Dodaj do ulubionych

Gadu, gadu gadka...

09.06.21, 08:09
Taki wątek pogaduszkowy zakładam,
taki , by sobie pogadać.
Wszystko, co poza tematem forum, tu się nada,
Po to by z innych wątków tematycznych,
tu się udawać i by tych merytorycznych nie zaśmiecać,
gdyż jak zauważyłam, często to się tu zdarza.

Zatem co tam u was słychać?
Obserwuj wątek
      • mifredo Re: Gadu, gadu gadka... 09.06.21, 15:44
        No nie wiem.
        Od wszystkiego można być uzależnionym.
        Przez 13, 5 roku od psa byłam uzależniona,
        którego to sobie najmłodszy mój syn sprawił,
        kiedy dziadki mu pieniądze na urodziny dali,
        foksterierka to była,
        ale on tylko chciał ją głaskać,
        a spacery, wyprowadzanie, żywienie, chodzenie do weta, na mnie spadło,
        choć rękami i nogami przed tymi obowiązkami sie broniłam,
        nauczona doświadczeniem z mojego zycia,
        no ale nie przetłumaczysz ..
        • aaugustw Re: Gadu, gadu gadka... 09.06.21, 16:55
          To nie bylo zadne uzaleznienie.
          Z tego przykladu wyczytalem, jak malo konsekwentna jestes.
          Psa mial wyprowadzac ten, ktory go chcial.
          Tu mozna miec pretensje tylko do samego siebie.
          A...
          • mifredo Re: Gadu, gadu gadka... 09.06.21, 17:21
            No tak, takiej odpowiedzi po tobie się spodziewałam.
            Wnoszę, ze swoje córki w idealnym posłuszeństwie wychowujesz,
            a jesli nie sluchaja, nie sa posluszne, to kula w łeb,
            och jak te nacje znam,
            raus, raus
            • mifredo Re: Gadu, gadu gadka... 10.06.21, 10:26
              W sumie to uzależnienie dobre było,
              piesek radości dostarczał, na spacery mnie wyciągał,
              domownicy w miarę możliwości, pomagali ze psiacerami.

              Teraz, tylko od czasu do czasu pieska mam,
              kiedy syn wyjeżdża to mi go przywozi.
              • aaugustw Re: Gadu, gadu gadka... 10.06.21, 13:30
                Mifredo pisze, cyt:
                "W sumie to uzależnienie dobre było, piesek radości dostarczał, na spacery mnie wyciągał"

                a wczoraj mifredo pisze, cyt:
                "... rękami i nogami przed tymi obowiązkami sie broniłam"
                _________________________________________________________________________.
                Mam wrazenie, ze ty stoisz w rozkroku, dlatego nie potrafisz isc do przodu.
                Zdecyduj sie w koncu po ktorej stronie chcesz stac, bo sie zameczysz kobieto.
                A...
                    • mifredo Re: Gadu, gadu gadka... 11.06.21, 10:01
                      W polityke sie nie wdaję.
                      To zachód powinien byc nam wdzieczny, za tanią siłe roboczą,
                      że Polacy za grosze w tych ich marketach
                      i innych spółkach czy montowniach zapierdzielaja,
                      za to, że nam wszystkie dobre zakłady za złotówke przejał,
                      wprowadzając swoje,
                      że wszystko trzyma w swych pazurach
                      a unia swe poglądy narzuca, historie pisząc od nowa,
                      że wszystkiemu winni są Polacy
                      (choćby ostatnio nawet paktowi Ribenttrop Mołotow,),
                      że polskie obozy koncentracyjne były itp historie nową klecąc.

                      Nie prowokuj mnie już do dyskusji na ten temat.
                      Mam swoje zdanie.
                      To jest forum o uzależnieniach,
                      od polityki są inne fora ,no ale ty tylko od tego jesteś uzależniony
                      • aaugustw Re: Gadu, gadu gadka... 11.06.21, 13:05
                        Ty naprawde nie wiesz, czego ty chcesz.
                        Sama zalozylas taki luzny watek; "gadu, gadu", a teraz chcesz mi tu dyrygowac co ma byc grane.
                        Do tej pory zauwazam, ze najlepiej idzie tobie pisanie o Adolfie i czterech pancernych.
                        Ale to tez polityka. (twoja polityka)
                        A...
                                • mifredo Re: Gadu, gadu gadka... 14.06.21, 12:20
                                  Jakiegoś Hitlera mi przypisujesz i czterech pancernych,
                                  choć nigdy takich słów tu nie użyłam.
                                  Czterech pancernych oglądałam jak nastolatką byłam,
                                  fajna to komedia była,
                                  ale do tej pory mało pamiętam,
                                  wojenka na wesoło to była.
                                  Hitlera poczynania i zamiary, sam papież błogosławił,
                                  niech się teraz tłumaczą z zabijania w imię Boga.
                                  Nasi biskupi Niemcom wybaczyli,
                                  co teraz oni wykorzystują i wielce poszkodowanymi się czuja,
                                  1 września nie pamiętając.

                                  Ale zamykam ten temat.
                                  Wymyśl coś pozytywnego.

                                  • aaugustw Re: Gadu, gadu gadka... 14.06.21, 12:30
                                    Mifredo napisala, (cyt.):
                                    "... Wymyśl coś pozytywnego."
                                    _______________________________________________.
                                    Nie ma takiego złego, zeby na dobre nie wyszlo,
                                    albo na jeszcze gorsze...!
                                    A...
                                    • mifredo Re: Gadu, gadu gadka... 14.06.21, 15:35
                                      "Nie ma takiego złego, zeby na dobre nie wyszlo,
                                      albo na jeszcze gorsze...!"
                                      A...
                                      Z bezsilnością wobec używek można czasem wygrać, ale już z bezsilnością
                                      wobec starości i chorób jej towarzyszących, to raczej nie do wygrania sprawa jest,
                                      raczej należy spodziewać się tego gorszego,
                                      a to dobre, że ziemski padół, męczący, może niebem się skończyć.
                                      • aaugustw Re: Gadu, gadu gadka... 15.06.21, 08:25
                                        Mifredo napisala, cyt:
                                        "... to dobre, że ziemski padół, męczący, może niebem się skończyć."
                                        ____________________________________________________________________________.
                                        Zycie ludzkie ma ten plus, ze do konca posiada nadzieje zbawienia do "nieba".
                                        Tylko nieliczni jeszcze za zycia osiagaja juz to "niebo" .
                                        (nasze szczescie wewnetrzne nie jest uzaleznione od warunkow zewnetrznych)
                                        A...
                                        • mifredo Re: Gadu, gadu gadka... 15.06.21, 08:47
                                          Prawda..Doszłam do stanu jakby nirwany, przestałam sie denerwować synem i jego chorobą,
                                          jego użaleznieniami i swoimi wadami.
                                          "Cierpimy, gdyż źle sobie fakty i rzeczy tłumaczymy", tak stanowi nirwana czyli oświecenie.
                                          Stąd radość wewnętrzną uzyskałam, nie wkurzam się już o byle co , kijem Wisły nie nawrócę
                                          i nie zmienię tego, czego nie dam rady zmienić.
                                          Tak sobie teraz fakty tłumacze, byle nie cierpieć już.
            • aaugustw Re: Gadu, gadu gadka... 10.06.21, 13:30
              Mifredo pisze do A..., cyt:
              " Wnoszę, ze swoje córki w idealnym posłuszeństwie wychowujesz,
              a jesli nie sluchaja, nie sa posluszne, to kula w łeb, och jak te nacje znam, raus, raus"
              ___________________________________________________________________________________.
              Tu mam wrazenie pani Klos, ze ty zyjesz jeszcze na etapie czterech pancernych i psie.
              Mamy juz 21 wiek, w ktorym wdzieczna powinnas byc za pomoc jaka dostajesz z zachodu.
              A...
              Ps. Moje corki sa juz dorosle i maja wlasne zdanie. Nie mnie je korygowac czy wychowywac.
              Wiele sie od nich ucze.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka