Dodaj do ulubionych

Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - marzec

06.03.20, 18:35
MEDYTACJA - 01.03.

W Al-Anon mowiono, ze nie moze byc poprawy bez pokory. Poczatkowo, wiele z nas mysl ta wprowadza w zaklopotanie i prawie zawsze napotyka na nasz zaciety opor. "Coz to", mowimy, "czy mam byc pokornym niewolnikiem sytuacji, w ktorej sie znajduje i akceptowac wszystko, co ona przyniesie, nawet ponizenie?" Nie, prawdziwa pokora nie oznacza potulnego poddawania sie zlym, destrukcyjnym sposobom zycia. Oznacza ona poddanie sie woli Boga, co jest zupelnie inna sprawa. Pokora przygotowuje do realizacji zamierzen Boga wzgledem nas; ukazuje dobrodziejstwo, jakie osiagamy, pokonujac wlasny upor. W koncu zaczynamy rozumiec, jak ten opor przyczynil sie do powstania naszych cierpien.

Rozwazanie na dzisiaj

Prawdziwa pokora przywraca nam godnosc i laske Boza, dodaje nam sil do podjecia wlasciwego dzialania w rozwiazywaniu naszych problemow.

"Bog bowiem pysznym sie sprzeciwia, a pokornym laske daje. Upokorzcie sie wiec pod mocna reka Boga [...] Wszystkie troski wasze przerzuccie na niego, gdyz Jemu zalezy na was. On pokornym laske daje".
(Pierwszy List sw. Piotra 5, 5-7)
_______________________________________________________________________________________________________.

MEDYTACJA - 02.03.

Spotkania w Al-Anon sa pelne niespodzianek. Osoby, ktore z usmiechem i wdziecznoscia opowiadaja o swoich pozytywnych doswiadczeniach czesto maja w domu najwieksze problemy. Posiadaja jednak sile, aby odwrocic od nich swoje mysli i przyjsc do Al-Anon uczyc sie wlasciwego postepowania oraz sluzyc innym pomoca. Jak znajda one ten spokoj? Z pewnoscia nie polegaja tylko na wlasnych, ograniczonych mozliwosciach, ale na Mocy Wiekszej niz ich wlasna, ktorej ufaja. Bede pracowac, aby przyswoic sobie ten dar, jakim jest pogoda ducha. Postaram sie, aby moje postepowanie bylo wyrazem mojej wiary.

Rozwazanie na dzisiaj

W Al-Anon uwidacznia sie najbardziej, ze roznice istnieja pomiedzy ludzmi, a nie pomiedzy ciezarami ich nieszczescia. Powinno stac sie dla mnie jasne, iz wazny jest sposob, w jaki podchodzimy do problemow, z ktorymi sie borykamy.

"Z pomoca Boza przyjme to, czego nie moge zmienic - odwaznie, z opanowaniem i poczuciem humoru".
-------
A...
Obserwuj wątek
    • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 06.03.20, 18:40
      MEDYTACJA - 03.03.

      Podczas okropnych dni pelnych picia, niepokoj wywolany tym, co sie dzialo w rodzinie, byl dla nas z pewnoscia najwazniejsza rzecza na swiecie. Jak mogloby byc inaczej? Zylismy z tym, bylysmy tym obciazone. Wiedzialysmy, ze istnieje swiat zewnetrzny, gdzie ludzie zyja w spokoju i pewnym porzadku, ale jezeli w ogole myslalysmy o tym, to z bolesnym uczuciem zazdrosci. Bylysmy pograzone w klopotach i rozpaczy, ktore nie zostawialy juz miejsca na myslenie o czyms innym.

      W Al-Anon dokonalysmy odkrycia, ze jest wyjscie z najbardziej - wydawaloby sie - beznadziejnej sytuacji. Znalazlysmy przyjaciol, ktorzy udzielili nam pomocy i dodali odwagi; odkrylysmy mozliwosc niesienia pomocy innym. Powoli wydostajemy sie z potrzasku, w ktory jak nam sie wydawalo, wpadlysmy.

      Rozwazanie na dzisiaj

      Kiedy nagle zdamy sobie sprawe z tego, ze Al-Anon ofiaruje nam cos, co mozemy wykorzystac w naszym zyciu, poczucie beznadziejnosci zmieni sie w nadzieje i ufnosc. Rozpacz ustepuje i przeblyskuje nadzieja i nagle - rozumiemy! Od nas zalezy wprowadzanie tego w zycie.

      "Chce zrozumiec, ze program Al-Anon nie jest cudownym napojem, ktory natychmiast wyleczy wszystkie moje choroby, program ten daje tylko wskazowki, jak nalezy zyc. Bedzie mi pomagac w takim stopniu, w jakim bede je wykorzystywac".
      _______________________________________________________________________________________________________.

      MEDYTACJA - 04.03.

      Nie bede sie zniechecac, gdy zycie nie potoczy sie gladko. Jestem przekonana, ze aktywna fala alkoholizmu nalezy juz do przeszlosci i ze kazde z nas stara sie zmienic swoje zycie na lepsze, stosujac program Dwunastu Stopni. Ja w Al-Anon, moj malzonek w AA. Chociaz wiele wstrzasow i nieporozumien moglo spowodowac oddalenie sie od siebie, mozemy teraz miec nadzieje, ze zbudujemy nowe zycie rodzinne.

      Musze ciagle wystrzegac sie objawow zniecierpliwienia, litowania sie nad soba, obrazania na slowa i dzialanie innych. Przede wszystkim nie moge pozwolic sobie na zadreczajace wycieczki w gorzka przeszlosc. Teraz, kiedy wiem jak mam postepowac, rozwijam sie z dnia na dzien.

      Rozwazanie na dzisiaj

      Zaczne kazdy dzien od modlitwy dziekczynnej za to, ze tak wiele osiagnelam. Wiem, ze Sila Wyzsza bedzie mi nadal dostarczala swiatla madrosci w dazeniu do pogody ducha.

      "Slodkie jest swiatlo i milo jest oczom ogladac slonce”.
      (Ksiega Koheleta 11,7)
      ------
      A...
    • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 06.03.20, 18:40
      MEDYTACJA - 05.03.

      Potrzeba bylo dluzszego czasu, zanim zrozumialam, ze Dwanascie Stopni i Modlitwa o Pogode Ducha moga mi pomoc niezaleznie od tego, czy moje problemy zwiazane sa z alkoholizmem, czy tez nie. Teraz, kiedy codziennie korzystam z tej pomocy, moje zycie wydaje sie byc pasmem cudow. Znam wyczekiwanie na radosc kazdego rozpoczynajacego sie dnia, ufajac, ze przyniesie mi on dobre wydarzenia. A jesli zarysuje sie kryzys lub jakis problem, ktory zbije mnie z tropu, postawie go w swietle Modlitwy o Pogode Ducha i wyrwe jego "zadlo", jeszcze zanim sprawi mi bol.

      Rozwazanie na dzisiaj

      Kiedy filozofia Al-Anon umocni nas, bedziemy zdolne do spojrzenia na sprawy z wlasnej perspektywy. Nie pozwolimy im zblizyc sie do nas zbyt mocno, aby nie przybraly przerazajacych rozmiarow, ktore nie odzwierciedlaja ich wlasnego charakteru.

      "Modle sie o to, abym z pogoda ducha umiala pogodzic sie z tym, czego nie moge zmienic, bo przeciez wiem, ze nie mozna opierac sie temu, co jest nieuniknione. Modle sie o to, bym zdecydowanie podjela dzialanie w sprawach, ktore powinny byc zmienione".

      MEDYTACJA - 06.03.

      Pewnego razu, trzy zony alkoholikow postanowily sie spotkac, aby nauczyc sie dzialac wedlug programu Al-Anon. Wkrotce inne, z tymi samymi dylematami, dolaczyly do nich tworzac czynna grupe. Wiele z tych kobiet, ktore rzeczywiscie wprowadzily program w zycie, doznalo radosci, gdy ich mezowie przystapili do AA

      Jednak po pewnym czasie jedna z osob przestala uczeszczac na spotkania, a za nia druga i trzecia. Kiedy ktos poprosil je o wyjasnienie odpowiadaly, ze zawiodly sie na Al-Anon, gdyz pewne osobiste, sekretne sprawy staly sie tematem plotek, co bylo przyczyna nieporozumien w rodzinie.

      Kiedy odnaleziona winna i postawiono jej ten zarzut, powiedziala z wielkim zdziwieniem: "Alez ja powiedzialam to tylko mojemu mezowi!"

      To, co slyszymy na spotkaniach i prywatnie od naszych przyjaciol z Al-Anon, jest po to, aby nam pomoc. Musi pozostac to zamkniete w naszych sercach, gdyz my rowniez chcemy byc pewne, ze inni zatrzymaja nasze zwierzenia dla siebie. Poza nasza wspolnota, pozwole sobie mowic tylko o zasadach Al-Anon, nigdy o konkretnych osobach. Moj sukces w realizowaniu programu zalezy od dyskrecji kazdej z osob.

      "Anonimowosc jest duchowa podstawa wszystkich naszych Tradycji i przypomina nam zawsze o pierwszenstwie tych Tradycji przed osobistymi przekonaniami i korzysciami naszych czlonkow".
      (Tradycja Dwunasta)
      ----
      A...
    • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 07.03.20, 09:35
      MEDYTACJA Al-Anon, na dzien 07.01. (glownie w prezencie dla zahir)

      Ktos wyrazil sie o mnie w nieprzyjemny sposob. Czy moje uczucia zostaly zranione? Tak. Czy tak powinno byc? Nie. W jaki sposob moge sie uwolnic od poczucia winy? Zanim bede w stanie rozwazac, co sie za tym kryje powinnam odseparowac sie wewnetrznie i nabrac dystansu. Jezeli byla to odpowiedz na moja wlasna nieuprzejmosc - powinnam blad naprawic. Jezeli nie - nie musze zaprzatac sobie tym glowy.

      Czy powinnam zignorowac poczucie krzywdy? Czy sie oburzyc? Nie, zostawie to w spokoju. Im mniej sie na ten temat mowi, tym szybciej wszystko wraca do normy. Nic nie moze mnie zranic, jezeli na to nie pozwole. Jezeli wiec cierpie z powodu czegokolwiek, co sie dzieje naokolo, cierpie z powodu tego, w jaki sposob o tym mysle i jak to odczuwam.

      Rozwazanie na dzisiaj
      Nie bede sie przejmowala i cierpiala z powodu zachowania sie i reagowania innych ludzi. Nie jestem odpowiedzialna za to, co robia inni, niezaleznie od tego jak ich zycie zwiazane jest z moim. Nie pozwole sobie na to, by wyprowadzili mnie z rownowagi; moim jedynym zadaniem jest poprawa mojego sposobu zycia.

      "Boze spraw abym umiala odseparowac sie wewnetrznie od tego, co mowia i robia inni oraz bym wyciagnela z tego wlasciwe wnioski i wskazania".
      ----
      A...
      • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 08.03.20, 10:15
        MEDYTACJA Al-Anon, na dzien 08.03.

        Gdy moje serce i umysl pelne byly zniechecenia, nie bylo w nich miejsca na troske o innych. Codziennie zadreczaly mnie te same mysli. Podejmowalam to jedna, to znow inna desperacka decyzje. Pomiedzy mna, a moimi problemami nie bylo miejsca na oddech. Bylam w nie uwiklana i zagubiona. Niczego nie widzialam jasno i wyraznie, nic nie bylo przedstawione w prawdziwych kolorach, tylko jaskrawa czerwien ciaglej histerii i leku. Wyjscie z tego rodzaju mysli rownalo sie cudowi. Znalazlam ten cud w Al-Anon. Moje wlasne problemy w porownaniu z problemami innych osob, zobaczylam we wlasciwej perspektywie. Stwierdzilam, ze moge myslec o przejsciach innych kobiet z zainteresowaniem i wspolczuciem i w ten sposob odzyskalam wewnetrzny spokoj.

        Rozwazanie na dzisiaj
        Dzielenie sie doswiadczeniami i nadzieja jest tym, co sprawia, ze nasze kontakty w Al-Anon sa tak wazne. Za kazdym razem, gdy czytam o tym, jak Al-Anon dziala, za kazdym razem, gdy bierzemy udzial w spotkaniu lub rozmowie telefonicznej z czlon¬kiem Al-Anon, rosnie w nas pogoda ducha i sila.

        "Chce przyjac cale to bogactwo dostepne w sposobie zycia proponowanym przez Al-Anon, gdyz wiem, ze to moze pomoc mi we wszystkich zyciowych probach"
        -----
        A...
        • mifredo Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 09.03.20, 02:52
          Podziwiam każdą medytację na temat współuzależnienia, ktoś, jakiś autor, nieźle to wysublimował,
          że na każdy dzień stworzył takie przemyślenia.
          Jednak nie jestem zwolenniczką, by o swym problemie, na prawo i na lewo komunikować.
          Skoro my sami, nie możemy problemu pojąc i sobie z nim poradzić, to dopiero co obcy,
          ma się na tym znać.
          To jest w pewnym sensie podobne do wirusa,
          to uwikłanie rodziny w chorobę alkoholową. Może lepiej w cichości nad tym pogłówkować,
          niż publicznie innych tym faszerować.
          • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 09.03.20, 09:25
            mifredo napisala, (cyt.):
            Jednak nie jestem zwolenniczką, by o swym problemie, na prawo i na lewo komunikować.
            Skoro my sami, nie możemy problemu pojąc i sobie z nim poradzić, to dopiero co obcy,...
            ________________________________________________________________________________________.
            Bardzo dawno juz odkryto, ze taka "glosna spowiedz" w malym gronie ludzi dotknietych
            ta sama choroba prowadzi do wyzwolenia.
            Dzielenie sie wlasnym doswiadczeniem z innymi przynosi ogromne efekty zdrowienia.
            Mifredo: naturalnie, ze ty sama mozesz sobie z tym problemem poradzic, ale nie w pojedynke…!
            A...
            • mifredo Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 09.03.20, 09:30
              Znaczy w kupie siła?
              Skoro sama nie potrafię?
              Już sobie sama jakoś poradziłam,
              lekarz, sąd, opieka, rodzina, czy to nie wystarczy?
              Jeszcze muszę to gdzieś tam rozpropagować?
              W anonimowość tych grup, to ja nie wierzę.
              Nie lubie się publicznie użalać i swej twarzy pokazywać.
              • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 09.03.20, 09:55
                mifredo napisala, cyt:
                Już sobie sama jakoś poradziłam,
                lekarz, sąd, opieka, rodzina, czy to nie wystarczy?
                W anonimowość tych grup, to ja nie wierzę.
                Nie lubie się publicznie użalać i swej twarzy pokazywać.
                ____________________________________________________________________.
                Poradzilas sobie z wszystkimi innymi, ale nie z sama soba…
                Nie musisz wszystkim i calemu swiatu wykrzykiwac swojego problemu.
                Wystarczy miec jedna zaufana osobe (sponsor) a na mityngach sluchac.
                A...
        • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 09.03.20, 09:05
          MEDYTACJA Al-Anon, na dzien 09.03.

          Wpadanie w gniew - nazwijmy to "atakiem zlosci" - moze byc rowniez choroba. To dotyka wielu z nas zanim przystapimy do Al-Anon, a nawet i potem. Probujemy leczyc te chorobe, starajac sie dostosowac nasze myslenie do programu Al-Anon. Symptomem choroby-zlosci jest niekontrolowany odruch osadzania i potepiania innych. W tej emocjonalnej eksplozji jestem rzeczywiscie pewna, ze wszystko co robie i mysle jest sluszne, a wszystko, co robia inni, jest zle. Gdybym nie byla chora, kiedy potepiam i oskarzam, wiedzialabym przynajmniej, ze chwilowa ulga, ktorej doznaje po swoim wybuchu, jest marna rekompensata za konsekwencje, ktore musze poniesc.

          Rozwazanie na dzisiaj
          W Al-Anon ucze sie byc dobra dla siebie samej. Czyz nie jestem chora, skoro pozwalam zlosci burzyc rownowage i spokoj umyslu? Kiedy trace opanowanie, czy osoba, ktora traktuje jak przeciwnika, nie staje sie panem sytuacji? Czy milosc moze byc wyrazona przez zlosc?

          "Modle sie o wyciszenie, abym umiala wyleczyc sie z niestalosci emocjonalnej. Pragne pogoda ducha lagodzic wstrzasy wszelkich zewnetrznych wydarzen".
          -----
          A...
          • mifredo Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 09.03.20, 09:39
            "Wpadanie w gniew - nazwijmy to "atakiem zlosci" - moze byc rowniez choroba.".....
            I tak i nie.
            Wszystkie uczucia są dobre, byle by tylko w skrajność nie popadać.
            Gniew tamowany, może nas od środka rozsadzić,
            bunt prowadzi do zmiany i wówczas ze swym losem czy dolą można coś zrobić,
            zmienić co się da zmienić, jak ta prawda aa tam głosi.
            To czego nie da sie zmienić i trzeba zaakceptować,
            gniew wywołuje,
            ja bym powiedziała, że to niezmienialne raczej należy olać,
            niż zaakceptować.
            • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 09.03.20, 10:01
              mifredo napisala, cyt:
              … To czego nie da sie zmienić i trzeba zaakceptować, gniew wywołuje,
              ja bym powiedziała, że to niezmienialne raczej należy olać, niż zaakceptować.
              ________________________________________________________________________________.
              Sama dobrze wiesz, ze takim "olaniem" nie uciekniesz przed wlasnym problemem.
              Tu trzeba uznac Sile Wyzsza i zaakceptowac to czego nie umiesz zmienic, dopiero
              wtedy zaznasz spokoju duszy. A jak to zrobic dowiesz sie na Mityngach Al-Anon.
              A...
              • mifredo Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 09.03.20, 10:41
                Gdzie mam znaleźć takiego sponsora,
                który by sie znał na schizofrenii nieuleczalnej i do tego uzaleznienie od C2H5OH?
                Nigdzie takiego nie ma.
                Młoda siksa mityng prowadziła,wedle tych regułek,
                to ja powinnam ja uczyc a nie ona mnie,
                choć w sumie nie potrafie jej doradzic jak z długów ma wyjśc,
                które mąż hazardzista i alkoholik narobił.
                Po prostu olej go,
                tak bym powiedziała,
                ale to niegrzeczne jest.
                Sponsor w tym przypadku nic nie daje.
                Wiem, że Ty chcesz,by twoje było na wierzchu i powiesz, że uleczalna jest ta choroba,
                choć specjalista lekarz powiedział, że on juz będzie sobie tak bezczynnie siedział czy stał.
                Elektrowstrzasy już nie są praktykowane w szpitalach i żadne inne doświadczenia na ludziach.
                Proponuję, byś sienie wypowiadał w tematach na których sienie znasz.
                Wiem, że zaraz sięgniesz do swojego doswiadczenia i powiesz o swoim bratanku czy innym przypadku,
                ale niestety każdy jest inny
                i szkoda czasu na młócenie słomy,
                no chyba, że komus sie nudzi i ma w tym jałowym mieleniu jakąś satysfakcje,
                bo ja nie.
                Wszystkie uczucia w jakiś sposób zmieniaja ogląd rzeczywistości,
                i zazdrość i smutek i zachowanie nawet, kiedy miłość jest ślepa.
                U Ciebie wyczuwam fanatyzm aaowski, masz poglądy niezmienialne
                i w jakiś sposób ograniczone
                i przykre jest to, że wszystkim chcesz je narzucić,
                i wszystkich chcesz zdominować.
                Poddaje się, bezsilna jestem wobec tego.

                • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 09.03.20, 11:25
                  mifredo napisala, (cyt.):
                  1a) … Po prostu olej go, tak bym powiedziała, ale to niegrzeczne jest.
                  Sponsor w tym przypadku nic nie daje.
                  1b)- Wiem, że Ty chcesz,by twoje było na wierzchu i powiesz, że uleczalna jest ta choroba,

                  2) U Ciebie wyczuwam fanatyzm aaowski, masz poglądy niezmienialne i w jakiś sposób ograniczone
                  i przykre jest to, że wszystkim chcesz je narzucić, i wszystkich chcesz zdominować…
                  ___________________________________________________________________________________.
                  Ad 1a.- tak, na Mityngu nie dajemy rad no i Rada twa bylaby niegrzeczna.
                  ad 1b.- ja nic nie chce i nic nie oczekuje od ciebie. Dalem ci pare sugestii,
                  a ty mozesz z nich skorzystac lub nie.
                  I nie powiem takze, że uleczalna jest ta choroba gdyz nie jestem
                  lekarzem a po drugie potrafie podzielic sie tylko doswiadczeniem
                  dotyczacym choroby alkoholowej.
                  Ad 2. Twoja ocena "fanatyzmu aowskiego" na podstawie mojej osoby jest
                  bardzo prymitywna. To nie ja stworzylem ten uniwersalny duchowy Program
                  lecz powstal on metoda prob i bledow z doswiadczen paru milionow trzezwych
                  alkoholikow. Ja tylko zechcialem z niego skorzystac, gdyz nie mialem juz innego
                  wyjscia, po tych wszystkich probach samodzielnego zaprzestania picia.
                  Ta dominacja o ktorej wspominasz, pochodzi z Sily tego Programu…!
                  A...
                  • mifredo Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 09.03.20, 13:22
                    ad1 Dlaczego na mityngu nie mamy dawać rad, kiedy każdy o nia prosi.
                    Odpowiedź jest co ja bym zrobiła w takiej sytuacji.
                    Niedawno Auuguście napisałeś:
                    "- Wiadro zimnej wody wylane na glowe jeszcze cuchnacych alkoholem i na cpunow…!"
                    zatem jeszcze mocniejsze to jest olanie:)
                    ja bym jeszcze do tego dodała i kopa im w d....
                    ad1b wiele osób zwraca Ci uwage a Ty dalej tkwisz przy swoim, że jesteś niby trzeźwy i wcale nie gniewny,
                    ale jak to powiadaja,
                    kiedy trzy osoby Ci mówia, że jestes pijany, czy cos z Tobą nie tak,
                    to raczej uwierz im niż sobie.
                    ad2 nie mam nic do programu aaowskiego i tych kroków,
                    to na pewno alkoholikom pomaga,
                    ale te 12 krokow dla czy też tradycji dla współuzależnionych,
                    to juz nie za bardzo działa,
                    gdyż samego siebie trzeba do alkoholika, hazardzisty, czy narkomana czy innego...ika dopasowywać
                    i ciągle ustepować i akceptować
                    by niby nie być już współuzależnionym?
                    Trzeba po prostu sie od tego problemu jakoś odciąc i wybronić,
                    i iść swoja drogą.
                    Nikt nie ma prawa, swoim zachowaniem, chlaniem, ćpaniem, naszych funduszy zuzywac
                    i nie powinniśmy sie nad takim litować,
                    gdyz tylko to wykorzysta.
                    • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 09.03.20, 14:00
                      mifredo, poruszylas tyle spraw, ze musialbym tu ksiazke zaczac pisac, a wiec odpowiem w skrocie:
                      - na Mityngach wszystkich masci nie dajemy rad, jedynie dzielimy sie doswiadczeniem wlasnym.
                      - od problemu: "jakoś odciąc i wybronić", da sie tylko wtedy jak to "jakoś" z tego zdania wyrzucisz.
                      - "kopa im w d...." juz dajesz w momencie kiedy sie nad takim nie litujesz (tzw. twarda milosc)…!
                      piszesz jeszcze (do A...):
                      ad1b wiele osób zwraca Ci uwage a Ty dalej tkwisz przy swoim, że jesteś niby trzeźwy i wcale nie gniewny, ale jak to powiadaja, kiedy trzy osoby Ci mówia, że jestes pijany, czy cos z Tobą nie tak, to raczej uwierz im niż sobie.
                      odpowiadam: :-)) badz mi przynajmniej zdrowa fizycznie - mifredo :-))
                      sam w to nie bardzo wierze, bo madrosc ludowa mowi:
                      "w zdrowym ciele zdrowy duch"
                      ale moze ty wyjatkiem bedziesz (!?)
                      Pozdrawiam: A...
                      • mifredo Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 09.03.20, 14:09
                        Zdrowa fizycznie to ja nie jestem i raczej nią byc trudno,
                        mając zrypany staw kolanowy, który nieraz bardzo boli.
                        Jeszcze i w związku z zachowaniem mego syna i podaniem jego choroby do sądu,
                        wrzodów na żołądku i nerwicy sie dorobiłam,
                        ale juz mi przeszło.
                        Doszłam do siebie.
                        Natomiast psychicznie, umysłowo i duchowo to zdrową się czuję,
                        nie narzekam.
                        Tobie również zdrowia wszelakiego życzę.
                        • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 09.03.20, 15:07
                          Zdrowa fizycznie to ja nie jestem… mając zrypany staw kolanowy, który nieraz bardzo boli.
                          Jeszcze i w związku z zachowaniem mego syna i podaniem jego choroby do sądu,
                          wrzodów na żołądku i nerwicy sie dorobiłam,
                          Natomiast psychicznie, umysłowo i duchowo to zdrową się czuję,
                          _________________________________________________________________________.
                          Jak sie nie sprawdza ta ludowa madrosc: "w zdrowym ciele, zdrowy duch"
                          to aby byc szczesliwym potrzeba: "dobrego samopoczucia i krotka pamiec"
                          A...
                          • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 10.03.20, 08:45
                            MEDYTACJA - 10.03.

                            Dlaczego przyszlam do Al-Anon? Wiekszosc z nas przyszla, poniewaz bylysmy zrozpaczone, samotne i zdezorientowane zachowaniem alkoholika.

                            Musze zastanowic sie nad jedna sprawa: czy jestem wystarczajaco zrozpaczona, aby sprobowac postepowac wedlug Dwunastu Stopni, nawet jezeli nie wierze, ze ze mna sama cos nie jest w porzadku? Przyszlam, chcac dowiedziec sie, jak zmienic mojego meza, a pierwsza rzecza, ktora mi powiedziano, bylo, ze prawdopodobnie jedyna osoba, ktora moge zmienic, jestem ja sama. Jezeli rzeczywiscie pragne nowej drogi zycia, przede wszystkim musze spojrzec gleboko w siebie i przyznac, ze posiadam slabe strony.

                            Rozwazanie na dzisiaj
                            Nie jestem odpowiedzialna za alkoholika. Moje zadanie polega na zrobieniu czegos z wlasnymi bledami, z moim udzialem w balaganie, jakim stalo sie nasze zycie. Czy potrafie przyznac, ze moje irracjonalne zachowanie pomoglo stworzyc ten balagan? Jestem pewna, ze we wlasciwym czasie z pomoca Al-Anon zdam sobie z tego sprawe.

                            "Modle sie o pokore, aby pogodzic sie z faktem, ze potrzebuje pomocy oraz wytrwalosci w szukaniu tej pomocy. Prosze Sile Wyzsza o pomoc w dazeniu do lepszego sposobu zycia".
                            -----
                            A...
                              • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 10.03.20, 10:42
                                jerzyk napisal (chyba) do A...
                                ales ty prostak - pisac sam do siebie
                                _____________________________________________________________.
                                Ales ty krzywak, jak to "sam z soba pisze", przeciez ty tu jestes
                                i latasz za mna oceniajac moje pisanie.
                                Nie widzisz juz siebie, tak mocno zapatrzony jestes we mnie…?
                                A... :-))
                                • mifredo Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 10.03.20, 15:27
                                  Jerzyku odpuść sobie i nie mów, że Auugust sam do siebie pisze.
                                  Cytowanie nie jest zakazane,
                                  a komu mało, to wersje książkową tych medytacji sobie kupi.
                                  Akurat to wszystko co w tej księdze zapisane w całości mnie nie dotyczy
                                  dlatego, że wcześniej była syna choroba a potem uzależnienie jego od etanolu.
                                  widocznie to mu bardziej pomaga niż olzapina i inne leki temu podobne,
                                  pozwala zapomniec o głosach.
                                  to nawet w schizofrenii normalne,
                                  tak wypowiedział; sie lekarz psychiatra,
                                  a nawet dwóch.
                                  Nie jestem odpowiedzialna, za to, że to syna schizofrenicznego mam,
                                  jak i te matki, którym niepełnosprawne dziecko sie urodziło .
                                  Nie zbieram datków na jego leczenie,
                                  sami z mężem go utrzymujemy.
                                  Dlatego też, będe cytowania Auugusta komentowała,
                                  by tobie nie dac satysfakcji, że Auugust sam ze soba pisze.
                                  No i prostu odwal się od niego Jerzyku,
                                  znaczy Auugusta


                                  • jerzy30 Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 10.03.20, 15:58
                                    czy nie kumasz i nie pojmujesz ze to psychopata jest i prostak - ale mozesz sobie z nim czulosci wymieniac i z dziobka mozecie sobie wzajemnie pic - kiedys to bylo porzadne forum na ktorym bylo ok 100 osob - byla wymiana pogladow i dyskusje - przyszedl aagucio i systematycznie wszystko rozwalil - swoim chamstwem i bandyskimi opiniami i uwagami wobec innych - tak jak probowal rozwalac na mityngach w realu - skad zostal przepedzony i na mityngi aowskie nie ma wstepu - to sie produkuje na tym forum - tak wiec zycze wam powodzenia i szczescia we wspolnym dyskutowaniu i w milosci - zwaz ze tu nie ma innych osob - od aagucia sie nie odwale bo kiedys wspoltworzylem to forum - jeszcze wspomne ze aagucio byl z tego forum trzy razy banowany i usuwany - jednak to psychol jest do ktorego nic nie dociera - jak beton
                                    • mifredo Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 10.03.20, 16:48
                                      Nic o tym nie wiem,
                                      gdyż niedawno na to forum trafiłam,
                                      pomocy oczekując od innych,
                                      gdyż sama już sobie z moim synem,
                                      radzić nie potrafiłam.
                                      Ale ostatnio na szczęście, do równowagi psychicznej doszłam.
                                      Wszystko w sumie sprawdziłam,
                                      mityngi AA i al anon,
                                      przetestowałam,
                                      na własnej skórze je tam odwiedzając.
                                      Być może Jerzyku Cię czymś uraziłam,
                                      ale w sumie nic o Tobie nie wiem,
                                      poza tym, że zawsze, przeciw Auuguscie protestujesz i jego wypowiedziom.
                                      Jakaś nienawiść, niestety z Ciebie promieniuje.
                                      • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 10.03.20, 18:02
                                        mifredo odpisala jeżykowi na jego klamstwa o A..., (cyt.):
                                        Nic o tym nie wiem,
                                        __________________________________________________________.
                                        Mifredo, zeby bylo smieszniej; ja takze nic o tym nie wiem…! :-))
                                        A...
                                        Ps. on jest zaslepiony złością
                                        Głupek całe życie może mieszkac z mędrcem
                                        i nie posmakuje prawdy, jak ta łyżka jedzenia.
                                        (z Ksiegi Psalmow)
                                        • mifredo Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 10.03.20, 18:44
                                          Jerzykowi tu odpowiadam,
                                          na jego post niżej jakos tam poprzedni.
                                          w sumie nic o tym forum nie wiem,
                                          gdyż niedawno tu trafilam,
                                          ale jednak o ile wiem,
                                          to wszystkie fora na gazecie.pl, czy tam agora jakos dziwnie padły,
                                          nie licząc blogów,
                                          gdyz zostaly zlikwidowane.
                                          Zatem na nic tu nie licze.
                                          Nie zamierzam czasu poświecać na czasy tu zaprzesłe
                                          i jakos tego trupa reanimowac.
                                          Czasu mi na toszkoda.
                                          Innymi rzeczmi sie zjmuje na starośc.
                                          Pa,pa.
                                          • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 11.03.20, 11:15
                                            MEDYTACJA Al-Anon, na dzien 11.03.

