Dodaj do ulubionych

Czy masturbacja szkodzi???

14.12.05, 11:52
Czy masturbacja to uzależnienie i jakie są jej skutki???
Obserwuj wątek
    • sunshinebaby Re: Czy masturbacja szkodzi??? 05.01.06, 22:58
      Jeżeli nie potraisz zapanować nad tym, powstrzymać się to niestety, ale to jest
      uzależnienie i to bardzo niebezpieczne, ponieważ głęboko oddziałowuje na Twoją
      psychikę.bardzo często jest to sposób na odreagowywanie emocji.


      Pytasz o skutki?

      Organizm uczy się reagować na bodźce o charakterze autoerotycznym, zamiast,
      prawidłowo, reagować na bodźce wysyłane przez współmałżonka jako partnera
      seksualnego. Może nastąpić trwałe zakodowanie reakcji tylko na bodźce
      autoerotyczne. W efekcie u danej osoby utrudnione będzie powstawanie podniecenia
      seksualnego w wyniku obecności i pieszczot współmałżonka. W skrajnych sytuacjach
      podniecenie seksualne w ogóle nie będzie mogło powstać na normalnej drodze. Po
      drugie zaś przez masturbację może nastąpić utrwalenie przebiegu i czasu reakcji
      seksualnej. Reakcja seksualna będzie zupełnie niezależna od osoby, od potrzeb
      współmałżonka, będzie przebiegać całkowicie indywidualnie.

      A czy zawsze muszą wystąpić wskazane powyżej skutki masturbacji? Nie zawsze.
        • szakal35 Re: Czy masturbacja szkodzi??? 10.02.06, 12:50
          www.mateusz.pl/mt/jsz/06.htm
          Dla leniwych podaję skutki masturbacji:
          – zaburzenia koncentracji;
          – pobudzenie psychoruchowe;
          – zwiększona drażliwość;
          – szybkie męczenie się pracą umysłową;
          – obniżenie nastroju;
          – zwiększenie bezwładności układu nerwowego, co powoduje utrudnione
          przechodzenie ze stanu pobudzenia do stanu hamowania.
          • alta22 Re: Czy masturbacja szkodzi??? 10.02.06, 13:56
            Cytat z tego samego linka który podał szakal 35;
            "Próbując wyzwolić się z nałogu masturbacji, należy położyć większy akcent na osobistą modlitwę w celu pogłębienia osobistej relacji z Bogiem. Bardzo ważnym elementem duchowego wzrostu i walki z wszelkim grzechem jest życie sakramentalne, a przede wszystkim Sakrament pojednania i Eucharystia. Stanowią one bowiem duchowe zaplecze życia ludzkiego, bez którego żaden chrześcijanin nie może egzystować. "
            Mój dopisek: - I tak mi dopomóż Bóg. AMEN
            • brattt1 Re: Czy masturbacja szkodzi??? 10.02.06, 15:18
              Naukowcy podaja ze wrecz pomaga rozladowac napiecie i stres...oraz gwarantuje
              prawidlowe funkcjonowanie historii fizjologicznych..jedyny zgubny motyw to to
              ze moze ci sie spodobac...i zamiast wysilac sie nad panienka, bedziesz szedl po
              najmniejszej lini oporu, a to nie tedy droga...;-)

              Moherowe berety, nie wypisujcie glupot...
              • szakal35 Re: Czy masturbacja szkodzi??? 10.02.06, 21:59
                brattt1 napisał:
                > Moherowe berety, nie wypisujcie glupot...
                Gratuluję inteligencji i orientacji świtopoglądowej,która każe Ci utożsamiać
                wszelkich wiernych nauczaniu Kościoła z moherowymi beretami.Brawo!
                • alkoholiszek Re: Czy masturbacja szkodzi??? 21.02.06, 21:37
                  > wszelkich wiernych nauczaniu Kościoła

                  Inteligentny wierny nauczaniu Koscioła nie będzie wypisywał podobnych bredni
                  n/t masturbacji, bo będzie wiedział, że to nie Kościół je wymyśla, tylko
                  zdewociałe oszołomy.
          • szakal35 Re: Czy masturbacja szkodzi??? 11.02.06, 18:48
            jerzy30 napisał:

            > szczególnie na mózg przykryty mocherowym beretem - szakal to nie jest forum dla
            >
            > religijnych fanatykow - tak wiec odpusc sobie
            Każdego człowieka,którego światopogląd jest zgodny ze światopoglądem
            jakiegokolwiek z wyzwań nazwiesz fanatykiem?!
            PS.Nie widziałem nigdzie zastrzeżenia:katolikom wstęp na to forum wzbroniony.
            • szakal35 Re: Czy masturbacja szkodzi??? 11.02.06, 22:21
              szakal35 napisał:

              > jerzy30 napisał:
              >
              > > szczególnie na mózg przykryty mocherowym beretem - szakal to nie jest for
              > um dla
              > >
              > > religijnych fanatykow - tak wiec odpusc sobie
              > Każdego człowieka,którego światopogląd jest zgodny ze światopoglądem
              > jakiegokolwiek z wyzwań nazwiesz fanatykiem?!
              > PS.Nie widziałem nigdzie zastrzeżenia:katolikom wstęp na to forum wzbroniony.
              Wyznań,oczywiście,przepraszam.
              • alta22 Re: Czy masturbacja szkodzi??? 12.02.06, 00:01
                No dobrze szakal. Nie jesteś fanatykiem. Jesteś ortodoksem. Czy nie uważasz, że ty po prostu uprawiasz publiczny samogwałt.
                A tak na marginesie mietek91 sobie juz dawno stąd poszedł i wcale nie oczekuje odpowiedzi. Może dorwał w końcu panienkę.
                • brattt1 Re Szakal 13.02.06, 13:00
                  Szakal..oczywiscie ze kazdy moze sie wypowiedziec, ale wg mnie gadasz bzdury i
                  wprowadzasz goscia w blad. Z naukowego puntku widzenia. Uprawiasz ideologiczna
                  agitacje. Przy okazji, ja tez jestem katolikiem, wierzacym, co nie ozancza ze
                  slepo wierzacym w slowa hierarchow. Nie wypowiadaj sie w stylu "katolikom wstep
                  wzbroniony"..bo nie jestes moim przedstawicielem...Kazdy mam prawo miec swoje
                  zdanie, ale to nie miejsce do agitacji...
                  • szakal35 Re: Re Szakal 13.02.06, 19:58
                    brattt1 napisał:

                    > Szakal..oczywiscie ze kazdy moze sie wypowiedziec, ale wg mnie gadasz bzdury i
                    > wprowadzasz goscia w blad. Z naukowego puntku widzenia.
                    Jakieś dowody tzn.wypowiedzi uznanych seksuologów,psychologów o nieszkodliwości
                    masturbacji?
                    PS.Pomijam ,oczywiście,ekspertów z gazet typu "Bravo"czy "Twist".
    • trawnik66 Re: Czy masturbacja szkodzi??? 24.05.06, 17:44
      Witajcie
      Jestem tu pierwszy raz
      Mam 32 lata, jestem ateistą od 3 lat lecze się z uzależnienia od seksu i chorej
      miłości. Masturbacja sama w sobie nie jest zła , zły jest jej nadmiar tak jak w
      moim przypadku . Zaczeło się w wieku 12 lat i tak jak alkochol dla wielu z was
      była sposobem na odragowanie wszystkich problemów. Niestety skończyło się
      uzależnieniem. Wraz z upływem lat (i możliwościami finansowymi) uzależnienie od
      masturbacji przerodziło się w erotomanie i uzależnienie od prostytucji.
      Zrujnowało mi życie osobiste i zawodowe. Nabawiłem się nerwicy i pare razy
      posmakowałem stanów depresyjnych.Przelotne związki i przelotne miłostki (nigdy
      nie miałe problemu z poznawaniem nowych kobiet) . Bardzo zawiodłem kilka osób,
      rozpadło się kilka związków a firme przejeła konkurencja, straciłem duuużo
      pieniędzy. Od trzech lat lecze się z tego i próbuje poskładać życie do kupy.
      Przez kilkanaście lat prowadziłem podwóne życie, ciemna strona zawładneła mną
      całkowicie i nie byłem w stanie zrobić nic. Nie odróżniałem miłości i przyjaźni
      od popędu, robiłe rzeczy za które teraz bardzo się wstydze. Potrafiłem zrobić
      wszystko byle tylko doznać zaspokojenia . Wierzcie mi to był horror.
      Niektóre z waszych postów są skandaliczne, człowiek zadał pytanie (od tego jest
      chyba to forum) może ma z tym problem a został potraktowany jak kretyn.
      Zapraszam na fora ludzi uzależnionych od pornografii i seksu tam poczytacie
      pare "zabawnych" historii.
      Najlepszy i jedyny "ośrodek" leczenia problemów erotomanią prowadzą księża
      dominikanie i chwała im za to. Uzależnienie od seksu i chorej miłości jest
      silniejsze od heroiny.
      Jeszcze raz powtórze masturbacja może prowadzić do dalszych uzależnień, jeżeli
      przekształci się w lek na wszystkie kłopoty w życiu.


      Przepraszam za chaos w wypowiedzi , to dopiero mój pierwszy post.
      Pozdrawiam

      P.S. uprzedzając głupie komentarze jestem ateistą i nigdy nie miałem kompleksów
      z powodu mojego wyglądu
      • e4ska Re: Czy masturbacja szkodzi??? 24.05.06, 21:23
        Jako rzekła Alta, mas turbacja :)))) jest bardzo popularna. Seks też byłby
        popularny, gdyby był osiągalny równie łatwo jak mas turbacja.

        Trawniczku, Twój post bardzo zachęca do mas turbacji i wypadałoby skorzystać z
        zachęty nawet po chwalebnym ukończeniu 12 lat oraz posiadaniu paszportu, PESELu
        oraz NIPu. Czy dominikanie mają jakieś pornostrony dla ateistów, dokladniej dla
        ateistek? Bo jako niefachowiec od stron dominikańskich mogę wleźć na chorą
        miłość, co byłoby emocjonalnie nie teges.

        Otóż, jak wynika z wypowiedzi Twej, gdybyś pozostał przy mas turbacji, nie
        potrzebowałbyś uzależniać się od ciemnej strony, od prostytucji, miałbyś jedną
        żonę i rozsądną ilość kochanek. W prowadzeniu firmy mas turbacja nie
        przeszkadza, wiem, bom czytała wiele uczoności o smolbyznesie oraz strategicznym
        zarządzaniu małą oraz dużą firmą w USA i w 3 świecie, czyli u nas.

        Co to jest "chora miłość" i czy trzeba jej szukać, czy przychodzi sama? Czy
        miłość do alkoholiczki jest "chora"? Czy lepiej wielbicielom od razu dawać
        dominikańskie adresy?

        Pytam poważnie:((((
        • trawnik66 Re: Czy masturbacja szkodzi??? 30.05.06, 11:34
          Człowiek zapytał czy może być szkodliwa - opisałem do czego doprowadził nadmiar
          u mnie , przerodził się w uzależnienie od prostytucji i chorej miłości
          problemów finansowych , zdrowotnych i psychicznych.
          Poznałem dużo osób uzależnionych od masturbacji i pornografii i naprawde
          potrafił to być problem porównywalny z problemem alkocholowym.
          Uzależnieniem od masturbacji ,od prostytucji i chorej miłości zajmują się
          TYLKO Dominikanie i 2-3 prywatnych psychologów, tylko oni podjeli się
          poprowadzenia grup wsparcia.
          Może powinnaś zajrzeć na te strony, tam znajdziesz definicje chorej miłości (z
          punktu widzenia erotomana)
          • e4ska Re: Czy masturbacja szkodzi??? 30.05.06, 22:07
            Trawniku, ja i tak będe się upierać, że Tobie zaszkodził nie nadmiar, ale
            niedomiar...

            Natomiast co do samego problemu: jestem przeciwniczką nazywania każdej fobii
            uzależnieniem, np. alkoholizm to jednak coś innego niż zamiłowanie do muzyki,
            do grania w siatkówkę, do smażenia naleśników, do nawiązywania bliskich
            kontaktów z kobietami. Nie jestem dominikanką, więc nie mam nic przeciw
            korzystaniu z usług pań sprzedajnych, od tego są, kwestię regulują prawa popytu
            i podaży - no i prawa, jeszcze nie dominikańskie:)U nas w centrum Łodzi można
            spotkać wiele tych kobiet, choć policja je prześladuje...

            A związki nieudane... cóż, najpiękniejsze miłości rozlatują się bez udziału czy
            to wódki, czy prostytutki.

            Zawsze, o każdym czasie i w każdym miejscu mężczyźni tracili fortuny dla
            pięknych i niepięknych nierządnic, więc zdobywały trony i skarby ale po co zaraz
            z nimi walczyć za pomocą terapii? Nie lepiej wrócić do zastępczych metod? No i,
            podobnie jak w innych przypadkach uzależnieniowych, wieść życie bogatsze,
            bardziej ciekawe - na to też trzeba koniecznie pomocy braciszków?

            I pytanie banalne: skąd oni się na tym znają? Czytali w uczonym Tostacie?
            • christmas_tree Re: Czy masturbacja szkodzi??? 30.05.06, 23:42
              Możliwość odpowiedzi na te, czy inne pytania z zakresu kompulsywnych
              uwarunkowań wynika z faktu, jakie one mają znaczenie dla naszego życia. Ktoś
              np. Czesław Miłosz od 1954 roku do śmierci pije butelkę wina dziennie i co -
              funkcjonuje, wielki poeta :-) Nawet sam się przyznał :-)
              Ktoś - załóżmy - codziennie onanizuje się, i co - tak mu lepiej, czy to choroba.
              Ale gorzej, jeżeli BEZ TEGO NIE DA SIĘ ŻYĆ. (Sorry za wielkie litery, wiem,
              adminowie tego nie lubicie :-) ale to ważne)
              • e4ska Re: Czy masturbacja szkodzi??? 31.05.06, 07:12
                No cóż, jak by to było uzależnienie, to trzeba by detoks przez odwykiem...
                Ciekawe, jak by takich kompulsywnych czy impulsywnych wydet...oddettoksowywali i
                czym?

                Bo moi napaleni koledzy z lat studenckich wierzyli w brom, ale to było dawno
                temu... Nawet nie wiem, co ten brom znaczy, bo to przecież nie jest marka wina:)
                  • e4ska Re: Czy masturbacja szkodzi??? 31.05.06, 10:07
                    Ech, a ja nawet nie wiem, co to te barbiturany są, to jest bodajże jakieś
                    dziadostwo przepisywane przez psychiatrów:) Byłam co prawda i ja, dawno temu, u
                    psychiatry, bo mi się przez imprezy sesja za szybko skończyła... "Pani ma ostrą
                    nerwicę"... i coś mi tam przepisał na lepsze spanie. Ludzki pan... Wiedział, że
                    mając na horyzoncie nową toksyczną miłość i trudny wybór: albo motywacyjne
                    złote, albo walka o trudne męskie serce, można się ciężko znerwicować:) Receptę
                    dałam portierce w akademiku, bo ona ciągle spać nie mogła, a obłaskawiwszy
                    stróża studenckiej moralności mogłam i ja weselej sypiać, przez co nie musiałam
                    się uzależniać od tego samego, co Trawnik.

                    Gdybym się jednak uzależniła, to stawiając się na miejscu Trawnika, poszłabym
                    sobie na terapię do mułłów, jako że jest to bardzo dobry bilet do tamtejszego
                    raju. Z takim uzależnieniem - chórom hurys na rękę:)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka