Dodaj do ulubionych

Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwiecien

01.04.20, 13:30
MEDYTACJA Al-Anon, na dzien 01.04.

Zadowolona, zrownowazona osoba nie ma potrzeby wyszukiwania wad u innych ludzi. jezeli nasz sposob myslenia polega na tym, ze jedna krytyczna mysl prowadzi do drugiej, moze wytworzyc sie nawyk ciaglego krytycznego nastawienia do ludzi, ktory stanie sie nasza wielka wada. Taki krytycyzm w efekcie moze zniszczyc milosc, co z kolei prowadzi do litowania sie nad soba, bo ludzie nie odnosza sie do nas tak, jak bysmy tego chcieli.

Nie moge zmienic innego czlowieka i nie mam prawa tego probowac. To co moge zrobic, to zmienic moje wlasne spojrzenie na zycie, abym mogla widziec dobre i przyjemne cechy u innych ludzi. moge to osiagnac zyjac wedlug programu Al-Anon.

Rozwazania na dzisiaj.
Z pomoca Al-Anon, moge zmienic moj stary sposob patrzenia na swiat na nowy - pelen jasnosci. Czesto widzialam, jak udawalo sie to wielu ludziom, ktorych spotkalam w Al-Anon. Kiedy widze takie zmiany u innych ludzi, wiem, ze i mnie moga sie one wydarzyc.

Prosze moja SW, aby pomogla zmienic moje male zwyciestwa na wieksze poprzez to, ze staram sie przezyc kazdy dzien tak dobrze jak potrafie, dla siebie i dla kazdego, ktorego spotykam.
------
A...
Obserwuj wątek
      • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 01.04.20, 17:00
        jeżyk sie zjeżyl i napisal do A... (cyt.):
        "... nie czytam twoich zjebanych opnii o mnie -
        nawet ich nie otwieram"
        _____________________________________________.
        Hmm, nie czytasz, ale wiesz ze one sa - skad?
        Powiedz lepiej, ze one napedzaja ci strachu…
        Ty boisz sie konfrontacji z prawda, ktora boli..!
        A...
        • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 02.04.20, 09:45
          MEDYTACJA Al-Anon, na dzien 02.04.

          Program Al-Anon jest rzeczywiscie skuteczny, poniewaz pomaga odwrocic uwage od siebie samych. jesli ciagle myslimy o naszej krzywdzie i "wadach" alkoholika, nasz umysl jest pelen zametu, aby mogl przyjac nowe pojecia.

          Odrzuce te bezowocne obawy i skoncentruje sie na wzmocnieniu postanowienia, aby przyjac kazdy nowy dzien bez wzgledu na to, co on przyniesie. kazdy moj umysl i uczucia dzieki pracy wedlug jednego z 12 stopniu lub hasla (np. "Zostaw oddaj Bogu") znajduja nowa sile, bede w stanie patrzec na moje trudnosci z wlasciwej perspektywy.

          Rozwazanie na dzisiaj
          Kiedy bede skoncentrowana na sobie, nie bedzie mozna mnie tak latwo zranic poprzez lekcewazenie i niesprawiedliwosc. Krytyczne sytuacje nie pokonaja mnie, gdyz nie pozwole sobie na wyolbrzymianie malych problemow.

          "Modle sie, aby wzrastala we mnie zdolnosc wykorzystywania kazdego dnia w sposob zrownowazony, madry i z humorem. Z pomoca Boga moge nauczyc sie nie wyolbrzymiac malych klopotow".
          -----
          A...
          • mifredo Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 02.04.20, 10:48
            aaugustw napisał:


            > Rozwazanie na dzisiaj
            > Kiedy bede skoncentrowana na sobie, nie bedzie mozna mnie tak latwo zranic popr
            > zez lekcewazenie i niesprawiedliwosc. Krytyczne sytuacje nie pokonaja mnie, gdy
            > z nie pozwole sobie na wyolbrzymianie malych problemow.
            >
            > "Modle sie, aby wzrastala we mnie zdolnosc wykorzystywania kazdego dnia w sposo
            > b zrownowazony, madry i z humorem. Z pomoca Boga moge nauczyc sie nie wyolbrzym
            > iac malych klopotow".
            > -----
            > A...
            Bezcenne myśli na każdy dzień,
            bez nich, trudno by mi było żyć.
            Dziekuję.
            P.S.
            Trudne sa dyskusje z Jerzym, rozumiem,
            ale jakoś sie porozumcie, ponoć uzależniony z uzależnionym,
            zawsze sie porozumie, wedle tego, co AA głosi
            (nie chce tego określenia na "a" używać).
            Ja tylko w tym wątku sie wypowiadam,
            dotyczącego współuzależnionych.
            Bardzo te medytacje mi pomagają w osiąganiu równowagi psychicznej.
            • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 02.04.20, 11:40
              Mifredo przytoczyla czesc dzisiejszej "Medytacji Al-Anon":
              "> Kiedy bede skoncentrowana na sobie, nie bedzie mozna mnie tak latwo zranic…

              a zaraz potem napisala do A..., (cyt.):
              Trudne sa dyskusje z Jerzym, rozumiem, ale jakoś sie porozumcie,
              ponoć uzależniony z uzależnionym, zawsze sie porozumie, wedle tego, co AA głosi
              _________________________________________________________________________________.
              Mifredo, z pijanym uzależnionym nie jest w stanie zaden trzezwy sie porozumiec…!
              W AA jest takie powiedzenie, ktorego widze jeszcze nie znasz:
              Jezeli ktos ci mowi, ze lubi wszystkich anonimowych alkoholikow, to znaczy, ze taki
              zaliczyl za malo jeszcze Mityngow AA.
              Dlatego, jezeli chodzi o mnie; ten caly jerzuś, jezeli chodzi o mnie moze stad spadac,
              albo wejsc na drzewo do swoich, tam on pasuje i tam jego miejsce :-)
              A...
              • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 02.04.20, 18:45
                mifredo zapytala A... (cyt.):

                Czym różni sie pycha od pokory?
                Takie pytanie Tobie Aaugustwie zadaję.
                Wydaje mi sie , że tylko tu siebie uwielbiasz
                innych zdania pomijasz i poniżasz.
                Nie pochylasz sie nad żadnym tu uzależnionym
                Po prostu nikogo nie słuchasz i nie rozumiesz,
                tylko gotowe formułki tu wklejasz
                ktore po przemysleniu,
                twoim wpisom zaprzeczają.

                A gdzie ta twoja pokora, by nad każdym sie pochylić i go wysłuchać i zrozumieć??
                Dlatego juz w sumie juz zaprzestałam sie tutaj odzywać.
                __________________________________________________________________________.
                Odpowiem tobie mifredo "gotowymi formulkami", jak sama mnie tu opisalas.
                Pod tymi madrosciami i przyslowiami narodow podpisuje sie oczywiscie
                obydwiema rekoma, a tobie niech ci sie dalej wydaje, ze siebie uwielbiam.

                Pokora jest przeciwnoscia dumy.
                Duma kocha pokorę, ale u innych.
                Pokora i wielkość nie wykluczają się wzajemnie.
                Pokorny ma pewien krok.
                Pokora wymaga odwagi.
                Zbyt dużo pokory jest równie nieprzyjemne jak zbytnia duma.
                Moja pokora jest moją dumą i radością!
                A co ty (lub ktokolwiek inny) o mnie mysli jest mi to... - dokoncz sobie
                sama, ty potrafisz ocenic tak, jak tobie sie wydaje...! :-)
                A...
                Ps 1. jezeli ty i ci wszyscy tutejsi obrazeni goscie nie piszecie na tym
                Forum tylko dlatego, ze u mnie brak pokory, to wybacz, ale ja wam
                pomoc nie potrafie - nie jestem psychoterapeuta a jedynie zwyklym
                alkoholikiem, ktory u takich wyczuwa alkohol pod wiatr.
                Ps 2. Zarzucasz mi, ze nie pochylam sie nad żadnym tu uzależnionym.
                Wiedz, ze współczucie, które ma oszczędzic innym cierpienie,
                aby zdjąć im wszystkie ciężary, nie jest prawdziwą dobrocią;
                ponieważ brakuje tu trzezwosci i mądrości.
                • mifredo Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 03.04.20, 06:39
                  Auguście, pokora nie jest przeciwnością dumy.

                  Pokora – cnota moralna, która w ogólnym rozumieniu polega na uznaniu własnej ograniczoności, niewywyższaniu się ponad innych i unikaniu chwalenia się swoimi dokonaniami.
                  To taka z grubsza definicja, rozwiniecie można sobie doczytać.
                  Natomiast
                  Pycha – pojęcie i postawa człowieka, charakteryzująca się nadmierną wiarą we własną wartość i możliwości, a także wyniosłością. Człowiek pyszny ma nadmiernie wysoką samoocenę oraz mniemanie o sobie. Gdy jest wyniosły, towarzyszy mu zazwyczaj agresja.

                  W wielu przypadkach pycha oraz wyniosłość są spowodowane wysokimi osiągnięciami we własnym życiu lub niepowodzeniami w czyimś życiu.


                  A duma, to już zupełnie coś innego i o nią nie pytałam,
                  ale znaczy najkrócej tyle co:

                  Duma – poczucie własnej godności i wartości; stan zadowolenia z siebie samego z powodu podejmowanych wysiłków czy uzyskanych korzyści.

                  Zatem, jakby sianem się wywinąłeś, zupełnie niepotrzebnie pojęcie dumy wprowadzając,
                  a ja zapytałam tylko o te dwa wcześniejsze pojęcia.

                  Czy pokorny ktoś czy pyszny, może jednakowo być dumny,
                  każdy bowiem ma prawo do dumy i godności swej.

                  Nie będę już twojej odpowiedzi analizowała,
                  na cząstki rozbierała,
                  czy zdania wyrywała i do nich sie odnosiła.
                  Na zakończenie dodam tylko,
                  że mi u uszach wiecznie dzwoni,
                  że pycha przed upadkiem kroczy,
                  ale to już nie Ciebie się odnosi,
                  tylko do innych.
                    • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 03.04.20, 09:20
                      MEDYTACJA Al-Anon, na dzien 03.04.

                      Naprawde nie jest trudno w Al-Anon uwierzyc w cuda. Widzimy takie cudowne przemiany w nowo przybylych, ktore przychodzily przepelnione litoscia dla siebie samych, zloscia oraz ogarniete strachem. Nawet jesli w ich sytuacji domowej z alkoholikiem nie nastepuje poprawa, to jednak to, czego ucza sie w Al-Anon, powoduje ogromna zmiane w ich spojrzeniu na te sprawe. Zdobywaja zaufanie i rownowage. Wychodza ze swej skorupy i zajmuja sie klopotami innych, ktore sa podobne do ich wlasnych.

                      Wszystko to jest rezultatem duchowego podejscia proponowanego przez Al-Anon. Jednak niewatpliwie "cud" jest wlasciwym slowem na okreslenie rezultatow dzialania.

                      Rozwazanie na dzisiaj
                      Pierwszym darem, ktory nowo przybyla otrzymuje w Al. jest nadzieja. Kiedy widzi, jak inne poradzily sobie ze swymi problemami, kiedy slucha opowiadan gorszych niz jej wlasne, przesiaknieta atmosfera milosci i zyczliwosci, wraca do domu z nowym podejsciem do zycia.

                      "Postaram sie chetnie niesc pomoc nowoprzybylym, aby odzyskaly odwage i zaufanie istniejace w kazdej z nas. Postaram sie w ten sposob przy pomocy Al-alanon sprawic jeszcze jeden cud"
                      -----
                      A...
                    • mifredo Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 03.04.20, 10:11
                      aaugustw napisał:

                      > Tak moze to jest z ta "pokora i duma" u ciebie, a na pewno u tych ktorzy to wym
                      > yslili,
                      > co tu przytaczasz, ale u mnie jest tak jak ja napisalem i z tego jestem dumny…
                      > !
                      > (a wtedy pokora nie ma tu nic z tym wspolnego).
                      > A… :-))


                      Wiedziałam , że tak będzie, że sie nie zrozumiemy, aha , aha,
                      ja wiedziałam , że tak odpowiesz, aha, aha! :)))
                      Czyli , niech żyje pycha!, aha, aha,:))
                      Pycha wedle słownika,
                      oznacza również coś pysznego do picia czy jedzenia, mniam, mniam, aha, aha,!
                      Pa!
                      • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 03.04.20, 10:25
                        Mifredo napisala do A... (cyt.):
                        "Wiedziałam , że tak będzie, że sie nie zrozumiemy…"
                        _______________________________________________________________.
                        Czemu mowisz za mnie? - Ja ciebie przeciez w pelni rozumiem…! :-)
                        A ty nie musisz mnie rozumiec. Bez tego takze idzie mi dobrze…!! :-)
                        A...
                        • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 03.04.20, 13:13
                          W dedykacji dla Mifredo, ale nie tylko…

                          Bóg stworzyl mnie cudownym...! ;-)
                          Nie mogę pisać jak Goethe
                          Nie mogę komponować jak Mozart
                          Nie mogę myśleć logicznie, jak Max Planck
                          Nie mogę skakac tak wysoko, jak Ulrike Meyfarth
                          Nie mogę śpiewać jak Louis Armstrong
                          Nie mogę tak malować jak Picasso
                          Nie jestem tak silny jak matka Teresa
                          I nie potrafie rządzić jak Abraham Lincoln
                          Ale mogę się śmiać, jak się śmieję
                          Mogę chodzić, jak chodzę
                          Mogę sobie wyobrazić to, jak się czuję
                          Mogę płakać jak płacze
                          Potrafię pisać, jak piszę
                          Mogę malować jak maluje
                          Mogę pomagac jak pomagam
                          Nie jestem wielkim
                          Nie jestem sławny
                          ale jestem jedynym i niepowtarzalnym
                          Bóg stworzyl mnie cudownym.
                          -----
                          A...
                            • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 03.04.20, 16:35
                              mifredo zapytala A... (cyt.):
                              To Twój własny utwór, czy pożyczony, ukradziony?
                              __________________________________________________.
                              Odpowiadam najpierw pytaniem retorycznym:
                              Czy nikt tobie tego jeszcze nie powiedzial, ze kazdy
                              osadza tego drugiego podlug siebie…!?
                              Wszystko co tu przekazuje a moj podpis: "A..." znajduje sie
                              pod tymi kreskami "---" nie jest moim własnym tworem…!
                              Tyle powinnas byla juz zauwazyc, chyba ze twoj charakter
                              przyciemnil ci spostrzegawczosc…(!?).
                              A...
                                • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 03.04.20, 18:05
                                  mifredo napisala o A... (cyt.):
                                  Na bardziej kulturalne wyjaśnienie liczyłam,
                                  uzdrowionego Augusta, niby cudownego,
                                  jednak pychą nadętego, samochwały,...
                                  _______________________________________________________________.
                                  Wiesz mifredo, ty udalaś się mamie.
                                  Wyzywasz publicznie od zlodzieji i nadętych samochwał a potem
                                  żądasz jeszcze od oblanego pomyjami gloryfikowania, jaka to ty
                                  jesteś och i ach...
                                  Przeciez odpisałem ci kulturalnie i pouczającą starą prawdę, że
                                  każdy osądza drugiego według siebie.
                                  Nie umie być inaczej, bo nie siedzisz w mojej głowie, więc myśli
                                  są z twojej głowy i biorą się one z przeżytych doświadczeń własnych. c.b.d.o.
                                  A...
                                    • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 04.04.20, 12:10
                                      mifredo przytoczyla tajemniczo:
                                      mateusz.pl/mt/znak/sggd.htm
                                      __________________________________________________________.
                                      Czy mam to rozumiec, jako twoje anonimowe przyznanie sie
                                      do pierwszej wady charakteru…?
                                      Jezeli tak, to BRAWO. Pozostanie ci juz "tylko" rozliczyc sie z
                                      krytykanctwem, ocenianiem i porownywaniem sie z innymi.
                                      A...
                                      Ps. ta przytoczona przez ciebie lektura nie jest za dobra dla
                                      poczatkujacych. Takie pojecia duchowe potrzeba najpierw
                                      umiec zrozumiec a potem wprowadzic do swojego zycia.
                                      To jest proces calego zycia praktycznego, a nie paru minut
                                      poswieconych na teoretyczne przeczytanie.
                                      • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 04.04.20, 17:25
                                        Mifredo. Bylem na spacerze w lesie i taka mysl wpadla mi tam do glowy,
                                        ze gdyby ten przedstawiony przez ciebie tekst tej pani o "pysze" (pycha)
                                        bylby tutaj napisany przez kogos bez przedstawienia jego autora i bez
                                        wstepnej reklamy sugerujacej juz na samym poczatku w podswiadomosci
                                        ludzkiej jego niezwyklosc i "madrosc", co bys o takiej osobie napisala?
                                        Mysle, ze powiedzialabys, (tu moge sie mylic), ze osoba ta chce pouczac
                                        innych a sama ma nadete EGO do kwadratu. :-)
                                        A...
                                        • mifredo Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 04.04.20, 17:45
                                          To dobrze, że Ci się udało być w lesie,
                                          gdyż u nas od dziś, spacery po lesie, parkach i wszędzie zabronione!
                                          Odnośnie mądrości tej pani i wszelkich katechetów,
                                          oni głoszą to tak intelektualnie,
                                          i nie każdy rozumie.
                                          Ja lubię prosto z mostu,
                                          tak jak pewnie Sołżenicyn? powiedział,
                                          że człowiek obrasta w pychę jak świnia w sadło.
                                          Wystarczy, że nam sie cos uda, już znika pokora.
                                          Niestety, koronawirus spowodował,
                                          że każdy jest dzis do głębi poruszony, uziemiony i pokorny.
                                          Jak to okoliczności człowieka zmieniaja!.
                                          • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 04.04.20, 18:35
                                            Mifredo napisala, cyt:
                                            "... Niestety, koronawirus spowodował,
                                            że każdy jest dzis do głębi poruszony, uziemiony i pokorny.
                                            Jak to okoliczności człowieka zmieniaja!."
                                            _______________________________________________________.
                                            Uwazam, ze to strach o zycie jest tutaj tym decydujacym.
                                            Wirus sie skonczy. Strach sie skonczy. Zycie powroci do
                                            poprzedniego.
                                            A...
                                            • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 05.04.20, 09:25
                                              MEDYTACJA Al-Anon, na dzien 05.04.

                                              Jedna z naszych czlonkin powiedziala kiedys "Dwanascie Stopni powstalo dla ludzi tak zrozpaczonych jak my - jako najkrotsza droga do Boga. Kiedy je zaakceptujemy i skorzystamy z nich, odkryjemy, ze otwieraja one droge do wykorzystania danych przez Boga mozliwosci, ktore w nas drzemia". sa one dla nas jak lekarstwo, ktorego wielu z nas nie zazywa, chociaz wiemy, ze moze ono wyleczyc z rozpaczy, zawiedzonych nadziei, zlosci, uzalania sie nad soba. Dlaczego tak jest? byc moze mamy gleboko zakorzenione poczucie meczenstwa. Swiadomie mozemy wierzyc, ze potrzebujemy pomocy, jednak jakies nieznane i ukryte poczucie winy, sprawai, ze w istocie pragniemy bardziej kary i cierpienia, anizeli uwolnienia od takiego zycia.

                                              Rozwazanie na dzisiaj
                                              Naprawde nikt nie musi cierpiec z powodu nieszczescia i rozgoryczenia lub byc pozbawiony dobrych stron zycia. Mozemy znalezc droge wyjscia poprzez codzienne studiowanie Dwunastu Stopni. Ta zdrowa duchowa filozofia pomoze nam odnalezc droge do dobrego zycia.

                                              "Modle sie o gotowosc zaakceptowania trudnej do osiagniecia dyscypliny Dwunastu Stopni. Postepowanie wedlug ich wskazowek sprawia, ze zycie staje sie coraz bardziej wartosciowe"
                                              ------
                                              A...
                                              • mifredo Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 05.04.20, 12:14
                                                Cały świat i wszyscy od kilku miesięcy są współuzależnieni od tej zarazy, skazani na kwarantanne i inne cierpienia i wyrzeczenia w związku z koranowirusem.
                                                A ja walczę z jego choroba od ponad 15 lat, ze schizowirusem, nikotynowirusen, alkowirusem
                                                abnegowirusem, stupowirusem , głosowirusem, paranojowirusem, urojonowirusem i innym świrusem i jakoś wytrzymałam.
                                                Jakoś sie dostosowałam,
                                                Tak, że teraz tylko sie podśmiechuję z tego wszystkiego,
                                                każdego dopadło, do głębi, do szpiku kości, do sedna duszy.
                                                Widzę jak to al-anon, czy też al-koron jest organizowane,
                                                biegi na balkonie, siedzenie w domu.
                                                Wiele osób jednak tego psychicznie nie zniesie,
                                                po prostu jakoś zwariuje.
                                                Próba charakteru niesłychana,
                                                a Anioł śmierci sobie bezkarnie grasuje i obfite zbiera żniwo?
                                                Dlaczego?
                                                Ano właśnie, każdy sobie na to po swojemu, wedle siebie odpowie.




                                                • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 05.04.20, 14:35
                                                  Mifredo napisala, cyt:
                                                  "... a Anioł śmierci sobie bezkarnie grasuje i obfite zbiera żniwo?
                                                  Dlaczego?
                                                  ______________________________________________________________________.
                                                  Nad tym pytaniem juz w pierwszych wiekach chrzescijanstwa rozmyslal
                                                  w ciszy na pustyni sw. Antoni Wielki: "Panie, dlaczego to jedni umieraja
                                                  we wczesnej mlodosci, a inni dozywaja poznej starosci? Dlaczego jedni
                                                  sa w nedzy, a inni sie bogaca? Dlaczego bogaca sie zli, a dobrzy sa w nedzy?"
                                                  I uslyszal glos mowiacy:
                                                  Antoni, pilnuj samego siebie, bo tamto wszystko to sady Boze i
                                                  zrozumienie ich nie wyszloby ci na dobre.
                                                  -----
                                                  A...
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 05.04.20, 16:05
                                                    Podobnie i ja myślę, wyroki boskie, wola nieba z nią się zawsze zgodzić trzeba.
                                                    Przeżyją ci, którzy jeszcze maja cos do zrobienia a reszta zostanie zmieciona,
                                                    czy święty czy świecki, wierzący, ateista czy agnostyk, bogaty czy biedny, młody czy stary i tak dalej...
                                                    Planeta przeżyje, inna, oczyszczona, zmieniona, my niekoniecznie.
                                                • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 05.04.20, 16:20
                                                  mifredo napisala, cyt:
                                                  Cały świat i wszyscy od kilku miesięcy są współuzależnieni od tej zarazy, skazani na kwarantanne i inne cierpienia i wyrzeczenia
                                                  - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                  O nie, nie... - Nie wszyscy tak to postrzegaja jak ty mifredo, wez np. te ponizsze wypociny pewnego pana zwanego ksiedzem lub "sluga Bozym":
                                                  Post z cyklu „Okiem proboszcza” został udostępniony na facebookowym profilu parafii św. Jana Pawła II na warszawskim Bemowie. Proboszczem jest tam ks. Sławomir Abramowski, który w kontekście pandemii koronawirusa postanowił opisać „ile dobra dzięki tej zarazie wydarzyło się w Europie”. Wśród pozytywnych stron szalejącej choroby COVID-19 wymienił spadek przestępczości i liczby wypadków drogowych oraz brak doniesień o zamachach terrorystycznych.
                                                  Mniej grzechów „wyuzdania i rozpusty”
                                                  Duchowny twierdzi również, że dzięki pandemii spadła ilość wykonywanych aborcji. „To efekt uboczny zapaści Służby Zdrowia w krajach Europy najbardziej proaborcyjnych. Może być nawet tak, że w ostatecznym rozliczeniu bilans ofiar COVID-19 i ocalonych od aborcji istnień wyjdzie na plus na korzyść żywych” – stwierdził proboszcz z Bemowa. Jego zdaniem odnotowuje się też mniej grzechów „związanych z wyuzdaniem i rozpustą”. „Mężowie mający kochanki na boku (lub korzystający z sex-randek itp.) nie mogą do nich jeździć. Nie robi się imprez, na których piło się, ćpało i cudzołożyło, a które tysiącami odbywały się w dużych miastach w każdy weekend” – dodał.
                                                  Ks. Abramowski wspomniał również o odwołanych paradach równości, które jego zdaniem nie będą przez długi czas organizowane w Hiszpanii, ponieważ „to właśnie wielotysięczna manifestacja genderystów, lekceważących epidemię stała się bombą biologiczną, która rozniosła zarazę po Madrycie”. Wśród pozytywnych aspektów pandemii proboszcz z Bemowa wymienił jeszcze….
                                                  Patrząc na zarazę oczyma wierzącego, nie sposób zatem nie zauważyć, ile dobra się dokonuje. Europa chce, czy nie, nawraca się w ten Wielki Post 2020” – podsumował.
                                                  ___________________________________________________________________________.
                                                  Szkoda, ze ta wynaturzona wyliczanka wczesno-sredniowieczna kleryka nie konczy on wyliczanka, jakie on dobra ma on na mysli (czyje i dla kogo). Czy to, ze wirus ten zabija starych rodzicow, a mlode dzieci przezyja?, A moze to ze nie tylko on teraz siedzi sam(?) w komnacie i mu lzej na duszy? - A moze uwiera go rownosc miedzy ludzmi (paradach równości w Hiszpanii) albo tesknota za czasami Mikolaja Reja z XVI w. kiedy to byly dobre jeszcze czasy, jak rzadzili plebsem; "pan, wojt i pleban"?
                                                  Nie wiem, nie wiem… - Wiem ze tacy pseudo-klerycy na dluzsza mete zniszcza te wspaniala instytucje
                                                  jaka jest Kosciol majacy przekazywac te wiekowe madrosci duchowe glownie z tych trzech wielkich religii; Zydowskiej, Islamu i chrzescijanskiej.
                                                  A...
                                                  Ps. jednak kazda wypowiedz (i ta najbardziej chora) znajdzie swoich pochlebcow…!
                                                  Masa glupich
                                                  wszystko kupi
                                                  • irsila Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 05.04.20, 17:42
                                                    Mi jak coś nie pasuje, w polityce czy religii, to nie walczę z tym,
                                                    z głosicielami, fanatykami,
                                                    po prostu odpuszczam.
                                                    Odrobinę sił jeszcze mi pozostało, dla siebie i dla rodziny je mam,
                                                    oszczędnie nimi gospodaruję.
                                                    Nie mnie pandemie oceniać,
                                                    każdego to dotknęło,
                                                    i niech każdy po swojemu to sobie tłumaczy,
                                                    nic mi do zdania cudzego.
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 05.04.20, 17:51
                                                    Jakiejś specjalnej ideologii do pandemii nie dorabiam,
                                                    tak samo jak do choroby syna mego.
                                                    Nawet sie boję o tym wśród innych ludzi mówić, bo nieraz usłyszałam,
                                                    ze to zemsta za coś, ze to nie choroba
                                                    a ten który w reinkarnację wierzy powiedział,
                                                    że ten kto wcześniej nagrzeszył teraz w ciele jego odbywa pokutę,
                                                    a zwykły mądry ksiądz powiedział, że leki należy brać.
                                                    No i lekarze tak samo no i pilnuję tego i lepiej jest.
                                                    W internecie pełno różnych "mundrości"
                                                    Dobrze, że papież przykład daje i na celebracje bez wiernych sie zgadza,
                                                    logiczne podejście.
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 06.04.20, 11:55
                                                    MEDYTACJA Al-Anon, na dzien 06.04.

                                                    Dla wlasnego dobra pojde na spotkanie z Al-Anon z otwartym umyslem, gotowa na przyjecie i zaakceptowanie nowych mysli. Dla wlasnego dobra wprowadze te idee do mojego zycia. jezeli ide na spotkanie z umyslem zamknietym, gotowa do krytykowania tego co slysze, bedzie to tak, jakbym chciala napic sie wody trzymajac lyzeczke od herbaty pod wodospadem Niagara,

                                                    Kazde spotkanie Al-Anon ma cos waznego do przekazania temu, ktory slucha i pragnie dzielic sie wlasnym doswiadczeniem. Musze chciec sluchac i dzielic sie.

                                                    Rozwazanie na dzisiaj
                                                    Bede pamietac, ze ide do Al-Anon po instrukcje i emocjonalne wsparcie, ktorych nie moge znalezc gdzie indziej. Otrzymam pomoc od tych, ktorzy rozumieja moja niedole; poprosze ich o otwarcie mi oczu na moje wady, ktore trudno mi rozpoznawac. Wiem, ze nie musze zaakceptowac wszystkiego co mowia inni, ale rozmyslanie na tym, co uslysze, skieruje mnie na wlasciwa droge.

                                                    "Modle sie o to, abym zawsze mogla niesc ozdrowiencza pomocna rade moim wspoltowarzyszkom w A. Modle sie o chec dostrzegania dobra w tym, co one do mnie mowia".
                                                    -----
                                                    A...
                                                  • irsila Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 06.04.20, 15:10
                                                    Auguście swój ogródek, choć maleńki i biedny mam,
                                                    notarialnianie wykupiony.
                                                    Tak od zawsze mędrcy zalecają by własny ogródek pielęgnować,
                                                    by zdrowie zachować.
                                                    Zatem tu jakby w wyjątku
                                                    link do niego podam.
                                                    Choć do tego wszystkiego, z którymi diabłami i schizofreniami się ostatnio zmagam
                                                    irsila74.blogspot.com/
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 06.04.20, 16:05
                                                    Waaw…!
                                                    Nie znam sie na ogródkach, ale na pierwszy rzut oka ten twoj zrobil na mnie pozytywne wrazenie.
                                                    Kwiaty takze piekne. No i mysle, ze niepotrzebnie podkreslasz tu swoja skromnosc piszac o
                                                    biednym ogrodku. Uwazam, ze zadnego ogrodka nie mozna klasyfikowac takimi kategoriami.
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 06.04.20, 16:24
                                                    Szerze Ci dopowiem,
                                                    że kiedy z zakupów, w moich ograniczonych godzinach(10-12) wracałam,
                                                    dla tych po 65 lat spelnionych,
                                                    a aparatu już nie miałam,
                                                    to te moje rosliny sie do słońca inaczej prezentowały,
                                                    zupelnie korzystniej, gdyż tulipany sie rozchyliły.
                                                    Jeśli Cie mój ogródek prywatny interesuje,
                                                    i wszelkie moje przemyslenia
                                                    to możesz go sledzic,
                                                    na stronce,
                                                    ktora Ci wyslalam.
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 06.04.20, 17:56
                                                    Mnie to forum,
                                                    coraz mniej obchodzi i nie będę tu zerkała i się wypowiadała.
                                                    Uzależniona jestem jedynie od moich roślin i mojego ogródka.
                                                    Z nimi najbliższy kontakt mam, jako i z moimi parapetowymi,
                                                    paprotkami, hojami, a ostatnio od 3 letnich sok ;pobrałam,
                                                    z aloesu ich.
                                                    Tak, że póki co,
                                                    to forum,
                                                    w niczym moich zainteresowań nie wspiera.
                                                    Jakos sobie radze i dwóch synów normalnych mnie wspiera,
                                                    poza tym jednym,
                                                    ktorego dosiegnęła, czy też naznaczyła, schizofrenia.

