ćpanie

31.05.05, 15:34
mam kilka pytań

czy dziewczyny któe czasami biora są dla was szmatami?czy zasluguja na
jakikolwiek szacunek?
czy to mozliweze amfetamina na mnie nie działa ,lecz po 3 razach uzależniła?
wzięłam kilka razy,nic nie czułam nadzywczajnego, ale teraz nie ma dnia,zebym
nie chciala pociagnać. chore :/
poza tym ta zabawa z narkotykami jest fajna,ale mam wrazenie ze za kazdym
razem (raz na 2 miesiace,raz na miesiac) wpadam w to dno coraz nizej.chyba
sie uzaleznilam od tego szczescia. chce szkonczyc.
mam chlopaka ktory czasami sobie zapodaje ,ale zwykle konczy tylko na trawie.
zapewne za chwile zostana okrzyknieta idotka,pusta lalunia.
ten post tak pewnie wyglada. z wyzej wymienionych powodow sie zalamuje,
chandra. nie chce mi sie nawet pisac poprawnie.
ogołem jest do dupy.
chciałabym z tym skonczyć,lednak tak mi sie cholernie to podoba.
mam wyrzuty sumienia jak coś wezmę, lecz tak to lubię....
chce z tym skonczyc i wyciagnac z tego mojego chlopaka.
co robic?

    • leksheygyatso Re: ćpanie 31.05.05, 15:57
      WITAM,

      uważam,że bez pomocy psychologa/psychoterapeuty nie uda sie to Pani przerwać
      tego błednego koła(jak słusznie i mądrze Pani zauważyła "staczam sie coraz
      bardziej" latego proszę zajrzęc na liste ośrodków - SZKODA MARNOWAC MŁODOŚ CI
      ZDROWIE I BYĆ W WIEKU 30 LAT WRAKIEM KTÓRY ZA KASKĘ ZROBI NA DWORCU PKP
      WSZYSTKO ZA DZIAŁKĘ HERY CZY PORCJĘ BROWN SUGAR:

      hyperreal.info/drugs/go.to/art/763

      podaję też telefony zaufania gdzie uzyska pan dokładne info co robić:

      0 801 199 990 - Ogólnopolski Telefon Zaufania
      Narkotyki - Narkomania
      Telefon oferuje: informację o sieci profesjonalnej pomocy,
      miniedukację,
      wsparcie psychologiczne.
      Czynny od 16.00 do 21.00 codziennie
      Całe połączenie płatne tylko 35 gr.


      0 800 12 02 89 - Infolinia Stowarzyszenia KARAN
      Informacja skierowująca i pomoc
      w problemach związanych z narkotykami
      Połączenie bezpłatne, czynne od pn. do pt., w godzinach 10.00 -
      17.00

      0 801 109 696 - Infolinia Pogotowia Makowego
      Towarzystwo Powrót z U
      czynny codziennie od pon.-pt. 10.00-20.00, soboty 10.00-19.00
      aje też telefony zaufania:

      pozdrawiam
      lekshey
      • suchyxxx Re: ćpanie 01.06.05, 10:49
        To jest tak że po trawie miałem coś takiego przez 3 dni że strasznie chciało mi
        się jarać marychę i jarałem i prosiłem kolegę żeby załatwił.Bałem się że już
        codziennie będę jarał a tu wyjechałem do babci na 3 dni i te dni były strasznie
        nerwowe.Chciałem jarać a nie miałem jak ale po 3 dniach jak wróciłem do domu to
        stwierdziłem że nie chce mi się jarać.Najgorsze są pierwsze dni ale przeczuwam
        że jak bym został to bym jarał codziennie więc z amfą możesz mieć podobnie więc
        musisz gdzieś wyjechać i nie mieć kontaktu z osobami biorącymi i
        narkotykami.Napewno dasz radę ale musisz wyjechać.Po paru dniach nie brania sama
        stwierdzisz że nie chce ci się i że to było głupie i przestaniesz.Pozdrowienia
        • hmmm_no1 Re: ćpanie 01.06.05, 11:42
          Masz w 100% racje w tym ze po 3 dniach nie palenia jointow tak naprawde nie
          masz juz takiego cisnienia. Ale Mary to nie amfetamina. Wedlug mnie ten okres
          dni nerwowych prze amfetaminie trwa znacznie dluzej niz przy trawce. To
          znacznie bardziej uzalezniajacy narkotyk i uzaleznia psychicznie jak i
          fizycznie. Takie jest moje zdanie ale kazdy organizm reaguje inaczej.

          Zycze szybkiego powrotu do zyczia bez zadnych dodatkowych gadzetow :]

          Serdecznie pozdrawiam
          S
    • peregrine210 Re: ćpanie 01.06.05, 12:06
      wiesz co?Mam dziwne wrażenie,że piszesz to na tzw.zejściu czyli dzień
      po.Myżlisz o swoim uzależnieniu,łapiesz doła,może nawet troche cię to
      kręci,takie pisanie o ćpaniu?A jak sama napisałaś,w dalszym ciągu ci się to
      podoba.Jesteś jeszcze na tym etapie gdy amfetamina jest miłym sposobem
      spędzenia wolnego czasu,i ja to rozumiem bo na początku rzeczywiście jest
      miło.Tylko niestety teraz nawet drobnostaka może doprowadzić cię do tego,że
      będziesz ciągnąć dzień w dzień.Można spędzić wiele lat w takim zawieszeniu
      między prawdziwą narkomanią a abstynencją,potrzebny jest tylko
      katalizator,który ściąga na samo dno.Wiesz,że ja też kiedyś uwielbiałam
      amfetaminę?Opłacało mi się przeżyć te straszne chwile po,żeby tylko poczuć tę
      euforię.Nie wytłumaczę ci jakim koszmarem jest amfetamina,gdy trzeba brać
      codziennie,bo nie jestem w stanie i może nawt mi nie uwierzysz.Ja też kiedyś
      nie wierzyłam.Musisz zrozumieć ,że zycie na trzeżwo jest dużo bardziej
      sensowne,a amfetamina jest zwyczajnie zła.Nie użalaj się nad sobą,nie jesteś
      tak uzależniona żebyż musiałą.Jesteś wolnym człowiekiem i nie pozwól żeby coś
      ci tę wolność odebrało.Mogę ci jescze powiedzieć,że z moich znajomych biorących
      amfetaminę nikt do niczego nie doszedł.Rezygnują ze studiów,zwalniają się z
      pracy,kradną.Jeszcze tego nie robisz?Skończ teraz to nigdy nie będziesz
      musiała.Słabość,choć to nas boli,jest zawsze żałosna.A przecież amfetaminę
      bierze się by być kimś wspaniałym,prawda?Nie ma nic wielkiego w
      ćpaniu.Prawdziwy szacunek wzbudza się dopiero gdy się z tym kończy.
Pełna wersja