WOLI!!! Tego że wytrzymujecie
          tyle czasu. MOCNO WAS POZDRAWIAM I TRZYMAM ZA WAS KCIUKI!!! Głód? No
          cóz...BĘDZIE!!! I TO SILNY!!! własciwie już powinien przechodzić. NIE
          ZAPOMINAJCIE O WITAMINACH!!! TO MUS przy rzucaniu palenia!!! organizm nie może
          sie przestawić...i ssie...Dwie paczki dziennie? - hmmmmmmm ...z miesiąc będzie
          ssało?
          • Gość: palacz47 Re: Jak długo może mnie męczć głód nikotynowy??? IP: *.itcomp.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.04, 13:20
            Głód nikotynowy jest straszny.Ale gdy łykałem tabletki TABEX szło wytrzymać bez
            papierosów.Dziś po 18 miesiącach niepalenia dalej podoba mi się dym z
            papierosa,dalej mi pachnie a nie śmierdzi,dalej czasami ide za palaczemn aby
            powąchać ten wspaniały ale jakze znienawidzony przezemnie po prawie 30 latach
            palenia zapach.A le jest jeszcze coś co dodaje mi siły w wytrwaniu bez
            palenia.To coś to te 18 miesięcy bez papierosa i oby tak dalej.Pamiętam jak
            papierosy były na kartki i musiało się je zdobyć aby starczyło,aby zaspokoić
            głód niedało się rzucić,nie można było wytrzymać bez papierosa nawet godziny.A
            dziś kiedy są wszędzie i stać mnie na palenie tyle ile chce ja nie pale i
            jestem z tego dumny i bardzo się z tego ciesze.Czasami nie wierze w to ,że nie
            pale ale to fakt.Nie wieżą ci co mnie znali i wiedzieli,że ja musze zapalić ,że
            dla papierosa byłem gotowy zrobić wszystko.A dziś po prostu nie pale i już.A
            czy będe palił? Chyba tak bo mi się to dalej podoba.ale chciałbym powiedzieć
            tak jak niktórzy na tym forum NIE PALE JUŻ 20 LAT.Oj aby dało się tyle jeszcze
            przeżyć.Dlatego wszystkim co chcą nie palić polecam dziwne i bardzo ciekawe
            tabletki o nazwie TABEX za które zapłaciłem tylko 18 zł i które \to pozwoliły
            mi wytrwać bez papierosów AZ 18 miesięcy.I powiem wam jeszcze,że niedokąńczona
            paczka caro z 13 sztukami leży od chwili rzucenia na biurku i kusi.Ale czy kusi
            to niewiem.Wiem za to napewno,ze jak zapale jednego to w ciągu tygodnia wróce
            do 2 paczek dziennie,po 25 szt czyli 10 zł nie moje tylko pana Belki a po co mu
            to dawać jak za dyche można sobie kupić wiele ciekawszych i potrzebniejszych
            rzeczy.czytałem kiedyś wywiad z ministrem Janikiem który powiedział,ze"niema
            wspanialszej chwili niż poranna kawa i dobry papieros" tak zgadzam się z nim w
            100% ale ostatnimi mięsaiącami pije kawe BEZ PAPIEROSA i też uważam ze to
            wspaniała sprawa i oby tak dalej.
            • ash31 Palacz47 mam do ciebie pytanie. 20.10.04, 19:11
              Czy mimo ,ze pewnie przeszles cala kuracje tabexem nadal go zazywasz? Chodzi mi
              o sytuacje kiedy znienacka dopada cie ogromna chec zapalenia ,czy wtedy siegasz
              po tabletke?
              Wlasnie dzis mam taki dzien ,ze zaczyna mnie przesladowac mysl zeby sobie
              zapalic.
              • Gość: palacz47 Re: Palacz47 mam do ciebie pytanie. IP: *.itcomp.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.04, 12:01
                Kurecje tabexem przeprowadziłem tak jak napisano w instrukci na ulotce czyli
                brałem go przez pierwszy miesiąc a potem niebyło potrzeby go brać.Od 17
                miesięcy nie biore żadnych wspomagaczy i nie pale.Są dni kiedy się chce zapalić
                ale niev jest to taka olbrzymia opchota,ze muszę sięgnąć po papierosa.Gdy
                ochota jest b.duża pije kawe lub piwo i co dziwne chęć zapalenia
                przewchodzi.Mam kilka tabletek Tabexu zawsze przy sobie ale niechce a może boje
                się go zacząć brać bo przecież idzie wytrzymać nie paląc bez papierosów i
                tabletek.POwiem Ci jeszcze ,że byłem bardzo uzależniony od papierosów .Będąc
                chory na zapalenie płuc wstałem z łóżka i poszłem kupić sobie papierosy bo
                musiałem zapalić.ja nie wieżyłem,ze można wytrzymać dobe bez papierosa a tu
                ponad 18 miersięcy nie pale i to nie z powodu ,ze lekarz mi kazał Ja po prostu
                nie pale aby niktórym znajomym pokazać,że można i jerstem z tego dumny.Gdy
                rzuciłem palenie to co dzień starałem się poczytać na tym forum co byli palacze
                mają do powiedzenia i to mi dodawało sił i pozwoliło wytrwać bez papierosa i
                oby tak dalej.Mam nadzieje a racvzej wiem,ze dziś nie zapale i jutro też i oby
                tak dalej.
    • Gość: marlboro Re: Jak długo może mnie męczć głód nikotynowy??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 08:50
      Ja paliłem 15 lat 20 do 30 dziennie po około 3 miesiącach nie mogłem patrzec na
      papierosy i tak jest dalej. Ten tytoń w kieszeniach smród bibuły itd. Jedyne i
      największe zagrożenie w niepaleniu to gorzała. Życzę powodzenia.
      • jajecznical Re: Jak długo może mnie męczć głód nikotynowy??? 21.10.04, 10:28
        jeszcze 3 tygodnie o ile nie palisz
        a pozniej troche lepiej
        mnie chcialo sie zapalic do ok 3 lat po rzuceniu
        szczegolnie w pewnych sytuacjach
        powodzenia
      • valpoliczella Re: Jak długo może mnie męczć głód nikotynowy??? 06.02.05, 22:19

        w takim razie ide jutro po ten Tabex, skoro go tak polecacie, tez musze rzucic
        ten cholerny nałóg! Zobaczymy.
    • elasaga Re: Jak długo może mnie męczć głód nikotynowy??? 06.02.05, 21:01
      Ja pale dużo a zwłaszcza rano przy porannej kawie. Chcę rzucić ale znam siebie
      i wiem, że nie wytrwam. łędne kolo a nie wierze w różnego rodzaju specyfiki za
      duże pieniądze. Wie, że to śmierdzi ale reka sama siega po papierocha. Wiem
      takze, że TABAX rozwala watrobe a raptowne rzucenie moze miec zle skutki dla
      organizmu. Jestem osoba strasznie nerwowa i chyba dlatego pale. - pomocy?????
      • palacz47 Re: Jak długo może mnie męczć głód nikotynowy??? 06.02.05, 23:54
        Twoim zdaniem Tabex rozwala wątrobe a dym z papierosa to na nic nie szkodzi.
        Tabex zażywa się tylko miesiąc a papierosy jak długo musisz palić.
        A na nerwy polecam ziołowe tabletki na uspokojenie za 3,8zł opoaowanie.
        Kup i spróbuj.Tylko najpierw chciej przestać palić.Ja też jestem nerwowy.
        Acha przypomniałem sobie ,wątroba ma zdolność regeneracji a płuca nie.
        Powodzenia.
    • alek49 Re: Jak długo może mnie męczć głód nikotynowy??? 10.02.05, 13:59
      Witam
      Ja nie palę już 48 dni i nadal mam napady chęci zapalenia. Czekam kiedy mi juz
      przejdzie ale doczekac sie nie moge.
      Trzymaj się...
      • palacz47 Re: Jak długo może mnie męczć głód nikotynowy??? 10.02.05, 14:16
        Oj przejdzie Ci niedługo.Ja nie wieżyłem,że można wytrzymać choć jeden dzień
        bez papierosa a wytrzymałem aż tyle miesięcy.Im dłużźej się nie pali tym
        łatwiej bo satysfakcja,ze to już tyle czasu mineło jest ogromna.Trzeba bardzo
        chcieć nie vpalić i wieżyć,ze można weytrzymać bez palenia a na podstawie
        własnych doświadczeń wiem,że można jak się chce JAK SIĘ BARDZO CHCE PRZESTAĆ
        PALIĆ.jA BARDZO,BARDZO OJ BARDZO CHCIAŁEM PRZESTAĆ I O DZIWO NIE NIE PALE .
        CHCIJCIE I CHCIJCIE I PO PROSTU NIE PALCIE.to po prostu łatwe jak się BARDZO
        chce nie palić POWQODZENIA W RZUCANIU.
