czuje się jak zdrajca

13.10.05, 14:36
dziś zgłosiłam tate na przymusowe leczenie, złożyłam wniosek bo inne argumenty
i tak nie działają ale i tak czuję się jak zdrajca, bo sama nie dałam z tym
rady, bo nie umiem go przekonać żeby przestał a teraz wywlekłam "nasze"
sprawy, obce osby teraz będą buszować w naszym życiu, przegrywałam tyle razy z
butelką i chciałabym teraz ja być dla niego ważniejsza. głupi papierek ale nie
umiem się pozbierać, bo może trzebabyło jeszcze raz dać mu szanse? a może
jestem przewrażliwiona, może oleją tę sprawę i utknie to gdzieś na biurku.
próbuję sobie wmówić, że dobrze zrobiłam... Boże czy dobrze zrobiłam?
    • jerzy30 Re: czuje się jak zdrajca 13.10.05, 14:39
      zrobilas najlepiej jak moglas - a ze pojawiaja sie watpliwosci to jest to
      normalne - ze mna tez tak zrobiono 15 lat temu - jestem im wdzieczny - lepiej
      zeby buszowaly "obce osoby" jak wodka
      • kylly Re: czuje się jak zdrajca 13.10.05, 14:51
        pytasz czy zrobiłaś dobrze ?? odpowiedź jest jedna...nie będę powtarzał tego co
        napisał jerzy30...
        pozdrawiam
        P.
    • gb15 Re: czuje się jak zdrajca 13.10.05, 16:00
      Zrobiłaś źle i tak też się czujesz. Nie masz czasu dla ojca a może to on nie
      chce życ życiem zgodnym z Twoim wyobrazeniem, więc zrzuciłaś sposób rozwiązania
      problemu na instytucję. Moim zdaniem zamieniłas jedną wegetację na inną (jeżeli
      ojciec przestanie pić), wygodną dla Ciebie. Nie będziesz musiała się ojca
      wstydzić, tyle zyskałaś.
      P.S. Jeżeli ktoś ma inne zdanie to proszę odnieść się do tekstu a nie do mojego
      życiorysu lub nie komentować mojej wypowiedzi.
    • kardiolog Re: czuje się jak zdrajca 13.10.05, 18:06
      Dobrze zrobilas. Niekiedy nie ma innego wyjscia. Mysl o przyszlosci i fakcie,
      ze kiedys bedzie zdrowy. BEDZIE ZDROWY
      BEDZIE ZDROWY
      BEDZIE ZDROWY
      BEDZIE ZDROWY

      Powtorz kilka razy, mysl o pomocy nie o sobie.

      kardiolog
Pełna wersja