iva318
19.08.06, 19:11
Pochodze z normalnej rodziny,a moje 2 powazne zwiazki to zwiazki toksyczne.Moj
byly maz to alkoholik-3lata dojrzewalam do rozwodu i udalo sie.Nadmienie,ze
jestem silna kobieta,nigdy nie pozwolilam na jakiekolwiek poniewieranie i tym
bardziej-rekoczyny.A teraz ten drugi.Zauroczyl mnie wspanialym podejsciem do
dziecka,troskliwy,opiekunczy,delikatny,opiekujacy sie chora mamą,ale mlodszy
ode mnie.2 lata bylo bez fajerwerkow z mojej strony,a on zakochany bez
pamieci.Z zasady dosc surowo traktuje mezczyzn.Po smierci jego mamy
zamieszkalismy razem.Rok bylo ok,ale po pewnym czasie zaczely znikac drobne
kwoty pieniedzy.On nadal czuly,do rany przyloz.W maju dowiedzialam sie o
internetowym porozumieniu dusz z inna-oczywiscie on nic nie czul tylko
zabraklo mu asertywnosci i chcialbyc mily.Nastepnie z mojego konta zabral
200zl wyciagajac w nocy karte do bankomatu,narobil dlugow na okolo 4tys (bo w
pracy nie ukladalo sie).A wczoraj dowiedzialam sie ze zawalil rok studiow,a co
najlepsze co drugi weekend wychodzil raniutko na zajecia i poszlo kolejne 4
tys.On widzi problem.Mowi ze jest w nim jakis ogromny strach.chce sie leczyc.A
ja jestem przerazona.Co robic?Czy ktos spotkal sie z czyms takim.Zanim
poznalismy sie-takze klamal,czesto bez sensu i powodu.Twierdzil,ze
nadopiekunczosc duzo starszych rodzicow nauczyla go tego.Poza tym jest bardzo
kochany.PORADZCIE