Dodaj do ulubionych

Esperal-czy może nie zadziałać?błagam

02.06.06, 13:02
mam ciotke,byla na terapii,nie pomagla,wiec wszyto jej esperal.ona mimo to
zaczela pic!jej cialo w ogole na to nie reaguje,nie ma tego przed czym
odstrzegal lekarz-zawal,paraliz,smierc.jak to wiec jest?pomogl wszyc jej inny
preparat?placebo?witaminke ktora jest swoistym testem dla niej?czy bedzie
miala silna wo;le?blagam napiszcie,nie wiem czy ona faktycznie pila,czy
rodzina ma omamy juz(nie sadze...) czy mzoe ona zwyczajnie nie ma espaeralu
(bylismy z nia na zabiegu).
Obserwuj wątek
      • baasil Re: Esperal-czy może nie zadziałać?błagam 02.06.06, 18:16
        tragiczna prawda jest taka:jeżeli to ona sama nie chce przestać pić,to żadne
        esperale,zastrzyki,hipnozy,kontrole,zamykanie,przymus,etc. nie pomoże!nie piję
        ponad 3 lata.dopóki sam nie zrozumiałem,że to mój problem,nic nie było mnie w
        stanie powstrzymać od picia.a piłem przez 17 lat.cztery razy brałem zastrzyki
        przeciwalkoholowe,niezliczoną ilość psychotropów.tylko przy pierwszym zastrzyku
        nie piłem pół roku-ze strachu,ale następne przepijałem.ostatni po 14 dniach.nie
        mogłem patrzeć na siebie w lustrze("nawet strach przed śmiercią nie jest cie w
        stanie powstrzymać przed piciem łajzo" - tak do siebie gadałem).dopiero
        świadomość samotności i pustki mego życia(mimo obecności bliskich -
        matki,żony,córki) i słowa,które usłyszałem:"to twoje życie i tylko od ciebie
        zależy co z nim zrobisz"pozwoliły mi dostrzec problem i zacząć się
        podnosić.niestety w tej chorobie tak już jest,że trzeba zaryć w glebę,by
        poczuć,że boli.mi pozwolono upasć bardzo nisko,ale dzięki temu dziś chodzę
        wyprostowany.
        • melaska1 Re: Esperal-czy może nie zadziałać?błagam 02.06.06, 19:31
          dzieki za odp.
          sluchajcie,to wszytsko co piszecie jest jak dla ,mnie zbyt...idealistyczne.nie
          wierze by kiedykolwiek ciotka zrozumiala i przestala pic.tak jest jej po prostu
          wygiodnie!woli gdy jej szumi we lbie,nie lubi codziennosci,nie pottrafi botykac
          sie cieszyc z dnia powszedniego/.2 miechy wytrzymala bez chlania-tyle byla w
          zakladzie. 2 dnia po powrocie zapila.,dlatego wiem,ze moze wytrzymac,ale nie
          chce.nic nie ryzykuje,ma nas rodzine,corke,wie ze nigdy sie od niej nie
          odwrocimy.pije z nudow,bo nie ma lepszych zajec,celow,marzen.dlatego esperal
          byl nasza ostania nadzieja,bo nie wierzymy ze ona kiedykolwiek przestanie!niech
          to zrobi dla nas,wspoluzalenionych,popapranych czlonkow rodziny.sadze ze
          znikomy procent alkoholikow to tacy dojrzali ludzie ktoerzy sami z siebie bez
          bata nad glowa(nop esperalu)przestyaja pic.,
          pytam jednak o taka rzecz-czy sa takie osoby ktore sa OUDPORNIONE NA TEN
          SPECYFIK?ktore dawkujac wodke moga organizm do niej przyzwyczaic majac esperal??
          • baasil Re: Esperal-czy może nie zadziałać?błagam 02.06.06, 20:01
            może nie zadziałać,może ma na tyle mocny organizm,że przeżyje wszywę bez
            uszczerbku,a może ma zaszyte placebo.i tak się nie dowiecie.po co to wam ?to
            jej problem - dopóki za nią nie będziecie chcieli pić,dopóty ona pić będzie.
            wiem,że to cholernie trudne,ale dajcie jej pić,dajcie jej zaliczyć przysłowiowe
            dno,może wtedy będzie się mogła od niego odbić.tylko to musi być jej dno.a wy
            możecie stawać na rzęsach, a i tak nie zrobicie nic ,a tylko będziecie popadać
            w większą frustrację.bo tak niestety działa to choróbsko.
          • tenjaras Re: Esperal-czy może nie zadziałać?błagam 03.06.06, 07:19

            > byl nasza ostania nadzieja,bo nie wierzymy ze ona kiedykolwiek przestanie!
            niech
            >
            > to zrobi dla nas,wspoluzalenionych,popapranych czlonkow rodziny.sadze ze
            > znikomy procent alkoholikow to tacy dojrzali ludzie ktoerzy sami z siebie bez
            > bata nad glowa(nop esperalu)przestyaja pic.,

            po pierwsze tym batem jest właśnie gorzała
            po drugie współuzależnienie wynika z nieświadomości lub ukrytego interesu - oba
            czynniki pomagają alkoholikowi w pijaństwie, albo idź leczyć swoje
            współuzależnienie albo odwal się od ciotki i pozwól jej samej decydować o tym
            co robi

            dopoki nie zrozumiesz tych słów będziesz bardziesz chora niż Twoja ciotka

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka