a ja pale...

05.07.06, 13:04
witam,
dokonczajac temat: pale srednio 2 papierosy dziennie. czasami zapale 3,
czasami nie zapale przez 2-3 dni. srednio wychodzi pewnie nie wiecej niz 1,
ale niech bedzie ze pale 2. w zwiazku z tym pytanie: czy z takim natezeniem
palenia jestem w tej samej grupie ryzyka, co palacze palacy paczke czerwonych
dziennie? czy groza mi dokladnie te same choroby w dokladnie takim samym
natezeniu, tj, stopniu ryzyka i z takim samym prawdopodobienstwem? nie probuje
sie publicznie usprawiedliwiac, wiem ze jestem uzalezniony od tego wrednego
jednego fajka dziennie (i to na dodatek SUPER LIGHTA), ale pale bo lubie i po
prostu chce wiedziec co mi grozi. na wikipedii przeczytalem, ze ktos kiedys
naukowo udownil, ze 1 cygaro dziennie nie ma negatywnego wplywu na zdrowie. to
moze i ja sie nie truje...?:)
    • zulkatx Re: a ja pale... 05.07.06, 13:33
      Ikish21, jestem pewna, że wypalenie jednego papierosa dziennie nie przynosi
      organizmowi żadnej szkody. Ba, mój kolega lekarz zapala sobie od czasu do czasu
      papierosa, bo twierdzi, że to reguluje poziom cukru we krwi, czego raczej nie
      mówi pacjentom. To tak, jak wypijanie jednego kieliszka wina dziennie. Samo zdrowie.

      Tylko, że ja, kiedy miałam 21 lat, to też wypalałam paczkę na tydzień, a teraz
      mam o dwadzieścia lat więcej i niestety przez te dwadzieścia lat moje
      uzależnienie znacznie się pogłębiło. Od tygodnia nie palę, ale mogę powiedzieć,
      że jeżeli czegoś w życiu żałuję, to właśnie tego, że kiedyś wogóle zaczęłam palić.

      Jednym słowem, moja rada: rzuć to w diabły.
      Pozdrawiam:))
      • ania_pr naprawde? 24.08.06, 16:17
        jesli to prawda, to dobra wiadomosc
        ja mam 19 lat, od roku pale ok. paczke na tydzien i poki co nie zwiekszam tej
        ilosci
    • kropka141 Re: a ja pale... 25.08.06, 01:03
      Niestety palenie nawet kilku papierosów od czasu do czasu powoduje przyśpiesznie tętna, zmniejszenie wymiany gazowej, płytszego oddechu. Może to prowadzić do duszności. Ryzyko raka też się zwiększa. Ale nagorsze jest to że takie palenie okazyjne niestety kończy się w większości przypadków nałogiem, bo organizm automatycznie zwiększa łaknienie na nikotyne. To tak jak narkomani. To że ktoś od czasu do czasu sobie zaćpa nie jest ani zdrowe ani bezpieczne. Gdyby papierosek od czasu do czasu przynosił jakieś korzyści, to pewnie zalecali by nam go lekarze, tak jak zalecają np. picie wina. Nawet jeśli się nie uzależnisz to papieros nic dobrego Ci nie daje
    • kropka141 Re: a ja pale... 25.08.06, 01:10
      Aaa i jeszcze jedno! Piszesz:
      > na wikipedii przeczytalem, ze ktos kiedys
      > naukowo udownil, ze 1 cygaro dziennie nie ma negatywnego wplywu na zdrowie. to
      > moze i ja sie nie truje...?:)
      cygaro może i nie truje i to osobna bajka, ponieważ cygarem się nie zaciaga nikt. Palecze cygar mają raczej problem z np. rakiem wargi albo języka. Papierosem się zaciągasz siejąc spustoszenia wewnatrz siebie
Pełna wersja