papierosy/nastolatek

19.12.05, 14:32
Mój 17-letni syn pali (własnie odkryłam). Poradźcie jak rozmawiać.
    • suchyxxx Re: papierosy/nastolatek 20.12.05, 17:42
      Kup mu tabletki "tabex" albo niquitin i niech rzuca.Niestety wiek 17 lat jest
      burzliwy i będzie to trudne a syn tabletek nie bdzie chciał łykać "bo lubi
      palić" więc poczekaj ze 3 lata i dopiero się zastanówcie czy syn chce żucić czy
      nie.Jednak jeżeli teraz pogadasz i on zgodzi się na tabletki to problem z głowy
      ale jak nie to niemęcz go i nie wypominaj mu tego a nawet ułatw mu palenie-żeby
      w domu mógł to robić kiedy chce i mu się to znu8dzi na 100% po jakimś roku i sam
      rzuci.Pozdrowienia
      • kampai Re: papierosy/nastolatek 03.01.06, 15:49
        Niech twój mąż go zawstydzi. Niech mu każe 30 pompek zrobić. Nie ma nic
        gorszego dla mężczyzny, niż gdy po jakimś czasie robi się śmierdzącym flakiem.
        • alina66 Re: papierosy/nastolatek 04.01.06, 13:26
          Nie mam męża. Mój eks wybrał alkohol. I pali jak stara lokomotywa od zawsze.
          • tomiec Re: papierosy/nastolatek 10.01.06, 21:41
            Nie próbuj propagować, zrzędzić że papierosy są szkodliwe, itp - to nic nie daje

            Antyreklama:
            Zrób zdjęcie jakiemuś staremu obleśnemu dziadowi bez zębów jak pali - wydrukuj
            i powieś w widocznym miejscu
            Albo wydrukuj (na kolorowo) www.tobaccofacts.org/pdf/posterchild.pdf

            Spróbuj dorzec do niego z poniższym przesłaniem:
            "Proponuje takie cwiczenie dla wszystkich palacych: skupic cala uwage na
            zapalanym paierosie, wdychajac dym skupic sie na nim i 'zobaczyc' jak wedruje
            do naszego ciala i w naszym ciele, jak przedostaje sie do obiegu krwi, pluc,
            mozgu i co tam jeszcze sobie wyobrazicie... naprawde doswidczenie jest
            szokujace i nabiera sie przekonania, ze jest to obrzydliwe! (a propos- to
            cwiczenie nie jest mojego autorstwa)"
            "Na rzucenie palenia jest wiele innych sposobów. Chociażby ten, potwierdzony
            naukowo, przez psychologów i przez moich znajomych, którym udało się skończyć z
            nałogiem: jak każdy psycholog wie, siła ludzkiego umysłu jest ogromna. To
            banalnie zabrzmi, ale wystarczy wmawiać sobie, że papierosy są obrzydliwe, że
            nigdy nie będzie się czuło potrzeby sięgnięcia po nie. Należy myśleć o tym jak
            najczęściej i im mocniej wierzymy w to, im bardziej jesteśmy przekonani, iż to
            prawda, tym szybciej uda nam się rzucić palenie. Wyobrażajcie sobie, jak
            palicie i jak w tym momencie jest wam niedobrze. Jak z tego powodu ludzie
            odsuwają się od was, jak papierosy wyżerają was od środka. Przesuńcie ten obraz
            na prawo (przeszłość), i od lewej strony wprowadźcie wizję siebie bez papierosa
            w ustach - zdrowych, wesołych itd... "

            W 2 linku jest fajne ćwiczenie: Poproś go aby spalił 10 złotych.

            Przeczytaj i zachęć w jakiś sposób do przeczytania:
            www.zb.eco.pl/ZB/157/papiero1.htm
            zakladepidemiologii.ikard.pl/poradnik.htm
            Jeśli w rodzinie lub u znajomych jakaś fajna osoba rzuciła palenie - wskaż ją
            jako dobry przykład.

            Byłoby dobrze gdy uświadomił sobie, że pali również dlatego bo napatrzył się
            jak jego ojciec pali.

            Założ log i wpisuj co zrobiłaś i jakie masz pomysły.
            Nie daj sobie zasmrodzić życia. Wysil szare komórki.
            Chyba nie będziesz karmić amerykanów zdrowiem własnej rodziny.

            ostatecznie możesz spróbować:
            "Moja znajoma tym sposobem oduczyła palenia swojego nieletniego syna -kupiła
            sporo paczek papierosów i ...kazała mu je palić aż do momentu , gdy zrobiło mu
            się niedobrze i musiał ...zwymiotować.Wiem, że to nieco drastyczne, ale pomogło!
            Natomiast osobiście nie cierpię papierochów i nigdy nie zaczęłam ich
            palić-to też jakaś metoda"

            pozdrawiam
    • sweet_pea Re: papierosy/nastolatek 11.01.06, 22:20
      1) przestań mu dawać pieniądze
      lub
      2) każ mu zapalić razem z tobą. Od dwóch moich palących koleżanek wiem że to
      jedna z najbardziej krępujących sytuacji w życiu :)
    • alina66 Re: papierosy/nastolatek 12.01.06, 10:17
      tomiec dzięki wielkie, zaraz zabieram się do indoktrynacji :)

      sweet - nie dawanie pieniędzy nie wchodzi w grę. Z powodów, o których nie chcę
      pisać,bo nie mają znaczenia dla sprawy.
      • asiaipawel Re: papierosy/nastolatek 19.01.06, 10:47
        mam doświadczenia, tylko,że moje dzieci wcześniej zaczęły więc było prościej.
        kiedy zaczynały próbować miały 14 i 12 latek,
        przypadek 1.chłopczyk 12 latek:
        wchodzę do domku niespodziewanie
        a tam kłęby dymu, koleżanki i koledzy.....
        poprosiłam o wypalenie reszty z paczki,i zjedzenie upałków.
        efekt gwarantowany- raz a dobrze.
        przypadek 2.dziewczynka 14 latek:
        na paleniu zasadniczo nie przyłapana, ale zapach ubrań mówiący wiele,
        zakupiłam paczke podłych fajek /przygotowałam miskę i na balkon / i dziewczę
        paliło, 3 pierwsze - jak stary palacz,
        następne już z mniejszym entuzjazmem, odruch wymiotny i teatralne osunięcie.
        teraz moje słodkie bobaski mają lat 18 i 16, a ja od dawna mówię z całą
        stanowczością i przeknaniem - moje dzieci JUŻ nie palą.
        MACOCHA........
        niestety nie mogę tego powiedzieć o sobie - ale to forum spowodowało,że jest
        już postanowienie - zakupię pomocnika - tabex - i spróbuję powalczyć.
Pełna wersja