Dodaj do ulubionych

Marzyło mi się , zeby to forum było grupa wsparcia

04.01.20, 23:27
Takiego życzliwego , bez przepychanek i wzajemnego dokuczania sobie.

Rozumiem rozdrażnienie po otrzymaniu odpowiedzi niezgodnej z oczekiwaniami.

Nasze uzależnione umysły walczą z zakorzenionym niskim poczuciem własnej wartości
co widać w wypowiedziach chcących uchodzić za nieomylnych, ale to nikomu nie pomaga.

Proszę Was drodzy przyjaciele - znamy się już tyle lat - spróbujmy w tym Nowym Roku
pisać w inny - życzliwy sposób, , ze zrozumieniem a nie ocenianiem osoby piszącej.

Przecież najważniejszy jest problem o który pyta , o którym wiemy tak wiele na podstawie własnego doświadczenia.
I to tym doświadczeniem możemy się dzielić.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie z nadzieja , ze uda nam się zbliżyć , a nawet spełnić moje marzenie.
Obserwuj wątek
    • afq Re: Marzyło mi się , zeby to forum było grupa wsp 05.01.20, 06:53
      dla mnie to forum juz sie kiedys okazało grupą wsparcia

      moge tez z mojej strony dodac, ze moja czesta praca, nie tylko tu na forum to
      nie wymądrzać się
      a kiedy ktos to robi, to przyjmowac to z pokorą, nawet jesli wymagane jest filtrowanie

      niestety jestem pewien ze nie zawsze udaje mi sie to perfkecyjnie :-)

      apel jak najbardziej słuszny

      --
      cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
      • aaugustw Re: Marzyło mi się , zeby to forum było grupa wsp 05.01.20, 14:15
        Nawiaze do waszych wypowiedzi i opowiem, jak ja to widze:
        Dla mnie to Forum bylo i dalej jest wielka podpora. Innych Forum nie znam.
        Ale ja potrafie czerpac juz z kazdego zrodla wiele dobra gdzie mowa jest o uzaleznieniach. Stalo sie tak od czasu jak rozpoczelo sie moje trzezwienie - moj rozwoj duchowy. Kazdy jest dla mnie nauczycielem.
        Nie oczekuje juz przy tym zadnych basniowych prezentow. Ten swiat i ludzie dla mnie jest taki, jaki jest i byc musi. Mieszanina dobra i zla, dnia i nocy, przyplywow i odplywow, lata i zimy, itd. itp. Dlatego i tytyl dzisiejszy jest (uwazam ja) bardzo trafny gdyz marzenia daleko odbiegaja od zycia praktycznego i przewaznie konczy sie na marzeniach, podobnie jak i te wszystkie noworoczne zyczenia. Moje czasy pijanego romantyzmu sie skonczyly. Stalem sie realista, wiec nie ludze sie; w biegu tego swiata nic sie nie zmieni. Ci marzyciele beda sie dalej ludzic nadziejami, ktore w minionych dziesiecioleciach takze sie nie spelnily. Ci apostolowie pokoju jeszcze wiecej beda miec zyskow z prowadzonych wojen. Leniwi beda zyc kosztem tych pracowitych a ci pracowici daja z siebie wszystko, nie wiedzac tak naprawde dlaczego to robia. Przemysl medyczny bedzie dalej prosperowal i nie potrafie znalezc tej przyczyny dlaczego ludnosc – mimo coraz lepszych medykamentow - staje sie coraz to bardziej chora.
        Jedno wiem na pewno: ten kto wypowiada sie za innych, w liczbie mnogiej i ocenia moj umysl i uczucia stawia sie za nieomylnego w ocenie mojej osobowosci, nie znajac przy tym ani jednej minuty z mojego trzezwego, praktycznego postepowania w otaczajacym mnie spoleczenstwie do ktorego zostalem przywrocony a przede wszystkim w mojej rodzinie. Jedynym wytlumaczeniem tego fenomenu jest to, ze musze zyc w glowie takiego oceniajacego.
        Taki ktos nie wie, ze moje wszystkie tu przekazywane doswiadczenia sa jedynie zebranym za darmo jednym wielkim doswiadczeniem paru milionow trzezwych alkohholikow (z AA), ktorzy nb. preferuja (m.in.) rowniez zimny kubel na pijany malpi leb, w tym i moj !.
        Dziekuje im za to, ale ja musialem, bo juz chcialem a potem dane mi bylo polknac ten haczyk rozwoju duchowego i po dlugim czasie udalo mi sie wprowadzic to wszystko skutecznie do mojego PRAKTYCZNEGO zadowolonego zycia - bez pustego teoretyzowania, czego dowod niniejszym dalem ;-)
        A...
        Ps. Glaskanie i litowanie sie nad cierpiacym doprowadza takiego do poglebienia sie jego choroby a potem do ciezkiej depresji, a w skrajnych wypadkach nawet do samobojstwa. - (psychoterapeuta Rost)
        "Cierpienie jest choroba duszy" - (Zenon)
        "Kto wspolczuje cierpiacemu, wspolczuje sam sobie" - (Montesquieu)
        • aaugustw Re: Marzyło mi się , zeby to forum było grupa wsp 05.01.20, 15:55
          W odstępie czasowym tylko 10 minut (!) pomiedzy swoimi wypowiedziami, 7zahir oświadcza m.in. (cyt.):
          "Trudno znieść czyjeś zadufanie i brak empatii - tez mam z tym problem - co widać w mojej poniższej odpowiedzi Augustowi
          Nauczyłam się , ze nie muszę być perfekcyjna we wszystkim"
          _______________________________________________________________.
          Pominę tu fakt podpierania wlasnych wad innymi, zwrócę jedynie
          uwagę na różnice w moim i Zahir rozwoju duchowym - w naszej
          trzeźwości, mianowicie ja nauczyłem się juz nie robić błędów we
          wszystkim 😁
          A...
      • solwer Re: Marzyło mi się , zeby to forum było grupa wsp 08.02.20, 08:56
        afq napisał 05.01.20, 06:53 m.in. dla mnie to forum juz sie kiedys okazało grupą wsparcia

        Bo wpadając w dołek psychiczny(głód) ,chciałeś z niego wyjść! Pozwoliło ci to być otwartym na rady, sugestie i co najważniejsze chciałeś się do nich dostosować,Uznałeś je za słuszne i skierowałeś je po przemyśleniach do realizacji już jako własne zadania,nie narzucone przez nikogo . Taki ciąg zależności nie jest łatwy do wykonania ,gdyż trzeba potrafić przyznać ,że nawet ktoś inaczej myślący, może mieć rację.
        • afq Re: Marzyło mi się , zeby to forum było grupa wsp 10.02.20, 17:20
          solwer napisał:

          > Taki ciąg zależności nie jest łatwy do wykonania ,gdyż trzeba potrafić przyznać ,że nawet ktoś inacz
          > ej myślący, może mieć rację.

          nie umiem ocenić czy to jest łatwe czy nie
          na pewno niezbędne mi było kiedyś uznać że mogę coś błędnie oceniać
          a może nawet się oszukiwać :-)

          no i tak mi zostało, mam nadzieję



          --
          cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
    • samanta5 Re: Marzyło mi się , zeby to forum było grupa wsp 19.01.20, 22:02
      Być może niepotrzebnie się wtrącam ale robię to z kilku powodów, może je uwzględnisz. To forum było... i już nie będzie tym czym było kiedyś, ma teraz inną formułę i jest niewiarygodne. Byłam na świetnym forum dyskusyjnym 18 lat temu. Pewnego razu przyszło kilku dyskutantów i zmieniło jego standardy czy jak to tam określić. Tego co było nie dało się już przywrócić. Muszę przyznać, że bardzo tęskniłam za tamtym forum ale w końcu pomyślałam ze miałam szczęście iż je spotkałam, uczestniczyłam w nim i było dla mnie tak ważne. Myślę, że to bardzo wiele doświadczyć czegoś. Odejdź stąd.
      Brałam kiedyś udział w odwyku nikotynowym i tam spotkałam kobietę która rzuciła palenie ale w dalszym ciągu za aprobatą terapeutki uczestniczyła w spotkaniach. W końcu zapytała czy może już nie przychodzić. Wydało mi się to zdumiewające.
      Nie znam Twojej historii
      Pozdrowienia
    • jerzy30 Re: Marzyło mi się , zeby to forum było grupa wsp 27.01.20, 20:45
      "To se nie vrati". Gucio swoimi bredniami i pogarda dla innych "drobnopijoczkow" jak ocenial rozmowcow rozwalil to forum skutecznie. Kilka, kilkanascie lat temu byla tu cala masa fajnych ludzi. Przydreptal aagucio i rozwalil. I rozwala dalej produkujac post za postem czyli odpowiadajac samemu sobie i przepisujac fragmenty aaowskich ksiazek.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka