Kłamstwa i moja bezsilnosc!

19.08.06, 19:11
Pochodze z normalnej rodziny,a moje 2 powazne zwiazki to zwiazki toksyczne.Moj
byly maz to alkoholik-3lata dojrzewalam do rozwodu i udalo sie.Nadmienie,ze
jestem silna kobieta,nigdy nie pozwolilam na jakiekolwiek poniewieranie i tym
bardziej-rekoczyny.A teraz ten drugi.Zauroczyl mnie wspanialym podejsciem do
dziecka,troskliwy,opiekunczy,delikatny,opiekujacy sie chora mamą,ale mlodszy
ode mnie.2 lata bylo bez fajerwerkow z mojej strony,a on zakochany bez
pamieci.Z zasady dosc surowo traktuje mezczyzn.Po smierci jego mamy
zamieszkalismy razem.Rok bylo ok,ale po pewnym czasie zaczely znikac drobne
kwoty pieniedzy.On nadal czuly,do rany przyloz.W maju dowiedzialam sie o
internetowym porozumieniu dusz z inna-oczywiscie on nic nie czul tylko
zabraklo mu asertywnosci i chcialbyc mily.Nastepnie z mojego konta zabral
200zl wyciagajac w nocy karte do bankomatu,narobil dlugow na okolo 4tys (bo w
pracy nie ukladalo sie).A wczoraj dowiedzialam sie ze zawalil rok studiow,a co
najlepsze co drugi weekend wychodzil raniutko na zajecia i poszlo kolejne 4
tys.On widzi problem.Mowi ze jest w nim jakis ogromny strach.chce sie leczyc.A
ja jestem przerazona.Co robic?Czy ktos spotkal sie z czyms takim.Zanim
poznalismy sie-takze klamal,czesto bez sensu i powodu.Twierdzil,ze
nadopiekunczosc duzo starszych rodzicow nauczyla go tego.Poza tym jest bardzo
kochany.PORADZCIE
    • ania.ania3 Re: Kłamstwa i moja bezsilnosc! 19.08.06, 21:44
      Iwo,

      Spotkałam się z czymś podobnym, ale w łagodniejszej wersji. Nie dotyczyło to
      jednak osoby bardzo mi bliskiej. Jedyne, co mogę Ci doradzić, to albo
      namawianie Twojego faceta na wizytę u specjalisty, albo RACZEJ Twoja wizyta u
      specjalisty, który pomoże Ci zrozumieć sytuację, może wyjaśni, skąd to się
      bierze...

      Pozdrawiam i trzymam kciuki!
      • iva318 Re: Kłamstwa i moja bezsilnosc! 19.08.06, 22:04
        Dzieki Aniu.On juz podjal terapie,ale nawet przed psychologiem paralizuje go
        strach przed prawda,pomimo ze sam studiuje pedagogike i wie,ze psycholog nie
        bedzie robil mu wyrzutow.
        Natomiast ja takze pojde do specjalisty bo taka silna,wiedzaca czego chce
        kobieta jak ja-zaczynam popadac w jakis lek przed kolejnym dniem.Czuje sie jak
        na bombie zegarowej.To 1000razy gorsze niz zycie z alkoholikiem bo alkoholik
        jest przewidywalny w swoim zachowaniu,a ten -zupelnie nie.On jest taki lagodny i
        tak bardzo wzbudza zaufanie!Jednak kazdą z bliskich osob,czy to rodzine,mnie czy
        znajomych-kazdą bez wyjątku oklamal lub oklamuje!!!Robi to po mistrzowsku i sam
        sie z tym koszmarnie meczy twierdzac ze nie panuje nad sobą i swoim zyciem.
        • ania.ania3 Re: Kłamstwa i moja bezsilnosc! 20.08.06, 14:36
          To super, że podjęłaś decyzję o pójściu do specjalisty. Myślę, że bardzo Ci się
          przyda zrbienie czegoś dla siebie, pomyślenie i zatroszczenie się o siebie, bo
          choć on jest ważny, to Ty jesteś ważniejsza!!!! Pozostaje mi tylko życzyć Ci
          wytrwałości i dużo siły...
          Pozdrawiam serdecznie!
        • cirkon Re: Kłamstwa i moja bezsilnosc! 21.08.06, 12:04
          > Jednak kazdą z bliskich osob,czy to rodzine,mnie czy
          > znajomych-kazdą bez wyjątku oklamal lub oklamuje!!!Robi to po mistrzowsku i
          sam sie z tym koszmarnie meczy twierdzac ze nie panuje nad sobą i swoim zyciem.

          A co, jeśli to również kłamstwa...? :-(

          pozdr., C.
          • iva318 Re: Kłamstwa i moja bezsilnosc! 21.08.06, 12:39
            Nie rozumiem Cirkon? Jego kłamstwa zakonczyly sie konkretami;dlug
            finansowy,skreslenie z listy studentow itd.Wyjasnij mi proszę,co miałes na myśli.
            • martka24k Re: Kłamstwa i moja bezsilnosc! 18.09.06, 20:50
              Problem twojego chłopaka został fachowo sprecyzowany. Jest to kłamstwo
              patologiczne.
              Istota zaburzenia polega na nieumiejętności odróżniania prawdy od tworów
              fantazji. Człowiek wierzy, że jego fantazje są prawdą i działa tak, jakby były
              one faktami. Kłamstwo patologiczne przybierać może postać fantastycznych
              opowieści, których jedyną wadą jest to, że nie pokrywają się z rzeczywistością.
              Opowieści te mogą być rozwijane i podtrzymywane przez długie lata. Dotyczyć
              mogą domniemanego wykształcenia, odbytych podróży lub znajomości ze sławnymi
              ludźmi. Czasami opowieści te mogą przypominać urojenia.
              Zaburzenie to nazywane jest również zespołem Delbrück’a lub pseudologią. Należy
              do rzadkich zespołów psychiatrycznych.
              Miałam ten sam problem ze swoim chłopakiem i dobrze Ci radzę zastanów się! Ja
              tego nie zniosłam, odeszłam, nie żałuję. Zagubiłam się razem z nim, musiałam.
              Do dzisiaj nie wiem, co było prawdą a co nie. Pozdrawiam.
Pełna wersja