        • uriana Re: Jak długo może mnie męczć głód nikotynowy??? 12.02.05, 01:17
          Jesteście wszyscy młodymi palaczami i na pewno uda Wam się przestać palić. Ja
          paliłam 35 lat, 40 - 60 sztuk dziennie. Lubiłam palić i nie miałam zamiaru
          przestać. Pewnego dnia zachorowałam (nie przez papierosy), i dwa miesiące nie
          paliłam, chociaż mogłam. Po opuszczeniu szpitala postanowiłam nie palić, bo
          szkoda mi było zmarnować te 2 miesiące. Teraz nie palę już 3 lata, ale nadal
          uwielbiam towarzystwo ludzi palących i wiem, że jedno zaciągnięcie się, to
          powrót do palenia. Dlatego tego nie zrobię, a Wam życzę wytrwałości i w razie
          niepowodzenia, podejmujcie nowe próby - w końcu któraś się powiedzie. Trzymam
          kciuki. Uriana
    • szukam.pracy5 Re: Jak długo może mnie męczć głód nikotynowy??? 14.02.05, 12:29
      ja niepale 12 dni przez trzy dni naklejalam plastry, ale stwierdzilam, ze chce
      panowac, miec kontrole i dokladnie wiedziec co sie dzieje z moim organizmem
      przy braku nikotynu..skrecalo, krecilo sie w glowie, slablo MAKABRA wtedy sobie
      zdalam sprawe jak bardzo nikotyna UZALEZNIA i co robi z organizmem ,
      przetrwalam te katusze bez wspomagaczy , na razie mam krociutki staz bo 12 dni,
      al od wczoraj nie mam ABSOLUTNEIE zadnej ochoty na smierdziela...no ale dzisiaj
      na piwko zobaczymy.............
      • palacz47 Re: Jak długo może mnie męczć głód nikotynowy??? 14.02.05, 12:54
        Piwo jest ok.a papieros nie.Ja popijam piwko i nie pale.
        POwodzenia i wytrwania Ci życze.
    • gb15 Re: Jak długo może mnie męczć głód nikotynowy??? 21.02.05, 09:02
      Jak Ci idzie? Dzisiaj dołaczam do Ciebie, tym razem bez żadnych wspomagaczy. Nie
      wiem, czy na zawsze w kazdym razie na jakiś czas. Nie wiem , jak to działa na
      innych, ale mnie rozmowy o papierosach nie pomagają. Trzymaj się i pozostali
      niepalący też.
      • palacz47 Re: Jak długo może mnie męczć głód nikotynowy??? 21.02.05, 10:32
        Droga Grażynko o ile chodzi o mnie mnie na razie idzie mi dobrze tz.22 miesiące
        bez papierosa.
        A wydaje mi się,ze dopiero pare dni nie pale.Zawsze z sentymentem wspominam
        twój wspaniały wątek"Nie pale"który to pomagał mi w ciężkich chwilach.Niewiem
        czy kiedyś sięgne po papierosa bo nadał mi się to podoba ale szkoda tych 22
        miesięcy i tej satysafakcji,ze niedługo powiem Dwa lata nie pale -Musze tak
        powiedzieć a co będzie potem zobaczymy.Mam nadzieje,ze kiedyś przeczytam na tym
        wspaniałym forum,ze gb-nie pali dwa lata czego z całego serca Ci życze.POwiem
        Ci jeszcze,ze to tylko na początku wydaje się trudne a potem z każdym dniem
        tygodniem czy miesiącem jest coraz latwiej.tak jak to kiedyś napisałem,że
        najtrudniej wytrzymać jest bez papierosa tylko
        7 dni a potem
        7 tygodni
        7 miesięcy
        7 lat a potem jest coraz latwiej.Oj dużo dużo brakuje mi do tych 7 lat ale kto
        wie.WSzystkim bywalcom tego forum życze wytrwania.
        Gb15 trzymaj się.
    • ganapati Re: Jak długo może mnie męczć głód nikotynowy??? 21.02.05, 16:02
      To wszystko zalezy tylko od ciebie.Nasze uzaleznienia sa przyczyna zamkniecia
      sie wewnetrznego jesli uswiadomimy sobie , ze my jestesmy panami sytuacji a nie
      nalog to sprawa glodu moze zniknac bardzo szybko.Trzeba sie po prostu samemu
      przeprogramowac, jesli sie chce to jest to bardziej proste niz sie to nam
      wydaje.A to, ze jestes bardziej nerwowy to wynik utraty czegos co w pewnym
      stopniu bylo czescia ciebie mowiac w wielkim uproszczeniu.Postaraj sie w
      momentach kiedy narasta gniew i wiesz ze zaraz wybuchniesz skierowac swa uwage
      na cos zupelnie innego.Usiadz i pooddychaj spokojnie i gleboko.Zycze
      wytrwalosci w procesie przemiany.
    • eulalja Re: Jak długo może mnie męczć głód nikotynowy??? 24.02.05, 09:17
      Paliłam 35lat ,rzuciłam palenie dwa lata temu.Głód nikotynowy męczył mnie przez
      rok .Przestałam palić z dnia na dzień.Jedyne co stosowałam to wyobrażenie że
      papieros puka do drzwi,które są w mojej głowie a ja ich po prostu nie
      otwierałam.Początki były trudne , ale było warto.Jest jeden warunek jak
      traktujesz to poważnie nie można zapalić ani jednego papierosa.
Pełna wersja