                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 06.04.20, 18:45
                                                    mifredo:
                                                    Mnie to forum,
                                                    coraz mniej obchodzi i nie będę tu zerkała i się wypowiadała.
                                                    Uzależniona jestem jedynie od moich roślin i mojego ogródka...
                                                    ...Jakos sobie radze i dwóch synów normalnych mnie wspiera,
                                                    poza tym jednym, ktorego dosiegnęła, czy też naznaczyła, schizofrenia.
                                                    _____________________________________________________________________.
                                                    Calkowicie rozumiem ciebie Mifredo. Stajemy sie oboje coraz bardziej
                                                    zgodni, co do poruszanych tematow, a tam gdzie nie ma roznicy zdan,
                                                    tam zamiera dyskusja.
                                                    Poswiec sie swojemu hobby - jest piekne i... bogate :-)
                                                    A co do twego syna, ktory zachorowal. Pisalem juz tobie na samym
                                                    poczatku naszej dysputy, ze i w rodzinie mojego brata jest (byl)? taki
                                                    przypadek, ale on konsekwentnie polyka swoje tablety i z daleka
                                                    trzyma sie od picia alkoholu. Teraz pracuje i wyglada na zdrowego.
                                                    Zycze tobie duzo jeszcze zdrowia, bo jak mezczyzny w domu zabraknie
                                                    wtedy jest zle, ale jak kobiety juz nie stanie, to katastrofa gotowa.
                                                    Moze dlatego natura tak zaprogramowala, ze kobiety zyja dluzej?
                                                    Wszystkiego dobreg Tobie.
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 06.04.20, 19:37
                                                    Akurat moja synowa w sadzie pracowała,
                                                    i o synu Pendereckiego dużo wiem,
                                                    jak i na "plotku" o wnuku aktora Olbrychskiego
                                                    i jego bracie tyczących schizofrenii,
                                                    dużo wiem.
                                                    Ale nie o to chodzi, by sie tym epatować.
                                                    dla mnie od wielu lat , jak i dla mojej rodziny,
                                                    to wielkie cierpienie jest.
                                                    Ludzie tego nie ukrywaja przed światem,
                                                    wręcz sie na tym promują!
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 06.04.20, 20:30
                                                    Mifredo, ty wszystko widzisz w krzywym zwierciadle…!
                                                    A moze ci ludzie cierpieli wiecej od ciebie, chocby z tej racji, ze sa wrazliwymi artystami,
                                                    a ty posadzasz ich o "promowanie" wlasnej osoby poprzez wykorzystywanie czyjejs choroby.
                                                    To ciezka wada, albo ciezki grzech - Mifredo…!
                                                    To ze oni nie ukrywali przed swiatem tej choroby, to przed takimi uchylam kapelusza.
                                                    Madrzy i odwazni to ludzie…!!
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 07.04.20, 07:33
                                                    Od kilku lat, ponad, (65 plus) jestem babka siwa,
                                                    i może kiedyś tu zdjęcie swe dodam.
                                                    Choc dużo już tu się tu uzewnęczniłam,
                                                    august o tym wie,
                                                    gdyż do mnie pisał.
                                                    Dzieki Wam ludzie wszelakie,
                                                    na tym forum że i wobec mnie nie jesteście wściekli
                                                    i mogę tu pisywać,
                                                    na tym forum.
                                                    Co rusz w pobliżu łąki nowohuckie mam a tam koncert się odbywa żurawi,
                                                    taki co rusz takie gru gru gru
                                                    a potem inne ptaki mu odpowiadają
                                                    na ich te samą melodię.
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 07.04.20, 11:10
                                                    mifredo napisala, tym razem pod publike, cyt:
                                                    "... dużo już tu się tu uzewnęczniłam, august o tym wie..."
                                                    _______________________________________________________.
                                                    Napisze takze pod publike :-)
                                                    Co masz na mysli mifredo? - Wiem tyle co i forumowicze.
                                                    Napisalem do ciebie 10. stycznia trzy maile, dot. Refleksji
                                                    Oto one (czyt. od spodu):

                                                    Datum: Fri, 10 Jan 2020 13:32:20 +0100
                                                    Super, powodzenia zycze
                                                    . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
                                                    > Potwierdzam , że doszło o 12.33
                                                    > Serdecznie dziekuję.
                                                    . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
                                                    > Temat: Fwd: Medytacje Al-Anon
                                                    > Data: 2020-01-10 12:33
                                                    > Nadawca: "August"
                                                    > Adresat: irsila@interia.pl;
                                                    >
                                                    > > Wysylam ponownie
                                                    > > . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
                                                    > > Fri, 10 Jan 2020 11:08:41
                                                    > > Witaj "mifredo",
                                                    > >
                                                    > > zgodnie z obietnica wysylam Tobie te Medytacje Al-Anon.
                                                    > >
                                                    > > Potwierdz, prosze ich otrzymanie.

                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 08.04.20, 09:40
                                                    MEDYTACJA Al-Anon, na dzien 08.04.

                                                    Czy gdybym stala na brzegu morza, tak jak niegdys legendarny krol Kanut, czy maglabym rozkazywac falom? Tak samo bezowocne jest kontrolowanie alkoholika. To wlasnie robilabym usilujac wymusic trzezwosc sila mojej woli. Musze uczciwie przyznac, ze nie jestem w stanie kierowac moimi myslami, slowami i dzialaniem.

                                                    Jest wiele do ulepszenia we mnie samej. Moim pierwszym obowiazkiem jest stworzenie prawdziwie zadowalajacego mnie sposobu zycia. Aby to zrobic, musze pracowac nad niedociagnieciami charakteru, poradzic sobie z soba i z innymi wokol mnie.

                                                    Rozwazanie na dzisiaj
                                                    Chce przezwyciezyc moje wady i kontrolowac swoje impulsywne slowa i dzialania. Nie pozostawi mi to czasu na zajmowanie sie zmiana charakteru alkoholika. Kiedy przestane ochraniac alkoholika, wtedy on musi zdac sobie sprawe, ze trzezwosc jest jego osobistym, indywidualnym problemem, ktorego nikt za niego nie rozwiaze.

                                                    "Modle sie o madrosc, abym zrozumiala, ze zbawienie innego czlowieka nie zalezy ode mnie, ale od niego samego i od Boga"
                                                    -----
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 08.04.20, 10:33
                                                    Bardzo mądra ta dzisiejsza medytacja, pora być dobrą dla siebie.

                                                    "Jest wiele do ulepszenia we mnie samej. Moim pierwszym obowiazkiem jest stworzenie prawdziwie zadowalajacego mnie sposobu zycia. Aby to zrobic, musze pracowac nad niedociagnieciami charakteru, poradzic sobie z soba i z innymi wokol mnie.
                                                    Chce przezwyciezyc moje wady i kontrolowac swoje impulsywne slowa i dzialania.
                                                    "Modle sie o madrosc, abym zrozumiala, ze zbawienie innego czlowieka nie zalezy ode mnie, ale od niego samego i od Boga"
                                                    -----
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 08.04.20, 12:51
                                                    mifredo napisala, cyt:
                                                    Bardzo mądra ta dzisiejsza medytacja, pora być dobrą dla siebie.
                                                    _______________________________________________________________.
                                                    Takze i ja lubie czytac te "wasze" medytacje, sa madre i zyciowe.
                                                    A z ta "dobrocia" podobnie jest i w naszej aowskiej szkole zycia.
                                                    Z tym, ze u nas najpierw nalezalo nauczyc sie być dobrym dla siebie
                                                    a potem takze dla innych, wg. motta: "jezeli czegos nie mam nie
                                                    umiem tego przekazac dalej".
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 08.04.20, 18:20
                                                    mifredo napisala do A... (cyt.):
                                                    "A ja również te wasze aowskie kontemplacje czytam.
                                                    I zawsze coś mądrego tam znajduje, by nad charakterem pracować,..."
                                                    ____________________________________________________________________.
                                                    No wlasnie, kto chce ten znajdzie wszedzie dla siebie cos dobrego.
                                                    To juz moj Mistrz duchowy -Jezus obiecal: "Kto szuka ten znajdzie"
                                                    Dzisiaj potrafie juz rozroznic moje przejawy egoizmu, oscylujace
                                                    pomiedzy tym pozytywnym i negatywnym egoizmem.
                                                    Z pozytywnych moich zachowan jestem zadowolony, a te negatywne,
                                                    jezeli sie pojawia, (a one dalej jeszcze sa) potrafie w sobie rozliczyc,
                                                    w mysl motta; "czlowiek zawsze potrafi siebie wytlumaczyc".
                                                    Wiec moja odpowiedz brzmi: z przejawami egoizmu radze juz sobie
                                                    dobrze, uwazam tylko, aby nie miec wyrzutow sumienia, bo te mnie
                                                    potem - az do czasu zadosuczynienia - zzeraja, :-(
                                                    Pogodzilem sie juz z tym, ze to proces na cale moje zycie…!
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 09.04.20, 05:59
                                                    aaugustw napisał:


                                                    > No wlasnie, kto chce ten znajdzie wszedzie dla siebie cos dobrego.
                                                    > To juz moj Mistrz duchowy -Jezus obiecal: "Kto szuka ten znajdzie"
                                                    > Dzisiaj potrafie juz rozroznic moje przejawy egoizmu, oscylujace
                                                    > pomiedzy tym pozytywnym i negatywnym egoizmem.
                                                    > Z pozytywnych moich zachowan jestem zadowolony, a te negatywne,
                                                    > jezeli sie pojawia, (a one dalej jeszcze sa) potrafie w sobie rozliczyc,
                                                    > w mysl motta; "czlowiek zawsze potrafi siebie wytlumaczyc".
                                                    > Wiec moja odpowiedz brzmi: z przejawami egoizmu radze juz sobie
                                                    > dobrze, uwazam tylko, aby nie miec wyrzutow sumienia, bo te mnie
                                                    > potem - az do czasu zadosuczynienia - zzeraja, :-(
                                                    > Pogodzilem sie juz z tym, ze to proces na cale moje zycie…!
                                                    > A...
                                                    ----------------------------------
                                                    Sumienie dobra rzecz, ono nie pozwala nam zbytnio błądzić,
                                                    zawsze wskaże nam nasze grzeszki, taka busola, taki kompas wewnętrzny.
                                                    Szkoda, że to tylko teoria, o praktykę trudniej.
                                                    Gdzieś tu zadałeś pytanie, czym ja mogłabym Cie zaskoczyć,
                                                    w sensie jakiegoś utworu, wiersza czy temu podobnie..

                                                    Dużo optymizmu, wiary, nadziei, nauk wszelakich, na duchu podtrzymujacych,
                                                    w tv TBN znajduję i na radioplus NOCNE ŚWIATŁA,
                                                    gdzie sa rozmowy z psychologami, trenerami, terapeutami
                                                    autorami książek.
                                                    Wszystkie audycje tam można znaleźć nagrane,
                                                    gdyż nie każdemu ich nocna pora nagrania odpowiada.
                                                    Bardzo dobrze mi sie tego słucha, na obydwu tych stacjach,
                                                    miłe dla ucha i ducha ale trudniej w czyn wprowadzić,
                                                    jak sie juz ma swoje lata i mało zdrowia.
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 09.04.20, 09:40
                                                    Mifreda napisal do A... (cyt.):
                                                    " … Gdzieś tu zadałeś pytanie, czym ja mogłabym Cie zaskoczyć,
                                                    w sensie jakiegoś utworu, wiersza czy temu podobnie…"
                                                    ______________________________________________________________.
                                                    Nie mifredo.
                                                    Zaskoczyc ty mnie mozesz tylko swoja osoba, nie zadna obca
                                                    literatura lub obcymi czynami.
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 09.04.20, 09:45
                                                    MEDYTACJA Al-Anon, na dzien 09.04.

                                                    Czasami znajdujemy sie w sytuacji tak trudnej, ze sprawia ona wrazenie dlugiego przewleklego kryzysu. Nie potrafimy poradzic sobie z nim i nie mozemy od niego uciec. Taki problem bedzie zajmowal nasz umysl bez przerwy, doprowadzajac nas do rozpaczy.

                                                    Jest to moment na przypomnienie sobie prostego powiedzenia, hasla lub przyslowia i powtarzanie tego tak dlugo, az umysl bedzie nim wypelniony, usuwajac mysli o dreczacym problemie.

                                                    Moze to byc Modlitwa o Pogode Ducha lub mysl podobna do tej, ktora czlonkowie Al-Anon wyslali do Forum: "Dziekuje Ci Boze za to, ze teraz wiem, iz roze maja kolce".

                                                    Rozwazanie na dzisiaj
                                                    Nawet najgorsze problemy zyciowe zawieraja jakies ukryte dobro. Moga nauczyc poszukiwania tego dobra i koncentrowania sie na nim. Wiele zalezy od podejscia do problemow, spokojnej ich oceny - bez wyolbrzymiania oraz usuniecia ich z mojego umyslu za pomoca uspokajajacych mysli.

                                                    "Bolesne doswiadczenia tak jak roze, raniac nas swoimi kolcami, powoduja, ze zapominamy, iz maja one takze kwiaty. Nie mozemy przeciez spodziewac sie korzystania z urokow zycia, jego piekna, barw i zapachow, bez zaakceptowania "ciernistych" momentow nauczenia sie, jak sobie z nimi radzic wedlug programu Al-Anon".
                                                    -----
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 09.04.20, 19:36
                                                    aaugustw napisał:

                                                    > Mifreda napisal do A... (cyt.):
                                                    > " … Gdzieś tu zadałeś pytanie, czym ja mogłabym Cie zaskoczyć,
                                                    > w sensie jakiegoś utworu, wiersza czy temu podobnie…"
                                                    > ______________________________________________________________.
                                                    > Nie mifredo.
                                                    > Zaskoczyc ty mnie mozesz tylko swoja osoba, nie zadna obca
                                                    > literatura lub obcymi czynami.
                                                    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                                                    Jednak Ty niczym mnie tu nie zaskakujesz, poza tylko cytatami,
                                                    od lat oklepanymi,
                                                    nawet czasem autorów nieraz nie podajesz,
                                                    a ode mnie żądasz bym coś nowego tworzyła?
                                                    Obawiam sie, że to nasza ostatnia jest wieczerza i ostatnie nasze pisanie.
                                                    Wole innych posłuchać,
                                                    niz sie tu wypisywać,
                                                    wole czlowieka widziec na żywo,
                                                    niżli jedynie jakies wkleiny czytać.
                                                    Wszystkiego najlepszego z okazji świąt
                                                    Zajączka wesołego ci posyłam,
                                                    którego sama wyhaftowałam
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 09.04.20, 20:15
                                                    mifredo napisala o A..., cyt:
                                                    Jednak Ty niczym mnie tu nie zaskakujesz, poza tylko cytatami,
                                                    od lat oklepanymi,
                                                    nawet czasem autorów nieraz nie podajesz,
                                                    a ode mnie żądasz bym coś nowego tworzyła?
                                                    _____________________________________________________________________.
                                                    :-) Znowu mnie nie zrozumialas. Ja nic od ciebie dla mnie nie oczekuje!
                                                    Cieszylbym sie tylko, gdyby tobie szlo dobrze. To by mnie zaskoczylo…!
                                                    Dobranoc...
                                                    A...
                                                    Ps. To ze ja ciebie tu w niczym nie zaskakuje jest mi totalnie obojetne :-)
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 10.04.20, 10:00
                                                    MEDYTACJA Al-Anon, na dzien 10.04.

                                                    Czego wlasciwie poszukuje w zyciu? Interesujacej dzialalnosci? Wypelnienia zobowiazan wobec rodziny i przyjaciol? Tego, abym zmienila sie w osobe, z ktora przyjemnie byloby zyc? byc moze nie zrealizuje wszystkich tych zamiarow, jednak praca nad nimi i obserwowanie wlasnego rozwoju przynosi mi wiele radosci.

                                                    Jednym z dobrych sposobow jest zrobienie naprawde dokladnego rachunku sumienia oraz przebadanie wlasnych motywow. Musze zrozumiec, dlaczego robie, co robie i co mowie. To pomoze mi zrozumiec, jakim czlowiekiem jestem w rzeczywistosci i dostarczy konstruktywnych pomyslow na poprawienie tego, czego w sobie nie lubie.

                                                    Rozwazanie na dzisiaj
                                                    Duzo latwiej jest byc szczerym wobec innych ludzi, niz wobec siebie. kazdy w jakims stopniu odczuwa potrzebe usprawiedliwiania swojego dzialania i slow. Przyznanie sie wobec siebie do bledow, jakie popelniam wzgledem Boga i innego czlowieka, jak sugeruje sie w Piatym Stopniu, pozwoli mi wyobrazic sobie, jaka wspanila osoba moglabym byc.

                                                    "Bede sie modlic o rozwoj osobisty i przez swiadome wysilki osiagne pewien postep w uzyskaniu spokoju wewnetrznego, co jest moim ostatecznym celem, w ktorym mieszcza sie wszystkie inne".
                                                    -----
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 10.04.20, 10:30
                                                    Mifreda napisal do A... (cyt.):
                                                    "... Wole innych posłuchać,
                                                    niz sie tu wypisywać,
                                                    wole czlowieka widziec na żywo…"
                                                    ________________________________________________________________.
                                                    Super…! - Widze ze zmienilas swoje zdanie a to oznacza postep :-)
                                                    Niedawno jeszcze nie byly ci po drodze Mityngi Al-Anon :-(
                                                    Tak jest mifredo; nie ma to jak zywy Mityng w realu, gdzie zobaczyc
                                                    mozna te trzesace sie rece, rozbiegane oczy, placz, itd… - Ta atmosfera
                                                    zmienia ludzi. Pojdz znowu tam - do swoich, jak juz bedzie mozna.
                                                    Forum jest dobre, ale nie zastapi Mityngow w realu. Powodzenia zycze i...
                                                    Wesolych Swiat.
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 11.04.20, 09:05
                                                    MEDYTACJA Al-Anon, na dzien 11.04.

                                                    Nowo przybyle do Al-Anon czesto pytaja, co sprawia, ze alkoholik pije. Wydaja sie byc bardziej zainteresowane tym, dlaczego pije, anizeli zdobyciem wiedzy, dlaczego same pozwalaja na to, aby nalogowe picie innej osoby wywieralo na nie taki destrukcyjny wplyw.

                                                    Przyczyna desperackiej ucieczki w alkohol nie jest latwa do wyjasnienia nawet przez psychiatrow zajmujacych sie tym problemem. Musimy pogodzic sie z faktem, ze alkoholik cierpi na swoista chorobe. jezeli rodzina zmieni sposob myslenia i dzialania, moze mu pomoc w dazeniu do uzyskania trzezwosci. W Al-Anon uczymy sie, jak pokonywac nasze nastawienia, szkodliwe dla nas samych.

                                                    Rozwazanie na dzisiaj
                                                    Jakze blogoslawiona ulge przynosi poczucie, ze mozna stawic czolo problemom w sposob pelen nadziei i pogody ducha. jezeli potrafimy rozpoznac i przyznac sie szczerze do wlasnych niedociagniec, otwiera nam to wrota do nowego swiata i czesto powoduje graniczaca z cudem zmiane, rowniez w alkoholiku.

                                                    "Uwolnie sie od zludzenia, ze w prosty sposob moge zwalczyc chorobe, na ktora cierpi alkoholik. Nie musze cierpiec z powodu choroby kogos innego, jezeli tylko zechce przyjac pomoc dla samej siebie. To wlasnie, w posredni sposob pomoze alkoholikowi".
                                                    ------
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 12.04.20, 11:01
                                                    MEDYTACJA Al-Anon, na dzien 12.04.

                                                    Rozpacz - jakze wiele z nas na nia cierpi! Jednak nie zdajemy sobie z tego sprawy, ze rozpacz, jest po prostu brakiem wiary. Nie bedziemy rozpaczac, jak dlugo bedziemy zwracac sie do Boga o pomoc. jezeli mamy zmartwienie i nie widzimy drogi wyjscia, dzieje sie tak tylko dlatego, ze wyobrazamy sobie, iz wszystkie rozwiazania sa zalezne od nas. Musimy pamietac, ze ludzka madrosc i pomyslowosc czesto zawodzily, nie przynoszac spodziewanych rezultatow.

                                                    Byc moze, zbyt wielki ciezar klopotow powoduje utrate wiary, ktora kiedys mielismy, w Moc Wieksza niz nasza wlasna. byc moze, wiara ta nie byla nigdy czescia naszego zycia i nie jestesmy przekonane, ze jej potrzebujemy.

                                                    W Al-Anon odkrywamy dowod na rzeczywistosc i skutecznosc wiary, jako sily czyniacej dobro. Kiedy uwolnimy sie czesciowo od przytlaczajacych nas poblemow i pozwolimy, aby Bog wziol je w swoje rece, stwierdzimy, ze istnienie Boga rzeczywiscie odgrywa znaczaca role w naszym zyciu.

                                                    Rozwazanie na dzisiaj

                                                    Wrodzona wiara jest prawdziwym darem i nigdy nie zawiedzie tych, ktorzy potrzebuja wsparcia i szukaja jej. Kiedy swiadomie rezygnuje z wlasnej woli i powierze ja woli Boga, dostrzegam, jak wiara wplywa na moje zycie.

                                                    "Moim szczesciem jest posiadanie niezachwianej wiary, gdyz bez niej jestem bezradna i samotna".
                                                    -----
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 12.04.20, 20:27
                                                    Jak zazwyczaj, Tobie Auguście, czy tes Auguciu, jak Ciebie inni wyzywają
                                                    (dlaczego taki skomplikowany nick sobie wymysliłeś i po prostu nie moge po imieniu sie do ciebie odzywać.
                                                    Moje myśli sa proste jak i nick, którego, tu używam.
                                                    Na alkoholiźmie sie nie znam, dlatego w pozostałych wątkach sie nie wypowiadam.

                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 12.04.20, 21:25
                                                    mifredo napisala do A... (cyt.):
                                                    Jak zazwyczaj, Tobie Auguście, czy tes Auguciu, jak Ciebie inni wyzywają
                                                    (dlaczego taki skomplikowany nick sobie wymysliłeś i po prostu nie moge po imieniu sie do ciebie odzywać.
                                                    Moje myśli sa proste jak i nick, którego, tu używam.
                                                    ____________________________________________________________________________.
                                                    :-) moj nick jest jeszcze bardziej prostszy od twojego, bo tylko jedna literka A...
                                                    reszte wyscie sobie dorobili. To nie jest moje prawdziwe imie. To tylko ksywka.
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 13.04.20, 07:21
                                                    aaugustw napisał:

                                                    > :-) moj nick jest jeszcze bardziej prostszy od twojego, bo tylko jedna literka
                                                    > A...
                                                    > reszte wyscie sobie dorobili. To nie jest moje prawdziwe imie. To tylko ksywka.
                                                    > A...
                                                    ```````````````````
                                                    Wiadomo, że ksywka,ale jednak dwa aa ma, nie jedno, zapewne od tego AA?
                                                    Już się czytać i pisać z pamięci nauczyłam, AaugustW:)
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 13.04.20, 10:25
                                                    MEDYTACJA Al-Anon, na dzien 13.04.

                                                    Nic dziwnego, ze AA i Al-Anon podkreslaja, jak wazne jest zyc "dzien po dniu". Tak wiele cennego czasu marnujemy, martwiac sie bledami i niewykorzystanymi mozliwosciami z przeszlosci. Jakze czesto chorobliwa wyobraznia pograza nas w spekulacjach na temat - "co moze sie wydarzyc".

                                                    "Wczoraj" nie ma dla nas wartosci poza tym, ze bylo pewnego rodzaju doswiadczeniem, ktore moze byc wykorzystane w tworzeniu dnia dzisiejszego, a tym samym polepszyc nasz przyszlosc.

                                                    Z poczatku moze bedzie trudno pozbyc sie tego negatywnego sposobu myslenia. Jednakze jest wielka ulga przekonanie, ze mozemy zrzucic z siebie ciezar przeszlosci i cieszyc sie nadchodzacym jutrem, zamiast sie go bac.

                                                    Rozwazanie na dzisiaj
                                                    "Usprawiedliwiony bol z powodu przeszlosci" moze nam uswiadomi, ze komus wyrzadzilismy krzywde. Poczucie winy z powodu przykrosci wyrzadzonych innym, moze czesto byc usmierzone poprzez okazywanie im grzecznosci wtedy, gdy to mozliwe. Zal za straconymi okazjami mozna wymazac z naszej pamieci przez probe podejmowania od zaraz madrzejszych decyzji.

                                                    "Modle sie o uwolnienie od nawyku martwienia sie o przeszlosc, o to bym nie pozwolila wyobrazni malowac przyszlosc w czarnych kolorach.
                                                    Zapamiatam, ze mozemy zyc tylko terazniejszoscia i ze cala pozostala reszta zycia albo nalezy do przeszlosci, albo jest niepewna".
                                                    -----
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 14.04.20, 09:00
                                                    MEDYTACJA Al-Anon, na dzien 14.04.

                                                    Dlaczego niektore z nas lepiej pojmuja program Al-Anon i latwiej wykorzystuja go do rozwiazywania problemow?

                                                    Te, ktore czerpia z niego wiecej korzysci, maja odwage przeciwstawic sie trudnosciom, a nie chowaja ich w ciemnych zakamarkach umyslu, co moze spowodowac dreczaca chorobe duszy.

                                                    Wiekszosc z nas mysli, ze wie na czym polega nasz problem, ale czy naprawde wiemy? Jednym ze sposobow poznania rzeczywistego charakteru problemu jest napisanie tego na papierze. Slowa przelane na papier mozna przegladac i poprawiac w miare zmiany nastawienia. moze nam to pomoc w poznaniu problemu.

                                                    Nie powinien byc to katalog zalow do innych, ale wysilek okreslenia problemu w uczciwy sposob. Dowiadujemy sie wiec z tego, ze nie wszystkie trudnosci zostaly spowodowane przez kogos innego, ale rowniez przez nas same.

                                                    Rozwazanie na dzisiaj
                                                    Poznanie dobrych i zlych stron mojej sytuacji da mi nowe poznanie siebie. Uporzadkuje moje problemy, zmieniajac siebie. Nigdy nie bede probowala zmuszac kogos innego, aby sie zmienil, poniewaz nie pomoze to zadnemu z nas.

                                                    "Wiedzac, ze tylko zupelna szczerosc prowadzi do zrozumienia siebie, modle sie, aby moja sila wyzsza pomogla mi wystrzegac sie oszukiwania samej siebie".
                                                    -----
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 14.04.20, 11:50
                                                    Dzisiaj pozwole sobie, oczywiscie za przyzwoleniem, (zobacz P.S. II na dole) przeslac slowa mojego przyjaciela AA z pln. Polski, ktory zginal smiercia tragiczna +

                                                    "Najlepsza obrona rodziny przed emocjonalnym wplywem alkoholizmu jest
                                                    zdobycie potrzebnej w tym celu wiedzy oraz uczuciowej dojrzalosci i odwagi
                                                    w postepowaniu z alkoholikiem. Osoby zdolne do udzielenia pomocy
                                                    alkoholikowi moga ulec dezorientacji, a ich pomoc stanie sie szkodliwa,
                                                    kiedy czynnym alkoholikiem zostaje czlonek ich rodziny."

                                                    to poczatkowy i moj ulubiony, czesto przytaczany fragment z "Poradnika dla
                                                    rodziny alkoholika" ktory zamiescilem na stronie dedykowanej rodzinom i
                                                    przyjaciolom alkoholikow, wszystkim, ktorzy czuja emocjonalny zwiazek z
                                                    osobami uzaleznionymi od alkoholu i cierpia w zwiazku z ich piciem
                                                    www.tenjaras.webpark.pl/al-anonY.html

                                                    oprocz samego poradnika, ktory wyjasnia przyczyny i istote
                                                    wspoluzaleznienia mozna tam znalezc ciekawe artykuly na temat jak z tym
                                                    postepowac i co myslec
                                                    jest tam rowniez link do bardzo kontrowersyjnego artykulu p. Adeli
                                                    Kozyczkowskiej pt."Nowe szaty cesarza"

                                                    oprocz tego oczywiscie nie moglo zabraknac linkow do literatury, waznej i
                                                    powaznej i w temacie co najwazniejsze


                                                    z tego co do tej pory zrozumialem istota wspoluzaleznienia to
                                                    nieumiejetnosc postepowania, niewiedza, co robic albo interes, ukryty,
                                                    niekoniecznie nieswiadomy model zycia, ktory wrecz przymusza alkoholika do
                                                    picia, a wspoluzalezniona osobe do opieki lub obwiniania za wlasna
                                                    nieudolnosc

                                                    jaka jest wiec roznica miedzy alanonka a terrorystka?
                                                    z terrorystka sie negocjuje


                                                    1. Nie rob wykladow, nie praw kazan, nie lajaj, nie wygrazaj, nie kloc
                                                    sie, bez wzgledu na to czy jest pijany, czy trzezwy. Nie wylewaj alkoholu,
                                                    nie trac panowania nad soba i nie ukrywaj konsekwencji spowodowanych jego
                                                    piciem. Byc moze czujesz sie lepiej, kiedy tak postepujesz (tzn. kiedy
                                                    wylewasz lub ukrywasz alkohol) ale sytuacja wskutek tego tylko sie
                                                    pogarsza.
                                                    2. Nie trac panowania nad soba, gdyz w ten sposob mozesz jedynie zniszczyc
                                                    siebie oraz wszelka mozliwosc udzielenia mu pomocy.
                                                    3. Nie pozwol, by strach sklonil Cie do zrobienia czegokolwiek, co
                                                    alkoholik powinien zrobic sam dla siebie.
                                                    4. Nie przyjmuj od niego zadnych obietnic, gdyz jest to metoda opozniania
                                                    cierpien. Nie zmieniaj rowniez zadnych porozumien zawartych z
                                                    alkoholikiem. Jesli jakies porozumienie zostalo zawarte, to musi zostac
                                                    spelnione.
                                                    5. Nie pozwalaj oklamywac sie alkoholikowi i nie udawaj, ze mu wierzysz,
                                                    gdyz w ten sposob zachecasz go do dalszych klamstw. Prawda czesto bywa
                                                    bolesna, lecz musisz do niej dotrzec.
                                                    6. Nie pozwol alkoholikowi, aby Ciebie przechytrzyl, gdyz uczy go to
                                                    unikania odpowiedzialnosci i prowadzi do utraty szacunku do Ciebie.
                                                    7. Nie pozwol wykorzystywac sie przez alkoholika, gdyz w ten sposob
                                                    stajesz sie wspolniczka w jego ucieczce od odpowiedzialnosci.
                                                    8. Nie usiluj postepowac wedlug niniejszych wskazowek tak, jakby byly one
                                                    znormalizowanymi przepisami. Jest to jedynie poradnik, ktory nalezy
                                                    wykorzystywac rozwaznie. Jesli to mozliwe, uczeszczaj na spotkania
                                                    Al.-Anon i postaraj sie o odpowiednia porade lekarza specjalisty.
                                                    Potrzebujesz bowiem leczenia na rowni z alkoholikiem.
                                                    9. Nie odkladaj na pozniej uswiadomienia sobie faktu, ze alkoholizm jest
                                                    choroba postepujaca, pogarszajaca sie w miare picia. Zacznij juz teraz
                                                    uczyc sie rozumiec i planowac kuracje.

                                                    Nie robic nic - to najgorsza decyzja, jaka mozesz podjac.

                                                    pa-pozdrawiam
                                                    jaras

                                                    P.S.
                                                    pomimo ze obiecalem, ze bedzie nieregularnie pisze rowno bo chce
                                                    pokazac co mozna spotkac na moich stronach, pozniej - obiecuje, bedzie juz
                                                    tylko na biezaco przy dokonywanych zmianach i w wazniejszych momentach

                                                    ja, autorytarnie i bezodwolalnie, bede ustalal co to jest wazniejszy
                                                    moment

                                                    P.S. II
                                                    jesli uwazasz, ze tresc tego maila jest wartosciowa, przeslij go komus,
                                                    komu moze pomoc, komus, kto jest tego godny...
                                                    -----
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 15.04.20, 08:55
                                                    MEDYTACJA Al-Anon, na dzien 15.04.

                                                    Czy cos nas usprawiedliwia, kiedy zloscimy sie na osobe w alkoholowym zamroczeniu? Oczywiscie, ze nie, jezeli naprawde pogodzilismy sie z faktem, ze alkoholizm jest choroba. Czy wybuch gniewu, z obwinianiem i wyrzutami, kiedykolwiek poprawil sytuacje? Czy takie postepowanie nie powiekszalo naszego rozczarowania?

                                                    To prawda, ze taki wybuch daje chwilowa ulge tlumionym uczuciom, ale kiedy zrozumiemy, ze one tylko pogarszaja sytuacje, bedziemy w stanie skierowac wysilki na podejmowanie konstruktywnych decyzji. kazde nasze dzialanie majace na celu zmuszenie pijacego do zaprzestania picia, jest zwykle z gory skazane na niepowodzenie.

                                                    Rozwazanie na dzisiaj
                                                    Zanim cos powiem, zatrzymam sie i zastanowie sie, jak postapic, aby moja zlosc nie zwrocila sie przeciwko mnie i nie sprawiala mi jeszcze wiekszych klopotow. bede pamietac, ze zamilkniecie w pore moze dac mi przewage, jakiej nigdy nie daloby mi zlosliwe dogadywanie.

                                                    „Niech zniknie sposrod was wszelka gorycz, uniesienie, gniew, wrzaskliwosc, zniewazanie – wraz z wszelka zlosliwoscia”.
                                                    (List do Efezjan 4,31)

                                                    „Lagodna odpowiedz usmierza zapalczywosc, slowo raniace pobudza do gniewu”.
                                                    (Ksiega Przyslow 15,1)
                                                    ------
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 15.04.20, 13:25
                                                    Już sie z tym wszystkim pogodziłam.
                                                    Swoje odchorowałam, kiedy do sądu, jego chorobę psychiczną podałam,
                                                    by go zabrali i leczyli
                                                    i w tym uzależnienie od alkoholu, który mu dotyczy.
                                                    i tę niesamowitą schizofrenię, nieuleczalną.
                                                    Dobrze, że choć z Mopsu, te 500 plus, udało mi sie zdobyć,
                                                    gdyż on żadnej renty nie ma.
                                                    Na zabawki nie będzie, jak inni na swoje dzieci dostają.
                                                    Ale jakaś pomoc fizyczna, finansowa jest,
                                                    gdyż po tych tabletkach, na schizofrenię,
                                                    on dużo musi żreć.
                                                    A mnie jako mbiednej emerytki na to nie stać.
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 16.04.20, 11:55
                                                    MEDYTACJA Al-Anon, na dzien 16.04.

                                                    Kiedy nareszcie przekonam sie, ze najlepiej jest "pozostawic" dreczace mnie problemy, rozwiazania, o jakich nigdy nie marzylam zaczynaja pojawiac sie same. To powinno przekonac mnie, ze moje ludzkie pojmowanie jest ograniczone i ze sa sprawy, ktorych sama nie moge zrozumiec. Tylko wtedy pozostawie problemy, kiedy zaufam pomocy sile Wyzszej.

                                                    Majac doswiadczenie, ze sprawy potocza sie wlasciwym torem, powinnam pogodzic sie z tym, ze dzialanie i los innych osob nie leza w moich rekach. Im wczesniej przekonam sie, tym szybciej dobre sprawy zaczna pojawiac sie w moim zyciu.

                                                    Rozwazanie na dzisiaj

                                                    "Zostaw - oddaj Bogu" jest sposobem na znalezienie spokoju umyslu. Nasz nieustepliwy upor przeszkadza w rozwiazywaniu problemu. jezeli rzeczywiscie pragne byc wolna, aby budowac zycie, ktore ma przyniesc mi zadowolenie, musze najpierw uwolnic sie od wysilkow kontrolowania i kierowania alkoholikiem.

                                                    "Obym zawsze mogla pamietac o tym, ze nie jestem wszystkowiedzaca i wszechmocna. Tylko Bog jest taki - i wlasnie na Nim musze polegac".
                                                    -----
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 16.04.20, 14:05
                                                    mifredo napisala filozoficznie, cyt:
                                                    Medytacjami lodówki nie zapełnię
                                                    i tyle w temacie,
                                                    choćby one jak najmądrzejszymi były.
                                                    ____________________________________.
                                                    Swieta prawda Mifredo, ale bez nich
                                                    nie zapełnisz ani lodowki, ani siebie!
                                                    I bedzie pusto w twoim domu, mimo
                                                    sprzetu i ludzi w nim sie znajdujacym
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 17.04.20, 11:06
                                                    MEDYTACJA Al-Anon, na dzien 17.04.

                                                    Czesto sugerowano nam, abysmy przyswoily sobie ulubione powiedzenie lub haslo i powtarzaly je wtedy, gdy chcemy przebrnac przez trudne chwile. Wiele z nas wykorzystuje do tego Modlitwe o Pogode Ducha. Inne bedac w sytuacji bez wyjscia lub gdy sa naklaniane do podjecia pochopnej decyzji czesto mowia: "Niech sie dzieje nie moja, lecz Twoja wola, Panie".

                                                    Co mozemy zrobic, gdy przygniata nas gleboka depresja i tylko w negatywny sposob potrafimy myslec o sobie i innych? To bolesne i malostkowe myslenie mozemy przezwyciezyc odwolujac sie do tych slow. psalmu:

                                                    "Gdy patrze na Twe niebo, dzielo Twych palcow,
                                                    ksiezyc i gwiazdy, ktores Ty utwierdzil:
                                                    czym jest czlowiek, ze o nim pamietasz i czym
                                                    - syn czlowieczy, ze sie nim zajmujesz?
                                                    Uczyniles go niewiele mniejszym od aniolow
                                                    chwala i czcia go uwienczyles".
                                                    (Psalm 8, 4-6)

                                                    "Uprzytomnie sobie, ze ja i moi blizni sa ukoronowaniem Bozego dzialania. Dla Niego, ktory nas stworzyl, zadne z Jego dzieci nie jest bez znaczenia".
                                                    -----
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 17.04.20, 16:02
                                                    "Podchodzic jak pies do jeża"
                                                    tyle to porównań, do różnych sytuacji słyszałam,
                                                    akurat przez 14 lat, foksterierke na utrzymaniu miałam,
                                                    taki trzykolorek, biało-czarny- rudy,
                                                    gdyż mój synek najmłodszy taka psine sobie zafundował,
                                                    pieniądze od dziadków dostajac, na urodziny,
                                                    ale w sumie to ja musiałam sie ta psina zajmować,
                                                    przez tyle lat.
                                                    Do weterynarza chodzic, po nowym roku, kiedy po strzępkach szampana łape sobie skaleczyła
                                                    obroże pzrciwkleszczowe kupować i wszelka karme,
                                                    do tego jeszcze ją krymować szczotka specjalną
                                                    i wlosy jej przycinać
                                                    a w końcu ją skremować,
                                                    za te zaledwie 80zł,
                                                    kiedy normalnie odeszła, śmiercia naturalną
                                                    wedle wagi jej, gdyz ani ja , ani wet serca nie miał,
                                                    by ją uspić,
                                                    gdyż rak janików sie do nie niej przyplątal,
                                                    choć w sumie żadnego pokolenia,
                                                    na świat nie wydala,
                                                    tak skutecznie ja pilnowałam,
                                                    nieraz na ramieniu nosiłam ze spaceru,
                                                    by jakis posokowiec jej nie zaplodnił.
                                                    Co bym z tymi miotami robiła?
                                                    Ale po co ja o tym piszę?
                                                    No cóż, jakis tu jerzyk tu sie pojawia
                                                    i wszystko neguje.
                                                    Ale kiedy ta moja, nie moja psina, jeża dopadła,
                                                    to do końca z nim walczyła,
                                                    az mordkę w ziemi umoczonej miała,
                                                    i na siłę ją musialam odrywać od tej walki z jeżem.
                                                    Dobrze, że juz nie musze na spacery z psem wychodzić,
                                                    nie moja działka i sił do tego juz nie mam.
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 17.04.20, 18:15
                                                    Mifredo, twoja wypowiedz bardzo mi tu pasuje do naszego forumowego jeżyka.
                                                    Sama stwierdzasz, ze: "... jerzyk tu sie pojawia i wszystko neguje."
                                                    A ja zauwazylem jeszcze, ze on po tym incydencie w lesie pisze teraz; raz tak, a raz inaczej…! :-\
                                                    To musi byc on, nasz jeżyk w tym lesie, jak go ta twoja suczka wtedy dopadla i potarmosila.
                                                    Dlaczego tak mysle, bo on (nasz jeżyk) robi teraz na mnie takie wrazenie, jakby po tym
                                                    potarmoszeniu go doznal przemiany sposobu myślenia, postępowania i wyglądu.
                                                    Czyli przeszedl swoista metamorfoze; z pijanego przemienil sie w pijanego na sucho…!
                                                    (ale moge sie mylic).
                                                    A... ;-)
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 18.04.20, 09:40
                                                    MEDYTACJA Al-Anon, na dzien 18.04.

                                                    Nalogowo pijacy nigdy nie uwolni sie od choroby, jezeli bedziemy traktowac go z pogarda. A jednak, czy wiele z nas tak wlasnie nie postepuje? Kiedy godnosc i wartosc alkoholika trudno dostrzec z powodu jego brutalnosci i niewlasciwego zachowania, nielatwo pamietac, ze to bezradne stworzenie jest dzieckiem Bozym, zranionym, wrazliwym, chorym od poczucia winy i potrzebujacym naszego wspolczucia.

                                                    Chociaz jest to trudne, wlasny rozwoj musimy rozpoczac od korekty nastawienia wzgledem alkoholika, kiedy on lub ona jest wlasnie w ostrej fazie choroby.

                                                    Kryzysy emocjonalne zdarzaja sie rowniez wtedy, kiedy alkoholik zaprzestal picia. Powinnysmy podchodzic do nich w ten sam sposob jak wtedy, gdy picie bylo przyczyna nieporozumien. Odpowiadanie zloscia na zlosc nie przyniesie niczego dobrego. Nikt nie wygra bitwy, podczas ktorej utracil panowanie nad soba.

                                                    Rozwazanie na dzisiaj
                                                    Mozna osiagnac stan rownowagi i to wlasnie ma decydujacy wplyw na pijacego, ktory nawet w zamroczeniu alkoholowym wyczuwa w nas zmiane. Jednak, co najwazniejsze, odprezenie nerwowe chroni nas przed zuzyciem energii emocjonalnej i pozwala zachowac godnosc.
                                                    "Chce odwrocic moje mysli od udreki, uciazliwej chwili obecnej i myslec o Twojej wszechmocnej pomocy i wsparciu".
                                                    -----
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 18.04.20, 14:45
                                                    Jako suczkę na utrzymaniu mając, choc tego nie chciałam,
                                                    chodzac na spacerty z nią, choć sił do tego nie miałam,
                                                    jako niepełnosprawna ruchu emerytką będąc i na spacery ja wyprowadzając,
                                                    a ona wiele ruchu potrzebowała w sumie do tego zmuszona byłam.
                                                    Teraz mój najmłodszy syn,'
                                                    jakąś sukę przygarnał, ze schoniska wraz ze swoja partnerką
                                                    zamiast tego bym sie jakims wnukiem cieszyła
                                                    a nie jakąś suka psią sie zajmowała.
                                                    O za czasy i za moreses odpolitawania chory,
                                                    gdy,,z tylko dwóch wnuczek sie dorobiłam,
                                                    w tych czasach chorych
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 18.04.20, 15:10
                                                    Dzisiaj wrocilem wczesniej z mojego spaceru i czytam ciebie Mifredo, krecac glowa…
                                                    - mialas suczke, choc tego nie chcialas.
                                                    - chodzilas na spacerty z nią, choć sił do tego nie miałas, itd…
                                                    - w sumie do tego zmuszona byłam...
                                                    Wedlug mnie;
                                                    Zachowujesz sie z wlasnego wyboru jak "niewolnica panska"
                                                    a potem jeszcze narzekasz, ale nie na siebie lecz na innych...
                                                    A juz przed Chrystusem powiedzial pewien Grek (pan Epikur):
                                                    Przymus jest złem, ale nie ma przymusu, aby żyć pod przymusem
                                                    (bez komentarza dalszego)
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 18.04.20, 15:50
                                                    Mifredo zakonczyla swoja wypowiedz, cyt:
                                                    "... w tych czasach chorych"
                                                    _______________________________________________.
                                                    Modlitwa o Pogode Ducha pomaga mi bardzo w takich
                                                    i innych sytuacjach zyciowych.
                                                    Z tym czego zmienić nie mogę – Godzę się ze swoim
                                                    losem, takim jaki jest.
                                                    To ze jestem alkoholikiem, tego nie umiem zmienic, ale
                                                    umialem zamienic te chorobe w zdrowie...
                                                    Podobnie jest z tym co napisalas: "... w tych czasach chorych".
                                                    Dla mnie te "chore czasy" i ten caly swiat na dana chwile i czas
                                                    jest taki, jaki byc powinien.
                                                    Nie mnie zmieniac ten swiat, wiec go akceptuje takim jaki jest
                                                    a zmieniam jedynie siebie, moje przyzwyczajenia i nawyki w taki
                                                    sposob, aby te "czasy chore" byly dla mnie zdrowymi czasami...
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 18.04.20, 16:00
                                                    Mifredo napisala do A..., cyt:
                                                    Jak łatwo Ci si,e to wszystko pisze,
                                                    poza tym
                                                    że masz do innych odchylenia
                                                    i pychę własna tu prezentujesz,
                                                    Zaprzestaje pisać na tym forum,
                                                    gdyz sił już do tego nie mam.
                                                    ____________________________________________________.
                                                    Alez Mifredo, do pisania tutaj nie potrzeba zadnych sil
                                                    lecz jedynie mowy serca i stukania palcem w klawisz...
                                                    Chyba ze ten palec, ktorym wskazujesz na mnie pyche
                                                    tyle sil kosztuje ciebie, bo az trzy twoje palce wskazuja
                                                    wtedy na ciebie...(?)
                                                    Na to pytanie sama sobie odpowiedz.
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 18.04.20, 16:22
                                                    Po prostu już dogorywam, ze zdrowiem swym
                                                    i niepotrzebne mi tu sa tu moje tłumaczenia.
                                                    Dlatego, juz pisać zaprzestaję ,
                                                    gdyz po prostu umieram,
                                                    tak mi się wydaje.
                                                    A Ty, skoro siłę masz,
                                                    pisz tu dalej,
                                                    czy tez mądrości wklejaj.
                                                    Póki co, dzisiaj zakupy zrobiłam,
                                                    ale nie wiem, co będzie dalej.
                                                    Póki co, kładę sie do swojego wyra
                                                    i nie wiem, czy sie jutro obudze.
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 18.04.20, 17:00
                                                    Mifredo zakonczyla swoje pisanie bardzo negatywnym akcentem, (cyt.):
                                                    "… nie wiem, co będzie dalej.
                                                    Póki co, kładę sie do swojego wyra
                                                    i nie wiem, czy sie jutro obudze. "
                                                    _____________________________________________________________________.
                                                    Nie podoba mi sie twoj stan duchowy (psychiczny), ale nie bede sie nad
                                                    toba uzalal, bo to najgorsze uczucie, jakim moglbym ciebie obdarowac.
                                                    Takie mysli mialem gdy lezalem juz sam w brudnym barlogu i w pelnym
                                                    opakowaniu. Bez pieniedzy, bez alkoholu, bez rodziny i bez przyjaciol…
                                                    A jednak w tej totalnej slabosci nadeszla jakas sila, ktora zapoczatkowala
                                                    moje zdrowienie CUD (ciala, umyslu i duszy).
                                                    Ja takze nie wiem, co bedzie dalej - nie wiem takze czy jutro sie obudze,
                                                    ale jestem pelen optymizmu, ze dane mi bedzie ujrzec swiatlo dzienne i
                                                    ze bede mogl dalej pomagac, nie tylko swoim dzieciom i wnuczkom, ale
                                                    i innym a przy tym bede szczesliwym, bo z powrotem otrzymuje zawsze
                                                    z nawiazka to, co rozdaje.
                                                    Nie chce tu powtarzac sie za dr. Bobem (z AA), ze nasz Program mozna
                                                    strescic w dwoch slowach: Milosc i Sluzba, wiec uzyje moich dwoch slow;
                                                    Radosc i Wdziecznosc (za wszystko co mnie w zyciu spotkalo, gdyz to
                                                    wszystko co bylo przyczynilo sie do tego, kim i jakim dzisiaj jestem…!).
                                                    Szczesliwy i wdzieczny trzezwy alkoholik.
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 18.04.20, 19:04
                                                    Nic o mnie i o mojej chorobie nie wiesz,
                                                    zatem "złotousty" AAguścieW ,
                                                    na mój temat sie nie wypowiadaj.
                                                    Daruj sobie te oceny
                                                    Leżę w czystej pościeli,
                                                    ale choroba mnie zmogła,
                                                    i nie zamierzam sie tu tłumaczyć z niemocy mej
                                                    na lekarzy nie liczę,
                                                    ani na szpital,
                                                    gdyż przy okazji choroby męża, wiem jakie to procedury tam są
                                                    i że miłosierdzie nie obowiązuje ich.
                                                    Póki co dostępu do nich nie mam.
                                                    I nie zajmuj się i nie przejmuj się moimi wpisami.
                                                    o sobie pisz.
                                                    Ja Ciebie nie oceniam.
                                                    Te swoje kreseczki dla siebie rób
                                                    i cytuj samego siebie,
                                                    gdyż już długo się nie odezwę.
                                                    Brakło mi sił, by na tym forum pisywać i się odzywać.
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 18.04.20, 19:35
                                                    Mifredo m.in. napisala do A...
                                                    "Nic o mnie i o mojej chorobie nie wiesz,
                                                    zatem "złotousty" AAguścieW ,
                                                    na mój temat sie nie wypowiadaj.
                                                    Daruj sobie te oceny…"
                                                    ______________________________________________________________________.
                                                    Mifredo, skad moglbym cos wiedziec o tobie i twojej chorobie,
                                                    skoro jestes tak tajemnicza i nie wyrzucasz z siebie zadnej tajemnicy.
                                                    Pamietaj, ze twoja choroba jest tak wielka, jak wielkie jeszcze sa twoje
                                                    tajemnice.
                                                    Jedno jest pewne; ja twoich tajemnic nie potrzebuje znac. Tu nie chodzi
                                                    o mnie. Ja juz bylem w Piekle a potem AA otwarlo mi bramy Niebios.
                                                    A moich sugestii, mylonych przez ciebie jako "oceny" twojej osoby nie
                                                    bede wiecej juz dawal...
                                                    Piszesz o jakiejs tajemniczej swej chorobie, wiec oczywiscie, ze najpierw
                                                    najwazniejsze jest twoje zdrowie fizyczne, ktorego ci zycze bardzo i nie
                                                    przejmuj sie tym, ze nie mozesz juz pisac. Ja nie potrzebuje tu prowadzic
                                                    z nikim zadnych korespondencji. Ja dbam tutaj przede wszystkim o siebie.
                                                    Jezeli mnie idzie dobrze, wtedy i innym (jezeli zechca) bedzie szlo dobrze.
                                                    Szybkiego powrotu do zdrowia zycze...!
                                                    Pozdrawiam serdecznie
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 19.04.20, 09:40
                                                    MEDYTACJA Al-Anon, na dzien 19.04.

                                                    Pewnego razu zdesperowany maz alkoholiczki dolaczyl do grupy Al-Anon. Kiedy zobaczyl, ze pozostale osoby to kobiety, poczul sie troche glupio i pomyslal, ze jego problem nie moze byc podobny do ich problemow. Przestal wiec przychodzic i probowal rozwiazywac problemy, uzywajac starych sposobow, ktore nigdy nie skutkowaly.

                                                    Inny mezczyzna w podobnej sytuacji poczul sie rowniez troche zawstydzony proba identyfikowania sie z problemami "gromady kobiet". Jednak szybko przekonal sie, ze Al-Anon oferuje podstawowe zasady, ktore rzeczywiscie pomagaja. Przyprowadzil wiec przyjaciela, a ten z kolei jeszcze jednego i w koncu z wdziecznoscia przyznal, ze mezczyzni wniesli do grupy nowe sily i mozliwosci.

                                                    Al-Anon jest dla ludzi - ludzi, ktorzy maja problem i chca go rozwiazac, dzielac sie doswiadczeniem, sila i nadzieja z innymi ludzmi. Im bardziej roznorodne sa te doswiadczenia, tym wieksza jest sila i nadzieja.

                                                    Bez wzgledu na to, kim jestes, jezeli ktos w twoim zyciu stacza bitwe z butelka, Al-Anon ma dla Ciebie odpowiedz.

                                                    "Zmaganie sie twojej zony, o wyzwolenie ze szponow alkoholizmu, jest prawdopodobnie poza zasiegiem twojej wyobrazni"
                                                    "Bez wzgledu na to, jak szczerze probuje sobie z tym poradzic (...) kazdy wysilek ograniczenia picia lub jego kontrolowania - prowadzi do nieuchronnej porazki".
                                                    (z broszurki Al-Anon: Co dalej?)
                                                    -----
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 20.04.20, 07:00
                                                    MEDYTACJA Al-Anon, na dzien 20.04.

                                                    Probuje okazac wdziecznosc, kiedy ludzie z mojej grupy sugeruja mi zmiane nastawienia do roznych problemow. "Przestan sie tym przejmowac" - radzi jeden. "Sprobuj spojrzec na sprawe z pewnego oddalenia" - mowi inny. "Nie mow nic, kiedy jestes zla" - "Pamietaj o pierwszym stopniu"...

                                                    To dobre rady, ale bardzo trudno zastosowac je w praktyce, kiedy stajesz twarza w twarz z kryzysem. Udziele sobie wiec jeszcze jednej rady: "Nie obwiniaj siebie, jesli cos ci sie nie powiedzie, po prostu probuj w dalszym ciagu. Wiesz, ze robisz postepy - twoi przyjaciele z Al-Anon to widza, mimo, ze ty bedac zbyt blisko problemu nie jestes w stanie sama tego zauwazyc. Wszystko, co slyszysz na spotkaniach, kazdy fragment z programu Al-Anon, wzmacnia twoje wysilki, pozwalajac w przyszlosci postepowac lepiej”.
                                                    Rozwazanie na dzisiaj

                                                    Najbardziej pomocne ze wszystkich hasel jest: "Powoli, lecz pewnie". Kiedy nie moge dokonac wszystkiego, co bym chciala, kiedy spotykaja mnie porazki i wydaje mi sie, ze nic sie dobrze nie uklada, po prostu przypominam sobie: "Powoli, ale pewnie". W jakis sposob powoduje to, ze wygasa moj goraczkowy nastroj. Zmiana rytmu zycia na bardziej spokojny lagodzi wstrzasy.

                                                    "Kiedy, zbyt natarczywie usiluje zmienic sprawy, kiedy zapominam odsunac sie od problemu, gdy zadam zbyt wiele, zbyt szybko od siebie i innych, poprosze Boga, aby mi przypomnial: >>Powoli, ale pewnie<<".
                                                    -----
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 21.04.20, 10:15
                                                    MEDYTACJA Al-Anon, na dzien 21.04.

                                                    Stopniowo, powoli dochodzimy w Al-Anon do glebszego poznania znaczenia duchowych nauk. Wiele z nich znamy z dziecinstwa, z pouczen rodzicow i praktyk religijnych. A jednak stwierdzamy, ze istnieje szeroka przepasc pomiedzy tym, czego nauczylismy sie i tym, w jaki sposob stosujemy to w codziennym zyciu.

                                                    W Al-Anon odkrywam dwie przeszkody, ktore nie pozwalaly mi poznac wartosci i korzysci duchowego nastawienia do zycia: usprawiedliwianie sie i poczucie wlasnej nieomylnosci. Jedna z nich daje niezachwiana pewnosc, ze zawsze mam racje; druga przekonuje, ze jestem lepsza niz inni ludzie - "bardziej swieta od swietej".

                                                    Rozwazanie na dzisiaj
                                                    Al-Anon oferuje skuteczne czary pomagajace przezwyciezyc przeszkody wyrzadzone przez samousprawiedliwianie sie i poczucie nieomylnosci: zbadaj swoje motywy. Jaka dalabym odpowiedz, gdybym zatrzymala sie w trakcie takiej racjonalizacji i zapytala siebie: "Dlaczego to robie? Czy to tlumaczenie siebie jest rzeczywiscie szczere? Czy sa to racjonalne przyczyny mojego postepowania?".

                                                    "Modle sie o rozwoj, ktory jest mozliwy, gdy jestem w stosunku do siebie zupelnie szczera. Na tej podstawien moge budowac dobre zycie".

                                                    "Pomagasz sobie gdy jestes rozumny, a gdys szyderca sam na tym ucierpisz".
                                                    (Ksiega Przyslow 9,12)
                                                    -----
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 22.04.20, 09:15
                                                    MEDYTACJA Al-Anon, na dzien 22.04.

                                                    "Jak moge jednoczesnie kochac i nienawidziec alkoholika?" Jest to pytanie czesto zadawane na spotkaniach Al-Anon. Oba uczucia swiadcza o tym, ze sie osobiscie troszczymy o kogos; tego, ktory nas nie interesuje ani nie kochamy, ani nie nienawidzimy. W pewnym sensie, sa to dwie strony tego samego medalu. Milosc ma szanse rozkwitac we wspolnym zyciu: nienawisc jest miloscia, ktora jest wykrzywiona i znieksztalcona przez rozczarowania i rozpacz.

                                                    Jezeli rzeczywiscie jest to jedno potezne, podstawowe uczucie, milosc moze zajac miejsce nienawisci, jezeli potrafie wyksztalcic ja w sobie z nadzieja i wiara we wrodzona dobroc tkwiaca w czlowieku.

                                                    Rozwazanie na dzisiaj
                                                    Chce rozpoznac i docenic dobre oraz mile cechy alkoholika i nie chce nienawidziec go, lecz chorobe, na ktora cierpi. jezeli on stopniowo uswiadamia sobie, ze go doceniam jako czlowieka, moze odbudowac zaufanie do siebie i poczucie wlasnej godnosci, co moze wywolac w nim pragnienie bycia trzezwym.

                                                    "Przez milosc nie rozumiem naturalnej czulosci, ktora tkwi w ludziach, zgodnie z ich potrzeba psychiczna, ale widza ja, jako wielka wlasciwosc duszy, polegajaca na rozsadku i duchowym zrozumieniu, ktora sprawia, ze jestesmy uprzejmi i serdeczni dla naszych bliznich, jako dla Bozych stworzen".
                                                    ------
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 23.04.20, 10:45
                                                    MEDYTACJA Al-Anon, na dzien 23.04.

                                                    Posrod wielu sposobow, jakich uzywamy w celu ukarania alkoholika lub innych ludzi, ktorych nie cierpimy, jest sarkazm. To prawda, ze daje on ulge naszym tlumionym uczuciom oraz pewna satysfakcje, jezeli nasze szydercze uwagi zostana rzeczywiscie zauwazone. Sarkazm jednak, odrazajacy sam w sobie, staje sie jeszcze bardziej wstretny, jezeli dowiemy sie, ze pochodzi on od greckiego czasownika "sarkedzein" a oznacza rozrywanie ciala. Jest to jedna z form ironii, ktorej motywem jest pogarda.

                                                    Jezeli kiedykolwiek uzywalam tego sposobu przeciwko cierpiacemu alkoholikowi, przyrzekam sobie nie czynic tego nigdy wiecej. Nie mam prawa do gardzienia kimkolwiek, gdyz nigdy nie wiem, co powoduje taki sposob postepowania.

                                                    Rozwazanie na dzisiaj
                                                    Uczynie wysilek, aby polaczyc lagodnosc ze stanowczoscia i aby wprowadzic nieco harmonii do moich kontaktow z innymi, zamiast ich ranic albo niszczyc. Postaram sie zrozumiec, ze rany zadane przez sarkazm goja sie powoli i moga odwlec realizacje marzenia o polepszeniu mojego zycia.

                                                    "Szyderca prozno szuka madrosci,
                                                    rozumny latwo nabedzie wiedze".
                                                    (Ksiega Przyslow 14,6)
                                                    -----
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 24.04.20, 09:05
                                                    MEDYTACJA Al-Anon, na dzien 24.04.

                                                    Przyjscie do Al-Anon moze byc jak wkroczenie w jasny, nowy swiat. Zaczynam rozumiec, ze naprawde moge zmienic moje zycie przez porzucenie strachu, goryczy i zlosci. Znaczy to, ze musze bronic sie przed osadzaniem innych i patrzeniem na nich przez pryzmat moich kryteriow. Oznacza to kontrolowanie i ulepszanie tych kryteriow i moje stosowanie sie do nich. Kiedy jest mi przykro, dzieje sie tak dlatego, ze pozwalalam sobie na obwinianie innych za swoj los - obwiniam LOS lub alkoholika, lub Boga za wszystko co mi sie przydarzylo.

                                                    Tak przychodzenie do Al-Anon i zycie wedlug programu, moze dac mi nowe spojrzenie na swiat, pomaga spojrzec na siebie bardziej wnikliwie i zaakceptowac sugestie Al-Anon, aby zamiast innych zmieniac siebie.

                                                    Rozwazanie na dzisiaj

                                                    Nigdy nie przyznawalam sie przed soba do pomylek lub bledow. bylo to dla mnie pewnego rodzaju szokiem, kiedy dowiedzialam sie, ze - zgodnie z programem Al-Anon - oczekuje sie ode mnie, abym poszukala wlasnych wad. Musze byc wzgledem siebie szczera i uporzadkowac swoje wnetrze, aby najprostsza droga dojsc do pogody ducha. Czy bede w stanie podolac temu wezwaniu?

                                                    "Poniewaz rzecz wydaje mi sie byc trudna dla ciebie, nie mysl, ze jest niemozliwa do spelnienia dla kogos innego. A jezeli cokolwiek jest mozliwe dla kogos innego, wiedz, ze ty rowniez jestes do tego zdolny".
                                                    (Marek Aureliusz)
                                                    -----
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 24.04.20, 17:34
                                                    Jesień plecień
                                                    gdyż nam przeinacza,
                                                    trochę zimy i trochę lata
                                                    zatem tu już nie pisuje
                                                    gdyż ten wirus wszystko przeinacza
                                                    nawet za komputery się wziął.
                                                    Och ta jego chińszyzna z psa
                                                    dopiero co do piekarnika wstawiłam,
                                                    pokrzywą przyprawioną i jakimś smakiem warzywnym
                                                    przed pandemią kupioną
                                                    Już sie boję cokolwiek jeść w związku z tym
                                                    a literki mi sie same przestawiają
                                                    no i huj czy tam luj
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 24.04.20, 19:00
                                                    Przyznaje mifredo, ze nic nie zrozumialem z twojej wypowiedzi…
                                                    Piszesz, ze tu nie pisujesz, ale czytam twoj post…(?)
                                                    W czytaniu tym zauwazylem wplyw tworczosci jerzyka, zwlaszcza
                                                    w tym ostatnim zdaniu napisanym przez ciebie...
                                                    A... :-)
                                                    Ps. czy to literki sie przestawily, czy nasz "luj" ci sie przedstawil…?
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 25.04.20, 11:35
                                                    mifredo napisala, cyt:
                                                    Psyche mi siada, wszędzie wariactwo, to ja sama też czasem świruję.
                                                    Ja również nie rozumiem tej pandemii, nie wytrzymuję tego już.
                                                    ___________________________________________________________________.
                                                    Mifredo, przeciez masz taki ładny ogródeczek, w którym tak pięknie
                                                    zakwitły kwiaty, a ty więdniesz :-(
                                                    Co robisz nie tak, co robisz źle, że tak sie z tobą źle dzieje?

                                                    Może to cie rozweseli(?):
                                                    "wszedzie pisza: SIEDŻ W DOMU, SIEDŻ W DOMU...
                                                    Trzy dni siedzialem, siedzialem caly tydzien, caly miesiac...
                                                    Kurde zmeczylo mnie to, ze szok... Juz sil brak!!
                                                    A pozniej pomyslalem: Olać ich!! No przeciez, kto mnie widzi?
                                                    I POLOŻYLEM SIĘ! I tak mi sie dooooobrze zrobilo ;-)
                                                    A...

                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 25.04.20, 11:56
                                                    Trochę schizofrenią powiałam,
                                                    że nic z wczorajszego wpisu nie zrozumiałeś.
                                                    O to właśnie chodziło.
                                                    Ja tej choroby nie mam,
                                                    choć mi towarzyszy u mego syna od 16 lat
                                                    ale w jakąś niemoc starczą wpadłam.
                                                    Jestem na siebie zła, że już niewiele fizycznie mogę.
                                                    Kwiatki już mnie cieszyć przestały,
                                                    bloga nie piszę, gdyż sił już nie mam.
                                                    Może jeszcze dojdę do siebie.
                                                    Ja z domu codziennie wychodzę,
                                                    po całości okutana,
                                                    choć muzułmanką nie jestem,
                                                    taka burka na twarzy a zamiast otworów na oczy,
                                                    stare okulary wydobyłam, gdyż podobno przez spojówki można sie zarazić.
                                                    Masek kilka porządnych mam, ze starego białego prześcieradła uszyłam,
                                                    z wkładkami higroskopijnymi, które tam między dwie warstwy włożyłam.
                                                    Do gara je po użyciu wkładam i wygotowywuję.
                                                    Mszy często o 7 rano ogladam lub słucham,
                                                    smutne to wszystko jest,
                                                    nie na moje nerwy skołatane.
                                                    Pozdrawiam.

                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 25.04.20, 16:00
                                                    Bardzo pesymistycznie odbierasz ten swiat i siebie.
                                                    Przeciez otrzymujesz tyle znakow, dlaczego ich nie sluchasz!?
                                                    Dlaczego nie robisz tego, co jeszcze najchetniej potrafisz robic?
                                                    Czy to nie jest cudowne, ze potrafisz codziennie wychodzic z domu,
                                                    kiedy inni o wiele mlodsi od ciebie przywiazani sa do wozka inwalidzkiego.
                                                    Sluchasz Mszy juz o 7:00 rano, a postepujesz chociaz przez reszte dnia tak,
                                                    jak Ewangelia mowi?. Jezeli nie, zostaw to ranne sluchanie i zrob w tym czasie
                                                    pare masek, moze ktos to kupi…? itd… itp…
                                                    A moze masz jakis inny pomysl na radosne zycie w tym ograniczeniu ?
                                                    Pozdrawiam optymistycznie. Wszystko co nam jest dane czemus dobremu sluzy…!
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 26.04.20, 09:00
                                                    MEDYTACJA Al-Anon, na dzien 26.04.

                                                    Jakie dobro istnieje we wspolnocie Al-Anon? To, ze pomaga nam widziec siebie takimi, jakimi rzeczywiscie jestesmy. Al-Anon jest cudowny dla tych z nas, ktore chca poznac siebie i sa wystarczajaco odwazne, aby przyznac sie do bledow. Pomaga odslonic z odwaga i szczeroscia, nasza dobre i zle cechy. Al-Anon dziala wtedy, kiedy chcemy budowac na dobroci i ograniczac zlo, az krok po kroku uwolnimy sie od samooszukiwania, ktore nas powstrzymywalo, aby byc takimi ludzmi, jakimi chcialybysmy byc. Czego oczekuje od Al-Anon?

                                                    Rozwazanie na dzisiaj
                                                    Dwanascie Stopni, Hasla i Modlitwa o Pogode Ducha oraz serdeczny stosunek do innych czlonkow Al-Anon - wszystko to pomoze mi, jesli bede gotowa do wspolpracy. Moj udzial w pracy nad ratowaniem siebie polega na pilnym studiowaniu i stosowaniu programu, medytacji i modlitwy, na uczeszczaniu w spotkaniach i na pomaganiu innym, jak zrozumiec i zyc wedlug programu Al-Anon.

                                                    "Narod kroczacy w ciemnosciach
                                                    ujrzal swiatlosc wielka -
                                                    nad mieszkancami kraju mrokow
                                                    swiatlo zablyslo".
                                                    (Ksiega Izajasza 9,1)
                                                    -----
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 27.04.20, 09:25
                                                    MEDYTACJA Al-Anon, na dzien 27.04.

                                                    Jest to z pewnoscia powod do radosci, gdy alkoholik wreszcie przestanie pic. Jednakze dla zbyt wielu z nas nie znaczy to, ze rajski ptak szczescia zagoscil na stale w naszym domu oraz ze wszystkie problemy zostaly rozwiazane.

                                                    Jak ta odzyskana trzezwosc wplynie na mnie, zalezy w duzej mierze od tego, jak sie do niej dostosuje. Czy jestem gotowa zrezygnowac z dominujacej roli, ktora posiadalam wtedy, gdy alkoholik nie byl odpowiedzialny za rodzine? Czy powietam z zyczliwoscia jego wstapienie do AA i czesty udzial w spotkaniach? Czy bede naprawde wspolpracowala z tym "cudem" przez ciagle rozwiazywanie w Al-Anon wlasnych, emocjonalnych problemow?

                                                    Rozwazanie na dzisiaj
                                                    Wiem, ze alkoholik przezwyciezyl przymus picia i rozwija sie intelektualnie i emocjonalnie. Moja rola w naszych wzajemnych stosunkach musi polegac na przezwyciezaniu wad, abysmy mogli duchowo rozwijac sie razem.

                                                    "Przy ponownym badaniu sumienia dochodze do wniosku, ze nie powinnam dluzej obwiniac alkoholika za maja chorobe duszy, nerwowosc i niedociagniecia. Przyjme moj udzial w odpowiedzialnosci za nasze klopoty, gdyz nauczylam sie w Al-Anon, ze wiele z nich ma korzenie w mojej niedoskonalosci".
                                                    -----
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 27.04.20, 10:20
                                                    "Przy ponownym badaniu sumienia dochodze do wniosku, ze nie powinnam dluzej obwiniac alkoholika za maja chorobe duszy, nerwowosc i niedociagniecia. Przyjme moj udzial w odpowiedzialnosci za nasze klopoty, gdyz nauczylam sie w Al-Anon, ze wiele z nich ma korzenie w mojej niedoskonalosci".
                                                    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                                                    No tylko się pochlastać, wiwat alkoholicy.
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 27.04.20, 10:26
                                                    Mądrzy powiadają, że nie przez ciebie zachorował i nie przez ciebie zaczął pić,
                                                    i nie dla ciebie przestanie.
                                                    Nie musisz tego tolerować.
                                                    Masz prawo do własnego życia a nie tylko cierpienia, i ciagłego ustepowania, wybaczania,
                                                    czy jesteś żona czy matką.
                                                    czy kimkolwiek innym.
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 27.04.20, 11:30
                                                    Tak Mifredo, mądre to są słowa, ale co z tego jak malo żon i matek potrafi to
                                                    zrozumiec i wprowadzic jeszcze praktycznie do swojego domu, do swojego zycia.
                                                    Czesto zastanawialem sie nad tym; dlaczego wiele żon alkoholikow zechcialo
                                                    skorzystac (z powodzeniem) z moich doswiadczen, czyli mozna by powiedziec;
                                                    "udalo mi sie im pomoc", ale matkom jeszcze ani jednej...(!?).
                                                    Mysle, ze żony potrafia oprocz milosci kierowac sie takze "dealem" (cos za cos) i meżow mozna miec wielu.
                                                    Matki z kolei tylko miloscia i taki, np. 40-latek dalej dla matki bedzie tylko malutkim synkiem. On jest jedyny.
                                                    Ale dlaczego i skad biora sie te cierpienia i bol?
                                                    Mysle, ze wynika to stad, ze trudno jest czlowiekowi byc pokornym i pogodzic sie z przeznaczeniem, ktore obdarowuje nas zycie roznymi chorobami, mimo naszego "dobrego" postepowania. A w dodatku, jezeli spotka to matke dziecka, dla ktorego chce ona jak najlepiej, wtedy jest gorycz.
                                                    Ale i na to jest przeciez sposob, chcocby ten, ktory przytoczylas, albo to (np.) takie slowa: "badz wola twoja, nie moja"
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 27.04.20, 12:19
                                                    To prawda, żonom łatwiej sie uwolnić od chorego, niepełnosprawnego ochlejtusa męża,
                                                    niż matkom, gdyż ten instynkt w nich tkwi i rozczulaja sie nad jego pierwszą choroba psychiczna,
                                                    trudno od takiego uciec, wywalić go z domu czy inaczej.
                                                    Jednak każdy(a) jakieś granice wytrzymałości, ma.
                                                    Mnie siły ostatnio sie skończyły, samo wyjście po zakupy to lęk niesłychany
                                                    i stres w czasach tej pandemii, by nie przywlec zarazy i nie chorować..
                                                    Ojcowie inaczej to przechodzą i jak sie takie dziecko chore pojawi,
                                                    to zazwyczaj nogę daja i uciekają.
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 27.04.20, 14:15
                                                    mifredo napisala, cyt:
                                                    A sami, kiedy jako zdrowi wcześniej na umyśle, w chorobę alkoholową popadają,
                                                    to raczej litości i wspomagania oczekują od swych żon, partnerek, kochanek czy matek.
                                                    _____________________________________________________________________________________.
                                                    Mifredo; czy ci twoi, tzw. "zdrowi na umysle", sa naprawde zdrowymi zanim zapadna na
                                                    chorobe alkoholowa? - Czym jest ZDROWIE ? - jak je opisac ? Co to jest to ZDROWIE...!?
                                                    Czy debili, ktorzy nie zapadaja na zadna grype mozna nazwac zdrowymi..!?
                                                    Czy jerzego, mimo ze nie pije mozesz nazwac zdrowym na umysle…!?
                                                    Czy alkoholicy litości i wspomagania oczekują?
                                                    Z wlasnego doswiadczenia i doswiadczenia innych, wiem ze tak, wynika to stad, ze taki
                                                    alkoholik (mowie takze o sobie) chcialby "zjesc to ciastko i miec to ciastko", to znaczy ;
                                                    chcialby miec te żone, matke i dzieci w dalszym ciagu przy sobie, ale takze chce takowy
                                                    pic dalej, bo jest chory na chorobe CUD. Pijacy alkoholik nie uwaza siebie za alkoholika.
                                                    Na dno jednak ida wszyscy bez wyjatku, pomalu i skutecznie, az do jego bliskiej smierci.
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 28.04.20, 09:15
                                                    MEDYTACJA Al-Anon, na dzien 28.04.

                                                    Czy mam odwage stawic czola problemom, ktore wniosl w moje zycie alkoholizm? Czy moge zrozumiec, ze moja sytuacja jest zupelnie beznadziejna i ze jestem w stanie ja zmienic? Czy potrafie zachowac pogodny nastroj, kiedy wszystko wydaje sie doprowadzac mnie do rozpaczy?

                                                    Odpowiedz moglaby brzmiec TAK, jezeli powstrzymam sie brania odpowiedzialnosci za alkoholika i pozostawie to jemu samemu, bez wzgledu na konsekwencje. Moglabym pokonac poczucie beznadziejnosci poprzez dostrzeganie klopotow, czesto duzo gorszych niz moje, z jakimi zyja inni ludzie. Moglabym jasniej spojrzec na zycie, gdybym przestala litowac sie nad soba. Rozpacz czesto maskuje rozczulanie sie nad soba.