                                            W czasie dni aktywnego picia kazdy problem przybieral tak wielkie rozmiary, ze bylam nim przytloczona. Byl on najwazniejsza rzecza na swiecie. Mialam poczucie ostatecznej kleski. "Histeria wziela gore. Wiedzialam, ze poza tym wszystkim jest swiat oraz spokojny i przyjemny sposob zycia, Jednak to bylo niezmiernie daleko ode mnie, a ja tymczasem bylam uwiklana w codzienne wstrzasy i klopoty.

                                            Teraz, kiedy odkrylam Al-Anon, patrze na moje problemy z lepszym wyczuciem proporcji. Widze, ze przyjaciele z Al-Anon borykaja sie z problemami gorszymi niz moje, ze zrownowazeniem i odwaga. Tak, wiec moje trudnosci zostaly sprowadzone do normalnych wymiarow. Wiem, ze moge sobie z nimi poradzic.

                                            Rozwazanie na dzisiaj
                                            Teraz, odkad jestem w Al-Anon, nie jestem juz sama. Nauczylam sie dodawac otuchy i odwagi innym, a to daje mi nowe spojrzenie na moje trudnosci. Moge pomagac innym, a oni moga pomagac mi.

                                            "Biada temu, kto jest sam, kiedy upada, bo nie ma nikogo, kto by pomogl mu podniesc sie."
                                            (Madrosc Salomona - Apokryf)
                                            -----
                                            A...
                                            • mifredo Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 11.03.20, 12:59
                                              To prawda, że ludzie maja większe kłopoty, problemy niż ja.
                                              Życie nikogo nie oszczędza.
                                              Powolutku jakoś sprawy ułożyłam.
                                              Współczucie jednak niczego nie poprawia,
                                              czasem potrzebna jest kasa, na te wszystkie operacje, ratowanie życia itd, itp.
                                              Nie potrafię zatem pomóc materialnie,
                                              a zwykła gadka bez sensu bywa.
                                              Czy ja jestem sama z tym wszystkim?
                                              No nie, mam rodzinę i jakąś pomoc.
                                              Ot sobie pomedytowałam.
                                              • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 11.03.20, 14:05
                                                Mifredo napisala, (cyt.):
                                                " … zwykła gadka bez sensu bywa.
                                                Czy ja jestem sama z tym wszystkim?
                                                No nie...
                                                Ot sobie pomedytowałam."
                                                ____________________________________________________.
                                                Takze uwazam, ze zwykla gadka bez sensu bywa, ale
                                                zwierzenie sie drugiemu czlowiekowi bardzo pomaga.
                                                Wiem to z wlasnego doswiadczenia (sugestia Kroku 5 AA).
                                                A...
                                                  • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 11.03.20, 16:20
                                                    Żeby tylko ten drugi człowiek chciał słuchać i właściwie odebrać.
                                                    Czasami jednak wystarczy, że przytaknie, głową pokiwa:)
                                                    ______________________________________________________________.
                                                    Mysle podobnie i uwazam, ze dobry terapeuta to taki, ktory umie
                                                    wysluchac Problem człowieka, nie daje rad tylko głową pokiwa:)
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 11.03.20, 17:17
                                                    Nie mogłabym być terapeutą, słuchanie o problemach innych, bardzo mnie męczy,
                                                    szczególnie gdy nie mogę nic doradzić a czyjaś gorycz, rozpacz, jakby we mnie wnika.
                                                    Może dlatego tych spotkań al-anon czy aa, już unikam.
                                                    Gdzieś słyszałam, że ksiądz po wysłuchaniu iluś tam spowiedzi,
                                                    musi to odchorować przez kilka dni, czasem jednak rady daje oprócz pokuty.
                                                  • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 11.03.20, 18:42
                                                    mifredo napisala, (cyt.):
                                                    Nie mogłabym być terapeutą, słuchanie o problemach innych, bardzo mnie męczy…
                                                    _________________________________________________________________________________.
                                                    Dlatego tak wielkim jestem zwolennikiem Mityngow AA... - Tam nie mowi sie ani o
                                                    przygodach alkoholowych z przeszlosci, ani o problemach, ktore powstaja w wyniku
                                                    picia alkoholu lecz glownie o tym, jak kto poradzil sobie z ta choroba i jak wyszedl z
                                                    tego "szamba".
                                                    Roznica w terapii i Wspolnocie AA jest ogromna.
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 12.03.20, 07:16
                                                    Auguście, ja mam inne wspomnienia z mityngów,
                                                    jak juz ktoś dorwał sie do głosu, to bardzo długo gadał o swoich problemach lub współmażonka z alkoholem ,
                                                    a przerywać nie wolno i wejść mu w słowo, ani też oceniać,
                                                    tylko szczęka nieraz opadała,
                                                    a potem głowa mnie bolała,
                                                    gdyż o takie obszary, swojej empatii nie muszę poszerzać.
                                                    Owszem, nie pijacy też byli i się wypowiadali, ale również swoje dawne momenty wtrącali.
                                                    Ja również sie tam wyżalałam, przytulenie i poklepanie na pokrzepienie dostałam.
                                                    Jakoś juz siły nie mam, by tam chodzić, gdyż mój problem jest trochę inny,
                                                    podobnej osoby tam nie spotkałam.
                                                    Jak mnie jeszcze najdzie potrzeba wyżalania sie, to pójde tam do al-anon czy aa.
                                                    Na razie sprawy uporządkowałam i medytacje mi wystarczają.
                                    • mifredo Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 10.03.20, 17:54
                                      Jerzyku, dziekuje ci za te dłuższa wypowiedx,
                                      gdyz do tej pory,
                                      tylko na Auugusta napadałes i go szkalowałes.
                                      Niech zatem twoja nienawiśc do niego niego zniknie,
                                      niech prawda zakwitnie.
                                      Do tej pory za kilka zdań piszących do niego w nienawiści Cie miałam,
                                      ale po ostatniej wypowiedzi, domniemam, że jesteś wspaniałym człowiekiem.
                                      I niech tak będzie.
                                      • jerzy30 Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 11.03.20, 22:45
                                        mifredo - moze za ostro bylo i przepraszam - pogody ducha - wszystko bedzie ok - to forum to dla mnie jak mityng AA - zachowac zasady - bo czy to sala w realu czy przy komputerze mityng to jest to to samo - nie znamy sie i nie oceniajmy kto pijak lepszy a kto tylko drobnopijoczek
                                        • mifredo Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 12.03.20, 07:25
                                          Jerzy, to forum raczej mityngu nie przypomina.
                                          Jeśli szukasz czegoś w stylu spotkań aa to wygooglaj sobie niepijemy.pl,
                                          tam nawet mityngi on line prowadzą, tylko trzeba zarejestrować sie na skype.
                                          Nie wiem jak to sie robi, ja tylko tam podczytuję.
                                          W dobie kolonawirusa, to pewnie realne mityngi są odwołane.
                                          Właśnie, podstawowa zasada AA jest taka, że nie należy oceniać,
                                          kto lepszy, kto gorszy w tym problemie z alkoholem
                                          i nie należy nikomu z tego powodu ubliżać.
                                          Pogody ducha, o tak, świetne pozdrowienie.
                                          • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 12.03.20, 11:55
                                            MEDYTACJA Al-Anon 12.03.

                                            Im dluzej jestem w Al-Anon, tym jasniej zdaje sobie sprawe, ze alkoholizm rzeczywiscie jest choroba, przymusem picia, obsesja. Jednak czy ja rowniez nie bylam dotknieta chorobliwym przymusem? Czy nie bylam zdecydowana w takim samym stopniu "ratowac" alkoholika, w jakim on byl zalezny od alkoholu? Nic dziwnego, ze nie bylo wyjscia z sytuacji, gdy usilnie staralam sie poruszyc niewzruszony obiekt - alkoholizm.

                                            Codziennie musze sobie przypominac, ze moge uratowac tylko siebie. Jest to niezbedne dla dobrego samopoczucia mojego i mojej rodziny, abym nie pograzyla sie w samouzalaniu, zlosci i rozpaczy. Teraz wiem, ze nie moge zyc zyciem innej osoby.

                                            Rozwazanie na dzisiaj
                                            Kiedy poswiecam sie korygowaniu wlasnych wad i bledow, nie moze to w zaden sposob wplywac niekorzystnie na alkoholika. Ma on tak samo prawo i obowiazek zajmowania sie swoimi problemami, jak ja moimi. Stosowanie zasady niewtracania sie w cudze sprawy, jaka Al-Anon proponuje, w wielu wypadkach wzmaga w alkoholiku chec szukania pomocy.

                                            "Modle sie o to, abym mogla zrozumiec, ze moim zadaniem nie jest kierowanie lub kontrolowanie drugiej osoby, nawet mi bliskiej. Przestane byc rowniez podpora. Nie moge zyc cudzym zyciem, tylko moim wlasnym."
                                            -----
                                            A...
                                          • jerzy30 Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 12.03.20, 16:08
                                            z koronawirkiem to jakies szalenstwo jest - zaraz sie w domach calkiem pozamykamy - spotkania mam stale juz ponad 30 lat - raz lepiej raz gorzej - jakbys z Warszawy pochodzila albo ja z twojego miasta to bysmy sie na otwarty mityng umowili - bo to najlepsze mityngi sa - taki mx - AA + ALanon + DDA + DDD + AH, AN [na takim tez bylem] - pozdrawiam i wytrwalosci - jak sobie dajesz rade w zyciu jako Alanonka to nic cie nie potrafi zaskoczyc i ze tak powim probowac zniszczyc - Alanonki to twarde kobiety sa i kochane [mam taka w domu jedna juz 25 lat].
                                            • mifredo Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 12.03.20, 17:45
                                              Jerzy, mieszkam na południu, do W-wy kawałek drogi.
                                              Takich mixów nie znam - AA + ALanon + DDA + DDD + AH, AN.
                                              Alanonka, tego określenia nie znałam, to komplement jest, że one,czy ja taka twarda.
                                              Problem z chorobą syna od 15 lat mam,
                                              ale dopiero w ostatnim roku etanol go mocno dotknął czy odwrotnie.
                                              Pozdrawiam twoja żonkę Alanonkę.
                                              Ja raczej wredna jestem i męża alkoholika to bym z domu wyrzuciła.
                                              Bardzo musi Cie kochać, że wytrzymuje.
                                              Jakaś grypa mi siły odbiera, oby to nie było to...
                                              To jakby bron biologiczna ten koronowirus, wojny juz nie trzeba.
                                              • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 13.03.20, 10:20
                                                mifredo napisala do jerzy, (cyt.):
                                                Jerzy, mieszkam na południu, do W-wy kawałek drogi.
                                                Takich mixów nie znam - AA + ALanon + DDA + DDD + AH, AN.
                                                ____________________________________________________________.
                                                Mifredo, ja takze nie znam takich "mix mityngow", chyba ze na
                                                mysli ma on zorganizowane spotkania przy ognisku lub w
                                                restauracji…(!?), gdzie mozna dac upust swojemu Ego i pokazac
                                                kim to nie jestem… ;-)
                                                Mityngi otwarte AA, bez wzgledu kto na nie zawita sa dalej tylko
                                                Mityngami AA i prowadzone sa pod scenariusz Mityngu info AA...!
                                                A...
                                              • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 13.03.20, 10:20
                                                MEDYTACJA Al-Anon, na dzien 13.03.

                                                Watpliwosci i obawy, ze trzezwy alkoholik moze nie wytrzymac bez picia, sa sprzeczne ze sposobem myslenia w Al-Anon. Czy pozwalamy sobie watpic, ze "on zaliczy program"? Czy jestesmy zaniepokojone, kiedy przychodzi do domu pozniej niz byl oczekiwany? Czy wysuwamy z tego wniosek, ze znowu zaczal pic? To musimy pokonac! Takiego nastawienia nie da sie ukryc, nasz brak zaufania moze przyniesc nieslychana szkode. Osoba, ktora probuje utrzymac trzezwosc, potrzebuje naszej milosci i zaufania. Nawet gdyby zdarzyl sie nawrot picia, krzywda nie spotkala nas, a nieszczesnika, ktory jeszcze raz zostal pokonany przez nalog. W takim przypadku powinnysmy okazac sobie cierpliwosc i wspolczucie. Nie pozwalajmy sobie na karanie alkoholika i nas samych.

                                                Rozwazanie na dzisiaj
                                                Bede sie starala chronic trzezwosc mojego umyslu. Ten dar Sily Wyzszej wyraza sie w spokojnej, rozsadnej postawie, bez wzgledu na to, co sie dzieje.

