12-letni brat jara!! Jak go odciągnąc od bakania??

28.02.05, 13:03
Witam, wczoraj wieczorem upewniłam się na 99% ze brat który ma DOPIERO 12 lat
pali marichuane.Obserwowałam go od 2 miesięcy, bo nie byłam pewn.Dziś kupuje
test( w sumie żeby mu udowodnic ze mam racje),Bo jak można się domyślić
zaprzeczył wszystkiemu. A wiem ze był wczoraj zbufany, bo sama kiedyś
popalałam i znam skutki. Problem w tym, ze dzisiejsza młodzież jest
marichuaną zafascynowana i zastanawiam się w jaki sposób do 12letniego
człowieka dotrzeć i wytłumaczyc mu ze to nie ma sensu, a przynajmniej nie w
tak młodym wieku.Przecież 12 lat to okres kiedy jest sie bardzo podatnym na
to co mówią koledzy a oni zapewne nie pomoga mi w tym problemie, bo z nimi
jara. Czy wi może ktoś co robić.Czy rozmowy i w sumie więzienna kontrola coś
da? Bo uważam, ze bedzie to błedne koło, które zostanie zamkniete za pare lat
gdy mam nadzieję zrozumie ze jaranie nie jest takie wspaniała , ale boje się
ze bedzie za póżno.
    • noxius Re: 12-letni brat jara!! Jak go odciągnąc od baka 01.03.05, 17:36
      Powinnaś:
      1) opowiedzieć o tym rodzicomale dyskretnie aby brat się nie dowiedział
      2) przez więzienną kontrole brat może cie tylko ZNIENAWIDZIĆ
    • wojtech451 Re: 12-letni brat jara!! Jak go odciągnąc od baka 02.03.05, 10:39
      Nie macie rodziców? Jesteście sierotami?
      • rzymianka22 rodzice...?? 03.03.05, 10:45
        hmmm brawo za spostrzegawoczosć, ale myśle ze na nic się ona nie przyda.
        Rodzice hmmm dobre sobie zapytanie, sa i sa bardzo kochani, ale czy myślisz ze
        pomogą 12 letniemu dziecku ( bo to przecież dziecko) zrezygnowac z zapalenia
        haszyszu ???Wydaje mi się ze nie w dzisiejszych czasach, gdzie w szkole
        podtsawowej takie zabawy sa powszechne i liczy sie akceptacja rówieśników.
        Zresztą podobną sytuację znam z autopsji, moja koleżanka została nakryta na
        posiadaniu marichuany przez rodziców i co??? NIC!! Co prawda rodzice posyłali
        ją do psychologa, na sopotkania z osoba zajmująca się młodzieża z problemami
        narkotykowymi, robili regularnie testy, a skutek był taki, ze nauczyła sie ich
        pięknie okłamywać i wymigiwać nawet testy przecież można "obejśc"- i tak jest
        do dnia dzisiejszego z tym ze jej rodzice są swięcie przekonani , ze ona już
        nie pali. Wiec uważam ze ja jako starsza siostra, i znająca dość dobrze
        efekty , skutki i przyczyny zażywania bede odpowiedniejszą osobą , aby mu
        pomódz
        • wojtech451 Re: rodzice...?? 03.03.05, 16:30
          No cóż.
          Starsza siostra wie lepiej niż starzy, którzy nie pomogą własnemu dziecku bo
          nie potrafią? nie chcą? nie mają o tym pojęcia?
          Starsza siostra wie lepiej.
          Nie uważasz zadufana w sobie, pewna swoich możliwości i wpływu na brata, że
          współpraca z rodzicami dałaby porządany efekt?
          Czy wiesz jaką odpowiedzialność na siebie bierzesz?
          A jak nie uda Ci się?
          To co wtedy powiesz?
          Przepraszam nie wyszło? Komu?
          A jak sięgnie po mocniejsze narkotyki i nie daj Boże będzie za późno?
          Ale "starsza siostra wie lepiej" - dlatego w cudzysłowiu bo pisząc bzdury
          wystawiasz świadectwo swojej niedojrzałości, braku wyobraźni i
          odpowiedzialności.
          A czy wiesz coś na temat zaufania rodziców do dzieci i vice versa?
          • spiwor Re: rodzice...?? 06.03.05, 12:36
            A co rodzice mogą jak zazwyczaj pracują od rana do wieczora, później oglądają głupie telenowele i nie wiedzą nic o życiu? Zazwyczaj jest tak, że oni mają swój świat a młodzież ma swój.

            Jak już poznał możliwości marihuany to jedyne co możesz zrobić to się doedukować na obiektywnych stronach o narkotykach i wytłumaczyć jak wielka jest przepaść między zielskiem a innymi narkotykami(łącznie z alkoholem) tak żeby nie wpieprzył się w jakieś wielkie gó...
            12 lat to za mało na bakanie ale akurat wiek żeby zabrać swoje dziecko/brata np. na strzelnicę sportową i zainteresować tym sportem.
          • rzymianka22 Re: rodzice...?? 25.03.05, 14:48
            widze, ze nie znasz swiata dzisiejszej młodziezy. zgadzam się z nastepnym
            forumowiczem, ze rodzice czesto sa zabiegani i nie tylko z powodu braku czasu ,
            ale i z niewiedzy nie maja pojęcia coi się w koło dzieje.
            Piszesz ,ze jestem zadufana w sobie, może i tak to odebrałeś , to Twoje zdanie
            i masz do niego prawo. Ale moje na ten temat jest odmienne, nie zadufana, tylko
            znająca swoja wartośc w oczach brata, którym zajmowałam się jak matka "od
            zawsze" i wiem ze jestem dla niego autorytetem i liczy się z moim zdaniem
            BARDZO.
    • dreamweaver79 Re: 12-letni brat jara!! Jak go odciągnąc od baka 07.03.05, 00:18
      musisz cos z tym zrobic. to ze jara trawke juz wiesz, ale moze to nie wszystko.
      Nawet jesli teraz to tylko trawka, to z wiekiem moze sie rozkrecic i zazwyczaj
      tak wlasnie jest. Oczywiscie gdy mu o tym powiesz to cie wysmieje.
      Rozmowa z nim jest konieczna, pytanie czy jestes dla niego autorytetem. Na pewno
      go nie przekonasz, jesli uwaza cie za zgreda/nudziarza itd ; postaraj sie do
      niego w jakis sposob dotrzec, poki nie jest za pozno!!!
      • kudiczini Re: 12-letni brat jara!! Jak go odciągnąc od baka 09.03.05, 10:31
        nie zgodze się z tezą że marihuana prowadzi do twardych dragów , jeśli już to
        dealer lub znajomy namawia by spróbowac. samo palenie marihuany może prowdzić
        co najwyżej do niezdrowego jedzenia
    • magda_20 Re: 12-letni brat jara!! Jak go odciągnąc od baka 16.03.05, 20:12
      witam. nie dotrzesz do niego poprzez rozmowy i tłumaczenia. masz wielki
      problem. sama nie dasz rady sie z tym uporać. niestety musisz w to włączyć
      waszych rodziców. oni na pewno bedą wiedzieli co z tym zrobic. sama byłam w
      podobnej sytuacji i coś o tym wiem. pozdrawiam i powodzenia
    • slotna Re: 12-letni brat jara!! Jak go odciągnąc od baka 23.03.05, 12:56
      > da? Bo uważam, ze bedzie to błedne koło, które zostanie zamkniete za pare lat
      > gdy mam nadzieję zrozumie ze jaranie nie jest takie wspaniała , ale boje się
      > ze bedzie za póżno.

      Na co za pozno?:D Rany, ale masz problemy:) Upewnij sie lepiej, czy papierosow
      nie pali i wodki nie pije.
      • angoulene Re: 12-letni brat jara!! Jak go odciągnąc od baka 23.03.05, 17:12
        <lol>
        ;)))

        trawe pala wszyscy - i starzy i mlodzi. wzne jest jedynie, by nie zaczal
        WLACZNIE blantowac. niech ma jeszcze jkies inne zainteresowaia oprozc bakania z
        kolegami z podworka na kltce czy w parku. pomysl ze strzelnica, basenem, kinem -
        jest bardzo doby. trawa jest tansza niz kino. niz basen. niz inne rozrywki.
        dlatego jest tak popularna. sama w sobie nie jest szkodliwa, i nieprawda jest,
        by prowadzila do twardszych narkotykow. znam osoby, ktore jaraly (a i do teraz
        na imprezkach sie im zdarza) jk najeci, pokonczyli studia i robia tzw.
        kariere ;)) i nigdy po nic ciezszego nie siegneli.
        wazne, by trawa nie byla jedynym sensem zycia, by nie zawalic szkoly (powodem
        zawalenia szkoly nie jest sam fakt SPOZYWANIA thc, a urywania sie z lekcji, by
        zrobic cos zakazanego;).
        pozdrawiam
        • slotna Re: 12-letni brat jara!! Jak go odciągnąc od baka 23.03.05, 17:28
          Wlasnie tak. Podpisuje sie. Moj brata baka od 5 lat (zaczal w wieku lat 11
          mniej wiecej, wtedy o tym nie wiedzialam; pewnie tez bym sie o niego bala, bo
          sama, bez zadnej wiedzy, bylam na 'nie') i co? I nic. Mniej pali fajek przez
          to, bo mu kasy szkoda:) A po twardsze narkotyki nie siegnie, w kazdym razie nie
          zamierza, wypowiada sie o nich jednoznacznie.
          Nie ma sily, zebys mu to
          a) wyperswadowala
          b) zabronila
          Szkoda fatygi. Lepiej z nim pogadaj, porobcie razem cos ciekawego.
      • rzymianka22 hmmmm 25.03.05, 14:49
      • rzymianka22 hmmmm 25.03.05, 14:51
        Gratuluje dojrzałości umysłowej :-), Pytasz na co za póżno? opowiadam :NA
        SPRANIE MÓZGU. Ps. Alkoholu nie pije, faji popala.
        • rzymianka22 do slota to było 25.03.05, 14:53
    • felek_zdankiewicz Re: 12-letni brat jara!! Jak go odciągnąc od baka 23.03.05, 19:22
      W dupę pasem, zagnać do obowiązków domowych, karmić słabo i niesmacznie - niech
      się nauczy, co to życie. Gnoje są dziś po prostu rozpuszczone.
      Chyba, że pochodzicie z rodziny patologicznej, tatuś bije mamusię, łazi całymi
      dniami pijany itd. W takim przypadku raczej nic nie da się poradzić.
      Do monaru może - specjaliści mają podobno jakieś sposoby, czasem się udaje.
    • nope Re: 12-letni brat jara!! Jak go odciągnąc od baka 23.03.05, 22:03
      Nie mów niczego rodzicom, bo zamienią życie małego w piekło - uruchomisz
      wszystkie negatywne stereotypy na temat marihuany, starzy spanikują, i
      dzieciaka zaczną traktować jak dworcowego ćpuna z telewizyjnego obrazka.
      Oczywiście przy założeniu, że wasi rodzice to typowi pikasiakowie, nudziarze
      bez wykształcenia, zamknięci w telewizyjnym kokonie z pseudodoświadczeniami
      nabytymi w prl-owskiej monorzeczywistości.
      W innym wypadku rozważałabym rozmowę z rodzicami.

      A jeśli nie mozesz powierzyć tego sekretu rodzicom...
      to twój brat, więc weź za niego odpowiedzialność i spróbuj wychować go do
      rozsądnego używania bez nadużywania, przedstaw mu równiez zagrożenia związane
      handlem - nie możesz wykluczyć, że zacznie dilować, żeby mieć darmowy dostęp do
      palenia.

      Wpadka lub ujawnienie nietypowych preferencji grozi mu wykluczeniem ze
      społeczności, problemami ze spłaceniem długów, w najgorszym razie poprawczakiem
      i stygmą na całe życie. Inaczej mówiąc, małolat musi być ostrożny, ale kto w
      tym wieku myśli o środkach ostrożności lub konsekwencjach, jakie przyniesie
      ujawnienie jego nietypowych upodobań. Musisz mu uswiadomić, że igra z ogniem.

      Poza tym nieustannie podkreślaj przewage marihuany nad innymi używkami.
      To najlepszy sposób na uwiarygodnienie się w jego oczach, stanie się jego
      kumplem, który rozumie czar palenia.
      Daje ci to większą mozliwość perswazji i wpływu na jego zachowanie. Pomoze ci
      to w złagodzeniu jego apetytu na ostrzejsze używki - dla mnie jest czymś
      oczywistym jest, że jeśli pali, tzn że równiez wciąga amfe, koks lub wrzuca
      tabletki lub jest w przeddzień skorzystania z wszystkich uroków czarnego rynku.
      Dragi tworzą krąg, w którym z pewnością bawią się w tej chwili jego rówieśnicy.

      Zresztą dotyczy to i dzieci i dorosłych - każde towarzystwo, które preferuje
      dragi korzysta z całego arsenału środków dostępnych na czarnym rynku i robi to
      albo selektywnie, z wyczuciem, kierujac sie zdrowym rozsądkiem i instynktem
      samozachowawczym albo zupełnie bezładnie pogrąża się we wszystkich patologiach
      związanych z narkotykami.

      W tej chwili do pewnego stopnia od ciebie zależy, jak go ukierunkujesz. Idealną
      opcją byłoby całkowite wyperswadowanie mu korzystania z dopalaczy, ale pewnie
      dobrze wiesz, że to będzie cholernie trudne, skoro palenie mu sie podoba, a w
      końcu ludzie palą marihuane nie dlatego, że są od niej uzaleznieni, a dlatego,
      że sprawia im to masę przyjemności i zwykłej frajdy.

      Ten wiek, 12 lat, szokuje mnie, ale rozumiem, że nadeszły takie czasy.
      Spróbuj podejść do tego na zimno, bez emocji. Na pewno znajdziesz wtedy jakiś
      sposób na niesfornego braciszka.

      pzdr
      Nope
    • agin Re: 12-letni brat jara!! Jak go odciągnąc od baka 23.03.05, 22:35
      witaj:)
      myślę, że powinnaś z nim pogadać, na spokojnie, nie krzyczeć, nie moralizować,
      niczego nie udowadniać ( pomysł z testem nie jest zbyt trafiony). Powiedz mu,
      że wiesz i juz. Musisz mu dać do zrozumienia, ze go nie oceniasz, ze moze Ci
      zaufać itd. Poprostu pogadajcie, czemu jara? czy z nudów? czy w czymś mu to
      pomaga? coś daje? jesli tak to co? Powiedź mu, ze to syf i ze martwisz się o
      niego?Że nie chcesz żeby się w coś wpakował. Prawdopodobnie, jest na etapie
      zabawy i ciaganie go po poradniach odwykowych nic tu nie da. Najważniejsze to
      zeby wiedział, ze jesteś! i jakby coś działo się nie tak to ma walić prosto do
      Ciebie!Nie rób z siebie starszej i mądrzejszej bo go stracisz i się zamknie
      przed Tobą.
      Druga sprawa to to ze moze ma za dużo czasu wolnego, i brak mu konkretnych
      zainteresowań i adrenalinki.Pomóż mu coś znaleźć, ale nie na siłe. Zmiana
      klimatów, towarzystwa, sensownie wypełniony czas wolny i będzie dobrze.
      Staraj się orientowac w jego sprawach, a jak by to nie skutkowało to przejdź
      się do punktu konsultacyjnego i pogadaj z terapeutą,psychologiem. Powodzenia.
      Aga

    • huggoo Re: 12-letni brat jara!! Jak go odciągnąc od baka 23.03.05, 23:42
      Cześć...
      Nie wiem co konkretnie mógłbym Ci doradzić co do sposobu w jaki powinnaś zacząć
      działać...(przecież do każdego trzeba podejść inaczej - a ja nie znam ani
      Ciebie ,ani Twojego brata) wiem jedno...MUSISZ!!!!!!! I TO JAK NAJSZYBCIEJ
      PRÓBOWAĆ COŚ ROBIĆ !!!!!!!, marihuana to naprawde potworny narkotyk...tylko
      naprawdę silni potrafią potem zostawić to g....Mam 27 lat, wielu moich kolegów
      którzy zaczynali od marychy w wieku 15-17 lat naprawde słabiutko teraz im się
      wiedzie...jasne - są wyjątki - mi się jakoś udało i tylko załuję kilku lat
      straconych na bezmyślnych "zajawkach" i "klepaniu muła" później...żenujące.Moim
      zdaniem twój brat w tym wieku jest teraz BARDZO POWAŻNIE ZAGROŻONY
      NARKOMANIĄ!!!!!!!! I MUSISZ ZROBIĆ WSZYSTKO CO W TWOJEJ MOCY BY TEMU
      ZAPOBIEC!! - wiem,że może nie być łatwo i pewnie niebędzie...ale napewno będzie
      warto....

      pozdrawiam i życze powodzenia Tobie i temu "młodemu człowiekowi"
    • rzymianka22 12-letni brat jara!! Jak go odciągnąc od bakania?? 25.03.05, 15:04
      Witam
      Dziekuje wszystkim ,którzy z rozwaga opowiedzieli na mój post.
      A teraz dodam kilka informacji uzupełniajuących. Rodzice to wykształcone i
      kochane osoby, z partnerskim podejsciem do dzieci.
      Brat czasu wolnego nie ma dużo, spotr( piłka nzna, reczna, kosz,
      siatka) ,tańce, wiec na brak adrealinki nie narzeka.
      Co do wiedzy o narkotykach , to wiem wystarczasjąco dużo z własnego
      doświadczenia i naprawdę nie potrzeba apeli ze marichuana to nic strasznego.
      Niby tak, zdania są podzielone, ALE NIE W TYM WIEKU!!!!
      Rodzicom powiedzaiłam, ale uznali ze "to niemozliwe" .
      z bratem rozawiem, twierdzi ze nie pali.Wiadomo każdy by tak mówił.Testu na
      razie nie robie, poczekam , porozmawiam. myśle ze chwilowo nie pali,( wie ze
      sie domyslam).
      a co dalej????Myśle ze jedym rowiązaniem , jest rozmowa i obserwaca.
      I nadzieja ze zrozumie.
      Pozdrawiam!!!!
Pełna wersja