czy pozwolić pić do upadłego...?

01.06.05, 15:05
brak mi już sił - moja matka pije od 20 lat, od roku jest w ciągu z przerwami
na 2,3 dni może zdażył się jeden pełny tydzień, nawet jak wygląda na trzeźwą
to wiem że coś już wypija, nie pomagaja prośby i grożby, ani chowanie wódki
ani zamykanie jej itd, i tak znajdzie sposób żeby się napić. jest złośliwa,
mściwa i wredna ( do tego na trzeżwo zadufana w sobie z syndromem starzejącej
się kobiety i totalnymi kompleksami do których nawet przed sobą nie moze się
przyznać)w napadach złości wymyśla niestworzone historie tylko po to zeby
mieć powód do picia, czasem " po pijaku" mówi że chce sie leczyć i przeprasza
ale na trzeźwo nie można nawet wspomnieć o jej piciu bez awantury, a potem
gdy tylko nadaży się sposobność mściwie "wbija szpile" , wiem jedno ona
nigdy nie pójdzie z własnej woli do lekarza i nie zacznie się leczyć, moze
pozwolić jej zapić się do tego stopnia że będzie trzeba wzywać pogotowie i
może pobyt w szpitalu coś zmieni....
    • ewka5 Re: czy pozwolić pić do upadłego...? 02.06.05, 06:19
      idz na swoja terapie. SWOJA.
    • monik181 Re: czy pozwolić pić do upadłego...? 02.06.05, 11:06
      Hej! Miałam podobną sytuację. Mieszkam w innym mieście niż moja mama. Rok temu
      kiedy pojechałam do niej zastałam ją w skrajanie wyczerpanym organiźmie, nie
      miała siły usiąść w łóżku, robiła na wiaderko, które przynosił ojciec. Wysłałam
      ją do szpitala gdzie właściwie umierała. Minął rok. Obecnie przebywa w
      zakładzie opiek.-leczn. Waży 60 kg, chodzi, tylko psychika siadła. Alkohol
      uszkodził neurony, ma psychozę korsakowa. Lada dzień wypiszą ją do domu, a tego
      boję się najbardziej. Ojciec dalej pije, więc mama na pewno też zacznie pić i
      cały rok mojego latania pójdzie na marne. Nie wiem co Ci poradzić. Najlepij
      zrobił mój brat. Ma wszysko w nosie. Trzymaj się.
      • mechanior Re: czy pozwolić pić do upadłego...? 02.06.05, 13:55
        Ku..a ale jesteście cureczki!
        Pamiętajcie że wasze dzieci też się bedą Wami opiekować kiedyś , może.
        • natalia.zb Re: czy pozwolić pić do upadłego...? 02.06.05, 16:19
          Sytuacja jest beznadziejna. Osoba pijąca w nadmiarze jesli sama się nie
          zatrzyma w staczaniu się na dno. To nikt nie jest w stanie jej zatrzymać i
          pomóc. Choćby się starał do rozpuku samego.
          Życie jest jedno. I każdy musi je przeżyć po swojemu.
          Nie masz wyjścia dziewczyno, jeśli rodzice, bo słyszę i o pijącym ojcu, nie
          chcą sobie pomóc nic na to nie poradzisz.

          Dbaj o siebie. Nie przejmuj się tym co pisze mechanior.

          Ważne jest Twoje życie.
          • natalia.zb Re: czy pozwolić pić do upadłego...? 02.06.05, 16:28
            Przepraszam o pijącym ojcu pisze tylko monik.

            pozdrawiam serdecznie
        • ewka5 Re: czy pozwolić pić do upadłego...? 02.06.05, 17:39
          mechanior napisał:

          > Ku..a ale jesteście cureczki!
          Pamiętajcie że wasze dzieci też się bedą Wami opiekować kiedyś , może.

          * a gdyby tak zadac pytanie w sprawie bycia mateczka czy ojczulkiem, he?
          Zawsze usprawiedliwieni? A jakimze to prawem?
          Poza tym pomagac mozna komus, kto tej pomocy chce.
    • ktoss1 Re: czy pozwolić pić do upadłego...? 02.06.05, 17:55
      maggi wiem co czujesz jestem w takiej samej sytuacji.Moja matka nie potrafi sie
      opamietac,a najgorsze jest to ze ona wmawia sobie ze nie jest alkoholiczka,jak
      jej to pare razy wykrzyczylam w histerii (z jej powodu,ciagle czepianie sie
      mojej osoby i awantury,ublizanie)to mscila sie np nie dajac mi kasy(niestety
      jestem nadal na jej utrzymaniu).Najgorsze jest to ze dorastalam w swaidomosci ze
      jestem najgorsza,nie wiem moze chciala przelac na mnie swoje
      kompleksy,zlosci,problemy.Nigdy nie czulam sie przez nia kochana.To wszystko
      doprowadzilo do tego ze nie nawidze wlasnej matki.Nie jestem w stanie jej
      wybaczyc.Zaznaczam ze ona nigdy nie zgodzi sie na zadne leczenie.Rodzina tez
      zalamuje rece,nie wiem jak jej pomoc.I do tego ten wstyd,znajomi ludzie widza ja
      pijana,najgorzej gdy przychodzi do mnie moj narzeczony,ktory nie wie o tym, nie
      mialam odwagi mu o tym powiedziec.Jest mi najnormalniej w swiecie wstyd.Sa dni
      kiedy nie pije ale co z tego potem jak juz zacznie to nie wie kiedy
      przestac.Nawet ojciec sie jej boi i nic jej nie powie.Czasem juz nie daje
      rady.Choc juz mniej sie tym przejmuje niz kiedys gdy bylam mlodsza.Jej zycie
      jesli chce sobie je spaprac(co ja mowiejuz je spaprala!)to jej sprawa nie zwaliu
      tez i mojego.

      Jesli chcialabys kiedys pogadac na priv to pisz.Ja nie mam sie komu zwierzac z
      tego.Wiec milo jakbys napisala:)

      pozdrawiam:)
    • monik181 Re: czy pozwolić pić do upadłego...? 04.06.05, 16:12
      Do Mechaniora. To nie jest tak, że zostawiłam moją mamę. Załatwiłam jej jeden
      szpital a później dwa zakłady opiekuńczo-lecznicze żeby jaknajpóźniej tarfiła
      zpowrotem do domu. Niestety ja nie mam warunków na to żeby mamę zabrać do
      siebie, mam małe mieszkanie i pracę trzyzmianową. Nie mam sobie nic do
      zarzucenia. Odwiedzam ją dwa razy w tygodniu chociaż jest 40 km. ode mnie.
      Zrobiłam ile mogłam ale co z tego jak wróci do domu chyba będzie powtórka z
      tego co było.
    • lechkonrad Re: czy pozwolić pić do upadłego...? 04.06.05, 19:40
      Zadbaj przede wszystkim o siebie. Idż do poradni odwykowej. Są różne sposoby na
      alkoholika, ale oczywiscie nie ma skutecznego leczenia na przymus. Jest
      natomiast tzw. "interwencja kryzysowa".
      Z moich doswiadczeń wynika, że jesli Ty pójdziesz do poradni i podejmiesz
      leczenie, to alkoholik - sądząc, że gadasz tam na niego - idzie sprawdzić i
      często zostaje.
      • lechkonrad Re: czy pozwolić pić do upadłego...? 04.06.05, 19:43
        odsyłam Cię do tego co napisałem pod tytułem "żeby uciąć wszelkie niejasno
        • hepik1 Re: czy pozwolić pić do upadłego...? 04.06.05, 20:13
          Strony dla DDA(Dorosłych Dzieci Alkoholików)

          www.dda.bhd.pl
          republika.pl/grupadda/witam.htm
          psychotekst.com/strona.php?nr=236 )
          szukaj.czasopism.pl/index.php?q=DDA&m=all&o=0&cat=02&wf=2221&lang=&ps=20
Inne wątki na temat:
Pełna wersja