rzymianka22
28.02.05, 13:03
Witam, wczoraj wieczorem upewniłam się na 99% ze brat który ma DOPIERO 12 lat
pali marichuane.Obserwowałam go od 2 miesięcy, bo nie byłam pewn.Dziś kupuje
test( w sumie żeby mu udowodnic ze mam racje),Bo jak można się domyślić
zaprzeczył wszystkiemu. A wiem ze był wczoraj zbufany, bo sama kiedyś
popalałam i znam skutki. Problem w tym, ze dzisiejsza młodzież jest
marichuaną zafascynowana i zastanawiam się w jaki sposób do 12letniego
człowieka dotrzeć i wytłumaczyc mu ze to nie ma sensu, a przynajmniej nie w
tak młodym wieku.Przecież 12 lat to okres kiedy jest sie bardzo podatnym na
to co mówią koledzy a oni zapewne nie pomoga mi w tym problemie, bo z nimi
jara. Czy wi może ktoś co robić.Czy rozmowy i w sumie więzienna kontrola coś
da? Bo uważam, ze bedzie to błedne koło, które zostanie zamkniete za pare lat
gdy mam nadzieję zrozumie ze jaranie nie jest takie wspaniała , ale boje się
ze bedzie za póżno.