                                                    Rozwazanie na dzisiaj
                                                    Od dzisiaj, codziennie, bede praktykowac co nastepuje:
                                                    1) przestane "popierac" alkoholika
                                                    2) nie chce sobie pozwalac na koncentrowanie sie na nieszczesliwych momentach obecnego zycia, lecz chce zobaczyc jego dobre strony
                                                    3) bede pamietac, ze poczucie wlasnej godnosci moze zlagodzic potrzebe uzalania sie nad soba i innymi.

                                                    "W cieniu i zaufaniu bedzie nasza sila..."
                                                    (Book of Common Prayer)
                                                    -----
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 28.04.20, 22:19
                                                    Nie czytam i nie wiem co sie na swiecie dzieje.
                                                    Ostatnie doxepiny zużywam,
                                                    lata temu przez psychiatrę wydane,
                                                    ale długo, one swą moc mają aż do 2021.
                                                    Dopiero po majowym weekendzie tam pójdę,
                                                    by leki dla syna mieć,
                                                    na jego "wspaniały mózg"
                                                    i by dręczyć on mnie nie mógł, przynajmniej po nocach.
                                                    Na resztkach jakichś dojadę.
                                                    No i luj
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 29.04.20, 09:05
                                                    MEDYTACJA Al-Anon, na dzien 29.04.

                                                    Nieco rozmyslania nad slowem "przebaczenie" moze rzucic zadziwiajace swiatlo na jego znaczenie. Wzywa sie nas, aby przebaczyc tym, ktorzy nas zranili. jezeli wczesniej nie osadzilysmy ich i nie potepilysmy za to, co zrobili, nie ma powodu, aby im przebaczyc. Raczej powinnismy przebaczyc sobie za osadzanie. Pismo Swiete mowi: "Nie sadzcie, abyscie nie byli sadzeni". jezeli osadzamy, niezaleznie od tego jak wielka byla krzywda lub jak dalece byla ona zamierzona - bylismy w bledzie.

                                                    Myslac dalej w ten sposob, dochodzimy do logicznej konkluzji, ze mozemy przebaczyc tylko sobie samym. jezeli tak postepujemy, przebaczamy rowniez osobie, ktora nas obrazila.

                                                    Rozwazanie na dzisiaj
                                                    "Kochaj blizniego swego jak siebie samego" mowi mi, ze najpierw musze miec pokoj w sobie, zanim naucze sie kochac innych. Nieustannie musze sobie przypominac, ze nie znam motywow ani warunkow bytu innych osob. Musze, przez wzglad na siebie sama, akceptowac ich takimi jakimi sa. Ogromnym skladnikiem tej akceptacji jest kochajaca tolerancja.

                                                    "Ojcze przebacz im, bo nie wiedza co czynia".
                                                    (Ewangelia wg sw. Lukasza, 23,34)

                                                    "Przebacz mi osadzanie innych i odwzajemnianie krzywd. Pomoz mi przebaczyc sobie. Wiem, ze to pierwszy krok do duchowego spokoju".
                                                    -----
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 30.04.20, 09:15
                                                    MEDYTACJA Al-Anon, na dzien 30.04.

                                                    Mowi sie, ze wszystko, co ludzie robia, ma motywy egoistyczne. Czlonkowie AA bez skrepowania przyznaja, ze ich program jest egoistyczny (bo wazna w nim jest zasada milosci wlasnej - przyp. tlum.). Taka postawa jest zalecana rowniez w naszym programie. Kiedy przekazujemy program Al-Anon tym, ktorzy tego potrzebuja - ktorym trzeba dododac odwagi, ktorzy potrzebuja pocieszenia i osobistego zainteresowania sie nimi - sami stajemy sie ludzmi bardziej wartosciowymi i lepszymi. To wlasnie oznacza tworczy egoizm.

                                                    Najwyzszy czas, abysmy zmienili nasze myslenie o tym wielce zlosliwym slowie. Najwyzsza forme egoizmu jest dawac innym siebie tak, abysmy mogli w zamian uzyskac lepsze zrozumienie i zaufanie. Najwieksza nagrode otrzymujemy, kiedy pomagamy innym bez myslenia o nagrodzie.

                                                    Rozwazanie na dzisiaj
                                                    Najwazniejsza rzecza, ktorej uczymy sie z progaramu Al-Anon, jest to, ze nie mozemy nic otrzymac, zanim nie zaczniemy dawac. I jest to prawda jednaka dla wszystkich okresow zycia.

                                                    Ci, ktorzy nie chca sluzyc grupie i unikaja dzielenia sie z potrzebujacymi, czesto ulegaja rozczarowaniom i maja trudnosci w rozwiazywaniu wlasnych problemow.

                                                    "Sa tacy, ktorzy maja malo, a wszystko daja. To sa ci, ktorzy wierza w zycie i jego hojnosc, a ich skarbiec nigdy nie jest pusty".
                                                    (Kahlil Gibran, Prorok)
                                                    -----
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 27.04.20, 13:50
                                                    mifredo napisala, cyt:
                                                    " … Mnie siły ostatnio sie skończyły… ... Ojcowie inaczej to przechodzą
                                                    i jak sie takie dziecko chore pojawi, to zazwyczaj nogę daja i uciekają. "
                                                    ___________________________________________________________________.
                                                    Osobiscie, z takiego zdania bralbym dla siebie dwie nauki:
                                                    1.- trzeba zawsze liczyc tylko na siebie a nie myslec co by inni zrobili.
                                                    2.- jezeli nie zadbam o siebie, to i nie bede potrafil zadbac o drugich !
                                                    Pozdrawiam A...
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 25.04.20, 11:30
                                                    MEDYTACJA Al-Anon, na dzien 25.04.

                                                    Tylko sam alkoholik moze uwolnic sie od przymusu picia. Nie-alkoholik nie moze go przymuszac, aby chcial byc trzezwy, chociaz wiele z nas mysli, ze moglybysmy naprawic sytuacje, ktora przynosi nam tak wiele cierpien. Jednak im bardziej probuje poprzez lzy, wymowki i grozby wywierac nacisk, tym gorzej dzieje sie.

                                                    Al-Anon moze mi poradzic, jak rozwiazac te sytuacje w calkowicie inny sposob. Al-Anon pokazuje mi, jak rozpoznac to, ze moje proby rozwiazania sprawy na sile byly bledne oraz jak bledy skorygowac. Te sama filozofie, stosuje sie do problemow, ktore dlugo oczekiwana trzezwosc wreszcie nadejdzie.

                                                    Rozwazanie na dzisiaj
                                                    Jestem bezsilna wobec alkoholu i wobec skutkow naduzywania go przez druga osobe. Nie moge sprawic, aby ktos byl trzezwy, tak jak nie moge byc odpowiedzialna za czyjes picie. Mowi mi o tym Pierwszy Stopien, jak rowniez i o tym, ze musze przyznac, iz nie jestem w stanie kierowac swoim zyciem. Moim pierwszym zadaniem zas jest poradzic sobie z wlasnym zyciem, bez wzgledu na to, czy alkoholik jeszcze ciagle pije, czy nie.

                                                    "Odnajde spokoj wewnetrzny przez zjednoczenie z Boska moca i zawierzenie jej przewodnictwu. Jest to duchowa droga wyjscia z trudnosci - jedyna pewna droga".
                                                    -----
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 21.04.20, 14:25
                                                    Mifredo napisala 15.04.
                                                    Już sie z tym wszystkim pogodziłam.
                                                    Swoje odchorowałam…
                                                    ____________________________________________.
                                                    Osoba, ktora kocha (a tym bardziej mama)
                                                    nigdy nie opusci kochanego. Nawet gdyby
                                                    bylo 100 powodow do tego, zeby zrezygnowac,
                                                    znajdzie powod, by zostac.
                                                    -----
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 08.04.20, 10:00
                                                    mifredo napisala do A... (cyt.):
                                                    "Bardzo dokładny jesteś, Auguście, wszystko wynotowałeś.
                                                    Mnie by się nie chciało w czeluściach mojej poczty grzebać.
                                                    __________________________________________________________.
                                                    Zaden to klopot. W jednym mailu byla cala korespondencja…
                                                    A to, ze tobie nie chciało by się tak w poczcie grzebać, jak mnie
                                                    to juz powiedzial pewien "sw. Ignacy, ze nie wszyscy sa jednacy" ;-)
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 07.04.20, 10:40
                                                    MEDYTACJA Al-Anon, na dzien 07.04.

                                                    Ktos powiedzial na spotkaniu Al-Anon: "Alez ja musze kryc alkoholika; co pomysleliby o mnie moi sasiedzi i krewni, gdybym tego nie robila?" Inna osoba przyznaje, ze usprawiedliwia go u pracodawcy, zeby nie stracil pracy. Jeszcze inna idzie do pracy, aby pomoc w placeniu rachunkow, za co przeciez odpowiedzialna jest osoba bedaca "glowa" domu.

                                                    Czy naprawde musimy oszukiwac sie, wierzac, ze takie chwilowe dzialanie skutkuje? Czy zdajemy sobie sprawe, ze jest tylko przedluzanie agonii alkoholika, skoro wiemy, ze jest to choroba postepujaca? Byloby dobrze, gdybysmy chcialy uwierzyc, ze nieuchronne zalamanie alkoholika moze byc duzo gorsze od tego, jakie nastapiloby, jezeli pozwolilybysmy mu - bez naszej ingerencji - byc odpowiedzialnym za jego zobowiazania i nawyki.

                                                    Rozwazanie na dzisiaj
                                                    Jezeli nie ochraniam alkoholika przed konsekwencjami picia i pozwole na to, aby znalazl sie w krytycznej sytuacji, wtedy nie ponosze odpowiedzialnosci za to, co sie stanie. Nie powinnam wywolywac kryzysu po to, aby "nauczyc alkoholika rozsadku" - ale musze miec odwage trzymac sie z daleka, aby nie zapobiegac takiemu kryzysowi.

                                                    "Modle sie do Boga, aby pomogl mi zrozumiec, ze los alkoholika nie lezy w moich rekach. Pozostawie Bogu los alkoholika niezaleznie od tego, jakie dzialanie zostanie podjete i bede strzec przed ingerencja w Jego plany".
                                                    -----
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 05.04.20, 18:50
                                                    Mifredo napisala, cyt:
                                                    "... niech każdy po swojemu to sobie tłumaczy, nic mi do zdania cudzego."
                                                    _______________________________________________________________________.
                                                    Gdyby to byl zwyczajny dupek, to pogodzilbym sie z twoim zdaniem, ale
                                                    ten tutaj ma przekazywac Biblie a nie zajmowac sie fikcyjnym prorokowaniem.
                                                    Od alkoholika takze nikt nie wymaga, aby zajmowal sie publicznie poradami
                                                    medycznymi czy odchyleniami umyslowymi (np.) ksiezy.
                                                    A...
                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 04.04.20, 12:10
                                    MEDYTACJA Al-Anon, na dzien 04.04.

                                    Kazda z nas zna poczucie beznadziejnej rozpaczy, gdy probowala dotrzec do swiadomosci alkoholika, kiedy on (ona) byl w stanie zamroczenia alkoholowego. Zadne tlumaczenia, ani lzy, czy tez awantury nie sa w stanie dotrzec do niego. Dlatego nie ma sensu "witanie" pijanego nawalem ostrych slow. Reakcja alkoholika w takiej chwili nie bedzie bardziej rozsadna niz nasza.

                                    Czy odwiedzajac obcy kraj oczekujemy od ludzi, aby rozumieli nasz jezyk? My robimy wlasnie cos tak bezsensownego w stosunku do alkoholika, w fazie ostrego picia. Nie potrafimy mowic jego jezykiem. Alkoholik nie moze nas zrozumiec.

                                    Rozwazanie na dzisiaj
                                    Aby polepszyc moja, pozornie beznadziejna sytuacje, zaczne nad nia pracowac wtedy, kiedy sprawy sa najtrudniejsze. Jest to wielki moment - NIE podejmowanie dzialan, nie gwaltowne przemowy, ale zachowanie milczenia i spokoju, ktore sa wolne od gniewu i litowania sie nad soba. To naprawde jest dobry moment, aby zastosowac haslo : "Zostaw, oddaj Bogu".

                                    "Obok wielu spraw musisz przejsc majac zamkniete uszy i myslec raczej o sprawach, ktore zapewniaja ci spokoj ducha. Bardziej korzystne jest odwrocenie oczu od spraw, ktore ci sie nie podobaja, niz pozostawanie niewolnikiem sprzeczek".
                                    (Tomasz a Kempis)
                                    -----
                                    A...
                                    • mifredo Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 04.04.20, 17:36
                                      Auguście, nie chce mi się już tej piłeczki odbijać,
                                      wyszukiwać słówek, czy zdań, które Cie ubodły, czy dotknęły,
                                      które sobie na swój własny sposób zinterpretowałeś,
                                      dla jednych humor to rozrywka,
                                      dla drugich rozrywka, to rozrywanie sobie wnętrzności
                                      choć podobno na krytykę i na wszystko,
                                      jak wcześniej napisałeś, jesteś odporny.
                                      Po prostu zapytałam o autora o źródło tego utworu,
                                      w którym się chełpiłeś,
                                      jaki jesteś wspaniały, no niech tak będzie
                                      i mi go dedykowałeś.
                                      To nie jest forum randkowe,
                                      ja sie tu z nikim nie umawiam, na podrywy nie przyszłam
                                      obrażasz sie, że Cie nie doceniłam?
                                      a potem mnie przypisujesz cechy, do których się nie przyznaję.

                                      Samochwała
                                      Jan Brzechwa

                                      Samochwała w kącie stała
                                      I wciąż tak opowiadała:

                                      „Zdolna jestem niesłychanie,
                                      Najpiękniejsze mam ubranie,
                                      Moja buzia tryska zdrowiem,
                                      Jak coś powiem, to już powiem,
                                      Jak odpowiem, to roztropnie,
                                      W szkole mam najlepsze stopnie,
                                      Śpiewam lepiej niż w operze,
                                      Świetnie jeżdżę na rowerze,


                                      Znakomicie muchy łapię,
                                      Wiem, gdzie Wisła jest na mapie,
                                      Jestem mądra, jestem zgrabna,
                                      Wiotka, słodka i powabna,
                                      A w dodatku, daję słowo,
                                      Mam rodzinę wyjątkową:
                                      Tato mój do pieca sięga,
                                      Moja mama - taka tęga,
                                      Moja siostra - taka mała,
                                      A ja jestem - samochwała!”
                                      To tak na poprawę humoru.:)))
      • mifredo Re: Medytacje Al-Anon dla wspoluzaleznionych, kwi 01.04.20, 21:02
        Czym różni sie pycha od pokory?
        Takie pytanie Tobie Aaugustwie zadaję.
        Wydaje mi sie , że tylko tu siebie uwielbiasz
        innych zdania pomijasz i poniżasz.
        Nie pochylasz sie nad żadnym tu uzależnionym
        Po prostu nikogo nie słuchasz i nie rozumiesz,
        tylko gotowe formułki tu wklejasz
        ktore po przemysleniu,
        twoim wpisom zaprzeczają.

        A gdzie ta twoja pokora, by nad każdym sie pochylić i go wysłuchać i zrozumieć??
        Dlatego juz w sumie juz zaprzestałam sie tutaj odzywać.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka