karinna987 02.02.06, 14:54 Jak w temacie. Swoja sytuacje bardziej opisalam w dziale psychologia.Czy i jak sie to leczy? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
gucio121 Re: Prostytucja tez uzaleznienie? 02.02.06, 16:10 a możesz podać chociaż linka do tego Twojego opisu? Bo trudno jest tam samemu poszukać Twego wątku, serdecznie pozdrawiam i życzę miłego wieczorku. Odpowiedz Link Zgłoś
drak02 Re: Prostytucja tez uzaleznienie? 02.02.06, 16:13 jako zjawisko chyba nie, natomiast niewykluczone że dla poszczególnych osób może to być uzależnieniem . Zarówno dla "dawcy" jak i "biorcy". Jeżeli pojawiają się psychiczne mechanizmy uzależnienia to pewnie tak. Jeżeli prostytucja służy do wywoływania określonych uczuć, emocji lub niwelowania pewnych uczuć to można to nazwac uzaleznieniem. Jezeli do tego występuja mechanizmy obronne - racjonalizacja, zaprzeczanie, minimalizowanie plus system dumy i kontroli to pewnie w jakiś konkretnych przypadkach prostytucja może być jakąs forma uzaleznienia. Odpowiedz Link Zgłoś
gucio121 Re: Prostytucja tez uzaleznienie? 02.02.06, 16:17 cześć,więc znalazłem Twój wątek i przeczytałem go sobie dogłębnie, właśnie widzisz moim zdaniem podoba Ci się jak łatwo kasa do Ciebie przychodzi i to sama, ale cy warto tak sobie życie rujnować? Popatrz masz faceta, wprowadziłaś się do niego, czy warto niszczyć coś co może Ci właśnie pomóc? Wydaje mi się, że nic Ci nie pomoże tak dobrze jak Ty sama sobie. Bo posłuchaj, ja wiem, że jest w normalnej pracy nie zarobisz tyle kasy, jak w tej w której byłaś. Ale moim zdaniem, nie warto sobie aż tak bardzo marnować życia jak Ty to robiŁAŚ, przecież masz ogromną możliwość do powrotu do normalnego życia. ZASTANÓW SIĘ 100 RAZY NIŻ ZROBISZ KROK NIE W TĘ STRONĘ CO TRZEBA, POTEM MOŻE BYĆ ZA PÓŹNO. 3maj się i życzę powodzenia. Pozdrawiam też ciepło i życze miłego wieczorku Odpowiedz Link Zgłoś
drak02 Re: Prostytucja tez uzaleznienie? 02.02.06, 16:40 ZAstanawiam się czy w ytwoim przypadku to uzależnienie czy tylko przyzwyczajenie do określonego stylu życia i lęk przed zmianami. Abstrahujac od korzyści materialnych, czy prostytucja dawała ci w początkowym okresie jakieś inne wyraźne korzysci - dobre samopoczucie, dowartościowanie, miły nastrój itp. Charakterystyczną cecha uzaleznień jest poczucie odnoszenia wyraźnych korzyści psychicznych ( dobry nastrój, poczucie siły, dowartościowanie, niwelowanie przykrych uczuć itp) dopiero znacznie później zaczynamy więcej tracić niż zyskiwać (pojawiają się problemy). Podejrzewam że po okresie który opisałaś, powstała w twoim życiu swoista ppustka która trzeba czymś zapełnić. Odciać sie zupełnie od tamtego srodowiska i odbudowac relacje z bliskimi (rodziną, znajomymi ), zająć się rozwijaniem swojej duchowosci. Planowac spędzanie wolnego czasu. Podjąć pracę. Przy czym dużo łatwiej jest zacząc inne życie mając kogoś bliskiego kto może cię wspierac - rodzina, chłopak, przyjaciele itp. Odpowiedz Link Zgłoś
gucio121 Re: Prostytucja tez uzaleznienie? 02.02.06, 16:44 ale drak słuchaj widzisz, wydaje mi się, że tutaj jest tak, że w każdej chwili załamania np. (rozstanie się z tym facetem) może sprawić, że koleżanka do tego powróci, bo tutaj rządzą pieniądze, a wydaje mi się też, że facet takiego związku realnie nie będzie traktował. To niestety smutne, ale chyba prawdziwe... no, ale nic pozostaje mi tylko zyczyć szczęścia i chęci bo od nich wszystko zależy w dużej mierze Odpowiedz Link Zgłoś
drak02 Re: Prostytucja tez uzaleznienie? 02.02.06, 17:05 No cóż, każdy sam decyduje o swoim życiu. Natomiast ciągle mam wątpliwości czy w tym konkretnym przypadku chodzi o uzależnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy30 Re: Prostytucja tez uzaleznienie? 02.02.06, 20:43 jest to rodzaj uzaleznienia Odpowiedz Link Zgłoś
karinna987 Re: Prostytucja tez uzaleznienie? 03.02.06, 12:07 Coz-przyznam,ze lubilam tryb zycia,ktory prowadzilam( pomimo kilku niemilych incydentow,typu chamski klient )-moglam wstawac o ktorej chce ( choc z reguly i tak nie wysypywialam sie do poludnia) Gdy nie bylam w nastroju lub np. mialam w planie spedzenie dnia z przyjaciolka to po prostu nie umawialam sie na ten dzien z nikim ( w normalnej pracy-jakiejkolwiek , to nie do pomyslenia)Klienci z reguly bywali mili ( kwiaty,komplementy,drobne upominki) Boje sie potwornie podjac innej pracy ( w tej sytuacji musze )-codziennych obowiazkow,kontaktu z innymi,normalnymi ludzmi ( w sumie nie liczac mojej pracy zawsze bylam odludkiem)Od tego srodowiska juz sie odcielam-nie mam kontaktu z zadnym klientem,ale z drugiej strony boje sie normalnego zycia ( tj.pracy )4 lata to dosc dlugo,zeby jednak przyzwyczaic sie do braku obowiazkow.Nie wiem,gdzie mam szukac pomocy.Chodze do psychiatry(ale z innym problemem,wystepujacym u mnie jeszcze przed tym wszystkim) Nie wiem czy to powiedziec lekarzowi (Kobieta) i jaki stosunek maja wlasnie do tego lekarze. Odpowiedz Link Zgłoś
drak02 Re: Prostytucja tez uzaleznienie? 07.02.06, 13:14 karinna987 napisała: > Coz-przyznam,ze lubilam tryb zycia,ktory prowadzilam( pomimo kilku niemilych > incydentow,typu chamski klient )-moglam wstawac o ktorej chce ( choc z reguly i > > tak nie wysypywialam sie do poludnia) Gdy nie bylam w nastroju lub np. mialam w > > planie spedzenie dnia z przyjaciolka to po prostu nie umawialam sie na ten > dzien z nikim ( w normalnej pracy-jakiejkolwiek , to nie do pomyslenia) Klienci > z reguly bywali mili ( kwiaty,komplementy,drobne upominki) Boje sie potwornie > podjac innej pracy ( w tej sytuacji musze )-codziennych obowiazkow,kontaktu z > innymi,normalnymi ludzmi ( w sumie nie liczac mojej pracy zawsze bylam > odludkiem)Od tego srodowiska juz sie odcielam-nie mam kontaktu z zadnym > klientem,ale z drugiej strony boje sie normalnego zycia ( tj.pracy )4 lata to > dosc dlugo,zeby jednak przyzwyczaic sie do braku obowiazkow.Nie wiem,gdzie mam > szukac pomocy.Chodze do psychiatry(ale z innym problemem,wystepujacym u mnie > jeszcze przed tym wszystkim) Nie wiem czy to powiedziec lekarzowi (Kobieta) i > jaki stosunek maja wlasnie do tego lekarze. Z tego co piszesz wnioskuję że to chyba nie chodzi o nałóg , raczej o przyzwyczajenie się do określonego trybu życia. Odzwyczaiłas się od takich elementarnych rzeczy jak: systematyczność, punktualność, obowiązkowosc, zdyscyplinowanie, kompromis, współpraca z innymi , rozwiązywanie problemów, ustalanie priorytetów, planowanie, samodzielnosć,ustalanie sobie celów i realizowanie ich. Powyższe elementy są niezbędne aby móc pracować i rozwijac się. Gdybym był na twoim miejscu zacząłbym od ustalania sobie celów. Celów na dany dzień, na tydzien na miesiąc ale także celów dlugofalowych - co zamierzasz osiagnąć. Następnie ustaliłbym sobie plan działania. Co powinnas zrobić aby te cele osiągać. Planowanie i realizacja planów (również czasu wolnego), uporządkowuje codzienne życie i zmusza do pewnej dyscypliny wewnętrznej. Warto zacząć od najprostszych celów i najprostszych działań. WArto porozmawiac z psychologiem ale i tak głony ciężar działań spoczywa na tobie. Odpowiedz Link Zgłoś
janulodz Re: Prostytucja tez uzaleznienie? 07.02.06, 14:52 Na początku oświadczam ,że do prostytucji mam (przepraszam za słowo)- stosunek negatywny. Uważam, że taki sposób zarabiania na życie a właściwie na luksusowe życie jest naganny. Można być uzależnionym od seksu. Satyriasis i nimfomania ,erotomania to są uzależnienia. Natomiast prostytucja to jest zawód. Można lubić seks i można się od niego uzależnić. Czy można sie uzależnić od zawodu? Idąc dalej tym tokiem rozumowania można by się uzależnić od brania pieniędzy. Za pracę, za świadczenie usług i za udzialanie pomocy. Swoja drogą nie chciałbym takiej partnerki, ani nikogo takiego w swojej rodzinie. To ja już wolrodzinie Odpowiedz Link Zgłoś
renebenay Re: Prostytucja tez uzaleznienie? 08.02.06, 19:27 Znalem kilka prostytutek we Francji i nawet 2 Polki mezatki ktore pracowaly aby zlapac jak najwiecej forsy ale aby mowic ze,prostytucja jest uzaleznieniem to pierwszy raz slysze.Byc moze przyzwyczajenie do pewnego trybu zycia i takze beztroskosci moze sprawic ze,w innej juz normalnej sytuacji moze powstac osobisty konflikt,zreszta nikt nie jest doskonaly. Odpowiedz Link Zgłoś
gucio121 Re: Prostytucja tez uzaleznienie? 09.02.06, 10:34 moje zdanie jest takie, że da się z tego wyjść, ale jest bardzo ciężko, wiem, bo mam koleżankę z Łodzi, którą próbowaliśmy wyciągnąć z agencji, niestety nie dało się, większa była rządza pieniądza niż własne życie. pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
karinna987 Re: Prostytucja tez uzaleznienie? 15.02.06, 17:58 Dziekuje za wsparcie.Co do krytyki mojego postepowania-jak najbardziej rozumiem.Powiedzialam w koncu o wszystkim mojej lekarce ,nie okazala na szczescie zdziwienia.Ma mnie skontaktowac z pewna pania psycholog w celu podjecia przeze mnie psychoterapii(indywidualnej,teraz nareszcie zrozumiala,ze psychoterapia grupowa do ktorej mnie namawiala w zwiazku z jeszcze innym moim problemem jest bezsensu)Cos sie we mnie uspokoilo. Odpowiedz Link Zgłoś