Dodaj do ulubionych

Krok Czwarty AA (Anonimowych Alkoholikow)

01.04.20, 09:45
Czasy koronowirusa - brak mozliwosci brania udzialu w Mityngach AA w realu.
Dla tych wszystkich jeszcze cierpiacych (i nie tylko), przesylam "Codzienne Refleksje AA".
_______________________________________________________________________________________.
Codzienne Refleksje AA, dzien 01.04.

Wejrzeć w siebie
"Zrobiliśmy gruntowny i odważny obrachunek moralny".

Zrealizowanie Czwartego Kroku wymaga wielkiego i starannie przygotowanego wysiłku, aby odkryć swoje największe i najtajniejsze wady. Chcę dowiedzieć się jak, kiedy i gdzie moja osobowość uległa wypaczeniu. Pragnę rzetelnie przyjrzeć się krzywdom, jakie wyrządziłem sobie i innym ludziom. Tylko odważne odkrycie swych wad umożliwia ich wyeliminowanie. Nie osiągniemy trzeźwości i stanu zadowolenia, jeśli nie podejmiemy usilnej pracy nad swym charakterem. Aby radzić sobie z targającymi nas emocjami musimy mieć poczucie siły i świadomość przydatności.

Taka świadomość nie powstaje z dnia na dzień i raz na zawsze.

Każdy z nas ma szansę na rozwój i poczucie godności, jeśli uczciwie zmierzy się z otaczającą rzeczywistością. Nie uciekajmy od problemów, ale odważnie wychodźmy im na przeciw. Wówczas zauważymy, że liczba naszych problemów maleje.

Copyright © 1997, Alcoholics Anonymous World Services, Inc. All Rights Reserved, Wszystkie prawa zastrzeżone
-------
A...
Obserwuj wątek
      • aaugustw Re: Krok Czwarty AA (Anonimowych Alkoholikow) 01.04.20, 17:00
        jeżyk sie zjeżyl i napisal do A... (cyt.):
        "... nie czytam twoich zjebanych opnii o mnie -
        nawet ich nie otwieram"
        _____________________________________________.
        Hmm, nie czytasz, ale wiesz ze one sa - skad?
        Powiedz lepiej, ze one napedzaja ci strachu…
        Ty boisz sie konfrontacji z prawda, ktora boli..!
        A...
        • aaugustw Re: Krok Czwarty AA (Anonimowych Alkoholikow) 02.04.20, 09:40
          Codzienne Refleksje AA - dzien 02.kwietnia

          Kształtowanie charakteru
          Nie żądaj od innych ludzi, aby darzyli cię uznaniem i miłością oraz zapewniali opiekę. Nie poddawaj się przeświadczeniu, że panujesz nad innymi, gdyż taka świadomość może grozić nawrotem choroby.

          Gdy jako tako zrealizowałem Czwarty Krok złapałem się na tym, że odczuwam silną potrzebę natychmiastowego uznania. Nie przyszło mi do głowy, iż jest to wada mego charakteru. Myślałem, że raczej zaleta, a nawet forma uszczęśliwienia innych ludzi. W AA szybko wytłumaczono mi, że owa "potrzeba" stanowi dla mnie wielkie niebezpieczeństwo.

          Tak jak każdy człowiek - lubię doświadczać przejawów uznania, ale już teraz nie za wszelką cenę. Nie mam już zamiaru skakać do ognia, aby przypodobać się komukolwiek. Jeśli zdobywam czyjeś uznanie - czuję się dobrze. Ale umiem obyć się bez tego typu satysfakcji, nie gonię za nimi. Z pełną świadomością i stanowczo głoszę swoją prawdę zamiast mówić to, co inni chcieliby ode mnie usłyszeć.

          Próbuję okiełznać swoją fałszywą dumę. To ona sprawiała, iż zawsze zbytnio zależało mi na posiadaniu tzw. dobrej opinii. Kierując się zasadami programu AA dzisiaj wiem, że moim celem jest kształtowanie i doskonalenie własnego charakteru.

          Copyright © 1997, Alcoholics Anonymous World Services, Inc. All Rights Reserved, Wszystkie prawa zastrzeżone
          -----
          A...
          • aaugustw Re: Krok Czwarty AA (Anonimowych Alkoholikow) 02.04.20, 18:50
            Dzisiejsza Refleksja AA rozpoczyna sie slowami, (cyt.):
            "Kształtowanie charakteru
            Nie żądaj od innych ludzi, aby darzyli cię uznaniem i miłością oraz zapewniali opiekę.
            Nie poddawaj się przeświadczeniu, że panujesz nad innymi…"
            ___________________________________________________________________________________
            A ty, czytajacy z ukrycia; potrzebujesz poklasku innych ludzi za wszelką cenę…!? :-/
            A...
            • mifredo Re: Krok Czwarty AA (Anonimowych Alkoholikow) 03.04.20, 07:43
              Z wielka uwagą czytam sobie te kwietniowe refleksje przed snem,
              lub w wolnej chwili, gdyż wersji papierowej je mam.
              Akurat te kwietniowe,( krok 4 wedle miesiąca to idzie), dotyczące pracy nad charakterem,
              dla wszystkich potrafiących myśleć, raczej dla niepijących i trzeźwo myślących,
              dużo wnoszą i bogacą.
              Ot taka darmowa terapia, nad sobą praca,
              która się bardzo opłaca .
    • aaugustw Re: Krok Czwarty AA (Anonimowych Alkoholikow) 03.04.20, 09:16
      Codzienne Refleksje AA, na dzien 03.04.

      ZAAKCEPTOWANIE SWOJEGO CZŁOWIECZEŃSTWA

      W końcu zrozumieliśmy, że obrachunek moralny dotyczy nas, a nie innych ludzi. Tak więc przyznając się uczciwie do naszych wad, przejawiamy szczerą wolę poprawy. - JAK TO WIDZI BILL, STR. 222

      Czemu alkoholik tak niechętnie przyjmuje na siebie odpowiedzialność? Zwykłem pić z powodu tego, co robili mi inni ludzie. Gdy przyszedłem do AA, powiedziano mi, abym przyjrzał się, w jakich sytuacjach to ja sam popełniłem błędy. Jaki był mój własny udział w tych sprawach? Gdy zaakceptowałem po prostu fakt, że ja też odegrałem w nich swoją rolę, to mogłem o tym napisać i ujrzeć to, czego było świadectwem – czyli swoje człowieczeństwo. Nikt nie oczekuje ode mnie doskonałości! Nie raz się myliłem i na pewno popełnię jakieś błędy. Ale jeśli jestem co do nich uczciwy, to mogę zaakceptować i je, i siebie samego, i tych, z którymi się starłem; a od tego punktu do wyzdrowienia dzieli mnie już niedługa droga.

      Copyright © 1997, Alcoholics Anonymous World Services, Inc. All Rights Reserved, Wszystkie prawa zastrzeżone
      -----
      A...
      • aaugustw Re: Krok Czwarty AA (Anonimowych Alkoholikow) 03.04.20, 17:40
        Krok Czwarty AA - (literatura spoza AA, w tlumaczeniu googlowskim)

        Krok Czwarty (4) AA, mowi:
        "Zrobiliśmy wnikliwą i odważną osobistą inwenturę moralną"
        A w oryginale: „Made a searching and fearless moral inventory of ourselves.“
        Zgodnie z oczekiwaniami (po Kroku Trzecim AA) zaczyna się tutaj coś nowego. Inwentaryzacja to fizyczna inwentaryzacja aktywów i długów firmy w danym momencie. Odbywa się to poprzez pomiar, ważenie i liczenie. Wynikiem inwentaryzacji jest inwentaryzacja jako dokładna lista wszystkich zarejestrowanych aktywów i długów. Służy do zgłaszania się do urzędu skarbowego.

        Nie można łatwo zrozumieć znaczenia terminu moralność. David HUME rozumie wszystkie cechy charakterystyczne człowieka, które wszyscy określają jako dobre. KANT nie zaakceptował tego i twierdzi absolutnie obowiązujące prawo moralne. BENTHAM widzi moralność w oparciu o praktyczne przekonanie, że określona forma działania daje największe szczęście jak największej liczbie ludzi. Według SMITH każda osoba ma zdolność do współodczuwania i tłumienia egoistycznych emocji. To „poczucie moralne” jest rodzajem „najwyższego sędziego”, który ocenia działania; podobne do FERGUSON. Według SUMNERA „drogi ludowe” istnieją zwykle jako działania zorientowane na społeczność, a takie „obyczaje” są podstawą każdej instytucji. Według COMTE moralność jest poczuciem generała, który stoi ponad poczuciem jednostki. Według DURKHEIM moralność składa się z powiązanych z rolą „zasad postępowania wymuszonych sankcjami”, co oznacza, że istnieją różne zasady moralne dla rodziny, pracy i obywateli. Według PARSONS zarówno wartości moralne, jak i uczucia są „pozasocjalne”. Stają się istotne dla działania tylko poprzez specyfikację normatywną. Moralne „zaangażowanie” jest wynikiem socjalizacji z perspektywy identyfikacji motywacyjnej podmiotu oraz z punktu widzenia solidarności systemu. Dla LUHMANN moralność jest integracyjnym kryterium oceny zmniejszenia złożoności wzajemnie przenikających się systemów. SIMMEL relatywizuje ten termin. Badany uświadomił sobie „niewątpliwą obfitość zasad moralnych” poprzez przynależność do różnych „kręgów społecznych”. Według HABERMAS, warunkiem i celem uniwersalistycznej moralności jest obowiązek przestrzegania zasad dyskursu pozbawionego reguł. Sądy moralne służyły „usprawiedliwieniu działań w świetle obowiązujących norm lub ważności norm w świetle zasad godnych uznania”. Według FREUD moralność jest reprezentowana przez super-ego, a zatem kontroluje psychikę. Dla ROUSSEAU moralność jest moralnością mediowaną społecznie, więc ludzie są przed-moralni do 16 roku życia. A dla PIAGET moralność to świadomość systemu reguł. Dziecko kieruje się dorosłymi i „naturalnymi” przykazaniami. Dorosły rozwinął wówczas autonomiczną moralność.

        Moralność jest zatem zasadniczo (zinternalizowanym) systemem zasad i norm moralnych. Ale na przykład na polu wojskowym mówi się, że żołnierze nie mają moralności i oznaczają brak ducha walki lub dyscypliny. Istnieje burżuazyjna moralność (jako zjawisko nadbudowy), która może być podwójna, moralność seksualna, którą można mieć lub nie, moralność płatnicza w kontaktach biznesowych, moralność jako filozoficzna doktryna moralności i moralność z historii według Wilhelma BUSCH jako twierdzenie pedagogiczne ..

        Czym zatem jest inwentarz moralny? Może to być taki, który jest przeprowadzany w sposób wirtualny i „comme il faut” zgodnie z zasadami i normami moralnymi. Takie zasady istnieją tylko dla inwentarza ludzi w psychologii i psychoanalizie. Tę interpretację należy zatem wykluczyć, ponieważ nie każdy alkoholik jest także psychologiem lub psychoanalitykiem. Zatem wykaz moralny może być tylko tym, który dotyczy samej moralności.

        Inwentaryzacja moralna „nas samych” jest zatem inwentaryzacją przedmiotów zawartych w jaźni natury moralnej dla celów odpowiedzialności. Ale kto powinien otrzymać takie konto, kto lub co to jest „urząd skarbowy”? Nie może być zewnętrzne, ponieważ powinno to być wspomniane w tekście, i musi być bytem z funkcją kontrolną. Ale jest tylko jedna taka wewnętrzna instancja. To musi być superego. Anonimowy alkoholik na czwartym etapie - lub na czwartym Kroku - jest zatem odpowiedzialny przed sobą przed własnym sumieniem.

        Co zatem oznacza „searching and fearless“?
        searching oznacza wyszukiwanie. Przedmioty, które mają zostać zinwentaryzowane, muszą zostać wyszukane, co oznacza, że podmiot nie widzi ich natychmiast. Możesz je znaleźć tylko poprzez wyszukiwanie. Wymaga to dokładności i staranności wyszukiwania, w przeciwnym razie można coś przeoczyć, ponieważ nie jest to widoczne, gdy jest oglądane tylko powierzchownie. Jest to zatem dokładna kontrola wstępu połączona z pisemną listą wyników. Należy je wymienić, ponieważ inwentaryzacja jest niekompletna bez listy inwentarza. Utworzenie ekwipunku jest jego celem. Nie byłoby to możliwe bez pisemnej listy.

        "Fearless" oznacza nieustraszony. Dlaczego inwentarz musi być nieustraszony? Kiedy patrzysz na coś, czego się boisz, nie widzisz jego kształtu dokładnie, ponieważ strach zniekształca twoje postrzeganie. Nieustraszoność jest zatem warunkiem możliwości staranności i troski jako warunkiem eliminacji samooszukiwania się w odniesieniu do własnych cech moralnych. Jeśli inwentaryzacja zostanie następnie przeprowadzona bez strachu, dokładnie i ostrożnie, cechy moralne zostaną uchwycone w sposób poprawny projektowo i utrwalone na piśmie. Ma może następnie określić zmiany za pomocą porównania zapasów (zapasy są zwykle przeprowadzane raz w roku), a tym samym podać ich własny rozwój. Jednocześnie musi być pociągnięty do odpowiedzialności za własne sumienie.
        Inwentaryzacja czwartego etapu stanowi zatem pomoc „techniczną” ułatwiającą przyjęcie ról i perspektyw. Widzisz siebie oczami innych.

        Warto zauważyć, że w tym kontekście nie porusza się wstydu i winy, chociaż alkoholicy wstydzą się śmiertelnie za „porażkę”, czują się winni i nieuchronnie muszą znaleźć przedmioty pełne wstydu i winy podczas dokładnych wewnętrznych poszukiwań. Dlaczego więc nazywany jest nieustraszonym i nie wolnym od wstydu i poczucia winy?

        Jedną z możliwości jest to, że nie jest to możliwe, ponieważ wstyd i wina są konstytutywne dla alkoholizmu, więc nie jest możliwe, aby alkoholik był wolny od wstydu i winy. Następnie, w czwartym etapie, wstyd i wina byłyby mierzone, ważone i liczone jako przedmioty do zinwentaryzowania. Wstyd i wina byłyby, że tak powiem, „złe” (np. Z powodu poniesionych nadużyć seksualnych, Nieobecność ojca lub brak miłości matki) i „uzasadnione” (np. Z powodu aktywnego znęcania się, oszustwa, popisywania się lub hipokryzji) i podzielone na te kategorie. Obejmuje to zmniejszenie potencjalnych skutków wstydu i winy, a zatem stanowi ulgę psychologiczną.

        To samo dotyczy strachu. Chociaż nieustraszony jest ten, który się nie boi, można odstawić strach na odległość, nieustraszenie na niego spojrzeć i go rozdzielić. Umożliwia to dokonanie inwentaryzacji w kategoriach „uzasadnione faktami” i „fikcyjne” jako nieuzasadnione. Podobnie jak w przypadku wstydu i poczucia winy, obejmuje to także zmniejszenie potencjału skutecznego. Warto zauważyć, że proces „dystansowania się”, konieczny do inwentaryzacji, sam w sobie oznacza zmniejszenie mocy afektywnej (a może lepiej: złudnej) mocy odpowiednich uczuć.

        Inwentaryzacja czwartego kroku jest zatem logiczną rekonstrukcją. Praktyczna synteza przedmiotów moralnych, które mają być zinwentaryzowane, jest następnie usuwana i nakładana na warstwy w przeciwnym kierunku. W ten sposób można rozpoznać i wyleczyć błędy i niedoskonałości specyficznej syntezy moralności. Alkoholik z czwartego Kroku jest rozszerzającym obiektywnym hermeneut1. W trakcie i w wyniku subiektywnie obiektywnej analizy hermeneutycznej powstaje nowa i odmienna moralność podmiotu.
        Pytanie brzmi, co Biblia mówi o ekwipunku moralnym. Mateusza 23: 25-27 „Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! bo dbacie o czystosc zeqwnetrznej strony kubka i misy, a wewnatrz pelne sa zdzierstwa i niepowscia
        • aaugustw Re: Krok Czwarty AA (Anonimowych Alkoholikow) 03.04.20, 18:10
          cz. druga (2) - dokonczenie z godz. 17:40

          Pytanie brzmi, co Biblia mówi o ekwipunku moralnym. Mateusza 23: 25-27 „Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! bo dbacie o czystosc zewnetrznej strony kubka i misy, a wewnatrz pelne sa zdzierstwa i niepowsciagliwosci. Ślepy faryzeuszu, oczyść wpierw wnetrze kubka, zeby i zewnetrzna jego strona byla czysta."
          W Łukasza 12: 1 Jezus ostrzega przed hipokryzją. Nikt nie powinien udawać, że nie jest nim, ponieważ (12: 2) „Nie ma bowiem nic ukrytego, co by sie nie stalo wiadome. ani potajemnie, że nikt nie będzie wiedział”. W 12: 4 nie zaleca konsekwencji prawdomówności bać się „Ale mówię wam, moi przyjaciele: nie lękajcie się tych, którzy zabijają ciało, a potem nic nie mogą zrobić”.

          W Liście do Rzymian 13:11 Jezus żąda „wstawania ze snu”, zaś w 13:13 „zyjmy przyzwoicie jak w jasny dzien:nie w hulankach i pijatykach, nie w rozpuscie i wyuzdaniu, nie w klotni i zazdrosci." Nieprzytomność alkoholizmu pierwotnego procesu można porównać do snu pierwotnego procesu. W obu przypadkach możliwość zamierzonego wpływu została wyeliminowana lub tylko nieznacznie. W czwartym kroku staję się tam, gdzie to było. Podmiot przenosi przedmioty moralne, które mają zostać zinwentaryzowane, do swojej świadomości na jawie. Wstaje ze snu, że tak powiem, i może „chodzić honorowo ... w ciągu dnia” bez picia, ponieważ zapobiega temu kontrola społeczna zinstytucjonalizowana za pomocą inwentarza uogólnionego.
          1 Oznacza to także punkt wyjścia obiektywnej hermeneutyki w koncepcjach terapii opartych na programie AA. W czwartym kroku terapeuta powinien zastosować obiektywną hermeneutykę w pracy w sensie reprezentatywnego rozwiązania kryzysu w ramach logiki sojuszu.

          Salomon mówi w Księdze Przysłów 16: 2: „W oczach czlowieka czyste sa wszystkie jego drogi lecz Jahwe osadza duchy”, a w 16: 5„ Dumne serce jest obrzydliwością dla Pana i nie pozostanie bezkarne ”, w 16: 11-12„ Właściwa równowaga i ciężar... itd
          -----
          A...
          • aaugustw Re: Krok Czwarty AA (Anonimowych Alkoholikow) 04.04.20, 10:00
            Codzienne Refleksje AA - 04.04.

            GWIAZDKA Z NIEBA
            To jak najbardziej prawdziwe poczucie, iż jest się gorszym zostaje wzmocnione przez dziecięcą wręcz wrażliwość – i ów stan rzeczy rodzi w człowieku nienasycone, wykraczające poza normę pragnienie aprobaty i uznania dla samego siebie oraz sukcesu w oczach świata. Wciąż pozostając dzieckiem, człowiek taki domaga się gwiazdki z nieba. A ona najwyraźniej, nie chce mu z niego spaść.
            LANGUAGE OF THE HEART (JĘZYK SERCA), STR. OR. 102

            Gdy piłem, oscylowałem pomiędzy poczuciem, że jestem kompletnie niewidzialny, a poczuciem, że jestem pępkiem świata. Poszukiwanie wymykającej się równowagi pomiędzy tymi dwiema skrajnościami stało się podstawową częścią mojego zdrowienia. Gwiazdka, której się bez przerwy domagałem, w trzeźwym życiu rzadko kiedy świeci tylko dla mojej przyjemności i oświeca jedynie dobre strony mnie i świata; zamiast tego, rzuca ona światło na wiele innych zjawisk i możliwości – i we wszystkich z nich ukryta jest jakaś lekcja. Prawdziwe oświecenie często następuje po zaćmieniu, okresie zupełnej ciemności; ale z każdym etapem zdrowienia światło nabiera blasku i rozjaśnia moja wizję.

            Copyright © 1997, Alcoholics Anonymous World Services, Inc. All Rights Reserved, Wszystkie prawa zastrzeżone
            -----
            A...
            • aaugustw Re: Krok Czwarty AA (Anonimowych Alkoholikow) 05.04.20, 09:20
              5 kwietnia - "Codzienne Refleksje"

              "PRAWDZIWE BRATERSTWO"
              Nigdy nie zdarzylo sie nam, abysmy chcieli
              byc po prostu jednym z członków rodziny,
              jednym z przyjaciol, szeregowym pracownikiem
              czy po prostu pozyteczna jednostka w spoleczenstwie.
              Zawsze chcielismy wspinac sie na szczyt drabiny
              albo ukryc sie w jej cieniu. To egocentryczne zachowanie
              uniemozliwialo nam nawiazanie partnerskich stosunkow
              z jakimkolwiek czlowiekiem w naszym otoczeniu.
              O prawdziwym braterstwie mieliśmy jedynie mgliste wyobrażenie. - 12 Kroków i 12 Tradycji, str.54-55

              Przeslanie to, zawarte w Kroku Czwartym, bylo pierwszym,
              ktore wyraznie do mnie dotarlo; nigdy przedtem nie znalazlem siebie
              na kartach ksiazki! Przed przyjsciem do AA nie znalem zadnego miejsca,
              w ktorym moglbym sie nauczyc, jak byc osoba posrod innych.
              Juz na moim pierwszym mitingu zobaczylem ludzi, ktorzy to wlasnie robili -
              i zapragnalem tego samego dla siebie. Jednym z powodow tego,
              ze jestem dzis trzezwym i szczesliwym alkoholikiem, jest to,
              ze ucze sie niezwykle waznej lekcji.
              -----
              A...
              • aaugustw Re: Krok Czwarty AA (Anonimowych Alkoholikow) 06.04.20, 11:50
                6 kwietnia - "Codzienne Refleksje" AA

                PROCES TRWAJACY CALE ZYCIE
                Mielismy klopoty w osobistych stosunkach miedzy ludzmi, nie potrafilismy
                kontrolowac emocji, bylismy ofiarami nieszczesc i depresji, nie bylismy
                w stanie zwiazac konca z koncem, mielismy poczucie bezuzytecznosci,
                bylismy pelni lekow, nieszczesliwi, nie umielismy pomagac innym.... - Anonimowi Alkoholicy, str.44

                Slowa te przypominaja mi, ze moje problemy nie ograniczaja się do problemu
                alkoholu - ze uzaleznienie od niego jest jedynie objawem mojej wszechogarniającej choroby. Gdy przestalem pic, rozpoczalem trwajacy cale zycie proces zdrowienia z nieokielznanych emocji, bolesnych zwiazków i wymykajacych sie spod kontroli sytuacji. Dla wiekszosci z nas proces ten jest zbyt trudnym zadaniem, jesli nie korzystamy z pomocy Sily Wyzszej i przyjaciol ze Wspolnoty. Rozpoczawszy prace nad Programem, natrafilem na wiele splatanych nici, ale kroczek po kroczku najbardziej chore i obolale miejsca mojego zycia zaczely wracac do zdrowia i goic sie. Dzien po dniu - niemal niezauwazenie - zostalem uleczony.
                Jak w uregulowanym na odpowiednia temperature termostacie, zmniejszyly sie moje obawy i napiecia. Zaczalem doswiadczac chwil zadowolenia. Moje oceny staly sie mniej gwaltowne. I teraz znow naleze do rodziny ludzkiej.
                -----
                A...
                • aaugustw Re: Krok Czwarty AA (Anonimowych Alkoholikow) 07.04.20, 09:50
                  7 kwietnia - "Codzienne Refleksje" AA

                  SZEROKI LUK WDZIECZNOSCI
                  Przemawiajac w swoim i doktora Boba imieniu, z wdziecznościa oswiadczam, ze gdyby nie nasze zony - Anne i Lois - zaden z nas nie dozylby poczatkow AA. - THE A.A.WAY OF LIFE (AA JAKO DROGA ŻYCIA), STR.OR.67

                  Czy jestem zdolny do tego, aby tak szlachetnie wyrazic hold i wdziecznosc m o j e j w l a s n e j zonie ,rodzinie i przyjaciolom, bez wsparcia ktorych byc moze nigdy nie bylbym dozyl chwili,w ktorej przekroczylem prog AA? Popracuje nad tym i sprobuje dopatrzyc sie ukazywanego mi przez moja Sile Wyzsza planu, ktory wiaze ze soba nasze zycia.
                  ------
                  A...
                  • aaugustw Re: Krok Czwarty AA (Anonimowych Alkoholikow) 08.04.20, 09:30
                    8 kwietnia - Codzienne Refleksje AA

                    SPOJRZENIE W GLAB
                    Pragniemy dokladnie ustalic, jak, kiedy i gdzie nasze naturalne instynkty
                    ulegly wypaczeniu. Chcemy z cala jasnoscia zdawac sobie sprawe, jakie wynikly
                    nieszczescia dla nas samych i dla innych. Aby naprawic bledy, trzeba najpierw
                    postawic diagnoze oparta o pełna analize wszystkich niedociagniec - 12 Krokow i 12 Tradycji, str.44

                    Nie jestem juz dzis niewolnikiem alkoholu, a jednak pod wieloma wzgledami wciaz mi zagraza - za sprawa mojego ja, moich pragnien, nawet moich marzen.Ale jednoczesnie, bez marzen nie jestem w stanie istniec; bez nich nie moglbym podazac naprzod. Aby sie uwolnic, musze spojrzec w glab siebie. Musze zwrocic sie do Boga o moc potrzebna do tego, bym stawil czolo osobie, ktorej najbardziej sie zawsze obawialem - prawdziwemu sobie, czlowiekowi takiemu, jakiego Bog powolal
                    we mnie do istnienia. Dopoki sie na to nie zdobede, bede zawsze uciekal, nigdy nie zaznajac wolnosci. Co dzien prosze Boga, zeby mi te wolnosc ukazal!
                    -------
                    A...
                    • aaugustw Re: Krok Czwarty AA (Anonimowych Alkoholikow) 09.04.20, 09:20
                      9 kwietnia - Codzienne Refleksje AA

                      UWOLNIĆ SIĘ Z POD WŁADZY 'KRÓLA ALKOHOLU'
                      ......ani na moment nie dajemy się zwiesc przekonaniu, ze nie podlegamy zadnej presji.....Krol Alkohol, ktory niegdys nami wladal, wciaz czyha, aby zlapac nas w swoje szpony. Dlatego tez wolnosc od alkoholu jest 'musem', ktory trzeba osiagnac - inaczej stracimy zmysly albo umrzemy. - JAK TO WIDZI BILL, STR 134

                      Gdy pilem, zylem w przestrzeni ograniczonej - pod wzgledem duchowym, emocjonalnym, a niekiedy i fizycznym. Zbudowalem sobie wiezienie, w ktorym kratami byla moja samowola i poblazanie sobie - i nie moglem z niego uciec. Okazjonalne okresy 'suchości', ktore wydawaly sie obiecywac wolnosc, byly w istocie niczym wiecej, jak tylko nadzieja na odroczenie wyroku. Prawdziwe wyzwolenie sie wymagaloby odpowiedniego dzialania, ktore pozwoliloby otworzyc zasuwe. Gdy znalazlem w sobie gotowosc i podjalem odpowiednie dzialanie, kraty zniknely, a zasuwa sie otworzyla. Nieprzerwana gotowosc i wciaz ponawiane dzialania utrzymuja mnie na wolnosci - na swego rodzaju co dzien przedluzanej przepustce, ktorej nie ma konca.
                      -----
                      A...
                      • aaugustw Re: Krok Czwarty AA (Anonimowych Alkoholikow) 10.04.20, 09:55
                        10 kwietnia - Codzienne Refleksje AA

                        DOJRZEWANIE
                        Istota wszelkiego wzrostu i rozwoju jest gotowosc do zmian na lepsze i gotowosc do wziecia na siebie odpowiedzialnosci za konsekwentne ich wprowadzenie. - JAK TO WIDZI BILL, STR 115

                        Czasem gdy zdobywam sie na gotowosc robienia czegos, co powinienem byl robic od poczatku i przez caly czas - domagam sie pochwaly i uznania. Nie uswiadamiam sobie, ze im bardziej jestem gotow zachowywac sie w nowy sposob, tym bardziej ekscytujace jest moje zycie. Im bardziej jestem gotow pomagac innym, tym wiecej "nagrod" sam otrzymuje. Tak rozumiem stosowanie zasad Programu.. Radosc i pozytek czerpie ze swojej gotowosci do robienia czegos, a nie uzyskiwania
                        natychmiastowych rezultatów. Bycie troszke zyczliwszym, troszke mniej sklonnym do zlosci, troszke bardziej kochajacym - dzien po dniu czyni moje zycie lepszym.
                        -----
                        A...
    • aaugustw Re: Krok Czwarty AA (Anonimowych Alkoholikow) 11.04.20, 09:10
      11 kwietnia - Codzienne Refleksje AA

      PORZUĆ SŁOWO "WINA"
      Czesto zrozumienie, ze bylismy ofiarami wlasnego braku zrownowazenia emocjonalnego, przychodzilo do nas po dlugim czasie. Znacznie latwiej bylo nam to dostrzec u innych niz u siebie. Przede wszystkim musielismy przyznac - i to bez względu na to, jak bolesny i upokarzajacy byl ten zabieg - ze wady razace nas u innych nie były obce nam samym. Musielismy takze wykreslic słowo "wina" z mowy i z mysli o innych ludziach.
      12 Kroków i 12 Tradycji, str 48 - 49

      Gdy kierujac sie wskazowkami z Wielkiej Ksiegi sporzadzalem inwenture do Kroku Czwartego, zauwazylem, ze na mojej liscie uraz i pretensji jest pelno uprzedzen i obwiniania innych za to, ze nie odnosilem sukcesu w zyciu i nie zrealizowalem swojego potencjalu. Odkrylem tez, ze czuje sie inny, poniewaz jestem czarny. Kontynuujac prace nad tym Krokiem, dowiedzialem sie, ze pilem zawsze po to, by uwolnic sie od tych uczuc. Dopiero gdy wytrzezwialem i "przepracowałem" swoja inwenture, przestalem obwiniac kogokolwiek.
      -----
      A...
        • aaugustw Re: Krok Czwarty AA (Anonimowych Alkoholikow) 12.04.20, 10:55
          12 kwietnia - "Codzienne Refleksje" AA

          "ODZYSKAĆ POCZYTALNOŚĆ"
          ...gdy w grę wchodzi alkohol,zachowywaliśmy się jak chorzy umysłowo. - Anonimowi Alkoholicy, str.32

          Moj nalog domagal sie, abym pil - czy tego chcialem czy nie. Szalenstwo zdominowalo moje zycie i stalo sie istota mojej choroby. Odebrało mi wolnosc wyboru w odniesieniu do picia, a przez to - takze w odniesieniu do innych spraw. Kiedy pilem, bylem niezdolny do dokonywania swiadomych i sensownych wyborów w jakiejkolwiek dziedzinie mojego zycia - totez przestalem nad nim panowac i kierowac nim. Dzis prosze Boga, aby pomogl mi zrozumiec i zaakceptowac to, na czym w pelni polega choroba alkoholowa.
          -----
          A...
          • aaugustw Re: Krok Czwarty AA (Anonimowych Alkoholikow) 13.04.20, 10:20
            13 kwietnia - "Codzienne Refleksje" AA
            "UZALANIE SIE NAD SOBA TO ZLUDNA POCIECHA"
            Uzalanie sie nad soba to jeden z najbardziej niefortunnych i pochlaniajacych brakow, jakie znamy. Stanowi ono przeszkode dla rozwoju duchowego i moze uniemozliwic nam skutecznie porozumienie sie z innymi ludzmi - tak ogromnej domagamy sie od nich uwagi i wspolczucia. Litowanie sie nad soba to taka ckliwa forma cierpietnictwa, na ktore nie mozemy sobie pozwolic. - JAK TO WIDZI BILL, STR.238

            Zludna pociecha, jaka przynosi uzalanie sie nad soba, jedynie na chwile ochrania mnie przed rzeczywistoscia - potem, niczym narkotyk, zada, abym przyjal jeszcze wieksza dawke. Jesli ulegne temu zadaniu, moze mnie to doprowadzic do nawrotu i zapicia. Coz wiec mam zrobic? Jednym ze skutecznych lekarstw jest zwrocenie mojej uwagi - chocby z razu tylko nieznacznie - ku innym, ktorych los potraktowal naprawdę gorzej niz mnie; najlepiej zas ku innym alkoholikom. Im wiecej wspolczucia i empatii im okaze, tym skuteczniej umniejsze swoje wlasne, wyolbrzymione cierpienie.
            -----
            A...
            • aaugustw Re: Krok Czwarty AA (Anonimowych Alkoholikow) 14.04.20, 08:55
              14 kwietnia - "Codzienne Refleksje" AA

              GŁOWNY NIEPRZYJACIEL
              Trwala uraza jest naszym glownym nieprzyjacielem. Doprowadza ona do upadku wiecej alkoholikow niz jakakolwiek inna przyczyna. Wywodza sie z niej rozne choroby naszego ducha. Bo przeciez bylismy chorzy nie tylko psychicznie czy fizycznie. Bylismy rowniez schorowani na duchu.- ANONIMOWI ALKOHLICY, str. 55

              Pracujac nad Krokiem Czwartym, latwo moge zafalszowac prawdę o zlu, ktore popelnilem, interpretujac je jako "wyrownanie rachunkow"za zlo, ktorego dopuszczono sie wobec mnie samego. Wciaz rozdrapujac stare rany i krzywdy, hoduje w sobie uraze - a uraza zagradza dostep swiatla do mojej duszy. Poddajac sie pretensjom, zlosci i nienawisci, skrzywdze i znienawidze samego siebie.. Po latach ciemnosci, spedzonych w jaskini urazy, wreszcie odnalazlem swiatlo. Musze uwolnic sie od zalow i pretensji - w moim polozeniu, nie moge na nie sobie pozwolic.
              -----
              A...
              • aaugustw Re: Krok Czwarty AA (Anonimowych Alkoholikow) 14.04.20, 12:00
                Podobnie, jak to zrobilem juz dzisiaj w "Medytacjach Al-Anon" przesylam za przyzwoleniem, (zobacz Medytacje Al-Anon, godz. 11:50 z 14.04. - P.S. II na dole) sugestie do Kroku Czwartego (4) AA:

                KROK 4 : Zrobilismy gruntowny i odwazny obrachunek moralny

                Zrealizowanie Kroku Czwartego oznacza poczatek nowego sposobu zycia.
                Umozliwia z dniem dzisiejszym rzeczywista ocene samego siebie.

                Wazne sa wiec trzy postawy wynikajace z uczciwej odpowiedzi na trzy
                pytania.

                1.Postawa badawcza zwiazana z dzialalnoscia poznawcza.
                2.Postawa, w ktorej nie odczuwamy obaw.
                3.Postawa moralna.

                Ad. 1. Czy jestem przenikliwy? Czy naprawde wnikam w swoja swiadomosc i
                okreslam swoje zachowanie jako takie, jakie ono jest naprawde?
                Ad. 2. Czy nie mam obaw? Wymaga to Twojej odwagi, abys uprzytomnil sobie
                co rzeczywiscie czujesz, co dzieje sie w twoim zyciu.
                Ad.3 Czy jestem moralny? Przyjrzyj sie dokladnie dobrym i zlym stronom
                swego postepowania. Jak je oceniasz?

                Dokonaj oceny swojej osobowosci w sposob wnikliwy i moralny bez leku czy
                obawy, wystrzegaj sie moralizatorskich uwag. Wiesz przeciez, ze Twoje
                zachowanie posiada dobre i zle strony. Jest to fakt zyciowy. Przyjrzyj sie
                swemu zachowaniu. Badz jego wlascicielem. Nie karaj siebie. Twoim celem
                jest poznanie i zaakceptowanie siebie. Tylko wtedy mozesz zaczac zmieniac
                i rozwijac wlasna osobowosc.

                Podaj przyklady swego postepowania, ktore w sposob szczegolny okreslaja
                twoja rzeczywistosc. Wpisz je na papierze, podajac przyklady w sposob
                wnikliwy i bez obaw. Podczas pisemnego opracowywania Kroku Czwartego
                mozesz doswiadczyc uczucia wlasnego rozpaczliwego polozenia. Jest to
                normalne. Mozesz odnalezc w sobie odczucia urazy, depresji, wlasnej winy
                oraz leku towarzyszacego nie zrobieniu czegos. Moze sie zdarzyc, ze
                bedziesz chcial odlozyc sprawe na jutro. Podziel sie z tymi uczuciami i
                myslami ze swoim doradca, sponsorem lub kapelanem i wlacz to co o sobie
                odkrywasz, do swojej wlasnej oceny osobowosci. Ta wlasna ocena samego
                siebie moze sie okazac najbardziej odwaznym aktem w Twoim zyciu.

                Jezeli potrzebujesz wsparcia i pomocy – popros o to.

                Powodzenia !!!

                1.Stan proznosci – przesadne poczucie dumy.
                Jestesmy tak obrazliwi, ze mamy klopoty z przyznaniem sie do jakichkolwiek
                ludzkich brakow charakteru. Innym slowem oznaczajacym tego rodzaju dume
                jest pretensjonalnosc. Opisz jak Twoje poczucie dumy wstrzymalo Cie od
                spojrzenia na wlasne zachowanie.

                2.Pokora.
                Byc pokornym nie oznacza byc slabym. Oznacza to zaakceptowanie samych
                siebie – naszych mocnych stron jak i naszych brakow charakteru. Czy
                jestesmy zdolni odczuwac spokoj, ktory towarzyszy prawdziwej pokorze ?
                Objasnij.

                3.Perfekcjonizm.
                Zbyt czesto niechetnie akceptujemy bledy ludzkie, swoje wlasne lub cudze.
                Obawiamy
                sie krytyki, stawiamy sobie nierealne wzorce, a potem jestesmy
                sfrustrowani jesli nie uda sie nam tego utrzymac. Gdy czujemy sie w ten
                sposob wykazujemy brak cierpliwosci w stosunkach z czlonkami rodziny i
                przyjaciolmi, jak rowniez ze wspolpracownikami wtedy, gdy oni sa
                niedoskonali. W jaki sposob twoja potrzeba bycia doskonalym urazila cie?
                Jak uczyniles innych nieszczesliwymi poprzez domaganie sie, aby i oni byli
                doskonali?

                4.Przyznawanie sie do bledow.
                Wielu z nas nie mialo za wiele doswiadczenia w przyznawaniu sie do bledow
                oraz w przyznawaniu sie do braku racji. Wydaje sie, ze stawiamy sobie
                tylko dwie alternatywy: albo bedziemy absolutnie doskonali, albo
                calkowicie bezwartosciowi. Jakze uspokajamy sie wtedy, gdy przyznajemy sie
                do bledow – uznajemy, iz jestesmy tylko ludzmi. Czy mozesz pomyslec o
                przykladach sytuacji, w ktorych byles w bledzie i uznales ten blad? Czy
                robienie bledow jest w porzadku?

                5.Udawanie kogos innego. Nie bycie soba.
                Udawanie kogos innego i patrzenie przez palce na niektore sprawy staje sie
                czescia naszego zycia wtedy, gdy nie jestesmy uczciwi. Wydaje sie nam, ze
                musimy wypasc dobrze w oczach innych i czasami po prostu bycie soba nam
                nie wystrcza. W jaki sposob nie jestes soba teraz?

                6.Byc soba.
                Dzisiaj robisz cos waznego, jestes uczciwy i odpowiedzialny. Nareszcie
                jestes soba. Czy czujesz sie z tym dobrze? Czy wystarczajaco uznajesz
                siebie za to? Czy klepiesz sie po plecach w dowod uznania? W jaki sposob
                twoje nowe samopoczucie wplywa na twoje stosunki z innymi?

                7.Egoizm.
                Chce miec to co chce i wtedy kiedy chce. Zastanowmy sie nad tym
                stwierdzeniem. Czy poswiecasz duzo czasu na zamartwianie sie swoimi
                wlasnymi potrzebami? Moze nie otrzymujesz tego czego chcesz? A jesli
                chodzi o cala twoja energie, ktora tak czy inaczej poswiecasz na
                sprawianie sobie samemu przyjemnosci, czy tez zrobienie czegos po swojemu,
                co mozesz o tym powiedziec? W jaki sposob uraziles innych przedkladajac
                swoje potrzeby nad potrzeby innych?

                8.Potrzeba zrobienia czegos dla innych.
                Wtedy, gdy mamy dobre samopoczucie zaczynamy dbac o dobro i szczescie
                innych. Czy nauczyles sie sluchac innych ludzi, widziec i poznawac ich?
                Czy wiesz jak zareagowac na potrzeby innych? Czy nauczyles sie robic cos
                dla innych i dbac o nich? Czy czujesz sie z tym dobrze?

                9.Niecierpliwosc.
                Kiedy nas opanuje niecierpliwosc, wtedy nie tylko chcemy, tego czego
                chcemy, ale chcemy miec to zaraz. Wtedy, gdy sie tak czujemy sprawy nie
                ukladaja sie tak jak powinny i w takim czasie jak powinny, podnosi to
                nasze cisnienie krwi i wtedy naprawde mozemy poczuc sie przygnebieni.
                Opisz niektore sytuacje, w ktorych twoja cierpliwosc wywolala szkode dla
                ciebie lub dla innych. W jaki sposob twoja niecierpliwosc przeszkadza ci
                teraz?

                10.Cierpliwosc.
                Cierpliwosc jest celem trudnym do osiagniecia, nad ktorym musimy
                codziennie pracowac. Moze nigdy nie staniemy sie prawdziwie cierpliwymi
                ludzmi, ale sprawa najwyzszej wagi jest to, ze nasza niecierpliwosc nie
                jest stale motorem naszego dzialania. W miare opracowywania naszych
                problemow czy zauwazasz, ze jestes bardziej cierpliwy w stosunku do siebie
                i innych osob? Czy umiesz byc na luzie?

                11. Stan litowania sie nad soba samym.
                Jest to sprawa trudna do uznania i jest to stan, do ktorego nikt nie lubi
                sie przyznawac. Jest to stan rozczulenia sie nad samym soba. Moze z tego
                powodu, iz uwazamy, ze ludzie nas nie rozumieja lub tez moze czujemy, iz
                ludzie nas nie szanuja lub nie kochaja nas wystarczajaco. Oznacza to
                zrozpaczenie i czucie sie jako ofiara okolicznosci. Czy kiedykolwiek
                litowales sie nad samym soba? Czy rozczulasz sie nad soba teraz?

                12.Dobre samopoczucie.
                Posuwajac sie dalej w opracowywaniu rozwoju indywidualnego mozemy teraz
                zrozumiec prawdziwe znaczenie wypowiedzi, ktora brzmi: "Kochaj blizniego
                jak siebie samego". Nie oznacza to ani "bardziej niz", ani "mniej niz".
                Jezeli potrafimy miec szacunek dla siebie samych to potrafimy obdarzac
                innych miloscia, a to jest podstawowym uczuciem wartym poswiecenia i
                wysilku. Czy widzisz siebie jako osobe, ktorej wysilek sie oplaca? Czy
                jestes zdolny miec dobre samopoczucie?

                13.Uraza.
                Osoby noszace w sercu uraze nosza w sobie uczucie zlosci. Uczucia urazy do
                tego jak, gdzie i kiedy zyja. Noszenie w sercu zlych uczuc moze
                doprowadzic nas do rozpaczy. Urazy sa zawsze dobrym usprawiedliwieniem dla
                naszego nieodpowiedzialnego postepowania. Porozmawiaj o urazach, ktore
                masz w sobie teraz. Czy trzymasz sie kurczowo uczucia gniewu, poniewaz
                uwazasz, ze twoj gniew jest usprawiedliwiony?

                14.Przebaczenie i zrozumienie.
                Nauczenie sie jak akceptowac sytuacje, ktorych zmienic nie mozemy oraz jak
                rozumiec ludzi, ktorzy nas skrzywdzili, stanowia oznake indywidualnego
                rozwoju. Co wiesz o przebaczeniu i zrozumieniu? Czy zdolnosc akceptowania
                sytuacji, ktorych zmienic nie mozesz stala sie czescia twego zycia teraz?

                15.Nietolerancja.
                Brak tolerancji – nietolerancja – moze wyrastac ze stanu litowania sie nad
                samym soba oraz z uczuc urazy. Z chwila gdy nauczymy sie, jak latwo
                zwalamy wine na innych za stan naszych uczuc. Szczegolnie latwo robimy sie
                nietolerancyjni wobec innych, gdy roznia sie oni od nas sposobem myslenia
                i zycia. Jakkolwiek latwo byc rowniez nietolerancyjnym wobec osob nam
                bliskich
                • aaugustw Re: Krok Czwarty AA (Anonimowych Alkoholikow) 14.04.20, 15:55
                  Do osób, których bliscy piją zbyt wiele
                  Dosyć często spotykamy się z opinią, że alkoholizm to choroba całej rodziny a nie tylko jednego z jej członków. Większości osób trudno jest zrozumieć skąd bierze się takie właśnie podejście. Wystarczy jednak bliżej przyjrzeć się funkcjonowaniu rodziny z problemem alkoholowym i sprawa natychmiast staje się jasna. Okazuje się bowiem, że jest to rodzina dysfunkcjonalna czyli taka która funkcjonuje w sposób nieprawidłowy.
                  Czym więc charakteryzuje się rodzina dysfunkcjonalna? Jest to taka rodzina, w której nie jest możliwy stały i indywidualny rozwój jej członków, która zamknięta jest na kontakty z otoczeniem, relacje między członkami nie opierają się w niej na zasadach względnej chociaż szczerości i wzajemności, a role i normy nie są w miarę wyraźnie określone oraz zaakceptowane przez poszczególnych jej członków. Ponieważ większość z przytoczonych wyżej nieprawidłowości spotykana jest w rodzinach, gdzie istnieje problem uzależnienia od alkoholu, rodziny te są rodzinami patologicznymi czyli chorymi i z tych właśnie powodów uzależnienie od alkoholu należy traktować jako chorobą całej rodziny, a nie tylko osoby pijącej.
                  Dysfunkcjonalność rodziny z problemem alkoholowym nie pojawia się nagle. Charakteryzuje się natomiast swoistą dynamiką i stąd dość łatwo możemy zaobserwować kolejne stadia tego procesu.
                  W okresie początkowym rodzina, podobnie jak i alkoholik, zaprzecza istnieniu problemu. Nikt wówczas nie myśli o szukaniu jakiejkolwiek pomocy. Destrukcyjne zachowania alkoholika są tolerowane, a członkowie rodziny solidarnie chronią go przed ponoszeniem konsekwencji picia.
                  Następny etap to próby pozbycia się problemu. Rodzina organizuje samoobronę przed społecznym napiętnowaniem jakie wiąże się z alkoholizmem. Ogranicza kontakty z otoczeniem i chroni swój zewnętrzny obraz mimo narastających nieporozumień, konfliktów i awantur.
                  Kolejny etap to faza chaosu. Wiąże się ona z utratą nadziei na rozwiązanie problemu i bezwolnym poddaniem się biegowi wydarzeń. U dzieci coraz bardziej wyraźne stają się zaburzenia emocjonalne. Nawarstwiające się kryzysy doprowadzają niekiedy do poszukiwania pomocy u specjalistów. Podejmowane są próby reorganizacji rodziny. Niepijący współmałżonek przejmuje odpowiedzialność za całość rodziny, w coraz mniejszym stopniu toleruje picie oraz chroni i kryje pijącego. Ta sytuacja bywa niekiedy impulsem do podejmowania przez alkoholika prób leczenia. Jeżeli alkoholik nie podejmie leczenia wówczas rodzina stara uwolnić się od problemu. Ten etap wiąże się z podejmowaniem prób separacji osoby pijącej i definitywnego usunięcia jej z rodziny. Często, dopiero te wydarzenia, skłaniają alkoholika do podjęcia decyzji o zaprzestaniu picia i wówczas może rozpocząć się faza powrotu rodziny do zdrowia.
                  Jeżeli alkoholik pije nadal - rodzina przeprowadza ostateczną reorganizację, ale już bez niego. Następuje nowy podział obowiązków i ról.
                  Jak z powyższego wynika energia rodziny, koncentruje się głównie na próbach wpłynięcia na zachowania alkoholika i na przeciwdziałaniu jego destrukcyjnym zachowaniom. Tym samym zaniedbywane są inne ważne sfery życia rodzinnego, a co jest w tym wszystkim chyba najważniejsze - praktycznie niemożliwe staje się w tej rodzinie prawidłowe wychowywanie dzieci. Taki sposób funkcjonowania jest charakterystyczny dla zjawiska określanego jako współuzależnienie i jest spotykany w znakomitej większości rodzin, w których istnieje problem uzależnienia i to nie tylko od substancji psychoaktywnych. Współuzależnienie jest więc pewną formą przystosowania się do nieprawidłowego układu relacji międzyludzkich, która umożliwia zachowanie dotychczasowego układu a jednocześnie odbiera szanse na jego zmianę. Cechą charakteryzującą osoby współuzależnionej jest przekonanie o swojej zdolności do wywierania znaczącego wpływu na drugiego człowieka, pomimo powtarzających się niepowodzeń i cierpień z tym związanych. Współuzależnienie w alkoholizmie określane jest jako koalkoholizm.

                  Za istnieniem koalkoholizmu przemawiają następujące zachowania:
                  • poddanie się rytmowi picia alkoholika,
                  • przejmowanie za niego odpowiedzialności,
                  • obsesyjne kontrolowanie go,
                  • pomaganie i nadmierne opiekowanie się nim (w tym niedopuszczanie do tego, aby ponosił on pełne konsekwencje swojego picia i swoich zachowań),
                  • wysoka tolerancja na różnego rodzaju patologiczne zachowania alkoholika z jednoczesnym występowaniem poczucia winy i poczucia małej wartości oraz zaniedbywaniem samego siebie.
                  Osoby współuzależnione są najczęściej, nieświadomymi pomocnikami w piciu i w największym chyba stopniu przyczyniają się do odwlekania decyzji o jego zaprzestaniu i zwróceniu się o pomoc.
                  Jak się zachowywać i jak postępować co robić, żeby nie pomagać w piciu?

                  Podpowiedzi i wskazówek jest wiele, jednak znacznie trudniejsza jest ich realizacja. Oto garść propozycji:
                  • nie należy zapominać, że alkoholizm jest chorobą przewlekłą i aby pomóc w wyzdrowieniu trzeba koniecznie zaakceptować ten fakt i przestać się wstydzić.
                  • nie należy również traktować alkoholizmu tak jakby był hańbą dla rodziny. Jest to bowiem jedna z chorób a powrót do zdrowia jest możliwy, podobnie jak w większości innych.
                  • nie należy traktować alkoholika tak jak niegrzeczne dziecko, bo przecież nie postępuje się tak kiedy ktoś cierpi na jakąkolwiek inną chorobę.
                  • wątpliwy sens ma robienie wyrzutów i wdawanie się w kłótnie, szczególnie wówczas, kiedy alkoholik znajduje się pod działaniem alkoholu.
                  • wygłaszanie kazań i robienie wykładów nie ma również większego sensu, ponieważ alkoholik prawdopodobnie wie już to wszystko o czym chcemy mu powiedzieć. Można natomiast sprowokować go do dalszych kłamstw i wymusić obietnice, których nie będzie w stanie dotrzymać.
                  • nie należy przyjmować obietnic, o których wiadomo, że nie będą możliwe w tym momencie do spełnienia.
                  • dając okłamywać się i udając, że się wierzy można doprowadzić do tego, że alkoholik dojdzie do przekonania, że potrafi przechytrzyć.
                  • używanie szantażu w formie "gdybyś mnie naprawdę kochał to byś przestał pić..." niczego nie zmienia a jedynie zwiększa poczucie winy; nie mówi się przecież "gdybyś mnie kochał, nie przeziębiłbyś się".
                  • wypowiadanie gróźb, których nie jest się w stanie spełnić pozwala alkoholikowi sądzić, że nie traktuje się poważnie swoich słów.
                  • nie warto sprawdzać ile alkoholik pije, bowiem i tak nie ma szans na to, aby wiedzieć o wszystkim.
                  • szukanie schowanego alkoholu, zmusza alkoholika do ciągłego wymyślania nowych kryjówek..
                  • chowanie i wylewanie alkoholu jedynie skłania alkoholika do bardziej desperackich prób zdobycia go a przecież wiadomo, że w końcu i tak znajdzie sposób żeby się napić.
                  • wspólne picie alkoholu nie spowoduje wcale, że alkoholik wypije w sumie mniej natomiast odwlecze to niewątpliwie moment, w którym zdecyduje się on poprosić o pomoc.
                  • nie należy robić za alkoholika niczego, co mógłby zrobić sam; natomiast usuwanie problemów, chronienie przed ponoszeniem konsekwencji, swoich własnych, nieodpowiedzialnych zachowań (np. nieobecności w pracy, zaciąganie długów i inne skutki picia) odbierają szansę na to, aby alkoholik zauważył do czego doprowadziło go picie i aby zechciał zmienić swoje dotychczasowe postępowanie.
                  • nie należy oczekiwać natychmiastowego wyleczenia, bowiem tak jak w każdej przewlekłej chorobie okres leczenia i rekonwalescencji jest długi, a nawroty choroby są możliwe.
                  • bardzo potrzebne jest alkoholikowi otrzymywanie miłości, wsparcia i zrozumienia podczas podejmowanych prób zaprzestania picia i utrzymywania się w trzeźwości.
                  -----
                  A...
                  • aaugustw Re: Krok Czwarty AA (Anonimowych Alkoholikow) 15.04.20, 08:50
                    15 kwietnia - "Codzienne Refleksje" AA

                    "ZNIEWOLENIE URAZA"
                    ...zachowywanie uraz i zlosci jest, jak stwierdzilismy wiele razy, zgubne.
                    Kiedy nosimy w sobie te uczucia, zamykamy sie przed światloscia ducha. - JAK TO WIDZI BILL,STR5

                    Czesto powiada sie: "Zlosc jest luksusem, na ktory nie moge sobie pozwolic". Czy z tego wynika, ze mam calkiem ignorowac istnienie tej jakze ludzkiej emocji? Mysle, ze nie. Zanim zetknalem sie z Programem AA, bylem niewolnikiem schematow zachowania typowych dla choroby alkoholowej. Bylem przykuty do nastawienia negatywnego, bez nadziei na odciecie sie od niego. Kroki ofiarowaly mi inna mozliwosc. Krok Czwarty stal sie poczatkiem konca mojego zniewolenia. Proces "puszczania i oddawania Bogu" rozpoczal sie z chwila sporzadzania inwentury. NIe musialem sie niczego obawiac, poniewaz dzieki poprzednim Krokom mialem pewnosc, ze nie jestem sam. Moja Sila Wyzsza podprowadzila mnie pod drzwi i zeslala mi dar wyboru. Dzis moge wybrac otworzone drzwi do wolnosci i radowac sie swiatlem plynacym z Krokow, ktore oczyszczaja moja dusze.
                    -----
                    A...
                    • aaugustw Re: Krok Czwarty AA (Anonimowych Alkoholikow) 16.04.20, 11:55
                      16 kwietnia - "Codzienne Refleksje" AA

                      "GNIEW - WATPLIWY LUKSUS"
                      ....jesli chcemy zyc, musimy uwolnic sie od uczucia gniewu. Zle nastroje i burze psychiczne sa dla nas zguba. Nawet dla normalnych ludzi sa one watpliwym luksusem; dla alkoholikow sa trucizna.
                      ANONIMOWI ALKOHLICY, str.57

                      "Watpliwy luksus". Jakze często przypominalem sobie te slowa! Zreszta, nie tylko gniew lepiej pozostawic nie alkoholikom; na mojej prywatnej liscie znalazly sie rowniez: uzasadniona uraza, uzalanie sie nad soba ,krytykanctwo, zadufanie w sobie, falszywa duma i falszywa pokora. Lakonicznosc powyzszego cytatu wciaz od nowa napawa mnie zdumieniem. Tak sobie wbilem do glowy zasady Programu, ze ciagle mi sie wydaje, ze pozostałe pozycje tez sa w nim uwzglednione. Dzieki Bogu, ze nie moge sobie na nie pozwolic - w innym razie, na pewno bez opamietania bym sie im oddawal.
                      -----
                      A...
                      • aaugustw Re: Krok Czwarty AA (Anonimowych Alkoholikow) 16.04.20, 20:05
                        K R O K C Z W A R T Y
                        Zrobiliśmy gruntowny i odważny rachunek moralny.

                        W tym kroku będziemy potrzebowali odwagi. Głównym powodem naszego picia
                        była ucieczka przed samym sobą. Wierzyliśmy, że alkohol pomoże nam uciec
                        przed naszymi myślami. Baliśmy się spojrzeć prawdzie w oczy. Obawialiśmy
                        się, że utracimy pracę i rodzinę. Baliśmy się każdej odpowiedzialności, po
                        prostu baliśmy się wszystkiego.
                        Przyjąwszy i umocniwszy się w pierwszych Trzech Krokach, nabieramy
                        przekonania, że musimy coś pozytywnego uczynić z naszym problemem. Musimy
                        wylać kubeł zimnej wody na naszą głowę i przystąpić do pełnej
                        inwentaryzacji naszego życia.
                        Co odkrywamy? Nieuczciwość, kłamstwo, oszustwo, kradzieże i oczernianie
                        bliźnich. Oszukiwaliśmy pracodawcę, rodzinę i przyjaciół. Mieliśmy
                        stosunki pozamałżeńskie. Przeklinaliśmy Boga i ludzi. Łamaliśmy prawa
                        boskie i ludzkie. Przekonaliśmy się jak małowartościową jednostką jesteśmy
                        obecnie. Prawie wszystkie fakty są związane z naszym pijaństwem.
                        Dokonując dalszego ciągu przeglądu naszego życia, przekonujemy się, że
                        umysł nasz nie dzieła tak jak uprzednio, że przestaliśmy dbać o wygląd
                        zewnętrzny, a nasza sytuacja finansowa jest w opłakanym stanie. Teraz
                        zastanawiamy się nad tym, jak mogliśmy dopuścić do tego, aby upaść tak
                        nisko.
                        Trzeba naprawdę wielkiej odwagi aby przeprowadzić podobną analizę w
                        stosunku do siebie. My mamy jednak wewnętrzne zadowolenie, że potrafimy
                        prawdzie popatrzeć prosto w oczy. Chyba nie będziemy dalej tak postępować
                        jeżeli odgadliśmy co było powodem naszego upadku. Rozumiejąc ten sposób
                        przechodzimy do Kroku Piątego, (w maju - moj przypisek).
                        -----
                        A...
                      • aaugustw Re: Krok Czwarty AA (Anonimowych Alkoholikow) 17.04.20, 11:05
                        17 kwietnia - "Codzienne Refleksje" AA
                        "MILOSC JAKO PRZECIWIENSTWO LEKU"
                        Z wynaturzen rodzi sie strach, ktory sam przez sie jest choroba duszy. - 12 Kroków i 12 Tradycji, str.50

                        "Lęk zapukal do drzwi; wiara je otworzyla; ale w progu nikogo nie bylo". Nie wiem, kto jest autorem tych slow, ale z pewnoscia jasno dowodza one, ze lęk jest zludzeniem. I to ja sam je stwarzam. Juz we wczesnym okresie zycia doswiadczylem lęku - i blednie przyjalem zalozenie, ze sama jego obecnosc czyni ze mnie tchorza. Nie wiedzialem wowczas, ze wedlug jednej z definicji "odwaga" oznacza "gotowosc do zrobienia tego co trzeba, pomimo lęku". A zatem odwaga wcale nie musi rownac sie nieobecności lęku. Wtedy, gdy w moim zyciu nie było milosci, bez watpienia panowal w nim lęk. Bac sie Boga, znaczy obawiac sie radosci. Patrzac wstecz, widze ze wtedy, gdy najbardziej lękalem sie Boga, w moim zyciu nie było radosci. Gdy nauczylem sie Go nie bac, nauczylem sie tez doswiadczac radosci.
                        -----
                        A...
                        • aaugustw Re: Krok Czwarty AA (Anonimowych Alkoholikow) 18.04.20, 09:35
                          18 kwietnia - "Codzienne Refleksje" AA

                          "UCZCIWOŚĆ WOBEC SIEBIE"
                          Oszukiwanie innych prawie zawsze ma swoje źródło w oszukiwaniu siebie... Dopiero szczerość wobec drugiego człowieka jest dowodem szczerości wobec siebie i wobec Boga. - JAK TO WIDZI BILL, STR.17

                          Gdy piłem, oszukiwałem siebie co do rzeczywistości, zniekształcając jej obraz tak, by odpowiadała moim życzeniom. Oszukiwanie innych jest wada - nawet jeśli polega ona tylko na lekkim zafałszowaniu prawdy albo zakłamaniu kierujących mną motywów, po to by inni dobrze o mnie myśleli. Moja Siła Wyższa może usunąć te wadę, ale najpierw ja sam muszę sobie pomóc, stając się gotów do przyjęcia Jej pomocy - czyli rezygnując z kłamstwa lub krętactwa. Co dzień muszę pamiętać, e zakłamywanie siebie skończy się dla mnie klęską albo rozczarowaniem w życiu czy Wspólnocie AA. Bliska, u c z c i w a więź z moja Siłą Wyższą to jedyna solidna podstawa, którą znalazłem, aby pozostać uczciwym wobec siebie i innych.
                          -----
                          A...
                          • aaugustw Re: Krok Czwarty AA (Anonimowych Alkoholikow) 19.04.20, 09:40
                            19 kwietnia - "Codzienne Refleksje" AA

                            "BRATERSTWO NIEDOSKONAŁOŚCI "
                            My, zdrowiejący alkoholicy, jesteśmy nie tyle braćmi w cnotach, ile braćmi w brakach i wadach - tudzież we wspólnym wysiłku przezwyciężania ich. - JAK TO WIDZI BILL,STR.167

                            Sposób, w jaki jeden alkoholik utożsamia się z drugim, jest tajemnica o wymiarze duchowym - niemal niepojętą. A jednak zjawisko to jest realne."Odczuwam" je. Dziś czuję, że mogę pomagać ludziom, a oni mogą pomagać mnie. Nowym i ekscytującym doznaniem jest dla mnie odczuwanie troski o kogoś; przejmowanie się tym, co inni czuja, na co maja nadzieje, o co się modlą; poznawanie ich smutku, radości, przerażenia, zgryzoty, żalu; pragnienie, by dzielić z nim te uczucia, ponieważ komuś może to przynieść ulgę. Nigdy nie wiedziałem, jak to się robi - nie umiałem nawet spróbować.
                            I prawdę mówiąc, nie chciało mi się próbować. Wspólnota AA i Bóg uczą mnie, jak troszczyć się i dbać o innych.
                            -----
                            A...
                            • aaugustw Re: Krok Czwarty AA (Anonimowych Alkoholikow) 20.04.20, 06:50
                              20 kwietnia - "Codzienne Refleksje" AA

                              "BADANIE SIEBIE"
                              ...prośmy Boga, aby pokierował naszym myśleniem. Szczególnie zaś, aby uwolnił nas od rozczulania się nad sobą, nieuczciwości i egoizmu.
                              Anonimowi Alkoholicy, str.74

                              Gdy modlitwę te odmawiam szczerze, uczy mnie ona prawdziwej bezinteresowności i pokory - albowiem nawet w czynieniu dobra zwykłem kiedyś poszukiwać dla siebie poklasku i chwały. Badając wszystkie kierujące mną motywy, mogę służyć sobą Bogu i innym - pomagać im zrobić to, co chcą zrobić. Gdy swoje myślenie poddaję przewodnictwu Boga, eliminuje wiele niepotrzebnych zmartwień - a wierzę, że prowadzi mnie on przez calusieńki dzień. Wykluczając użalanie się nad sobą, nieuczciwość i egocentryzm - gdy tylko pojawiają się one w moim umyśle - znajduje spokój z Bogiem, bliźnimi i sobą.
                              -----
                              A...
                              • aaugustw Re: Krok Czwarty AA (Anonimowych Alkoholikow) 21.04.20, 10:10
                                21 kwietnia - "Codzienne Refleksje" AA

                                "KULTYWOWANIE WIARY"
                                Myślę, ze niczego na tym świecie nie możemy robić dobrze bez ćwiczenia, bez praktyki. I sądzę, że AA nie będzie udanym przedsięwzieciem, jeżeli nie będziemy stosować przyjętych przez nas zasad... Powinniśmy rozwijać w sobie... ducha służby. Powinniśmy próbować uzyskać jakąś wiarę - co nie jest łatwe, zwłaszcza dla osoby o swiatopogladzie materialistycznym, dostosowującej się do przyjętych obecnie w społeczeństwie norm. A jednak myślę, że wiary może dostąpić - aczkolwiek z wolna; i trzeba ją potem stale kultywować. Dla mnie samego było to niełatwe, toteż przypuszczam, że jest to trudne także dla innych.
                                DOKTOR BOB I WETERANI, str. oryginalnego wyd. 307-308

                                Lęk często jest siłą, ktora uniemożliwia mi osiągnięcie i kultywowanie wiary. Nie pozwala mi on docenić piękna, tolerancji, przebaczenia, służby i pogody ducha.
                                -----
                                A...
                                • aaugustw Re: Krok Czwarty AA (Anonimowych Alkoholikow) 22.04.20, 09:15
                                  Codzienne Refleksje AA, na dzien 22 Kwietnia

                                  NOWA GLEBA.....NOWE KORZENIE
                                  Chwile postrzegania mogą złożyć się na całe pasmo życia przesyconego pogodą ducha - już ja sam coś o tym wiem. Solidne "Korzenie" rzeczywistości - zajmujące miejsce słabiutkich, znerwicowanych "zarośli" - utrzymują nas w równowadze mimo zewnętrznych sił, które próbują nas zniszczyć niczym huragan, lub też mimo sił, które sami w sobie uruchamiamy dla samounicestwienia. - Jak to widzi Bill,str..173

                                  Przyszedłem do AA zieloniutki - roztrzęsiona sadzoneczka z korzonkami na wierzchu. Dzięki temu, że przyszedłem, przeżyłem; ale to był zaledwie początek. Wyprostowałem się i rozwijałem, i choć czasem plątały mi się pędy, to dzięki pomocy innych mój duch wreszcie wystrzelił w górę. Działałem, więdłem, chowałem się do wewnątrz, modliłem się, znów działałem, zyskiwałem nowe zrozumienie - aż w pewnej chwili doznałem olśnienia. Wyrastając z korzeni, ramiona ducha rozrosły się w silne, zielone gałęzie: sprężyście kroczące ku niebu sługi.
                                  Tu, na ziemi, Bóg bezwarunkowo kontynuuje dziedzictwo miłości wyższej. życie we Wspólnocie dało mi, "bezpieczny punkt oparcia.... zapuściłem korzenie w nowej glebie" (Anonimowi Alkoholicy, str.9)
                                  Copyright © 1997, Alcoholics Anonymous World Services, Inc. All Rights Reserved, Wszystkie prawa zastrzezone
                                  -----
                                  A...
                                  • aaugustw Re: Krok Czwarty AA (Anonimowych Alkoholikow) 23.04.20, 10:40
                                    23 kwietnia - Codzienne Refleksje AA

                                    AA NIE JEST LEKIEM NA WSZYSTKO"
                                    Byłoby objawem pychy uważać, że AA jest lekarstwem na wszystko. - Jak to widzi Bill, str. 285

                                    W początkowych latach trzeźwości byłem pełen pychy, uważając, że AA jest jedynym sposobem leczenia, który gwarantuje szczęśliwe i uczciwe życie. Bez wątpienia Wspólnota była podstawowym składnikiem mojej trzeźwości i nawet dziś - po z górą dwunastu latach "na Programie" - wciąż angażuję się w mityngi, sponsorowanie i służbę. Przez pierwsze cztery lata zdrowienia uznawałem za konieczne korzystać z pomocy profesjonalistów - jako, że moje zdrowienie emocjonalne pozostawiało bardzo wiele do życzenia. Są też ludzie, którzy szczęście i trzeźwość zawdzięczają innym rozmaitym organizacjom spoza Wspólnoty. AA nauczyło mnie, że mam wybór: jeśli tylko zechcę, będę gotów uczynić wszystko, aby umocnić swoją trzeźwość. Być może Wspólnota nie jest lekarstwem jedynym ani na wszystko, ale napewno stanowi ona centrum mojego trzeźwego życia.
                                    Copyright © 1997, Alcoholics Anonymous World Services, Inc. All Rights Reserved, Wszystkie prawa zastrzeżone
                                    -----
                                    A...
                                    • aaugustw Re: Krok Czwarty AA (Anonimowych Alkoholikow) 24.04.20, 09:05
                                      23 kwietnia - Codzienne Refleksje AA

                                      NAUCZ SIĘ KOCHAĆ SIEBIE
                                      Alkoholizm był samotną walką, nawet jeśli nas otaczali kochający nas ludzie..... usiłowaliśmy znaleźć poczucie bezpieczeństwa uczuciowego w dominacji nad innymi lub w zależności od nich.... bezskutecznie próbowaliśmy znaleźć zaczepienie w jakiejś niezdrowej formie dominacji lub zależności. -
                                      Jak to widzi Bill, str. 252

                                      Sporządzając inwenturę, odkryłem, że moje relacje z większością ludzi z mego życia są chore - na przykład, z przyjaciółmi lub rodziną. Zawsze czułem się wyobcowany i osamotniony. Piłem po to, by zagłuszyć w sobie ból emocjonalny.
                                      Dzięki zachowywaniu trzeźwości, posiadaniu dobrego sponsora i pracy nad Dwunastoma Krokami udało mi się zbudować zdrowe poczucie własnej wartości. Najpierw kroki nauczyły mnie, jak być swoim najlepszym przyjacielem, a później, gdy udało mi się pokochać siebie, stałem się zdolny do wychodzenia naprzeciw innym ludziom i kochania ich.
                                      Copyright © 1997, Alcoholics Anonymous World Services, Inc. All Rights Reserved, Wszystkie prawa zastrzeżone
                                      -----
                                      A...
                                      • aaugustw Re: Krok Czwarty AA (Anonimowych Alkoholikow) 25.04.20, 11:30
                                        25 kwietnia - Codzienne Refleksje AA

                                        WKROCZYĆ W NOWY WYMIAR
                                        W ostatnich latach picia wola oporu gdzieś się ulotniła. A jednak gdy przyznajemy się do całkowitej klęski i stajemy się gotowi wypróbować zasady AA, obsesja picia opuszcza nas i wkraczamy w nowy wymiar - doświadczamy wolności płynącej od Boga, jakkolwiek Go pojmujemy. - Jak to widzi Bill, str. 283

                                        Należę do tych szczęśliwców, którzy doznali nadzwyczaj dramatycznej przemiany w życiu.
                                        Przekroczywszy próg AA - samotny i rozpatrzony - czułem się tak pokonany, że z łatwością gotów byłem uwierzyć we wszystko, co usłyszę.
                                        A usłyszałem, między innymi, takie oto zdanie: "To może być twój ostatni kac; ale możesz też dalej kręcić się w kółko". Człowiek, który je wypowiedział, był w nieporównaniu lepszym stanie niż ja. Koncepcja uznania własnej klęski spodobała mi się - i od tamtej pory jestem wolny. Moje serce usłyszało to, czego nigdy nie był w stanie usłyszeć mój umysł: "Bycie bezsilnym wobec alkoholu to nic wielkiego". Jestem wolny i pełen wdzięczności!
                                        Copyright © 1997, Alcoholics Anonymous World Services, Inc. All Rights Reserved, Wszystkie prawa zastrzeżone
                                        -----
                                        A...
                                        • aaugustw Re: Krok Czwarty AA (Anonimowych Alkoholikow) 26.04.20, 09:00
                                          26 kwietnia - Codzienne Refleksje AA

                                          NIE CHODZI O SZCZĘŚCIE"
                                          Nie sądzę, by chodziło tu o szczęście czy nieszczęście. JAK MIERZYMY SIĘ Z PROBLEMAMI, W OBLICZU KTÓRYCH STAJEMY? Jaką wyciągamy z nich naukę i pożytek i jak przekazujemy je innym, o ile są tej wiedzy ciekawi? - jak to widzi Bill, str. 306

                                          W poszukiwaniu "szczęścia" wciąż zmieniałem pracę, żeniłem się i rozwodziłem, przeprowadzałem się z miejsca na miejsce i zaciągałem długi - finansowe, emocjonalne i duchowe. W AA uczę się być dojrzały. Zamiast domagać się od ludzi, rzeczy i miejsc, żeby mnie uszczęśliwiły Proszę Boga o samoakceptację. Gdy przytłacza mnie jakiś problem, Dwanaście Kroków pomaga mi wzrastać poprzez ból. Zdobywana przeze mnie wiedza staje się darem dla innych, którzy cierpią podobnie jak ja. Jak powiedział Bill W. : "Kiedy doznajemy bólu, mamy być gotowi czegoś się na nim nauczyć, a także dopomóc w tym innym ludziom. Kiedy zaś zaznajemy szczęścia, mamy je przyjąć jako dar i podziękować z nie Bogu" -
                                          (Jak to widzi Bill, str 306).
                                          -----
                                          A...
                                          • aaugustw Re: Krok Czwarty AA (Anonimowych Alkoholikow) 27.04.20, 09:20
                                            Codzienne Refleksje AA, na dzien 27 Kwietnia

                                            RADOSNE ODKRYCIA"
                                            Zdajemy sobie sprawę, że wiemy niewiele. Bóg będzie coraz pełniej wyjawiał Swoją wolę - tobie i nam. Pytaj Go podczas porannej medytacji, co możesz zrobić każdego dnia dla kogoś, kto jeszcze jest chory. Jeśli twoje sprawy są uporządkowane, otrzymasz odpowiedz. Oczywiście nie możesz podzielić się czymś, czego sam jeszcze nie masz.. Bacz na to, aby twoja więź z Bogiem była właściwa, a tobie i wielu, wielu innym przydarzą się wielkie rzeczy. Dla nas jest to Wielka Prawda. - Anonimowi Alkoholicy,str.143

                                            Trzeźwość jest podróżą, na którą składają się radosne odkrycia. Każdy dzień przynosi nowe doświadczenia, nową świadomość, większą nadzieję, głębszą wiarę, rozszerzającą się tolerancję. Muszę podtrzymywać w sobie te wartości, bo inaczej nie będę miał nic do przekazania.
                                            Wielkimi wydarzeniami dla zdrowiejącego alkoholika, którym jestem, są zwyczajne codzienne radości, znajdowane w tym, że jestem w stanie przeżyć kolejny dzień, ciesząc się łaską Boga.
                                            Copyright © 1997, Alcoholics Anonymous World Services, Inc. All Rights Reserved, Wszystkie prawa zastrzeżone
                                            -----
                                            A...
                                            • aaugustw Re: Krok Czwarty AA (Anonimowych Alkoholikow) 28.04.20, 09:15
                                              28 kwietnia - Codzienne Refleksje AA

                                              DWA "WIELKIE IDEAŁY"
                                              Wszelki postęp dokonujący się w AA można wyrazić dwoma słowami: pokora i odpowiedzialność. Probierzem całego naszego rozwoju duchowego jest stopień, w jakim dorastamy do tych dwóch wielkich ideałów. - (Jak to widzi Bill, str.271)

                                              Moja droga do pokory prowadzi poprzez uznanie i uszanowanie poglądów, osiągnięć, praw i przywilejów innych ludzi oraz przez zaakceptowanie własnej pomyślności. Odpowiedzialności zaś uczy mnie stosowanie zasad AA we wszystkich moich poczynaniach. Przestrzeganie tych nakazów uwiarygodnia Tradycję Czwartą - i wszystkie pozostałe. Wspólnota AA wypracowała filozofię życia pełną słusznych motywacji oraz obfitującą w zasady o najwyższym znaczeniu i takież wartości etyczne - i wizja ta wykracza poza granice wspólnoty osób uzależnionych od alkoholu. Aby naprawdę przestrzegać powyższych nakazów, muszę jedynie modlić się i dbać o bliźnich tak, jakby każdy z nich był moim bratem.
                                              Copyright © 1997, Alcoholics Anonymous World Services, Inc. All Rights Reserved, Wszystkie prawa zastrzeżone
                                              -----
                                              A...
                                              • aaugustw Re: Krok Czwarty AA (Anonimowych Alkoholikow) 29.04.20, 09:00
                                                29 kwietnia - Codzienne Refleksje AA

                                                AUTONOMIA GRUPY
                                                Mógłby ktoś pomyśleć, że zasady autonomii grupy doprowadziliśmy do absurdu. Na przykład w swej oryginalnej "dłuższej wersji" Tradycja Trzecia głosi:
                                                "Nawet dwóch czy trzech alkoholików spotykających się w celu zachowania trzeźwości może określić się jako grupa AA pod warunkiem, że jako grupa nie mają innych celów ani powiązań... Jednakże ta wielka swoboda nie jest aż tak ryzykowna, jak się może wydawać. - (AA wkraczają w dojrzałość, str.135)

                                                Gdy ulegałem nałogowi, nadużywałem każdej ofiarowanej przez życie wolności. Jak AA mogło oczekiwać, że będę szanował "ultra wolność", przekazaną nam przez Tradycje trzecią??? Uczenie się poszanowania stało się dla mnie zadaniem na całe życie. Wspólnota nauczyła mnie w pełni akceptować konieczność dyscypliny - jak również fakt, że jeśli się na nią nie zdobędę, to słono za to zapłacę.
                                                Dotyczy to także całych grup. Tradycja trzecia wskazuje mi kierunek duchowy, w którym mogę podążać - mimo moich chorych skłonności.
                                                Copyright © 1997, Alcoholics Anonymous World Services, Inc. All Rights Reserved, Wszystkie prawa zastrzeżone
                                                -----
                                                A...
                                                • aaugustw Re: Krok Czwarty AA (Anonimowych Alkoholikow) 30.04.20, 09:15
                                                  30 kwietnia - Codzienne Refleksje AA

                                                  WIELKI PARADOKS
                                                  Alkoholicy z łatwością przekazują sobie wzajemnie doświadczenia związane z chorobą i zdrowieniem. Jest to dar Boży dla nas, a przekazywanie go innym, nam podobnym, jest właśnie celem, który ożywia Anonimowych Alkoholików na całym świecie. - (12 Kroków i 12 Tradycji, str.151)

                                                  Wielki paradoks AA polega na tym, że nie mogę utrzymać cennego daru trzeźwości, jeśli nie rozdaję go innym. Moim podstawowym dążeniem jest zachowanie trzeźwości. W AA nie mam żadnego innego celu - a jego ważność jest dla mnie kwestią życia lub śmierci. Jeżeli się od niego oddalę, przegram. Jednak AA jest nie tylko dla mnie; istnieje dla każdego alkoholika, który wciąż jeszcze cierpi. Całe rzesze alkoholików zachowują trzeźwość dzięki dzieleniu się z innymi alkoholikami. Dla mnie zdrowieć znaczy pokazać innym uczestnikom Wspólnoty, że kiedy się z nimi dzielę, to i ja, i oni wzrastamy dzięki łasce Siły Wyższej - i razem kroczymy Droga Szczęśliwego Przeznaczenia.
                                                  Copyright © 1997, Alcoholics Anonymous World Services, Inc. All Rights Reserved, Wszystkie prawa zastrzeżone
                                                  -----
                                                  A...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka