zwykladziewczyna5
06.07.06, 02:10
Czy komus z Was, kto pil za duzo, udalo sie po prostu zmniejszyc ilosc i pic
troche, do obiadu, bez upijania sie? Czy trzeba sie upijac albo w ogole nie
pic?
Czy jest dobrze jesli czlowiek woli wypic sam, umiarkowana ilosc, bo w
towarzystwie czuje presje zeby wypic wiecej, wiec woli w ogole nie pic z
ludzmi? Jest to niby "picie do lustra", ale bez upijania, po prostu
delektowanie sie mala iloscia dobrego alkoholu w samotnosci. Co Wy na to?