Dodaj do ulubionych

Medytacje Al-Anon, luty.

01.02.22, 08:42
MEDYTACJA - 01.02.

Przyswojenie sobie Pierwszego Stopnia nie jest sprawa czytania slow
"przyznalismy, ze jestesmy bezsilni...", ale tak glebokiego
odcisniecia
ich w naszej swiadomosci, az stanie sie to czescia naszego sposobu
myslenia i odczuwania.

Mozemy czytac i powtarzac ten stopien setki razy i mimo to nie stosowac
go w naszym sposobie myslenia i dzialania. jezeli rzeczywiscie
akceptujemy fakt, ze nie mamy wladzy ani mocy nad zadna inna istota
ludzka, nie bedziemy sie staraly zmuszac alkoholika do robienia tego, co
my chcemy. Czy osiagnelam juz taki sposob myslenia? Czy potrafie uwolnic
sie juz od tego problemu?

Rozwazanie na dzisiaj

Powroce mysla do wszystkich rzeczy, ktore zrobilam, aby odciagnac
alkoholika od picia. Czy zrzedzenie, lament, narzekanie, oskarzanie,
tlumaczenie, blagania lub grozby przyniosly jakas poprawe? Czy to, ze
pozwolilam sobie na te daremne gesty, sprawilo, ze czuje sie dzisiaj
choc troche lepiej? Czy pijacy jest blizszy wytrwania w trzezwosci? A
moze sytuacja pogorszyla sie?

„Modle sie o madrosc, aby zrozumiec, ze postep zacznie sie tylko wtedy,
kiedy przestane sadzic, ze tylko ja moge kontrolowac i rozwiazywac
problemy innych".
Obserwuj wątek
    • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 01.02.22, 08:55
      > Czy zrzedzenie, lament, narzekanie, oskarzanie,
      tlumaczenie, blagania lub grozby przyniosly jakas poprawe? Czy to, ze
      pozwolilam sobie na te daremne gesty, sprawilo, ze czuje sie dzisiaj
      choc troche lepiej? Czy pijacy jest blizszy wytrwania w trzezwosci? A
      moze sytuacja pogorszyla sie?

      „Modle sie o madrosc, aby zrozumiec, ze postep zacznie sie tylko wtedy,
      kiedy przestane sadzic, ze tylko ja moge kontrolowac i rozwiazywac
      >problemy innych"

      No właśnie, to nic nie dało,
      o czym zdążyłam się przekonać.
      Zatem raz jeszcze BEZSILNOŚĆ rozkminiam,
      gdyż właściwie jej nie rozumiem.

      A może ja się w jakiejś innej BEZSILNOŚCI pławię?

      Tej z powodu zmniejszenia życiowej aktywności,
      ubytku sił fizycznych i psychicznych,
      inflacji, pandemii, lęku starości i jeszcze wielu innych przeciwności?
      • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 01.02.22, 09:00
        Na tym forum, jest wiele wątków o bezsilności,
        nie będę się do nich dopisywała i ich podnosiła,
        niektóre są sprzed ponad 10 lat,
        wystarczy wyszukiwarkę uruchomić.
        forum.gazeta.pl/forum/s,176,71381926,71381926.html?rep=2&from=12
    • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon, luty. 01.02.22, 13:30
      Dzisiejsza medytacja, (cyt.):
      „Modle sie o madrosc, aby zrozumiec, ze postep
      zacznie sie tylko wtedy, kiedy przestane sadzic..."
      _______________________________________________.
      Bardziej, anizeli "modlitwy o madrosc" wskazane
      jest (z mojego doswiadczenia) konsekwentne
      wymaganie i rozliczanie alkoholika z jego czynow.
      W podobny sposob jak sie to robi z trzezwymi,
      tzw. "normalnymi".
      A...
      • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 01.02.22, 14:20
        Właśnie dziś, takie rozliczenie zrobiłam.
        Nagromadziło się trochę.
        Im bardziej uległa i lepsza dla niego, wyrozumialsza i współczująca byłam,
        tym gorzej to się dla mnie kończyło, jego zachowanie to udowadniało
        i to niejeden raz.
        Starałam się spokojnie wyrazić ile jego nałogi nas kosztują
        i to, że litości nad nami starymi nie ma.
        Nie wiem czy dotarło, co jakiś czas lew ryczeć zaczyna,
        jakby mu kto krzywdę zrobił.
        • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon, luty. 01.02.22, 15:40
          mifredo pyta, cyt:
          A może ja się w jakiejś innej BEZSILNOŚCI pławię?
          ___________________________________________________________.
          Pytasz, wiec odpowiadam:
          Tak. Ten rodzaj "bezsilosci" nazywam brakiem konsekwencji
          A...
          • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 02.02.22, 02:05

            Bezsilność nie ma mocy wyciągania konsekwencji,
            dlatego jest właśnie bezsilnością..

            Niemieckie słowo "Ohnmacht" może z jednej strony oznaczać omdlenie, utratę przytomności wskutek zasłabnięcia. Kiedy rozpacz staje się nie do zniesienia, wtedy często organizm reaguje zasłabnięciem. Człowiek traci przytomność, aby uniknąć oglądania na własne oczy tego, co sprawia mu nadmierny ból, czemu nie potrafi się przeciwstawić z podniesionym czołem, zgodnie z oczekiwaniami innych. Z drugiej strony "Ohnmacht" oznacza poczucie własnej bezsilności. Niemieckie "Macht" (moc, siła, władza) pochodzi od "mögen" (chcieć, lubić, móc), "vermögen" (móc, zdołać). Być bez mocy to nie mieć możliwości, nie mieć na nic wpływu, nie posiadać siły, zdolności, by coś przedsięwziąć. Bezsilny nie jest w stanie niczego zdziałać, nie ma szans na to, żeby coś zmienić, żeby czemuś nadać określony kształt. Uczucie bezsilności jest istotą człowieka, tak jak jest nią poczucie mocy. Człowiek odczuwa zarówno moc, jak i bezsilność. Ma moc opanowywania świata i siebie samego. Lecz równocześnie odczuwa bezsilność, kiedy musi zapanować nad sobą samym, jest bezsilny wobec Boga.
            • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 02.02.22, 02:20

              Bezsilność, bez mocy, bez możliwości

              Wpisaną w swoją kondycję bezsilność człowiek odczuwa w stosunku do swojego życia, do ludzi z własnego otoczenia i świata, w którym przyszło mu wieść swój żywot. Uczucie bezsilności zależne jest z reguły od niskiego poczucia własnej wartości, choć nie jest z nim tożsame. Czasami uczucie bezsilności i niskie poczucie własnej wartości idą z sobą w parze, na przykład wówczas gdy ktoś nie potrafi naprawić popełnionych błędów czy nie znajduje w sobie dość siły, by się zmienić. Bywa też i tak, że człowiek mający zdrowe poczucie własnej wartości cierpi z powodu bezsilności. W wielu dziedzinach swojego życia czuje się bowiem bezsilny. Często doświadcza tego nauczyciel, który niewiele może zdziałać w pracy z dziećmi, gdyż te wyniosły z domu wiele złych nawyków i nie zostały dobrze wychowane przez rodziców. Czy proboszcz, kiedy coraz mniej wiernych przychodzi na nabożeństwa, chociaż on bardzo się stara, aby poruszały ich wyobraźnię, i kiedy mimo wszelkich podejmowanych wysiłków nie osiąga dobrych wyników w pracy duszpasterskiej. Lub niejeden mieszkaniec naszej planety, widzący dziejącą się niesprawiedliwość, bezsensowne krwawe wojny, biedę, w jakiej żyją tysiące ludzi w krajach Trzeciego Świata, narastającą falę przemocy i ukazywanie jej w mass mediach, bezduszną biurokrację, która nieraz sprawia, że człowiek ma wrażenie, jakby znalazł się w potrzasku. Wielu nie radzi sobie z uczuciem bezsilności. Niektórzy reagują na nie depresją albo przyjmują postawę rezygnacji, inni stają się agresywni, miotają się, próbując je w sobie stłumić. Jeszcze inni dążą do władzy, by przed nim - tak im się przynajmniej wydaje - skutecznie uciec.
              opoka.org.pl/biblioteka/I/IP/rozwijac_02.html
              • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 02.02.22, 10:10
                U mojego syna chorego na schizofrenię,( taka diagnoza od lat lekarzy, zgadzam się,)
                jeszcze bezsilność wobec choroby dochodzi i brak świadomości,
                że się ją ma., co w przypadku innych chorób nie zachodzi.
                • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 02.02.22, 10:13
                  MEDYTACJA - 02.02.

                  Drugi stopien z Dwunastu jest jednym z tych, ktory daje poczatek
                  rozumienia i rozwoju duchowego.

                  Kiedy juz przyznalismy sie do bezradnosci - i naszej niezdolnosci
                  poradzenia sobie z zyciem - jestesmy gotowe "uwierzyc, ze sila wieksza

                  od naszej wlasnej moze przywrocic nam rownowage ducha i umyslu".

                  Czy szokujace jest dla mnie przyznanie, ze moje myslenie nie bylo
                  rozsadne, i ze w niedorzeczny sposob reagowalam na postepowanie
                  alkoholika? Wrocmy do Stopnia Pierwszego, aby to sprawdzic. Teraz wiem,
                  ze Sila, do ktorej moge zwrocic sie o pomoc, jest mi dostepna. jest to
                  sila wieksza od naszej wlasnej. jezeli zaakceptujemy to, osiagniemy
                  bardziej realistyczne spojrzenie na miejsce, jakie zajmujemy we
                  wszechswiecie.

                  Rozwazanie na dzisiaj

                  Moge osiagnac poczucie wlasnej godnosci, znaczenia i odrebnosci tylko
                  wtedy, gdy uznam moja zaleznosc od Sily, ktora jest wieksza i lepsza od
                  wszystkiego, co moge sobie wyobrazic i zrozumiec. chce korzystac z tej
                  pomocy w podejmowaniu wszystkich moich decyzji. Nawet jezeli moj
                  ograniczony ludzki rozum nie jest w stanie pojac, jakie beda tego
                  rezultaty, ufam, ze cokolwiek nastapi, ostatecznie okaze sie dla mnie
                  dobre.

                  "Dzieki Bogu, ze nie jestem skazana tylko na wlasna zaradnosc. Kiedy
                  sie
                  zmecze porzadkowaniem i szukaniem sensu mojego zycia bez Bozej pomocy,
                  usune sie na bok i pozwole, aby On sie tym zajal".
                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon, luty. 02.02.22, 12:40
                    Dzisiejsza Medytacja:
                    "... Kiedy sie zmecze porzadkowaniem i szukaniem sensu mojego zycia
                    bez Bozej pomocy, usune sie na bok i pozwole, aby On sie tym zajal".
                    _______________________________________________________________________________.
                    Och, jak ja "kocham" takie wypowiedzi; "jakim mnie stworzyles, takim mnie masz"
                    A gdzie inicjatywa wlasna? - A gdzie odpowiedzialnosc za siebie i innych...!?
                    Gdzie konsekwencje w dzialaniu... - Gdzie w koncu rozum, ktory otrzymalismy w spadku?
                    A...
                        • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 02.02.22, 17:15
                          Akurat dzisiejsza medytacja, odnosi się do myślenia i rozumu,
                          > przyznanie, ze moje myslenie nie bylo
                          rozsadne, i ze w niedorzeczny sposob reagowalam na postepowanie
                          alkoholika?
                          > Nawet jezeli moj
                          ograniczony ludzki rozum nie jest w stanie pojac, jakie beda tego
                          rezultaty, ufam, ze cokolwiek nastapi, ostatecznie okaze sie dla mnie
                          dobre.
                          No jeszcze i o Sile wyższej coś jest.
                          O uczuciach tu nic nie ma.
                          A jakie uczucia ona w Tobie uruchomiła?
                          • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon, luty. 02.02.22, 19:00
                            mifredo przytoczyla czesc medytacji i zareagowala, jak zwykle, (cyt.):
                            Akurat dzisiejsza medytacja, odnosi się do myślenia i rozumu,
                            > przyznanie, ze moje myslenie nie bylo rozsadne, i ze w niedorzeczny sposob reagowalam...
                            > Nawet jezeli moj ograniczony ludzki rozum nie jest w stanie pojac, jakie beda tego
                            rezultaty, ufam, ze cokolwiek nastapi, ostatecznie okaze sie dla mnie dobre.
                            No jeszcze i o Sile wyższej coś jest. O uczuciach tu nic nie ma.
                            A jakie uczucia ona w Tobie uruchomiła?
                            ___________________________________________________________________________.
                            mifredo, ty masz oczy, ktore nie widzy... - Ty masz rozum ktory potrafi czytac,
                            ale nie rozumie tego co czyta...
                            Czy naprawde tak trudno jest tobie zrozumiec to zdanie, (cyt.):
                            > Nawet jezeli moj ograniczony ludzki rozum nie jest w stanie pojac, jakie beda tego
                            rezultaty, ufam, ze cokolwiek nastapi, ostatecznie okaze sie dla mnie dobre."
                            Ty nie potrafisz sie poddac. Ty walczysz tak, aby twoje było na wierzchu.
                            A...
                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 03.02.22, 04:09
                                    MEDYTACJA - 03.02.

                                    Kiedy mowie sobie, ze zamierzam powierzyc wszystkie moje problemy Bogu,
                                    nie oznacza to wcale, ze uchylam sie od odpowiedzialnosci. Zostalam
                                    wyposazona w narzedzia do kierowania moim zyciem i wola do korzystania z
                                    nich. sa to: zdolnosc oceny sytuacji, inteligencja, dobra wola oraz
                                    umiejetnosc rozumowania. Mozliwe, ze wiekszosc z moich klopotow bierze
                                    poczatek ze zlego ich zastosowania. Zdolnosc oceny sytuacji zostala
                                    wypaczona przez zlosc i uraze, inteligencja - przez niewlasciwe
                                    pojmowanie tego, co sie dzieje. Dobra wola moze ulec zniszczeniu, kiedy
                                    nie jestesmy zdolne tolerowac cudzych bledow. Umiejetnosc rozumowania,
                                    moze zostac stepiona, kiedy nie zdolamy oderwac sie od emocjonalnego
                                    traktowania problemu.

                                    Rozwazanie na dzisiaj

                                    Kiedy tak bede zdesperowana, ze poprasze o pomoc, nie bede oczekiwac, ze
                                    przyjdzie ona pod postacia latwych rozwiazan. Musze sama brac udzial w
                                    rozwiazywaniu moich problemow, ale sila wyzsza pokieruje mna i doda
                                    energii do pdjecia wlasciwego dzialania.

                                    "Modle sie o madrosc, aby jasno i szczerze zrozumiec moje trudnosci. A

                                    takze o sile do konstruktywnego ich rozwiazania. Wiem, ze moge w tym
                                    liczyc na pomoc Boga".
                                    • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 03.02.22, 10:59


                                      > MEDYTACJA - 03.02.
                                      > Zdolnosc oceny sytuacji zostala
                                      > wypaczona przez zlosc i uraze, inteligencja - przez niewlasciwe
                                      > pojmowanie tego, co sie dzieje. Dobra wola moze ulec zniszczeniu, kiedy
                                      > nie jestesmy zdolne tolerowac cudzych bledow. Umiejetnosc rozumowania,
                                      > moze zostac stepiona, kiedy nie zdolamy oderwac sie od emocjonalnego
                                      > traktowania problemu.

                                      No właśnie emocje rozum zaciemniają,
                                      ale jak im nie ulec, kiedy na co dzień się widzi tę degrengoladę
                                      i upadek i zapadanie się w nałogu i pogłębieniu choroby.
                                      Dominuje bezsilność wobec tego,
                                      no ręce opadają i wszystko zresztą.
                                      Pojawia się moc emocji negatywnych,
                                      których nie sposób wszystkich wymienić,
                                      złość,wściekłość, smutek, bezradność, cierpienie bez końca
                                      które psychikę na minusie ustawiają w depresję pchają,
                                      niemoc, zastygnięcie,
                                      a w ciele wrzody żołądka się pojawiają od tego,
                                      migreny,, bóle głowy, wzrok ponury,
                                      nawet stawy inaczej działają.


                                      > "Modle sie o madrosc, aby jasno i szczerze zrozumiec moje trudnosci.

                                      Nawet największa mądrość, staje się bezradna,
                                      przytłoczona takimi dennymi emocjami.
                                      >
                                      > takze o sile do konstruktywnego ich rozwiazania. Wiem, ze moge w tym
                                      > liczyc na pomoc Boga".

                                      No nie wiem jak to jest, z tą pomocą Boga.
                                      Podobno każdy musi swój krzyż dźwigać
                                          • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon, luty. 03.02.22, 11:55
                                            mifredo
                                            Nie tak łatwo mieć zdrowego ducha, gdy się jest współuzależnionym
                                            i przez lata, tylko negatywne emocje cię otaczają. Ciało od tego choruje też.
                                            ________________________________________________.
                                            No wlasnie: choruje dusza, choruje i cialo.
                                            A...
                                            • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 03.02.22, 14:14
                                              No cóż wszelkie uzależnienia i choroby tak już mają,
                                              że innych, najczęściej bliskich,
                                              mniej lub bardziej dotykają i współuzależniają,
                                              zdrowego ducha im odbierając,
                                              dlatego najczęściej żony od takich uciekają,
                                              dzieci w różne syndromy popadają.
                                              Tak się to ma i się rozprzestrzenia jak zaraza.
                                              Leku, w postaci tabletki, czy zastrzyku, na to nie ma.
                                              • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon, luty. 03.02.22, 14:50
                                                Nie zgadzam sie z tym co napisalas...!
                                                Poniewaz nie ma przypadkowych zwiazkow malzenskich, (przynajmniej w cywilizowanym swiecie).
                                                Kazdy wybiera tego drugiego, bo mu pasuje...!
                                                A, ze zycie jednym wielkim dealem jest, wiec i wielka milosc tak dlugo trwa, dopoki i korzysci z takiego zwiazku sa. Apetyt rosnie w miare jedzenia, jak w uzaleznieniu. Potem z tej milosci, jak z worka wychodzi szydlo. To znaczy nasze wady; chciwosc, egoizm, pycha polaczona ze strachem, urazy, uzalanie sie nad soba, zlosc, itd... itp...
                                                Z wielkie milosci szybko wtedy do wielkiej nienawisci.
                                                A kto swych wad charakteru nie przerobi, lub nie chce przerobic, wtedy takie malzenstwo sie rozpada, a wina u kazdego malzonka zawsze bedzie i jest pa pałom - 50%
                                                Jak pisze Del Mello wiekszosc ludzi nie doznaje przebudzenia. Rodza dzieci na spiaco, chodza do szkoly i pracy nie budzac sie, potem zenia sie na spiaco i umieraja nie przebudzeni.
                                                A...
                                                • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 03.02.22, 16:40
                                                  aaugustw napisał:

                                                  > Nie zgadzam sie z tym co napisalas...!

                                                  A nie zgadzaj się, masz prawo do własnego zdania,
                                                  tyle, że ja o czym innym pisałam,
                                                  (cierpienia rodziny z powodu nałogów, uzależnień, chorób)
                                                  a twoja odpowiedź jest nie na temat.

                                                  Każdy sobie rzepkę skrobie.

                                                  Na więcej pisania, dziś ochoty nie mam.
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon, luty. 03.02.22, 16:50
                                                    mifredo napisala do A..., cyt:
                                                    ... ja o czym innym pisałam, (cierpienia rodziny z powodu nałogów, uzależnień, chorób)
                                                    a twoja odpowiedź jest nie na temat. Na więcej pisania, dziś ochoty nie mam.
                                                    ___________________________________________________________________________.
                                                    A co mnie to obchodzi, ze na więcej pisania, dziś ochoty nie masz?
                                                    Ja sobie pisze, bo mam ochote. Dla siebie pisze, nie dla ciebie...! :-)
                                                    Moje odpowiedzi, jak najbardziej sa na temat. Problem w tym, ze ty
                                                    ich nie rozumiesz, bo nie zastanawialas sie (np.) nad tym dlaczego
                                                    akurat tego a nie innego wybralas sobie meza? - Zapytaj o to siebie.
                                                    W ciszy i skupieniu zapytaj siebie; jakie mialas lub widzialas w tym
                                                    zyski? - Co cie w nim rajcowalo?
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon, luty. 03.02.22, 17:00
                                                    Znowu nie zrozumialas tego, co napisalem...!
                                                    Powtarzam; pisalem abys w ciszy i skupieniu
                                                    zadala sobie te pytania, a nie reklamowala mi
                                                    sie tutaj "glosno".
                                                    Czasu mam malo, ale dzisiejszy dzien akurat
                                                    jest wyjatkiem potwierdzajacym regule...
                                                    Jutro spodziewam sie gosci.
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 04.02.22, 08:48

                                                    Nie napisałeś abym w ciszy i skupieniu, pytania sobie zadawała,
                                                    odnośnie wyboru męża, tylko traktacik napisałeś o małżeństwu,
                                                    dlaczego się nie udaje i kto winien.

                                                    Zatem nawet nie w ciszy ale publicznie odpowiadam:
                                                    Zakochałam się w mężu gdyż on o mnie bardzo się starał,
                                                    rycerski był dla mnie, rozumiał mnie a ja jego.
                                                    Wzajemnie żeśmy sobie pomagali i jeden był wsparciem dla drugiego.
                                                    Od podstaw wszystkiego żeśmy się dorabiali,
                                                    więc nie dla zysku wyszłam za mąż.

                                                    Co mnie rajcowało w nim?
                                                    Szlachetność, czułość, wyrozumiałość,
                                                    a po latach dodam, że wierność,
                                                    wzajemnego zaufania i przysięgi małżeńskiej, żadne nie złamało.,
                                                    pomimo trudności wszelkich.

                                                    Nie czytam w twoich myślach, bym wszystko rozumiała.
                                                    Napisałeś:
                                                    "Ja sobie pisze, bo mam ochote. Dla siebie pisze, nie dla ciebie...! :-) "
                                                    Skoro dla siebie piszesz, to ja się już nie wtrącam i rozumieć nie muszę.
                                                    Twoje słowa:
                                                    "zadala sobie te pytania, a nie reklamowala mi
                                                    sie tutaj "glosno".
                                                    Głośno to Ty się odzywasz, czy reklamujesz, wykrzykników używając.
                                                    Bez (!!!) proszę, się do mnie odzywać.
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 04.02.22, 08:51
                                                    MEDYTACJA - 04.02.

                                                    Jakze czesto myslimy, ze ciezkie doswiadczenia, ktore przechodzimy,
                                                    zostaly spowodowane przez sily zewnetrzne, przez zrzadzenie losu, albo
                                                    przez Boga. Jestesmy sklonni szukac poza nami przyczyn naszych
                                                    nieszczesc, podczas gdy prawdziwym wrogiem jest oszukiwanie siebie. moze
                                                    gdy jestesmy w biedzie, pozbawione artykulow pierwszej potrzeby,
                                                    rozczarowane zyciem, zbyt latwo obwiniamy o to wszystko alkoholika. A
                                                    jednak niezaleznie od tego jak wiele klopotow sprawia nam pijacy czlonek
                                                    rodziny, mozemy poprawic nasza sytuacje, jezeli tylko spojrzymy uczciwie
                                                    i krytycznie na siebie i podejmiemy energiczne kroki, aby zmienic na
                                                    lepsze nasz sposob myslenia i postepowania.

                                                    Rozwazanie na dzisiaj

                                                    Przeanalizuje swoja postawe i dzialanie i przyznam uczciwie, ze
                                                    wiekszosc z tego, co zrobilam, przyczynilo sie do pogorszenia mojej
                                                    sytuacji. Ja rowniez, podobnie jak alkoholik, mam nieuswiadomione
                                                    poczucie winy, ktorego moglabym pozbyc sie naprawiajac to, co jest we
                                                    mnie zle. Moim pierwszym zadaniem jest zaprzestanie oszukiwania siebie i
                                                    usprawiedliwiania swoich bledow.

                                                    "Jezeli mowimy, ze nie ma nas w grzechu, oszukujemy siebie i nie ma w
                                                    nas prawdy".
                                                    (Pierwszy List sw. Jana 1,8)
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon, luty. 04.02.22, 10:15
                                                    Jak to; nie napisalem "w ciszy i skupienu". Czy ty czytasz wypowiedzi wybiorczo?
                                                    Napisalem przeciez to, cyt: "... dlaczego akurat tego a nie innego wybralas sobie meza? -
                                                    Zapytaj o to siebie. W ciszy i skupieniu...
                                                    To pierwsze twoje jest niezrozumienie...
                                                    Drugie nie zrozumienie polega na tym, ze (jak napisalas); "nie dla zysku wyszłam za mąż".
                                                    Na mysli masz podejrzewam materialny swiat, a ja mialem na mysli co innego
                                                    Np. ze on sie w tobie zakochal, wiec podswiadowie czuje ten drugi, ze takim to mozna kierowac... ;-)
                                                    A...
                                                    Ps. Ok, nie bede stawial wykrzyknikow
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 04.02.22, 10:32
                                                    aaugustw napisał:

                                                    > Jak to; nie napisalem "w ciszy i skupienu". Czy ty czytasz wypowiedzi wybiorczo
                                                    > ?
                                                    > Napisalem przeciez to, cyt: "... dlaczego akurat tego a nie innego wybralas sob
                                                    > ie meza? -
                                                    > Zapytaj o to siebie. W ciszy i skupieniu...
                                                    > To pierwsze twoje jest niezrozumienie...
                                                    > Drugie nie zrozumienie polega na tym, ze (jak napisalas); "nie dla zysku wyszła
                                                    > m za mąż".
                                                    > Na mysli masz podejrzewam materialny swiat, a ja mialem na mysli co innego
                                                    > Np. ze on sie w tobie zakochal, wiec podswiadowie czuje ten drugi, ze takim to
                                                    > mozna kierowac... ;-)
                                                    > A...
                                                    > Ps. Ok, nie bede stawial wykrzyknikow
                                                    ~~~~~~~~
                                                    Słowo zysk, to raczej w ekonomii funkcjonuje,
                                                    a nie w miłości, która jest bezinteresowna i nie do kupienia.
                                                    Z miłości za mąż wychodziłam.
                                                    To co masz na myśli, tego nikt nie wie
                                                    i nie będę twoich myśli odczytywać.
                                                    Wyrażaj się konkretnie i na temat,
                                                    gdyż inaczej o pomroczność jasną Cię posądzą,
                                                    lub jakąś mgłę pocowidową,
                                                    czy inne zwidy.
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon, luty. 04.02.22, 11:05
                                                    mifredo napisala, cyt: "Słowo zysk, to raczej w ekonomii funkcjonuje...",
                                                    _____________________________________________________________________.
                                                    A to napisal Bert Hellinger:
                                                    Relacje międzyludzkie zaczynają się od dawania i brania, a nasze doświadczenie niewinności i winy zaczyna się od dawania i brania. Bo kto daje, ma prawo żądać, a kto bierze, czuje się zobowiązany. Prawo z jednej strony i obowiązek z drugiej to podstawowy wzorzec poczucia winy i niewinności w każdym związku.
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 04.02.22, 11:18
                                                    Ja się tym kieruję, co poniżej, wszelkie inne mundrości , dla mnie wartości nie mają
                                                    i mnie nie interesują, co jacyś tam pseudo intelektualiści wymyślili.
                                                    Może w relacjach społecznych i u Ciebie w małżeństwie tak jest.
                                                    W poniższym hymnie ponadczasowym
                                                    o zysku nic nie ma ani o braniu i dawaniu:

                                                    Gdybym mówił językami ludzi i aniołów
                                                    A miłości bym nie miał
                                                    Stałbym się jak miedź brzęcząca
                                                    Stałbym się jak miedź brzęcząca
                                                    Albo cymbał brzmiący
                                                    Gdybym też miał dar prorokowania
                                                    I znał wszystkie tajemnice
                                                    I posiadał wszelką wiedzę
                                                    I wszelką możliwą wiarę
                                                    Tak iżbym góry przenosił
                                                    Lecz miłości bym nie miał
                                                    Byłbym niczym
                                                    Byłbym niczym
                                                    I gdybym ubogim rozdał majętność moją
                                                    A ciało swe wystawił na spalenie
                                                    Lecz miłości bym nie miał
                                                    Lecz miłości bym nie miał
                                                    Nic bym nie zyskał
                                                    Nic bym nie zyskał
                                                    Nic bym nie zyskał
                                                    Miłość cierpliwa jest łaskawa jest
                                                    Miłość nie zazdrości nie szuka poklasku
                                                    Nie unosi się pychą nie jest bezwstydna
                                                    Nie szuka swego gniewem się nie unosi
                                                    Nie pamięta złego nie cieszy się z niesprawiedliwości
                                                    Lecz współweseli się z prawdą
                                                    Wszystko znosi wszystko przetrzyma
                                                    We wszystkim pokłada nadzieję
                                                    Miłość nigdy nie ustaje
                                                    Miłość nigdy nie ustaje
                                                    Zniknie to co jest częściowe
                                                    Zniknie to co jest częściowe
                                                    Zniknie to co jest częściowe
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon, luty. 04.02.22, 11:40
                                                    Przytoczylas mi Biblie:
                                                    Pieśń nad Pieśniami z 13. rozdziału 1 Listu do Koryntian (1 Kor 13,1-13 EU) Pawła z Tarsu
                                                    to hymn o miłości, z rzeczywistym opisem miłości mającym miejsce w 13,4-8a
                                                    1 List do Koryntian, 14 1.Starajcie się posiąść miłość, troszczcie się o dary duchowe..."
                                                    A zlekcewazylas nauke. Wybitnego czlowieka, ktorego i Polska zaprosila...
                                                    Pamietaj, ze Biblia i Kosciol nie we wszystkim nadazaja z uplywem zeba czasu.
                                                    Np. temat; homoseksualizm, albo celibat kapłanów Kościoła rzymskokatolickiego.
                                                    A...
                                                    Ps. A`propos milosci; moja zona mowi, ze tylko jej milosc do mnie i modlitwy do Boga uratowaly mnie.
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 05.02.22, 02:46
                                                    MEDYTACJA - 05.02.

                                                    Kiedy odkryje moje wady i stane wobec nich, ujawniajac jednoczesnie
                                                    wiele moich dobrych cech, musze pamietac, ze sa one tak samo prawdziwe
                                                    jak moje bledy. bede ich swiadoma w pelni, poniewaz nie tylko rownowaza
                                                    moje braki, ale daja mi podstawe, na ktorej moge budowac moj rozwoj.
                                                    Kiedy uswiadomie sobie, ze jestem uprzejma, tolerancyjna, wielkoduszna,
                                                    uczciwa, cierpliwa - bede sie cieszyc z tych konstruktywnych cech.
                                                    Pozwalaja mi one traktowac siebie jako przyjaciela, sa silnym
                                                    sprzymierzencem w eliminowaniu brakow, ktore sa przeszkoda w uzyskaniu
                                                    pogody ducha.

                                                    Rozwazanie na dzisiaj

                                                    Lekcewazenie tego, co w nas jest dobre, jest po prostu oszukiwaniem
                                                    samych siebie, podobnie jak usprawiedliwianie tego, co w nas zle. Jest
                                                    to falszywa pokora, ktora przeszkadza nam tak samo, jak arogancja! Celem
                                                    analizowania naszych charakterow - z tak wielka uczciwoscia i
                                                    bezstonnoscia, jak to tylko mozliwe - nie jest wyolbrzymianie winy za
                                                    to, czego nam brakuje, ale wykorzystanie dobrych cech w celu
                                                    przezwyciezenia wad.

                                                    "Naucze sie najpierw rozumiec sama siebie; to zajmie mnie tak
                                                    calkowicie, ze nie bede miala czasu na myslenie, analizowanie i
                                                    krytykowanie alkoholika".
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon, luty. 05.02.22, 16:51
                                                    "Naucze sie najpierw rozumiec sama siebie; to zajmie mnie tak
                                                    calkowicie, ze nie bede miala czasu na myslenie, analizowanie i
                                                    krytykowanie alkoholika".
                                                    _____________________________________________________________.
                                                    Tego powinny sie nauczyc wszystkie al-anonki...
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 05.02.22, 18:19
                                                    Al-Anonki swoje przemyślenia, mają, osobiste
                                                    i zapewne wdzięczne są Tobie,
                                                    że pozwoliłeś (wszak pandemia )
                                                    je tu wkleić.
                                                    Każda jednak (choć do Al-Anonek się nie zaliczam)
                                                    ma osobiste, swoje przemyślenia
                                                    i nie powinieneś im swojego zdania narzucać.
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon, luty. 05.02.22, 18:25
                                                    mifredo
                                                    ... do Al-Anonek ...
                                                    ...nie powinieneś im swojego zdania narzucać.
                                                    _____________________________________________.
                                                    Tak to odebralas? - to zle odebralas.
                                                    Przytoczylem jedynie czesc Medytacji, jako sugestie.
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 05.02.22, 18:44
                                                    mifredo napisała:

                                                    > A tak poza tym,
                                                    > nie jesteś Al-Anonką.
                                                    Ani też ja nią nie jestem,
                                                    nie mam męża alkoholika,
                                                    zatem tylko te medytacje wklejam,
                                                    bez komentarzy z mej strony,
                                                    by tylko coś na forum się działo.
                                                    A tak przy okazji , to Ci szczerze dziękuję,
                                                    że na maila je mi wysłałeś
                                                    i sam nie miałeś siły,
                                                    by je tu wklejać
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 06.02.22, 08:56
                                                    MEDYTACJA - 06.02.

                                                    Nawet wtedy, kiedy alkoholik przestanie pic, nie oczekuje zycia wolnego
                                                    od klopotow i zmartwien. Pogodze sie ze zwyklymi niepokojami, ktore
                                                    pojawia sie w rodzinnym zyciu, wiedzac, ze moga one ukazac sie w
                                                    ostrzejszej formie teraz, kiedy juz nie beda zaciemnione przez butelke.

                                                    Gdy spotkaja mnie niepowodzenia i zawody przyjme je i postaram sie
                                                    pamietac, ze blogoslawienstwo trzezwosci moze ulatwic mi pogodzenie sie
                                                    z nimi, jezeli potraktuje je jako wzbogacajace mnie doswiadczenia. Takie
                                                    podejcie z mojej strony pomoze utzymac jednosc w rodzinie.

                                                    Rozwazanie na dzisiaj

                                                    Klopoty, ktore przezywamy powinny przyczynic sie do naszego rozwoju
                                                    duchowego, powinny uczynic nas lepszymi, a nie zgorzknialymi. Wlasciwie
                                                    wykorzystane moga nauczyc nas, jak nie powtarzac wlasnych bledow. Kiedy
                                                    uwolnimy sie od problemu aktywnego alkoholizmu, bedziemy mogly poswiecic
                                                    sie rozwiazywaniu innych problemow, ktore sie pojawia.

                                                    "Bede zawsze wdzieczna za dobro w moim zyciu, a szczegolnie za
                                                    trzezwosc, ktora pomoze przywrocic naszej rodzinie zdrowie i pogode
                                                    ducha".
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon, luty. 06.02.22, 10:40
                                                    MEDYTACJA - 06.02.
                                                    Nawet wtedy, kiedy alkoholik przestanie pic, nie oczekuje zycia wolnego
                                                    od klopotow i zmartwien. Pogodze sie ze zwyklymi niepokojami, ktore
                                                    pojawia sie w rodzinnym zyciu, wiedzac, ze moga one ukazac sie w
                                                    ostrzejszej formie teraz, kiedy juz nie beda zaciemnione przez butelke...
                                                    _____________________________________________________________________.
                                                    Teraz dopiero nastapi nowe zycie u obydwoch. Nowe docieranie sie.
                                                    To wymaga wskrzeszenia nowej sily, nowej energii, cierpliwosci, tolerancji
                                                    a co najwazniejsze; zmiany obydwoch charakterow.
                                                    Jednak wiekszosc malzenstw rozpada sie, wlasnie teraz, w okresie, kiedy nastapi juz abstynencja.
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 06.02.22, 11:26
                                                    aaugustw napisał:

                                                    > Te medytacjie, mifredo, sa uniwersalne.
                                                    > Nie tylko dla al-anon, lecz takze dla ciebie i wszystkich innych ludzi.
                                                    > Takze i dla mnie.
                                                    > A...

                                                    W pełni się z tym zgadzam.
                                                    Są dla wszystkich.

                                                    Coraz więcej małżeństw się rozpada teraz,
                                                    po wielu, wielu latach nieraz.

                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon, luty. 06.02.22, 19:50
                                                    mifredo napisala, cyt:
                                                    Coraz więcej małżeństw się rozpada teraz, po wielu, wielu latach nieraz.
                                                    _____________________________________________________________________.
                                                    Bo z ta miloscia jest jak z kwitnaca jablonia. Na poczatku pelno jest na
                                                    niej kwiatow, a zanim dojrzeja owoce, dawno juz nie ma na niej kwiatow.
                                                    Czas miedzy tymi dwoma rozwojami jest okresem dojrzewania...
                                                    Kto nie bedzie o niego dbal sam sobie narobi klopotow w swoim ogrodku.
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 07.02.22, 06:41
                                                    Nie wypowiadam się na temat rozwodów,
                                                    gdyż w najbliższym otoczeniu przykładów na to nie mam.
                                                    Jedynie w mediach o nich czytam,
                                                    jak znani aktorzy czy piosenkarki się rozwodzą
                                                    i od siebie odchodzą do młodszej kobiety.
                                                    Jeszcze i ten program oglądam:
                                                    www.facebook.com/OcaleniTVP/
                                                    gdzie przeważnie żony odchodzą,
                                                    nawet wówczas,gdy alkoholik wyzdrowiał.
                                                    Porównujesz miłość do kwiatu jabłoni
                                                    i pielęgnowania go i dojrzewania.
                                                    No tak w naturze to dzieje się samo,
                                                    od kwiatu do owocu,
                                                    a jabłonka co dwa lata obficie owoce wydaje.
                                                    Miłość jest uczuciem a ono zmienne jest,
                                                    i od miłości do nienawiści czy obojętności,
                                                    krótka droga.
                                                    Jednak prawdziwa miłość nigdy się nie kończy,
                                                    cierpliwa jest i do końca trwa.
                                                    Zauroczenie zaś, krótki żywot ma.
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 07.02.22, 06:45
                                                    MEDYTACJA - 07.02.

                                                    Czasem, kiedy slucham opowiadan innych na spotkaniach Al-Anon, moje
                                                    wlasne brzemie wydaje mi sie latwiej sze do udzwigniecia. Dzielenie sie
                                                    doswiadczeniem, sila i nadzieja dziala na dusze jak lekarstwo, dajac
                                                    wlasciwe spojrzenie na nas same i nasze cierpienia. Widzimy, ze inni
                                                    maja duzo ciezej i ze mozemy pomoc im przez sluchanie i dzielenie sie
                                                    sila, ktora uzyskalysmy z programu Al-Anon. Spotkanie sie osob o roznych
                                                    pogladach oraz ich wzajemne oddzialywanie na siebie w swietle filozofii
                                                    Al-Anon, jest naprawde skuteczna terapia.

                                                    Rozwazanie na dzisiaj

                                                    Kiedy jestem "zbyt zmeczona", aby udac sie na spotkanie Al-Anon,
                                                    czy
                                                    zdaje sobie sprawe, iz pozbawiam sie wzmocnienia i odswiezenia duszy?
                                                    moge nie usluszec zdania, ktore rzuci nowe swiatlo na moj problem; moge
                                                    tez stracic okazje do udzielenia pomocy komus innemu.

                                                    "Modle sie o to, aby kazdy dzien prowadzil mnie dalej na drodze do
                                                    zrozumienia; abym nie zaprzepascila czegos, co mogloby zmienic kierunek
                                                    mojego zycia na lepszy".
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 08.02.22, 00:11
                                                    MEDYTACJA - 08.02.

                                                    Kiedy poraz pierwszy przychodzimy do Al-Anon, jestesmy zdziwione liczba
                                                    pogodnych, usmiechnietych ludzi, ktorych spotykamy w grupie. Myslimy, ze
                                                    to niemozliwe, aby mieli oni takie problemy jak nasze - az do chwili,
                                                    kiedy odkryjemy, ze wielu z nich ma problemy duzo gorsze niz my.

                                                    Po jakims czasie, po kilku spotkaniach, zaczynamy odkrywac, co dalo im
                                                    takie optymistyczne spojrzenie, poniewaz poznajemy ich sekret i
                                                    zaczynamy stosowac to w naszym codziennym zyciu.

                                                    Rozwazanie na dzisiaj

                                                    To co program Al-Anon uczynil dla innych, moze uczynic dla mnie - jezeli
                                                    bede sluchala i przyjmowala to, co slysze oraz stosowala na codzien. Nie
                                                    przychodze tylko po to, aby sobie ulzyc, mowiac o swoich problemach, ale
                                                    po to, aby nauczyc sie od innych, jak sobie z nimi radzic.

                                                    "Modle sie, o wskazanie nowego sposobu myslenia w trudnosciach,
                                                    ktorym
                                                    musze stawic czola. Nowy punkt widzenia postawi je w nowej perspektywie
                                                    i zmniejszy je do rozmiarow, z ktorym i bede mogla sobie poradzic. modle
                                                    sie szczegolnie o to, aby powstrzymac sie przed wyolbrzymianiem
                                                    klopotow, zanim calkowicie nie przygniota mnie swoim ciezarem".
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon, luty. 08.02.22, 12:00
                                                    Dzisiejsza Medytacja, cyt:
                                                    " ... jezeli bede sluchala i przyjmowala to, co slysze oraz stosowala na codzien.
                                                    Nie przychodze tylko po to, aby sobie ulzyc, mowiac o swoich problemach, ale
                                                    po to, aby nauczyc sie od innych, jak sobie z nimi radzic...

                                                    "Modle sie, o wskazanie nowego sposobu myslenia...."
                                                    ___________________________________________________________________________.
                                                    Noz, kurcze wczesniej pisze, jak moze to zrobic...!
                                                    A potem kieruje wszystko na Boga... - to jest pijane, wg. mnie.
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 08.02.22, 15:46

                                                    Niczego z dzisiejszej medytacji nie zrozumiałeś,
                                                    chodzi o to by się uśmiechać i być pogodnym,
                                                    poznać sekret, jak to robią inni , podpatrzyć to u nich,
                                                    jak mimo przeciwności losu, to robią.
                                                    (nic tak nie wk..wia ludzi jak uśmiech )
                                                    Ty dziś na forum jesteś bardzo wkurzony,
                                                    (przyszedłeś tylko po to by sobie ulżyć?),
                                                    nie masz pogody ducha tylko wściekłość.
                                                    Piłeś coś?
                                                    Uśmiechaj się, do każdej chwili uśmiechaj,
                                                    na los szczęśliwy nie czekaj....


                                                    Człowieczy los nie jest bajką ani snem
                                                    Człowieczy los jest zwyczajnym szarym dniem
                                                    Człowieczy los niesie z sobą trudy żal I łzy
                                                    Pomimo to można los zmienić w dobry lub zły
                                                    Uśmiechaj się
                                                    Do każdej chwili uśmiechaj
                                                    Na dzień szczęśliwy nie czekaj
                                                    Bo kresu nadejdzie czas
                                                    Nim uśmiechniesz się chociaż raz
                                                    Uśmiech odsłoni przed tobą siedem codziennych cudów świata
                                                    Tęczowym mostem zapłonie nad dniem co ulata
                                                    Marzeniom skrzydeł doda wspomnieniom urody
                                                    Pomoże strudzonemu pokonać przeszkody
                                                    Uśmiechaj się
                                                    Do każdej chwili uśmiechaj
                                                    Na dzień szczęśliwy nie czekaj
                                                    Bo kresu nadejdzie czas
                                                    Nim uśmiechniesz się chociaż raz
                                                    Uśmiechaj się uśmiechaj się
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 09.02.22, 08:35
                                                    MEDYTACJA - 09.02.

                                                    Czy poprawiloby to moja sytuacje, gdybym wiedziala, dlaczego alkoholik
                                                    pije do tego stopnia, ze rujnuje wszystko wokol siebie poprzez swoj
                                                    nalog? jezeli pije, aby wyrwac z pamieci bolesne doswiadczenia trudnego
                                                    dziecinstwa, z ktorych nawet nie zdaje sobie sprawy i ich nie pamieta;
                                                    jak mozna taki bol zlokalizowac i usunac?Oczywiscie my nie mozemy tu nic
                                                    pomoc - jestesmy amatorami - na dodatek amatorami emocjonalnie
                                                    zaangazowanymi! Leczenie psychiatryczne trwaloby wiele lat i wymagalo
                                                    duzych wydatkow, a nawet wtedy wynik nie bylby pewny. Jednakze, moja
                                                    swiadomosc, ze on cierpi, powinna powstrzymac mnie od potepiania go.

                                                    Rozwazanie na dzisiaj

                                                    Wystarczy jezeli wiem, ze nieszczesliwy alkoholik moze otrzymac pomoc w
                                                    AA, gdzie tak wielu znalazlo satysfakcjonujaca trzezwosc. Wystarczy mi,
                                                    ze wiem, iz moge opanowac moja rozterke, stosujac program Al-Anon.

                                                    "Chce prowadzic swoje zycie w taki sposob, abym nie, miala powodow do
                                                    robienia sobie wymowek za pogarszanie i tak juz zlej sytuacji. To
                                                    przynajmniej jest w mojej mocy".


                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 10.02.22, 08:19
                                                    MEDYTACJA - 10.02.

                                                    Przystapilam do Al-Anonu, tak jak wiele z nas, ogarnieta pragnieniem aby
                                                    zwierzyc sie z moich klopotow, aby mowic, mowic, mowic. Bylam jak
                                                    spietrzona rzeka, ktora nagle wylala z brzegow. chociaz dalo mi to pewna
                                                    ulge, pozostawilo takze pustke i brak zadowolenia.

                                                    Pewnego dnia zrozumialam, dlaczego tak bylo. Kiedy caly czas mowie, nic
                                                    nowego nie dociera do mnie. Uzywam ciagle tych samych, starych,
                                                    destruktywnych mysli, ktore tak dlugo trzymaly mnie w martwym punkcie.

                                                    Aby przyswoic sobie nowy sposob myslenia, powinnam zamknac usta, a
                                                    otworzyc uszy. Dochodze do wniosku, ze daje to nowa perspektywe
                                                    patrzenia na moj problem, a wtedy rozwiazania przychodza latwiej .

                                                    Rozwaznie na dzisiaj

                                                    Spotkania Al-Anon sa zrodlem pomocnych mysli; jezeli nie slucham, nie
                                                    docieraja do mnie. Ciagle mowienie pozbawia mnie tej pomocy, ktorej
                                                    szukam w Al-Anon. Czy powinnam sama sobie w ten sposob przeszkadzac?

                                                    "Modle sie, abym pamietala, ze Al-Anon ma dla mnie cenne dary, ktore
                                                    moga otrzymac jedynie wtedy, gdy zachowuje milczenie i pozwalam mowic
                                                    innym".
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon, luty. 10.02.22, 12:35
                                                    Dzisiejsza Medytacja, m.in. mowi, (cyt.):
                                                    "Modle sie, abym pamietala, ze Al-Anon ma dla mnie cenne dary, ktore moga
                                                    otrzymac jedynie wtedy, gdy zachowuje milczenie i pozwalam mowic innym".
                                                    __________________________________________________________________________.
                                                    Nie do konca jest to prawda. Potrzeba takze mowic, aby swoj ciezar zrzucic
                                                    z siebie na ten stol mityngowy. Naturalnie tu potrzebne jest wyczucie czasu.
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon, luty. 10.02.22, 17:00
                                                    mifredo napisala, cyt:
                                                    "... czytam po kilka razy nawet, czyli jakby słucham, by mi weszło do głowy,
                                                    bym zapamiętała o czym te medytacje mówią.
                                                    _________________________________________________________________________.
                                                    Do mnie najlepiej to wchodzi, jezeli glowa i serce odbieraja te slowa na
                                                    jednakowym poziomie - w rownowadze.
                                                    Pamietam, kiedy pilem to duzo klamalem. Ilez kosztowalo mnie to wysilku
                                                    aby wszystko to zapamietac co mowilem kiedys.
                                                    Dzisiaj, kiedy jestem trzezwy i mowie mowa serca, nie musze nic juz pamietac
                                                    i zawsze potrafie powtorzyc 1:1 to co mowilem takze przed kilkunastu juz laty.
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 10.02.22, 19:15
                                                    Może źle się wyraziłam,
                                                    chodzi o to by sprawy o których mowa, zrozumieć i wchłonąć.
                                                    Pamięć zawodna jest, wiem o tym, nie wszystko pamięta,
                                                    drobnostki pomija, nie daje się zbytnio obciążać..
                                                    Zapisuję zatem gdzie co mam w zamrażarce czy szafie.

                                                    Przy alkoholizmie to norma, że mózg wypiera fakty i zaprzecza sam sobie,
                                                    znaczy sam siebie okłamuje i innych też, by się tylko napić i C2H5OH sobie dostarczyć.
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 11.02.22, 08:50
                                                    MEDYTACJA - 11.02.

                                                    Pierwszy stopien jasno i dobitnie wyjasnia, jakie jest nasze prawdziwe
                                                    polozenie wobec problemu alkoholowego. W naszych umyslach nie powinna
                                                    zastem pozostawiac watpliwosci odnosnie do naszej sytuacji. Pierwsza
                                                    czesc zdania „Przyznalismy, ze jestesmy bezsilni wobec alkoholu”, moze
                                                    wzbudzac natychmiastowy sprzeciw. Automatyczna odpowiedz moze brzmiec:
                                                    „nie ja. Ja nie jestem bezsilna. Ja to zalatwie”. Jednak stopien ten
                                                    mowi dalej: „nie jestesmy w stanie kierowac naszym zyciem”. To
                                                    stwierdzenie zaprzecza temu, ze jestesmy w stanie poradzic sobie z
                                                    naszym problemem. Bo czyz nie przekonalismy sie, bez zadnej watpliwosci,
                                                    ze nie jestesmy wystarczajaco kompetentne, aby kierowac wlasnym zyciem?

                                                    Rozwazanie na dzisiaj

                                                    "Pierwszy Stopien, bez watpienia nie wyraza rozpaczy. Stwierdza on po
                                                    prostu ograniczenie naszych ludzkich mozliwosci. Uczy pokory, abysmy
                                                    mogly znalesc duchowa odpowiedz, ktora nada naszemu zyciu nowe
                                                    znaczenie. Przygotowuje nas uwolnienia sie od problemow, z ktorym i nie
                                                    mozemy sobie same poradzic".

                                                    "Nie pozwole, aby moj upor stanal na drodze do osiagniecia pogody
                                                    ducha.
                                                    Zanim cokolwiek zdolam osiagnac, musze zaakceptowac to, ze potrzebuje
                                                    pomocy".
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon, luty. 11.02.22, 12:40
                                                    Dzisiejsza Medytacja konczy slowami, cyt:
                                                    "... Zanim cokolwiek zdolam osiagnac, musze zaakceptowac to, ze potrzebuje pomocy".
                                                    _____________________________________________________________________________________.
                                                    Ktos moze zapytac; jakiej pomocy?
                                                    Otoz, z mojego doswiadczenia wiem, że poleganie tylko na sobie wogole nie działa.
                                                    Tak sie zachowywalem kiedy jeszcze pilem alkohol. Dopiero pomoc innych ludzi -
                                                    trzezwych juz alkoholikow na Mityngach AA spowodowalo moja trzezwosc i inne
                                                    rozumowanie oraz odczuwanie. Z uplywem czasu liczylem sie juz potem ze wszystkim
                                                    i wszystkimi.
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 11.02.22, 13:36
                                                    Twoja sytuacja była i jest inna.
                                                    To są zupełnie dwa przeciwstawne bieguny.
                                                    U mnie to wiadomo, choroba syna i jego bezczynność od lat
                                                    i trochę do tego alkoholu i dużo nikotyny
                                                    Nie zależę od jego pieniędzy a utrzymywać go muszę,
                                                    bo jednak matką jestem.
                                                    Al-Anonki są uzależnione od dochodu męża,
                                                    od jego wpływu na wychowanie i zachowanie dzieci.
                                                    Jeśli pomocy potrzebuję, to do jego lekarza idę,
                                                    który od lat mnie zna i leki przepisuje.
                                                    Od osób postronnych, czy od mityngów, niczego nie potrzebuję.
                                                    Z dzisiejszej medytacji,
                                                    to tylko słowo bezsilność mi w pamięć zapada.
                                                    Bezsilni jesteśmy i medycyna i ja wobec jego schizofrenii.
                                                    Leki nie leczą, coś tam pomagają głosy wyciszyć
                                                    ale bezczynności, abnegacji, izolacji od społeczeństwa nie wyleczą
                                                    takiego dziwnego i widzenia świata.
                                                    Uzależnienia w tym przypadku, to produkt uboczny choroby.
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon, luty. 11.02.22, 18:15
                                                    mifredo napisala do A... (cyt.):
                                                    "Twoja sytuacja była i jest inna.
                                                    To są zupełnie dwa przeciwstawne bieguny. U mnie to..."
                                                    ______________________________________________________________________.
                                                    To jest bardzo dobre alibi dla chorych.
                                                    Wiedz, ze Program ten jest uniwersalny dla wszystkich wspoluzaleznien.
                                                    A kto pomaga takiemu choremu i nie dopuszcza tej prawdy do siebie jest
                                                    bardziej chory od chorego...
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 11.02.22, 21:16
                                                    No dzięki za taką ocenę i brak zrozumienia całkowitego.
                                                    AA nie jest dla chorych psychicznie, uświadom to sobie.
                                                    Tobie nie da się pomóc, jak zresztą żadnemu fanatykowi,
                                                    do takich argumenty nie trafiają.
                                                    Z jednej skrajności w drugą, popadają,
                                                    nie są normalni
                                                    długie chlanie a potem niby nie chlanie i pouczanie,
                                                    jak to inni mają się zachowywać.
                                                    Stawiasz się tutaj jak jakiś ekspert, fanatyk, z klapkami na oczach,
                                                    czepiasz się jednego zdania lub słowa,
                                                    i to skrzętnie tu przytaczasz i ciągle cytujesz,
                                                    nie rozumiejąc sensu ogólnego, całkowitego wypowiedzi.
                                                    i właściwych wniosków z niej nie wyciągając.
                                                    Komentujesz po swojemu, dziwnemu, fanatycznemu od lat.
                                                    Czy tobie człowieku się nudzi,
                                                    że na tym forum ciągle siedzisz?
                                                    Czy masz jakieś zainteresowania i zajęcia,
                                                    oprócz bredzenia i gadania tu?
                                                    Jeszcze do końca lutego,
                                                    będę te medytacje wklejać,
                                                    a potem , jak dożyję, papa.
                                                    Wiosna idzie i trzeba się czymś innym zając.
                                                    O żadną pomoc nie prosiłam,
                                                    czytaj ze zrozumieniem.

                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 12.02.22, 09:22
                                                    MEDYTACJA - 12.02.

                                                    Jak to sie dzieje, ze konstruktywne mysli, ktore. zostaja przedstawione
                                                    w Al-Anon, nie docieraja do mnie? Dlaczego nie przenikaja one do mojego
                                                    umyslu? Dlaczego nie moge tak przyswoic ich sobie, aby przynosily mi
                                                    pozytek?

                                                    Jednym z naszych hasel jest krotkie slowo: PO MYŚL. Jak moge myslec,
                                                    skoro ciagle mowie i mowie? Nasze Stopnie i Hasla moge wykorzystac tylko
                                                    wtedy, jezeli je przemysle. moge uczyc sie od innych tylko wtedy, kiedy
                                                    naucze sie milczec i myslec o tym, co slysze. Gaduly w naszym gronie to
                                                    wlasnie ci, ktorzy najmniej korzystaja z programu Al-Anon i robia
                                                    najmniejsze postepy.

                                                    Rozwazanie na dzisiaj

                                                    Starannie przygotuje wypowiedz pamietajac, ze jej celem jest pomaganie
                                                    komus innemu oraz nauczenie siebie jasniejszego formulowania mysli. bede
                                                    sluchac innych i czerpac pomocne, pouczajace mysli z tego, co mowia.

                                                    "Modle sie o to, aby przyswoic sobie nawyk sluchania, ograniczajac moje
                                                    wypowiedzi tylko do tego, co moze byc pomocne dla innych. Naucz mnie
                                                    korzystac z milczenia".

                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 12.02.22, 09:59
                                                    aaugustw napisał:





                                                    > A kto pomaga takiemu choremu i nie dopuszcza tej prawdy do siebie jest
                                                    > bardziej chory od chorego...
                                                    > A...
                                                    >To jest bardzo dobre alibi dla chorych.
                                                    A jakie Ty miałeś alibi, że tyle lat piłeś?
                                                    Na co chory byłeś?

                                                    > Wiedz, ze Program ten jest uniwersalny dla wszystkich wspoluzaleznien.

                                                    Zgadzam się, uniwersalny dla wszystkich współuzależnień,
                                                    ale nie dla wszystkich uzależnionych, szczególnie nie dla tych z psychozami
                                                    i pozbawionych dostatecznego używania rozumu.

                                                    > A kto pomaga takiemu choremu i nie dopuszcza tej prawdy do siebie jest
                                                    > bardziej chory od chorego...
                                                    Znaczy uważasz, że ja choremu pomagam.
                                                    Ja po prostu postępuję tak, by jakoś z tym wszystkim wytrzymać,
                                                    dlatego te medytacje czytam i rozumuję.
                                                    Każda schizofrenia jest inna, jedna lekka inna nie rokująca.
                                                    Przykro mi, że uważasz mnie za bardziej chorego,
                                                    nie mając pojęcia o tym, ani doświadczenia żadnego w temacie.

                                                    Po prostu papugujesz i gadasz by gadać,
                                                    to twoja domena jest, która daje Ci zadowolenie.
                                                    Przeczytaj kilka razy dzisiejszą medytację,
                                                    może coś zrozumiesz.
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 12.02.22, 11:53
                                                    aaugustw napisał:

                                                    > mifredo odpisala do A... (cyt.):
                                                    > "... Przeczytaj kilka razy dzisiejszą medytację, może coś zrozumiesz."
                                                    > ________.
                                                    > LUSTRO
                                                    > A...
                                                    No to się w tym lustrze przejrzyj.
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon, luty. 12.02.22, 13:15
                                                    mifredo:
                                                    "... O lustrze w medytacji ani słowa nie było.
                                                    Czytaj ze zrozumieniem"
                                                    _________________________________________________.
                                                    Ja podalem to lustro symbolicznie do medytacji.
                                                    Myslalem, ze zrozumiesz, by nie patrzec na innych.
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon, luty. 12.02.22, 17:35
                                                    mifredo pisze do A... (cyt.):
                                                    "Lustrem się wywinąłeś,...
                                                    Nie jestes szczery..."
                                                    _______________________________________.
                                                    Moja sugestia do ciebie:
                                                    Zanim zaczniesz oceniac innych, spojrz
                                                    wpierw na siebie i tam juz pozostan zawsze.
                                                    To naprawde mozna w sobie wycwiczyc.
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 13.02.22, 07:59
                                                    MEDYTACJA - 13.02.

                                                    W Al-Anon zaczynamy prace od pozbycia sie ciezaru naszych bledow. Uczymy
                                                    sie rozpoznawac, jak bardzo my same przyczynilysmy sie do zrujnowania
                                                    rodzinnego zycia. Nie zylysmy w prozni, tylko z alkoholikiem czyniacym
                                                    szkody. My rowniez mialysmy udzial w pogarszaniu sytuacji. Tu w Al-Anon
                                                    proponuje sie nam abysmy zastanowily sie nad naszym zachowaniem.

                                                    Czy nie mowilysmy zbyt wiele, zbyt glosno, zbyt histerycznie, kiedy
                                                    powinnysmy byly zachowac milczenie? Czy nie dreczylysmy nieszczesnego
                                                    alkoholika posepnym milczeniem w czasie kaca, kiedy kilka slow
                                                    pocieszenia mogloby skierowac jego mysli w strone szukania pracy?

                                                    Rozwazanie na dzisiaj

                                                    Jakze trudno dostrzec wlasne niedociagniecia! Duzo latwiej dokonac tego,
                                                    kiedy wspolnie przygladamy sie im w Al-Anon, poniewaz wiele z nas
                                                    nieswiadomie popelnialo takie same bledy.

                                                    "Naucz mnie wdziecznosci za wskazanie mi drogi wyjscia z moich
                                                    trudnosci, poprzez zrozumienie programu Al-Anon. Uczyn mnie na tyle
                                                    pokorna, abym zaakceptowala nowe i bardziej racjonalne spojrzenie na
                                                    moje zycie".
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon, luty. 13.02.22, 10:30
                                                    Dzisiejsza medytacja rozpoczyna sie slowami,cyt:
                                                    "W Al-Anon zaczynamy prace od pozbycia sie ciezaru naszych bledow. Uczymy
                                                    sie rozpoznawac, jak bardzo my same przyczynilysmy sie do zrujnowania
                                                    rodzinnego zycia..."
                                                    __________________________________________________________________________.
                                                    To ostatnie zdanie moze tylko poglebic wyrzuty sumienia i przejecie jeszcze
                                                    wiekszej "winy" na siebie, zamiast obiektywnego i realnego stosowania, tzw.
                                                    "twardej milosci" wobec uzaleznionego... (ze zrozumieniem choroby, ale tez
                                                    i z konsekwentnym rozliczaniem czynow).
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon, luty. 13.02.22, 18:15
                                                    mifredo
                                                    Do schizofrenika, również nic nie trafia,
                                                    ani dobre serce, ani twarda miłość
                                                    i szkoda w moim problemie drążyć temat,
                                                    pozostaje jedynie bezsilność.
                                                    _________________________________________.
                                                    Nie zgadzam sie z twoja wypowiedzia...
                                                    Moze i malo trafia do schizofrenika, ale
                                                    do ciebie powinno (wg. mnie) trafiac to,
                                                    aby zdrowo i trzezwo postepowac z chorym...
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 14.02.22, 07:42
                                                    MEDYTACJA - 14.02.

                                                    W Al-anon mamy dobrze znane okreslenie: "przerabiac program". Znaczy to
                                                    wlasnie, ze czerpiemy z niego korzysci tylko w tym stopniu, w jakim nad
                                                    nim pracujemy.

                                                    Co znaczy przerabiac program? Oznacza to wierne uczestniczenie w
                                                    spotkaniach, codzienne czytanie literatury Al-Anon i stosowanie tego,
                                                    czego uczymy sie w codziennym zyciu. I, co jest bardzo wazne, znaczy to
                                                    tez dzielenie sie z innymi tym, czego uczymy sie i jak to stosujemy w
                                                    naszym zyciu oraz akceptowanie z otwartym umyslem tego, czym inni dziela
                                                    sie z nami.

                                                    Nie przychodzimy na spotkania Al-Anon, aby sie rozerwac, zabawic lub
                                                    przerazac sluchajac strasznych historii, ale aby dyskutowac o ideach
                                                    Al-Anon - przemyslec gleboko i zastanowic sie nad tym, co slyszymy oraz
                                                    wypowiadac sie konstruktywnie i jasno, aby pomoc innym.

                                                    Rozwazanie na dzisiaj

                                                    Zawierzylam Al-Anon. Nie bede oczekiwala, aby inni wykonali za mnie
                                                    prace, kiedy jestem "zbyt zajeta" lub "zbyt zmeczona", aby cos
                                                    przeczytac lub uczestniczyc w spotkaniach i utrzymywac kontakt z innymi
                                                    czlonkami. Al-Anon moze wiele zrobic dla mnie, ale ja rowniez musze pomagac.

                                                    "Modle sie o uwolnienie od obojetnosci. Potrzebuje silnego przekonania,
                                                    ze Al-Anon ma wiele do zaofiarowania tym, ktorzy naprawde chca sami
                                                    sobie pomoc".
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon, luty. 14.02.22, 10:25
                                                    Dzisiejsza Medytacja Al-Anon konczy slowami, cyt:
                                                    "... Al-Anon ma wiele do zaofiarowania tym, ktorzy naprawde chca sami sobie pomoc".
                                                    _________________________________________________.
                                                    Nic dodac, nic ujac.
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 15.02.22, 09:08
                                                    MEDYTACJA - 15.02.

                                                    Okazywanie przez obecnych na spotkaniach Al-Anon czlonkow z glebi serca
                                                    plynacej wdziecznosci jest tym, co najbardziej podnosi na duchu i dodaje
                                                    odwagi. Dla tych, ktorzy utracili nadzieje i sa w rozpaczy, taka
                                                    wypowiedz daje przedsmak ulgi w znoszeniu ich ciezaru.

                                                    "Odkad zaczelam przychodzic do Al-Anon, zycie nabralo dla mnie sensu.
                                                    Swiat, ktory przez dlugi czas wydawal mi sie ponury, gdyz zamartwialam
                                                    sie swoimi klopotami, zaczyna odkrywac swoje piekno. Ucze sie teraz
                                                    pokonywac trudnosci tym latwiej, ze zmagam sie tylko z moimi wlasnymi
                                                    problemami. Ucze sie tego, ze nie moge dzwigac ciezarow innych ludzi,
                                                    bez wzgledu na to, jak bardzo ich kocham".

                                                    Rozwazanie na dzisiaj

                                                    Jedna z najwiekszych dodatkowych korzysci Al-Anon jest to, ze
                                                    uswiadamiam sobie, ze wokol mnie istnieje swiat, ktory moge dostrzec i
                                                    cieszyc sie nim. To wlasnie pomaga mi zmniejszyc trudnosci, na ktorych
                                                    sie dotychczas koncentrowalam, a ktore zwiekszaly moje cierpienia.

                                                    "Po uplywie pewnego czasu w Al-Anon odkrywamy, ze osiagnelismy poczucie
                                                    rzeczywistosci, co jest absolutnie potrzebne do osiagniecia pogody ducha".
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 16.02.22, 07:53
                                                    MEDYTACJA - 15.02.
                                                    -pełna sprzeczności,
                                                    jeden cytat, przeczy drugiemu.
                                                    To co w cudzysłowie i podkreśliłam, sobie zapamiętam,
                                                    choć kilka medytacji wstecz, mówiono, że inni pomagają.

                                                    Ale robią mętlik w głowie.
                                                    "Ucze sie teraz
                                                    pokonywac trudnosci tym latwiej, ze zmagam sie tylko z moimi wlasnymi
                                                    problemami. Ucze sie tego, ze nie moge dzwigac ciezarow innych ludzi,
                                                    bez wzgledu na to, jak bardzo ich kocham".
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 16.02.22, 07:57
                                                    MEDYTACJA - 16.02.

                                                    Alkoholizm jest choroba - ciagle slyszymy to zdanie. Wiekszosci z nas
                                                    trudno zgodzic sie z ta opinia, gdyz nie umiemy tego polaczyc z
                                                    zarazkiem czy wirusem, jak w innych "uznanych" chorobach. Niemniej
                                                    jednak, istotny postep u siebie zauwazymy wtedy, kiedy zrozumiemy, ze
                                                    jest to fizyczne, psychiczna i duchowa choroba, ktorej nie wywoluje
                                                    jedna okreslona przyczyna. Nie jestem w stanie powstrzymac jej, tak
                                                    samo, jak nie moge spowodowac, aby chora osoba wyzdrowiala.

                                                    Przymus picia jest zewnetrzna manifestacja wewnetrznej udreki
                                                    alkoholika; jezeli on tego nie opanuje, prowadzi to do degradacji.
                                                    Abym byla gotowa do udzielenia pomocy, musze przede wszystkim uznac, ze
                                                    alkoholizm jest choroba.

                                                    Rozwazanie na dzisiaj

                                                    Jaki wplyw ma swiadomosc, ze alkoholik jest chory? Zmienia moje
                                                    nastawienie do niego! Zastepuje wscieklosc i poczucie bezradnosci na
                                                    spokojna cierpliwosc. Pozwala mi wybrac wlasciwy moment, aby zachecic go
                                                    do AA - kiedy jest w prawdziwej rozpaczy i jest gotowy, aby przyznac
                                                    sie, ze potrzebuje pomocy.

                                                    "Modle sie o to, abym zrozumiala, ze alkoholik jest chory i zrozpaczony
                                                    i prosze Boga o sile, abym mogla mu pomoc we wlasciwy i konstruktywny
                                                    sposob".
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon, luty. 16.02.22, 17:45
                                                    Dzisiejsza Medytacja w ostatnim zdaniu, cyt:
                                                    "Modle sie o to, abym zrozumiala, ze alkoholik jest chory i zrozpaczony
                                                    i prosze Boga o sile, abym mogla mu pomoc we wlasciwy i konstruktywny sposob".
                                                    _____________________________________________________________________________________.
                                                    Prosic mozna do upadu, ale pomoc drugiemu tylko wtedy, jak juz samemu sie pomoglo.
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon, luty. 16.02.22, 17:50
                                                    mifredo napisala;
                                                    "Ale robią mętlik w głowie...
                                                    ... medytacji wstecz, mówiono, że inni pomagają."
                                                    ________________________________________________.
                                                    Kazdy i wszystko moze byc moim nauczycielem,
                                                    jezeli ja zechce sie czegos nauczyc a nie pouczac.
                                                    Zeby sie czegos nauczyc musi byc ten ktos drugi.
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 16.02.22, 18:55
                                                    Jak widać, te medytacje na łopatki powalają,
                                                    nie tylko mnie.:)
                                                    No ale ja nie jestem typowa Al-Anonka.
                                                    (Mąż alkoholik a ona poszkodowana)
                                                    Niczego w nich nie ma, co by się dla mnie nadawało,
                                                    jak z chorym psychicznie postępować, by nie zwariować.
                                                    Z innych źródeł wiedzę czerpię na ten temat
                                                    i nie muszę medytacjom Al-Anon być wdzięczna,
                                                    których się domagają,
                                                    za te dziwaczne przemyślenia.
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 17.02.22, 09:48
                                                    MEDYTACJA - 17.02.

                                                    Kiedy w domu maja miejsce gwaltowne awantury, partnerzy nie zdaja sobie
                                                    sprawy z tego, ze ich intensywne klotnie moga zniszczyc ich wzajemna
                                                    wiez. Tak latwo zapominamy, jak wazna jest uprzejmosc dla naszych
                                                    najblizszych.
                                                    W Al-Anon uczymy sie, ze tak prosta rzecz jak uprzejmosc; stala, lagodna
                                                    uprzejmosc w stosunku do kazdego czlonka rodziny, nawet do
                                                    najmniejszego, moze zmienic atmosfere naszego domu na lepsza.

                                                    Rozwazanie na dzisiaj

                                                    Spokojna, wywazona odpowiedz na wsciekly atak moze w magiczny sposob
                                                    zlikwidowac zlosc atakujacego, podobne jest to do skutku, jaki daje
                                                    "odciecie zaglom wiatru". Czy moge cos stracic, probujac tego?
                                                    Przynajmniej doda mi to godnosci i poczucia wlasnej wartosci, jezeli nie
                                                    powiem nic, czego pozniej bede zalowala.
                                                    "Uprzejmosc: jest to duzo mniej
                                                    niz odwaga serca lub swietosc.
                                                    Jednak z moich doswiadczen wynika
                                                    ze w uprzejmosci jest laska Boza".
                                                    (Hilaire Belloc, Courtesy)
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon, luty. 18.02.22, 08:30
                                                    mifredo
                                                    Jak widzę Auguście to sam już w tych medytacjach się gubisz:)
                                                    _____________________________________________________________.
                                                    Nie mifredo, zadna medytacja nie potrafi mnie juz zgubic...
                                                    Najwiekszym wrogiem dla mnie jestem ja sam.
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 18.02.22, 08:44
                                                    aaugustw napisał:

                                                    Nie mifredo, zadna medytacja nie potrafi mnie juz zgubic...
                                                    > Najwiekszym wrogiem dla mnie jestem ja sam.
                                                    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                                                    Nie chodzi o to, że medytacja może zgubić,
                                                    tylko o to, że czytając niektóre z nich zdania,
                                                    można się pogubić o co w końcu im chodzi.

                                                    A ja powiem ze swej strony, że jestem dla siebie największym przyjacielem
                                                    a nie wrogiem.
                                                    Zupełnie odwrotne myślenie.
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 18.02.22, 08:50
                                                    Tak a propos ostatniej medytacji traktującej o uprzejmości
                                                    i jej wymagającej:
                                                    Żona alkoholika uprzejmie mu tłumaczy,
                                                    że powinien coś ze swoim problemem alkoholowym zrobić,
                                                    a on cwany alkoholik, uprzejmie odpowiada:
                                                    Proszę się q.wa, uprzejmie ode mnie odpi..dolić.
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 18.02.22, 08:58
                                                    MEDYTACJA - 18.02.

                                                    Program Al-Anon bedzie przydatny dla kazdego, kto podejdzie do niego z
                                                    otwartym umyslem. W czasie jednego wieczoru nie mozna oczekiwac cudu.
                                                    Przez wiele lat trwalo tworzenie sytuacji, w ktorej sie dzisiaj znajdujemy.

                                                    Bede gotowa uwaznie sluchac. Nie bede spieszyla sie z osadzaniem i nie
                                                    powiem: "Tak, ale moj przypadek jest taki inny". Szczegoly moga sie
                                                    roznic, ale w gruncie rzeczy moja historia jest taka sama jak u tych
                                                    wszystkich, ktorzy zyja z problemem alkoholizmu.

                                                    Musze zapamietac te jedna mysl: Al-Anon moze zmienic moje zycie jezeli
                                                    dam mu szanse.

                                                    Rozwazanie na dzisiaj

                                                    Jezeli kazdego dnia przyswoje sobie, chociaz jedna mala, nowa idee
                                                    zaslyszana na spotkaniu lub przeczytana w literaturze Al-Anon, bede
                                                    robic postepy. Sprawy nie musza ukladac sie tak, jak ja chce. Kiedy
                                                    zmienia sie moj punkt widzenia, musze zmienic rowniez to, co mysle.
                                                    Moje koncowe zadowolenie nie zalezy od tego, czy sprawy potocza sie
                                                    zgodnie z moimi oczekiwaniami.

                                                    "Mozemy myslec, ze jestesmy w stanie zmienic otaczajace nas sprawy
                                                    zgodnie z naszymi zyczeniami, ale kiedy nadchodzi wreszcie rozwiazanie,
                                                    stwierdzamy, ze zmianie ulegly wlasnie nasze pragnienia".


                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon, luty. 18.02.22, 11:45
                                                    Medytacja pisze:
                                                    Program Al-Anon bedzie przydatny dla kazdego,
                                                    kto podejdzie do niego z otwartym umyslem...
                                                    ______________________________________________.
                                                    ... i pelna, szczera gotowoscia do zmian siebie.
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 18.02.22, 16:46
                                                    aaugustw napisał:

                                                    > Medytacja pisze:
                                                    > Program Al-Anon bedzie przydatny dla kazdego,
                                                    > kto podejdzie do niego z otwartym umyslem...
                                                    > ______________________________________________.
                                                    > ... i pelna, szczera gotowoscia do zmian siebie.
                                                    ~~~~~~~~~`
                                                    Nie zapominaj, że tu konkretnie odnosi się ona do żon pijaków,
                                                    alkoholików,
                                                    to ona ma się zmienić,
                                                    temperować swoje podejście do problemu, nie swojego,
                                                    tylko mężowskiego.
                                                    No nie zawsze ma do tego gotowość, i siły
                                                    by zmieniać samą siebie.

                                                    W imię czego ja się pytam?
                                                    W jakim celu?
                                                    Co z tego będzie miała?
                                                    Są takie, które za bardzo kochały i czynią w sobie na siłę te zmiany,
                                                    dla swego księcia pijanego
                                                    ale zazwyczaj się przekonują, że nie warto było,
                                                    że nie zadbały w porę o siebie.
                                                    "Nie przez ciebie zaczął pić i nie dla ciebie przestanie"
                                                    Takie jest ogólne przesłanie.
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon, luty. 18.02.22, 19:00
                                                    mifredo
                                                    Straconych lat nie odda nikt.
                                                    ____________________________________________________.
                                                    Tak mowia ci, ktorych lata przeszle poszly na marne...
                                                    Ci, ktorzy nic nie nauczyli sie z minionych lat...
                                                    Ktorym ten caly gnoj poszedl na marne, zamiast na nim posadzic piekne kwiaty.
                                                    Ja osobiscie wdzieczny jestem za te wszystkie moje lata przebytej choroby, bez
                                                    tych lat nie bylbym dzisiaj tym, kim jestem; wdziecznym, radosnym czlowiekiem.
                                                    Mam drugie zycie .
                                                    A...
                                                    Ps. jutro wyjezdzam na obiad - 100 km od domu ;-)
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 18.02.22, 20:55
                                                    Są choroby nieuleczalne jak choćby schizofrenia mego syna.
                                                    Są też alkoholicy nieuleczalnie chorzy.
                                                    Kto wygrał z chorobą, niech się cieszy.
                                                    Daleko ten obiad,
                                                    u mnie będą kluski śląskie, pieczeń,
                                                    gęsty sos pieczeniowy, przetarty z duża ilością warzyw i czosnku dla zdrowotności,
                                                    kapusta czerwona,
                                                    galaretka z owocami na deser.
                                                    Kuruję się, może i covida przechodzę, ledwo płuc nie wyplułam.
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 19.02.22, 08:36
                                                    MEDYTACJA - 19.02.

                                                    Pewnego razu do Al-Anon przyszla "przerazona kobieta" ze straszna
                                                    historia. Jej maz byl bardzo gwaltowny i czesto ja bil. Nigdy nie mieli
                                                    dosc pieniedzy na zywnosc. Wszedl w konflikt z policja i raz po raz byli
                                                    wyrzucani z mieszkania za nieplacenie czynszu.

                                                    Gdyby jej maz nie zostal zamkniety w wiezieniu, nigdy nie odwazylaby sie
                                                    przyjsc do Al-Anon. Kiedy zaczela nabierac troche pewnosci, zastanawiala
                                                    sie, czy nie byloby lepiej podjac radykalna decyzje.
                                                    Pewnego dnia spytala swojego sponsora; "Czy mam sie rozwiesc?" Jej
                                                    sponsor odrzekl: "Jest to decyzja, ktora tylko ty mozesz podjac. Inne
                                                    zony zrezygnowalyby juz dawno. Ale czy ty jestes gotowa na zupelne
                                                    zerwanie z nim? Co mowi ci twoje serce?

                                                    Kobieta odrzekla bez wahania: "Majac tyle powodow, powinnam odejsc od
                                                    niego na zawsze, ale widzisz ja go kocham".

                                                    Znalazla wlasna odpowiedz, tak jak kazda z nas powinna ja znalezc. Bo
                                                    kto moze to wiedziec? Kto jest na tyle madry, aby podejmowac decyzje za
                                                    innych? Oczywiscie zadna z nas w Al-Anon, gdyz wiemy, ze zadna sytuacja
                                                    nie jest zupelnie beznadziejna.

                                                    Jak sie okazalo, ta rowniez nie byla beznadziejna. Kiedy kobieta
                                                    przezwyciezyla strach przed mezem, przestala rowniez litowac sie nad
                                                    soba. Przestala pograzac sie w jego nieszczesciu i brac udzial w
                                                    utarczkach slownych, ktore dawniej konczyly sie biciem. To zmusilo jej
                                                    meza do spojrzenia na wlasne problemy i na szczescie w AA nauczyl sie on
                                                    jak sobie z nimi radzic.
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon, luty. 19.02.22, 08:40
                                                    Smacznego...
                                                    Az mi slina poleciala, mimo ze jestem juz po sniadaniu. ;-)
                                                    Ja bede jadl dzis u "Greka"
                                                    Ps. moja choroba alkoholowa takze jest nieuleczalna.
                                                    Dla mnie alkohol jest tabu. (papierosow takze juz nie pale
                                                    od ok. 18 lat. Palilem od dziecka).
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon, luty. 19.02.22, 18:00
                                                    Greckie jedzenie zawsze mi smakuje. Dzisiaj takze bylo smaczne.
                                                    To i dobrze, ze nie palisz.
                                                    Alkohol (Ouzo, (gr. ούζο) - grecka wódka o zawartości alkoholu do 48%),
                                                    chcial nam kelner podac po jedzeniu, ale nikt nie chcial, chyba przeze mnie (?)
                                                    Jest taki zart:
                                                    Pytanie w teleturnieju:
                                                    "Co po jedzeniu otrzymuje klient za darmo, w greckiej restauracji?"
                                                    pewna pani, odpowiedziala;
                                                    "rozwolnienie"
                                                    A... :-)
                                                    Ps. starość nie jest choroba, jedynie ostatnim, nieuniknionym okresem życia u ludzi.
                                                    A mowiac jezykiem statystycznym; kazdy kto sie urodzil, musi takze umrzec.
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 20.02.22, 06:56
                                                    MEDYTACJA - 20.02.

                                                    "Zyje z alkoholikiem. Bez wzgledu na to, czy aktualnie pije czy tez nie,
                                                    sytuacja wymaga cierpliwosci, akceptacji i stanowczosci. W jaki sposob
                                                    moge praktykowac te cechy? Czy przez emocjonalne odseparowanie sie od
                                                    problemow, na ktore napotykam kazdego dnia? Lub innymi slowy przez
                                                    niepozwalanie sobie na zaangazowanie emocjonalne?

                                                    Nie jest to latwe. Sprobuje zdobyc sie na obiektywizm i nie przyjmowac
                                                    do siebie wszystkiego, co zostalo powiedziane lub zrobione. Bede czytac
                                                    wszystkie dostepne w Al-Anon publikacje, aby zdobyc jak najwiecej
                                                    informacji o tym, w jaki sposob przeksztalcic swoje nawyki myslenia.

                                                    Rozwazanie na dzisiaj

                                                    Kazdego dnia przesledze moj postep w umiejetnosci emocjonalnego
                                                    odseparowania sie. Czy powiedzialam cos, czego lepiej byloby nie mowic?
                                                    Czy moje odseparowanie sie przyjmuje forme dyskretnego, przyjaznego
                                                    milczenia, czy tez pelnego wyrzutu, posepnego nastroju? Czy we wlasciwym
                                                    momencie nie zaprzepascilam mozliwosci powiedzenia slowa, ktore mogloby
                                                    okazac sie pomocne?

                                                    "Modle sie o zrozumienie, ktore sprawi, ze moje odseparowanie sie bedzie
                                                    wyrazem milosci, a nie okrucienstwa. Aby nie stalo sie murem, ktory
                                                    dzieli, ale wiezia wzajemnego szacunku uznajacego roznice naszych
                                                    osobowosci".
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon, luty. 20.02.22, 13:20
                                                    Dzisiejsza MEDYTACJA:
                                                    "Zyje z alkoholikiem. Bez wzgledu na to, czy aktualnie pije czy tez nie,
                                                    sytuacja wymaga cierpliwosci, akceptacji i stanowczosci. W jaki sposob
                                                    moge praktykowac te cechy? Czy przez emocjonalne odseparowanie sie od
                                                    problemow, na ktore napotykam kazdego dnia? Lub innymi slowy przez
                                                    niepozwalanie sobie na zaangazowanie emocjonalne?
                                                    ____________________________________________________.
                                                    Tu az sie prosi "twarda milosc"
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 20.02.22, 18:23
                                                    Chętnie bym coś z kuchni greckiej zjadła,
                                                    gdyby mnie kto zaprosił, gdyż jeszcze musaki autentycznej ani szaszłyków nie jadłam.
                                                    Tzatziki, to nieraz robię i inne sałatki.

                                                    Twarda miłość to dać uzależnionej osobie SPOKÓJ niech osiąga swoje dno albo z niego wyłazi.
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 21.02.22, 09:04
                                                    MEDYTACJA - 21.02.

                                                    Same karzemy sie w znacznie wiekszym stopniu anizeli robi to zycie.
                                                    Przeminie sporo czasu zanim zdamy sobie sprawe, ze posiadamy niemala
                                                    moc, aby zmienic nasze zycie, jezeli tylko tego naprawde pragniemy.

                                                    Chce rozpoczac od tego, aby pozbyc sie watpliwosci i obaw, ktore tak
                                                    bardzo dreczyly mnie, kiedy moj malzonek pil nalogowo. Czy nawet po
                                                    okresie dlugiej abstynencji nie watpie czasami, ze to sie skonczy? Czy
                                                    niespodziane spoznienie nie wywoluje podejrzen, ze "cos sie zaczelo"?
                                                    Dlaczego karze sie w ten sposob? Dlaczego nie przyjmuje Boskiego daru
                                                    duchowego spokoju, zadowolenia i pogody ducha, ktore sa w zasiegu mojej
                                                    reki?

                                                    Rozwazanie na dzisiaj

                                                    Trzezwosc umyslowa jest stanem rozsadku, rownowagi oraz rozsadnej oceny
                                                    sytuacji. Dalsze pozostawanie w niepewnosci i leku, kiedy naprawde nie
                                                    mamy powodu, aby miec watpliwosci, jest choroba emocjonalna.

                                                    "Bede modlic sie dzisiaj i kazdego dnia o zdrowy i rozsadny sposob
                                                    myslenia tak, abym sama nie stwarzala sobie niepotrzebnych klopotow".
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon, luty. 21.02.22, 10:15
                                                    Dzisiejsza Medytacja:
                                                    "Bede modlic sie dzisiaj i kazdego dnia o zdrowy i rozsadny sposob
                                                    myslenia tak, abym sama nie stwarzala sobie niepotrzebnych klopotow".
                                                    ______________________________________________________________________.
                                                    Uwazam, ze bez Mityngow Al-Anon i bez pomocy innych tam osob, w
                                                    pojedynke sama tylko modlitwa proszaca o rozsadny sposob myslenia
                                                    nigdy nikt nie osiagnie tego celu.
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon, luty. 21.02.22, 10:10
                                                    mifredo stwierdza, (cyt.):
                                                    "Twarda miłość to dać uzależnionej osobie SPOKÓJ niech osiąga swoje dno albo z niego wyłazi."
                                                    ______________________________________________________________________________________________.
                                                    Nic bardziej blednego, poniewaz osoba chora w pojedynke nie poradzi sobie ze swoja choroba...
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 21.02.22, 11:26
                                                    aaugustw napisał:

                                                    > mifredo stwierdza, (cyt.):
                                                    > "Twarda miłość to dać uzależnionej osobie SPOKÓJ niech osiąga swoje dno albo z
                                                    > niego wyłazi."
                                                    > _______________________________________________________________________________
                                                    > _______________.
                                                    > Nic bardziej blednego, poniewaz osoba chora w pojedynke nie poradzi sobie ze sw
                                                    > oja choroba...
                                                    > A...
                                                    Sama tego nie wymyśliłam, tylko przytoczyłam wypowiedź jednej z osób współuzależnionych
                                                    z innego forum.
                                                    Słowo SPOKÓJ mi się w oczy rzuciło.
                                                    Mój syn schizofreniczny, zawsze powiada, by mu dać spokój,
                                                    by od niego więcej nie wymagać.
                                                    No w sumie godzę się z tym.
                                                    Ja mu spokój, on nam spokój, odpłata.
                                                    Bo w sumie, do czego mnie ta twarda miłość doprowadziła,
                                                    że go sądu podałam i wbrew jego woli leczyć go kazałam,
                                                    aż w sumie rzucił się na mnie z pięściami.
                                                    Nie wszyscy , schizofrenicy, alkoholicy, chcą się leczyć.
                                                    Uważąją, że to oni są normalni a reszta czepialska jest.
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon, luty. 21.02.22, 14:05
                                                    mifredo napisala, (cyt.):
                                                    "Nie wszyscy , schizofrenicy, alkoholicy, chcą się leczyć.
                                                    Uważąją, że to oni są normalni a reszta czepialska jest."
                                                    _____________________________________________________.
                                                    Jezeli tak uwazaja, to potrzeba im te normalnosc oraz
                                                    samodzielnosc pozostawic samym.
                                                    Zobaczymy jak daleko zajda.
                                                    Muzyke zamawia ten, ktory placi.
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 22.02.22, 07:45
                                                    MEDYTACJA - 22.02.

                                                    Czy czasem pomysle o tym, ze nowo przybyly do Al-Anon jest zdesperowany,
                                                    samotny i zaklopotany? Kiedy widze nowa twarz na spotkaniu i kiedy na
                                                    mnie przychodzi kolej, aby zabrac glos, czy mam w pamieci tego nowego
                                                    przybysza i czy mowie cos, co go osmieli i wzbudzi w nim nadzieje?

                                                    Te, ktore posluguja sie "jezykiem" i pojeciami uzywanymi w Al-Anon, maja
                                                    sklonnosc do zapominania, ze swoimi wypowiedziami moga powiekszyc
                                                    zaklopotanie "nowej", zamiast zachecic ja, aby ponownie zwrocila sie do
                                                    nas o pomoc.

                                                    Postaram sie pamietac o tych, w ktorych obecnosci sie wypowiadam. Dla
                                                    mnie bedzie to rowniez korzystne, jezeli przed wypowiedzia uporzadkuje
                                                    mysli.

                                                    Rozwazanie na dzisiaj

                                                    Chce o tym pamietac, ze terapia Al-Anon polega na wymianie. Im wiecej
                                                    pomocy udzielam, tym wiecej otrzymuje. Jezeli naucze sie byc wyczulona
                                                    na innych i swiadoma ich reakcji, doswiadczenie zdobyte w ten sposob
                                                    pomoze mi rowniez poprawic stosunki panujace w moim domu.

                                                    "Usta sprawiedliwych wydaja z siebie madrosc, wargi sprawiedliwych
                                                    wiedza, co jest sluszne".
                                                    (Ksiega Przyslow)
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon, luty. 22.02.22, 08:20
                                                    mifredo podsumowala swoja wypowiedz, (cyt.):
                                                    "... a czasem drewniane ucho ma i nic nie dociera.."
                                                    _________________________________________________.
                                                    Ale kiedy probowalas go sadownie leczyc, wtedy
                                                    dotarla do niego ta rzeczywistosc. Dziwne to, no nie?
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 22.02.22, 08:50
                                                    >Ale kiedy probowalas go sadownie leczyc, wtedy
                                                    dotarla do niego ta rzeczywistosc. Dziwne to, no nie?

                                                    Każde zabieranie komuś wolności, tak się kończy.
                                                    Jest akcja, jest reakcja.
                                                    Nawet najmniejsza istota się broni, gdy się na nią naciska,
                                                    pszczoła żądłem, pies szczęką, człowiek pięścią.
                                                    Zastanów się nad sobą, gdyby cię ktoś do czegoś zmuszał, wbrew twojej woli.

                                                    Leczenie wbrew woli pacjenta, tzw leczenie przymusowe,
                                                    nie przynosi korzyści nikomu.
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon, luty. 22.02.22, 12:50
                                                    mifredo napisala do A...
                                                    Każde zabieranie komuś wolności, tak się kończy.
                                                    ____________________________________________________________.
                                                    To znaczy, ze ty nie jestes przez nikogo zniewolona, ani od
                                                    nikogo zależna, wiec dlaczego czasem narzekasz na swoj los?
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon, luty. 22.02.22, 17:50
                                                    mifredo filozofuje, (cyt.):
                                                    "... Cierpię w cichości, gdyż mądry głupiemu ustępuje"
                                                    ____________________________________________________________________________________.
                                                    Nie przerobiony Program, gdyz moje szczescie nie zalezy od warunkow zewnetrznych.
                                                    A...
                                                    Ps. Juz przed toba byl taki, ktory "Nazywal się Milijon – bo za miliony kochal i cierpial katusze"
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 22.02.22, 21:08
                                                    >Nie przerobiony Program, gdyz moje szczescie nie zalezy od warunkow zewnetrznych.
                                                    Program nie przerobiony,
                                                    ale on nie w pełni dla mnie jest.
                                                    Życie w rodzinie to system naczyń połaczonych,
                                                    nie da się odciąć całkowicie, ani mentalnie ani materialnie,
                                                    gdy musisz być lekarzem,
                                                    pielęgniarką, kucharką, zaopatrzeniowcem.
                                                    Zazwyczaj lekarze, nie chcą leczyć swoich bliskich,
                                                    ani też bliscy opiekować się najbliższymi.
                                                    Relacje bezosobowe i chłodne, pozbawione uczuć,
                                                    czy emocjonalnie obojętne, mogą być, między nieznajomymi,
                                                    w rodzinie to niemożliwe. jest..
                                                    No cierpię, gdyż sprawy nie podlegają mojej kontroli,
                                                    jestem bezsilna, niewiele już mogę, nie walczę już,
                                                    pogodzona ze wszystkim.
                                                    Nie jestem milijon tylko zwykła mrówka,
                                                    która dźwiga od lat więcej niż sama waży.
                                                    Przydałby się ktoś do pomocy.
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 23.02.22, 07:03
                                                    MEDYTACJA - 23.02.

                                                    "Odseparuj sie" - mowia nam w Al-Anon. Nie oznacza to odizolowania sie
                                                    od alkoholika, pozbawienia go naszej milosci i wspolczucia.
                                                    "Odseparowanie sie", w rozumieniu Al-Anon, oznacza zdanie sobie sprawy z
                                                    tego, ze kazde z nas stanowi oddzielna jednostke. Nie jestesmy
                                                    obowiazane brac na swoje barki moralnej odpowiedzialnosci za alkoholika.

                                                    Powinnysmy odseparowac sie od problemow wywolanych przez nalogowe picie,
                                                    poniewaz bezcelowe jest ukrywanie postepkow alkoholika, stwarzanie
                                                    pozorow, wstydzenie sie, czy przepraszanie za sytuacje, za ktore
                                                    przeciez nie ponosimy winy.

                                                    Kiedy nareszcie uwolnimy sie od zawilych komplikacji, uzyskamy nowe
                                                    poczucie sily i niezaleznosci.

                                                    Rozwazanie na dzisiaj

                                                    Nie pozwole sobie na emocjonalne wplatanie sie w sprawy, ktore mnie nie
                                                    dotycza. Nie bede wtracac sie w sprawy innej osoby, niezaleznie od tego
                                                    jak bardzo jest mi bliska i droga. Takie odseparowanie sie jest podstawa
                                                    w kazdym zdrowym zwiazku pomiedzy ludzmi. Kazdy z nas jest panem samego
                                                    siebie i zaden nie podlega kontroli drugiego.

                                                    "A skadze zreszta mozesz wiedziec, zono, ze zbawisz twego meza? Albo czy
                                                    jestes pewien, mezu, ze zbawisz twoja zone? Zreszta niech kazdy
                                                    postepuje tak, jak mu Pan wyznaczyl, zgodnie z tym, do czego Bog go
                                                    powolal".
                                                    (Pierwszy List do Koryntian 7, 16-17)
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 23.02.22, 09:32
                                                    aaugustw napisał:

                                                    > Dzisiejsza Medytacja jest sztuką, niewykonalną dla matek swoich chorych dzieci.

                                                    Te medytacje o żadnych chorych dzieciach nie wspominają,
                                                    tylko o mężach alkoholikach traktują i ich żonach od jego nałogu uzależnionych,
                                                    zatem do mnie nie przemawiają, gdyż ja inny problem mam.
                                                    Mózg mego syna jest inny, niepełnosprawny, choć ciało ładne, przystojne.
                                                    Przez wiele komisji, zawsze orzeczenie ma,
                                                    na papierze napisane
                                                    że do pracy nie nie nadaje, w sumie żadnej.
                                                    To wiele mówi o człowieku.
                                                    Zaraz się formułki pojawiają,
                                                    "kto nie pracuje, niech też nie je i nie pije"
                                                    Ze swej strony powiem, że leżącego nie należy kopać,
                                                    chorego dobijać, tylko się nad takim politować i jakoś mu pomóc.
                                                    w imię miłosierdzia bożego...

                                                    Medytacje, medytacje, to tylko są słowa,
                                                    z którymi możemy się zgadzać lub nie.
                                                    To nie jest dla mnie żaden wyznacznik postępowania.
                                                    Słowa, słowa i tylko słowa,
                                                    możliwe niemożliwego i takie inne przekręty myślowe.
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon, luty. 23.02.22, 09:50
                                                    mifredo
                                                    Te medytacje o żadnych chorych dzieciach nie wspominają,
                                                    __________________________________________________________.
                                                    Ta medytacja o nich nie wspomina, ale medytacje to sa
                                                    medytacjami uniwersalnymi, dla kazdego chetnego...
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 23.02.22, 10:27
                                                    Nie wszystko co napisane i opublikowane w necie
                                                    czy gdzie indziej, jakąś wartość dla mnie ma.
                                                    Oni chcą swoje zdanie mi narzucić,
                                                    jakbym własnego mózgu nie miała.
                                                    Zapominają, że Pan Bóg każdemu rozum dał
                                                    i nie muszę używać cudzego.
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon, luty. 23.02.22, 14:45
                                                    mifredo napisala na wysokosci Boga, (cyt.):
                                                    "... Pan Bóg każdemu rozum dał i nie muszę używać cudzego"
                                                    ___________________________________________________________.
                                                    Czyli jestes sama dla siebie; sterem, żeglarzem, okrętem...
                                                    Niech Bog cie blogoslawi i da tobie takze duzo rozumu.......
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 23.02.22, 15:10
                                                    aaugustw napisał:

                                                    > mifredo napisala na wysokosci Boga, (cyt.):
                                                    > "... Pan Bóg każdemu rozum dał i nie muszę używać cudzego"
                                                    > ___________________________________________________________.
                                                    > Czyli jestes sama dla siebie; sterem, żeglarzem, okrętem...
                                                    > Niech Bog cie blogoslawi i da tobie takze duzo rozumu.......
                                                    > A...
                                                    No w sumie tak jest, choć komunia mojej wnuczki się zbliża,
                                                    i od dziecka i przedszkola jest indonkrynowana i wpajane na siłę ,
                                                    prawd wiary jej jest i dogmatów. ewangelii jej jest.
                                                    2godziny religii od przedszkola ma, tygodniowo.

                                                    Mój najmłodszy syn, od wiary katolickiej odstąpił,
                                                    kiedy do pierwszej komunii przygotowania jego ksiądz wymagał
                                                    tajemnic różańca wszystkich,
                                                    na pamięć.
                                                    Sama tego nie znałam.
                                                  • aaugustw Re: Medytacje Al-Anon, luty. 23.02.22, 15:40
                                                    mifredo wyspowiadala, (cyt.):
                                                    "... wolę, by być dla siebie...
                                                    Kontaktu z Bogiem nie mam.
                                                    Jego dzieła podziwiam"-
                                                    ____________________________.
                                                    Kontaktu z Bogiem nie masz,
                                                    wiec nie jestes Jego dzielem.
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Medytacje Al-Anon, luty. 23.02.22, 17:14
                                                    Nic o żonie ani córkach tu nie ma,
                                                    czysty egoizm i wzniesienie się ponad sprawy rodzinne.
                                                    No tak,
                                                    to można sobie funkcjonować,
                                                    egoistycznie i ponad tymi sprawami.
                                                    Ja zawsze me wpisy do rodziny odnoszę.