Błagam pomózcie, co robić?

08.02.05, 23:06
Cała się trzęsę i nie wiem co robić. Przed chwila byłam bardzo wścibską żoną
i zaglądnęlam do torby mojego męża. Niestety znalazłam woreczek z jakimiś
tabletkami i papierek w bialym proszkiem. Nie wiem co robić? Jestem
zdecydowana przeciwniczką narkotyków i mąż wie o tym ( on niby też)robić mu
awanturę, a może w ogóle o tym nie mówić. Wziełam te narkotyki i schowalam.
On pewnie zauważy że ich nie ma, ale nic nie powie bo przecież ja nic nie
wiem. Jestem tak zdenerwowana, że nie moge myśleć.Dzisiaj w nocy mąż wyjeżdża
i wraca jutro więc mam trochę czasu do zastanowienia. Bardzo was prosze może
macie pomysły jak zareagować. Co mnie podkusilo żeby grzebać mu w torbie?
    • coffi80 Re: Błagam pomózcie, co robić? 08.02.05, 23:20
      wez 2 tabletki z woreczka pogryz i polknij popijajac zimnym napojem
      poczekaj pol godziny i.............
      slodkich snow
    • tynia3 Re: Błagam pomózcie, co robić? 09.02.05, 07:15
      Anka, na początek proponuję szczerą rozmowę z mężem.

      pzdr Marta
      • ankad2 Re: Błagam pomózcie, co robić? 09.02.05, 09:10
        Już rozmawialam, tabletki okazały sie niegroźne, a proszek- amfetamina
        potrzebny był do nauki (nie pochwalam,ale to podobno było tylko do nauki a juz
        się nie uczy):-(
        • tynia3 Re: Błagam pomózcie, co robić? 09.02.05, 09:19
          ankad2 napisała:

          > Już rozmawialam, tabletki okazały sie niegroźne

          Niegroźne to znaczy jakie???
          Bo jak np. ecstasy, barbiturany albo benzodiazepiny i do tego jeszcze "zabawa"
          z amfą to nie wiem, czy tak szczerze z Tobą rozmawiał...

          pzdr, nie daj się

          narkotyki.esculap.pl/
          • zoltanek Re: Błagam pomózcie, co robić? 09.02.05, 14:08
            niegroźnie :)

            a jaki ćpun przyznał by się bliskiej osobie do ćpania. ty nawet nie wiesz do
            jakiś ściem skłonni są "narkomani". kłamią bez zmrugnięcia okiem, a ich ściemy
            są tak wiarygodne jak słowa pupierza albo świętej lukrecji. nie mówie od razu,
            że twój mąż kłamie, nie moge mieć co do tego pewności, ale jeśli naprawde
            zażywa narkotyki to nie dowiesz się tego od niego. znam się na tym. co moge Ci
            poradzić..... obeserwuj swojego męża a dowiesz się prawdy. iiii nie przejmuj
            się zbytnio, może to tylko fałszywy alarm. pozdrawiam. i jeszcze jedno. nie
            wierze w branie amfetaminy tylko do nauki. zawsze jest jakiś inny powód. pozdro
          • zoltanek Re: Błagam pomózcie, co robić? 09.02.05, 14:11
            benzodiazepiny to raczej nie są, bo nie sprzedaje się ich raczej w detalu i nie
            przetszymuje w woreczkach :)

            barbi prawie na pewno też nie, bo wyszły już dawno z mody i trudno je dostać

            to extazy, mówie wam. a że niegroźne to mężuś miał racje
    • ania20055 Re: Błagam pomózcie, co robić? 09.02.05, 10:19
      ankad2 napisała:

      > Cała się trzęsę i nie wiem co robić. Przed chwila byłam bardzo wścibską żoną
      > i zaglądnęlam do torby mojego męża. Niestety znalazłam woreczek z jakimiś
      > tabletkami i papierek w bialym proszkiem. Nie wiem co robić? Jestem
      > zdecydowana przeciwniczką narkotyków i mąż wie o tym ( on niby też)robić mu
      > awanturę, a może w ogóle o tym nie mówić. Wziełam te narkotyki i schowalam.
      > On pewnie zauważy że ich nie ma, ale nic nie powie bo przecież ja nic nie
      > wiem. Jestem tak zdenerwowana, że nie moge myśleć.Dzisiaj w nocy mąż wyjeżdża
      > i wraca jutro więc mam trochę czasu do zastanowienia. Bardzo was prosze może
      > macie pomysły jak zareagować. Co mnie podkusilo żeby grzebać mu w torbie?

      za mieka dla niego jestes i pelna skrupulow. chyba zapomnialas, ze to co kazde z
      was robi ma wplyw na wasze wspolne zycie - na twoje zycie, a ty sie zachowujesz,
      ajkbys sie bala nieznajomemu czlowiekowi na ulicy zwrocic uwage. otrzasnij sie
      bo was twoj malzonek wciagnie w ciemna dziure jak bedziesz dalej taka delikatna.
      aha! i sama tez bedziesz winna tego przemilczenia i zanidbania, jestescie
      wspolnie za siebie odpowiedzialni. zycze ci wiekszej stanowczosci i powodzenia.
    • leksheygyatso POMOC 09.02.05, 12:47
      WITAM,
      proszę nie panikować i zachować spokój.
      Nic sie jescze nie stało.
      Polecam celem sprawdzenia pani podejrzeń kontakt do specjalistów.
      Mozna też po konsultacji kupic w aptece tester na obecnośc w moczu narkotyków
      (koszt ok 2o zł) i wrazie potwierdzenia sie podejrzeń sprawdzić męza.
      Ale na wszystko przyjdzie czas i na kontrole i na spokojna rozmowę o FAKTACH,.
      na razie sa tylko jakies tabletki.
      Dlatego prosze zadzwonić pod podane numery.
      Ogólnopolski Telefon Zaufania: 0801 199 990 (codziennie od 16 do 21; całkowity
      koszt połączenia: 0,35 zł)
      Pogotowie Makowe: 0801 109 696 (od poniedziałku do piątku: 11 – 19, soboty; 11 –
      15, całkowity koszt połączenia: 0,35zł)
      Stowarzyszenie KARAN: 0800 120 289 (tel. bezpłatny)
      MARATON – Fundacja na rzecz Zapobiegania Narkomanii: (0-prefiks-22) 644 93 20
      Krajowe Biuro ds. Przeciwdziałania Narkomanii, ul. Dereniowa 52/ 54, 02-776
      Warszawa, tel.: (48) (022) 641-15-01, fax: (48) (022) 641-15-65

      Pozdrawiam
      OM MANI PEME HUNG
      NAMO BODHISATTWA KSITIGARBHA
      lekshey


      Ogólnopolski Telefon Zaufania: 0801 199 990 (codziennie od 16 do 21; całkowity
      koszt połączenia: 0,35 zł)
      Pogotowie Makowe: 0801 109 696 (od poniedziałku do piątku: 11 – 19, soboty; 11 –
      15, całkowity koszt połączenia: 0,35zł)
      Stowarzyszenie KARAN: 0800 120 289 (tel. bezpłatny)
      MARATON – Fundacja na rzecz Zapobiegania Narkomanii: (0-prefiks-22) 644 93 20
      Krajowe Biuro ds. Przeciwdziałania Narkomanii, ul. Dereniowa 52/ 54, 02-776
      Warszawa, tel.: (48) (022) 641-15-01, fax: (48) (022) 641-15-65
Pełna wersja