                                                "Modle sie o to, abym unikala bledu, jakim jest przewidywanie klopotow. Jezeli nadejda, zachowam spokoj i rozsadek."
                                                -----
                                                A...
                                                • mifredo Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 13.03.20, 12:21
                                                  No mogłabym zdanie po zdaniu z tej medytacji cytowac i sie do niej ustosunkowac,
                                                  wedle problemów, które od lat mam.
                                                  Ale niestety tego nie zrobie, gdyz nie lubie o swoich problemach,
                                                  publicznie pisać,choc wiele razy, na tym forum to zrobiłam..
                                                  Mój syn jest przede wszystkim schizofrenikiem,
                                                  choc wiem, że nie powinno sie tak pisac,
                                                  lepiej brzmi na schizofrenie chory.( nieuleczalnie)
                                                  i zwykły alkoholizm, u osób psychicznie chorych pod to nie podchodzi.
                                                  Zatem wybaczcie mi, że tylko w cichości mego pokoju,
                                                  sie do tego ustosunkuję,
                                                  niech każda alnonka zrobi to po swojemu.
                                                  A tak a propos tych wszystkich mityngów,
                                                  juz wiem dlaczego zaprzestałam na AA chodzic,
                                                  gdyz tam na każdym poczatkowym spotkaniu,
                                                  trzeba było wyznać,
                                                  mam na imię ....i jestem alkoholikiem.
                                                  Jakos przez gardło mi to nie przechodziło.
                                                  Nie jestem alkoholiczka, choc za kołnierz nie wylewam.
                                                  Męcza mnie wszelkie ograniczenia
                                                  i te dupościski czy tez kac suchy i inne temu podobne stwierdzienia.
                                                  Zawsze trzeźwo myśle, mimo spozycia nieraz.
                                                  P.S
                                                  Dziś mnie mocno wkurzyła sytuacja w sklepach,
                                                  gdyż ziemnaiaków ani mąki nie mogłam kupić
                                                  a zawsze w piatki pierogi ruskie robię.
                                        • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 12.03.20, 11:55
                                          jerzy30 napisal, cyt:
                                          … to forum to dla mnie jak mityng AA - zachowac zasady - bo czy to sala w realu czy przy komputerze mityng to jest to to samo -
                                          nie znamy sie i nie oceniajmy kto pijak lepszy a kto tylko drobnopijoczek.
                                          _________________________________________________________.
                                          Po pierwsze to Forum, nie jest żadnym Mityngiem AA. Tu nie ma zasad
                                          Mityngu AA.
                                          Po drugie: Gdyby tu byly zasady Mityngu AA, to wyleciałbyś stad dawno
                                          na zbity łeb za te wszystkie twoje wymyślone kłamstwa i szkalowanie
                                          skierowane choćby tylko pod moim adresem.
                                          Wedlug mnie moze i drobnopijoczkiem nie jesteś, ale jesteś bankowo
                                          jeszcze pijany na sucho, tzw. (wedlug mnie) abstynencik na dupościsku.
                                          A...
                                            • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 13.03.20, 14:00
                                              jerzy30 napisal, cyt:
                                              … to forum to dla mnie jak mityng AA - zachowac zasady - bo czy to sala w realu czy przy komputerze mityng to jest to to samo -
                                              nie znamy sie i nie oceniajmy kto pijak lepszy a kto tylko drobnopijoczek.
                                              _________________________________________________________.
                                              Po pierwsze to Forum, nie jest żadnym Mityngiem AA. Tu nie ma zasad
                                              Mityngu AA.
                                              Po drugie: Gdyby tu byly zasady Mityngu AA, to wyleciałbyś stad dawno
                                              na zbity łeb za te wszystkie twoje wymyślone kłamstwa i szkalowanie
                                              skierowane choćby tylko pod moim adresem.
                                              Wedlug mnie moze i drobnopijoczkiem nie jesteś, ale jesteś bankowo
                                              jeszcze pijany na sucho, tzw. (wedlug mnie) abstynencik na dupościsku.
                                              A...
                                              • mifredo Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 13.03.20, 16:09
                                                Tyle o tym tylko powiem,
                                                że nie na właściwym miejscu jest ten człowiek.
                                                To forum sił mi nie dodało,
                                                a wręcz odebrało,
                                                dlatego z tego forum, się wycofuję.
                                                Nawet mój syn schizofreniczny tyle sił mi nie odebrał,
                                                co to forum
                                                W przyrodę idę i na spacery,
                                                żurawie podglądać.
                                                A medytacje to sobie internetowo kupie,
                                                jeśli zapragnę takiej potrzeby.
                                                Serdecznie Was pozdrawiam,
                                                Jerzy i Auguscie
                                                i jeszcze szczególnie tego kogoś afq czy tam iles,
                                                ktory tu ze mna dyskutował, kiedy samotna byłam i bez wsparcia zadnego.
                                                Po prostu już sił nie mam,
                                                by te nienawistne dyskusje tu wspierac.
                                                  • mifredo Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 13.03.20, 16:50
                                                    No cóż, swego facebooka się nie wstydze,
                                                    nawet imieniem i nazwiskiem moge go tu podać.
                                                    nie jestem żadną celebrytką.
                                                    Tylko nie wiem czy mi sie uda tego mojego facebooka tu wkleic
                                                    ,'gdyz zupelna jestem ignorantką,
                                                    jesli o te rzeczy chodzi.
                                                    www.facebook.com/urszula.rogalska.1
                                                  • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 14.03.20, 09:00
                                                    MEDYTACJA Al-Anon, na dzien 14.03.

                                                    Nawet te sposrod nas, ktore nie sa szczegolnie wierzace lub stracily wiare, jaka kiedys mialy, moga dojsc do takiej rozpaczy, ze wzywaja pomocy. Modlimy sie mimowolnie, modlimy sie do Czegos, jakiejs nieznanej sily, aby uwolnila nas od nieznosnego ciezaru.

                                                    Zanim znalazlam sie w Al-Anon, w moim zagubieniu i rozpaczy w ten sposob prosilam o pomoc, ale w nastepnej chwili zaczynalam znowu martwic sie o to, co wydarzy sie pozniej. Jezeli ostatecznie zwracamy sie do Boga o pomoc, musimy uczestniczyc z absolutnym zaufaniem. Zupelnie bezsensowne jest ponowne branie w swoje rece problemow, wobec ktorych nasza bezsilnosc kazala nam zwrocic sie do Niego.

                                                    Rozwazanie na dzisiaj.
                                                    Jestesmy uwiezione przez nasz niemoznosc lub niechec do wyciagniecia reki po pomoc do Mocy Wiekszej od naszej wlasnej. Uwolnie sie z wezlow uporu i falszywej dumy. Postawie na wolnosc.

                                                    "Z Boza pomoca pokonam najwieksze przeszkody"
                                                    (Bloo of Common Prayer).
                                                    -----
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 14.03.20, 09:11
                                                    Wobec tej pandemii, wszystko innego wymiaru nabiera.
                                                    Widzę to po ludziach.
                                                    A ja taki dziwny świat mam w domu od lat.
                                                    Teraz wszyscy cierpimy, po równo.
                                                    Moc Większa jakaś jest?
                                                    Na pewno, ona rządzi tym wszystkim a nie my.
                                                    Pozostaje nam pokora i wiara w cud.
                                                    A życie to tylko chwilka...
                                                  • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 14.03.20, 10:01
                                                    Mifredo napisala, (cyt.):
                                                    … Teraz wszyscy cierpimy, po równo.
                                                    Moc Większa jakaś jest?
                                                    Na pewno, ona rządzi tym wszystkim a nie my.
                                                    Pozostaje nam pokora i wiara w cud.
                                                    A życie to tylko chwilka…
                                                    ____________________________________________________________________________________________________.
                                                    Podobaja mi sie twoje slowa, ktore natychmiast przypomnialy mi te madra modlitwe o Pogode Ducha:

                                                    Boże, użycz mi pogody ducha,
                                                    abym godził się z tym, czego nie mogę zmienić,
                                                    odwagi,
                                                    abym zmieniał to, co mogę zmienić,
                                                    i mądrości,
                                                    abym odróżniał jedno od drugiego.
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 15.03.20, 08:40
                                                    MEDYTACJA Al-Anon, na dzien 15.03.

                                                    Kiedy przystapilam do Al-Anon, myslalam o tych spotkaniach tylko jak o miejscu, w ktorym moglabym zrzucic ciezar swoich trosk. Lecz wkrotce przekonalam sie, ze narzekanie na nasze trudne polozenie i ponizenie wywoluje jeszcze wiekszy niepokoj i zdenerwowanie. Stalo sie dla mnie jasne, kiedy sluchalam innych ludzi, ktorzy skupili czas i uwage grupy na pelnych goryczy opowiadaniach o wybrykach alkoholika. Wiem, ze nie bylo to "przerabianie programu Al-Anon. Ucze sie usuwac z pamieci i mysli wady innych i myslec konstruktywnie o wprowadzeniu w zycie idei Al-Anon.

                                                    Rozwazanie na dzisiaj
                                                    Ide do Al-Anon, po to, aby uwolnic sie od zlosci i litowania sie nad soba, a nie, aby podsycac te niszczycielskie uczucia. Przychodze, aby dowiedziec sie, jak inni radzili sobie z problemami, bym mogla w moim zyciu skorzystac z ich madrosci.

                                                    "Prosze Boga, aby powstrzymal mnie od wyolbrzymiania klopotow, przez ciagle rozprawianie o nich."
                                                    -----
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 15.03.20, 09:08
                                                    Wchodzę na to forum, jedynie dla tych medytacji.
                                                    To są słowa perełki, każde zdanie cenne dla takiej alanonki jak ja.
                                                    Współuzależnienie, to bardzo ciężka choroba.
                                                    To jak kamienie u nóg, to ciemne chmury nad psyche.
                                                    Aby wyzdrowieć, trzeba się odciąć, zobojętnieć, patrzeć a nie widzieć,
                                                    gdyż inaczej można zwariować.
                                                    Te słowa jakiś kierunek wytyczają i im ufam.
                                                  • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 15.03.20, 11:35
                                                    Mifredo napisala, (cyt.):
                                                    Wchodzę na to forum, jedynie dla tych medytacji.
                                                    To są słowa perełki, każde zdanie cenne dla takiej alanonki jak ja...
                                                    _________________________________________________________________.
                                                    Ciesze sie mifredo, ze Medytacje te sa wsparciem dla ciebie i twej
                                                    skolatanej duszy.
                                                    Takze i ja wchodze na to Forum dla rzeczy, ktore mi pomagaja...!
                                                    Nie uwierzysz, ale mi pomagaja tutaj wszyscy.
                                                    Wszyscy sa tu dla mnie nauczycielami.
                                                    Takze ci pijani na sucho, ktorzy glosza oszczerstwa i klamstwa, mimo
                                                    ze Program AA glosi idee Grup Oxfordzkich i ich standard czterech
                                                    absolutów – uczciwości, czystości, bezinteresowności i miłości.
                                                    Ci pijani pokazuja mi, jakim ja nie mam byc a ponadto uodparniaja
                                                    mnie psychicznie i duchowo do zycia w spoleczenstwie.
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 15.03.20, 12:19
                                                    No cóż, jak widać, każdy czego innego potrzebuje.
                                                    Dobrze, że jeszcze to forum jakoś sie kolebie.
                                                    Na fejsbuki nie wchodzę, gdyż tam źle mi sie pisze,
                                                    krótko trzeba i zwięźle, krótkie posty pisać.
                                                    Zamierzam przez internet wersje książkową sobie kupić,
                                                    tych medytacji, bardzo mi pomagają w uzyskaniu pogody ducha.
                                                    Choć przyznam, że tak bardzo się utraciłam na minus więcej niz pinset,
                                                    z własnej emerytury ja , plus męża to minus pinset
                                                    i nie wiem czy sie z tego bagna wydostam.
                                                    Kiedyś zupełnie inna osobą byłam,
                                                    ale przez schizofrenie mego syna+ ostatnio alkoholizm,
                                                    to ja już nie wiem kim jestem.
                                                  • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 15.03.20, 18:55
                                                    Mifredo, opowiem ci moje uczucia i moje odczucia z poczatkowej fazy mojej abstynencji.
                                                    Stalem w rozkroku. Trudno mi bylo sie poruszac do przodu. Sam nie wiedzialem kim jestem.
                                                    Az pewnego dnia przeczytalem nasza Wielka Ksiege Anonimowych Alkoholikow (AA).
                                                    Na stronie 112 tej WK przeczytalem cos co mnie wtedy tylko zdenerwowalo, cyt:

                                                    "Pieniedzy nie nalezy stawiac na pierwszym miejscu.
                                                    Postep duchowy zawsze idzie przed dobrobytem materialnym,
                                                    nigdy odwrotnie".

                                                    Wtedy nie mialem ani pieniedzy, ani nie wiedzialem czym sie to je
                                                    ten caly "rozwoj duchowy", od ktorego oddalony bylem lata swietlne.
                                                    Dopiero po dluzszym okresie grzebania w Krokach AA i wprowadzania ich
                                                    jak niemowlak do swojego zycia, polknalem ten haczyk rozwoju duchowego.
                                                    Dzisiaj kiedy przypominam sobie ten Fragment z WK, ze strony 112 smieje sie
                                                    wdziecznie gdyz nie tylko to, ale wszystkie inne "obietnice AA" u mnie sie spelnily.
                                                    Czego i tobie zycze...
                                                    A... :-)
                                                  • mifredo Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 16.03.20, 03:06
                                                    "Pieniedzy nie nalezy stawiac na pierwszym miejscu.
                                                    Postep duchowy zawsze idzie przed dobrobytem materialnym,
                                                    nigdy odwrotnie".

                                                    W sumie zgadzam się z tym.
                                                    Ale jednak , kiedy by ci przyszło alimentować swe dziecko,
                                                    dawać mu na używki, bez których ono nie może żyć, do tego jeszcze go żywić,
                                                    ubierać, znosić jego dziwaczne, bezczynne zachowanie
                                                    kiedy ci dawniej mówiono, że jeśli kto nie pracuje,
                                                    to niech nie je i nie pije,
                                                    to byś inaczej powiedział.

                                                    "Życie bez pieniędzy, to niewola w nędzy",
                                                    a wówczas bardzo trudno o rozwój duchowy.

                                                    Stoimy po przeciwnych stronach problemu alkoholowego,
                                                    gdzie występuje uzależniony i współuzależniony,
                                                    ten drugi od psychicznie chorego,
                                                    alkoholowego i nikotynowego, bezczynnego,
                                                    który to już nie jest w stanie sie zmienić ani rozwinąć,
                                                    najwyżej zwinąć.
                                                    Nie wyrzucisz z domu, no bo jak wyrzuć chorego.
                                                    To odbiera ci siły, do smutku doprowadza,
                                                    jego choroba jak wampir soki życiowe z ciebie i rodziny wysysa.

                                                    Odpowiednią postawę należy sobie wypracować, by nie zwariować
                                                    i o swoje zdrowie zadbać, tak w medytacjach jest powiedziane,
                                                    gdyż najwyżej siebie możemy zmieć, jakoś się dostosować,
                                                    a zmienić nie damy rady tego drugiego, chorego,
                                                    którego musimy utrzymywać.
                                                  • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 16.03.20, 09:00
                                                    MEDYTACJA Al-Anon (dla osob wspoluzaleznionych), na dzien 16.03.

                                                    Akceptacja i poddanie sie to dwie postawy otwierajace drzwi do zalecanego przez Al-Anon sposobu zycia. Jednakze dla wielu z nas, sa one najtrudniejsze do osiagniecia. Bez wzgledu na to, jak dotkliwie, w naszym mniemaniu, zycie nas skrzywdzilo, nadal sadzimy, ze akceptacja i poddanie sie sa rodzajem beznadziejnej rezygnacji i slabosci charakteru. Nic podobnego!

                                                    Akceptacja znaczy po prostu przyznanie, ze sa rzeczy, ktorych nie mozemy zmienic. Zaakceptowanie ich konczy bezskuteczne zmagania i uwalnia mysli i energie do pracy nad tym, co moze byc zmienione. Poddanie sie oznacza zrezygnowanie z uporu i przyjecie woli Boga oraz Jego pomocy.

                                                    Rozwazanie na dzisiaj
                                                    Nie musze zgadzac sie z cierpieniem, jakie niesie alkoholizm. Nie poddam sie kaprysom i machinacjom alkoholika. Nikt wbrew mojej woli nie moze wypaczyc mojego myslenia.

                                                    "Boze, pomoz mi przyjac odpowiedzialnosc
                                                    za znalezienie lepszego sposobu zycia,
                                                    dzieki poddaniu sie Tobie i Twojemu
                                                    prowadzeniu."
                                                    ------
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 16.03.20, 10:22
                                                    Akceptacja znaczy po prostu przyznanie, ze sa rzeczy, ktorych nie mozemy zmienic. Zaakceptowanie ich konczy bezskuteczne zmagania i uwalnia mysli i energie do pracy nad tym, co moze byc zmienione. Poddanie sie oznacza zrezygnowanie z uporu i przyjecie woli Boga oraz Jego pomocy.


                                                    akurat to sobie do serca i mojego intelektu,
                                                    o ile go mam, przyjęłam z tej medytacji, zdania innego na ten temat nie mam.
                                                  • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 16.03.20, 11:15
                                                    Mifredo przytoczyla:
                                                    "Akceptacja znaczy po prostu przyznanie, ze sa rzeczy, ktorych nie mozemy zmienic..."
                                                    ____________________________________________________________________________________.
                                                    Na pewno sa rzeczy, ktorych nie mozemy zmienic, ale jezeli chodzi o ludzi, to nikogo
                                                    nie mozemy zmienic, jedynie tylko siebie mozemy zmienic.
                                                    Jak to widzi Ks. Dziewiecki (cyt. fragmenty):
                                                    Duch chroni człowieka
                                                    Duchowość jest tym dla człowieka, czym centralny program dla komputera ...
                                                    Wypaczony duch wypacza wszystko
                                                    Zaburzona duchowość wypacza myślenie, odbiera wolność, miesza dobro ze złem...
                                                    Zaniedbywanie ducha
                                                    Niepokojącym znakiem naszych czasów jest to, że wielu ludzi bardziej dba o dobrobyt materialny niż o rozwój duchowy. Bardziej interesuje ich to, co posiadają, niż to, jakim stają się człowiekiem. To groźna sytuacja, gdyż im bardziej człowiek jest niedojrzały duchowo, tym bardziej nie umie w rozsądny sposób korzystać z dobrobytu materialnego. Ludzie niedojrzali duchowo wierzą w to, że gwarantem szczęścia jest zdrowe ciało, a nie zdrowy duch. Kto ulega takim iluzjom, ten szkodzi sobie nie tylko na duchu, lecz także na ciele. Jezus bardziej upominał tych, którzy grzeszyli duchem, niż tych, którzy grzeszyli ciałem. Zaniedbanie rozwoju duchowego wynika nie tylko z niezrozumienia wagi duchowości w naszym życiu, ale też z faktu, że potrzeby duchowe nie są tak silnie odczuwane przez człowieka jak potrzeby cielesne czy emocjonalne. Sfera duchowa jest cicha i delikatna. Ona nie krzyczy. To dlatego człowiek łatwiej skupia się na ciele czy emocjach niż na trosce o ducha.
                                                    -----
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 16.03.20, 11:01
                                                    Mifredo, wiesz czemu koncza sie moje dyskusje z oponentami, na tym tutaj Forum?
                                                    Bo ja mowie oponentowi moja prawde oraz to jak ja na to patrze, a prawda boli, wiec
                                                    taki oponent albo konczy ze mna dyskusje, albo sie obraza i uzywa obelzywych slow,
                                                    ktore troche pozniej takze koncza kazda dyskusje.
                                                    Jestem wiec ciekaw, jak ta moja gloszona "Prawda" tutaj sie zakonczy…(!?) :-)
                                                    Ty zgadzasz sie z tym, ze: "Postep duchowy zawsze idzie przed dobrobytem materialnym",
                                                    ale nie mozesz w te Prawde uwierzyc dla siebie, gdyz nie jestes jeszcze na tym etapie rozwoju.
                                                    Ja z kolei nie zgadzam sie z twoja wypowiedzia, ktora probujesz mnie przekonac, ze (cyt.):
                                                    "... kiedy by ci przyszło alimentować swe dziecko, dawać mu na używki, (alkohol, papierosy -
                                                    moj przyp.) bez których ono nie może żyć..."
                                                    Od kiedy to nie mozna zyc bez uzywek. Bez papierosow i alkoholu…!?
                                                    Nie dalbym ani grosza na te uzywki, ktore go zabijaja a na reszte, jezeli jest az tak
                                                    niepelnosprawnym, to wedlug Google: "Niepełnosprawni wraz z opiekunami otrzymują
                                                    miesięcznie co najmniej 3 tys. zł"
                                                    A jezeli nie otrzymuje takiej pomocy, to znaczy (dalej wedlug mnie) on moze pracowac
                                                    a wtedy sam powinien sobie na swoje ubrania i zywnosc zapracowac, a moze sie myle?
                                                    Wtedy ta "moja prawda" nie bylaby juz prawda...(!?)
                                                    Ale zeby to wyjasnic potrzeba rozmawiac, rozmawiac i jeszcze raz rozmawiac…
                                                    Ta Prawda jest aktualne wszedzie…!
                                                    Pozdrawiam A...
                                                  • mifredo Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 16.03.20, 11:37
                                                    Po prostu o tym Auuguscie , który ja problem tu mam,
                                                    i cała moja rodzina,
                                                    żadnego pojęcia o tym nie masz
                                                    zatem przestań sie wypowiadać.
                                                    gdyż obca Ci jest schizofrenia z która ja problem mam,
                                                    gdyz na własnej skórze tego nie przeżyłeś.
                                                    są rzeczy niereformowalne,
                                                    o których ta modlitwa ducha o tym wspomina
                                                    i nie zmienialne, na ktore wpływu nie mamy.
                                                    a na takie i ja i Ty, nie masz wpływu.
                                                    Nie da sie po prostu ich i zmienić,
                                                    wedle tej AA modlitwy o pogode ducha.
                                                    Ostatecznie można sie z nimi pogodzic,
                                                    czy je zaakceptować,
                                                    na ktore co juz sie z nimi pogodziłam,
                                                    ale to sil wymaga,uszczerbku na zdrowiu, ale ja juz tych sił ich nie mam.
                                                    Po prostu nie potrafie.
                                                    Zatem w sumie to powiem Ci na odchodne,
                                                    Dziękuję za te medytacje internetowe,
                                                    ktore tu wkleiłeś.
                                                    Jeszcze mnie stac,
                                                    bym sobie jako biedna emerytka przez internet je sobie zamówiła,
                                                    gdyż okazji dnia kobiet 50 zł od męża dostałam
                                                    i w cichości samodzielnie, bedę je sobie rozpatrywała.
                                                    A Ty duchowo sie rozwijaj,
                                                    az do absolutu, może idealizm osiągniesz
                                                    wedle tej księgi alkoholików i innych ksiąg..
                                                    Kiedy alkoholicy zaprzestają spozywania etanolu,
                                                    to w nałóg jedzenia słodyczy popadają.
                                                    Zatem dla mnie to ostatnie jest pożegnanie,
                                                    i nie musisz juz dla mnie tych medytacji al-anon cytowac.
                                                    rozmawiaj sobie z alkoholikami,
                                                    gdyż mnie osobiscie, ten problem nie dotyczy.
                                                    Pa, pa i dziekuje za te rozmowy, ktore tu żesmy mieli.
                                                  • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 16.03.20, 12:20
                                                    mifredo napisala do A... (cyt.):
                                                    "... nie musisz juz dla mnie tych medytacji al-anon cytowac…
                                                    Pa, pa…"
                                                    ___________________________________________________________.
                                                    Pa, pa mifredo, wszystkiego najlepszego. Uwazaj na wirusy…
                                                    A´propos medytacji Al-Anon. One sa nie tylko dla ciebie,
                                                    a cytowanie ich zalezy tylko od mojej dobrej woli…!
                                                    A...
                                                  • irsila Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 17.03.20, 02:34
                                                    Jerzy ja na nic już sił nie mam.
                                                    jak widac po moich wpisach,
                                                    w srodku nocy sie budze,
                                                    taka moja nocna sjesta,
                                                    gdyz wczesnie sie spać klade,
                                                    a potem w środku nocy sie budzę,
                                                    nie to, że moczu nie trzymam,
                                                    zwieracze mi normalnie pracują.
                                                    Aktywności na FB jak to ty określiłeś,
                                                    to ja juz nie wchodze,
                                                    choć z wielu poczynań moich miałabym sie tam pochwalic.
                                                    Ot w cichości sobie zyje,
                                                    choc dziś w niesamowitej kolejce stałam,
                                                    by makaron spręzynki kupic
                                                    ,a do tego sos bologneze. juz sama sobie zrobiłam,
                                                    wiele cebuli i czosnku tam dodając
                                                    Z tego powodu,
                                                    ludzie sobie do gardeł skakali,
                                                    gdyz tylko jedna kasa uruchomiona
                                                    ale jakoś to wytrzymałam
                                                    Jeszcze do tej potrawy kiszony ogórek zapodałam,
                                                    gdyż ponoć nasze jelita sa naszym mózgiem biologicznym
                                                  • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 17.03.20, 08:20
                                                    MEDYTACJA Al-Anon, na dzien 17.03.

                                                    Istniala kiedys grupa Al-Anon, ktora nigdy nie miala wiecej niz dziesiec czlonkin, chociaz w okolicy byly cztery grupy AA.

                                                    Wszystkie czlonkinie, oprocz, trzech, ktore zalozyly te grupe zmienialy sie bardzo czesto. Kiedy odchodzily "stare" czlonkinie wzruszaly ramionami i mowily "Co mozemy na to poradzic? One po prostu nie zdaja sobie sprawy, ze Al-Anon moze im pomoc".

                                                    Wszystkie spotkania byly zwykle pelne strasznych opowiadan o tym, co alkoholik powiedzial lub zrobil z dokladnym opisem cierpien. Bylo to bardzo podniecajace, ale nie robiono nic, co by uswiadomilo nowo przybylym, na czym polega program Al-Anon i jak moze on im pomoc. Czlonkinie nie utrzymywaly kontaktow miedzy spotkaniami, oprocz oczywiscie tych trzech zalozycielek.

                                                    Al-Anon jest programem samodoskonalenia sie. Utrzymuje sie dzieki przyjazni i powiazaniu czlonkow, dzieki dyskusjom i poglebianiu zasad Al-Anon zawartych w Dwunastu Stopniach, Dwunastu Tradycjach i Haslach.

                                                    "Jezeli zycie moje tonie w chaosie, bede szukac przyczyn w samej sobie, aby poddac i wykorzystac dwanascie Stopni w celu wyeliminowania moich wad. Jesli nasza grupa nie jest zywotna, dobrze funkcjonujaca wspolnota, bedziemy szukaly przyczyn tego, a kuracje przeprowadzimy stosujac dwanascie Tradycji".
                                                    ------
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 17.03.20, 10:00
                                                    Serdecznie Cie przepraszam,
                                                    Auuguscie ty mój, aniele ty mój,
                                                    że znów mimo zniewag moich pod twoim adresem,
                                                    znów dzis te medytacje opublikowałeś.
                                                    Póki co, jeszcze ich nie zamówiłam przez internet,
                                                    gdyz w sumie nie wiem,
                                                    czy jeszcze jako osoba stara,
                                                    rocznik 1952 iles tam dni przeżyję.
                                                    Dzis, kiedy do sklepu wchodziłam,
                                                    ręce musiałam pokazac
                                                    i kasjerka mi spayem mi je odkażyła.
                                                    Co za czasy, co za mores,
                                                    że taka pandemia nam sie przydarzyła,
                                                  • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 17.03.20, 11:10
                                                    Mifredo napisala do A... (cyt.):
                                                    Serdecznie Cie przepraszam,
                                                    Auuguscie ty mój, aniele ty mój,
                                                    że znów mimo zniewag moich pod twoim adresem,
                                                    znów dzis te medytacje opublikowałeś…
                                                    ____________________________________________________________.
                                                    Nie ma za co mnie przepraszac, mifredo.
                                                    Nie zniewazylas mnie, bo ja sobie na to nie pozwolilem…
                                                    A...
                                                    Ps. moja sugestia dla ciebie na przyszlosc:
                                                    Sprobuj tak postepowac w swoim zyciu, zebys nie musiala potem nikogo przepraszac.
                                                    Na pocieszenie dodam, ze czasami i ten "wielce rozwiniety duchowo A..." takze przeprasza…! ;-)
                                                  • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 17.03.20, 11:30
                                                    Mifredo napisala, (cyt.):
                                                    Póki co, jeszcze ich nie zamówiłam przez internet, (Codzienne Refleksje Al-Anon - moj przyp.)
                                                    gdyz w sumie nie wiem,
                                                    czy jeszcze jako osoba stara,
                                                    rocznik 1952 iles tam dni przeżyję…
                                                    ____________________________________________________________________________________.
                                                    Stara...!? :-o
                                                    W twoim wieku ludzie uprawiaja jeszcze z powodzeniem udany sex, (wiem cos o tym) ;-)
                                                    A tych Refleksji nie musisz kupowac, przeciez wyslalem ci je kiedys w zalaczniku.
                                                    A...
                                                  • jerzy30 Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 17.03.20, 14:10
                                                    znakomity obiadek - juz jestem glodny - wejdz cicho na fejsa - pogadamy sobie - kolejki jak pamietam za komuny byly po trzy miesiace rozciagniete w czasie jakzem stal za meblami - a pralke kupilem z reki i od razu bo sie dostawa pomylila i pralki zawiezli tam gdzie meble byli - a ja akurat szukalem jednej polki - tak wiec pogody ducha - tak wiec te obecne kolejki to pikus maly - pamietasz ocet i to wszystko na sklepowych polkach ?
                                                  • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 17.03.20, 15:25
                                                    jeżyk zglodnialy, (ale chyba seksu) napisał do mifredo (Irsili), cyt:
                                                    znakomity obiadek - juz jestem glodny - wejdz cicho na fejsa - pogadamy sobie...
                                                    ______________________________________________________________________________.
                                                    Ach tak; przez żołądek do serca - co ?
                                                    Co ty tu wyprawiasz? - Mam to twojej zonie powiedziec ?
                                                    Oberwiesz tylko i wylecisz stad jak Janu po flircie z Eska.
                                                    Poza tym ile razy Irsila ma ci mowic tępaku, ze ona nie wchodzi na takiego flejtuska.
                                                    Nie zasmiecaj tego Forum - deppie...
                                                    A... :-)
                                                  • mifredo Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 17.03.20, 18:25
                                                    Jerzy,
                                                    z łezka w oku te czasy wspominam,
                                                    malutkie dzieci wówczas miałam,
                                                    kiedy codziennie w tej kolejce za meblami się odhaczałam,
                                                    hejnał i łańcut mam do tej pory,
                                                    poza wersalkami, krzesłami i fotelami
                                                    ktore juz dzieci nam wymienili, nad nami sie litując.
                                                    Meble kuchenne tez nowoczesne jak na te czasy miałam,
                                                    białe to szafki były,
                                                    jak teraz wszędzie w tych ikeaach polecaja.
                                                    No ale żmudne było ich pucowanie,
                                                    dlatego gdy sie na stare mieszkanie po rodzicach przeprowadziłam,
                                                    to w kuchni, rustykalne meble zainstalowałam
                                                    z dębiną rustykalną
                                                    i brudu na nich nie widać.
                                                    P.s.
                                                    Auguście i inni ,
                                                    nie mam za co przepraszać.
                                                    Możecie sobie klikać w ten mój nick,
                                                    który tu ostatnio pomyliłam.
                                                    Jak widac po forach juz sie nie włóczę,
                                                    ani też fejsbukach.


                                                  • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 18.03.20, 08:40
                                                    MEDYTACJA Al-Anon, na dzien 18.03

                                                    Zycie z alkoholikiem wypaczylo moje myslenie pod wielu wzgledami, ale w szczegolnosci w jednym punkcie - za wszystkie moje problemy obwinialam butelke. Teraz, w Al-Anon, ucze sie patrzec uczciwie na kazda trudnosc, nie szukajac odpowiedzialnych za to, ale by odkryc, jak moje nastawienie przyczynilo sie do powstania problemu lub wyolbrzymiania go.

                                                    Musze uczyc sie przyjmowac konsekwencje mojego postepowania i wypowiedzi oraz skorygowac je, kiedy jestem w bledzie. Przyjecie odpowiedzialnosci jest konieczne do osiagniecia dojrzalosci. Bez wzgledu na to czy alkoholik pije, czy tez nie, nie bede szukala kozla ofiarnego dla wytlumaczenia moich bledow.

                                                    Rozwazanie na dzisiaj
                                                    Nie moge osiagnac korzysci, ani osobistego rozwoju, gdy oklamuje siebie po to, by uciec od konsekwencji wlasnego bledu. Kiedy to zrozumiem, zaczne robic postepy.

                                                    "Musimy byc szczerzy, uczciwi wobec samych siebie, zanim bedziemy mogli poznac prawde, ktora jest poza nami. Ale my stajemy sie uczciwi wewnetrznie poprzez realizowanie prawdy, tak jak ja widzimy".
                                                    (Tomasz Merton; Nikt nie jest samotna wyspa)
                                                    -----
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 18.03.20, 11:05
                                                    Mifredo napisala, (cyt.):
                                                    Sposób myślenia, zależy od miejsca siedzenia, czy jakoś tak.
                                                    Staram sie pozytywnie wszystko widzieć i tej modlitwy o pogodę ducha się trzymać.
                                                    __________________________________________________________________________________.
                                                    Poprawnie jest: Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
                                                    Takze i ja staram sie pozytywnie wszystko widzieć i tej modlitwy o pogodę ducha się trzymać,
                                                    w ktorej wszystko jest wazne, ale najwazniejsze w niej jest ta madrosc aby odroznic jedno od drugiego.
                                                    (np. trzeźwego łotrzyka
                                                    od pijanego jerzyka) :-)

                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 19.03.20, 09:25
                                                    MEDYTACJA Al–Anon, na dzien 19.03.

                                                    Kto wie czy jutro bedzie dobrze czy zle. A jednak my, zyjace z alkoholikami, jestesmy tak sklonne do oczekiwania najgorszego!

                                                    Al-Anon jest programem dwudziestu czterech godzin. To daje pocieche i pewnosc, ze nie potrzebujemy sie obarczac nieszczesciami przeszlosci ani oczekiwac tych, ktore moga nadejsc w przyszlosci.

                                                    Chce zawsze pamietac, ze wystarczy, jesli bede interesowala sie jedynie dniem dzisiejszym i ze chce uczynic ten dzien tak dobrym, jak tylko potrafie. Ten krotki okres nalezy do mnie i wykorzystam go do zrobienia tego, co powinno byc zrobione a na koniec zachowam troche czasu na przyjemnosci i refleksje.

                                                    Rozwazanie na dzisiaj
                                                    Zyjac dzien po dniu i swiadomie wykorzystujac czas na pozyteczna i dajaca radosc dzialalnosc, moge zyskac bogactwo wrazen, ktore jest nazywane przyprawa zycia. Daje to dodatkowa korzysc, bo uwalnia moj umysl od problemow, ktore potem daja sie rozwiazac latwo i logicznie!

                                                    "Postaram sie, aby ten dzien byl szczesliwy, poniewaz tylko ja moge zadecydowac, jaki on bedzie."
                                                    -----
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 19.03.20, 09:40
                                                    Auuguście nawet sama nie przypuszczałam,
                                                    ile w temacie współuzależnienia w sieci znalazłam.
                                                    Po prostu az mnie olśniło, skąd ja tę depresje i niemoc mam.
                                                    Specjaliśli powiedzieli, ze trudniej współuzależnie leczyc niz uzaleznienie.

                                                    Potem sie jeszcze wypowiem,
                                                    gdyz teraz bardzo pilne sprawy mam.
                                                  • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 19.03.20, 14:20
                                                    Mifredo napisal, (cyt.):
                                                    "... Specjaliśli powiedzieli, ze trudniej współuzależnie leczyc niz uzaleznienie."
                                                    ___________________________________________________________________________.
                                                    Tego akurat nie wiem.
                                                    Wiem natomiast z doswiadczenia z pobytu na roznych Zlotach i Mityngach AA
                                                    ze najtrudniejszym leczeniem jest leczenie DDA (Dorosle Dzieci Alkoholikow).
                                                    Do tego potrzebna jest specjalna "szkola terapeutyczna".
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 19.03.20, 15:25
                                                    Mifredo napisala, cyt:
                                                    "... ile w temacie współuzależnienia w sieci znalazłam.
                                                    Po prostu az mnie olśniło, skąd ja tę depresje i niemoc mam."
                                                    ___________________________________________________________.
                                                    Tak to dziala, mifredo… - mi pomagaja spotkania z tymi,
                                                    ktorzy maja to juz za soba. Ich przebyte doswiadczenia sa
                                                    dla mnie tym skarbcem do zadowolonego zycia.
                                                    Ludzie chorzy na raka lub inna ciezka chorobe spotykaja sie
                                                    po to, aby wymienic miedzy soba doswiadczenia o tym, jakie
                                                    lekarstwa najwiecej im pomogly.
                                                    Alkoholicy z kolei (mowie o sobie) spotykaja sie po to na ich
                                                    Mityngach AA aby wymienic sie doswiadczeniami o tym, co
                                                    im pomoglo zatrzymac te smiertelna chorobe.
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 19.03.20, 16:18
                                                    Auuguście, ja tych spotkań AA nie potrzebuje,
                                                    gdyz w sumie alkoholizm mnie nie dotyczy.
                                                    Długo szukalam żródła swojego problemu,
                                                    az w w sumie na al-anon natrafiłam.
                                                    biednie tam bylo w porownaniu do AA,
                                                    tylko 5 zl i 10 zl im do skarbonki wrzucałam,
                                                    siedzac w tej pustej , katechetycznej sali,
                                                    kiedy tylko kilka kobiet tam bylo.
                                                    Sama jestem inwalidka ruchu
                                                    i za bilety komunikacji miejskiej połowe place.
                                                    Trudno mi jest sie poruszać
                                                    i sie tam wyzalać, a na żadna kawę czy herbate nie bylo ich stać.
                                                    Biedne te kobiety sa, na tym al-anon, tak samo i ja,
                                                    kiedy ostatnie pieniądze wydaje by syna wyzywic,
                                                    gdyz po tych lekach na schizofrenie,
                                                    ogromny apetyt ma i nie moge z jedzeniem mu dostarczyc,
                                                    po tych olanazapinach, anoorinach i tym podobnych do ketanolu.

                                                    Po prostu, materialnie dogorywam,
                                                    na szczęście mój mąż za jego nikotyne płaci.
                                                  • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 19.03.20, 16:30
                                                    1.- Mifredo, nie namawiam ciebie na Mityngi AA. Pisze o AA, bo takich zasad sie nauczylem w AA, zeby nie mowic o kims a jedynie o sobie i swoich doswiadczeniach...

                                                    2.- Mifredo, takie zwierzenia pomagaja. Podswiadomie czujesz, ze to przynosi tobie ulge.
                                                    To pomaga nie tylko zwierzajacemu sie, ale i innym, podlug tej madrosci:
                                                    "Podzielona z kimś radość – jest podwójną radością, podzielony smutek jest połową smutku"
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 19.03.20, 17:06
                                                    Dzięki ci Auuguście, ze chociaz w jakims ulamku mnie rozumiesz.
                                                    Dzieki Ci za to, ze sobie tu spokojnie dyskutujemy.
                                                    To dla mnie bardzo cenne jest.
                                                    Nie lubie nadużywac słów.
                                                    Juz w liceum mi profesor od polskiego powiedzial,
                                                    że styl reporterski mam,
                                                    odnośnie sie do wypowiadania
                                                    i widocznie racje mial.
                                                  • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 20.03.20, 09:55
                                                    Mifredo napisala do A..., cyt:
                                                    Dzięki ci Auuguście, ze chociaz w jakims ulamku mnie rozumiesz.
                                                    Dzieki Ci za to, ze sobie tu spokojnie dyskutujemy.
                                                    To dla mnie bardzo cenne jest…
                                                    _____________________________________________________________________.
                                                    Cieszy mnie zawsze to, kiedy moge komus pomoc i wesprzec,
                                                    gdyz w ten sposob pomagam takze sobie.
                                                    Dziwi mnie tylko to, ze ci krzykacze chcacy wspierac innych
                                                    nie robia tego tutaj. Boja sie krytyki, a to oznacza ze nie dorosli
                                                    jeszcze do wspierania, wiec lepiej aby chowali sie za naroznikiem
                                                    i tam czytali nasze wypowiedzi…! ;-)
                                                    Co to nie robi to nadete EGO...!
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 19.03.20, 17:23
                                                    1.Auuguscie, nie pójde na mityngi AA, gdyż ten problem mnie nie dotyczy.

                                                    2..
                                                    jesli chcesz to możesz te medytacje al-anon tu wklejac,
                                                    lub tez inne wedle twojego uznania.
                                                    Nie jestem az tak biedna by sobie jakichś książek przez internet sobie nie kupić.
                                                    Wole w cichości swój problem rozpatrywac, a nie publicznie.



                                                    aa





                                                    aa
                                                  • mifredo Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 19.03.20, 22:56
                                                    Dzis imieniny Józefa są, moja matka tak na imie miała,
                                                    po prostu Ziótka,od kilku lat już nie żyje.
                                                    A moja pierwsza wnusia w ten dzień na świat przyszła.
                                                    dzis po raz pierwszy jej urodziny sie nie odbyły , bez rodziny i zdmuchiwania świeczek na torcie,
                                                    w zwiazku z ta pandemia,
                                                    smutny dla nas wszystkich jest ten dzien.
                                                  • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 20.03.20, 09:51
                                                    MEDYTACJA Al-Anon, na dzien 20.03.

                                                    Sila Wyzsza, o ktorej czytamy w Dwunastu Stopniach jest pojeciem duchowym. Mozemy myslec o niej jako o Bogu, Dobroci, Mocy, Milosci, Duchu, Ojcu, Przyjacielu. Moze ona tez oznaczac tylko grupe Al-Anon, gdzie w koncu odnajdujemy siebie.

                                                    Poniewaz jestesmy gotowe uznac, ze cos lub ktos jest potezniejszy niz my same, staje sie to duchowa mysla przewodnia. Wlasnie ten fakt poddania sie, pokory czyni ja duchowa. Dopiero, kiedy rzeczywiscie pogodzimy sie z mysla, ze istnieje sila Wieksza od naszej, zacznie sie w naszym zyciu cos naprawde dziac. Dzieje sie tak wtedy, gdy zwracamy sie codziennie do Duchowej sily z prosba o kierownictwo.

                                                    Rozwazanie na dzisiaj
                                                    To zaufanie do sily wyzszej, ktora dziala we mnie sprawia, ze uwalnia sie i aktywizuje moja zdolnosc ksztaltowania mojego zycia w bardziej radosny, satysfakcjonujacy sposob. Nie moge osiagnac tego, polegajac na sobie samej i moich ograniczonych myslach

                                                    "Kazdy niech bedzie poddany swoim wladzom.
                                                    Tylko w Bogu, bowiem wladza ma swe zrodlo."
                                                    (List do Rzymian 13, 1)
                                                    -----
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 20.03.20, 10:42
                                                    Mifredo m.in. napisala, (cyt.):
                                                    Jestem tylko marnym stworzonkiem i na nic wpływu nie mam.
                                                    _____________________________________________________________.
                                                    Widze to inaczej, a jak? - odpowiem z wlasnego doswiadczenia :-)
                                                    Marnym stworzonkiem i ja jestem, ale mam wplyw na jednego
                                                    czlowieka - na siebie samego…!
                                                    W dzisiejszej Refleksji Al-Anon uwazny czytelnik zauwazy, ze (cyt.):
                                                    "... Al-Anon, gdzie w koncu odnajdujemy siebie."
                                                    A kiedy juz poznamy siebie, poznamy takze "tętno tego świata"
                                                    (takze tych pijanych na trzezwo - pod wiatr) ;-)
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 20.03.20, 11:33
                                                    Auuguście, juz mi sie medytowac czy tez myślec odechciało.
                                                    Nawet tych dwóch ostatnich medytacji nie przeczytalam.

                                                    Ot poprostu leże, jak jakies martwe zwierze.
                                                    W pieczywo tylko rodzine dzis zabezpieczylam,
                                                    wychodząc rano, chustą okutana po uszy, jak jak jakaś muzułmanka.
                                                    Dwóch panów chorych w domu mam i tak jest od lat.
                                                  • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 20.03.20, 12:05
                                                    Mifredo napisala, cyt:
                                                    ... juz mi sie medytowac czy tez myślec odechciało.
                                                    Nawet tych dwóch ostatnich medytacji nie przeczytalam.
                                                    _______________________________________________________.
                                                    Od dzisiaj mamy juz wiosne…! ;-)
                                                    Moze to tylko zmeczenie wiosenne…
                                                    A...
                                                    Ps. za tydzien bedziemy spac 1 godzine mniej :-(
                                                  • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 21.03.20, 09:50
                                                    Mifredo napisala, cyt:
                                                    Wczorajszą medytację,
                                                    można do dzisiejszej sytuacji z coronavirusem, dopasować..
                                                    Wszyscy od tej pandemii, jesteśmy uzależnieni czy współuzależnieni…
                                                    _____________________________________________________________________.
                                                    Jezeli ja mialbym porownywac moja (nasza) chorobe z koronowirusem
                                                    powiedzialbym, ze ja (my) mamy wiecej szczescia, gdyz mamy juz swoj
                                                    uniwersalny Program, ktory po zastosowaniu go w praktyce nas "uzdrawia".
                                                    Na koronowirusa nie ma jeszcze lekarstwa, wiec tutaj wydani jestesmy na
                                                    nasze przeznaczenie i mozemy liczyc tutaj tylko na szczescie - z nadzieja.
                                                    Zycze ci Mifredo duzo zdrowia duchowego i fizycznego…!
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 21.03.20, 12:47
                                                    Podobno a właściwie na pewno, program 12 kroków jest dobry do rozwoju każdego
                                                    duchowego czy tez innego, gdyż zawsze znajdzie sie coś, wobec czego jesteśmy bezsilni.
                                                    Tak a propos dzisiejszej medytacji, to przewrotna ona jest.
                                                    No i rację ma,
                                                    gdyż nie należy smutnych, przykrych rzeczy rozpamiętywać w nieskończoność,
                                                    oddzielić je od rzeczywistości i teraźniejszości grubą kreską i iść ku nowemu.
                                                  • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 21.03.20, 13:10
                                                    Mifredo napisala, cyt:
                                                    No i rację ma, (ta Refleksja Al-Anon - moj przyp.)
                                                    "... gdyż nie należy smutnych, przykrych rzeczy rozpamiętywać w nieskończoność,
                                                    oddzielić je od rzeczywistości i teraźniejszości grubą kreską i iść ku nowemu."
                                                    _________________________________________________________________.
                                                    Dokladnie i ja tak to widze...! :-)
                                                    Dlatego tak waznym jest dzielenie sie doswiadczeniem o tym, jak sie wyszlo
                                                    z tego szamba.
                                                    Coz daloby mi rozpamietywanie przeszlego czasu?. - To byloby takim patrzeniem
                                                    do zasmarkanej husteczki. Stalbym w przeszlosci i rozdrapywalbym te zaschniete
                                                    juz rany.
                                                    Zadnego rozwoju moralnego (duchowego?) by to nie przynioslo, podobnie
                                                    jak i to obszczekiwanie - bez podania uzasadnienia - niektorych tutaj
                                                    piszacych chorych krytykow (np. camo3).
                                                    Ale, jak nam zycie pokazuje; kazdej idacej do przodu karawanie towarzysza obszczekujace ją psy.
                                                    Udanego i zdrowego weekendu zycze
                                                    A... ;-)
                                                  • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 21.03.20, 17:40
                                                    Mifredo (m.in.) napisala, cyt:
                                                    "... Dziś to sobie podniebieniu dogadzam, smaki zaspokajam, ...
                                                    Rozrywki słucham, … I tak ta kwarantanna przebiega.
                                                    Cierpienie oddalam."
                                                    __________________________________________________________________.
                                                    I znowu mamy podobnie, tzn. po kazdym "dogodzeniu podniebieniu"
                                                    i ogladaniu wesolych, spokojnych programow, moje troski oddalaja
                                                    sie same, doznaje spokoju wewnetrznego i rownowagi duchowej…!
                                                    Dlatego kazdy dzien zaczynam od przeczytania "mojej" Refleksji, to
                                                    weszlo mi juz w nawyk :-)
                                                    Dzieki za zyczenia.
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 22.03.20, 10:05
                                                    MEDYTACJA - 22.03.

                                                    My nowe w Al-Anon czesto martwimy sie niepotrzebnie. Zmartwienie staje sie takim przyzwyczajeniem, ze nie mozemy sie z niego otrzasnac, nawet, kiedy rozum mowi nam, ze to nie ma sensu. Myslimy o tym, co wydarzylo sie wczoraj i jestesmy przekonane, ze bedzie to przyczyna okropnych rzeczy, ktore wydarza sie jutro. Czlonkowie AA dali nam dobry przyklad zycia: "tylko dzien". My w Al-Anon mozemy, jezeli bedziemy nad tym pracowac, uwolnic sie od "wczoraj" i "jutro". Dzisiaj jest tylko suma 24 godzin, krotkim okresem, z ktorym moge sobie poradzic, skoncentrowac sie na nim, aby go dobrze wykorzystac.

                                                    Rozwazanie na dzisiaj
                                                    Nie pozwole sobie na pograzenie sie w myslach o sprawach, ktore naleza juz do przeszlosci. Nie bede martwic sie jutrem, dopoki nie stanie sie ono moim "dzisiaj". Im lepiej wykorzystam "dzisiaj", tym wieksza bedzie szansa, ze jutro bedzie pomyslniejsze.

                                                    "Nie pozwole, aby moja fantazja prowadzila mnie do przewidywania klopotow, poniewaz nie moge wiedziec, co przyniesie przyszlosc".
                                                    -----
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 22.03.20, 10:39
                                                    Te wszystkie "mundrości" bardzo mądre są, ale przyszła jeszcze gorsza zaraza,
                                                    inna zgroza a wobec niej moje problemy z synkiem jakoś zmalały.
                                                    Cichutko jest, spokorniał, kiedy mu powiedziałam, ze za chwile moze nas nie być
                                                    nie pije bo nie ma za co i milczy, z nikim się nie wykłóca i cisza i spokój jest wreszcie od lat, dla mnie cudna rzecz. Widocznie i jego wirus wyciszył, niech tam tylko coś mruczy pod nosem.

                                                    P.S Wczoraj tak z nudów refleksje AA czytałam, ktore to wersji papierowej mam
                                                    i dotarła do mnie refleksja z 3 lutego pt tytułem "wypełnić pustke".
                                                    Nie będę wszystkiego przepisywała, ale dotarlo do mnie cos niesłychanego,
                                                    że nauka i inteligencja w wyjściu z nałogów nie pomoże.
                                                    Trzeba jeszcze po prostu wiare mieć,
                                                    co dla ludzi wieku XXI, to jakas abstrakcja jest.
                                                    Kiedy twoja siłą wyższą alkohol był, czy inne uzależnienia,
                                                    to teraz AA nią być powinno,
                                                    lub inna Siła Wyższa, jakkolwiek ja pojmujemy.
                                                    Ot takie przewartościowanie.
                                                    Nie mnie tu na tym forum sie rządzic, czy szarogęsic,
                                                    ale troche szkoda,
                                                    że tych refleksji wklejac zaprzestałeś,
                                                    a teraz wszystkie mityngi odwoałane
                                                    a na każdy dzien było tam z tych refleksji cos głosno czytane.
                                                  • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 22.03.20, 12:30
                                                    Mifredo napisala, cyt:
                                                    Wczoraj tak z nudów refleksje AA czytałam, ktore to wersji papierowej mam
                                                    i dotarła do mnie refleksja z 3 lutego pt tytułem "wypełnić pustke"...
                                                    … ale troche szkoda, że tych refleksji wklejac zaprzestałeś, a teraz wszystkie mityngi odwołane
                                                    a na każdy dzien było tam z tych refleksji cos głosno czytane.
                                                    ________________________________________________________________.
                                                    No rzeczywiscie… - Masz oczywiscie racje. Argument jest przedni.
                                                    Chlopa trzeba popchnac, zeby zaskoczyl… (pomyslalem) ;-)
                                                    Jak znajde czas, bede te Refleksje AA takze przytaczal - od kwietnia w pelni.
                                                    Teraz wyrywkowo.
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 22.03.20, 13:20
                                                    Mifredo napisala do A...,(cyt.):
                                                    Dla mnie tego robić nie musisz, znaczy tych refleksji wklejać.
                                                    Ale za medytacje al-anon, bardzo dziekuje, gdyż ich na papierze nie mam
                                                    Obawiam sie, ze znowu jakies larum by sie podniosło,
                                                    ko ko ko,! hau,! hau,! i w.....ć by kazało.
                                                    _______________________________________________________________________.
                                                    ;-) Ok Mifredo, ok... - Robie to anonimowo dla wszystkich, takze dla tych
                                                    czytajacych tu z ukrycia - zza naroznika ;-)
                                                    A tych wszystkich "ko ko ko,! hau,! hau,! i w.....ć" nie musisz sie obawiać.
                                                    Dam(y) sobie z pijanymi rade…! ;-)
                                                    A'propos tego ktory najczesciej uzywa tych slow w koncowce na "...ić"
                                                    dawno juz tu nie bylo. Chyba nie zlapal koronowirusa i nie poszedl pić
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 22.03.20, 12:25
                                                    Mifredo napisala, cyt:
                                                    "… moje problemy z synkiem jakoś zmalały.
                                                    Cichutko jest, spokorniał, kiedy mu powiedziałam, ze za chwile moze nas nie być…
                                                    ________________________________________________________________________________.
                                                    Zmienia sie syn, bo mama sie zmienia.
                                                    Te niewidoczne nici powiazan sa bardzo ciekawe i tajemnicze.
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 22.03.20, 12:53
                                                    Zmienia sie syn, bo mama sie zmienia.
                                                    Te niewidoczne nici powiazan sa bardzo ciekawe i tajemnicze.

                                                    A..
                                                    Widocznie strategia polecana przez al-anon sie sprawdza.
                                                    Nie gderam, nie sprawdzam, nie strofuję, nie pouczam,
                                                    olewam jego zachowania, jego wybory, jego choroba.
                                                    Ja tez swoje życie mam a nie tylko poświecenia .
                                                    Co do zrobienia i załatwienia było, wykonałam.
                                                    Żywię, utrzymuję, .............. starczy.
                                                    Dość cierpień, jeszcze bym sobie trochę pożyć chciała.
                                                    Serdecznie pozdrawiam.
                                                  • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 22.03.20, 13:25
                                                    Mifredo napisala, cyt:
                                                    Zmienia sie syn, bo mama sie zmienia.
                                                    Te niewidoczne nici powiazan sa bardzo ciekawe i tajemnicze.
                                                    A..
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Widocznie strategia polecana przez al-anon sie sprawdza.
                                                    Nie gderam, nie sprawdzam, nie strofuję, nie pouczam,
                                                    olewam jego zachowania, jego wybory, jego choroba.
                                                    Ja tez swoje życie mam a nie tylko poświecenia .
                                                    Co do zrobienia i załatwienia było, wykonałam.
                                                    Żywię, utrzymuję, .............. starczy.
                                                    Dość cierpień, jeszcze bym sobie trochę pożyć chciała.
                                                    Serdecznie pozdrawiam.
                                                    _____________________________________________________.
                                                    Super, super, super…!!! - Tak trzymaj…!
                                                    Tego ci z calego serca zycze… (choc droga ta jeszcze dluga i wyboista)
                                                    Pozdrawiam niedzielnie
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 23.03.20, 09:15
                                                    MEDYTACJA Al-Anon, na dzien 23.03.

                                                    Jakze czesto slyszymy na spotkaniach, ze alkoholik jest mistrzem w sztuce udawania i manipulowania nami, aby osiagnac cel i uciec od trudnosci. Ale czy zdajemy sobie sprawe, ze my same czesto popelnialismy te same bledy? Czyz nie probowalysmy najrozmaitszych sposobow, aby alkoholika przechytrzyc, spowodowac, zeby przestal pic, przylaczyl sie do AA lub czesciej uczestniczyl w spotkaniach?

                                                    Czy jestem calkowicie szczera i obiektywna, kiedy do wszystkiego wtracam sie i wszystkim manipuluje? Czy rzeczywiscie pozwalam alkoholikowi zyc wlasnym, zyciem, czy tez ciagle probuje byc dyktatorem?

                                                    Rozwazanie na dzisiaj
                                                    Zasady Al-Anon stanowia pewien wzor do nasladowania: prace nad soba i zaprzestanie wtracania sie do zycia innych. Slowa odpowiednie do takiego postepowania to "rece precz od...."

                                                    "Zajecie sie wlasnymi sprawami spowoduje, ze nie stane sie niewolnikiem zadnej sytuacji i dlatego nie zaangazuje sie zbyt gleboko. To pozwoli mi swobodnie pracowac nad wlasnym wyzwoleniem".
                                                    ------
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 23.03.20, 10:42
                                                    Mifredo napisala, cyt:
                                                    O właśnie tak,
                                                    podpisuje sie tą medytacją obiema rekami.
                                                    __________________________________________________________.
                                                    W kazdej Medytacji Al-Anon (nie mowiac juz o moich z AA)
                                                    i ja znajduje zawsze cos dla siebie…!
                                                    Te madrosci zyciowe wystarczy potem "tylko" wprowadzic do zycia.
                                                    Takie to proste, a takie trudne! :-/
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 23.03.20, 13:53
                                                    O właśnie tak,
                                                    przez schizofrenie mego syna,
                                                    potem alkoholem przez niego podlewana,
                                                    gdyż własne pieniądze miał,
                                                    w Calgary u szwagra pracując,
                                                    ze dwa razy,
                                                    po kilka miesięcy,
                                                    fizycznie tam pracując,
                                                    w czasach studenckich,
                                                    a mąż mój w te podróże inwestował,
                                                    te wszystkie dalekie loty,
                                                    z przesiadka we Frankfurcie.
                                                    Kostki brukowe tam ukladał, wraz ze swoim bratem
                                                    przez kilka miesięcy wakacji, i niby sie dorobił.
                                                    Potem normalnie w korporacji zaczął pracę,
                                                    ale po roku,
                                                    głosy go dopadły i z przedsiebiorstwa uciekł do czeskiej Pragi,
                                                    gdyz pieniądze zarobione miał.
                                                    6 tygodni go nie było,
                                                    gdyż na amen, on sie tam zaszyl.
                                                    Czy zeszłam na jakies manowce?,
                                                    Jako matka przede wszystkim bedąc.
                                                    Sama siebie moich pasji sie pozbawilam,
                                                    oddając sie temu złu wszelkiemu i jego chorobie,
                                                    bardzo cierpiąc przy tym.
                                                    Poczatkowo, fora o schizofrenii czytałam,
                                                    wszystko było takie niewinne,
                                                    ot urojenia,
                                                    zamkniecie sie chorego w swoim światku...
                                                    Relacje koleżeńskie i wszelkie party nasze się skończyły,
                                                    gdyż zaczęlismy sie wstydzic kontaktów z ludxmi normalnymi
                                                    gdyz musiałam przed swiatem to wszystko ukrywac.
                                                    Na tym również ucierpieli,
                                                    moi pozostali synowie,
                                                    znaczy średni, a najbardziej najbardziej ten najmłodszy,
                                                    ktorego pod czterdziestkę urodziłam..

                                                    Nie mogę go z domu go wygnac,
                                                    gdyz od 15 lat jest chory,
                                                    tak decyduja doktory
                                                    a gdybym za męza takie indywidum miała,
                                                    to bym wygnała.
                                                  • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 24.03.20, 09:30
                                                    MEDYTACJA Al-Anon, na dzien 24.03

                                                    Czasami widze, ze powracam znowu do starych nawykow, ktore, zanim poznalam Al-Anon, zdominowaly moje mysli i uczucia. Bylam przytloczona i pokonana ciaglymi utarczkami z alkoholikiem. Obawialam sie wszystkiego i wszystkich.

                                                    Wtedy to, przez uczestniczenie w spotkaniach i przez czytanie literatury Al-Anon, zaczela powracac moja odwaga. Jednak czasami, stojac przed nowym kryzysem lub wyzwaniem, takim jak koniecznosc wypowiedzenia sie na spotkaniu, wszystkie stare obawy i watpliwosci wracaja. Ale tylko na chwile. Przypominam sobie wtedy o wszystkim, czego nauczylam sie w Al-Anon oraz o nowym poczuciu wlasnej wartosci i zaufaniu, jakie mi dala wspolnota.

                                                    Rozwazanie na dzisiaj
                                                    Kiedy jestem w stanie przyjac pomoc sily wyzszej, czuje, ze jestem zdolna zrobic wszystko, do czego jestem powolana. Pokonuje obawy. Odnajduje znowu pewnosc i ufnosc.

                                                    "Odwaga jest strachem, ktory odmowil swoje modlitwy".
                                                    -----
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 24.03.20, 10:22
                                                    Moje problemy ze współuzależnieniem zeszły na plan dalszy,
                                                    ciężko tę kwarantanne przeżywam, choć do przebywania w domu jestem przyzwyczajona.
                                                    Gorzej mają ci, którzy aktywni byli a teraz domowe więzienie mają.
                                                    Wszystko to piękne, te medytacje,
                                                    ale by sie jakieś myśli pocieszające przydały na dzisiejszą plagę.
                                                    Wobec tej zarazy to jakby chwilowy paraliż mam.
                                                    Coś trzeba robić, ale skąd siły brać.
                                                    Dobrze ze jakieś relanium mam.
                                                  • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 24.03.20, 10:56
                                                    Mifredo napisala, cyt:
                                                    "... ciężko tę kwarantanne przeżywam...
                                                    by sie jakieś myśli pocieszające przydały na dzisiejszą plagę.
                                                    Wobec tej zarazy to jakby chwilowy paraliż mam.
                                                    Coś trzeba robić, ale skąd siły brać.
                                                    Dobrze ze jakieś relanium mam.
                                                    ______________________________________________________________.
                                                    Mam taka mysl pocieszajaca dla ciebie, mianowicie:
                                                    Twoje szczescie nie jest zalezne od zewnetrznych warunkow.
                                                    Twoje szczescie jest w Tobie, wiec wez najpierw to twoje relanium
                                                    do reki i wyrzuc do zlewu, bo inaczej czym ty sie roznisz od alkoholika
                                                    skoro sama zmieniasz sobie swoje nastroje i zamulasz swoja
                                                    swiadomosc chemia?
                                                    Twoje szczescie masz w sobie, potrzeba je tylko wywlec na wierzch,
                                                    np. jezeli pomyslisz o innych i o tym, jak ich podbudowac duchowo…
                                                    Albo zapytaj mnie, jak ja przechodze kwarantanne!? :-)
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 24.03.20, 13:00
                                                    mifredo zapytala A... (cyt.):
                                                    No właśnie jak?, podziel się tu z nami, swymi doświadczeniami czy pomysłami.
                                                    (dot. kwarantanny - moj przyp.)
                                                    _____________________________________________________________________________.
                                                    Odpisuje z opoznieniem, gdyz wlasnie zjadlem obiad. Przewaznie zona gotuje
                                                    obiady, ale dzisiaj zamowilem pizze (od czasu do czasu tak robie), rece umylem ;-)
                                                    A teraz do tematu:
                                                    Naleze do ludzi, ktorzy stale cos musza robic, wiec i kwarantanna ta przyniosla
                                                    mi nowe wyzwania, nowe odkrycia. A ze w moim zyciu nie ma juz problemow a
                                                    jedynie sprawy do zalatwienia (np. zalatwic jerzyka - to mial byc zart ;-) wiec nie
                                                    zaczalem od narzekan i pesymizmu, lecz poszukalem, jak zawsze tej drugiej
                                                    strony - tej radosniejszej. Dalem sobie odwage do nudow i zajalem sie rzeczami,
                                                    na ktore normalnie nie mam czasu, a wiec spojrzenie przez okno i podziwianie
                                                    jaka piekna jest ta mloda, zielona wiosna, jak ta otaczajaca nas natura zaczyna
                                                    od nowa odzywac do pelnego, zdrowego nowego zycia, w ktorym i my bierzemy
                                                    udzial poprzez nasz rozwoj duchowy.
                                                    Teraz wlasnie jest okazja, aby zwolnic i pomyslec o rzeczach, ktore naprawdę
                                                    maja znaczenie: o spojnosci, o rodzinie i trzezwym zdrowiu, ktore, mam nadzieje,
                                                    dzieki kwarantannie zachowa jak najwiecej ludzi.
                                                    Zanim jednak poswiecilem sie tej "nudzie", zaczalem robic to co robie codziennie:
                                                    po przebudzeniu sie i wstaniu z cieplego lozka, wpierw kawa :-) potem przeczytanie
                                                    Refleksji AA, a po niej skok na to Forum. Rownolegle wypowiedz w temacie dnia
                                                    na wirtualnym Mityngu AA online. Potem poszukanie (lub zamowienie) programu
                                                    w tv na wieczor. W miedzyczasie komorka odezwie sie pare razy gdzie otrzymuje
                                                    rozne smiesznosci (obecni glownie dot. koronowirusa :-) z calego swiata, w tym i
                                                    z Moskwy co zajmuje mi troche czasu na tlumaczenie, gdyz dawno zapomnialem
                                                    juz ten jezyk. Ok. godz. 14:00 wychodze z zona na spacer 30 - 40 min. bocznymi
                                                    drogami do lasu i z powrotem. Potem zona obiecala placki z dzemem i znowu kawa,
                                                    i znowu komp, TV i komorka --> to sa te trzy moje urzadzenia, ktore trzymaja mnie
                                                    przy zyciu i od ktorych nie mozna mnie odlaczyc :-)
                                                    Do szefa u ktorego mam mini Job przestalem chodzic. Sprawy zalatwiam telefonicznie
                                                    lub przez komputer.
                                                    Potem kolacja i herbatka, bo na kawie koncze ok. godz. 16:30
                                                    Dzieci do nas nie przychodza. Same tak postanowily, aby nie ryzykowac. Corka
                                                    powiedziala; nie umialabym z tym zyc, gdyby wam sie cos przydarzylo przeze mnie.
                                                    Tesknie za wnukami, mimo ze mamy ze soba lacznosc telefoniczna. Pytam co im potrzeba.
                                                    Utrzymuje takze kontakt z przyjacielami z AA. Rozmowy te pochlaniaja duzo czasu.
                                                    Na zakonczenie dnia z zona wspolny program w TV. O godz. 22:00 zaczynam byc
                                                    zmeczony minionym dniem i ok. 22:30 nie majac za wiele czasu na w.w. nudy
                                                    zadowolony z minionego dnia zasypiam bez problemu .
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 24.03.20, 14:07
                                                    Dziękuję za tę obszerna wypowiedź.
                                                    Podobnie mam, ale na spacery nie wychodzę tylko do sklepu z rana,
                                                    cichaczem.
                                                    Z dziećmi tylko mailowo sie porozumiewam,
                                                    nie wiem kiedy sie zobaczymy.
                                                    Trochę blogów czytam,
                                                    jakies memy poogladam,
                                                    obiad prawie codziennie świeży robie,
                                                    cos casem poczytam.
                                                    Moje hobby, to kwiatki, ogródek,
                                                    tak, że zajecie mam.
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 24.03.20, 15:10
                                                    Mifredo napisala, cyt:
                                                    "... Moje hobby, to kwiatki, ogródek, tak, że zajecie mam."
                                                    ______________________________________________________.
                                                    Ja jestem juz po spacerku. Dzisiaj cala 1 godzina.
                                                    Piekne masz hobby i nie pozwala ono tobie na nudy.
                                                    Moim "ogródkiem", ktory piele codziennie jest moj rozwoj
                                                    duchowy - moja trzezwosc, ktora bez gotowosci do zmian
                                                    na lepsze bylaby tylko abstynencja…
                                                    Jak ktos z AA napisal:
                                                    "Nieprzerwana trzeźwość wymaga nieprzerwanych wysiłków.
                                                    Od czasu do czasu zatrzymuję się i z uwagą przyglądam poczynionym przeze mnie postępom. Za każdym razem stwierdzam, że mój ogródek jest coraz bardziej wyplewiony - ale za każdym razem znajduję nowe chwasty, które rosną w miejscach,o których myślałem, że już je do cna wyplewiłem.
                                                    Z punktu zamierzając się na nią łopatą (łatwiej je wyplewić,gdy są jeszcze młode), przez chwilę podziwiam też drobne warzywa i wybujałe kwiaty, których wzrost jest wynagrodzeniem za moje wysiłki.Moja trzeźwość rozrasta się,dojrzewa i przynosi efekty."
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 24.03.20, 17:08
                                                    Bardzo dobre porównanie.
                                                    Jak się zrobi cieplej, to czeka mnie porządkowanie,
                                                    przycinanie a najgorsza robota, to usuwanie podagrycznika.
                                                    To zielsko jest niesłychanie plenne.
                                                    Z braku pogody na dworze, to wyszywam haftem krzyżykowym różne obrazki,
                                                    czasem druty i szydełko do ręki biorę.
                                                  • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 25.03.20, 09:50
                                                    MEDYTACJA Al–Anon, na dzien 25.03.

                                                    Gleboko zastanowie sie nad pojeciem "milczenie". Uzywane w momentach rozmyslania i medytacji jest ono blogoslawienstwem. Ale ma jeszcze inne zastosowanie, ktore nie przynosi korzysci. Slyszymy, jak mowi sie na spotkaniach Al-Anon: "Staraj sie nie karcic i nie oskarzac alkoholika. Nie reaguj slowami zlosci na jego spowodowane poczuciem winy wybuchy. Jedna z uczestniczek, ktorej wydawalo sie, ze wyuczyla sie lekcji, powiedziala z duma: "Trzymalam usta zamkniete. Nie odpowiedzialam mu wcale". A przeciez ponure i pelne tajonej zlosci milczenie, moze bardziej przygniatac i ranic niz ostre slowa. Takie milczenie ma na celu ukaranie. Jest rezultatem rozgoryczenia i urazy.

                                                    Rozwazanie na dzisiaj
                                                    Milczenie moze byc bronia obosieczna. rowniez mnie rani, jezeli uzyje go, aby zranic inna osobe. Ale milczenie moze byc blogoslawienstwem, jezeli pograze sie w nim, aby spokojnie rozwazyc w sumieniu, jak stac sie lepszym czlowiekiem.

                                                    "Boze pomoz mi zrozumiec, ze i milczenie, tak jak mowa, moze wyrazac moje uczucia. Pomoz mi nie uzywac milczenia w celu pohamowania mojej zlosci, ale do wyrazania uzdrawiajacego spokoju ducha".
                                                    ------
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 25.03.20, 13:25
                                                    Mifredo, jestem prawie pewny tego, ze to ponizsze nie jest ani tobie, ani tut. wspoluzaleznionym znane.
                                                    (nie mylic wspoluzaleznienia jerzyka od A...) ;-)

                                                    PYTANIA POMOCNICZE DO TEMATÓW MITYNGÓW AL - ANON

                                                    STOPIEN PIERWSZY

                                                    „Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu i że nie jesteśmy w stanie kierować naszym życiem”.

                                                    1. Co uważam za swoje dno?
                                                    2. Czy zaufanie sobie jest bezwzględną przeszkodą w rozgrywce z alkoholem?
                                                    3. Jakie sprawy zawaliła(e)m w czasie picia alkoholu mego partnera, meza...?
                                                    4. Jak zachowywała(e)m się do picia meza?
                                                    5. Czy umiała(e)m kontrolować picie meza?
                                                    6. Choroba ciała, umysłu, ducha. Czy mam tego świadomość?
                                                    7. Czy bezsilność jest fundamentem trzeźwości, jak to rozumiem?
                                                    8. Żyję tu i teraz, czy rozpamiętuję przeszłość lub projektuję przyszłość?
                                                    9. Czy na pewno jestem wspoluzalezniona(y) od alkoholika?
                                                    10. Czy przed uzależnieniem kierowała(e)m swoim życiem? Czy kieruję nim teraz?
                                                    11. Czy jestem bezsilna(y) wobec swojej choroby wspoluzaleznienia?
                                                    12. Bezsilność, a bezradność – czy rozumiem różnicę i jej znaczenie?
                                                    13. Jak „Modlitwa o pogodę ducha” wiąże się z istotą Kroku Pierwszego?
                                                    14. Czy bezsilna(y) jestem tylko i wyłącznie wobec alkoholu?
                                                    -----
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 26.03.20, 09:23
                                                    Auguście, ja małomówna jestem jak na kobietę.
                                                    Raczej skryta.
                                                    Za dużo tych pytań,
                                                    bym miała czas wszystkie czytać i jeszcze na nie odpowiadać..
                                                    Bardziej współuzależniona jestem od nieuleczalnej choroby syna niż picia przez niego alkoholu,
                                                    że o męża nie tykam,
                                                    gdyż wspaniałego mam.
                                                  • mifredo Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 26.03.20, 09:32
                                                    Najbardziej trafia do mnie trzecia tradycja, czy tez krok trzeci,
                                                    (jeśli sie nie mylę)
                                                    gdzie mówi sie o wadach charakteru,
                                                    ktore powoduja nasze uzależnienie czy współuzależnienie.
                                                    Doszłam do wniosku, ze za dobra i zbyt uległa byłam,
                                                    bo i tak bezsilna jestem i będę wobec jego choroby
                                                    i nic nie zmienię, tym bardziej jego,
                                                    tylko, że pogodzić sie z tym trudno.
                                                    Jednak wydaje mi sie, że sie z tym juz pogodziłam,
                                                    gdyz siły psychiczne i fizyczne odzyskałam, blokadę usunęłam.
                                                    Wszyscy wiedzą, że z powodu schizofrenii czy alkoholizmu cierpi co najmniej 10 osób w rodzinie i otoczeniu.

                                                  • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 26.03.20, 11:40
                                                    MEDYTACJA Al-Anon, na dzien 26.03.

                                                    Dlaczego tak trudno przyznac sie, ze jestesmy bezsilne wobec alkoholu, jak sugeruje Pierszy Stopien? kazda z nas slyszala na spotkaniach Al-Anon i brala udzial w dyskusji nad tym, czy ten stopien powinien zawierac slowo "alkoholik". Nie mamy mocy ani nad jednym, ani nad drugim. Nikt nie moze kontrolowac postepowania dzialania alkoholu ani jego mocy niszczenia tego, co jest w zyciu dobre i uczciwe. Nikt nie jest w stanie ocenic przymusu picia, jaki odczuwa alkoholik. Jednak mamy sile dana nam przez Boga, aby zmienic nasze wlasne zycie.

                                                    Akceptacja nie oznacza zgadzania sie z upokarzajaca sytuacja, ale oznacza pogodzenie sie z jej istnieniem, azeby wtedy zadecydowac, jak sie w zwiazku z nia zachowac.

                                                    Rozwazanie na dzisiaj
                                                    Postep zaczyna sie wtedy, kiedy przestajemy kontrolowac to, czego kontrolowac sie nie da i kiedy zamierzamy poprawic to, co mamy prawo zmienic. jezeli zgadzamy sie na sytuacje pelna cierpienia i niepewnosci, jest to nasza wina, a nie innej osoby. Tylko my mozemy cos z tym zrobic!

                                                    "Bezsensowna walka jest strata czasu, Samanto. Zrob cos, albo przestan narzekac".
                                                    (Celebra Tiueli)
                                                    -----
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacja Al-Anon dla wspoluzaleznionych - ma 26.03.20, 11:51
                                                    No i ta dzisiejsza medytacja udowadnia, wskazuje,
                                                    że nie jesteśmy w stanie drugiego człowieka kontrolować.
                                                    I właśnie w tym współuzależnieniu chodzi o zmianę nas, naszego podejścia do problemu,
                                                    zmianę nawet naszego charakteru, odbioru rzeczywistości innego,
                                                    nastawienia wzgledem tego, zupełnie odwrotnego
                                                    o czym mówi krok czwarty, a w al-anon, stopień 4,
                                                    zupełnie jakby przegiął,
                                                    gdyż: każe nam przeprowadzić szczery i odważny rachunek sumienia
                                                    :)!