Dodaj do ulubionych

Medytacje Al-Anon, październik

01.10.21, 10:03
Dzięki uprzejmości Augusta, one tutaj będą prezentowane.
Oby wielu osobom pomogły.
Obserwuj wątek
    • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, październik 01.10.21, 10:05
      MEDYTACJA Al-Anon - 01.10.



      W Al-Anon czesto podkreslamy znaczenie modlitwy. Ta mysl wymaga pewnej refleksji. Gdybym mogla otrzymac to co sie modle, czy rzeczywiscie przyniosloby mi to szczescie? Czy zawsze wiem, co jest dla mnie najlepsze? Czy targuje sie z Bogiem w modlitwie? ("Chce kochac mojego meza, ale tylko wtedy gdy przestanie pic") lub czy daje Mu instrukcje? ("Prosze nie pozwol, aby Jurek sie upijal".)



      Rozwazanie na dzisiaj



      Musze zdac sobie sprawe z tego,ze niewiele z nas nie wie, czego naprawde chce od zycia, a zadna z nas nie wie, co jest dla niej najlepsze. Ta wiedza, mimo ze nie chcemy sie z tym pogodzic, pozostaje w rekach Boga. Dlatego tez powinnismy ograniczyc nasze modlitwy do prosb o przewodnictwo, o otwarty umysl, aby je przyjac oraz o hart ducha, aby zgodnie z nim postepowac.

      Powtarzam sie przed podjeciem jakiejkolwiek decyzji, dopoki - po rozmowie z Bogiem - nie upewnie sie jak postapic. bede sie tez modlic, abym powstrzymala sie od podejmowania najmniejszych nawet dzialan majacych na celu ukaranie kogos.



      "Kazde dobro, jakie otrzymujemy i wszelki dar doskonaly zstepuje z gory od Ojca swiatlosci, u ktorego nie ma przemiany ani cienia zmiennosci. "

      (List sw. Jakuba - 1,17)
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~
      Niewiele mogę dodać, ze wszystkim się zgadzam.
      • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, październik 02.10.21, 09:38
        MEDYTACJA Al-Anon - 02.10.



        Jest to historia osoby nowo przybylej do Al-Anon. Jak sie okazalo nie byla ona wcale nowicjuszka, poniewaz miala odwage wyrwac sie z sytuacji, ktora przeszkadzala jej w pracy wedlug programu.



        Widzac nowa twarz na spotkaniu, przewodniczaca poprosila ja, aby cos o sobie powiedziala. Zamiast potoku narzekan na domowe problemy (ktorych, jak sie okazalo, wcale jej nie brakowalo) - opowiedziala, co sklonilo ja do opuszczenia grupy, do ktorej przed kilkoma miesiacami nalezala. "Mowiac szczerze" powiedziala "szukam grupy, w ktorej bede dobrze sie czula. Uchwycilam sie Al-Anonu jak kola ratunkowego, ktorym w istocie ta wspolnota dla mnie jest. Odkad przylaczylam sie do grupy, nigdy nie opuszczalam spotkan i czytalam literature Al-Anon codziennie. W ten wlasnie sposob zapoznalam sie z idea, ze wszyscy w grupie jestesmy sobie rowni. Grupa, do ktorej nalezalam, byla prowadzona - a przez prowadzenie rozumiem rzady jednej z dlugoletnich czlonkin, ktora kierowala wszystkim zelazna reka. Przez osiem lat pelnila ona obowiazki sekretarza, przewodniczyla spotkaniom i decydowala o programach. Ona doskonale wiedziala, co dla nas jest dobre. Nie musialysmy nawet za siebie myslec. Nie zauwazylam, aby ktos w tej grupie uczynil postep, a czlonkowie zmieniali sie bardzo czesto. Wiekszosc z nich zrezygnowala z Al-Anon, a wszyscy z powodu tej samej osoby. Ja nie dalam za wygrana, dlatego jestem tutaj. Mam nadzieje, ze znajde grupe, ktora dziala rzeczywiscie w mysl zasad Al-Anon.
        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
        Czyli nic pod dyrygenturą czy wodzostwem jakiegoś guru.
        Trzeba być samodzielnym w myśleniu i samemu umieć sobie pomóc.
        Jak to powiadają, pomóż sobie sam , to i Bóg ci pomoże.
        • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, październik 02.10.21, 21:14

          Nie do wyobrażenia dla mnie jest,
          żeby u nas tak było,
          by jedna osoba innymi współuzależnionymi rządziła,
          czy też alkoholikami.
          Wszędzie gdzie byłam,
          to zawsze kto inny mityng prowadził,
          a może jeszcze całej prawdy nie znam?
          Nie można przejąć władzy nad uzależnionymi, czy współuzależnionymi,
          choć w sumie są guru,
          którzy taką władzę mają, audycje prowadzą i inne programy
          i się ich słuchamy,
          choć w sumie nie wiemy czy oni tacy idealni są,
          czy też są aktorami i karierę na tym robią?
          Są takie kobiety współuzależnione, które tak mają,
          że na tym popularność zdobyły i poczucie własnej wartości, nad wyraz przerośniętej.
          • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, październik 03.10.21, 00:45
            MEDYTACJA - 03.10.



            Banalne pocieszenia malo pomagaja nowoprzybylym, ktore znajduja sie w prawdziwie beznadziejnych tarapatach. Nie pomaga tez dodawanie otuchy powiedzenie "No, otrzasnij sie - Al-Anon czyni cuda!" Oto zona i matka, ktorej wszystko sie zawalilo, ktora przezyla utrate domu, korzysta z zasilku opieki spolecznej, gdy tym czasem maz przebywa w zakladzie leczniczym lub wiezieniu, moze sie poczuc jeszcze bardziej oddalona od radosnego, optymistycznego kregu ludzi z Al-Anon, ktorzy sa na drodze odrodzenia duchowego.

            Tacy nowo przybyli powinni wybrac sponsorow, ktorzy potrafia zrozumiec ich problemy i pomoc im w duchowych zmaganiach, okazujac cierpliwosc i takt.



            Rozwazanie na dzisiaj



            Wskazanie nowoprzybylej osobie nowego punktu widzenia na zycie jest dla sponsora duchowym doswiadczeniem. Poznajemy subtelna roznice pomiedzy litoscia, a wspolczujacym zrozumieniem. Nie popisujemy sie w Al-Anon wlasnymi sukcesami, ale pozwalamy im samym mowic. Dobry sponsor pozostaje zawsze w kontakcie ze swoim podopiecznym. Podtrzymuje go na duchu, delikatnie umacnia go w przekonaniu, ze zawsze po mrocznej nocy nastepuje swit i pomaga podzwignac sie obolalej duszy.



            "Modle sie abym miala okazje pomagac zrozpaczonym oraz o wskazowki jak pomoc tym, ktorzy sa w wielkiej potrzebie".

            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

            Jak tu można pomóc, kiedy mąż hazardzista i długi ma,
            a tu dwoje dzieci jest do wyżywienia i utrzymania na jakimś poziomie.
            Tu Al-Anon, raczej nie pomoże,
            może opieka społeczna , MOPS lub GOPS
            a nie takie czcze gadanie
            • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, październik 04.10.21, 09:33
              MEDYTACJA - 04.10.



              Zaslyszane na spotkaniu Al-Anon;

              "Musze wziac na siebie wine tylko jednej osoby - moja wlasna wine. jezeli alkoholik obciaza mnie odpowiedzialnoscia za swoje klopoty, nie bede czula sie winna, ale tez nie bede sie tlumaczyc przed nim, gdyz to rozpetaloby bezowocna klotnie. Wiem, ze mnie obwinia z powodu niepohamowanej potrzeby wyladowania wlasnego poczucia winy na kims innym. To powinno wywolac we mnie tylko wspolczucie, a nie oburzenie czy zlosc."

              Inna z kobiet odpowiedziala; "Chcialabym moc w to uwierzyc! Kiedy moj maz zaczyna wypominac mi moje rzekome przewinienia, czuje jak gdyby mi na karku siedzial diabel z piedziesiecioma funtami olowiu w kazdej kieszeni!."



              Rozwazanie na dzisiaj



              Nie powinnam przyjmowac odpowiedzialnosci za nierozsadne postepowanie innej osoby. Musze sobie radzic z moimi wlasnymi wadami. jezeli rzeczywiscie bede postepowac zgodnie ze Stopniami od Czwartego do Dziesiatego - zmiana jaka zajdzie we mnie samej, znajdzie odbicie w kazdej bliskiej mi osobie.



              "Chce wazyc moje winy na rzetelnej wadze i naprawc je jak tylko potrafie najlepiej. Nie chce naruszac tej rownowagi ciezarem winy innych ludzi".
              ~~~~~~~~~~~~~
              Żaden komentarz nie przychodzi do głowy.
              • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, październik 05.10.21, 07:33
                MEDYTACJA - 05.10.



                Kiedy ciagle powtarzam Modlitwe o Pogode Ducha, moge wpasc w nawyk bezmyslnego powtarzania slow bez uswiadamiania sobie ich znaczenia. To mogloby stepic z najbardziej uzytecznych „narzedzi” jakie Al-Anon proponuje. jezeli zastanawiam sie nad znaczeniem kazdej frazy, ktora wypowiadam, moge zrozumiec ja lepiej i pojac roznice pomiedzi tym co moge, a czego nie moge zmienic.



                Slowa modlitwy zawieraja przede wszystkim stwierdzenie, ze istnieja w moim zyciu pewne sprawy, ktorych nie jestem w stanie zmienic. Moja pogoda ducha zalezy od pogodzenia sie z tym. Im usilniej walczyc bede z tym, czego nie moge zmienic, tym bardziej bedzie mnie to dreczyc. „Odwaga, aby zmieniac to, co moge” daje mi nieograniczona swobode do dzialania w sprawach, ktore mnie dotycza.



                Rozwazanie na dzisiaj



                Modlitwa o Pogode Ducha proponuje, abym prosila Boga o odwage, do zmiany tego, co zmienic moge. To znaczy sprawy, a nie ludzi. Naprawde jest wiele spraw w moim zyciu, ktore nalezaloby zmienic na lepsze, ale to moze nastapic tylko wtedy, kiedy zmienie na lepsze moje nastawienie i postepowanie.



                „W kazdym problemie, wielkim czy malym, Modlitwa o Pogode Ducha bedzie skutkowala, jezeli zwroce uwage na jej znaczenie wtedy, kiedy ja odmawiam”.
                ~~~~~~~~~~~
                Czyli praca nad tym co mogę zmienić, resztę pozostawić i zapamiętać, że innych nie można zmienić.
                Ogólna refleksja, po tych medytacjach jest taka, że nie należy się wtrącać w zachowanie nawet bliskiej
                osoby.
                Nawet tego na sobie doświadczyłam, że im bardziej pouczałam,ingerowałam, ględziłam,
                tym gorzej było i dla niego i dla mnie,
                aż tyle trzeba było przejść by to zrozumieć.
                Człowiek zawsze jednak się uczy.
                • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, październik 06.10.21, 10:59
                  MEDYTACJA - 06.10.



                  Czasami zdarza sie, ze ktos na spotkaniu mowi "dobrym jezykiem Al-Anon", ale ci, ktorzy znaja te osobe wiedza, ze jest to powierzchowne. Ona udaje wspolczucie dla alkoholika, ale cala wyrozumialosc znika w momencie, kiedy nie ma ona humoru lub jest niezadowolona. Ujawniaja sie wtedy jej prawdziwe, nieposkromione wady, a ona nie zdaje sobie z tego sprawy.

                  Kiedy zmiany w nas sa tylko pozorne i objawiaja sie jedynie zarliwymi frazesami na temat programu, nasz postep jest powolny, a nawroty do dawnych bledow czeste. Odnowa musi byc prawdziwym duchowym odrodzeniem. Musi siegac bardzo gleboko, by kazda skaza charakteru zostala zastapiona przez nowe, dobre wartosci.



                  Rozwazanie na dzisiaj



                  Musze byc calkowicie uczciwa w stosunku do siebie w odkrywaniu bledow, ktore krepuja moj duchowy rozwoj. Jeden po drugim chce je uwaznie i z prawdziwym wysilkiem zmienic na pozytywne cechy.



                  "Ludziom wydaje sie, ze daja wyraz swoim zaletom [...] jedynie przez jawne dzialanie i slowa. Nie zdaja sobie sprawy, ze i cnota i jej przeciwienstwo ujawniaja sie w kazdym momencie - jak oddech".

                  (Emerson; Essay on self-Reliance, parafraza)

                  ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                  Jakieś oskarżenie wyczuwam tu do siebie.
                  A przecież schizofrenika żywię, utrzymuję,
                  za te 500zł, które z MOPSU on dostaje.
                  Nie jeżdże już na te spotkania,
                  gdyż sił nie mam,
                  inwalidką ruchu jestem,
                  ortezę zakładam, kiedy na dalsze zakupy idę.
                  Ten przykład , nie dla mnie , sorry.




                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, październik 07.10.21, 10:20
                    MEDYTACJA - 07.10.



                    Zaslyszane na spotkaniu:

                    "Zanim przyszlam do Al -Anon, zylam jakby zamknieta w ciasnym i ciemnym pokoju, usilujac po omacku ominac niewidoczne przeszkody. poniewaz nie bylo swiatla, ciagle sie obijalam, potykajac sie i wpadajac na niewidoczne przedmioty.

                    Kiedy trafilam do Al-Anon i dowiedzialam sie, ze moge "zapalic swiatlo", aby jasno przejrzec sie mojemu zyciu, jego dobrym i zlym stronom. Czesto nadal zapominam zapalic swiatlo. Ciagle jeszcze narazam sie na bol, ale lepiej mi sie wiedzie, w miare jak coraz wiecej czytam i staram sie stosowac w zyciu program Al Anon".



                    Rozwazanie na dzisiaj



                    Szukacie swiatla w ponurych sytuacjach? Oto ono, znajdziecie je w Al-Anon. Nikt nie moze ciebie zmusic do przyjecia tego swiatla, ale sama przekonasz sie, ze jest ono pomocne w rzowiazaniu nieuchronnych problemow zyciowych. Tak przedstawil to jeden z czlonkow: "Teraz widze wszystko zupelnie inaczej".



                    "[...] wtedy Bog rzekl: Niechaj sie stanie swiattlosc [...]"



                    "[...] swiatlo zawsze rozprasza mrok".

                    (Ksiega Rodzaju)
                    ~~~~~~~~~~~~~~~~~
                    Niech zatem nas oświeca.
                    • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, październik 08.10.21, 09:12
                      MEDYTACJA - 08.10.



                      Kiedy slysze, jak ktos na spotkaniu Al-Anon mowi, ze moge sobie pomoc, niezaleznie od tego,jak wielki jest moj ciezar i klopoty, mysle: "Latwo jest tak mowic temu, kto nic nie wie o moich przejsciach".



                      Zastosuje troche zdrowego rozsadku i zastanowie sie czy nie przesadzam robiac z blahostek potworne problemy, ktore tylko mnie wydaja sie niemozliwe do zniesienia. Wiekszosc z nas tak wlasnie robi od czasu do czasu. Na przyklad mozemy wyolbrzymiac nieporozumienia na temat pieniedzy i sprawy niewazne rozdmuchiwac do rozmaiarow ogromnych krzywd. Nie zdajac sobie sprawy, szukamy klopotow i jestesmy gotowe czepiac sie drobiazgow, o ktorych powinnismy latwo zapomniec, jezeli rzeczywiscie pragniemy spokoju ducha.



                      Rozwazanie na dzisiaj



                      Jezeli z malych spraw nie robie wielkich problemow, moge uchronic sie od wielu smutkow. Walka o moje "prawa" przynosi czesto wiecej szkody, anizeli pozytku.



                      Jezeli rzeczywiscie cenie swoj spokoj, bede unikac robienia z drobnostek wielkich problemow. Ustepowanie i niezwracanie uwagi na male nieporozumienia dzieki cwiczeniom staje sie latwiej sze i daje wielka wewnrtrzna satysfakcje.



                      "Ilekroc czlowiek pragnie czegos bez umiaru, sam sprowadza na siebie klopot".

                      (Tomasz a Kempis)
                      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                      Do serca i rozumu sobie biorę te rozmyślania i żyję dalej, normalnie.
      • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, październik 09.10.21, 10:47
        MEDYTACJA - 09.10.



        Kiedy mowimy o cudach, ktore zdarzaja sie w Al- Anon czesto wlaczamy w to historie wspolmalzonka, ktory wstepujac do AA, odzyskuje trzezwosc. Jest to rzeczywiscie cud, ale ten cud nie nalezy do nas, tylko do alkoholika. Nie nasza sprawa (i nigdy nie bylo!) pilnowanie go, martwienie sie o jego trzezwosc, obserwowanie czy nie pije i czy uczestniczy w odpowiedniej liczbie spotkan AA. jezeli kontynuujemy technike kierowania i nadzorowania, ktora uczynila tak wiele zamieszania w zyciu podczas okresu picia, mozemy oczekiwac klopotow.



        Mozemy i powinnismy byc wdzieczne za zmiane, jaka w nim zaszla, ale nasza sprawa jest Al-Anon i my same. Ten cudowny program pomoze nam zmienic zycie na lepsze. Nasza odpowiedzialnosc za alkoholika polega na tym, aby dac mu swobode w zajeciu sie wlasna trzezwoscia, okazywac mu lagodnosc, uprzejmosc i gotowosc do wspoldzialania.



        Rozwazanie na dzisiaj



        Jakkolwiek jest mi bliski czlonek AA, jest on zwiazany ze swoimi przyjaciolmi w AA. Musi miec swobode w realizowaniu programu na swoj wlasny sposob. jezeli jestem naprawde wdzieczna za to, ze przestal pic, zostawie go w spokoju.



        "Zachecam was [...] abyscie coraz bardziej sie doskonalili i starali zachowac spokoj, spelniajac wlasne obowiazki i pracowac wlasnymi rekami [...] Wobec innych zachowujcie sie szlachetni".

        (Pierwszy list do Tesaloniczan 4,11 - 12)


        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
        To raczej mnie nie dotyczy, gdyż ja męża wspaniałego mam,
        zupełnie nie pijącego i nie nadużywającego, choć, przyznam pali,
        mimo swych chorób.
        Tylko syn jest schizofrenikiem a przy tym jakby alkoholikiem,
        i nikotynikiem,
        ale chorzy psychicznie już tak mają,
        co psychiatrzy potwierdzają,
        że w jakieś pułapki wpadają,
        leki nie działają,
        wolą C2H5OH od tych leków nowej ponoć generacji,
        takich niby wspaniałych.
        Czyli medycyna przegrywa z tymi psychicznymi chorobami,
        i tak wspaniale kłamie, że leki uzdrawiają.
        Chemii mózgu nikt nie zmienił nimi,
        no chyba, że narkotykami.
        Na szczęście, problem ten mnie ominął,(narkotyki)
        tylko hop, hop, szklanka piwa,
        a właściwie codziennie cztery muszę mu kupić
        i drinka do tego, seta co najmniej.
        Jak tu leki do tego podawać?
        No sama nie wiem.
        • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, październik 10.10.21, 03:00
          wiadomo do tego,
          jeszcze piwo, przynajmniej 4 ich i jeszcze
          drink, pół flaszki co najmniej
          och jaka jestem szczęśliwa,
          kiedy on to spożywa,
          a potem na cały ryj,
          się wydziera
          Może ktoś mi poradzi,
          jak mam z tym diabłem postępować?
          tego się domaga
          • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, październik 10.10.21, 10:56
            MEDYTACJA - 10.10.



            Bez wiary w Moc Wieksza niz moja wlasna, jestem jak statek bez steru rzucony na burzliwe fale. Dryfuje od jednega klopotu do drugiego. chociaz odwaznie walcze z zywiolem, moja wlasna sila i madrosc nie wystarczaja. Wszyscy potrzebujemy czegos, do czego mozna odniesc sie z calym zaufaniem. jezeli niepowodzenia pozbawily mnie zludzen lub zawiodlam sie na kims, komu ufalam, czuje sie calkowitcie samotna i bezbronna we wrogim mi swiecie.



            Nie bede pozbawiala sie pomocy Boga i Jego kierownictwa. Widze w jaki sposob ona dziala w Al-Anon, kiedy dzielimy sie doswiadzeniem, odwaga i nadzieja.Zaufanie i poczucie godnosci zostalo nam przywrocone przez swiadomosc, ze jetesmy dziecmi Boga.



            Rozwazanie na dzisiaj



            Jezeli moja wiara zostala zmniejszona z powodu niepowodzen zyciowych, moge ja odzyskac z powrotem poprzez przylgniecie umyslem do duchowego pojecia wyrazonego w Modlitwie o Pogode Ducha. Ta ozywcza filozofia bedzie niezawodna podstawa mojej wiary.



            "Albowiem wedlug wiary, a nie dzieki widzeniu postepujemy".

            (Drugi List do Koryntian 5, 7)

            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
            Cóż tu będę dodawała,
            sama wczoraj się znieczuliłam, wiadomo czym,
            wszak nie jestem z tytanu,
            ciężary wytaszczyłam,
            na drugie piętro,
            co prawda jeden wózek mi w tym pomógł wnieść,
            ten mój syn schizofreniczny,
            potem nikogo nie wzywałam,
            gdyż on spał,
            a ten mój ukochany mąż jest leżący.
            No i HALT się zdarzył.
            Ale dziś wszystko w porządku,
            obiad niedzielny wspaniały robię,
            indyk gotowany ,(golonka)
            sos koperkowy,
            karotka
            i jeszcze na deser coś.
            Zup prawie nie gotuję.
            • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, październik 11.10.21, 07:22
              MEDYTACJA - 11.10.



              Zona ktora przez dlugi czas miala nawyk kierowania swoim mezem, moze nawet nie zdawac sobie z tego sprawy, ze nadal nim kieruje i go upomina. "Nie wkladaj dzisiaj tej niebieskiej koszuli - wloz inna". - "Juz czas do kosciola - pospiesz sie" - "Nie wyprowadzaj samochodu w taka pogode" - "W tym tygodniu byles na czterech spotkaniach AA, a kuchnia wymaga malowania".



              Drobnostki, a jednak takie nastawienie pozbawia meza swobody wyboru oraz jego poczucia godnosci i meskosci. Zona gra role matki i traktuje go jak dziecko, ktore bez wskazowek nie wiedzialoby jak sie zachowac.



              Rozwazanie na dzisiaj



              Jezeli w czasie trudnych lat picia nierozsadnie przyjelam odpowiedzialnosc, ktora powinien ponosic moj maz, zerwe teraz z nawykiem kierowania nim. dzieki Al-Anon wiem teraz, ze trzezwosc mogla nadejsc duzo wczesniej, gdybym byla zdolna trzymac sie na uboczu i pozwolila alkoholikowi ponosic konsekwencje wlasnego postepowania. bede respektowac jego prawa jako jednostki.



              "Kazde z nas ma prawo i obowiazek podejmowac wlasne decyzje. Odbieranie innemu czlowiekowi tego prawa niszczy jego charakter".

              ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~`
              Czyli wolność nade wszystko, żadne ubezwłasnowolnienie, na siłę leczenie,
              upominanie, strofowanie, tak to rozumiem.
              Jednak jakieś delikatne uwagi można dać,
              rozmawiać, rozmawiać.
                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, październik 12.10.21, 09:26
                    MEDYTACJA - 12.10.



                    Dawno temu wydarzyla sie taka nienormalna sytuacja. Zyla sobie kobieta. kochajaca zona i matka, ktora nad mezem alkoholikiem i trojgiem dzieci-nastolatkow roztaczala opiekuncze skrzydla. Wszyscy czworo zyli w ten sposob, a wiec nigdy nie mieli okazji, by decydowac samodzielnie. Co prawda probowali wydostac sie spod tego przygniatajacego ciezaru, ale na przozno. Ilekroc udolo im sie wydostac spod nich na chwile, popelniali zwykle jakis blad i skrzydla znow ich przygniataly.



                    Ojciec, ciagle przygnebiony, pil prawie caly czas. Potrafil tak sprytnie uciekac do buteli, ze bez wzgledu na to, jak mama pilnowala go, nie mogla przylapac go na piciu, dopoki nie upil sie do nieprzytomnosci. Wszyscy wokol uwazali ja za bardzo mila osobe i wspolczuli jej, ze w raz z rodzina ma takie ciezki zycie. Wlasciwie nie bylo powodu, aby przychodzila ona do Al-Anon w celu rozwiazywania swoich problemow, poniewaz ona zawsze wiedziala, jak radzic sobie z klopotami. Jednak poniewaz chciala spowodowac, aby jej maz przestal pic, postanowila sprobowac. Poczatkowo byla bardzo nieszczesliwa, poniewarz uczestniczki spotkan nie mialy zamiaru ukrywac przed nia przykrej prawdy. byla niezmiernie oburzona kiedy probowaly pokazac jej jakie szkody wyrzadza rodzinie. Jednak ku ogromnemu zdziwieniu "skrzydla" zaczely sie kurczyc i tracic swoj ciezar, a sprawy przybraly dobry obrot.



                    Coraz czesciej zaczela sobie zdawac sprawe z togo, co robila, a majac stanowczy charakter, zaczela codziennie stosowac program, co spowodowalo, ze inne jej problemy latwo rozwiazywaly sie same.
                    ~~~~~~~~~~~~~~~~```
                    Czasem bywa, że problemy, rozwiązują się same,
                    Zatem po co główkać, skoro wpływu na nie mamy.
                    • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, październik 13.10.21, 06:35
                      MEDYTACJA - 13.10.



                      Zbieramy sie w Al-Anon, azeby dzielic sie doswiadczeniem, sila i nadzieja. Robimy to przez uczestniczenie w spotkaniach, dyskusje, uwazne sluchanie, sluzenie rada oraz przez rozmowy telefoniczne, w celu dodania otuchy i odnowienia zaufania do samych sobie.



                      Jak dobrze jest wiedziec, ze bliska komunikacja nie jest ograniczona jedynie do czlonkow poszczegolnych grup, ale obejmuje caly swiat. Ponizsza wypowiedz dotarla do Stanow Zjednoczonych z publikacji wydawanych przez grupy Al-Anon w Afryce Poludniowej.



                      Rozwazanie na dzisiaj



                      "Naucz sie ze spokojna rozwaga stawiac czola sprawom wtedy, kiedy one istnieja. Mozemy nie byc w stanie kontrolowac tego co sie dzieje, ale mozemy kontrolowac nasze nastawienie w stosunku do tego".



                      Ta jasna wypowiedz z odleglego kontynentu bedzie zachecac ludzi z Al-Anon do poszukiwania pogody ducha. Wskazuje ona, jak bliscy jestesmy sobie w naszej wspolnocie.



                      "[...] Odnawiajcie sie duchem w waszym mysleniu [...]

                      bo jestesmy nawzajem dla siebie czlonkami".

                      (List do Efezjan 4, 23. 25)
                      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                      Spokój i rozwaga, kontrola nastawienia i w ten sposób osiąganie pogody ducha.
                      • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, październik 14.10.21, 09:35
                        MEDYTACJA - 14.10.



                        Przychodzimy do Al-Anon poniewaz wierzymy, ze ma ono dla nas cos, czego pragniemy. Innymi slowy, przychodzimy, aby cos dostac. Poczatkowo nie zdajemy sobie sprawy, ze to dostawanie jest scisle zwiazane z dawaniem. Wkrotce odkrywamy, ze nasze dobre checi, aby pomoc innym, wywieraja na nas natychmiastowy i dobroczynny wplyw. Postep w przyswajaniu programu zalezny jest od dzielenia sie z innymi, do dawania wskazowek i pokrzepienia nowo przybylej, a takze od przyjecia obowiazkow w grupie, aby wspierac nasza wspolnote lub cierpliwie wysluchiwac kogos kto ma klopoty - wszystko to przynosi nam uczucie zadowolenia.



                        Rozwazanie na dzisiaj



                        Im wiecej daje i bardziej wielkodusznie otwieram serce i umysl na innych, tym lepsze osiagne wyniki i bede mogla poradzic sobie z moimi problemami. W Al-Anon ucze sie, aby nigdy nie porownywac tego, co dalam, z tym, co otrzymalam. Dawanie jest dla mnie nagroda.



                        "Ten, ktory daje, przekazuje jedynie

                        dary, ktore sam otrzymal od Boga.

                        Nie moze on gromadzic i zatrzymywac

                        tych darow dla siebie, poniewaz

                        zablokuje zrodlo, ktore mu je daje!"

                        ~~~~~~~~~~~~~~~
                        Nie wiem czy coś tu daję, czy nie,
                        w każdym razie, dzielę się moim doświadczeniem.
                        Nie tylko wklejam, zawsze coś dodaję od siebie.
                        • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, październik 15.10.21, 15:52
                          MEDYTACJA - 15.10.



                          Nowa osoba w grupie ze zrozumialego powodu jest zdenerwowana, roztargniona, a moze nawet zrozpaczona. Podobnie jak i nam na poczatku, nieszczescie wydaje sie jej zbyt trudne do zniesienia. Nie zdaje sobie sprawy z tego, ze przez narzekanie, placz oraz chec przechytrzenia alkoholika pogarsza tylko sytuacje. Po pewnym czasie pobytu w Al-Anon uczymy sie, ze wlasnie wszystkich tych rzeczy nie nalezy robic. Jej wypowiedzi moga byc znieksztalcone przez histerie - co jest rowniez calkiem naturalne.



                          Wszystko to powinno ostrzegac przed powierzchownym osadzaniem problemow innej osoby i przed sugerowaniem, jakie powinna podejmowac decyzje. Musimy pomoc jej, aby nauczyla sie podejmowac decyzje sama.



                          Rozwazanie na dzisiaj



                          Niezaleznie od tego, jak niemozliwa do zniesienia wydaje sie sytuacja, wiem, ze nie jestem w stanie ocenic jej, poniewaz nie moge znac wszystkich zwiazanych z nia faktow. Nie moge rowniez oceniac wewnetrznego bolu innej osoby przez pryzmat wlasnych doswiadczen i uczuc. moge tylko zaoferowac pocieche, nadzieje i uzdrawiajaca terapie programu Al-Anon.



                          Nasza Osma Tradycje mowi: "Dwunasty stopien Al-Anon powinien byc realizowany we wlasnym zakresie grupy, bez pomocy ludzi poswiecajacych sie zawodowo temu rodzajowi pracy".

                          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                          Jako nauczycielka, przez wiele lat pracowałam,
                          gotowe scenariusze miałam
                          i jako aktorka występowałam,
                          no ale do mojego życia,
                          syna schizofrenika, alkoholika, nikotynika ,nikt scenariusza nie zapisał
                          Zatem jestem sama na tej drodze i błądżę wciąż,
                          jako i mój mąż
                          • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, październik 16.10.21, 09:35
                            MEDYTACJA - 16.10.



                            Rozni ludzie zwracaja sie do Al_Anon po pomoc - bogaci i biedni, wyksztalceni i niedouczeni, obyci i nie obyci towarzysko. Czasami mozna zaobserwowac, ze ci, ktorzy maja przewage, ujawniaja sklonnosci do protekcjonalnego traktowania innych. Krytykuja popelniane przez nich bledy gramatyczne lub trudnosci z wyslawianiem sie, czy tez ich nieodpowiedni ubior. Dobrze, ze ludzie, ktorzy maja poczucie nadmiernej wyzszosci przychodza do Al-Anon, poniewaz przekonuja sie, ze jest to wspolnota rownych sobie osob.



                            Czesto sie zdarza, ze osoba, od ktorej najmniej spodziewamy sie duchowego zrozumienia, wypowie zdanie, ktore trafi prosto do serca sluchaczy, dajac im swiadomosc prawdy, otuche i nadzieje.



                            Rozwazanie na dzisiaj



                            Jestem w Al-Anon po to, aby pomoc sobie w rozwiazaniu problemow, usuwac wlasne wady oraz pomoc innym odnalesc pogode ducha, tak jak ja probuje ja znalesc. Nie bede nikogo osadzac ani krytykowac, ale pokornie przyjme kazde dobro, ktore znajde we wspolnocie.



                            "Kim jestem, abym mogla osadzac dzieci Boze na podstawie ich sposobu mowienia lub tego, jak sie ubieraja. bede uwaznie sluchala ich wypowiedzi, aby skorzystac z pomocy, jakiej oni moga mi udzielic".

                            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                            Pandemia uniemożliwiła spotkania, od od dwóch lat, na nich nie byłam,
                            ani też internetowo nie uczestniczę w nich.
                            Mojego głosu nikt nie słyszy, ani mnie nie widzi,
                            jedynie tu coś napiszę.
                            Z tym co powyżej napisane, w pełni się zgadzam.
                            • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, październik 17.10.21, 08:42
                              MEDYTACJA - 17.10.



                              Dwanascie Stopni tworzy calosc duchowej madrosci, ktora rozwija oraz rozszerza sposob ich rozumienia, jezeli studiujemy je, jeden po drugim. Istnieje jednak jeden Stopien, ktory powinien byc od samego poczatku, codziennie studiowany, poniewaz posiada nadzwyczajna moc, ktory pomaga lepiej zrozumiec inne. Jest to stopien Jedenasty, ktory mowi o modlitwie i medytacji.



                              Medytacja jest spokojnym i dlugotrwalym nastawieniem umyslu do rozmyslan nad prawda duchowa. Jej celem jest odsuniecie mysli od problemow, ktorych doswiadczamy, aby wzniesc sie ponad krzywdy i rozgoryczenie wplywajace na nasze myslenie.



                              Rozwazanie na dzisiaj



                              Znajde co najmniej piec minut rano i wieczorem na duchowa koncentracje; aby usunac z moich mysli wszystko poza jedna duchowa idea. kazda medytacje bede zaczynac i konczyc ze swiadomoscia obecnosci Boga.



                              "Poszukiwalismy przez modlitwe i medytacje coraz doskonalszej wiezi z Bogiem - jakkolwiek Go pojmujemy proszac jedynie o poznanie Jego woli wobec nas i o sile do jej spelnienia".

                              ~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                              O tak w medytacji i modlitwie jest siła.
                              5 minut rano, pięć wieczorem i można rzeczywistość wytrzymać.
                              • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, październik 18.10.21, 10:46
                                MEDYTACJA - 18.10.



                                Krotkie rozmyslanie na temat spraw "nieuchwytnych". Nasza postawa jest zwykle komunikowana innym ludziom za pomoa tego, co i jak robimy oraz mowimy, ale tylko wtedy, jezeli nasza postawa rzeczywiscie odzwierciedla to, co czujemy. Uprzejme zachowanie i lagodne, grzeczne slowa rowniez moga ukrywac nasze prawdziwe uczucia. Mozemy nawet byc przekonane, ze pozbylysmy sie uczucia goryczy oraz przekonania o wlasnej nieomylnosci i poczucia litosci nad soba, ale jezeli one ciagle tkwia w nas, beda w jakis tajemniczy sposob emanowaly z nas i zaprzeczaly temu, co probujemy zakomunikowacza pomoca "gry".



                                "Jak on moze to poznac?", pyta zdezorientowana zona. "Nigdy nie podnosze glosu, nigdy sie nie kloce, probuje robic to, czego on oczekuje, a jednak on ciagle mnie prowokuje!"



                                Rozwazanie na dzisiaj



                                Tylko zmiana manier oraz tego, co mowie i robie, nie jest dowodem zmiany mojego wewnetrznego nastawienia. Oszukuje sama siebie, jezeli wyobrazam sobie, ze moge calkowicie ukryc moje rzeczywiste uczucia. One tak czy inaczej uzewnetrznia sie przedluza wrogie nastawienie w mojej rodzinie. Musze calkowicie usunac przykre emocje, ktore staram sie ukryc.



                                "Sa rzeczy w niebie i na ziemi, o ktorych sie nawet filozofom nie snilo".

                                (William szekspir, Hamlet)
                                • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, październik 18.10.21, 10:53
                                  Uczuć nie da się zlikwidować.
                                  Można na jakiś czas nad nimi zapanować, jakoś je ukryć,
                                  ale wyjdą i tak.
                                  To nas różni od maszyn, że one są, te uczucia jak pogoda,
                                  jak fale morza, jak wiatr...wzbierają pod wpływem nieraz jednego słowa,
                                  impulsu, czyjegoś drażniącego zachowania ale przemijają.
                                  Można je jakoś korygować i tylko tyle.
                                  Niektórzy nie potrafią, od razu wybuchają.
                                  Nawet pod ich wpływem mordują, nienawidzą, kochają...
                                  Złożony temat.
                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, październik 19.10.21, 07:47
                                    MEDYTACJA - 19.10.



                                    W wielkim hiszpanskim dziele klasycznym Don Kichot autor opowiada o zauroczonym bohaterze, ktory idzie w swiat, aby naprawiac bledy. Podczas swych wedrowek pojedynkuje sie z wiatrakami, ktore w jego wyobrazni sa groznymi olbrzymami. Walczy z nimi swoim zardzewialym mieczem tak dlugo, az pada z wyczerpania.



                                    Czy my rowniez, czesto az do wyczerpania, nie "atakujemy wiatrakow" - uzywajac ciezkiej artylerii naszej zlosci i martwiac sie blahymi klopotami, ktore nie sa warte tych wszystkich proznych zmagan?



                                    Rozwazanie na dzisiaj



                                    Czy marnuje czas i energie walczac z sytuacjami, ktore nie sa warte nawet glebszego zastanowienia? Nie pozwole mojej wyobrazni, aby z malych klopotow budowala duze. Sprobuje spojrzec na kazda sytuacje jasno i poswiecic jej tyle uwagi na ile zasluguje. Jest to dowodem zdrowia psychicznego, ktore pragne odzyskac, tak jak to sugeruje stopien Drugi.



                                    "Boze, obdarz mnie zdolnoscia, abym umiala rozpoznac roznice pomiedzy drobnym incydentem, a prawdziwym kryzysem".
                                    • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, październik 19.10.21, 16:35
                                      Nie ma sensu walczyć z wiatrakami, pijakami,
                                      wariatami, schizofrenikami,
                                      ani nawet zwracać uwagi takiemu.
                                      Zawsze odpowie po swojemu
                                      i zmanipuluje aby to jemu lepiej było.
                                      Na zwrócenie uwagi, żeby pracował,
                                      zamiast przy popielniczce stać , palić i chlać,
                                      odpowiedział " czytnik różańcowy"
                                      • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, październik 20.10.21, 13:48
                                        MEDYTACJA - 20.10.



                                        Nasze Hasla sa jasne i proste, jednak moga one miec rozne znaczenie dla roznych ludzi. Naturalnie, ze nadajemy im zabarwienie zgodnie z naszym doswiadczeniem i reakcja na slowa i idee. Na przyklad haslo "Zostaw - oddaj Bogu" moze sugerowac niektorym ludziom, ze wszystkko co mamy zrobic, to ominac nasze problemy, a jakis nieokreslony, magiczny sposob sprawi, ze Bog wykona za nas cala prace.



                                        Mial On swoj cel, dajac swoim dzieciom wolna wole, inteligencje i rozum. Mozemy rozwinac sie w pelni tylko przez korzystanie z tych darow w zmaganiach z codziennymi problemami.



                                        Rozwazanie na dzisiaj



                                        Jestem gotowa podporzadkowac sie Boskiemu przewodnictwu oraz pokornie o nie prosic, ale rownoczesnie musze wspolpracowac przez zrobienie tego, co do mnie nalezy. jezeli jestem prawdziwie otwarta, zrozumiem Jego wole krok po kroku, kazdego dnia, ale musze ja wypelnic.



                                        "Poddanie sie woli Bozej nie daje zezwolenia na bezczynnosc. kazda z nas musi starac sie wypelniac wole Boza, ktora On nam przekazuje w sposob, ktory rozumiemy wtedy, gdy mamy dobre checi i jestesmy swiadome na czym ona polega".

                                        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~`
                                        Od dawna już Boga do mych problemów i chorego syna, nie wzywam.
                                        Obejdzie się bez proszenia,
                                        różańca klepania i innych modłów.
                                        Umiesz liczyć, licz na siebie i tak też robię.



                                        • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon, październik 20.10.21, 14:30
                                          mifredo napisal, cyt:
                                          Od dawna już Boga do mych problemów i chorego syna, nie wzywam.
                                          Obejdzie się bez proszenia,
                                          różańca klepania i innych modłów.
                                          Umiesz liczyć, licz na siebie i tak też robię.
                                          _____________________________________________________________________.
                                          Duzo wspolnego mamy w rozumowaniu i odczuwaniu, w temacie: Bog.
                                          Na Boga nie mam wplywu, gdyz On nie jest ani moralnemu porzadkowi
                                          ani zadnym mi znanym regulom podporzadkowany.
                                          Zadnym moim postepowaniem nie mam na Niego wplywu.
                                          Gdybym mial wplyw dobrym postepowaniem, chodzilbym (np.)
                                          codziennie do kosciola, ale tak nie jest.
                                          Nazywam czesto mojego Boga - Przeznaczeniem, ktore bez wzgledu na
                                          moje postepowanie raz pozwala mi upadac, a drugim razem mnie podnosi.
                                          Rozwiazaniem tego jest POKORA; czyli godzenie sie ze wszystkim co nas spotyka.
                                          A...


                                          • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, październik 20.10.21, 21:05
                                            A witaj Auguście.
                                            z delegacji wreszcie wróciłeś.
                                            Długo Cię nie było,
                                            sama tu tkwiłam, na tym forum,
                                            choć w świecie realnym nie jestem taka sama,
                                            ale ta zadra syna chorego we mnie tkwi,
                                            dlatego tu się udzielam.
                                            Męża wspaniałego mam, choć niepełnosprawnego
                                            dwóch pozostałych synów normalnych i jest ok.
                                              • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, październik 21.10.21, 11:26
                                                MEDYTACJA - 21.10.



                                                Jedna z sugestii, ktore slyszymy w Al-Anon jest: "Nie rob nigdy rachunku sumienia za kogos, tylko za siebie". moze to nas dziwic, gdyz wiele z nas uwaza, ze cala nasza niedola spowodowana jest postepowaniem alkoholika. Chetnie rozgrzeszamy siebie, tlumaczac wlasne postepowanie i opowiadajac jak bardzo szokujace i niewybaczalne bylo to, co on zrobil! Jak wiec, pytamy, moze ktos twierdzic, ze popelnilysmy blad?



                                                Stopniowo zaczynamy rozumiec, ze wiele razy moglysmy postapic madrzej. byc moze krytykowalysmy sposob postepowania, ktorego nie powinnysmy brac sobie do serca.Sprawialysmy sobie wiele klopotow przez niepotrzebne wtracanie sie. Ostatecznie widzimy, ze jeszcze same musimy popracowac nad naszym rachunkiem sumienia.



                                                Rozwazanie na dzisiaj



                                                Czy mam nawyk krytykowania innych? Naucze sie "Zyc i dam zyc" innym. Czy jestem pelna strachu , wyobrazajac sobie z przerazeniem, co przyniesie przyszlosc? "Zostawie - oddam Bogu" i bede zyc wlasnie tym jednym dniem. Czy moje wybuchy zlosci, niekontrolowane slowa i postepowanie nie pogarszaja sytuacji rodzinnej? bede pamietac o tym, aby "Myslec". Czy jestem w stanie ciaglego wzburzenia? Skoncentruje sie na hasle: "Najwazniejsze - najpierw".



                                                "Hasla sa duza pomoca w zrobieniu dokladnego i odwaznego rachunku sumienia".

                                                • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, październik 21.10.21, 13:31
                                                  Jakoś do mnie nie trafia ta medytacja,
                                                  gdyż ona mężów alkoholików, pijaków dotyczy,
                                                  a nie syna, którego urodziłam, wychowałam,
                                                  a na starość, żadnego pożytku z niego nie mam
                                                  i muszę go utrzymywać,
                                                  te jego nałogi, tę inność.
                                                  On nas uważa za chorych,
                                                  sam uważa się w tym chorym egoizmie i tej chorej schizofrenii,
                                                  że on jest zdrowy
                                                  choć każdy z nas rodziców,
                                                  ma emeryturę wypracowaną i na jego nałogi to idzie.
                                                  Owszem ileś tam lat pracował, w swym życiu bez zdiagnozowanej choroby,
                                                  ale na rentę nie starczyło lat.
                                                  Teraz jedynie 500 plus z MOPSU ma.
                                                  Ale co to jest, wobec cen, żarcia, palenia i picia.
                                                  Ostatnio tu u nas remontują chodniki
                                                  i przez okno widzę jak chłopaki ciężko pracują.
                                                  Kiedy mu powiedziałam, patrz i się ucz, wszak w Kanadzie dwa razy byłeś i bruki układałeś,
                                                  to on mi odpowiedział dosłownie
                                                  "Jak się zabija piekło"
                                                  Nic z tego nie rozumiem.
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, październik 22.10.21, 07:23
                                                    MEDYTACJA - 22.10.



                                                    Kiedy, poszukujac spokoju ducha, pograze sie calkowicie w programie Al-Anon, skieruje wysilki na zrozumienie motywow i kierunkow mojego dzialania oraz skorygowanie tych, ktore mi przeszkadzaja.



                                                    Osiagniecie w pelni zrozumienia samego siebie jest sprawa trudna, a nawet niemozliwa. Jednak mozemy nauczyc sie wiele o sobie, jezeli mamay odwage bez oklamywania przyznac sie do prawdziwych motywow. Mozemy, jezeli nie pozwolimy na to, aby nieokreslone poczucie winy przycmilo nasze dobre cechy, ktore musimy w sobie rozpoznac, by na nich budowac nasz charakter.



                                                    Rozwaznie na dzisiaj



                                                    Robienie rachunku sumienia, nie oznacza koncentrowania sie jedynie na swoich wadach, podczas gdy dobre cechy pozostaja w ukryciu. Rozpoznanie dobra nie jest oznaka pychy lub zarozumialosci, jak moglabym sie obawiac. jezeli rozpoznaje dobre cechy jako dar Bozy, moge to robic ze szczera pokora, doswiadczajac radosnej satysfakcji z tego, co jest we mnie przyjemne, kochajace, wielkoduszne.



                                                    "Jestem hojniejszy, lepszy niz myslalem. Nie wiedzialem, ze jest we mnie tak wiele dobroci".

                                                    (Walt Whitman)

                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon, październik 22.10.21, 11:31
                                                    No tak... - Piekne slowa, po ktorych trudno o komentarz, ale juz nie u mnie.
                                                    Piekne i dobre slowa juz dawno temu przeczytalem. Potem postaralem sie je zrozumiec,
                                                    a najtrudniej bylo mi je wprowadzic do mojego zycia. Nie Bog lecz ja to zrobilem.
                                                    Dlatego tak bardzo wyprowadza mnie z rownowagi twierdzenie, ze to dar Bozy.
                                                    Skad o tym moze wiedziec autor tych slow?
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, październik 23.10.21, 06:10
                                                    MEDYTACJA - 23.10.



                                                    Czasem dobrze jest przeanalizowac codziennie powtarzane zdanie, przemyslec je, rozebrac na czesci i wydobyc jego ukryte znaczenie. Slyszymy jak ktos mowi: "Ona sama jest dla siebie zawada". Obrazek ten jasno ukazuje, ze przeszkadzamy wlasnemu szczesciu, poprzez bledne myslenie. Stanmy z boku, aby swiatlo padlo rowniez na nas i na wszystko, co robimy, abysmy mogly ujrzec siebie i nasze polozenie z prawdziwa przejrzystoscia.



                                                    Dzieki Al-Anon nie ma potrzeby, abysmy same musialy rozwiazywac problemy w ciemnosciach. Sposoby i srodki, ktore Al-Anon proponuje, rozjasnily droge wielu tysiacom zdesperowanych ludzi, z ktorych zaden nie moze kwestionowac ich sily.



                                                    Rozwazanie na dzisiaj



                                                    Kiedy staje przed problemem, ktory wydaje mi sie niemozliwy do rozwiazania i czuje sie uwieziona w sytuacji, z ktorej nie znajduje wyjscia, zapytam sama siebie, czy sama nie stoje sobie na przeszkodzie. Musze odnalezc najlepszy punkt widzenia, z ktorego bede w stanie wlasciwie ocenic moje trudnosci - wtedy otrzymam odpowiedz.



                                                    "[...] a swiatlo bedzie swiecic w ciemnosciach i uczyni wszystko tak jasne jak w dzien".

                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon, październik 23.10.21, 09:00
                                                    No tak. - Nasze szczescie nie zalezy od warunkow zewnetrznych.
                                                    Tolstoj powiedzial: "Jeśli chcesz być szczęśliwy w życiu, to bądź takim!"
                                                    Kazdy z nas moze byc szczesliwy zaraz, juz, w danym momencie.
                                                    Tak beznadziejnie proste jest to rozwiazanie.
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, październik 23.10.21, 12:12
                                                    aaugustw napisał:

                                                    > No tak. - Nasze szczescie nie zalezy od warunkow zewnetrznych.
                                                    > Tolstoj powiedzial: "Jeśli chcesz być szczęśliwy w życiu, to bądź takim!"
                                                    > Kazdy z nas moze byc szczesliwy zaraz, juz, w danym momencie.
                                                    > Tak beznadziejnie proste jest to rozwiazanie.
                                                    > A...
                                                    Mój syn schizofreniczny, kiedyś powiedział,
                                                    że ma siebie tylko dla siebie i to by się z twoimi poglądami zgadzało.
                                                    I Tołstojowymi też.
                                                    Tylko, że niestety, to ja go utrzymuję,
                                                    a jedyne światło, które mu towarzyszy, to to nocne w przedpokoju i kuchni,
                                                    które bez przerwy zaświeca,
                                                    kiedy my śpimy i za to płacimy.
                                                    Jedynie głupcy i nienormalni na umyśle,mogą być szczęśliwi.
                                                    Ale jednak któs na to łożyć musi,
                                                    najlepiej u ojca i mamusi.
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon, październik 23.10.21, 13:25
                                                    Jezeli chodzi o utrzymanie chorego syna w PL, nie moge nawiazac z toba zadnej konkretnej dyskusji, poniewaz w kraju, w ktorym mieszkam od ponad 35 lat jest inaczej. Przychodzi komisja z kasy chorych i kwalifikuje taka osobe do danej, konkretnej grupy uposledzenia. Osoba taka ma prawo do opieki i jakiegos tam zasilku pienieznego.
                                                    A...
                                                    Ps. Mowia, ze aby byc szczesliwym, potrzeba najpierw nauczyc sie cierpiec.
                                                    (ja to przeszedlem, bo te szkole otrzymywalem za moje przepite pieniadze) :-(
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, październik 23.10.21, 13:29
                                                    U nas też komisje są, wedle tego ma stopień niepełnosprawności umiarkowany,
                                                    z adnotacją , że do pracy się nie nadaje,
                                                    a to co dostaje, to 501, zł miesięcznie,
                                                    gdyż z nami mieszka i nas wciągnęli do tego,
                                                    nasze emerytury pod uwagę wzięli.
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, październik 24.10.21, 06:23
                                                    EDYTACJA - 24.10.



                                                    Na jednym z wieczornych spotkan wielu czlonkow narzekalo, ze im w zyciu wiele brakuje z powodu picia alkoholika oraz ogolnie na trudnosci zyciowe. Pewien czlonek szczerze powiedzial: "Wiecie, ze wszystko to brzmi tak, jak gdyby niektorzy z nas dziecinnie oczekiwali od zycia, aby bylo ono calkowicie wolne od problemow. Przypominam sobie nadawana dawno temu w radiu komedie, ktorej przewodnia sekwencja brzmiala: >>A wiec musicie przyjac gorycz za dobra karte<<. Jest to calkiem podobne do filozofii Al-Anon, poniewaz mowi nam, ze musimy zaakceptowac pewne niemile przezycia na naszej drodze, nie zapominajac w tym czasie o rzeczach dobrych".



                                                    Rozmyslanie na dzisiaj



                                                    Czy oczekuje, aby wszystko w zyciu ukladalo sie tak, jak ja chce? byc moze, powinnam uwaznie spojrzec na moje oczekiwania, aby zobaczyc czy sa one realistyczne w mojej szczegolnej sytuacji



                                                    Jezeli ciagle wyciagam rece do gwiazd, moge stracic wiele dobrych rzeczy tutaj, w moim malym swiecie.



                                                    "Modlitwa o Pogode Ducha jest doskonalym lekarstwem na rozgoryczenie".


                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, październik 24.10.21, 07:43
                                                    aaugustw napisał:

                                                    > W twojej wypowiedzi mifredo szukam paralelow do mojego alkoholizmu.
                                                    > Otoz ja takze nigdy nie potrafilem wygrac z alkoholem, dopiero moja
                                                    > akceptacja bezsilnosci i przegranej walki pozwolila mi z tym wygrac.
                                                    > A...
                                                    A twoja rodzina wobec tego jak reagowała?
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon, październik 24.10.21, 12:55
                                                    (w skrocie):
                                                    ... do mojej pierwszej terapii wraz z uplywem czasu bylo u nas, z dnia na dzien coraz gorzej,
                                                    az do odejscia moje zony z dwojka dzieci.
                                                    Po terapii oboje postanowilismy jeszcze raz sprobowac zbudowac od nowa rodzine.
                                                    Ale ja bylem bardzo odporny na trzezwosc i... po 5,5 roku abstynencji znowu zapilem.
                                                    Zona i dzieci inaczej juz podchodzili do mojej choroby; z wyrozumieniem, ale i z pelna
                                                    konsekwencja zrobienia cos z tym.
                                                    Trwalo to pare miesiecy i skonczylo sie na moim drugim odtruciu i drugiej terapii.
                                                    Potem juz tylko byla, u mnie Wspolnota AA i Al-Anon dla zony.
                                                    W tych dwoch Wspolnotach dokonalismy swego przewrotu.
                                                    Odzyskalismy swoja wolnosc od alkoholu, rodzine i trzezwosc...!
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, październik 24.10.21, 13:49
                                                    Nigdy o tym nie wspominałeś, dlatego zapytałam.
                                                    Alkoholizm tylko czasem nie dotyka bliskich jak się jest samotnym, egoistą,
                                                    samowystarczalnym finansowo i nie odpowiada się za dzieci i rodzinę.
                                                    Wtedy to nikomu nie szkodzi, poza samym delikwentem.
                                                    Za pieniądze,które muszę dawać na utrzymanie syna,
                                                    już bym z jakichś przyjemności skorzystała, gdzieś bym pojechała,
                                                    coś bym zwiedziła i w ogóle inna bym była.
                                                    U mnie finanse niewielkie, z każdym groszem się liczę.
                                                    No ale świetnie , że Ci się udało wyjść z tego i rodzina do normalności wróciła.
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, październik 25.10.21, 10:32
                                                    MEDYTACJA - 25.10.



                                                    Ludzie czesto sa zdziwieni, kiedy widza, jakie zmiany w zyciu przynosi program Al-Anon tym, ktorzy go stosuja. A oto jego sekret: jest on utworzony na fundamentalnej filozofii etycznej, ktora znana jest od wiekow. Oparty jest na tak calkowicie roznych zdrodlach, jak Biblia i bajki Ezopa. Lagodne traktowanie naszych bliznich zaleca sw. Pawel w Liscie do Efezjan: " Postepujcie jak dzieci swiatlosci, Owocem bowiem swiatlosci jest wszelka prawosc, sprawiedliwosc i prawda. Owocem ducha jest szczera milosc, radosc, pokoj , lagodnosc [...]" Ta sama mysl pojawia sie w bajce o wietrze i sloncu; konkurowaly one ze soba, ktore z nich szybciej rozbierze czlowieka idacego droga. Podczas , kiedy wiatr dal mocnymi , zimnymi podmuchami, czlowiek otulal sie plaszczem; kiedy zaswiecilo slonce, jego cieplo sprawilo, ze ten czlowiek zdjal plaszcz.



                                                    Rozwazanie na dzisiaj



                                                    W Al-Anon ta sama mysl powtarzana jest na wiele sposobow, ktore wykazuja, ze nic nie mozemy zrobic sila i przymusem. bede pamietac, abym nie byla zbyt stanowcza w moich osadach i dzialaniach.



                                                    "Dobroc jest najpotezniejsza sila na swiecie
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, październik 25.10.21, 14:04
                                                    Tak napisali, trudno rozróżnić jedno od drugiego.
                                                    Do mnie bardziej przemawia dobroć, bardziej konkretna.
                                                    Miłość ma być twarda, powiadają, gdy ma się alkoholika,
                                                    a tu proszę, dobroć się pojawia.
                                                    Jestem dobra, pieniądze mnie kosztuje ta jego choroba.
                                                    Inwestuję w chory biznes,
                                                    ponoć dobroć się zwraca, no zobaczymy kiedy.
                                                    Jeszcze nikt, kto w alkohol, nikotynę, pieniądze wkładał,
                                                    żadnego zysku z tego nie miał
                                                    A może to o innych chodzi,
                                                    nie o tych co przez pijaństwo majątki tracili,
                                                    a o tych co zyskiwali na nałogach?
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, październik 25.10.21, 17:20
                                                    Przeróżne mądrości już w tych medytacjach czytałam,
                                                    nieraz się po prostu uśmiałam.
                                                    Kiedyś napisane było, że każdemu choremu, szacunek się należy
                                                    w tym i alkoholikowi, co Ciebie bardzo zdziwiło
                                                    gdyż jak szacunek mieć do Jerzyka?:) wedle Ciebie:)
                                                    Ja jednak szacunek do wszystkich chorych psychicznie mam,
                                                    są psychiatrzy, jest choroba i nie wolno tego ignorować.
                                                    Sam Pan Jezus, czy Bóg, specjalnie na nikogo nie zesłał choroby.
                                                    Może to wszystko po to jest,
                                                    by nas, ponoć zdrowych, wypróbować,
                                                    ile empatii mamy, ile zrozumienia ile możemy z siebie dać?
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, październik 26.10.21, 08:30
                                                    Noc ciężka była,
                                                    ale minęła, gdyż się wydzierał, na takich czy owakich, którzy mu krzywdę w życiu uczynili.
                                                    Wczoraj z banku swój zasiłek pobrał,
                                                    lekko pijany
                                                    ale mu wypłacili, może dlatego większość wydzierania miał,
                                                    gdyż kiedy kasy nie ma,
                                                    a ja mu alkohol dawkuję,
                                                    by agresywny, wobec nas, rodziców, staruch, nie miał.
                                                    Do człowieka upośledzonego na umyśle,
                                                    nic nie dociera, niestety.
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, październik 26.10.21, 08:51
                                                    Wolności mu nie odbieram wszelakiej,
                                                    nad psychicznie chorym się lituję,
                                                    choć resztki życia nam, on nie daruje z postępowaniem takim.
                                                    Nie mam siły Boga o nic prosić,
                                                    sił mam tylko tyle by się sama na własnych nogach poruszać.

                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, październik 26.10.21, 10:33

                                                    Mój mąż dziś wrócił z przychodni,
                                                    dwóch zębów pozbawiony,
                                                    a na wizytę czekał miesiąc.
                                                    Na starość wszystko tracimy, niestety,
                                                    oby nie pogody ducha
                                                    Bukiecik sztucznych chryzantem dziś kupiłam,
                                                    dla teściowej na grób,
                                                    kiedyś tam spocznę, wcześniej czy dalej,
                                                    pojęcia nie mam.
                                                    A teraz mój syn schizofreniczny rzyga
                                                    i ostatnie płuca wypluwa,
                                                    od nikotyny.
                                                    Ale niestety, nic na to wpływu nie mam.
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, październik 26.10.21, 10:40
                                                    MEDYTACJA - 26.10.



                                                    Pierwszy z Dwunastu Stopni "przyznalismy, ze jestesmy bezsilni", jest czesto uwazany za najtrudniejszy ze wszystkich. Dla niektorych z nas jednak Drugi stopien jest tak samo trudny, poniewaz proponuje bysmy przyznaly, ze nasze zachowanie nie zawsze bylo calkowicie rozsadne. A oto przyklad:

                                                    Czestym nawykiem, ktory jest sprzeczny z rozumem i ktorym sama siebie niszcze, jest robienie wszelkich awantur z malych klopotow. Nie robimy tego, poniewaz brakuje nam wielkich problemow - nie! Jestesmy po prostu tak obciazone, ze wszystko wydaje sie niemozliwe do zniesienia i nie potrafimy odroznic tego, co jest naprawde istotne i wazne, od tego co mozemy zignorowac i zapamietac.



                                                    Rozwazanie na dzisiaj



                                                    Ilekroc cos sie przydarzy, co mnie zirytuje lub sprawia mi zawod, zatrzymam sie na chwile i zapytam sama siebie: "Czy jest to gora czy kretowisko?"

                                                    Po prostu nie chce marnowac czasu i energii psychcznej na niewazne sprawy; zachowam energie, abym mogla poradzic sobie z tym, co naprawde jest wazne.



                                                    "Niektorzy ludzie martwia sie i miotaja. Popychaja i cisna. Rozgrzebuja male kretowiska, aby uczynic z nich wielkie gory".











                                                    Rozwazanie na dzisiaj
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, październik 27.10.21, 09:35
                                                    MEDYTACJA - 27.10.



                                                    Kiedy w Al-Anon pragniemy wchlonac zbyt duzo i zbyt szybko, mozemy sie zniechecic i przestac calkowicie pracowac nad jego programem. Wezmy jednak pod uwage, ze filizofowie przez wieki spedzali cale zycie na zastanawianiu sie nad takimi wlasnie prawdami i poniewaz nasze pelne zajec zycie zostawia niewiele czasu na medytacje i studiowanie, byloby madrze czerpac z tego powoli, za kazdym razem koncentrujac sie na jednej mysli.



                                                    Rozwazanie na dzisiaj



                                                    Wybiore jedna mysl z jednego z Dwunastu Stopni lub jedno zadanie z lektury Al-Anon i sprobuje stosowac je kazdego dnia. Bedzie to dla mnie poczatek poczucia bezpieczenstwa, do ktorego moge dodawac inne pojecia, w miare jak beda mi potrzebne. W tym procesie znajduje zastosowanie haslo: "Powoli,lecz pewnie". Nie bede starala sie zrozumiec calego programu od razu, aby nie rozpraszac sie i nie wprowadzac chaosu. bede pamietac o tym, ze najwazniejsza rzecza jest stosowanie tego, czego sie nauczylam, aby zaczelo to skutkowac we wszystkich wydarzeniach mojego codziennego zycia.



                                                    "Jezeli nie naucze sie nic wiecej w Al-Anon, poza trzymaniem sie z daleka od tego, co do mnie nie nalezy, to i tak rozjasni to i polepszy moje zycie."

                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, październik 28.10.21, 11:29
                                                    MEDYTACJA - 28.10.



                                                    Sa okresy, kiedy opanowuje mnie uczucie litosci nad sama soba; jestesmy przygniecione klopotami, ktorym musimy stawic czola. Zdarza sie tak szczegolnie wtedy, kiedy staramy sie zmienic nasze myslenie o nas i naszym stosunku do innych. Z poczatku mozemy byc zbyt dociekliwe i starac sie rozwiazac zbyt wiele spraw od razu.



                                                    Istnieje prawie niezawodna recepta na ten stan umyslu: usuwac z glowy wszystkie mysli oprocz jednej: "dzisiaj" - oraz jak ten dzien dzisiejszy wykorzystac.



                                                    Rozwazanie na dzisiaj



                                                    Ten dzien nalezy do mnie. Jest unikalny w swoim rodzaju. Nikt na swiecie nie ma dokladnie takiego dnia jak ten. Zawiera on sume moich doswiadczen z przeszlosci i wszystkie moje przyszle mozliwosci w przyszlosci. Nalezy do mnie samej i moge z nim zrobic co zechce. moge wypelnic go chwilami pelnymi radosci lub zniszczyc bezowocnym zmatrwieniem. jezeli bolesne wspomnienia przeszlosci lub obawy o przyszlosc opanuja moje mysli, odsune je od siebie. Nie moga one zepsuc mi tego dnia.



                                                    "Dzisiejszy dzien jest specjalnym darem Boga. Jak go wykorzystam? Im mniej pozwole wplywac na niego innym, tym wiekszy osiagne spokoj i zadowolenie".

                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon, październik 28.10.21, 11:45
                                                    "Im mniej pozwole wplywac na niego innym, tym wiekszy osiagne spokoj i zadowolenie".
                                                    ______________________________________________________________________________________.
                                                    To nie jest prosta sprawa. Moge spokojnie siedziec sam, w cichutkim pokoju, a kiedy do
                                                    tego pokoju wejdzie jakas obca osoba, juz jestem inny i na to nie mam zadnego wplywu.
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, październik 28.10.21, 12:30
                                                    Nie wiem jak się odnieść do dzisiejszej medytacji,
                                                    gdyż dziś ostatnią mammografię, zrobiłam,
                                                    (przysługuje do 69 lat) potem tylko na wyraźnie życzenie własne,
                                                    a guzy ponoć dopiero po 80 się odzywają,
                                                    nie wiem czy dożyję.
                                                    A w ogóle boli mnie głowa,
                                                    gdyż od rana hałas mam,
                                                    maszyny głośno pracują, jezdnie naprawiają i chodniki,
                                                    podobnie w zeszłym tygodniu było,
                                                    tak, że nie przejmuję się dzisiejszą medytacją.
                                                    W kauflandzie dziś o 1,59 zł więcej zapłaciłam,
                                                    ale się już nie wracałam,
                                                    bo tam taki tłok
                                                    i o bzdety się nie będę upominała.
                                                    Bez przerwy administracja mnie sprawdza,
                                                    dziś o wodomierze chodziło i dodatkowe podłączenia,
                                                    wodomierz w łazience do wymiany,
                                                    choć za własne pieniądze żeśmy go zakładali.
                                                    Wszyscy kasy szukają.
                                                    Jutro cmentarz mnie czeka i znów wyzwanie jest.
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, październik 28.10.21, 12:39
                                                    Syn nadzwyczaj spokojny dziś jest,
                                                    on administracji mieszkanie udostępniał,
                                                    kiedy nas nie było.
                                                    A jeśli chodzi,
                                                    o to co piszesz, o wchodzeniu do pokoju,
                                                    to ja takich dylematów nie mam.
                                                    W moim pokou jest komputer i mąż i syn do niego wchodzą, kiedy im się chce,
                                                    w środku w nocy o północy.
                                                    Takich strachów, jak Ty nie mam.
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, październik 28.10.21, 14:56
                                                    Kiedy syn wchodzi i prosi na piwo czy na drinka, to tak:)
                                                    Jestem wówczas zła.
                                                    Kiedy mąż chce,bym mu papierosów narobiła, to już mniej jestem zła.
                                                    Wesoła staram się być kiedy wnuczki widzę czy synów i ich kobiety.
                                                    Ciężko mi nieraz z wyra się zwlec, kiedy znienacka ktoś dzwoni,
                                                    jakiś Jehowy czy biedak.
                                                    Wszystko jasne już, czy nie?:)
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, październik 29.10.21, 09:25
                                                    MEDYTACJA - 29.10.



                                                    Podejmujemy wiele decyzji - male, codzienne, ktore sa raczej wyborem pomiedzy niewaznymi sprawami oraz wazne postanowienia, ktore dotycza powaznych zmian w naszym zyciu. Bez wzgledu na to, czy sa to decyzje male czy duze, zawsze lepiej zachowac pewna przezornosc, jakiej wymaga sytuacja. jesli one dotycza innych ludzi, dobrze jest uwzglednic w nich milosc, wspanialomyslnosc, tolerancje i zwyczajna uprzejmosc. Wtedy mozemy podjac decyzje, ktore nam zapewnia dobre samopoczucie.



                                                    Jezeli postanowienie, ktore wlasnie mamy powziac, jest bardzo nasycone zloscia, uraza lub gorycza, madrze byloby powstrzymac sie do momentu, gdy histeria minie i bedziemy mogly spokojnie rozwazyc wszystkie fakty.



                                                    Rozwazanie na dzisiaj



                                                    Bede pamietac, ze decyzja, ktora podejmuje w czasie kryzysu, moze nie byc ta , ktora podjelabym, kiedy kryzys minie. Nie bede podejmowac lekkomyslnych krokow, ktorych pozniej moglabym zalowac.



                                                    "Wszystkie nasze postanowienia i decyzje sa podejmowane w pewnym nastroju lub usposobieniu, ktore z pewnoscia ulegna zmianie".

                                                    (Marcel Proust)

                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon, październik 29.10.21, 13:05
                                                    Nasze postanowienia i decyzje ulegna zmianie, jak to napisal M. Proust,
                                                    poniewaz czas je samoczynnie zmienia, jak dzien i noc, jak przyplyw i odplyw.
                                                    Ale przy tym nauczylem sie w AA pamietac, ze otrzymam zawsze tyle z powrotem,
                                                    ile przedtem sam od siebie dam. Dotyczy zarowno goryczy, zlosci i milosci...
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, październik 29.10.21, 23:05
                                                    To były tylko 4,2ar, przez 17 lat, żeśmy ją mieli,
                                                    potem domek nam spalili,
                                                    wpierw okradli.
                                                    Pełno tam bezdomnych i złodziei było.
                                                    Ciasno, człowiek blisko drugiego, tłum ludzi w weekendy
                                                    kosiarek hałas, kiedy w soboty się pojechało.
                                                    To ja już w mieście więcej przestrzeni mam,
                                                    łąki w pobliżu i Wisła.
                                                    Już 14 lat, jak jej nie mamy,
                                                    za to na wczasy żeśmy sobie jeździli,
                                                    za każdym razem w inne miejsce.
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, październik 30.10.21, 08:36

                                                    To jest najważniejsze, co dotyczy ludzi:
                                                    "Bez wzgledu na to, czy sa to decyzje male czy duze, zawsze lepiej zachowac pewna przezornosc, jakiej wymaga sytuacja. jesli one dotycza innych ludzi, dobrze jest uwzglednic w nich milosc, wspanialomyslnosc, tolerancje i zwyczajna uprzejmosc. Wtedy mozemy podjac decyzje, ktore nam zapewnia dobre samopoczucie.



                                                    Jezeli postanowienie, ktore wlasnie mamy powziac, jest bardzo nasycone zloscia, uraza lub gorycza, madrze byloby powstrzymac sie do momentu, gdy histeria minie i bedziemy mogly spokojnie rozwazyc wszystkie "fakty.
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, październik 30.10.21, 09:06
                                                    MEDYTACJA - 30.10.



                                                    Tak bardzo przyzwyczailysmy sie do traktowania Al-Anon jako wspolnoty, ze czasami zapominamy jakie ma to znaczenie dla kazdej z nas osobiscie. Wielki slownik jezyka angielskiego okresla to slowo jako: "Wspoludzial, wspolnota interesow, zapatrywan; duch braterstwa [...] szczegolnie duchowego" itd. We wspolnocie, dajemy duzo z siebie i im wiecej dajemy, tym wiecej otrzymujemy.



                                                    Jezeli robie to, co w mojej mocy, aby pomoc jednemu z czlonkow wspolnoty, w klopotach i staram sie, aby on lub ona zrozumieli problem i podeszli do niego duchowo, w rzeczywistosci otrzymuje wiecej anizeli daje, poniewaz ucze sie rozpoznawania wlasnych mysli oraz jasnego na nie spojrzenia. Wiele rozwiazan roznych moich trudnosci nasunelo mi sie podczas niesienia pomocy komus innemu.



                                                    Rozwazanie na dzisiaj



                                                    Dobro, jakie otrzymuje z duchowej nauki Al-Annon, bedzie przynosilo najlepsze rezultaty, kiedy wykorzystam mozliwosc dzielenia sie nim z kims innym. W tej wspolnocie jestem jedynie posrednikiem w niesieniu Bozej pomocy.



                                                    "Ty, ktory uczysz drugich, sam siebie nie uczysz".

                                                    (List do Rzymian 2,21)
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, październik 30.10.21, 09:12
                                                    W sumie nie należę do wspólnoty Al-Anon,
                                                    zatem nie spotykam się z tymi ludźmi i nie daję rad ,bo to bardzo trudne.
                                                    Bo jak pomóc kobiecie, której mąż narobił długów i dalej chleje.?
                                                    Albo jak poradzić kobiecie, która żyje na obczyźnie ze swoim partnerem alkoholikiem
                                                    i jest źle traktowana i nie ma dokąd wrócić, do kraju?
                                                    Na co one mogą liczyć?
                                                    Na cud jakiś?
                                                    Nie wtrącam się zatem, gdyż każda rada, niewiele warta
                                                    i tylko bym los każdej z nich pogłębiła.
                                                    Ja bym odeszła i starała się stanąć na własnych nogach i żyć o własnych siłach.
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, październik 31.10.21, 07:48
                                                    MEDYTACJA - 31.10.



                                                    Al-Anon nie jest organizacja; nie ma dyrektorow ani kierownikow. Jest to wspolnota rownych sobie ludzi, polaczonych bliska wiezia przez cos, co nazywa sie "posluszenstwo nienarzucone". Znaczy to, ze kazda grupa prowadzi prace Al-Anon zgodnie z zasadami duchowymi przedstawionymi w naszych Tradycjach, ktore uczestnicy akceptuja i stosuja sie do nich z wlasnej woli, nie kierowani lub zmuszani przez nikogo.



                                                    "Ale - moze ktos powiedziec - Tradycja Czwarta mowi, ze kazda grupa powinna byc niezalezna. Czy nie oznacza to, ze mozemy prowadzic nasze spotkania w sposob dowolny, uzywajac jakiejkolwiek literatury oraz stosujac sposoby jakie sie nam podobaja?



                                                    Odpowiedzia jest, ze niezaleznosc, gwarantowana przez "Czwarta Tradycje", ograniczona jest do tego, co jest dobre dla wspolnoty jako calosci. jezeli jakas grupa odejdzie od idei i sposobu postepowania, ktore jest najwiekszym dobrem dla wiekszosci czlonkow Al-Anon, bierze na swoje barki odpowiedzialnosc za zniszczenie wspolnoty, od ktorej wszyscy oczekujemy pomocy.



                                                    Jezeli grupa napotyka na pytania lub problemy, znajdzie odpowiedz w Dwunastu Tradycjach. Dlatego tez jest tak wazne, by kazda z nas je znala. Zdrowie i jednosc calego Al-Anon zalezy od wspolpracy wszystkich grup.



                                                    "Kazda grupa powinna byc niezalezna, z wyjatkiem spraw odnoszacych sie do innych grup Al-Anon lub AA jako calosci".
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon, październik 26.10.21, 14:55
                                                    Czytam ciebie i widze, jakie to beznadziejne.
                                                    Obydwie strony sa (wedlug mnie) chore.
                                                    Schizofrenikowi wydzielasz alkohol i tabletki i myslisz, ze potrafisz jego (i swoje)
                                                    uzaleznienie na jednakowym poziomie utrzymac.
                                                    A ja wiem jedno: taka metoda bedzie coraz gorzej.
                                                    Te patologie trzeba zatrzymac.
                                                    A...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka