Dodaj do ulubionych

29 lat i "przepieprzone" zycie...!

IP: 212.160.191.* 25.09.02, 11:41
Moze ktoś doradzi co robić w sytuacji, gdy moj znajomy jest strasznie
uzalezniony od alkoholu. Mieszka tylko z mama ponieważ tata nie zyje. Ma 29
lat, straszna nerwice, nie wychodzi prawie z domu, nie je, ma leki, bole
głowy etc. Po dwóch wizytach u lekarzy po porade stwierdził, że i tak to nic
nie da - wiadomo jak traktują lekarze nie tylko osoby uzaleznione. Moze to
komus wyda sie dziwne ale jest strasznie wrażliwa osoba i słaba psychicznie.
Chce mu pomoc bo wiem ze on dla kazdej innej osoby oddał by serce. Moze ktoś
wie o poradniach gdzie sie udać i co robic aby mu pomóc. Mieszkamy w Łodzi.
Za wszystkie porady dzieki bardzo!
Obserwuj wątek
      • Gość: Beata Re: 29 lat i 'przepieprzone' zycie...! IP: 212.160.191.* 27.09.02, 10:19
        Wiaj, zaczeło sie prozaicznie wojsko potem jak wrócił to babcia zadecydowała,
        niech sobie dziecko odpocznie po tym wojsku i tak odpoczywa juz 10 lat. Kolesie
        picie. To fakt, że prawie nie wychodzi z domu, ale przychodzi do niego wiele
        osób podczas gdy nie ma jego mamy albo idzie pod sklep. Na moje pytanie za co
        pijesz przeciez nie zarabiasz? - odpowiedział, że wiesz wystarczy wyjsc pod
        sklep tam zawsze ktos jest i Ci postawi. Wiec rozumiesz jak to wyglada. Ma
        straszny juz kanał. Pozdrawiam!
      • Gość: leny Re: 29 lat i 'przepieprzone' zycie...! IP: *.pl 26.09.02, 22:32
        Jeśli ma nerwice to odwyk może być za ciężkim doświadczeniem, ja mam depresję z
        epizodami psychotycznymi i też jestem uzależniony od alkoholu. Jak trafiłem do
        poradni odwykowej to myślałem że eksploduję od tych wszystkich "dobrych rad":
        zapomnij o przeszłości, oddaj się "sile wyższej", a mnie się świat walił na
        głowę, że miałem ciemno przed oczami z rozpaczy. To jest dobre jeśli ktoś ma
        jako takie samopoczucie, ale jak się jest kłębkiem nerwów i rozpaczy to ja bym
        raczej radził najpierw udać się do psychiatry. Ale rozsądzić się nie
        podejmuje, odwykowcy twierdza że lepiej najpierw "wytrzeźwieć", tylko weź to
        powiedz komuś kto nie wyrabia z życiem... Najlepiej jakby trafił do
        jakiegoś 'ludzkiego' psychiatry, i zaczął od razu, od tego, że oprócz alkoholu
        są też inne problemy, ale to łatwo powiedzieć. Nie wiem jak sytuacja finansowa
        może spróbujcie prywatnie...
        • Gość: Beata Re: 29 lat i 'przepieprzone' zycie...! IP: 212.160.191.* 27.09.02, 10:15
          Witam, bardzo dziekuje za napisanie. Prywatne leczenie nie wchodzi w gre bo
          oczywiscie jest to zwiazane z pieniedzmi. Moze z tym psychitra to jest dobry
          pomysł. Nie wiem ale moze w tych poradniach maja jakis psychiatrów. To pewnie
          takie teksty "oddaj sie sile wyższej" takiego człowieka moga raczej zniechecić
          a nie zmobilizowac. Poczytałam troche w necie o poradniach i wydrukowałam pare
          stron z listami alkoholików jak wychodzili z nałogu. Moze w weekend pojade do
          niego i z nim porozmawiam. Sama mam mało czasu i poprostu nie moge w pełni sie
          nim zając. A bardzo chciałabym mu pomóc. Pozdrówka wielkie!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka