addicted1 08.06.06, 21:21 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=24228582&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
addicted1 Re: moje dylematy z kiedys 08.06.06, 21:32 Wygląda na to, że nie zrobilem przez rok postępu. Jak sobie przegladam watki sprzed roku, to mam podobne dylematy. Terapia mi ich nie rozwiala. Nie wiem, czy jestem jakis wyjatkowo uwzięty? Czy naprawde nie ma innego sposobu na wyjscie z picia niz przez ogrom strat i strach? Odpowiedz Link Zgłoś
drak02 Re: moje dylematy z kiedys 09.06.06, 13:11 Wygląda na to że jesteś alkoholikiem filozofem:) Odpowiedz Link Zgłoś
e4ska Re: moje dylematy z kiedys 09.06.06, 13:19 Filozof od wodzenia za nos... nie widzącym nic poza własnym:))) Odpowiedz Link Zgłoś
janulodz Re: moje dylematy z kiedys 09.06.06, 13:26 Addi Wziąłbyś się za jakąś konkretną robotę, a nie tracił niepotrzebnie czas na tym forum. Odpowiedz Link Zgłoś
letek17 Re: moje dylematy z kiedys 09.06.06, 15:02 Żadna terapia, lekarstwo, zabieg, czary, gusła nie rozwiążą Twoich problemów za Ciebie. Żeby mózg zaczął myśleź to musi boleć dupa - to dotyczy nie tylko nałogów. Myślę, że Twoja jeszcze za mało boli byś zaczął myśleń a nie kombinować jak by tu bezboleśnie wywinąc się od odpowiedzialności za swoje życie i na innych zwalić swoje problemy. Szkoda czasu - możesz nie zdążyć. Ale to już tylko Twój problem. A uwierz mi, że można przestać pić i być zadowolonym z życia człowiekiem, pomimo że świat w zasadzie się nie zmienił. Ja kiedyś w to nie wierzyłem. Pogody ducha Letek. Odpowiedz Link Zgłoś
addicted1 Re: moje dylematy z kiedys 09.06.06, 19:39 Jakby tu powiedzieć, zeby nie skłamać... Ja nie chcę zwalać swoich problemow. A żeby je rozwiązać wydaje mi się muszę znaleźć przyczynę a nie działać zastępczo. Owszem, mogę sobie powiedzieć na sile,że np. nie ufam ludziom bo piłem, tylko sie na nic nie zda, bo to nie jest prawda, skoro nie ufalem od dawna. Odpowiedz Link Zgłoś
addicted1 Re: moje dylematy z kiedys 09.06.06, 19:42 uzależniłem się od tego forum:) nie moge przestać:) tak podeslalem ten link, bo szukalem swoich starych wypowiedzi. a ze ktos stwierdzil, ze mam problemy z uznaniem sie za alkoholika i ze manipuluje, to wyslalem zeby pokazac, ze to szczere dylematy i sa. Odpowiedz Link Zgłoś
gooch Re: moje dylematy z kiedys 11.06.06, 00:49 addi, dywagując na temat "jakim jestem alkoholikiem i czy w ogóle jestem" marnujesz energię, którą mógłbyś spożytkować rzeczywiście coś zmieniając. Na przykład umawiając sie z jakąś dziewczyną. Nawet jeśli odpowiesz sobie na wszystkie pytania to i tak będziesz musiał zacząć działać - i będzie to trudne. Więc może zacznij już teraz? Odpowiedz Link Zgłoś